Dodaj do ulubionych

biedny chlopczyk..

19.07.05, 15:39
wczoraj siedzialam sobie na laweczce czytajac ksiazeczke, synek smacznie spal
w wozeczku, a tu nagle po drugiej stronie "rzeczki", czyli nie za daleko, ale
tez nie blisko, idzie pani z chlopcem na oko 5-7 lat. pani mogla byc babcia
albo "pozna" mama, roznie to teraz bywa, trudno okreslic mi dlatego wiek.
w kazdym razie krzyczala strasznie na chlopczyka, ze jak chcial to mogl do
domu sobie isc, a nie chowac sie gdzies przed nia. a tak zamordowalby go
ktos, ubil w ciemnej piwnicy i by go nie znalazla surprised
nie wiem co chlopczyk przeskrobal, ale takiego tekstu to bym w zyciu dziecku
niezaleznie od wieku nie powiedziala. krzyczala tak, ze ja bylo na duzym
obszarze slychac, a chlopczyk mial tak przerazona mine, ze az mi sie go
szkoda bardzo zrobilo sad
ach te metody wychowawcze..
jedno jest pewne. po takiej reprymendzie ja juz bym chyba sie bala z domu
wyjsc, bedac dzieckiem..
Obserwuj wątek
    • marcelino1 Re: biedny chlopczyk.. 19.07.05, 15:55
      No ale nie wiesz co ten mały przeskrobał. Może była to jakaś niebezpieczna
      sytuacja i babci nerwy siadły.
    • miss_jumbo Re: biedny chlopczyk.. 19.07.05, 16:00
      kkatie napisała:

      > a tu nagle po drugiej stronie "rzeczki", czyli nie za daleko, ale
      > tez nie blisko

      Nie wiesz co, ten chłopczyk zrobił, ani w jakim stresie była opiekująca się nim
      kobieta. Bo nie za daleko i nie za blisko było tongue_out. Może to była jej pierwsza
      reakcja wywołana strachem o dziecko.
      Ale pewnie nie jestes mamą 5-7latka wink
      • kkatie Re: biedny chlopczyk.. 19.07.05, 16:07
        nie wiem co przeskrobal, po prostu zal mi sie go zrobilo i tyle.
        na pewno "cos" zrobil, ale nie podobalo mi sie straszenie zabijaniem.
        po jego twarzy sadzac, na pewno juz sie nie oddali nigdzie wink
        • r.kruger Re: biedny chlopczyk.. 19.07.05, 16:12
          nerwy trzeba trzymać na wodzy,czytałam kiedyś artykuł "słowa które ranią" jest
          ich wiele....czasem sprawiają dzieciom więcej przykrości na dłuższy niż by się
          wydawało czas.
        • marcelino1 Re: biedny chlopczyk.. 19.07.05, 16:13
          kkatie napisała:


          > po jego twarzy sadzac, na pewno juz sie nie oddali nigdzie wink
          >


          Taki był pewnie babci zamiar smile
          • kkatie Re: biedny chlopczyk.. 19.07.05, 16:16
            na pewno wink
            ale ja zawsze balam sie takich uwag, chociazby "zyczliwych" sasiadek, jak bylam
            mala i bardzo dlugo to we mnie siedzialo, wiec nie ma dla mnie znaczenia ile
            dziecko mialo lat, ja swojego na pewno takimi tekstami nie bede raczyla.
            smile
            • utalia Re: biedny chlopczyk.. 19.07.05, 19:03
              diabli go nie wezmą..... na drugi raz niech sie smarkacz słucha!
    • jokrru Re: biedny chlopczyk.. 19.07.05, 19:40
      Spodobał mi się tekst:

      > a tak zamordowalby go
      > ktos, ubil w ciemnej piwnicy i by go nie znalazla surprised

      Wypróbuję na synu - akurat jest w odpowiednim wieku: 5-7 lat.
      K.
    • lila1974 Re: kkatie 20.07.05, 01:36
      to Ty sie ciesz, ze nie bylas dzisiaj w naszym aucie i na zakupach w IKEI,
      wszystkie Poznanianki, które dzis natknely sie na mame furiatke w w/w sklepie
      informuje - tak to bylam ja, bardzo mi teraz wstyd!
    • sonis Re: biedny chlopczyk.. 20.07.05, 01:44
      Nie masz zielonego pojęcia co chłopczyk zrobił a już wiesz napewno jakbyś sie
      zachowała w takiej sytuacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka