zbrojwskas 02.08.05, 12:10 czy zetknelyscie sie z glupimi komenterzami na temat waszych dzieci? i jak to jest czy w sklepie z dzieckiem na rekach ktos przepuszcza Was przed kolejke? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kamioda Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 12:19 Witam,ja non stop słyszę że moja malutka jest gruba- no bo jest i co komu do tego. A jeśli chodzi o kolejki to chyba żart?? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
agulka04 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 12:36 a mnie kilka razy przepuszczono w kolejce Odpowiedz Link Zgłoś
ala129 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 12:40 Moja córeczka ma dość mocny głos i do tego wg mojej teściowej jest duża. Tak więc jej komentarz był taki - "Iza to będzie wielką głośną babą". Było mi przykro, tym bardziej, że w kółko rozpływa się nad tym jaka to jej druga wnuczka jest spokojna i grzeczniutka. Odpowiedz Link Zgłoś
barbi1 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 13:19 Ja prawie codziennie słyszę od obcych osób a to w sklepie, a to na spacerze komentarz na temat włosów mojej dziewczynki: <ale ma włosy!> Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek11 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 13:50 Witajcie! Często spotykam się nie tyle ze złośliwościami nt dziecka co z przechwałkami mam innych malchów, które mam wrażenie mają na celu podkreślić to czego moje dziecko jeszcze nie potrafi. Znajoma, która ma córeczkę 10 dni młodszą od mojego syna i przy każdym spotkaniu nie może oprzeć sie porównaniom. Każe wtedy swojemu dziecku jak małpce w cyrku podnosić główkę, wspierać się na nóżki i gaworzyć. Moj Michał jest z natury spokojny i przy spotkaniu z kims obcym nie jest skory do figli - raczej obserwuje. Znajoma zawsze wtedy radzi mi żebym poszła z nim do specjalisty bo on jakiś niemrawy jej się wydaje. No cóż może jestem na tym tle nadwrażliwa, ale pewnie dla żdnej z mam takie sytuacje nie są przyjemne. Na szczęście takie uwagi nie są w stanie przygasić mojego zachwytu nad synkiem, który ja okazuję akurat w inny sposób niz opisana przeze mnie mama Odpowiedz Link Zgłoś
jagodasoft2 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 14:12 Moja córcia ma naczyniaka na czółku i raz jadąc autobusem jakaś życzliwa pani pyta " a co ona tu ma" ja jej odpowiedziałam a ona na to " jak to brzydko wygląda, a takie ładne dziecko by było". Mnie zatkało, a mój mąż na to ze jej to przejdzie a pani wścibskość i głupota niestety nie. Pani odwruciła sie tyłem i coś tam mamrotała ze dzisiejsza młodzież taka niewychowana (mąż ma 31 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
ania800 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 14:16 ja jeszcze ze złosliwością obcych ludzi się nie spotkaała ale oczywiście ze złosliwością tesciowej spotykam się niestety codziennie mateusz jak mial 6 miesięcy to powiniem juz sam siedzieć i to pewnie słowa teściowej teraz było że nie mówi zdaniami a ma niecałe 11 miesięcy i że jeszcze nie chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
gorgolka Re: Jagoda 02.08.05, 14:18 masz super męża, ja bym nie wpadła na tak super ripostę, tak trzymać, chyba zapożyczę sobie ten tekst jak mnie spotka podobna sytuacja pozdrawiam, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
bogusia234 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 04.08.05, 12:58 Gratuluję mężowi dobrego refleksu i błyskotliwości. Ja chyba bym czegoś takiego na poczekaniu nie wymyśliła. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 14:18 Witam, Oj to prawda - najbardziej złośliwe bywają mamy innych dzieci. Tez zdarzylo mi sie słyszec "moja corka jak byla w wieku Bartka była jakos lepiej rozwinięta" i tu pada lista cudownych umiejętności latorośli. "No, ale chłopcy zawsze sie gorzej rozwijają". Głupie to było, bo mojemu dziecku nic nie brakuje, ale tak jakos przykro mi sie zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 marna z niej kolezanka 02.08.05, 14:22 powiedz jej przy okazji, ze jak Twoj niemrawy to jej jakas taka nadpobudliwa Ci sie wydaje, moze by wartalo do specjalisty? A jak sie obrazi - to mala strata. A moze jej to da do cos myslenia? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek11 Re: marna z niej kolezanka 02.08.05, 18:14 Hej! Na szczęście to zaledwie znajoma a nie "aż" koleżanka A swoją drogą czasem wolę odpowiadac na takie docinki (na temat mojego dziecka lub mój) poprostu milczeniem... inteligentna osoba wyczuje wymowę milczenia a reakcją tempaka nie ma się co przejmować Pozdrawiam Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
aga997 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 17:43 Mi pewna starsza pani na ulicy zwróciła uwage ,ze jestem jeszcze młodziutka i niedojrzała bo noszę synka w samym body(bylo 30 stopni). Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 Re: dziwisz sie? 04.08.05, 12:51 Ale fryzurka)) Imponujace. Moj tez mial fajne wloski, ale sie wytarly buuuuuuuuuuu i czekamy na nastepne Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 17:06 czasami mnie denerwuja inni ludzie w sklepie takie gamonie ja chce szybko wszystko zalatwic a oni przebieraja , wymyslaja a na koniec brakuje im kasy z komenterzami przykrymi jeszcze sie nie spotkalam , raz tylko jak mala byla spragniona i dawalam jej pic to podeszla do mnie babka i zapytala czy nie moglam dac jej pic w domu cos jej odburknelam a i drugim razem w sklepie jak mialam mala w nosidelku to ekspedientka powiedziala mi ,ze dziecko zapoce , powiedzialam jej , ze jestem sama w obcym miescie nikogo nie znam , maz tylko w weekend jest w domu to jak mam jej zdaniem zrobic zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczka81 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 17:22 ja od teściowej usłyszałam że z moim Maciusiem jest coś nie tak. Dosłownie tak powiedziała a wszystko po tym jak wróciła po 10 min ze spaceru bo jej płakał. Wredne babsko dziecko wyczuło z jaką głupią babką jest na spacerze i dlatego zaczeło płakać. Szkoda tylko że ma jedną babcię. Pozdrawiam i nie życzę nikomu takiej teściowej Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 17:28 ja mam fajnie z mama- tesciowa luz ale moze dlatego ,ze jest daleko ? ,, cos nie tak '' a to dobre ... ciekawe co miala na mysli ja tez jak mnie kiedys ciotka do przedszkola raz zaprowadzila to pozniej podobno tez bylam ,, nie tak '' jak trzeba i chodzilam pozniej ze wszystkimi tylko nie z nia wiec moze cos w tym jest? dzieci chyba maja nosa i ,,wyczuwaja '' -uczucia innych- taka mega wrazliwosc i empatia ... Odpowiedz Link Zgłoś
figa771 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 19:29 Widac moja tesciowa tez ma cos z deklem...Mieszka w tym miescie co my,na "wizytacji" u nas pyta-to jak on(znaczy jej wnuk)ma na imie???Igor miał wtedy miesiac,a babcia nie wiedziała...Igor-a kto takie ruskie imie wybrał! Brzydkie jakies,a wogole to wole dziewczynki A dobra tesciowa to martwa tesciowa... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaroksany Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 19:36 Standardowe zdanie na temat chłopców że się gorzej rozwijają doprowadza mnie do furii a niestety często je słyszę pomimo że synek jutro kończy 8 m-cy a juz zaczyna chodzić. Dotyczy to raczkowania bo wg większości znajomych jeżeli dziecko nie raczkuje to "coś z nim nie teges". Pozatym za dużo je (nie jest gruby) i chyba ma jakiegoś tasiemca )) pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
dexon Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 19:44 Mnie ostatnio zaczepił sąsiad i pyta:jak ma syn na imię.Mówię,że Antoś.A dziad : Hmmm...nie mogła pani dać mu ładniejszego imienia. Powiedziałam tylko, że mi się podoba, ale stary dziad i tak nie usłyszał, bo głuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaloli Re: chodziła na 5 mies - możliwe? 02.08.05, 21:38 Ja spotykam się z przechwałkami na temat tego co inne maluchy robiły wcześniej , lepiej itp od mojej córki, która nota bene b.dobrze i szybko się rozwija. Np od kuzynki męża (ma córkę starszą o rok) usłyszałam,ze jej córeczka -uwaga!-chodziła trzymana za rączki w wieku 5 mies!!! Nie wierzę w to i moze ktoś mnie oświeci jesli jest inaczej ,ale taki fenomen zdarzyłby się chyba tylko w wyniku nie zaniknięcia odruchu chodzenia? Jesli ktoś słyszał o takim przypadku -prosze napiszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
hania341 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 21:40 o mojej córci słyszę same dobre zdania bo jest naprawdę fajniutka i umie się zareklamować w stosunku do obcych - sama zaczepia i uśmiecha się do ludzi na ulicy. Natomiast mam znajomych, którzy ciagle się jej krytycznie przypatrują - czy nie jest za pulchna? dlaczego ona płacze? my nie będziemy nosić swojego dziecka żeby się nie rozpuściło, nie będzie z nami spało itd itp. A nasza mała chyba wyczuwa ich krytycznośc i osądy bo jak u kogokolwiek w gościach jest słodka i przymilna, to u nich zawsze marudzi- dzieci to jak barometr. Odpowiedz Link Zgłoś
pancerniczek Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 21:47 przeczytaj post o przebijaniu uszu. tam znajdziesz odpowiedz na swoje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 21:49 wiecie co jak teraz o tym mysle to w rodzinie non stop porownywano mnie z innymi, kasia ma to ,basia jest taka - obym nie popelnila tego samego bledu a co z ,,przywilejami '' mlodych mam ? spotkala Was kiedys jakas ,, taryfa ulgowa'' jutro ide na rynek a tam zawsze wszyscy sie pchaja a ja nosze mala w nosidelku bo wozkiem nie moge wjechac. Odpowiedz Link Zgłoś
magda270519761 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 21:56 znajoma do mnie na spacerze - a jak ma dziecko na imie? - odpowiadam Róża- ona na to - a za co tak dziwnie daliście - a ja - za kare!! Odpowiedz Link Zgłoś
haika Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 13:06 hahhaha dobreee! Pani w sklepiku - kiosku pyta mnie: - A jak ma na imię dzieciątko? - Róża - Jak?????? - Róża, Różyczka... - Jak ten kwiat? - Nooo, tak, jak kwiatek - Eee tam, imię jak stara baba, babcie to można nazwać Róża, ale dziecko? Będzie wam jeszcze za to płakała! )))) Uśmiałam się jak norka, niesamowite! Najczęściej przykre komentarze spotykaja nas na zakupach, my bezczelnie korzystamy z "kasy pierwszeństwa" w hipermarketach, przeznaczonej dla kobiet w ciąży i matek z dziećmi - nieraz starsza żwawa, acz aktorsko uzdolniona pani nas przeganiała ze słowami - "chciało się mieć dzieci - to stójcie w kolejce jak wszyscy"! Mam szczęście, że nie bratam się z mamami w piaskownicy, tudzież placu zabaw, głównie z w/w przez Was powodów - nie chce mi się słuchać porównań ani analizować diety, kupy, problemów zdrowotnych wszystkich dzieci z okolicy. W rodzinie mają objekcje co do ruchliwości i wesołkowatości Róży - słyszałam już, że dziecko mam nerwowe, na pewno ma ADHD ))))))))))))))))i da nam popalić że ho ho!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniasia Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 22:28 O moim Kacperku jedna baba (ekspedientka)powiedziała, że jest tłusty, to było w sklepie z ubrankami dziecinnymi, więc od razu stamtąd wyszliśmy. Co do przepuszczania w kolejce, to dziś byliśmy w urzędzie i urzędniczka powiedziała, żebym weszła bez kolejki i do ludzi stojących przede mną (około 10 osób) - "nie mają państwo nic przeciwko temu?" I nikt się nie odezwał... Ale ta urzędniczka wręcz mnie wepchnęła do pokoju i obsłużono mnie bez kolejki! Odpowiedz Link Zgłoś
lucia74 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 02.08.05, 21:56 Wstrętna baba nazwała moje dzieci nieukami bo nie chciały jej zrobić papa. Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 09:40 Ja dopiero spodziewam sie swojej pociechy wiec jeszcze nie słysze tego typu komentarzy, natomiast zawsze pada pytanie a macie juz imię? Jak mówimy jakie to niemal zawsze słyszymy w odpowiedzi czemu tak brzydko, najmilszym komentarzem było: no do tego to sie trzeba przyzwyczaic. dodam że planujemy imie Gerard - please nie komentujcie Odpowiedz Link Zgłoś
linduszka Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 11:53 Gerard to bardzo ładne imię kojarzy mi sie trochę z Wiedźminem )) Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 11:56 a wlasnie mialam napisac ze Roza i Laura to ladne imionka ! Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 12:06 zbrojwskas napisała: > a wlasnie mialam napisac ze Roza i Laura to ladne imionka ! Ja uwielbiam kwiatowo leśne imiona. Na poczatku gdy jeszcze nie znałam płci rozważałam miedzy Różą Kaliną a Jagodą Ostatecznej decyzji nie podjełąm laura tez mi sie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 11:57 i Gerard tez ale mam corcie wiec na meskie nie zwrocilam uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 no i oryginalne do tego 03.08.05, 12:40 nie znam zadnego malego Gerardzika Gerdka? Gerda? Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: no i oryginalne do tego 03.08.05, 13:59 DZieki za tak miłe i niespodziewane słowa otuchy od gerard chyba nie ma zdrobnienia, bedziemy więc cos tam wymyślać Odpowiedz Link Zgłoś
moniawr76 Re: no i oryginalne do tego 07.09.05, 22:45 "od gerard chyba nie ma zdrobnienia, bedziemy więc cos tam wymyślać" Gerdzio Odpowiedz Link Zgłoś
fiola1 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 08.09.05, 07:56 moja corcia ma naczyniaka na klatce piersiowej i wiecznie slyszalam pytania"co ona tu ma?ale nieladne,szkoda bo to dziewczynka",spotkalam kiedys koleznke w ciazy a ona ale to brzydkie zeby tylko moja takiego nie miala",czesto tez slysze ze moj synek jest maly i chudy i ma duze uszy,ale nie martwie sie tym bo sama to widze,nie rozumiem tylko czemu kazd musi oczywiste rzeczy komentowac Odpowiedz Link Zgłoś
moniawr76 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 07.09.05, 22:42 Uważam, że to bardzo ładne imię - osobiście mam do niego sentyment... Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 09:15 To ze grubiutka to slysze ciagle ale ostatnio komentarz sasiada: "jakby wsadzic cyrkiel do nosa to kolko mozna narysowac" strasznie mnie wkurzyl, powiedzialam mu co o nim mysle. Co do kolejek-nie zdarzylo mi sie zeby ktos mnie przepuscil. Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 nie moje dziecko wprawdzie 03.08.05, 10:38 ale sie normalnie zdenerwowalam! A niech se sam wsadzi, najlepiej w... ... doliczyc do pieciu i zignorowac - najlepsze chyba, co mozna zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
trishelle Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 10:02 ja slysze rozne zlosliwosci od tesciowej poza tym jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
brogla Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 10:12 Chyba lubi sporo podjesć- tak zawsze jest w piaskownicy. A w rzecyzwistosci je mniej niz jej rówieśnicy. Tylko z wózkiem mi kazdy chce pomagać. Przepuszczania w kolejce nie spotkałam. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 11:22 ale sie dzis umordowalam przy zakupach !!!na tym rynku az trzy osoby by na mnie i moja kruszynke (ktora byla w nosidelku) wpadly . jestem zmeczona!!! Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 w pl czy de ten rynek? 03.08.05, 11:32 bo na mnie jeszcze nikt nie wpadl ? Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: w pl czy de ten rynek? 03.08.05, 11:36 de - zawsze w srode pod domem mam targowy shoping Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 u mnie tez w srody 03.08.05, 12:25 mamy taki Markt, ale glownie z owowcami i warzywami, czasem jakies kwiatki, wedlinki i Baecker do tego Ale kultura wielka - i z wozkiem da sie przejechac i nie pcha sie nikt na nikogo Odpowiedz Link Zgłoś
nalle_marta wpadanie na wózek 03.08.05, 15:03 Tak czytam i się zaśmiewam - chociaż, jak pomyślę o wrednych, złośliwych komentarzach - wrrrrr.... Co komu do cudzego dziecka? Też nie ubieram na różowo, też nie wyparzam zabawek Jak ojciec przez 3 dni zabawiał małą przy karmieniu zupką/kaszką i czwartego dnia Róża mi odmówiła "normalnej" współpracy - to dostała prawie "na siłę". Powiedziałam - nie odpuszczę. Efekt - od tamtej pory je jak złoto bez zabawiania. Jakiś miesiąc temu pijana panienka przewróciła mi się na wózek z dzieckiem. Jak już prawie była w środku budki - złapałam za ramię i tak szarpnęłam, że trzepnęłam nią o chodnik... Słuchajcie - to było w południe, w centrum Gdyni. Usłyszałam, że chyba ze mną jest coś nie tak - od baby z boku, która to zajście widziała. Odwarknęłam, że zaraz z nią mogę zrobić podobnie, jak się będzie wpier... w nie swoje sprawy. Natychmiast się zamknęła. A pijana panienka sama przeprosiła i pytała się czy nie zrobiła krzywdy dziecku. I wiecie co - do dzisiaj jestem wkurzona na tą 50-letniego babsztyla z boku a nie na tą, która prawie mi na dziecku się położyła. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: wpadanie na wózek 03.08.05, 15:46 cos mi sie przypomnialo jak bylam w ciazy posluchajcie a raczej przeczytajcie... nosze moje malenstwo w srodku , nerwy mam ( bo po terminie) , upal , tlok w sklepie z meblami i tapetami, (chce mi sie pic i isc do toalety )wychodze wolno ze sklepu i licze czy pieniazki sie w portfelu zgadzaja ide sobie ide a maz 10 metrow przede mna z nowo zakupiona wanienka , farbami i innymi pie..mi idzie do samochodu. Kwiecien w miejscowosci - Bottrop w Niemczech. W glowie mam plan co zrobie po powrocie do domu , bo jestem krotko po przeprowadze, jak wspomnialam i jeszcze raz podkresle upal i duchota . Ja w dlugiej sukience ze swetrem . tutaj ludzie cenia sobie swobode , Niemki ubieraja sie standardowo ale liczy sie przede wszystkim wygoda. ide i slysze tekst za soba po polsku ,, zobacz ta ciezarna jaka kiece oblekla '' co jak co ale tego sie nie spodziewalam , tutej chodza naprawde dziwnie ubrani nie chodzi mi o kobiety z Iranu w hustach czy czadorach ale o kobietach chodzacych boso czy innych. ja 1200 km od domu slysze taki tekst z ust dziewczyny ze slaska ale nie tam urodzonej tylko przyjezdnej. o koncu tej histori chyba nie napisze bo moze ktos pomysli ze jestem agresywna i ze zachowalam sie bez klasy ale po wszystkim bylo mi bardzo w domu przykro Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 no wlasnie dlatego 03.08.05, 15:51 ze ona przyjezdna tzn. od niedawna taki tekst rzucila. Jak sie dluzej pomieszka w Niemczech, to niewiele moze czlowieka zdziwic No ale w koncu ten tekst nie byl chyba AZ TAK obrazliwy? Czy pominelas cos teraz z szacunku dla czytelnika? Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas cd 03.08.05, 16:10 kurcze ale sie zdziwila jak sie obrocilam i ona sie zorientowala , ze ja zrozumialam, padaly rozne slowa , moje z umiarem , cyrk bo gach tej dziewczyny wyskoczyl z auta i do mnie z lapskami , matka tej laski jako osoba starsza probowala i mnie i ja uspokoic a ja glupia kretynka myslalam , ze mam za soba zlosliwe komentarze i obgadywania na ulicach jak to powrzechnie jest spotykane w Polsce.nie pozwole sie obrazac a ta dziewczyna specjalnie powiedziala to po polsku bo wiedziala ,ze robi zle i nie chciala zebym to zrozumiala... juz nawet chcialam zadzwonic na policje a moj biedny maz jak slyszal te krzyki i widzial szarpanine to biedy przybiegl z ta wanna na rekach ... ach Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 no jakbys zawolala policje 03.08.05, 20:36 to panowie by ubaw mieli - dwie Polki sie szarpia za wlosy z powodu kiecki ciazowej Kiedys dawno temu raz zdarzylo mi ze jakis dwoch panow cos sypnelo mijajac mnie z naprzeciwka - zabarwienie bylo raczej neutralne."Panom tez milego dnia zycze" dziala w takiej syuacji najlepiej, zrobili gluuuuupie miny i cos bakneli pod nosem Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: no jakbys zawolala policje 03.08.05, 21:05 mi tylko o to ,ze ktos obraza mnie na ulicy i facet z lapskami do mnie, a ja sie opanowalam bo z tym brzuchem to smiesznie to wygladalo, chociaz wtedy do smiechu mi nie bylo.maz mowi , ze i tak zachowalam klase, nie chcialam urzadzac jazdy bo co ci zieloni mogliby o nas jeszcze pomyslec. a podobno nieladnie obgadywac kobiete w ciazy naprawde czasami mi wstyd jak slysze co Polacy mowia a ich jezyk wskazuje na to skad przyjechali , czasami to sa tak ciemni ludzie ... Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 a ja mysle, ze 03.08.05, 21:17 tak samo obgaduja Turcy, Wlosi i inni - tyle, ze my ich po prostu nie rozumiemy Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas turecki 04.08.05, 10:40 a propo tureckiego , nie wiem czy tam gdzie Ty mieszkasz jest ich sporo ale u nas jest ich bardzo duzo i nawet zastanawialam sie czy nie zapisac sie do VHS na sprachkurs turecki, w urzedach u lekarzach sa juz napisy po niem a pod spodem po turecku i tak mnie sie zdaje ,ze wkrotce bedzie to drugi jezyk w tym kraju. pare slow grzecznosciowych znam i bluznierstwa tez ale nie umiem ich powtorzyc ale jak uslysze to mniej wiecej wiem jakie intencje ma ten co je wypowiada. w tureckich sklepach jest tez duzo produktow z tych co uzywamy w Polsce , moj maz kupuje tam halwe , vegete , kisiel i jeszcze inne. najsmieszniejsze jak jechalam do rodzicow meza i stalam na stacji kolejowej w Hanoverze i na peronie bylo okolo 50 osob a wsrod nich tylko jeden niemiec- policjant, reszta w czadorach , z indi , z rosji , z chin wszyscy mowili w swoich jezykach ojczystych , maz do mnie ,, widzisz tu jakiegos niemca ?'' a ja tak tego policjanta. acha dostalam formularz z Ele do wypelnienia stanu licznika , w ulotece bylo chyba tlumaczenie na 13 jezykow a polskiego nie bylo. nas taktuja jako przesiedlencow nikt w urzedach np nie mowi po polsku lub mowi cicho a z turcji pruja sie na calego i czesto 2 rodziny zapelniaja caly korytarz. turcy jezdza teraz tyllko mercedesami i bmw , bawia sie komorkami a w urzedach prosza o kazdy grosz. zony ich wcale nie pracuja albo dorabiaja sprzataniem duzo jest juz tu urodzonych i troche inaczej mysla. islam jest nietety religia , ktora sie ,, nie rozwija '' Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 no jak sa napisy po niemiecku i turecku 04.08.05, 12:50 to w sumie wystarczy mi ten niemiecki A po turecku Lahmacun i pare innych slow gastronomicznych mi wystarczy Ludzi narodowsci tureckiej u mnie tez sporo, jak chyba w calych niemczech - no moze z wyjatkiem bardziej bauerskiej czesci Bayernu Ja mieszkam w jednym z najbardziej multi-kulti miast Europy i powiem szczerze, ze mi sie to podoba. W miescie najwiekszego lotniska po Heatrow, ktore na swoja centrale wybralo mnostwo bankow - byc moze to sprawia, ze tutejsi "Auslanderzy" to nie tylko sprzataczki i panowie pracujacy na Tankstelle, tylko wiekszy "przekroj" zawodowy. Coz - ja sama jestem przeciez ten Auslanderem w tym kraju i stojac na S-Bahnie mozna by powiedziec o nas to samo - tyle ze nie nosimy Kopftuchu, wiec sie tak nie wyrozniamy. Z drugiej strony jednak wolalabym, zeby moj syn nie znalazl sobie kiedys dziewczyny z tamtego kregu kulturowego, szczegolnie, kiedy raz po raz slyszy sie o tym, ze jakis ojciec albo brat zamordowal corke/siostre w imie "honoru" rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
mpenzi Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 15:53 Mnie najbardziej denerwują nie tyle uwagi ci ludzka wścibskość. Malaika jest owocem"dwukolorowej" miłości Ciągle słyszę : a co ona taka opalona? A tatuś to chyba polakiem nie jest? a dlaczego ma takie dziwne imię?niech pani dziecka na słońcu nie trzyma bo już taka opalona... itp Odpowiadam wtedy że za późno bo się tak u mnie w brzuchu opaliła... Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 15:56 Mow, ze jej duzo czekolady do jedzenia dajesz i dlatego taka fajniutka Swoja droga SUPER imie - bardzo pasujace Byla kiedys taka czekolada za mojej mlodosci hehe pyszna z wiorkami kokosowymi i sie nazywala... tak jakos MALAJSKA??? Moze ktos to jeszcze pamieta - bede wdzieczna Odpowiedz Link Zgłoś
haika Malajska! 03.08.05, 18:16 Viviene - nie na temat, ale ja też lubiłam malajską )) Tak wyglądała: www.polskaludowa.com/codzienne/jpg/czekolada_malajska.jpg ))) Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 Dzieki haika:-) 03.08.05, 20:47 Ach te wspomnienia... czlowiek staje sie na starosc sentymentalny Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 18:02 powiedz , ze duzo coli pilas. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_mia11 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 20:06 No to ja tez dorzuce cos do pieca. Kiedy dziecko sie obudzilo, a tescie nie mogli go uspokoic w nocy, bo plakala za mna, uslyszalam: - "TO wszystko przez to twoje mleko, NA PEWNO masz za malo pokarmu lub jej nie sluzy!" - "Musisz isc z nia do lekarza" usmiechnelam sie tylko i zapytalam, "Jesli mam isc do lekarza, jak sugerujecie, to co mam mu powiedziec? Ze Anka nie chce zasnac?" Wtedy uswiadomili sobie, ze przesadzili i mnie przeprosili. Ale do dzisiaj jak sobie o tym przypomne, to lekko mnie scina takie podejscie do sprawy i obwinianie ZLEJ MATKI = ZLEJ SYNOWEJ hehe Odpowiedz Link Zgłoś
asientos Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 20:27 naczyniaczek na czole - "gdyby nie to, byłaby śliczna"... Mówię, że dostała kombinerkami. Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 ale mowisz DLACZEGO dostala? 03.08.05, 20:30 tzn. ze jesc nie chciala?)) Tego tekstu dlugo nie zapomne, powalil mnie z nog Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 21:13 Nie mieszkam w Polsce a tu gdzie mieszkam ludzie raczej nie wyrażają negatywnych opinii na głos, szczególnie do obcych. Spotkałam się z opiniami, że córeczka jest milutka i ma ładne oczy. Jedyną złośliwością z którą spotkałam się w Polsce i to wcale nie taka złośliwość tylko stwierdzenie faktów to to, że jak ludzie dowiadują się, że córeczka ma na imię Natasza to zaraz wtrącają, że to rosyjskie imię. Odpowiedz Link Zgłoś
magical1 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 22:15 U mnie gdy na pytanie: Jak córka ma na imię? odpowiadam: IDA, automatycznie słyszę: A od czego to skrót? A to polskie imię? A czemu tak dziwnie? itp. Kolejną rzeczą , która mnie denerwuje to komentarze pt.: Oh, jaka duża dziewczynka jak na 11 m-cy! Taka duża jak mama! ( dodam że raczej z tych puszystych jestem) . Kiedyś na spacerze jakieś wredne babsko wsadziło mi głowę do wózka i na cały głos : Ojej jaka grubiutka! Ale nie martwić się , zacznie biegać to schudnie ! Jezzuuuu jak się we mnie zagotowało! Pogoniłam babsko skutecznie kilkoma ciętymi słowami. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 22:25 Mnie przepuszczali jak byłam w ciąży, teraz zdarza się to sporadycznie, chyba, że mam przy sobie całą trójkę, a kolejka jest spora. Złośliwości trochę było, np. że bliźniaki inaczej ubrane, (to chłopak i dziewuszka, więc jedno ma niebieskie, drugie różowe śposzki) że za wcześnie dzieci, że starsza córeczka pewno zaniedbana z powodu bliźniąt itd. Ignorowałam i minęło. Odpowiedz Link Zgłoś
reginan120 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 03.08.05, 23:43 to jeszcze ja dorzuce swoje. w ciazy bylam gdzies ok 8 miesiaca, brzuszek w kazdym razie byl juz niezly i jakis starszy facet na ulicy widzac mnie rece zalamal i z tekstem: 'dziecko, ile ty masz lat?' dodam ze mialam wtedy skonczone 25lat ale przy 154cm wzrostu i szczuplej figurze wygladam dosc mlodo baaardzo przykro mi bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 04.08.05, 10:08 E tam ja bym powiedziała, że 30 i sprawa załatwiona Odpowiedz Link Zgłoś
haika Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 04.08.05, 10:25 Ja zawsze na takie "jaka młoda" lub "dzieci mają dzieci" odpowiadam tonem "starej wyjadaczki": - proooszę pana, ja tylko tak młodo wyglądam... ale przyznam - przykre bardzo, niemniej trudno się dziwić, kiedy mnóstwo 20 - latek wygląda starzej ode mnie Może jak dobije sześćdziesiątki to mnie to ucieszy Odpowiedz Link Zgłoś
annab11 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 08.09.05, 11:02 Ja też w 9. miesiącu ciąży spotkałam się z podobnym komentarzem. Miałam wtedy 34 lata!!!!!! Także wiek tu o niczym nie świadczy )) Do tej pory zdarza się, że starsi ludzie mówią mi na "ty". Ale myślę, że to raczej powód do radości niż do zmartwień.... Odpowiedz Link Zgłoś
wielkimroz Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 04.08.05, 10:26 Mój synek ma azs i alergię (niesety nie wiadomo na co, bo jest za mały na testy), która objawia się czerwonymi plamkami na twarzy. Najbardziej bolą mnie pytania "A co on ma na policzku? Ugryzło go coś? To zaraźliwe?" Albo jak inne matki zabierają od Maćka swoje dzieci w obawie że sią "zarażą"... Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas jeszcze cos mi sie przypomnialo 04.08.05, 10:46 mali turcy moga robic wszystko a matki sie na to zgadzaja , ostatnio bylam u lekarza i w poczekalni maly plul na sciane , sobie do rak a na koniec majstrowal przy komputerze sluzacym do prezentacji nowosci z zakresu badan mamografi. a dziewczynki bidule w tych chustach siedza i ani mru mru. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas do viviene12 - zymafluor 04.08.05, 13:08 sorry ,ze tutaj ,ale ja mam zalecenie od pediatry od 6dn zycia podawac zymaflor i nie wiem , bo raz mial lekarz popsuty komputer i wystawil mi te tabletki dla dzieci od 1 roku zycia , poszlam i powiedzial ze nic sie nie stalo - mala nie ma zabkow , ale boje sie, ze jak teraz podaje to moze to jednak wplynac na kolor bo ja mam fluoroze ( przez ta cholerna fluoryzacje w podstawowce)i wybieram sie dzis do dentystki zapytac czy moze odstawic albo dawac raz na 3 dni... jak to u ciebie jest ??? odpowiedz prosze Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 Re: do viviene12 - zymafluor 04.08.05, 13:11 ja od 10 dnia podaje fluor-vigantolleten 500, to pewnie cos podobnego? dali mi w szpitalu przy wypisie, potem kupilam sama. ide na u4 niedlugo, to zapytam mojego pediatre - do tej pory tego nie robilam. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: do viviene12 - zymafluor 04.08.05, 13:17 tak to to samo i mnie nerwa chwycila bo czytam za i przeciw ... ze niby prochnica , zeby stosowac przed wyrznieciem sie zabkow ale ja nie slodze a tu przebarwienia lub lekkie opoznienie w rozwoju, ide do dentystki bo mnie to gnebi , sama ma dziecko to mi powie czy brac mniej czy nie , bo uwierz mi plamy na zebach wygladaja okropnie a ja wydaje kupe kasy zeby ladnie wygladaly , nie chce dziecku fundowac tego samego Odpowiedz Link Zgłoś
marita_2 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 05.08.05, 09:44 najbardziej uwielbiam moje "pseudo kolezanki", ktore porownuja mojego chlopca do swoich dzieci; szanownej Pani M. syn zaczal chodzic w wieku 7 m-cy a z moim bylo cos nie tak, poniewaz poszedl majac rok; jej syn (1.5 r) juz mowi, spiewa, recytuje wiersze... a moj jest ulomny, bo mowi tylko "tata". Jedyny sposob na takich ludzi to poprostu wymazac ich ze swojego zycia! pozdrawiamy M i K Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 ja bym sie zaczela martwic 05.08.05, 09:51 dopiero jakbym sie dowiedziala, ze on w tym wieku te wiersze sam uklada i zapisuje) A raczej nie "dowiedziala" od mamusi tylko SAMA zobaczyla Pozwolmy zieciom byc dziecmi - u kazdego na wszystko przejdzie wlasciwy czas. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: ja bym sie zaczela martwic 05.08.05, 09:58 ta matka to juz niech zrobi kolejke dla dziecka w przedszkolu z angielskim,tancem,poezja,marketingiem i przedsiebiorczoscia a pozniej u terapelty na tapczanie z problemem ze mama miala takie ambicje i plany a ja nie umiem sprostac. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 05.08.05, 09:55 moja mama do dzis wspomina ze smiechem jak jej kolezanka przychodzila do nas i pytala o moj rozwoj - jej corka urodzila sie w tym czasie co ja, kiedys jak mialam 4ms to przyszla do mojej mamy i mowi ; ,, moja to juz je cielecinke a twoja to juz taka slabiutka '' Odpowiedz Link Zgłoś
el_jot Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 05.08.05, 09:57 Nie,spotkałam się z życzliwością i głównie zachwytami nad dzieckiem.Acha,jak wychodziłam z dzieckiem w nosidełku i psem jak sąsiadka mnie pierwszy raz zobaczyła to stwierdziła że dziecku niewygodnie)Zdarzyło mi się jeden raz historia,której nie zapomnę. Idzie takie stare babsko i zagląda z zaciekawieniem do wózka i dopytuje się w jakim wieku ,czy chłopiec czy dziewczynka,odpowiadam grzecznie, a ona na to: kolejna ofiara losu się urodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojwskas Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 05.08.05, 10:00 jak widze twoj nick to zaraz mnie nerwa chwyta bo znajoma ukradla mi ,, samotnosc'' Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 05.08.05, 15:14 Dzisiaj na podwórku.: 1. Julka usiadła na brudnej ziemi, ubrudziła sukienkę. Jakaś pani podeszła do niej i pyta.: "A co ty niunia taka brudna jesteś? Mamusia ci ubranek nie pierze?" (Myślałam, że mnie szlag na miejscu trafi...) 2. Kiedyś.: Jakaś pani zajrzała mi do wózka i tak mówi.: BLIŹNIAKI? O mój słodki Jezu, jak ja współczuję! I JESZCZE CÓRKA STARSZA? Rany Boskie, moja ty biedna dziecino! (Do mnie tak... a ja jej chciałam powiedzieć, że ja wcale nie czujęsię biedną dzieciną, ale się ulotniła żegnając..." Odpowiedz Link Zgłoś
mariazofia Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 05.08.05, 20:55 Moja córka ma jak na swoje 14 miesięcy mało włosków, a moja teścowa na każdej wizycie pyta się czy jej już obcinaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
monia72 Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 05.08.05, 23:40 Kolezanka ma trojke dzieci: dwoch chlopcow i dziewczynke i pewnego dnia wszystkich rowno bardzo krotko ostrzygla. Reakcja tesciowej: O Jezu, to oni wszy maja? Hi hi, a w Anglii nikt nie pozwolilby sobie na zlosliwe komentarze! Wrecz przeciwnie, z radoscia patrzylismy na reakcje pan, ktore zachwycaly sie naszym maluchem a my im na to, ze wlasnie przeszedl ospe (co z reszta bylo widoczne). A zlosliwe teksty to pamietam z czasow ciazy w Polsce, niestety( Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: czy spotkaly Was zlosliwosci innych na temat 07.09.05, 23:58 Ze zlosliwosciami sie nie spotykam, raczej odwrotnie. Ale anglicy tacy sa - jak napisala monia wyzej. Pamietam jednak jak jechalismy ktoregos dnia autobusem i wsiadla para skosnookich (nie jestem rasitka, zaznczam, bo kwestia istotna dla celow opowiedzienia historii), rowniez z wozkiem. Przestawilam nasz, aby zrobic im miejsce i wdalismy sie w krotka rozmowa ne temat dzieci. On zapytal sie ile Maly na miesiecy; odpowiedzielismy, ze szesc, a oni na to zdiwieni, ze jest bardzo duzy jak na swoj wiek. Usmiechnelismy sie tylko, a jak wyszlismy z autobusu ryknelismy smiechem: oni siegali nam zaledwie do pach)) NAsze dziecko w wieku 10 lat bedzie wyzsze od nich hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
aliszka25 W telepunkcie z dzieckiem 08.09.05, 07:20 Musisiałam odebrać neostradę w telepuncie (razem z teściową, która jest właścicielka telefonu ale nie ma zielonego pojęcia o załatwianiu róznych spraw, potrzebna była tylko po to żeby się podpisać). Wiadomo, że musisałam zabrać córcię. patrycja ma 3 miesiące jest raczej pogodnym spokojnym dzieckiem. Wchodzimy a tam pełno luda, więc grzecznie ustawiłyśmy się na końcu kolejki. W pewnym momencie ludzie przepuścili na poczatek pana na wóżku inwalidzkim i mówię do teściowej że grzeczność tych ludzi już się wyczerpała i jak mała zacznie marudzić to nie ma szans. Po godzinie mała zaczeła płakać, tłum, gorąco i tak moim zdaniem długo wytzymała. wzięłam ją na ręcę i podeszłam do pani i spytałam czy mogę wejść bez kolejki ona na to że oczywiście no to wołam swoja teściową a w kolejce awantura jakiś facet podbiegł zaczął mnie pchać (byłam z dzieckiem na ręku!!!!!!!!!!) leciały przekleństwa i tesktuy w stylu że z dzieckiem na miasto się nie wychodzi, że mam stać z kolejce jak oni jeszcze dwie godziny. Ja mówię, że to nie jest moja wina, że telekomunikacja w ten sposób traktuje klientów że kolejki sa na kilka godzin stania. Wywalili mnie siłą od pani i czekałyśmy z boku na kierownika. po półgodzinie przyszedł jakiś facet żeby otworzyć nowe okienko i wepchnełyśmy mu się jako pierwsze do obsługi. Nie muszę chyba dodawać, że w tym momencie moje dziecko darło się już w niebogłosy ale to nie przeszkadzało ludziom w kolejce wyzywać mnie moją teściową od różnych padały stwierdzenia w stylu, że specjanie wzięłam dziecko, żeby się bez kolejki wpychać(najgłośniejsi byli 50 letni faceci) jakaś kobieta się za nami ujęła i dobrze, że miała siłę przebicia bo przestali nas wyzywać i krążyć wokół nas jak sępy nad padliną. Zajełyśmy panu około 5 minut. Nawet w komunie był szacunek dla matki z małym dzieckiem. na każdym kroku spotykam się z wrogością innych do mojego dziecka. Mieszkam w sopocie a tu jest pełno starych ludzi i ich chyba drażni małe dziecko. Rzadko kiedy ktoś pomoże w autobusie. raz miałam taką sytuację, że przy wysiadaniu koło mi się zaklinowało w drzwiach szamocę się i nic w końcu rozpłakałam się i krzyknęłam do ludzi w autobisie czy mógłby mi ktoś pomóc. Wstała jakaś starsza pani i pomogła. Wiem, że mogę liczyć tylko na siebie. Może ten bunt jest wypisany na mojej twarzy i dlatego tyle jadu widzę w innych. Zdarzają się jednak czasem dobrzy ludzie, ale jest ich naprawdę mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 Re: W telepunkcie z dzieckiem 08.09.05, 08:45 Hehe aliszka25, też mieszkam w Sopocie, ale z tego co zauważyłam, ludzie tutaj garną się do pomocy przy wózku. Nawet jak wsiadam do autobusu niskopodłogowego, to lecą pomóc, choć ja naprawdę tego nie potrzebuję i wolę wsiąść i wysiąść samodzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
aliszka25 Re: W telepunkcie z dzieckiem 08.09.05, 10:39 Oczywiście zdaża się że ludzie pomagają mi wysiąśc z niskopodłogowego autobusu i wtedy z uśmiechcem im dziękuję choć ta pomoc nie jest potrzebna. zawsze wtedy poprawia mi się humor bo to oznacza, że Są jeszcze dobrzy ludzie i całe szczęście. Pisze tu jednak o sytuacjach gdy potrzebujemy pomocy a jej nie otrzymujemy. nie jestem marudą i nie szukam samych złych rzeczy w życiu. Raczej odwrotnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś