triss_merigold6
28.06.05, 23:01
Przeczytałam jeszcze raz. Chcecie żeby domowa praca wychowawczo-opiekuńcza
cieszyła się społecznym szacunkiem i uznaniem. Ok. Ale co ma do tego państwo?
IMO strzał do własnej bramki z pomysłem jakichkolwiek wynagrodzeń za "prace
domowe" i macierzyństwo. Zasiłki na dzieci tak - vide Zachód, ubezpieczenia,
prawo do połowy emerytury po mężu - tak.
Dlaczego samobój:
- po pierwsze to o szacunek i podział domowej kasy należałoby zwrócić się do
mężów
- po drugie - opłata za wychowanie dziecka dawana przez państwo to czysty
totalitaryzm. Coś jak medal od wodza za urodzenie 6 synów dla ojczyzny
- po trzecie - utrwaliłaby się tendencja do wpychania kobiet w getto domowe -
ma kasę więc po co pcha się do pracy?
- po czwarte - to zdjęcie z ludzi odpowiedzialności za wybory życiowe
- po piąte - idealny pomysł na wspieranie chamsko patriarchalnego modelu
rodziny, w Polsce i tak zbyt powszechnego
Problem niżu demograficznego? - będą imigranci.