to przede wszystkim sila spokoju (w przeciwienstwie do mnie)

)). Tworzymy
bardzo zgrany zespol i dobrze sie rozumiemy tzn. jesli ja jestem jak ogien to
on jak woda - rozni a jednak podobni

DD.
Jest delikatny i czuly. Oczywiscie zachowuje sie rowniez jak typowy facet -
musi byc poglaskany, musze podawac mu syropek jak boli go gardzilko itp.
Uwazam, ze te jego zachowania sa przeslodkie. Uwielbialm jak puka mi w
brzuszek i mowi: eeee bobas, jestes tam? Mam wrazenie, ze chcialby
sprowokowac synka, zeby mu odpowiedzial, no pewnie ojciec, ze tam jestem

DD.
Jest moim najwiekszym szczesciem, ktoremu ufam i na ktorym polegam, aha
jeszcze moge dodac, ze to moj najwiekszy przyjaciel i niesamowity kochanek
(hihihi). Uwielbiam sie z nim kochac (teraz jest to niestety baaardzo
utrudnione, z powodu ciazy

, ale mam nadzije, ze niedlugo ostro
zaszalejemy

DD).