Dodaj do ulubionych

Coś o Jagódce...

09.03.05, 14:57
Nie mogłam sobie odmówić przybycia dziś na forum i zakomunikowania Wam, że
moja córeczka Jagódka ma dziś trzecie urodziny. smile
Przed jej pierwszymi urodzinami napisałam prosto z serca taki post o Niej i
dziś nic lepszego nie przychodzi mi do głowy. Postanowiłam więc zamieścić
jeszcze ten sam tekst. Nic się nie zmieniło, nadal kocham ją nad życie, tylko
jest coraz piękniejsza. smile
Oto co napisała szczęśliwa mamusia roczje wówczas panienki:

Kochane dziewczyny
w najbliższą niedzielę moja córeczka kończy roczek. Pierwszy roczek jej życia
i mój pierwszy roczek w jej przecudownym
towarzystwie.
Roczek, w czasie którego moje serce z dnia na dzień napełniało się
najcieplejszymi uczuciami, największą radością i coraz
większym wzruszeniem. Dziś nie mogę w to uwierzyć, ale ani razu nie byłam na
nią zła, ani razu nie znudziłam się ani nie
zmęczyłam jej obecnością. Jej płacz i zły humorek były dla mnie zawsze
tragedią, a jakiekolwiek problemy ze zdrowiem napawały
przerażeniem.
Dziękuję Najwyższemu, że pozwolił mi doświadczyć tej bezgranicznej miłości,
że dał nam tę śliczną istotkę, której słodycz nie da
się opisać żadnymi słowami.
Codziennie obserwuję, jak Jagódka poznaje świat, jak nawiązuje coraz
silniejszą więź z kochającym ją z całego serduszka starszym
braciszkiem. Jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu, to ten, w którym mój
synek powiedział mi spontanicznie, że mnie kocha.
Ale chyba najpiękniejszym z najpiękniejszych był ten, kiedy powiedział to
samo swojej siostrze.
I jeszcze ten, w którym zasłonił wózeczek z maleńką
Jagódką przed nadjeżdżającą ciężarówką (myślał, że nas przejedzie, co było
raczej niemożliwe) i wołał: "Nie jedź, moja Jadoda".
Jedyne, co mąci dziś moją radość, to to, że mój synek, jako moje pierwsze
dziecko, nie mógł się cieszyć mamusią tak spokojną,
zdystansowaną i cierpliwą, jak to przypadło w udziale Jagódce. Przeżycia
związane z pierwszym macierzyństwem były dla mnie dużo
trudniejsze. Ale staram się, jak mogę, aby to wszystko nadrobić.
W niedzielę będziemy świętować rocznicę pięknego wydarzenia, jakim było
pojawienie się w naszej rodzinie małej Jagódki. Wniosła
w nasze życie wiele radości, czułości i szczęścia. Zrobię wszystko, aby była
szczęśliwa.
Obserwuj wątek
    • dzida133 Re: Coś o Jagódce... 09.03.05, 15:26
      HEJ !!!!

      Dużo buziaków dla Twojej Jagódki od mojej Jagódki, która ma jutro pierwsze
      urodzinki !!!!! Ale będzie tort....pycha !!

      pozdrawiam,
      Monika
      • kalina_p Re: Coś o Jagódce... 09.03.05, 16:15
        Dla obu Jagódek - najlepszego!!!
        • tyska_edziecko Re: Coś o Jagódce... 09.03.05, 18:59
          Agata pamiętam Cię z forum jeszcze z czasów przedciążowych smile Potem widziałam
          Twoją śliczną Maleńką Córeczkę na zdjęciach. A dziś życzę Jej najlepszych
          rzeczy, które mogą Jej się w życiu przydarzyć, a o których jeszcze nikt z nas
          nie wie. Serdecznie Was pozdrawiam smile
          tyska
          • agata_to_ja Re: Coś o Jagódce... 10.03.05, 10:47
            No miło mi Tyska, że mnie pamiętasz, zwłaszcza po tych dziesiątkach maili,
            które wymieniłyśmy smile Szkoda, że tak sie urwało...
            pozdrawiam bardzo ciepło
            agata
    • agacz2905 Re: Coś o Jagódce... 09.03.05, 21:06
      Agato, przekaż ode mnie Jagódce słodkiego urodzinowego całusa i życzenia samych
      dobrych rzeczy w życiu - niech się Panna Jagoda zdrowo i szczęśliwie chowasmile A
      Tobie - pociechy z córy, ale z Szymka przecież TEŻ, prawda??wink)
      Agnieszka
    • pia_ Re: Coś o Jagódce... 10.03.05, 13:39
      Buziaki dla Jagody od Jagodzianki, która kilka dni temu miała 18-tkę (czyli
      skończyła 1,5 roku). Niech żyją wszystkie JAGODY smile)))
      • agata_to_ja Re: Coś o Jagódce... 10.03.05, 14:31
        Moja to też Jagodzianka smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka