na którymś z forów (tutaj? nie pamiętam hehe) wyczytałam wątek wspomnieniowy o
zespole new kids on the block. zainspirowana zassałam z sieci kilka kawałków
tego kultowego ;P bojzbędu.
i teraz sobie podryguję wesolutko przy lalalalalalatunajt

i chichram, że te
obrzydliwe seskistowskie dupki śpiewały "people AND girls"(!),
a jeden z nich śpiewał jak chomik, tzn. piszczał
teksty gdyby je przełożyć na polski byłyby obrzydliwie monotematyczne:
dziewczyno, kochanie, nie odchodź, jesteś moim swiatem, aaaaaa, jesteś moim
zyciem, uuuuuuu, przyjdź do mnie, rozświetl mój świat i takie tam.
rozwesela!