Dodaj do ulubionych

Problem z organizacją...

24.06.05, 03:32
Cześć dziewczyny,
mam problem i wielką prośbę zarazem. Razem z mężem jesteśmy totalnie
niezorganizowani,wszystko nam się rozłazi,wszystko jest nieregularne i
spóźnione,począwszy od jedzenia czy spania, na wyjazdach gdzieś kończąc.Nie
mamy czasu dla siebie,nie mówiąc już o wyjściu gdzieś,czy jakichś zajęciach
dodatkowych typu basen czy ćwiczonka.Dodam,że mamy prawie 3 letniego
brzdąca,który sekundy spokojnie nie usiedzi i jestem teraz w ciąży,więc jest
to trochę skomplikowane.Chcielibyśmy dużo rzeczy,ale na chceniu się
kończy.Wszystko nam przecieka przez palce,leniuszkami też trochę
jesteśmy.Rezultatem tego wszystkiego jest niezadowolenie z życia,każdy dzień
taki sam,beż żadnych zmian i urozmaiceń - bo nie ma czasu.Chciałabym to
zmienić,tylko nie wiem jak.Może coś poradzicie,napiszcie jak to jest u
Was,może jakieś pomysły i podpowiedzi.Jakoś w zeszłym roku czytałam post mamy
o nickusmirkasanka.Polecała na bałaganiarstwo książkę pt."Feng Shui. Jak pozbyć
się bałaganu ze swojego życia" autorstwa Karen Kingston,może ktoś ma i mógłby
sprzedać/skopiować.Nigdzie nie mogę go dostać.Lub inne poradniki jeśli ktoś
miał z tym styczność smile
Z góry bardzo serdecznie dziękuję i pozdrawiam cieplutko
Sylwia
Obserwuj wątek
    • gabrysia_s Re: Problem z organizacją... 24.06.05, 08:32
      U mnie w firmie jest szkolenie, które nazywa się "zarządzanie czasem".
      Oczywiście odnosi się do pracy, ale można też sporo wnieśc do zycia
      codziennego.
      Przede wszystkim postaraj się w miarę możliwości zaplanować sobie dzień.
      Sprawdź ile czasu zajmuje Ci sprzątanie, gotowanie itd. Może za dużo planujesz
      na raz? Przeznaczasz 15 minut na przygotowanie posiłku, a w efekcie zajmuje Ci
      to godzinę? Stąd brak czasu. Druga sprawa - to z czym ja sama walczę - to
      musisz nauczyć się robić jedną rzecz i nie zajmować się w tym czasie czym
      innym. Przykład: myję naczynia i potrzebuję cif, idę po niego do łazienki i
      stwierdzam, że przydałoby się zrobić pranie, wrzucam pranie, a obok jest pokój
      dzieci, zaglądam do nich i jak zwykle coś ode mnie chcą. Efekt: gary nie
      pomyte, pranie wyrzucone z kosza a ja układam klocki na podłodze.
      Kolejna rzecz to hererchia ważności tego co jest do zrobienia i podział
      obowiązków domowych, może za dużo bierzesz na siebie? Może zdaje Ci się, że
      nikt tego nie zrobi tak jak Ty?
      Tyle na szybko. Mam 2 dzieci i wiem, że czasem trudno się zorganizować żeby
      gdzieś wyjśc, albo coś poczytać. Kiedy mój syn miał 3 lata też byłam w ciąży,
      więc wiem jak to jest. Teraz dzieci mają 7 lat i 3,5 więc już zajmą się razem
      (czasami) i tego czasu jest nieco więcej.

      Pozdrawiam
      Gabi
      • kawusia76 Re: Problem z organizacją... 24.06.05, 13:56
        ja mam inne zasady:jesli teoretycznie cos zajmie mi 10 minut to lepiej
        zaplanować a to 20 bo mogą być nieprzewidziane okoliczności,dolicz czas na
        dojazd lub dojsćie do sklepu ,na pocztę czy gdziekolwiek.pozatym trzebna
        ustalic priorytetysmile ja łaczę kilka prac domowych razem,pranie nastawiam na
        noc,zakupy duze robie raz na tydzień z kartką, po drobne codzienne zakupy
        chodzi mąz, takze on odkurza,zmywa i wiesza firanki, okna myją studenci co 3
        tygodnie,gotuje obiady na minimum dwa dni,to co sie da (
        np.gołabki,klopsiki,pieczeń wołową) zamrażam i kiedys tam muszę tylko rano
        wyjąc zamrażarki to co będzie na obiad. kazdego dnia musze - tak umówilismy sie
        z meżem-miec godzinę dla siebie i nikomu nie wolno mi wtedy przeszkadzać- w
        tym czasie sie ucze,piszę prace,idę na manicure, fitness, solarium.staram sie
        chodzic na to zaraz po pracy - przyjscie do domu to dodatkowa strata
        czasu.samochód myję w myjni raz w tygodniu,rachunki płaca sie same,ubranie do
        prcy szykuje wieczorem aby rano nie tracic czasu. korzystany z pomocy babci
        wiec mamy czas dla siebie, na rozrywki i zycie towarzyskie
        kwestia wprawy- ja zawsze zyłam szybko , córcia nie zwolniła mojego tempa.
        a szkolenie z zarzadzania czasem tez miałamsmile
    • mlecyk1 Re: Problem z organizacją... 24.06.05, 23:04
      Dzięki dziewczyny za Wasze odpowiedzi. Kurcze, Kawusia Ty to chyba jakiś
      motorek masz gdzieś zamontowany smile)
      A może to ja się za wolno ruszam,chociaż nie należę do osób
      rozlazłych.Fajnie,że macie tą babcię.My jesteśmy tu sami i raczej ciężko jest z
      opiekunką.Fakt,że dużo ciężej jest się wybrać.
      Poza tym jak zmusić męża do odkładania użytych rzeczy tam gdzie mają być, może
      mi to ktoś zdradzić, bo tłumaczenia i prośby niewiele dają,a jaśli coś w ogóle
      to krótkookresowo. To też jest mój problem.
      No sytuację mamy trochę inną,wy pracujecie,a ja siedzę w domu,co mnie też
      dobija,bo raczej lubię być aktywna i jak się coś dzieje.To też mi pomogło w tej
      całej dezorganizacji,teraz jeszcze ciąża i następny rok siedzenia w domu przede
      mną.Rozleniwiłam sie totalnie,nic mi sie nie chce, a szczególnie gotować sad .No
      po prostu koszmar! Jak ja nie cierpię takiego stanu rzeczy,siebie takiej.Ale
      nie mam żadnego bodźca, który by mnie zmusił do działania.Buuu!!
      Beznadzieja.
      Mimo najczarniejszych myśli w tym momencie,bardzo Wam dziękuję,będę do Waszych
      rad wracać.
      Pozdrawiam serdecznie
      Sylwia
      • marta76 Re: Problem z organizacją... 24.06.05, 23:10
        Sylwia jakbym czytała o swoim życiu.Tylko nie jestem w ciąży.Planujemy po
        wakacjach starania.
      • olimama Re: Problem z organizacją... 26.06.05, 16:01
        Wszystko święte słowa! Ja jeszcze na Twoim miejscu zastanowiłabym się, co można
        zrobić w tym czasie, który zaoszczędzisz. Bo to też trzeba zaplanować.
        A może jest tak, że nic byś nie robiła, bo masz ochotę poleżeć albo powłóczyć
        się w szlafroku po domu. No i dobrze, ale trzeba wiedzieć, że to jest Twój
        wybór, a nie jakaś rozlazłość.
        Pozdrawiam
        Aśka
      • kredka55 Re: Problem z organizacją... 28.06.05, 22:30
        Ja mam te ksiązkę o Feng shui o ktorej piszesz i uwierz, ta ksiązka raczej ci
        nie pomoze smile Ona pozwala pozbyć się innego rodzaju chaosu. Na waszą
        przypadlośc polecam Kathy Peel "Pracująca mama' i S. coveya "7 nawyków
        skutecznej rodziny (albo 7 nawyków skutecznego działania, bo to są dwie bardzo
        podobne ksiązki). K. peel ostatnio widzialam w taniej ksiegarni za 7 zl.
        • mlecyk1 Re: Problem z organizacją... 28.06.05, 23:08
          Oj dzięki za tę odpowiedź!!!Strasznie mi pomogłaś,bo już mnie trafia od
          szukania tej książki.A skoro nawet by mi nie pomogła w uporządkowaniu życia to
          nic mi po niej.No ale z polecenia....
          Serdecznie dziękuję i pozdrawiam
          Sylwia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka