Dodaj do ulubionych

CESARKA BOLI??!!!???!!!

20.03.05, 10:30
Co prawda minęło już 8 miesięcy, ale tak mi sie jakos przypomniało...Miałam
cesarskie cięcie po kilku godzinach nieudanych prób rodzenia naturalnie. I
musze powiedzieć że CESARKA TEŻ BOLI!!!! Czułam jak mnie tną, grzebią w
brzuchu, wyciągają małego....dopiero zszywania nie czułam. Znieczulili mnie
od pasa w dół do kręgosłupa oxytocyną. Czy to moje paranoje czy Was też
bolało podczas tego zabiegu????
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 10:41
      Ja wszystko czułam, ale to nie był ból.
      Dziwne uczucie, jak ktoś gmera Ci w brzzuchu, hehe
      Bardziej bałam się znieczulenia, które kiedyś już miałam i bolało okropnie. Na
      szczęście to przy porodzie było jak ukłucie szpilką. I moje strachy okazały się
      na wyrost.
      Podczas cc najbardziej stresował mnie moment wyjęcia dzidzi, bo wydawało mi
      się, że to będzie jak wyrwanie drzewa z korzeniami. I znów okazało się, że się
      niepotrzebnie straszyłam.

      Za to mój mąż o mało nie spadł z krzesła, gdy lekarz zaparł się o niego
      podczas "wypychania" dzieciaczka. A... i spojrzał jeszcze w lampę (mąż, a nie
      lekarz), w której odbijał się mój rozpruty brzucho. Spocił się jak mysz - hehe
      • mufka51 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 19:38
        Znieczulenie podpajęczynówkowe znosi czucie bólu ,nie dotyku.Jeżeli kobieta
        powykonaniu znieczulenia czuje ukłucie,potrafi rozpoznać "ciepło-zimno",to
        zabieg nie może być rozpoczęty.I tyle.
    • 18lipiec Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 10:45
      Wprawdzie nie mialam ani cc ani nie rodziłam ale wydaje mi się jasną sprawą że
      tnięcie skóry, grzebanie w bebechach, zszywanie BOLI.
      • lola211 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 10:50
        Przy znieczuleniu?
        • 18lipiec Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 12:23
          znieczulenie kiedyś puszcza prawda?
          • wegatka Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 12:46
            18lipiec napisała:

            > znieczulenie kiedyś puszcza prawda?

            Prawda, ale zdecydowanie nie powinno puścić w trakcie zabiegu.
            • 18lipiec Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 13:26
              A prawda, zdecydowanie nie w trakcie.

              Ale moja koleżanka która miała cesarkę, oczywiście miala znieczulenie ale
              czula, jak ją kroją, jak jej wyjmują dziecko - choć jak mówiła nie bolało, ale
              czuła...
              • wegatka Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 17:39
                18lipiec napisała:


                > Ale moja koleżanka która miała cesarkę, oczywiście miala znieczulenie ale
                > czula, jak ją kroją, jak jej wyjmują dziecko - choć jak mówiła nie bolało, ale
                > czuła...



                A to jest akurat jak najbardziej normalne smile
              • michiko Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 09:32

              • michiko no tak 18lipiec jako ekspert od cesarek..... 21.03.05, 09:33
                jak to dobrze ze na wszystkim sie zna
                • 18lipiec o co ci chodzi frustratko??????? 21.03.05, 10:25
                  co takiego napisałam?

                  że słyszałam od koleżanki?
                  że to normalne że boli?
                  że nie powinno boleć podczas znieczulenia?


                  która z tych rzeczy jest nie taka?
      • mufka51 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 19:31
        To NIEMOŻLIWE,zeby "do kręgosłupa "oxytocyną.To była marcaina.
    • catalinka Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 10:50
      A ja bólu jako takiego nie czułam, tylko w lampie widziałam dość dobrze co mi
      robili. Pierwszą cesarkę miałam w znieczuleniu ogólnym i to właśnie było
      okropne. Córcię zobaczyłam dopiero jak się obudziłam. Koszmar!!!!
      Pozdrawiam
      Kasia
      • sowa_hu_hu Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 10:55
        gdybym miała miec sesarke to tylko w znieczuleniu ogólnym... poprostu bałabym
        sie świadomosci że mnie tną...
        choc po zabiegu usunięcia źle rozwijającej sie ciazy gdzie miałam zniecuzlenie
        ogólne nie mogłam sie dobudzić przez 4 godz i to było koszmarne to jednak
        zdecydowałabym sie przy cesarce na takie własnie...
        • kingusi Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 10:59
          sa na emamie 2 fora prywatne:
          'cesarskie ciecie' i
          'dlaczego wybralyscie cesarke'.
          Bardzo duzo tam jest wiadomosci ktore na pewno rozwieja wszystkie twoje
          watpliwosci i odpowiedz na wszystkie twoje pytania.Sa tam nawet zdjecia z
          cesarki!
      • jagna_jagna Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 12:07
        Dlaczego w znieczuleniu ogólnym okropne?


        catalinka napisała:

        > A ja bólu jako takiego nie czułam, tylko w lampie widziałam dość dobrze co mi
        > robili. Pierwszą cesarkę miałam w znieczuleniu ogólnym i to właśnie było
        > okropne. Córcię zobaczyłam dopiero jak się obudziłam. Koszmar!!!!
        > Pozdrawiam
        > Kasia
        • catalinka Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 15:05
          Bo nie miałam kontaktu z maluszkiem. To naprawdę ważne. Pozdrawiam
          Kasia
    • sta.ania Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 11:09
      Osobiście przeszłam i poród naturalny ( 1-sza ciąża) i cesarke. Jeśli miałabym
      rodzić jeszcze raz to tylko cesarka!!!!!!!!!! Rewelacyjne roawiązanie.
    • black_currant Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 12:32
      Ja miałam cesarkę w ZZO i nie czułam nic (tzn. czułam, że coś się dzieje, ale
      zupełnie bez bólu).

      A czy jesteś pewna, że w kręgosłup podano Ci oxycotynę?

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
    • wegatka Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 12:52
      Z tego co wiem, to przy dobrze wykonanym ZZO nie powinno nic boleć. Ja niestety
      miałam pecha. Kopiuję tu swoją wypowiedź z innego wątku:

      Miałam dwie cesarki, pierwsza w znieczuleniu ogólnym, druga - ZZO i jestem takim
      dziwolągiem, który ZZO nikomu polecać nie będzie. Po prostu miałam pecha i
      trafiłam na panią anestezjolog, która była partaczem. Przed zabiegiem wszyscy
      mnie zapewniali, że jest bardzo bezpieczny i że będę czuć moment rozcinania
      powłok brzusznych i jakieś szarpnięcia ale to z pewnością nie będzie ból.
      Faktycznie na początku nie wiele czułam ale im głębiej lekarz ciął, tym bardziej
      zaczynało mnie boleć. Niestety znieczulenie się nie udało i zabieg robiono w
      zasadzie na żywca. Ja myślałam, że z bólu skonam, momentu wyjmowania dziecka nie
      pamiętam - zemdlałam. Od męża wiem, że Pani anestezjolog została ostro
      wyproszona z sali i zastąpił ją inny lekarz, który do zszywania podał mi już
      narkozę. I taki oto miałam przyjemny poród z ZZO.
      Jak widać wsztystko zależy jednak od tego kto znieczulenie podaje.
      • dna2 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 13:02
        z calym szacunkiem ale ja bym ta babe do sadu lekarskiego podala!Ona cie po
        prostu nie znieczulila, mialas szczescie, ze ci sie w naczynie nie wkula , bo
        bys juz nog nigdy nie poczula.
      • sta.ania Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 13:03
        nie jesteś jedna, ja miałam zzo przy naturalnym - wolałabym tego nie pamiętać!
        Cesarkę miałam zniecz PP i 10 razy przed podaniem już na stole oper. zadałam
        pyt. czy na pewno działa!
      • mamadwojga WEGATKO, mnie też bolało!!!! 20.03.05, 15:29
        DWA RAZY!!!! Moje obie cesarki zaczynały się znieczuleniem zewnątrzoponowym a
        kończyły: pierwsza -dostrzyknięciem w rękę jakiegoś środka który mnie uśpił,
        druga- pełnym znieczuleniem z intubacją itp (potem miałam normalną operację bo
        się okazało że mam w brzuchu ogromne zrosty po pierwszej cesarce i lekarz mi
        przez prawie dwie godziny to operował i przywracał do stanu normalnego). Za
        każdym razem czułam okropny ból przy rozcinaniu brzucha i przy moim wydzieraniu
        się i krzyku z bólu byłam dopiero usypiana. Najprawdopodobniej na mnie takie
        znieczulenie po prostu nie działa. Nie jestem z gatunku panikar, naprawdę.
        Cesarki wspominam bardzo niemiło. Jest to kolejny z wielu powodów dla których
        nie zamierzam rodzić więcej dzieci. Dotychczas o tym nie pisałam bo nie
        chciałam nikogo niepotrzebnie straszyć ale skoro temat się tak rozwinął to
        popieram słowa Wegatki: "...jestem takim dziwolągiem, który ZZO nikomu polecać
        nie będzie..."
        • sowa_hu_hu u mnie zzo nie podziałało bo... 20.03.05, 15:42
          ... bo anestezjolog wstrzyknał mi dawke i polazł.... juz nie przyszedł
          oczywiście... dawka była za mało... bolało ja nie wiem co... a zzo wydłuzyło mi
          tylko poród ale nie złagodziło bólu w zaden sposób... wtedy myslałam ze ja mam
          taki organiz i na mnie to nie działa dopiero tutaj na forum dowiedziałam sie ze
          dostrzykuje sie jak nie ma efektu...
          kolejnym razem na pewno zapłace za zzo! wtedy nie płąciłam i chyba dlatego mieli
          mnie w tyłku głęboko...
          • ola2004 cc. 20.03.05, 17:30
            Ja miałam cesarkę, znieczulenie podpajęczynówkowe, zero bólu! Znieczulenie -
            lekkie ukłucie, którego prawie wcale nie poczułam, przez cały zabieg nie czułam
            nic, miałam usmiech na twarzy, lekko poczułam, jak wyjmują dzidzię, absolutnie
            nie było to nieprzyjemne uczucie! Od razu zobaczyłam Maleństwo, ucałowałam,
            przywitałam, po łzach szczęścia, szycie także bez bólu. Po prostu całą uwagę
            skupiłam na przyjściu na świat dzidzi, nia myślałam o sobie od pasa w dół, nie
            patrzyłam w lampę, żeby się nie trząść z emocjismilePo zabiegu nie czułam nic, jak
            znieczulenie przestało działać, parę razy środek przeciwbólowy, jak tylko coś
            zaczęłam czuć. Trochę później ciągnie przy wstawaniu z łóżka, ale po porodzie
            s.n., też często jest ciężko! Rana zagoiła się szybko i wzorowo. Obserwując
            koleżanki z sali, po s.n., to ja się najmniej się nacierpiałam. Problemów z
            karmieniem nie miałam w ogóle, mąż jak mnie zobaczył, to myślał, że żartuję, że
            już po - bo byłam cała w skowronkach. Parę dni po - wyjęcie szwów, bolało, ale
            parę sekundsmile Następne dziecko też chciałabym urodzić przez cc. Jest to moja
            subiektywna opinia, i dotyczy tylko moich przeżyć, tym samym nikogo nie
            namawiam do cc., opisałam jak było ze mną.
            Pozdrawiam!
        • wegatka Re: WEGATKO, mnie też bolało!!!! 20.03.05, 19:40
          mamadwojga napisała:

          > Cesarki wspominam bardzo niemiło. Jest to kolejny z wielu powodów dla których
          > nie zamierzam rodzić więcej dzieci.


          Mamodwojga, ja mam po drugim porodzie podobnie.
    • dna2 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 13:15
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16146
    • driadea Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 13:18
      Mnie nie bolalo, ale mialam znieczulenie podpajęczynówkowe, które całkowicie
      blokuje. Po operacji trochę bolało, ale obeszłam się bez środkow p/bólowych.
      Pozdrawiam, Aga
    • dna2 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 13:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=20402723&a=20402723 -i tu
      • utalia Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 13:59
        Mnie rowniez nie bolalo. Owszem czulam jakby moj brzuch byl skorzanym
        plecakiem, z ktorego ktos cos chce wyciagnac ale nie moze tego znalezc. Nie
        bylo to nieprzyjemne. Trwalo krotko. Natomiast po odpuszczeniu znieczulenie
        owszem bolalo mnie ale raczej zwijanie sie macicy niz sama rana pooperacyjna.
        Prawdziwy bol poczulam kiedy po 2 dniach pierwszy raz wstalam. Poczulam jakby
        mi sie tam wszystko urwalo i po przejsci kilku krokow pomyslalam, ze "ladnie"-
        teraz to bede pewnie na nowo uczyla sie chodzic. Ale do wieczora juz nie mialam
        najniejszych problemow. Na 5 dzien po operacji juz poszlam na pierwszy spacer
        ok. 1-2 km. Utalia
    • lila1974 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 14:30
      W pierwszym poście podeszłam do tematu lekko, ale widzę, że temat się rozwinął
      na poważnie, więc ...

      Jak już wspomniałam bałam się znieczulenia, gdyż przy innej okazji czułam, że
      mi kręgosłup rozrywa. Na moje szczęście okazało się, że znieczulenie przy
      cesarce nie jest bolesne (coś tam mi wytłumaczono, że jest tego mniej i w
      płytsze partie niż przy operacji). Wrażenie grzebania mi w brzuchu miałam, ale
      absolutnie nie było bolesne.
      Jedyne co mnie zaskoczyło, to to, że trzęsłam się już po wszystkim chyba 4
      godziny. Uważam jednak, że to z emocji, a nie jakiś efekt znieczulenia.
      Przewieziono mnie na salę pooperacyjną ok. 16:00 a gdzieś o 24:00 poproszono
      mnie o zejście z łóżka do toalety (jeśli tak można nazwać ten słoiczek na
      krzesełku). Oczywiście do przyjemności to nie należało, ale też żadna tragedia
      (pomagała mi pielęgniarka). O 5:00 zwlekłam się z łóżka już o własnych siłach i
      dokonałam pierwszej toalety.

      Każda cesarka jest inna i zachęcanie, czy odradzanie wynika tylko z
      subiektywnych odczuć "rodzącej".

      Przy drugim porodzie miałam nadzieję, że znów zrobią cesarkę i będzie "po
      ptokach", ale nie. Lekarz trafił mi się ambitny. Miałam w stosunku do niego
      mordercze zamiary. Urodziłam jednak o własnych siłach i chociaż zaraz po
      porodzie odgrażałam się - nigdy więcej, to teraz już się nie boję.

      Gdybym tylko mogła zafundować sobie trzecie dzieciątko, to nie zamartwiałabym
      się już o sposób porodu. Jeden i drugi mają swoje dobre i złe strony.
      Bardziej szkodzimy sobie właśnie wyolbrzymianiem problemu.

      Do WEGATKI
      Szczerze współczuję!
    • ania.silenter_exunruzanka Nie bolało 20.03.05, 14:40
      dopiero kilka godzin po zabiegu, kiedy znieczulenie przestało działać.
      pozdrawiam
    • maadzik3 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 21:43
      Nie, cesarka mnie nie bolala, ale PO - o tak. No, ale to jak juz zlazlo
      znieczulenie.
      Magda
    • 3gumisie Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 20.03.05, 22:27
      Witam drogie Mamy, ja miałam cc przy znieczuleniu od pasa w dół
      (podpajęczynówkowe chyba?), czułam dotyk, ciepło w tym miejscu, ale nie ból, co
      więcej jedna z lamp nad stołem gdzie był przeprowadzany zabieg była przepalona.
      Widziałam w niej wszystko, jak przecinają skalpelem kolejne powłoki, jak
      rozcinają macicę, WIDZIAŁAM MOJE DZIECKO ZANIM JE WYJĘTO I PRZECIĘTO PĘPOWINĘ,
      to robi ogromne wrażenie, takiego zabiegu nie da się zapomnieć zwłaszcza, że
      widziałam wszystko jak w lustrze, bardz się cieszę swoją drogą, że miałam taką
      okazję. Potem widok zszywanych "bebechów" nie był już tak interesujący. Dopiero
      po zabiegu powiedziałam lekarzom, że wszystko widziałam! Byli w szoku, że nie
      zemdlałam, ale nie są mi straszne takie widoki. Więc nie ma się czego bać, a w
      moim przypadku było to jeszcze bardziej niesamowite.
      Pozdrawiam serdecznie
      Gosia
    • grzalka Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 09:21
      Oksytocyną to raczej nie znieczulają.
      Mnie samo cięcie nie bolało, zaczęło boleć dopiero jak przestało działać
      znieczulenie.
      • karolina73 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 10:17
        Hej ja również miałam cc i mam miłe wspomnienia. Szybki poród 45 minut i masz
        już za sobą. Znieczulenie podpajęczynowe (jak zaszczyk) a potem? Na pewno nie
        ból czułam dotyk szarpnięcia i to wszystko. Gdy byłam na sali pooperacyjnej
        strasznie mnie trzęsło z zimna (podobno tak jest po tego typu znieczuleniu) a
        potem miałam problemy z chodzeniem ale jak to się ma w stosunku do widoku
        maluszka Dziewczyny nie macie się czego bać cc naprawdę nie boli Ciekawa jestem
        gdzie i w którym szpitalu rodziły te dziewczyny które twierdzą, że cc boli bo
        to jest wręcz niemożliwe żeby robili cc na żywca pozdrawiam
        • wegatka Do Karoliny73 21.03.05, 15:50
          To się może wydawać niemożliwe ale niestety tak było. Gwarancji na to, że każdy
          anestezjolog jest super dobrym fachowcem nikt nie daje. Nie wiem, czy
          przeczytałaś dokładnie to co napisałam wcześniej ale powtórzę, że ból okropny
          czułam i pewnie nikt z lekarzy specjalnie tego nieudanego znieczulenia wcześniej
          nie planował.

          Jaki bym miała interes w opisywaniu mojego przypadku, gdyby tak w rzeczywistości
          nie było?
          Myślę też, że Twoje udane i przyjemne CC nie może być 100% zapewnieniem dla
          innych, że ich porody będą wyglądać podobnie.

          P.S. Rodziłam w Częstochowie w szpitalu na Parkitce, Mamadwojga pewnie gdzieś we
          Wrocławiu smile
    • natiz Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 10:20
      Miałam dwie cesarki, ale w znieczuleniu ogólnym (narkoza), bo trzeba było
      działać bardzo szybko. Kiedy sobie przypominam jak zachłannie wdychałam
      lekarstwo, żeby "twardo" zasnąć i nic nie czuć to śmiech mnie ogarnia!Ból
      (potworny) czułam po przebudzeniu, ale szybko podano mi jakiś narkotyk i byłam
      tak odprężona i szczęśliwa, że obdzwoniłam całą rodzinę (wszyscy byli w szoku
      jak mówiłam, że właśnie przed chwilą urodziłam dziecko, hihi)
    • b_marta26 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 16:16
      oxytocyna to nie jest środek na znieczulenie tylko lek a raczej hormon
      pobudzajacy akcje porodową.
      • melka_x Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 16:37
        ale faktycznie bolalo, czy moze bolem nazywasz uczucia przy zszywaniu,
        wyciaganiu itd? Moim zdaniem te odczucia sa zdecydowanie nieprzyjemne, ale
        jesli znieczulenie jest wykonane prawidlowo, nie ma mowy o bolu.
        • allga Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 17:14
          No właśnie! ZZO miałam przy cesarce i wcześniej przy artroskopii kolana.
          Czułam "działania" na moim ciele (przy operacji kolana strasznie mną
          szarpali!!!!), ale o b ó l u nie było mowy!

          A przed artro facet mnie zapytał, którą nogę będą mi operować? Bardzo mnie to
          pytanie zdziwiło, bo qrcze po co mu to wiedzieć? Przecież i tak lecimy od pasa
          w dół po całości! A tu widzisz zaskoczenie! Jak schodziło znieczulenie po
          operacji, kiedy nogę zdrową mogłam już zgiąć w kolanie, to w tej operowanej
          dopiero zaczynałam ruszać palcami! Taka panie teraz technika!!!!!

          Co innego "mieć czucie" a co innego "czuć ból"!!!!!
          Dziewczyny! Nie straszcie tych, co mają to przed sobą!!!!!!
        • magdalena1811 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 17:14
          A może w moim przypadku chodziło o to że znieczulenie oxytocyną działa dopiero
          po 20 minutach(gdzieś tak wyczytałam) a oni rozcięli mnie od razu bo już
          gryzłam z bólu każdego kto był przy stole operacyjnym. Byłam już od kilku
          godzin w strasznych bólach partych i wskazany był pośpiech. Z tago wszystkiego
          mój maluszek urodził się z dwoma wielkimi krwiakami podokostnowymi na
          główce.... Ale i tak myślę że zdecydowałabym sie na to wszystko jeszcze nie
          raz. Czego sie nie robi dla tych małych istotek....
      • magdalena1811 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 17:18
        ??????????????W karcie mam napisane: zastosowao znieczulenie:oxytocyna.??????
        • magdalena1811 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 17:28
          O kurde! Ale ze mnie gapa! W karcie mam napisane że zastosowano znieczulenie
          PRZEWODOWE a leki podawane w czasie I i II fazy porodu to OXYTOCYNA!!!
    • mimi03 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 21.03.05, 22:03
      Ja zaraz po przebudzeniu czułam się świetnie, jak nowo narodzona.Moja córka
      również nie mogła własnymi siłami pojawić się na świecie, główka nie chciała
      wejść do kanału rodnego.Tak naprawdę o mały włos a........nie byłoby
      ciekawie.Teraz jest wspaniałą, najukochańszą istotką.
    • lila1974 Re: trochę obok tematu 22.03.05, 08:25
      Wybaczcie dziewczyny, że odejdę trochę od tematu, ale coś mi się przypomniało.
      Jako, że mam wodonercze, byłam operowana już parę razy. Za ktorymś kolejnym
      wymyślono, że zastosują jakąś metodę endoskopową, czyli mała dziurka w plecach
      i wprowadzają coś do środka. Zabieg był wykonywany w znieczuleniu
      zewnątrzoponowym właśnie, czyli pełna świadomość, bólu - 0. Ale wcześniej
      dostałam jakiegoś "głupiego jasia", no i z tą moją świadomością jednak było coś
      nie tak.
      I tu mała dygresja.
      Do szpitala szłam ze śpiewem na ustach, bo skierował mnie lekarz cud urody i
      uszczęśliwiała mnie myśl, że będę mogła do woli sobie podziwiać. Panną będąc -
      wolno mi. Oczywiście te maślane oczy starałam się ukrywać, bo na tym oddziale
      facet wzbudzał zachwyt ogólny i głupio być jedną z wielu (pielęgniarki też).
      Udawałam więc, że wogóle mnie nie interesuje i nie rozumiem o co ten szum, jak
      wchodzi na salę.
      No i sprawa się rypła właśnie podczas owego zbiegu. Gadałam dużo i chętnie, w
      głowie jedna myśl - "zamknij się wreszcie", ale niestety niewykonalne - siła
      środka odurzającego. Gdybym była tajnym agentem, to w tym momencie
      wyśpiewałabym wszystkie tajemnice państwowe. I nagle słyszę własny głos:
      "A pan doktor Ar........., to mi się tak podoba ..." (Na szczęście nie on mnie
      tam dziurawił na tej sali). Wesołość wzbudziłam ogólną wśród personelu. Ktoś
      mnie nawet zaczął podgadywać o tą sympatię, więć byłam do bólu szczera. Ze też
      mi nikt gęby nie zaklajstrował. W pewnej chwili uświadomiłam sobie, że pan
      profesor wygląda jakoś dziwnie. No zły - pomyślałam. I tu znów słyszę własny
      głos:
      - Panu profesorowi oczywiście też nic nie brakuje. Tego to już nawet on nie
      wytrzymał. Czas zabiegu upłynął nam w sielskiej atmosferze. big_grin
      Wcale nie zamierzałam być taka "dowcipna", niestety "głupi jaś" zrobił swoje.
      Miało to jednak i dobrą stronę, choć przez parę dni po zabiegu unikałam
      spojrzeń kogo się tylko dało (bo oczywiście wieść się rozniosła) - wszyscy byli
      dla mnie bardzo życzliwi, a szczególnie obiekt moich westchnień.

      Przepraszam dziewczyny, że zrobiłam taką osobistą wycieczkę, ale pod wpływem
      opowieści o znieczuleniu przypomniały mi się stare dzieje.
      • wegatka Re: trochę obok tematu 22.03.05, 15:12
        Lila, jesteś niemożliwa wink))
      • mufka51 Re: trochę obok tematu 22.03.05, 16:37
        Lila,spoko,nie wyobrażasz sobie co ludzie(kobiety)potrafią wygadywac.
      • lidka73 Re: trochę obok tematu 23.03.05, 23:31
        Mój Pan Doktor też był przecudnej urody.W dodatku wolny!Od cesarki minęło 20
        mies.a on jeszcze mi się czasem śni.Myslicie że to normalne w przypadku
        szczęśliwej mężatki??A w cesarce najbardziej nieprzyjemnym momentem było
        przekładanie na drugie łóżko mojego znieczulonego i baaaaardzo
        ciężkiego,jakkolwiek świadomego,ciała.Jak zobaczyłam,że zabiera sie do tego 6
        osób,pożałowałam każdej zjedzonej w ciąży bułkismile
    • iggy123 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 22.03.05, 23:46
      Magda, oksytocyną się nie znieczula! To hormon, który powoduje skurcze macicy (
      a potem przewodów mlecznych). Cosik nie przyłozyli się do Twojego znieczulenia,
      skoro dopiero przy szyciu nie czułaś. Okropne, to się musiałaś biedaczko
      namęczyć. Naprawdę wspólczuję. Anestezjologa do kopania dołów!
      Tak na marginesie też miałam cesarkę i nie czułam kopletnie nic, tylko momentami
      takie ciagniecie jak mi szwy zakładali. Nieprzyjemne, ale to nie był ból.

      magdalena1811 napisała:

      > Co prawda minęło już 8 miesięcy, ale tak mi sie jakos przypomniało...Miałam
      > cesarskie cięcie po kilku godzinach nieudanych prób rodzenia naturalnie. I
      > musze powiedzieć że CESARKA TEŻ BOLI!!!! Czułam jak mnie tną, grzebią w
      > brzuchu, wyciągają małego....dopiero zszywania nie czułam. Znieczulili mnie
      > od pasa w dół do kręgosłupa oxytocyną. Czy to moje paranoje czy Was też
      > bolało podczas tego zabiegu????
      • iggy123 Re: CESARKA BOLI??!!!???!!! 22.03.05, 23:49
        O kurczę, teraz dopiero przeczytałam kilka postów wyzej o oksytocynie i sprawa
        jasna. Sorki!
        Ale, tego że anestezjolog był(a)do bani będę bronic jak niepodległości smile))

        iggy123 napisała:

        > Magda, oksytocyną się nie znieczula! To hormon, który powoduje skurcze macicy (
        > a potem przewodów mlecznych). Cosik nie przyłozyli się do Twojego znieczulenia,
        > skoro dopiero przy szyciu nie czułaś. Okropne, to się musiałaś biedaczko
        > namęczyć. Naprawdę wspólczuję. Anestezjologa do kopania dołów!
        > Tak na marginesie też miałam cesarkę i nie czułam kopletnie nic, tylko momentam
        > i
        > takie ciagniecie jak mi szwy zakładali. Nieprzyjemne, ale to nie był ból.
        >
        > magdalena1811 napisała:
        >
        > > Co prawda minęło już 8 miesięcy, ale tak mi sie jakos przypomniało...Miał
        > am
        > > cesarskie cięcie po kilku godzinach nieudanych prób rodzenia naturalnie.
        > I
        > > musze powiedzieć że CESARKA TEŻ BOLI!!!! Czułam jak mnie tną, grzebią w
        > > brzuchu, wyciągają małego....dopiero zszywania nie czułam. Znieczulili mn
        > ie
        > > od pasa w dół do kręgosłupa oxytocyną. Czy to moje paranoje czy Was też
        > > bolało podczas tego zabiegu????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka