el_jot
18.03.05, 09:41
Witajcie.
Jestem od dwóch miesięcy mamą. Na spacery chodzę z małą od trzeciego tygodnia
jej zycia, a w tym tygodniu wybrałysmy się autobusenm do pobliskiego Centrum
Handlowego. I w związku z tym mam pytanie: jak sobie radzicie z wychodzeniem
z autobusu niskopodłogowego z głębokim wózkiem? Ja jestem przerażona, o ile z
wejściem nie mam problemu, to nie wiem jak wyjść z tego niby niskopodłogowego
autobusu. Wysiadałam przodem i okazało się że jest tak wysoko, że wózek
zawiósł mi w powietrzu. I wiecie co było w tym wszystkim najgorsze: że do
autobusu wsiadało parę kobiet i żadfna sama nie ruszyła się żeby przytrzymać
wózek i postawić na ziemi

(((dopiero jak krzyknęłam że któraś pomogła to
jedna z łaską mi pomogła

((A może lepiej wychodzić tyłem do drzwi, wtedy
widzę czy wózek już koła już stoją na ziemi. Wiem, zę najlepiej poprosić
kogoś w autobusie o pomoc, ale wiecie jak to jest jak się mieszka w
WArszawie...Wolałabym sama sobie poradzić. Przez to wydarzenie mam traumę i
nie wiem czy zdecudyję się sama jeszcze raz pojechać autobusem.