Dodaj do ulubionych

codzienne czynnosci domowe

24.05.05, 14:46
Od jakiegos czasu odczuwam znużenie i przytłoczenie codziennymi domowymi
czynnosciami.Kazdego dnia to samo, odkurzanie ,mycie garow ,czyszczenie mebli
blatow kuchennych ,pranie, prasowanie , czyszczenie szyb , układanie
zabawek.Przy czym z efektu i tak zadowolona nie jestem bo po jakims czasie
wszystko i tak wygląda strasznie a mnie trafia szlag, kilka razy pomyslałam
ze moze walnac to wszytko w cholere i np zajac sie soba ,zadbac o siebie, czy
fajniej spedzac czas z dzieckiem zapisujac sie z nim np na jakies zajecia
typu basen itd itd!Pytanie moje jest takie czy istnieje chociaz cien szansy
by mieszkanie wygladało perfekt było zadbane?Jak to jest u Was, jakie
czynnosci domowe wykonujecie codziennie?I czy jestescie takie super
obowiazkowe czy raczej odpuszczacie?
Obserwuj wątek
    • margosia.kr Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 14:52
      Jestem bałaganiarą i nie znoszę sprzątać smile
      I tak po godzinie wszystko fruwa.
      Ale wiesz, dom to przecież nie muzeum smile
      Niech kilka razy dziennie sobie fruwa smile
      Pozdrawiam - Małgosia
    • anusiamilusia Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 14:52
      Nie zawsze mam w domu wysprzątane na błysk, poprane i pozmywane. W to miejsce
      wolę wyjść z Mają na plac zabaw, pospacerować, albo w domu się z nią pobawić.
      Świat się nie zawali a dziecko wie że jest ważniejsze od wysprzątanego
      mieszkankasmile))Pozdrawiam
    • 18lipcowa Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 14:53
      Ty CODZIENNIE pierzesz, prasujesz i czyścisz szyby?????????????????

      Proponuję zmniejszyć ilość tych czynności do raza w tygodniu. Od razu odzyskasz
      czas.

      • mufka51 Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 14:56
        Ja z codziennych czynności domowych wykonuję sumiennie siedzenie na forum.
        • 18lipcowa Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 15:00
          mufka51 napisała:

          > Ja z codziennych czynności domowych wykonuję sumiennie siedzenie na forum.


          Ooo to juz zostało zakwalifikowane do czynności domowych?wink)))))))))
          • mufka51 Re:Do lipcowej 24.05.05, 15:43
            Z powodu małej liczby wykonywanych czynności, musiałam(żeby nie czuć się gorsza)
            musiałam dołożyć sobie obowiązkówsmile))
      • nadja11 Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 15:03
        18lipcowa napisała:

        > Ty CODZIENNIE pierzesz, prasujesz i czyścisz szyby?????????????????

        No rzeczywiscie piore niecodziennie ale kilka razy w tygodniu napewno, wieksze
        sterty ubran prasuje jednorazowo ale np codziennie odpalam zelazko by nie
        dopuscic bysmy wygladali niechlujnie wink.Bo niestety te szmaty i tak sie gdzies
        tam po drodze mną, a szyby czyszcze bo mam w mieszkaniu sposo szkła np stoł czy
        szafa non stop packane sa małymi łapkami mojego dziecka wszystko jest wiec
        uklejone ... koszmar totalny
      • wieczna-gosia Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 15:22
        ja piore codziennie, ba dwa razy dziennie nawet. Tez nie lubie.
      • wieczna-gosia Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 15:23
        18lipcowa napisała:


        > Proponuję zmniejszyć ilość tych czynności do raza w tygodniu. Od razu odzyskasz
        >
        > czas.
        >
        swietna raqda dla samotnej osoby lipiec wink ale w domu z malymi dziecmi po
        prostu pierze sie codziennie, najwyzej raz na dwa dni.
    • kasiali2 Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 14:59
      Cześć,
      ja należę do osób bałaganiących. coprawda przychodzi moment kiedy wkurze się i
      zaczynam sprzątać. Obowiązki domowe dzielę z mężem, który dzielnie mi pomaga. A
      z drugiej strony mam moją 9-miesięczną córkę, która uwielbia rozrzucać zabawki.
      Nie biegam za każdą z nich aby ją schować. Jak już się skończy zabawa wtedy
      następuje wielkie sprzątanie. Tak więc odpuść moze sobie troszkę, zrób coś dla
      siebie aby przełamać tą monotonię smile
    • mamahuberta Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 15:03
      Cześć
      codziennie odkurzam i zmywam podłogi, to ze względu na mojego czteroletniego
      alergika.Garów nie myję , bo robi to za mnie zmywarka, prasuję raz w tygodniu
      jak zbierze mi się pokaźna sterta ciuchów.Zabawki ukladam wspólnie z
      Hubercikiem.I muszę przyznać , że jest w miare czysto.
      zastanawiam się czy Ty codziennie czyścisz szyby?????????????ja to robię dwa
      razy w roku.Myślę , że powinnaś odpuścić trochę sprzatanie, wyluzować się ,
      pójść do kosmetyczki, ewentualnie fryzjera (u mnie to działa)poświęcić czas
      dziecku np. basen, zoo, jakiś park rozrywki, kino , teatr.Przy małym dziecku
      nigdy nie będziesz mieć idealnego porządku, lepiej zachować zdrowie psychiczne
      i fizyczne i trochę odpuścić.
      Pozdrawiam Kinga
      • dagmama Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 15:35
        Hej!
        Ja myję podłogi co dwa dni (mam tylko kafle i panele), codziennie gotuję,
        zamiatam, zmywam i coś tam przepieram ręcznie, pranie w pralce też co dwa dni.
        A, kibelek myję codziennie.
        Ale, słuchajcie, prawie nie prasuję.
        Czy Wy prasujecie ciuszki dziecka albo pościel? Ja nie.
        Właśnie zdałam sobie sprawę, że nie noszę ciuchów, które trzeba prasować. Ładnie
        wieszam i finito. Deskę rozstawiam od wielkiego dzwonu, żeby uprasować koszule męża.
        Pozdrawiam.
        • dorka.3 Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 15:48
          jak nie chodziłam do pracy, to sprzątałam w domu często. odkąd zaczęłam
          pracować, to raz w tygodniu robię porządne sprzątanie, a w tygodniu to tylko
          tak po łebkach. i szczerze mówiąc nie widzę większej różnicy i zaczęłam
          żałować, że prędzej tak często sprzątałam. mogłam ten czas spędzić bardziej
          przyjemnie. oczywiście wszystko zależy od wielkości rodziny no i samego
          mieszkania.
    • onika27 Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 16:12
      z codziennych czynnosci nie znoszę gotowania '((((((( niestety bez tego za
      bardzo nie da sie żyć.Co do prania to dziękujmy Bogu ze mamy pralki
      automatyczne bo pamietam jak moja mama raz w tygodniu robiła pranie włącznie z
      płukaniem w wannie i ręcznym wyrzymaniem.To bylo dopiero
      pranie..koszmar.Dlatego ja pranie jako takie traktuje raczej na luzie.Prasować
      lubie więc prasuje.Odkurzać troche mniej ale da sie wytrzymać ale nie częściej
      niz 2 razy w tygodniu.Skoro i tak wchodzimy do domu w porze letniej w butach to
      po co częściej.A jak masz możliwość zapisz się na jakieś inne zajecia i uciekaj
      z domu.Nie wiem ale siedząć tylko w domu inaczej patrzy się na domowe
      obowiązki.Bo chociażby porównać mamy które pracuja etatowo z nami mamanmi które
      wychowuja dzieci z reguły i u nas i u nich wszystko jest zrobione.Grunt to nie
      dac się zwariować Pozdrawiam
    • martaglowacka Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 16:19
      Ja jakoś nie zauważam tych czynności. Z codziennych to zmywam i gotuję, ładuję
      pralkę (bo pierze wszak sama). Odkurzamy i wycieramy kurze z mebli ok. raz na
      tydzień (częściej po prostu nie ma potrzeby). Blat w kuchni przecieram "na
      bieżąco". Jedyna okropna rzecz to prasowanie (nienawidzę) - prasuję ok. raz na
      dwa tygodnie za to "globalnie" - i tak raz założonych rzeczy zwylke nie
      zakładamy dnia następnego (ach te lody, truskaweczki itp. śliczne plamki) więc
      na sobie mamy wyprasowane smile Poza tym cóż - synek zbiera zabawki w zasadzie
      sam - a jak nie pozbiera, to fakt czasem leży parę klocków na dywanie...ale to
      taka syzyfowa praca - przecież on i tak w kółko się bawi smile
      I jakoś tak w sumie nie narzekam na nawał pracy smile
      Pozdrawiam
      Marta
    • lajlah Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 16:24
      Jedyne co naprawdę lubię z czynności domowych to gotowanie. Poza tym wszystko
      be. A już zmywanie garów to najgorsza tortura, ale mam na szczęście zmywarkę.
    • czaroffnica24 Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 16:35
      zmywanie odbębnia za mnie zmywareczka
      pranie - dobrze, że w pralce jest opcja prania ręcznego
      prasować nie lubię i tego nie robię
      a co do łapek na szybach w mieszkaniu to proponuję ściereczę z mikrofibry,
      kurze ściera się nią na sucho, a do trudniejszych zadań wystarczy zamoczyć ją w
      ciepłej wodzie. Nie trzeba się bawić z detergentami. Ścierka w marketach
      kosztuje ok 7 zł, a jest wielokrotnego użytku.
    • iwoniaw Właśnie miałam założyć wątek ;-) 24.05.05, 19:40
      ...na temat czynności codziennych. A konkretnie - co robicie, a co sobie
      "odpuszczacie" w domu? No bo niby w dobie pralek, zmywarek i pampersów jest
      łatwiej niż kiedyś, a w dodatku pamiętam jeszcze z dzieciństwa krochmalenie
      pościeli, noszenie do magla - i ze wszystkim wszyscy zdążali. Ja osobiście nie
      prasuję pościeli (zwłaszcza, że moja się do tego nie nadaje), w ogóle ubrania
      gniotące się przeciągnę żelazkiem przed samym wyjściem (w szafie i tak by się
      pogniotły przecież), a wcale mi się nie wydaje, żebym się specjalnie leniła.
      Jakaś niezorganizowana jestem, czy też tak macie?
    • monanan Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 21:24
      Ja piorę raz w tygodniu (jakoś nam wystarcza, ale wtedy mamy ok 5-6 pralek).
      Ciuchów nie prasuje - kupuję z niemnących materialow. Wyjątek to jakies wielkie
      wyjscie albo rozmowa o prace itp. Moj mąż jak potrzebuje, to sam rano sobie
      uprasuje koszule czy co tam. Zmywam 2 razy dziennie - po naszym sniadaniu oraz
      wieczorem, jak mlody zasypia. Jak jestem sama z nim w domu to po sobie zmywam
      na bieząco - szklankę po herbacie czy talerzyk.
      Odkurza mąż raz na dwa dni. Kurze scieram raz w tygodniu, takim plynem
      antystatycznym który niby zapobiega kurzeniu. Raz na jakieś 2 tygodnie (jak mam
      okres i owulację smile)) - robię wielkie sprzątanie: ukladam w szafach, porządkuję
      ksiązki, wyrzucam stare gazety, myję wszystkie podlogi itp.
      2 razy dziennie wyrzucam śmieci do zsypu. Resztę rzeczy robię na bieżąco - jak
      jestem w wc, to przecieram szczotką, po zmywaniu zlew przejezdzam CIFem itp smile
      + 12 razy na dzień zbieram zabawki wink Odkladam je na polke, a maly idzie i w
      ciagu godziny rozruca wszystko.

      Nie wiem ile czasu poswiecam dziennie na takie rzeczy, ale mysle ze nie wiecej
      niz godzine. Mam generalnie czysto w domu, ale do "czystości" nie wliczam w
      ogóle porozrzucanych zabawek. Moja kolezanka ma blysk, ale jej dziecko dziennie
      dostaje 2 zabawki - przydzial, a ja uwazam to za przegięcie
    • donatta Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 21:58
      Odpuściłam, niestety, i nawet się zastanawiam nad panią do sprzątania raz w
      tygodniu smile
      No, nie wyrabiam, i tyle. 6 do 10 godzin dziennie pracuję zawodowo (w domu), w
      zależności od tego ile mam akurat pracy i jak bardzo mnie gonią terminy. Koło
      sześciu godzin śpię. Reszta zostaje na dzieci i baaardzo okrojone czynności
      domowe. Że nie wspomnę o przyjemnościach sad

      Piorę codziennie (troje dzieci to pralka w ruch przynajmniej 6 razy w tygodniu,
      inaczej ginę pod stertą brudów). Zmywam też. Podłogi myję, odkurzam i prasuję
      raz na 2-3 dni. Okna myję 3-4 razy w roku, częściej uważam za przegięcie smile
      Większe porządki w szafach, na półkach, w papierach wtedy, kiedy bałagan
      zaczyna mnie frustrować. A ostatnio nawet tolerancyjna jestem, co było nie lada
      wyzwaniem, bo jako Panna pedantyczność mam we krwi...
      Cóż, życie zmusza nas do nie lada poświęceń smile

      Ale marzy mi się chata błyszcząca i wszystko na tip-top.
      To może jednak ta pani do sprzątania, co? Tylko wtedy już w ogóle na ambicję
      będę sobie mogła napluć...
      • mufka51 Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 23:10
        > Odpuściłam, niestety, i nawet się zastanawiam nad panią do sprzątania raz w
        tygodniu.

        Polecam bardzo.Tylko na prawdę kogoś zaufanego.Ja się już raz przewiozłam,na
        długi czas dałam szansę sobie.Teraz znowu powoli dajęszansę innym.
    • izzunia Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 22:44
      a ja ostatnio przestalam sie wyrabiacsad mimo, ze przychodzi raz w tygodniu pani
      do sprzatania, wiec kurze, podlogi lazienka i kuchnia sa wysprzane, ale
      prasowania juz jej nie zlecam (trzeba wczesniej czyscic ciuchy z kociej siersci
      - a malo komu sie chce) prania nie zlecam, na polkach ostatnio tez przestala
      sprzatacsad i efekt taki, ze jutro mam urlop zeby sprzatnac bo juz nie moge
      patrzec na balagansad
      mezowi juz powiedzialam, ze jak pojawi sie malenstwo na swiecie, to p. Ela
      bedzie przychodzic 2 razy w tygodniu.
      ech. najgorsze w tym wszystkim jest to, ze mezowi nie przeszkadza w ogole
      balagan, a mi natomiast strasznie i efekt jest taki, ze ja sprzatam, a on ma to
      gdzies - bo jemu to nie rpzeszkadza. ostatnio tylko chodzi w niewyprasowanych
      koszulkach - po prostu nie mialam kiedy zrobic prasowania, a skoro jemu sie nie
      chcialo prasowac, to juz jego proablem.
      co nie zmienia faktu, ze jutro czeka mnie ciezki dzien.
      acha. uwielbiam domowe jedzenie i dlatego co nawjwyzej raz na dwa dni gotuje
      obiadki, robie sniadanka do pracy i pieke ciasta, wbrew pozorom czsu mi po
      prostu brakuje.
    • karakalka Re: codzienne czynnosci domowe 24.05.05, 23:24
      Odpuściłam! Kiedyś się staralamsprzątać codziennie, ale odkąd mam dziecko-już w
      przedszkolu- ciągłe sprzątanie nie ma sensu. przy kilkulatku zaraz znów jest
      bajzel. Wszędzie zabawki i inne rzeczy slużące do zabawy. Sprzątam co 2 dni-
      odkurzam,scieram kurze itd. Piorę raz na trzy dni. Prasowac staram się
      regularnie bo potem jest tego za dużo. Gotuję na dwa dni, więc jestem w stanie
      znależć trochę czasu dla siebie-ale nie za dużo. Pedantyzm mi przeszedł-całe
      szczęście!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka