Dodaj do ulubionych

6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!!

23.03.05, 20:51
LUDZIE CZYTAM I SIĘ PYTAM ???
Gdzie byli rodzice, Kasprowy Wierch to przecież nie plac zabaw....
turyści jadący kolejką zobaczyli dziecko ....
dziecko zmarło w szpitalu (mój syn ma prawie 6 lat jak sobie pomyślę to ryczę)
Nie panimaju głupoty rodziców, nie ogarniam tego umysłem
Obserwuj wątek
    • kangurzyca2 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 23.03.05, 21:59
      A ja myślę, że czy to była głupota czy nie rodzicom należą się wyrazy szczerego
      współczucia, a nie potępienie. Ich potępił już los, fakt, że ich dziecko,
      najdroższa istota na świecie, już nigdy nie będzie z nimi. Myślę, że nie można
      ich klsyfikować jako "głupich". Może chcieli sprawić małemu radość?
      Nie potępiajmy ich, a jedynie życzmy tym rodzicom, by zaznali kiedyś w życiu
      spokój. Naprawdę bardzo ubolewam, że rodziców dotyka takie nieszczęście.
      • grenta Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 23.03.05, 22:09
        Wielka tragedia dla rodziców!!! Piszesz babko, że to głupota rodziców. Nie
        wiem, nie byłam tam i daleka jestem od osądzania. Wypadki niestety się zdarzają
        i czasem mają tragiczne konsekwencje.
    • jordanka1 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 23.03.05, 22:13
      stało się!!!już się odwróci...strasznie mi przykro, nie potrafię tego
      wyrazić... biedny MALEC, niech my bedzie dobrze na niebiańskch łąkach...
      (*)(*)(*)(*)(*)(*)
      • maja45 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 24.03.05, 09:31
        A mnie się wydaje ,ze Babka ma rację oskarżajac rodziców-to małe dziecko, kto
        pozwolił mu tam isc?Jakim trzeba być idiotą, by nie przewidzieć jak
        niebezpieczna może być wyprawa na Kasprowy Wierch zimą dla 6 latka.
        Jak zwykle za głupotę rodziców płacą dzieci...
        Marta
        • kalina_p Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 24.03.05, 09:37
          Ja też daleka jestem od osądzania...wypadki się zdarzają, niestety. Równie
          dobrze dziecko może się na chodnku przewrócić nieszczęśliwie uderzając głową w
          krawężnik...albo w dumy biegając pośliznąć się i uderzyć we framugę...
          Co komu pisane, co nie znaczy, żeby nie minimalizować ryzyka ale tak naprawdę
          trzeba by dziecko zamknąć w kojcu. Albo na smyczy prowadzić. A i tak może
          akurat gałąż spaśćsad

          Współczuję rodzicom, baaardzo żal małegosad((
        • tynia3 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 24.03.05, 09:43
          Hmmm... . Dwa lata temu, z bloku obok nas, z 7 piętra wypadł 3-latek. Byl w
          domu z mama, bawił się w pokoju. Mama wyszła po herbatkę do kuchni, a on w tym
          czasie wgramolił się na wersalkę i na okno... crying. To była minuta, może nawet
          tyle nie. Naprawdę nigdy nie wychodzicie ani na moment z pomieszczenia, w
          którym jest dziecko? Nigdy nie odwracacie wzroku? Wiem, że bezmyślność to jedna
          strona medalu, ale z drugiej strony patrząc, zdarzają się przecież
          nieszczęśliwe wypadki. Ta matka na pewno kochała swoje dziecko nie mniej niż my
          kochamy swoje dzieci i pewnie życie by sama wolała stracić. Czasu się jednak
          nie cofnie i nie ma co potępiać IMHO.
          Chodziliśmy z synem po górach, jak miał 10 mies. Byliśmy też na Kasprowym,
          schodziliśmy z przystankiem w Murowańcu. Synka niósł mąż w nosidełku. Było
          bezpiecznie. Wiedzielismy, że możemy sobie na taką wyprawę pozwolić. Znamy też
          reakcje naszego dziecka. Wszystko grało. Nie wiem, jaka była sytuacja u tych
          rodziców, może zajęli się robieniem zdjęć, może się zapatrzyli crying. Nie wiem,
          ale współczuję im serdecznie.
          Zawsze może się coś stać, nawet jak ma się "oczy dookoła głowy", coś
          nieprzewidywalnego. Zarówno w górach, jak i na dole. Nie obwiniajmy od razu.
          Dla Małego [*].
    • kawka74 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 24.03.05, 09:44
      Trudno kogoś osądzać, jeśli nas tam nie było, a podawane są ochłapy informacji. Bardzo serdecznie współczuję rodzicom tego dziecka.
      • mamakochana Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 24.03.05, 09:53
        Z tego co wiem to z Małym była babcia ;-( Bardzo jej teraz współczuję. Ale
        swoją drogą zima bym tam z małym dzieckiem nie poszła. Podobno to trasa
        letnia,. która zima jest po prostu niebezpieczna (wyślizgana).
      • ewma Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 24.03.05, 09:54
        Jasne że to straszna tragedia dla tych rodzicó ale dlaczego ludzie są tacy
        lekkomyślni ,zimą łazić po tak niebezpiecznym ,oblodzonym odcinku. Jeśli jestem
        z dzieckiem w górach to chodze po bezpiecznych trasach.Poza tym miałam okazje
        widzieć nieodpowiedzialnych rodziców na szlakach gdy dzieci biegły 500 metrów
        przed lub za za zagadaną grupą rodziców.Przecież dzieci są nieobliczalne w
        swoich pomysłach i to rodzice powinni "wyprzedzać" ich zachowania.
        • kangurzyca2 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 25.03.05, 19:57
          Masz rację, że to rodzice powinni wyprzedzać zachowania dziecka, bo jest
          nieobliczalne, ale wypadki zdarzają się bardzo często i niestety nie wszystkie
          są do przewidzenia przez nas dorosłych. Tym rodzicom Bóg "zabrał" dziecko,
          nieważne, czy z bezmyślności, czy z tego, że było nieobliczalne, czy dlatego,
          że się odwrócili. Tego dziecka już nie ma (pozostanie tylko w ich sercach
          ipamięci) i dalece niestosowne jest osądzanie rodziców. Bo czy gdyby mogli, to
          by nie zapobiegli? czy gdyby znali finał, czy pojechali by tam???
          • verdana Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 25.03.05, 20:04
            Osądzanie rodziców w takim wypadku to nie tylko brak serca, ale i bezmyslność.
            To dziecko nie spadło z Koziego Wierchu, tylko z Kasprowego, a tam, jak mozna
            by sądzić, powinno być bezpiecznie. A nie było - zresztą już mówi się o
            koniecznosci siatek zabezpieczających.
            Ja sama prowadziłam w góry małe dzieci, zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa
            takich wypraw. Z sześciolatkami byłam na Giewoncie, z dziewieciolatkiem na
            Świnicy. Wiem, że to ryzyko, ale bylam gotowa je ponieść, ponieważ chciałabym,
            aby moje dzieci chodziły po górach. I chodza.
            Ostatecznie wyprawa samochodem po zakupy to też ryzyko.
            • ledzeppelin3 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 25.03.05, 20:18
              Ja pierwszy raz byłam w Zakopanem, jak miałam 12 lat. A mimo to chodzę po
              górach. Myślę, że moje dzieci jakoś dadzą sobie w życiu radę bez wejścia na
              Giewont w wieku lat 6. Nie mam zamiaru nikogo osądzać. Ale trzeba być odważnym,
              żeby 6-latka zimą prowadzać po Kasprowym, takie jest moje zdanie.
              • kalina_p Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 25.03.05, 20:22
                Podobno był z babcią?
                Wiesz, jest to ryzyko ale podobnym ryzykiem jest jechanie z 6-cio latkiem po
                zakupy w czasie deszczu (śliska jezdnia) albo wyprawa nad jezioro...
                Wypadki się zdarzają, trzeba baaaardzo uważać ale niektórych rzeczy nie da się
                przewidzieć i uniknąć.
                • ledzeppelin3 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 25.03.05, 20:26
                  No, moim zdaniem Kasprowy zimą jest bez porównania bardziej niebezpieczny niż
                  kąpiel w jeziorze- oczywiście tylko w wyznaczonym dla dzieci miejscu, czy
                  ostrożna i wolna jazda w deszczu.
                  • kalina_p Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 25.03.05, 20:30
                    Ktos inny może jechać w tym deszczu mniej ostrożniewink
                    A zna ktoś w ogóle szczegóły, jak to było dokładnie? Bo takie gdybanie to
                    trochę bez sensu...
    • maadzik3 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 26.03.05, 15:26
      Orla Perc przeszlam z mama w wieku 11 lat (latem), ale nie o licytacje tu
      chodzi. Potepienie rodzicow czy babci to dla mnie okrucienstwo. A wypadki
      naprawde sie zdarzaja. Dlatego nazywa sie je wypadkami. No i najprawdopodobniej
      chlopiec z babcia wjechal tam kolejka i poszedl na spacer a nie wszedl na
      Kasprowy - wiec zwykla wycieczka kolejka, niby nic wielkiego... A gdyby byl tam
      na nartach? Nie wzielybyscie dobrze jezdzacego 6-latka na Kasprowy? Latwo
      oskarzac, ale nie mozna dzieci trzymac z dala od wszelkich atrakcji i
      przyjemnosci bo sa potencjalnie niebezpieczne (a wiekszosc jest). Trzeba
      maksimum wyobrazni i zabezpieczen, ale 100% bezpieczenstwa nie da sie zapewnic.
      A czy w tym wypadku byla to lekkomyslnosc/ brak wyobrazni doroslych czy bardzo
      nieszczesliwy splot okolicznosci? Nie wiem i nie chce ferowac wyrokow.
      Magda
      • ledzeppelin3 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 26.03.05, 20:14
        To, że nie wezmę dziecka 6-letniego na Kasprowy w zimie nie znaczy, ze będzie
        chowane z dala od wszelkich przyjemności i atrakcji. Nie przesadzajmy w drugą
        stronę.
    • maadzik3 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 26.03.05, 18:04
      Aha, chcialam jeszcze napisac, moze dosc kontrowersyjny poglad ale sprobuje go
      wyjasnic. Chcialam tylko zaznaczyc ze w tym opisie abstrahuje od zaistnialego
      wypadku, ktorego okolicznosci nie znam i w ktorym poszkodowanym jest niestety
      bardzo male dziecko. Chodzi mi o ogolniejszy problem. Otoz po kazdym wypadku w
      gorach, na zaglach, na splywach itp. rozlegaja sie glosy: zabronic, wprowadzic
      formalne obostrzenia, nie pozwalac do 18 lat, zabezpieczyc. Zawsze mnie to
      drazni. Pewne sporty, formy rekreacji, sposoby wypoczynku itp. sa z natury
      rzeczy mniej lub bardziej ryzykowne (na ogol zreszta mniej, znacznie mniej
      ludzi jest poszkodowanych podczas wspinaczki w skalkach niz jadac w nie
      samochodem - chodzi o te sama ilosc osob, zeby nie bylo watpliwosci). Uwazam ze
      ludzie maja prawo podjac takie ryzyko, a czasem poniesione bolesne, niekiedy
      tragiczne konsekwencje nie uchybiaja temu prawu. Blizej nieokreslona wladza nie
      ma obowiazku nas nienczyc i formalno-prawnie zabezpieczac, a w moim odczuciu
      nie ma takiego prawa. Podkreslam ze nie pisze o dzieciach (zwlaszcza malych).
      Uwazam ze dorosli ludzie a nawet starsza mlodziez moga (ci ostatni za zgoda
      rodzicow) dokonywac pewnych wyborow i podejmowac ryzyko gdy nie jest to
      sprzeczne z prawem. Nie traktujmy ludzi jak skonczonych kretynow. Nawet jesli
      niektorzy nimi sawink Nie przezyjemy za nich zycia i nie zamkniemy w zlotej,
      bezpiecznej klatce. Maja prawo do wlasnych wyborow i do ponoszenia ich
      konsekwencji.
      Jeszcze raz podkreslam ze pisze tu o ludziach doroslych i prawie doroslych
      (ostatecznie najmlodszy zdobywca 8-tysiecznika mial w chwili wejscia 17 lat, i
      nie byla to komercyjna wyprawa).
      Magda
      • amusing Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 26.03.05, 22:15
        Pewnie mnie niektórzy "zjadą" za to co teraz napiszę, ale co mi tam!wink

        "Ja sama prowadziłam w góry małe dzieci, zdając sobie sprawę z
        niebezpieczeństwa
        takich wypraw."
        I to właśnie dla mnie jest głupota, szczyt bezmyślności czy jak kto woli
        kompletna nieodpowiedzialność. Tak, owszem zdaję sobie sprawę z
        niebezpieczeństwa, czyli nawet tego że narażam moje ukochane dzieko na
        śmierć "nie"umyślnie, ale i co z tego...

        "Z sześciolatkami byłam na Giewoncie, z dziewieciolatkiem na
        Świnicy. Wiem, że to ryzyko, ale bylam gotowa je ponieść, ponieważ chciałabym,
        aby moje dzieci chodziły po górach. I chodza."
        Jezzzu, toto już przegięcie! Wiem że to ryzyko ale mam to w d..pie??? Ludzie
        opanujcie się! Czy Waszym wybujałym pozbawionym racjonalnego spojrzenia na
        sprawę zachciankom i marzeniom musi sprostać Wasze dziecko za wszelką cenę??
        CZy nie można z małym dzieckiem wspinać się na niższe górki i ich wysokość i
        stopień trudności dawkować wprost proporcjonalnie do wieku?? Czy Wasze
        kretyńskie widzimi się musicie zrealizować bez względu na koszty!!!??? No tak
        ale przecież potem można znajomym powiedzieć "a moja mała/ły był już na
        Giewincie a ma dopiero 6 lat!" Jak dla mnie to żenujący powód do dumy...
        LITOŚCI!!! Dajcie tym dzieciom dzieciństwo a nie ryzyko które do niczego nie
        jest im potrzebne. Dla nich i tak codzienne życie jest jednym wielkim
        wyzwaniem...

        • renata28 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 28.03.05, 00:19
          Popieram w 100 procentach. Właśnie o to chodzi: "ponieważ c h c i a ł a m, aby
          moje dzieci chodziły po górach". Brr!!! Skóra cierpnie.
        • umasumak Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 28.03.05, 00:39
          Ej! Ej! Powściagnij swoje konie miła. Zabieranie dziecka w polskie góry to nie
          kretynizm. Tatry to nie Himalaje, a Kasprowy jest ponoć przygotowany na zalew
          turystyczny. Te tragedie do których doszło, to nie wina rodziców, a osób
          odpowiedzialnych za tamtejsze zabezpieczenia.
          Mnie rodzice prowadzili w góry od najmlodszych lat i zawsze bedę im za to
          niewymownie wdzięczna. W wieku 6 lat miałam już zaliczony nie tylko Kasprowy i
          Giewont, ale też Babią Górę, Sokolicę, wszelkie możlwe przełęcze między Doliną
          Chochołowską a Kościeliską z Iwanicką na czele i wiele, wiele innych. Pzdr
          • maadzik3 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 28.03.05, 14:27
            Wprawdzie nasz niespelna 2-letni syn chodzi na razie po gorach dzielnie... w
            nosidelku, ale sprobuje sie ustosunkowac jako lazigor. Mysle ze sporo zalezy od
            rodziny i dziecka. Jezeli wypady w gory nie sa sporadyczna rozrywka a stylem
            zycia rodziny to mysle ze i dziecko i rodzice sa dobrze przygotowani. Widywalam
            na ferratach w Dolomitach dzieci 13-14 letnie, a maja one wszak klase latwych
            drog wspinaczkowych. Zawsze mialy kask, uprzaz i przyrzady do autoasekuracji,
            ale chodzily. Takich drog turystycznych w Polsce nie ma. Mysle ze wiekszosc
            polskich gor latem jest dostepna dobrze przygotowanym rodzinom z dziecmi w
            wieku... no nie wiem, bardzo indywidualnymwink))) Poniewaz pare lat sie wspinalam
            widywalam (i wciaz mam wsrod przyjaciol) malzenstwa gdzie wspinaja sie oboje,
            kazdy weekend w skalkach, kazde wakacje w gorach. No i oczywiscie jak
            najwczesniej zabieraja ze soba dzieci (w gory nie na wspinaczke). Ichdzieci sa
            zwykle bardzo sprawne i swiadome zasad poruszania sie w gorach, a rodzice teren
            znaja na pamiec. To nie jest gwarancja bezpieczenstwa, ale maluchy z takich
            rodzin sa zwykle jak dzieci z nawodnych wiosek w Malezji ktore plywaja zanim
            naucza sie chodzic. Moim zdaniem roznica pomiedzy takimi maluchami i dziecmi
            osob ktore przyjechaly na wczasy do Zakopca, i pierwszy raz wziely dziecko w
            gory - na Giewont jest ogromna. Takze uwazam ze do oceny konkretnego przypadku
            trzeba miec duzo duzo danych. Generalnie 6-latka bym na Giewont chyba nie
            zabrala, ale jak Mlody bedzie mial 6 lat to napiszewink))) A wciaz jestem ciekawa
            Waszej opinii na temat mojego posta o odpowiedzialnosci (doroslych za siebie).
            Magda
        • aureliana Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 28.03.05, 16:07
          jestem dorosla, w wieku 11lat mialam juz 'przechodzone' polskie tatry. i szkoda
          mi np. mojego chlopaka, ktory odkryl gory w wieku licealnym dopiero. nic nie da
          sie porownac do zdobycia rysow w wieku 11lat. dla mnie rewelacja, ejstem z tego
          dumna i mialabym pretensje do rodzicow, gdyby nie brali mnie w gory i
          roztaczali nade mna jakis plaszcz ochronny, podobny do tego, ktory ma nad soba
          moja kuzynka- dziewczyna ma 13lat i jest zestresowana bardziej niz niejedna
          dorosla osoba, bo rodzice non stop jej czegos zakazuja' bo oko mozna wybic/ bo
          noge zlamiesz/ bo ktos cie pobije/ bo... bo.. bo corka znajomych sie poparzyla/
          bo syn sasiadow zginal..'. na boga! nie mozna tak! wypadek na kasprowym byl
          tragiczny, ale o wiele wiecej wypadkow zdarza sie w domu, bo rodzic wyszedl na
          moment z pokoju. wypadek moze zdarzyc sie wszedzie, w domu, na placu zabaw.
          • ledzeppelin3 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 28.03.05, 21:08
            Jestem dorosła, w wieku 11 lat byłam nad polskim Bałtykiem po raz 11. Nic nie
            da się porównać z pływaniem w Bałrtyku i spenetrowaniem mnóstwa dzikich plaż i
            lasów, dla mnie rewelacja...itd. Możemy się policytować, zarzucać, że rodzice
            robią dzieciom krzywdę, ale ja wolę sobie wyrzucać, że moja mała nie zdobędzie
            Rysów w wieku lat 11, niż że spadnie z Kasprowego. Co nie znaczy, że będę
            dziecku wszystkiego zabraniać, oczywiście dla niektórych jak dziecko nie
            wejdzie na Rysy, to znaczy, że nic mu nie wolno. To mocno ograniczony
            światopogląd. Pisanie o zakazach u kuzynki jest typowym wysuwaniem za daleko
            biegnących wniosków.
    • melka_x Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 29.03.05, 10:03
      mialam niecale 3 lata, gdy pojechalismy do Czechoslowacji po pionierki (w
      Polsce nie produkowano tak malych), moim pierwszym szczytem byla Sniezka (nadal
      niecale 3 lata). W wieku 6 lat mialam juz zaliczonawink wiekszosc polskich
      szczytow (oczywiscie czesciowo na ramionach rodzicow). Prawdopodobienstwo
      wypadku wydaje mi sie nie wieksze niz w miescie, o morzu, rzekach czy jeziorach
      nie wspominajac.
      • maja45 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 29.03.05, 12:16
        Melko!
        A ja widzę pewną subtelna różnicę pomiędzy Śniezką a Kasprowym, zwłaszcza
        zimą...
        Marta
    • izunia6 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 29.03.05, 12:08
      Oczywiście, że bardzo współczuję rodzicom, babci dziecka, ale odpowiedzialność
      za każdy wypadek dziecka spada na opiekunów. I tylko w Polsce się tak lekko
      podchodzi do tej właśnie odpowiedzialności. ktoś tu pisał o dziecku, które
      wypadło przez okno - przez dziesięć pierwszych lat życia mojego dziecka, jeśli
      mieszkaliśmy wyżej niż na pierwszym piętrze okna były wyłącznie uchylane - nigdy
      nie otwierane. Na balkon dziecko wychodziło tylko z dorosłym. Po prostu. Tak jak
      po prostu dzieci jeżdżą na całym świecie poza Polską na nartach w kasku, na
      rowerze w kasku, w samochodzie zapięta itd. Jak słyszę o wypadku, w którym
      dziecko wypada przez przednią szybę w samochodzie, to wsadzałabym rodziców do
      więzienia. A co do gór - pewnie wjechali kolejką i trudno to nazwać wyprawą w
      góry, ale dla mnie to jednak lekkomyślność nawet nie Babci, ale rodziców.
      • maja45 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 29.03.05, 12:21
        Święte słowa.
        Bardzo wiele na temat głupoty i nieodpowiedzialności dorosłych mogliby
        powiedzieć GOPROWCy (mam przyjemność znać kilku).Ludzie zazwyczaj nie maja
        pojęcia o górach, przeceniają swoje mozliwości, a nie doceniają gór.
        Wybierają sie na wycieczki kompletnie nieprzygotowani, a potem narazają zycie
        ratowników.
        Marta
    • bobasia1 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 29.03.05, 12:49
      Za życie i bezpieczeństwo dzieci odpowiedzialni są ich rodzice lub opiekunowie.
      Z tym zgodzi się każdy. Z wyprawą w góry, nad morze i w ogóle opieką nad
      dzieckiem wiąże się konieczność uruchomienia wyobraźni i oceny własnych
      kompetencji. Nawet szlachetne pobudki (typu chęć zaszczepienia pasji chodzenia
      po górach) nie przynoszą, jak sądzę, rodzicom tego dziecka ulgi i nie są dla
      nich rozgrzeszające. W ich bólu towarzyszyć im będzie zawsze poczucie winy.
      Głupota czy nieszczęśliwy wypadek - to dla dziecka nie ma już
      znaczenia...Niestety
      • umasumak Ale o czym Wy piszecie? 29.03.05, 14:11
        Jaka nieodpowiedzialność? Jakie narażanie goprowców? Przecież wypadek zdażył
        się na Kasprowym, gdzie działa ZORGANIZOWANy ruch turystyczny, wjeżdża się tam
        kolejką i zjeżdża też, a chłopoiec poślizgną się na zabezpieczonej trasie i
        przeleciał przez barierkę. Czy mniejsza tragedia by była, gdyby zdarzyło się to
        14latkowi? A też by przeleciał, w każdym bądź razie nie można tego wykluczyć.
        Jeżeli mówić o czyjejś winie, to ja uważam, że winę ponoszą ludzie
        odpowiedzialni za zabezpiecznia na Kasprowym. Dopiero teraz zaczyna się mówić o
        konieczności zrobienia tam ogrodzeń z siatek. Dlaczego tak późno?
        • wieczna-gosia no wlasnie...... 29.03.05, 14:17
          jak widze 3-4 latki zasmarkane ze strachu prowadzone na orla perc to mam ochote
          wbic komus czekan w plecy......

          ale przyznam sie ze kasprowca, w dzien gdy dziala kolejka, GOPR zabezpiecza nie
          rozpatruje w kategoriach gor tylko w kategoriach festyn dla pan na szpilkach.
          Tak samo jak Morskiego Oka zreszta z szosa asfaltowa. Nie pamietam ile mialy
          moje dzieci, ale male byly nadzwyczajnie.

          Inna sprawa ze ja z kolei mam pie..a ze mi dziecko spadnie i sciezka nad
          reglami potrafilam powiazace dzieci linami prowadzac wink wiec na kasprowcu i na
          giewoncie mialam dzieci na smyczy... z drugiej strony... wtedy jest szansa ze w
          takiej sytuacji polecielibysmy wszyscy.....
          • monique76 Re: no wlasnie...... 31.03.05, 21:33
            He, he... przeczytalam to co napisalas Gosiu:

            > jak widze 3-4 latki zasmarkane ze strachu prowadzone na orla perc to mam
            ochote
            > wbic komus czekan w plecy......

            ... i przypomnialam sobie siebie zasmarkana i zaplakana ze strachu (a mialam
            juz znaaaaacznie wiecej niz 3 lata) na Orlej Perci... Mijal mnie wtedy chlopiec
            tak ok. 8-9 lat, smigajacy po skalkach jak kozicasmile Usmiech na buzi mial caly
            czas, nawet tam, gdzie ja kurczowo trzymalam sie lancuchow i pod nosem klelam
            na meza, ze dalam sie namowic na ta Orla Perc... Drugi raz nie pojdesmile

            A swoje dziecko zabralam w gory jak mialo 5 miesiecysmile Dziecko mnie nie
            ograniczylo w niczym - w sposobie spedzania wolnego czasu rowniez.
    • karolcia44 Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 30.03.05, 10:21
      Znam przypadek, gdy uczeń piątej klasy szkoły podstawowej pojechał z mamą-
      nauczycielką i klasą na wycieczkę w góry. Na wyciągu krzesełkowym bardzo się
      wygłupiał a mama dopiero na końcu zauważyła, że nie był wcale przypięty. Aż
      zbladła....A gdyby zleciał?... A gdyby to był "zwykły" uczeń a nie syn
      nauczycielki?
      • amusing Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 31.03.05, 00:44
        umasumak napisała:
        „Ej! Ej! Powściagnij swoje konie miła.”
        He he dobre nieźle się uśmiałam jak to przeczytałam…

        „Zabieranie dziecka w polskie góry to nie
        kretynizm.”
        A gdzie ja napisałam, wskaż proszę że to kretynizm? Raczej wspomniałam że
        stopień trudności (polskich czy nie polskich) gór powinien być dostosowany do
        wieku dziecka i jego możliwości.

        „Tatry to nie Himalaje, a Kasprowy jest ponoć przygotowany na zalew
        turystyczny. Te tragedie do których doszło, to nie wina rodziców, a osób
        odpowiedzialnych za tamtejsze zabezpieczenia.”
        Tatry Himalajami nie są to pewne ale znam wiele mniejszych, łagodniejszych
        górek po których spokojnie można spacerować z dzieckiem ucząc go szacunku do
        przyrody i chęci poznawania w ten sposób otaczającego go świata.

        ”Mnie rodzice prowadzili w góry od najmlodszych lat i zawsze bedę im za to
        niewymownie wdzięczna. W wieku 6 lat miałam już zaliczony nie tylko Kasprowy i
        Giewont, ale też Babią Górę, Sokolicę, wszelkie możlwe przełęcze między Doliną
        Chochołowską a Kościeliską z Iwanicką na czele i wiele, wiele innych.”
        Gratuluję, właśnie to miałam na myśli pisząc o głupawym chwaleniu się takimi
        wyczynami.

        „Jaka nieodpowiedzialność? Jakie narażanie goprowców? Przecież wypadek zdażył
        się na Kasprowym, gdzie działa ZORGANIZOWANy ruch turystyczny, wjeżdża się tam
        kolejką i zjeżdża też, a chłopoiec poślizgną się na zabezpieczonej trasie i
        przeleciał przez barierkę.”
        I jak zapewne każdy wie najczęściej (przynajmniej w Polsce) zabezpieczenia
        powinny być w różnych miejscach,
        (i nie myślę tu tylko o Górach) ale najzwyczajniej w świecie albo ich nie ma
        albo są żenująco kiepskie. I jaki z tego wniosek? Że powinniśmy my sami być
        odpowiedzialni i próbować przynajmniej unikać niebezpiecznych sytuacji.

        „Czy mniejsza tragedia by była, gdyby zdarzyło się to
        14latkowi? A też by przeleciał, w każdym bądź razie nie można tego wykluczyć.”
        Nie byłaby mniejsza czy ktoś tak napisał? To już nadinterpretacja moja droga…

        ”Jeżeli mówić o czyjejś winie, to ja uważam, że winę ponoszą ludzie
        odpowiedzialni za zabezpiecznia na Kasprowym. Dopiero teraz zaczyna się mówić o
        konieczności zrobienia tam ogrodzeń z siatek. Dlaczego tak późno?”
        Nie sądzę aby winni byli tylko oni, ale fakt faktem w Polsce zawsze o
        jakichkolwiek zabezpieczeniach myśli się po nieszczęśliwym wypadku. Prędko
        pewnie się to nie zmieni, niestety…

        • umasumak Re: 6-cio latek SPADŁ Z KASPROWEGO!!!! 31.03.05, 22:33
          amusing napisała:

          > umasumak napisała:
          > „Ej! Ej! Powściagnij swoje konie miła.”
          > He he dobre nieźle się uśmiałam jak to przeczytałam…
          ***************************************************************************
          A z czego się uśmiałaś? Ze swego braku opanowania?
          >
          > „Zabieranie dziecka w polskie góry to nie
          > kretynizm.”
          > A gdzie ja napisałam, wskaż proszę że to kretynizm? Raczej wspomniałam że
          > stopień trudności (polskich czy nie polskich) gór powinien być dostosowany do
          > wieku dziecka i jego możliwości.
          ***************************************************************************
          Ależ wedle życzeń, wskazuje:
          I to właśnie dla mnie jest głupota, szczyt bezmyślności czy jak kto woli
          > kompletna nieodpowiedzialność. Tak, owszem zdaję sobie sprawę z
          > niebezpieczeństwa, czyli nawet tego że narażam moje ukochane dzieko na
          > śmierć "nie"umyślnie, ale i co z tego...

          I jeszcze to:
          Czy Wasze
          > kretyńskie widzimi się musicie zrealizować bez względu na koszty!!!???

          To były Twoim zdaniem figury stylistyczne mające uświadomić niektórym inne
          możliwości w zakresie dostarczania dziecku wrażeń turystycznych.
          >

          >

          > Tatry Himalajami nie są to pewne ale znam wiele mniejszych, łagodniejszych
          > górek po których spokojnie można spacerować z dzieckiem ucząc go szacunku do
          > przyrody i chęci poznawania w ten sposób otaczającego go świata.
          ********************************************************************************

          Wiesz, nawet z Kopca Kościuszki można spaść i się zabić, a zapewniam Cię że
          dziecko w Tatrach pod odpowiedzialną opieką ludzi, którzy mają doświadcznie w
          wycieczkach górskich, jest bezpieczniejsze niż na spacerku po małych górkach w
          towarzystwie osób które o górach nie mają pojęcia.
          >
          > ”Mnie rodzice prowadzili w góry od najmlodszych lat i zawsze bedę im za t
          > o
          > niewymownie wdzięczna. W wieku 6 lat miałam już zaliczony nie tylko Kasprowy
          i
          > Giewont, ale też Babią Górę, Sokolicę, wszelkie możlwe przełęcze między
          Doliną
          > Chochołowską a Kościeliską z Iwanicką na czele i wiele, wiele innych.”
          > Gratuluję, właśnie to miałam na myśli pisząc o głupawym chwaleniu się takimi
          > wyczynami.
          ****************************************************************************

          Z całym szacunkiem, nie życzę sobie takich tekstów. Dla mnie były to wspaniałe
          przygody przede wszystkim, a nie powód do przechwałek. Odkąd pamiętam kocham
          góry i są one częścią mnie. A moi rodzice byli doświadczonymi Taternikami, w
          tamtych czasach niejednokrotnie angażowanymi w akcjach poszukiwawczych.
          Zabierając ze sobą mnie, zawsze wybierali bezpieczne szlaki.
          >
          > „Jaka nieodpowiedzialność? Jakie narażanie goprowców? Przecież wypadek zd
          > ażył
          > się na Kasprowym, gdzie działa ZORGANIZOWANy ruch turystyczny, wjeżdża się
          tam
          > kolejką i zjeżdża też, a chłopoiec poślizgną się na zabezpieczonej trasie i
          > przeleciał przez barierkę.”
          > I jak zapewne każdy wie najczęściej (przynajmniej w Polsce) zabezpieczenia
          > powinny być w różnych miejscach,
          > (i nie myślę tu tylko o Górach) ale najzwyczajniej w świecie albo ich nie ma
          > albo są żenująco kiepskie. I jaki z tego wniosek? Że powinniśmy my sami być
          > odpowiedzialni i próbować przynajmniej unikać niebezpiecznych sytuacji.
          ******************************************************************************

          Sek w tym, że chłopiec był na zabezpieczonym szlaku, a że opiekunowie źle
          ocenili skuteczność zabezpieczeń? Zapewne będą żyli z tym piętnem do końca
          swoich dni, a potępianiem ich nikt nie wróci życia chłopcu
          >
          > „Czy mniejsza tragedia by była, gdyby zdarzyło się to
          > 14latkowi? A też by przeleciał, w każdym bądź razie nie można tego
          wykluczyć.&#
          > 8221;
          > Nie byłaby mniejsza czy ktoś tak napisał? To już nadinterpretacja moja droga
          > 230;
          *****************************************************************************
          Nadinterpreatacja? Czyż nie w tym wątku pojawiają się opinię o niestosowności
          prowadzenia tak małych dzieci w góry? Czyli że starsze można. To ja pytam wobec
          tego: gdzie leży ta granica pomiędzy można prowadzić, a nie mozna prowadzić w
          góry? 12 lat? 13? A może trzeba mieć ukończone 18 lat, żeby mieć wstęp do
          kolejki na Kasprowy?
          >
          > ”Jeżeli mówić o czyjejś winie, to ja uważam, że winę ponoszą ludzie
          > odpowiedzialni za zabezpiecznia na Kasprowym. Dopiero teraz zaczyna się mówić
          o
          >
          > konieczności zrobienia tam ogrodzeń z siatek. Dlaczego tak późno?”
          > Nie sądzę aby winni byli tylko oni, ale fakt faktem w Polsce zawsze o
          > jakichkolwiek zabezpieczeniach myśli się po nieszczęśliwym wypadku. Prędko
          > pewnie się to nie zmieni, niestety…
          >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka