marcelino1
19.07.05, 11:41
Zdobyłam się na odwagę i porozmawiałam szczerze aż do bólu z teściową, która
ogólnie rzecz ujmując, zaniedbuje swoje wnuki i nigdy nie ma dla nich czasu.
Sama nieraz radzę innym dziewczynom, że należy porozmawiać. Zatem dlaczego
dzisiaj czuję się trochę dziwnie? Rozmawiałam z zachowaniem wszelkich zasad
dobrego wychowania, bez zbędnych emocji, tylko rzeczowa argumentacja.
Wcześniej skonsultowałam wszystko z mężem. Kurcze, mogłam się nie odzywać ..
co mówicie?