Dodaj do ulubionych

mam pewien problem.........

20.05.05, 09:59
otóz chodzi o teściową.
Pracujemy razem z mężem, teściowa zajmuje się naszym dzieckiem.
Wczoraj przyszlam zmęczona po ciężkiej pracy w nocy, mąż pracuje do 17.
w godzinach 9-17 siedzi sama z dzieckiem.
Wczoraj była po alkoholu, bo urodziny itp.
Wykrzyczala mi ze jestem słaba, ze nie chce mi się pracowac, itp, wyzwała
mnie, po tym jak po pracy (16 godzinach) bo pracuje jeden dien 16 a dwa dni
wolnego,) powiedzialam ze chce odpocząc, ze kiedy mam wolne chce cos zalatwic
i poprosilam zeby zostala wtedy z dzieckiem w domu. Ona na to ze ona nie
bedzie siedziala z dzieckiem, są kobiety co mają po troje dzieci i nie
narzekają, nawymyslala mi ze po pracy powinnam zając sie dzieckiem, ze jestem
leniem, ze kombinuję jak tu zrezygnowac z pracy, bo od porodu nie pracowalam
(szukalam pracy) ze nie chcialo mi sie isc do roboty, ze teraz chce ją zbyc,
zebym dalej siedziala w domu z dzieckiem. Ona boi się zeby jej synek (mój
mąż) nie napracował się za bardzo - ja jej zdaniem muszę pracowac, jesli nie
pracowalam bo zajmowalam sie dzieckiem to zawsze mi mowila ze jestem leniem.
Ja mam dośc, szukalam pracy 1,5 roku, ale zawsze byłam leniem dla niej.Kiedy
nie pracowalam , nikt nie zajmował się naszym dzieckiem tylko i wyłącznie ja.
Ona nie kiwnęła palcem.
Więc o co jej chodzi, powiedzcie kto ma rację, jestem juz wykończona!
Obserwuj wątek
    • anek.anek Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:04
      Jedyne rozwiązanie: opiekunka. A może jest ktoś inny w rodzinie kto mógłby wam
      pomóc? Nawet za jakieś pieniadze - nawet nieduże, ale żeby sytuacja była
      bardziej klarowna. W ostateczności, jeśli nie stać was na opiekunkę to ja
      wysłałąbym chyba dziecko do żłobka.
      • swku Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:08
        Ja rozumiem, żlobek odpada, bo jest czynny do 16.45 a mąż pracuje do 17 zanim
        dojedzie to bedzie po 18. Ja pracuje całe dnie, jedynie mozemy wynając
        opiekunkę.Lecz nie zarabiamy na tyle zeby tą opiekunkę opłacić.
        Ja byłam nawet za tym zeby zrezygnowac z pracy, bo nie ma co zrobic z dzieckiem
        sad
        I to dlatego zostałam wyzwana od leni i różnych ze chce zrezygnować z jej
        pomocy i zrezygnować z pracysad
        • anek.anek Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:10
          Słuchaj, a może masz w rodzinie jakąś ciocię, siostrę cioteczną itd.? Może
          zaopiekowałaby się nawet za jakieś symbliczne pieniadze? Bo sytuacja z teściową
          jest chora! współczuję.
    • ffrez-ja Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:12
      ciężko mi radzić, ponieważ nie mam takich problemów.
      a co na to Twój mąż?
      powinnaś porozmawiać z nim o tym,co masz zrobić. to jego też dotyczy. dlaczego
      masz męczyć się sama? razem na pewno coś wymyślicie
      • swku Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:15
        mąż nie odzywa się, to jest najgorsze...
        już mu tłumaczyłam, ale nie mowi kompletnie nic.
        Jest chyba za matką, bo jak ona powiedziała ze po co się zeniłes, po co Ci to,
        to on nic nawet nie odpowiedział...
        Jestem juz bardzo zmęczona tą całą sytuacją.
    • g0sik Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:15
      No cóż, po alkoholu powiedziała co myśli...Teściowa najwyraźniej zajmowanie się
      wnukiem traktuje jak przykry obowiązek. Może pomyśl o opiekunce. Ona nie musi
      nawet "kiwać palcem" to wasze dziecko. Nie powinnaś mieć pretensji, że nie chce
      Ci pomagać i zostawać z dzieckiem bo T chcesz odpocząć czy coś załatwić, to nie
      jej dziecko tylko Wasze. Za to zupełnie nie rozumię sytuacji, co teściową
      obchodzi czy Ty pracujesz czy nie. No chyba, że mieszkacie u teściowej i ona
      dokłada do waszego utrzymania...Ja bym na Twoim miejscu poszukała opiekunki, a
      teściowej powiedziała kategorycznie, żeby nie obchodzi mnie jakie ma zdanie na
      mój temat i następnym razem niech swoje komentarze zostawi dla sąsiadek....
      • swku Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:17
        teściowa mieszka u nas i jest na naszym utrzymaniu, nieraz ugotuje za swoje
        pieniądze...
    • swku Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:19
      chodzi o to ze ja bym nie szła do pracy, bo nie miał kto się opiekowac naszym
      dzieckiem, ją poprosilismy o to i się zgodziła, znalam warunki, ja zdecydowalam
      sie wtedy podjąc pracę, a teraz widzę ze to jest cięzka praca dla niej i
      napewno bardzo zaluje ze sie zgodzila.
    • anek.anek Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:20
      Albo malucha do żłobka, i opiekunka na 2-3 godziny żeby tylko odebrała dziecko,
      zawiozła do domu i poczekała n jedno z rodziców. Wtedy to już nie będzie aż
      tak duży koszt jak "pełnowymiarowa" opieknka. a może uda wam się znaleźć kogoś,
      kto naprawdę za niewielkie pieniadze to zrobi. Poszkaj, może wśród siąsiadek
      znalazłaby się jakaś miła osoba - starsza, która mogłaby sobie kilka złotych do
      emerytury dorobić, albo studentka, licealitska, która miałaby kilka groszy na
      własne potrzeby.
      sytuacja, którą opisujesz (chyba nie pierwszy raz??? ale może sie mylę)
      naprawdę wmaga rozwiązania.
    • ffrez-ja Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:22
      wiesz, w dzisiejszych czasach, to można znależc opiekunke za niewielkie
      pieniądze, naprawde. moze spróbuj dyskretnie się dowiedziec, czy nie byłoby
      jakiejś chetnej dziewczyny na taką prace.już niedłgo wakacje, dziewczyny
      skończą szkołę, a wiadomo jak jest dzś z pracą. może znajdzie się jakaś chętna?
      kiedy ja konczylam szkole, to moje koleżanki "rozrywały" miedzy sobą takie
      prace i to wcale nie znaczy, ze jak jest młoda, to się nie będzie nadawać
      swku, a skąd jestes?
      • swku Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:32
        Jestem z Warszawy.
        • anek.anek Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:35
          Albo jako opiekunki poszukaj jakiejś mamy, która siedzi domu ze swoim
          dzieckiem. Albo porozmawiaj z innymi rodzicami i wynajmijcie jedną opiekunkę na
          kilka osób - to wszystko będzie o wiele tańsze. Bo w W-wie klasyczna niania na
          pełny etat niestety jest z reguły drogą sprawąsad(
    • ffrez-ja Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:36
      szkoda, myślałam,że będę mogła Ci pomóc,jednak jestem z drugiego końca
      Polski.nie wiem co mogę Ci więcej poradzić.spróbuj jednak rozmawiać z mężem,
      raz, drugi, trzeci, moze w końcu do niego dotrze,że sobie nie radzisz.
      powodzenia
      • swku Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:38
        a moze jest jakas mama ktora za nieduze pieniadze posiedzialaby z moim
        dzieckiem i swoim u siebie w domu? oczywiscie z okolic Bielan? Albo moze jest
        jakas mama ktora na czas godzin zamknięcia zlobka zabralaby malucha do siebie.
        • ffrez-ja Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:39
          prponuje, żebyś napisała to w osobnym poście, więcej Emam to przeczyta
        • kalina_p Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:45
          napisalam na priv...
        • smutek8 Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 11:57
          swku napisała:

          > a moze jest jakas mama ktora za nieduze pieniadze posiedzialaby z moim
          > dzieckiem i swoim u siebie w domu? oczywiscie z okolic Bielan? Albo moze jest
          > jakas mama ktora na czas godzin zamknięcia zlobka zabralaby malucha do siebie.

          Myslisz ze ktos ci zaufa wiedzac, ze kradniesz w sklepach i jeszcze sie tym
          chwalisz?
    • g0sik Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 10:41
      Sory ale ja nie pozwoliłabym w takim razie żeby teściowa która u mnie mieszka
      rozstawiała mnie po kątach i wtrącała sie do mojego małżeństwa! Pomysł ze
      żłobkiem i opiekunką na godziny jest bardzo dobry, nie rozumie dlaczego zamiast
      poszukać kogoś do dziecka myślisz o rezygnacji z pracy którą szukałaś 1,5 roku.
      Nawet gdybym miała oddawać opiekunce 90% swojej pensji z pracy bym nie
      rezygnowała, bo przy szukaniu następnej liczy się doświadczenie zawodowe....
      No i chyba nie obędzie się bez poważnej rozmowy z mężem. On ma cię wspierać a
      nie trzymać stronę swojej matki - no chyba że chce żebyś przeniosła jego rzeczy
      do pokoju mamusi...
    • amb25 Re: mam pewien problem......... 20.05.05, 12:44
      Ja bym nie darowala Teściowej gdyby zajmowała sie moim dzieckiem bedąc po
      alkoholu. I na pewno węcej dziecka bym jej nie zostawiła a na dodatek
      powiedziała co o niej myślę i może załatwiła dom opieki społecznej. Ale ja nie
      jestem w podbramkowej sytuacji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka