Dodaj do ulubionych

Matka, żona i... kobieta spełniona

25.05.05, 16:15
Wszystko fajnie, tylko ciekawe czemu tak sie jakos sklada ze te wszystkie
bezproblemowe mamy nie pracuja u nikogo na etacie i nie musza codziennie
spedzic 8 godzin w biurze? A szczerze mowiac wlasnie takie maja najwiecej do
powiedzenia o tym, jak probuja lapac 10 srok za ogon i nie zwariowac!
Obserwuj wątek
    • visenna2 Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 26.05.05, 07:54
      No właśnie, każdą z tych mam np. bez problemu stać na zatrudnienie kogoś do
      pomocy, nie muszą wstawać o 5:30 żeby zdążyć na 8.00 do pracy z drugiego końca
      Warszawy...
      Może warto byłoby raczej porozmawiać z normalną matką-żoną-pracownicą na
      etacie, bo to, co muszą wyczyniać zwykłe kobiety żeby poradzić sobie ze
      wszystkimi obowiązkami, jest naprawdę godne podziwu.
      • zebonka5 Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 26.05.05, 08:47
        Macie racje!!! zwłaszcza w dzisiejszych czasach kiedy urlop macierzyński jest
        taki krótki a praca taka cenna. No i mamay swoisty naturalny barometr,który
        wskazuje,że to nie takie łatwe i proste.Tym barometrem w naszym kraju jest
        ujemny przyrost naturalny.

        No a czekanie z urodzeniem dziecka w nieskończoność też jest dość
        karkołomne.Biologia ma swoje prawa...pierwsze dziecko przed czterdziestką lub
        pięćdziesiątką to czasami bywa już niemożliwe.Każdy lekarz wie ,że płodność
        kobiet spada wraz z wiekiem.Nic na to nie poradzimy ,że młode kobiety mają z
        tym statystycznie mniej problemów.
    • arrte Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 26.05.05, 11:30
      Zgadzam się z poprzedniczkami.
      Drobna sugestia: może osoba tworząca ten artykuł zamierzała także porozmawiać
      ze zwyczajnymi Matkami-Polkami ( czyli takimi, co są na etacie i muszą
      codziennie "dygać" do pracy), jednak nie znalazla takiej, co miałaby na to czas.
      A tak na poważnie, to uważam, że artykuł trochę chybiony. Właśnie z powodu
      tendencyjnego doboru jego bohaterek.
      • pinxit Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 26.05.05, 12:55
        Czemu zakladacie z gory ze "kobieta spelniona" to ta, ktora jest
        matka??? Czy kobieta ktora z wyboru nie chce miec dzieci wogole, nie moze
        nazwac siebie spelniona? Mysle , ze to kwestia osobistego wyboru. Nie
        mozemy szufladkowac! Bez dzieci mozna rowniez czuc sie "kobieta
        spelniona"! Czemu to okreslenie nie funkcjonuje wsrod mezczyzn!?
        • lola211 Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 27.05.05, 08:22
          A gdzie ktos napisał, ze spełniona moze byc TYLKO matka? Artykul jest napisany
          z mysla o Dniu Matki, dlatego akurat ten aspekt jest mysla przewodnia i tyle.
    • marta2010 Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 26.05.05, 13:01
      No wlasnie, a co z tymi mamami CODZIENNIE wracaja o 18.30 do domu a i tak czuja
      sie kipsko w pracy ze tak wczesnie wychodza? To naprawde wymaga mistrzostwa w
      logistyce, zeby wszystkjo sprawnie dzialalo - jedno dziecko odebrane z
      przedszkola, kupione pieluszki dla drugiego, wizyta u lekarza, wypozyczone
      przebranie na bal, zamowione wakacje - a to wszystko trzeba zalatwic podczas
      gdy sie jest poza domem. Po powrocie chcę sie pobawic z dzieciakami - bo to
      wlasnie daje siłę i szczęście na resztę czasu!!!


      • dorrit Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 26.05.05, 13:20
        Piszacych artykuly wiekszosc mam, czyli te "normalnie" pracujace (tj. na
        etacie) - nic nie obchodzi. Lepiej sprzedaja sie pisma z artykulami o tzw.
        elitach (jesli to w ogole sa elity). Potem jeszcze "trafiony" tytul i do druku.
        • visenna2 Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 26.05.05, 13:26
          Esatto, cara mia, hai ragionewink))
          • zebonka5 Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 26.05.05, 13:41
            Życie to nie jest tylko tu i teraz.To również deleka przyszłość.A świat jest
            tak urządzony ,że prędzej czy póżniej żałuje się ,że nie miało się
            dziecka.Można się spełniać i bez dziecka ale dziecko nadaje naszemu życiu inny
            wymiar.
    • paskudaprawdziwa Matka, żona i... kobieta spełniona, ale tylko 27.05.05, 03:52
      pewne zawody tradycyjnie uznawane za tzw. "elitarne" ... Nie chce posadzac o
      snobizm...pytam tylko
      gdzie zwyczajne kobiety, czyli ta bezimienna masa - przeciez niepozbawiona
      warosci ani "spelnienia". Dolaczam sie do glosow krytycznych. Dlaczego na
      przyklad zadnej ksiegowej, nauczycielki, ekspedientki, czy sekreterki tu nie
      ma, czy rolniczki, sprzataczki... czyzby gorsze byly?

      Niedawno byla publikacja o slaskiej laureatce - sprzataczce "mrowce" - tez
      spelnionej kobiecie...

      • ori77 Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 27.05.05, 07:18

        do 'paskudy prawdziwej':
        najwyrazniej autorka tego istotnie dosc tendencyjnego artykulu uwaza, ze
        ksiegowe, nauczycielki, ekspedientki, sekretarki itd. nie moga sie spelnic w
        roli matek i zon, a tym bardziej nie w takich 'prozaicznych' zawodach. Jest
        to dane tylko paniom artystkom i biznesmenkom.
    • malgorzata1107 Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 27.05.05, 08:17
      Zgadzam się całkowicie z poprzednimi opiniami.W dodatku,póki dziecko małe,podstawową kwestią jest idealna synchronizacja rozmaitych obowiazków.Nic to w zestawieniu z problemami,jakie mają rodzice nastoletnich,mniej lub bardziej zbuntowanych pociech.
    • elwin73 Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 27.05.05, 09:10
      4 przyklady przecietnej Polki smile
    • e-milia44 Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 06.06.05, 13:38
      nikt nikogo nie zmusza do siedzenia na etacie. zawisc? frustracja? bycie matka-
      zona-robotnica itp. jest kwestia wlasnego wyboru.
      • magdaeska Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 16.06.05, 11:18
        O ty gulało jedna!!!! "Nikt nikogo do niczego nie zmusza...."! Widać, że ciebie
        życie rzeczywiście jeszcze do niczego nie zmusiło. Życzę powodzenie, kiedy
        będziesz miała tylko taki wybór: złe? czy gorsze? I wtedy pogadamy czy cię nikt
        do niczego nie zmusza?! Pomyliłaś fora słoneczko. Idź pogadać z facetami o
        samochodzikach. Oni lubią takie proste rozwiązania na zawołanie : nikt nikogo
        do niczego nie zmusza - i sprawa załatwiona?!
        • tarzynka Re: Matka, żona i... kobieta spełniona 16.06.05, 15:08
          Ojej, rzeczywiście nikt nikogo nie zmusza. Tylko każdy sobie jakoś układa życie.
          Czasami praca na etacie jest w sumie łatwiejsza niż w domu. Wiem, bo przed
          urodzeniem trzeciego dziecka pracowałam na etacie. Dzieci były trochę
          zaniedbane, ale bez przesady. Teraz siedzę w domu, usiłuję pracować, każdego
          dopieścić, zachować własną przestrzeń życiową i nie zwariować. Broń Boże nie
          narzekam, taki jest mój wybór i jest mi z tym dobrze.
          Moim wyborem było też zrezygnowanie z zawodu nauczycielki (tego trochę żałuję).
          No i twierdzę, że taka praca (o ile ktoś ją lubi) ma mnóstwo zalet, między
          innymi na tyle krótki czas poza domem, że dużo łatwiej pogodzić ją z opieką nad
          dziećmi.
          Poza tym kobieta jest spełniona o ile się taka czuje. I to jest najważniejsze:
          nie mieć żalu do życia, że nie jest inne. Czego Wam i sobie życzę. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka