Dodaj do ulubionych

ani chwili

09.08.05, 18:19
moja 8 miesiecyna corka caly czas chce zebz sie nia zajmowac a ja na nic nie mam czasu nawet zrobic sniadanie to mnie doprowadza do zalamania nerwowego nie mam jej komu zostawic,macie jakies pomysly co zrobic zeby dziecko choc chwile chcialo bawic sie samo RATUNKUUUUUUUUUU
Obserwuj wątek
    • czarna_mewa Re: ani chwili 09.08.05, 18:41
      a moze bądź bardziej stanowcza, jak popłacze to chwilkę i przestanie, bo takim
      sposobem do 8 r.z. nic nie zrobisz przy niej
      • nadja11 Re: ani chwili 09.08.05, 19:21
        Gdy moje dziecko miało 8 miesiecy byłam najbardziej wypoczetą mamą na swiecie
        winkGeneralnie do momentu kiedy nie zaczął chodzic miałam luz pakowałam go w
        nosidełko dawalam lub nie cos w łapke i zajmowałam sie milionem spraw.Moje
        dziecko nie było uczone wiszenia na mamie ,nie nosilismy go przesadnie był
        grzeczny i potulny niczego nie wymuszał natomaist teraz gdy juz chodzi i za
        chwile bedzie miał 2 latka okupuje mnie bez przerwy , ciągnie za reke , sciąga
        z łozka otwierajac mi (dosłownie) oczy, piszczy, krzyczy i wymusza robiac przy
        tym sajgon w mieszkaniuwink
    • nadja11 Re: ani chwili 09.08.05, 19:41
      Nie pociesze Cie , Twoje dziecko jeszcze długo nie bedzie samodzielne.
      Pozostaje wiec poproscic kogos o pomoc ,zostawic raz na jakis czas pod opieke
      mezowi, komus z rodziny w ostatecznosci wynając opiekunke ktora bedzie
      przychodzic na kilka godzin gdy Ty bedziesz chciała wyjsc.Ja własnie zamierzam
      od wrzesnia zatrudnic nianie na kilka godzin bym ja mogła rozerwac sie czy
      najzwyczajniej odpoczac.Ja na pomoc rodziny liczyc nie moge i choc jestem po
      chemio i radioterapii sama zajmuje sie synkiem bywa ze mam chwile zwątpienia
      wyczerpania bywa ze chciałabym wyjsc a nie moge coz taki urok macierzynstwawink
    • triss_merigold6 Re: ani chwili 09.08.05, 19:45
      Trzeba uczyć od początku, że mama nie jest zawsze i na każde miauknięcie w polu
      widzenia. Mam raczkująco-stającego 9-miesięczniaka, jest absorbujący ale
      ogólnie luz. W kuchni siedzi i bawi się szufladą, w pokoju wspina przytrzymując
      czegokolwiek a zawsze mogę go wsadzić do łóżeczka żeby sam się sobą zajął.
      Ogólnie luz, zwłaszcza jak śpi.
      • atenka11 Re: ani chwili 09.08.05, 22:05
        U mnie identycznie. Nie mam nikogo do pomocy, wiec nie moglam dac sie zwariowac.
    • jagienkaa Re: ani chwili 09.08.05, 23:00
      ja pamiętam że też mnie ten okres wykańczał. Bo w wieku 8 miesięcy trudno było
      mi czymś zająć Dominika, a na dodatek nauczył się krzyczeć i piszczeć.
      Niestety, dopiero koło 12 miesiąca zaczął się interesować wszystkim dookoła
      znowu i zaczął się sam bawić. Żeby mieć trochę wolnej chwili to dawałam mu
      różne rzeczy do bawienia się - miskę, chochlę, no cokolwieksmile
      Musisz troszkę przeczekać, będzie lepiej, zobaczyszsmile
      • ingga Re: ani chwili 09.08.05, 23:53
        U mnie tak jak u jagienki.
        Wcześniej było bardzo ciężko, ani chwili dla siebie, dziecko za nic nie chciało
        bawić się samo, nie mówiąc o włożeniu do łózeczka.
        Teraz jak jest większa, chodzi, wymyśla co rusz ciekawe zabawy i można sobie
        spokojnie wygospodarować chwilkę dla siebie, a na córcię co jakiś czas patrzeć,
        żeby nie "przekombinowała".
        Etap dłuższego zajęcia się sobą to dopiero od wieku 15 miesięcy.

        I nie zgadzam się z opinią, że dziecko można nauczyć samodzielnej zabawy lub
        przetrzymać, popłacze i przejdzie.
        Zależy to od dziecka, jedne dzieci są mniej, drugie bardziej wymagające, moje
        akurat nigdy nie miało w zwyczaju siedzieć dwie godziny i oglądać jedną zabawkę.
    • mruwa9 ;-) 10.08.05, 00:56
      to zafunduj sobie drugie (trzecie )dziecko... wtedy szybko zaczniesz sie sobie
      dziwic, jak mozna bylo sobie nie radzic z jednym dzieckiem w domu.. i tesknic
      za tymi czasami wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka