rozczarowałam się

09.06.05, 13:43
kiedyś na jakimś forum poznałam mame z drugiego końca polski tak sobie na
privie rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym po jakimś czasie mama ta
przyznała się że samotnie wychowuje dziecko nie pracuje mieszka na wsi , i
ogólnie jest ciężko , ta nasza korespondencja trwała niecałe dwa miesiące
zaproponowałam jej że wyśle jej paczke z ciuszkami po moim dziecku bo jej
córka była o pół roku młodsza od mojej i tak też zrobiłam ...i dzisiaj przez
przypadek zobaczyłam na allegro taki sam nick jak ona ..patrze co dziewczyna
tam sprzedaje ...i co widze ...WSZYSTKIE ciuchy które jej przysłałam
sprzedaje po 1 zł . 5 zł 7 zł co o tym myśleć ?
    • nnika5 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 13:48
      Jesli bylo to kiedys jak sama napisalas, to moze jej dziecko juz wyroslo z tych ciuszkow. A poniewaz pisala Ci, ze jej ciezko, to je teraz sprzedaje, skoro juz staly sie niepotrzebne.
      Pozdrawiam
      • chimba Re: rozczarowałam się 09.06.05, 13:59
        A ,oże spytaj jej sie wprost - faktycznie, moze dziecko wyrosło z tych ciuszków
        i stwierdziła, ze skoro maja leżeć, a ona nie ma co do garnka włożyć, to moze
        uda sie jej coś sprzedać...
        • agnisiaz Re: rozczarowałam się 09.06.05, 14:12
          ja tez uważam, że chyba robi to z braku środków do życia a nie z chęci zysku,
          może faktycznie bardziej przyda jej sie chcociaż nieiwelka kwota niż kolejny
          ciuszek
          pzdr aga mama wiki
    • twinmama76 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 13:48
      sylwia1122 napisała:
      > WSZYSTKIE ciuchy które jej przysłałam
      > sprzedaje po 1 zł . 5 zł 7 zł co o tym myśleć ?
      Ja bym pomyślała, że woli kupić chleb niż stroić dziecko. Sprzedaje po 1-7 zł,
      to majątku nie zbije.
      Dałaś jej te ciuszki, są jej, więc nie powinno cie obchodzić, co ona z nimi
      zrobi.
      • wieczna-gosia Re: rozczarowałam się 09.06.05, 14:07
        tez tak sadze.
        wlasnie spakowalam 5 siat ciuchow po dzieciach. i rozdam znajomym. jesli ktos
        bedzie chcial je zhandlowac to niech mu pojdzie na zdrowie.
        • czajkax2 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 14:44
          Wieczna Gosiu a nie oddałaś by mi tych ubranek?? Poważnie pytam,chociaż może
          głupio tak obcesowo. Jak już masz chętnych to ok,ale jak masz wyrzucac.....
    • anek.anek Re: rozczarowałam się 09.06.05, 14:06
      Po prostu zapytaj dlaczego - tylko w miarę delikatnie. Może tej mamie było
      głupio powiedzieć Ci, że wolałaby dostać paczkę z żywnością niż z ubrankami?
    • czajkax2 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 14:45
      A jeżeli chodzi o pytanie autorki to ja bym obstawiala ze sprzedaje bo juz jej
      nie potrzebne. Majątku nie zbije,ale pare groszy na pewno jej sie przyda.
    • paula101 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 16:02
      a ja uważam, że biedni ludzie nie mają internetu, komputera. szczególnie na
      wsi, gdzie nie ma tanich operatorów i pozostaje tylko telekomunikacja. może się
      mylę, ale ja mieszkam w Warszawie i w moim bloku nikt nie chce założyc poniżej
      100pln/miesiąc
      • musia2002 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 16:13
        To mnie przytrafilo sie cos gorszego.Poznalam dziewczyne tutaj w Stanach
        [przyjezdza do rodzicow na wakacje]bardzo majetni ludzie.Prosila mnie czy nie
        moglabym ODDAC kilka ubranek dla jej BIEDNEJ kolezanki z Polski.Oczywiscie,ze
        spakowalam ubranka[wybralam najladniejsze],zabawki itp.Pojechala zawiozla.Po
        kilku miesiacach przez przypadek dowiedzialam sie,ze ona tej biednej
        dziewczynie to co ja dalam sprzedala-strasznie bylam zla,ze mnie oklamala.Nie
        chodzilo mi,ze cos tam dalam ale czemu ona skoro w Polsce zyje ponad stan
        sprzedala te rzeczy a mi powiedzial,ze je odda.Gdyby sie jej w Polsce nie
        przelewalo nic bym nie powiedzial ale wiem na pewno,ze zyje sie jej lepiej niz
        mi tutaj-wiec dlaczego???.Dlugo nie moglam nikomu zaufac.
      • zona_mi Re: rozczarowałam się 09.06.05, 16:43
        paula101 napisała:

        > a ja uważam, że biedni ludzie nie mają internetu, komputera.

        Mylisz się.
        • edytek1 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 16:55
          Wszystkim mamom ktore są rozczarowane, że to co oddały ktoś sprzedaję proponuje
          oddać ubranka do Domu Dziecka. ( W warszawskim domu na Nowogrodzkiej nie
          trzeba sie umawiać wystarczy zostawić na portierni).Tam nikt ich nie sprzeda a
          dzieciaki napewno się ucieszą.
          • musia2002 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 16:57
            Ja juz mam komu oddac[a czy sprzeda czy nie-nie interesuje mnie i sama to
            proponowalam].
    • kaja5 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 20:27
      Jezeli jej dziecko juz wyrosło te ciuszki to mogła oddać je komus w podobnej
      sytuacji , a nie handlowac nimi na alegro.
      Rozumiem twoje rozczarowanie.
      • 26magda3 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 21:54
        rozumiem cie doskonale. Wiekszość ciuchów dla swoich dzieci dostałam od
        znajomych i nadal dostaję - nie miałabym sumienia ich sprzedawać. A jak sama
        komuś daję to też proszę, żeby potem znowu powędrowały do kogoś za darmo!

        tez bym się rozczarowała w takiej sytuacji

        poza tym wiem z doświadczenia, że bardziej się opłaca oddać niż sprzedawać za
        grosze. Często znajomi którym coś oddaję potem coś podarują dla mojego dziecka.
        • czajkax2 Re: rozczarowałam się 09.06.05, 22:09
          U nas też jest taka sytuacja,że ubranka wędrują po ludziachsmile Ja dostawałam od
          brata,od koleżanki,teraz pooddawałam dla siostry itd. Ale to co poodawałam na
          Oddam/Przyjmę to nie sprawdzam co z nimi dalej. Wychodzę z założenia,że ja
          dałam i jest ich. Co z tym zrobią to nie moja już sprawa.
Pełna wersja