Dodaj do ulubionych

Ekspedientki i wozki

23.08.05, 20:59
poszlam dzisiaj z moaj cora 11 miesiecy i 8 lat do sklepu, chcialam cos kupic
dla mlodszej
n i wchodze do sklepu z ciuszkami dzieciecymi(i nie tylko), sklep dosc duzy,
takze miejsca sporo.
wchodze a ekspedientka do mnie ze z wozkami nie wolno
hehe dobre nie
powiedzialam ze nie zostawie dziecka w wozku i nie pojde na zakupy, druga
opcja,ze nie zostawie wozka i nie wezme dziecka, bo jak tu cokolwiek obejrzec
z dzieckiem na rekach.
nie obrazilam sie na sklep, hehe tylko weszlam z wozkiem, kupilam malej pare
bluzek i juz.
baba popatzryla, przeciez ze sklepu mnie nie wyrzucismile)
a nie wszyscy kradna, bo to pod tym katem nie wpuszczaja z wozkami
ech....
Obserwuj wątek
    • kawad Re: Ekspedientki i wozki 23.08.05, 21:41
      Idobrze zrobiłaś. Też bym weszła ewentualnie dodając jakiś komentarz. Nie
      rozumiem zdania "z wózkami nie wolno".smile
    • czajkax2 Re: Ekspedientki i wozki 23.08.05, 23:00
      Mnie też strasznie irytuje zakaz wjeżdzania z wózkmai. jak masz kupic cokolwiek
      jak masz małe dziecko? No chyba ze Pani ekspedientka zechce zajać się dzieckiem
      kiedy mama robi zakupy.
    • 19maj Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 06:58
      dziwne bo to sklep z artykulami dla dzieci więc wiadomo że mamy przychodzą z
      wózkami tak samo jak są sklepy dla dzici i wchodzi sie do nich po schodach ja
      często chodzę sama bo mąż w pracy do 17 to do takiego sklepu nie wejdę
      • anetina Re: Ekspedientki i wózki 24.08.05, 07:30
        miałam podobny przypadek na urlopie
        byłam w obcym mieście, takiej trochę dziurze
        na spacer wyszłam z dzieckiem w wózku
        tak wygodniej, no i właściwie była pora spania

        weszłam do sklepu dziecięcego, a do mnie ekspedientka, że nie można wjeżdżać z
        wózkiem
        Mały spał, więc tym bardziej nie zostawiłabym Go przy wejściu
        odmówiłam, albo z wózkiem albo wychodzę
        w tym momencie Mały wstał
        traf chciał, że był ubrany w firmowe ciuszki (mam brata w NY i małego sąsiada z
        Londynu)
        buty Nike, skarpetki też, spodenki Adidasa, bluzka Nexta, no i czapka też Nike
        ekspedientka zaniemówiła, wpuściła mnie już bez słowa
        co prawda nic nie kupiłam, chciałam spodnie dla Małego, a nie było nic ciekawego

        nie przepadam za takim firmowym ubiorem dzieci, ale Mały ma dużo takich ciuszków
        część daję dalej innym dzieciom w rodzinie, a część oddaję właścicielom
        jakościowo ciuszki te są super, pięknie się pierzą
        gorzej z tą ceną ...
        • juzkak Re: Ekspedientki i wózki 24.08.05, 09:53
          > traf chciał, że był ubrany w firmowe ciuszki (mam brata w NY i małego sąsiada
          z
          >
          > Londynu)
          > buty Nike, skarpetki też, spodenki Adidasa, bluzka Nexta, no i czapka też
          Nike
          >
          > ekspedientka zaniemówiła, wpuściła mnie już bez słowa
          Czy gdyby nie miał marek wyhaftowanych na ubrankach, to by cie nie wpuściła?
          • anetina Re: Ekspedientki i wózki 24.08.05, 10:29
            ja tak zrozumiałam
            przed wejściem do sklepu, przy drzwiach był już jeden wózek
            matka dzieciaczka trzymała na rączkach

            i w dodatku próbowała jakieś body sobie rozłożyć, aby obejrzeć
    • 18lipcowa1 Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 09:49
      wera305 napisała:

      > poszlam dzisiaj z moaj cora 11 miesiecy i 8 lat do sklepu, chcialam cos kupic
      > dla mlodszej
      > n i wchodze do sklepu z ciuszkami dzieciecymi(i nie tylko), sklep dosc duzy,
      > takze miejsca sporo.
      > wchodze a ekspedientka do mnie ze z wozkami nie wolno
      > hehe dobre nie
      > powiedzialam ze nie zostawie dziecka w wozku i nie pojde na zakupy, druga
      > opcja,ze nie zostawie wozka i nie wezme dziecka, bo jak tu cokolwiek obejrzec
      > z dzieckiem na rekach.
      > nie obrazilam sie na sklep, hehe tylko weszlam z wozkiem, kupilam malej pare
      > bluzek i juz.
      > baba popatzryla, przeciez ze sklepu mnie nie wyrzucismile)
      > a nie wszyscy kradna, bo to pod tym katem nie wpuszczaja z wozkami
      > ech....


      Eh ale superowa jesteś. Spryciara.
      Wcale się nie dziwię ekspedientkom że nie wpuszczają z wózkami.
      - wózek zajmuje dużo miejsca
      - może mieć brudne kółka i pobrudzić coś ( kto za to zapłaci )
      -dziecko w wózku jak mama się odwróci też może szkód narobić ( kto za to
      zapłaci)

      Uważam że wózek tak jak i rower nie powinny być wprowadzane do sklepu bo mogą
      narobić szkód i zamieszania.
      Ale widać wymagacie kultury tylko do sprzedawców natomiast Wy możecie wepchać
      się wszędzie i z wszystkim.
      Dlatego chamstwu ( Wam ) będzie zawsze odpowiadało chamstwo ( One).
      Ja bym taką panią bez skrupułów wywaliła ze sklepu, jak ona śmie być tak
      chamska...

      wink))
      • morgen_stern Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 10:22
        Ech, Lipcowa, aleś Ty dziecinna i monotematyczna z tym atakowaniem wózków,
        matek i wszystkim, co z tym związane... Jakieś kompleksy, urazy?
        smile))))
        • 18lipcowa1 Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 11:52
          morgen_stern napisała:

          > Ech, Lipcowa, aleś Ty dziecinna i monotematyczna z tym atakowaniem wózków,
          > matek i wszystkim, co z tym związane... Jakieś kompleksy, urazy?
          > smile))))

          Ja monotematyczna a te co piszą o wózkach i sklepach to nie?
          Kompleksów nie mam, nikogo nie atakuję tylko wyrażam swoje zdanie.
      • mama_oli_i_tomka Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 10:31
        Wiesz wielokrotnie sie z Tobą zgadzałam, choć nieczęsto wypowiadałam na forum
        swe zdanie. Niemniej tu niestety sie nie zgodzę. Dla takiego małego człowieczka
        wózek jest integralną częścia jego i jego mamy życia. Potem przestaje być
        potrzebny.
        NIE DA się obejrzeć czegokolwiek z dzieckiem na ręku, NIE MOŻNA zostawiać wózka
        wraz z dzieckiem przed sklepem (juz to przerabiane było na tym forum prawda?).
        A zakupy takie czy inne robić trzeba.
        Argument o zniszczeniu czegoś wózkiem odpada.
        Że dziecko może coś ściągną - tu masz rację, ale wtedy mamusia płaci za szkody
        skoro dziecka nie dopilnowała, jasne i jak najbardziej logiczne.
        Że wózek ma brudne kółka? Hmmm a czy osobę na wózku inwalidzkim też należy od
        drzwi wyprosić bo ma kółka brudne? A jak będzie padało albo w zimie to też nie
        wpuszczać bo na butach woda, śnieg albo inne błotko?
        Cóż wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba sensownie z tego korzystać.
        Pozdrawiam
        • jopi76 Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 10:58
          A co do kradzieży...
          Wyobrażacie sobie ucieczkę z miejsca kradzieży z wózkiem i np. dwójką dzieci wink
      • anetina Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 10:33
        18lipcowa1 napisała:
        > Eh ale superowa jesteś. Spryciara.
        > Wcale się nie dziwię ekspedientkom że nie wpuszczają z wózkami.
        > - wózek zajmuje dużo miejsca
        > - może mieć brudne kółka i pobrudzić coś ( kto za to zapłaci )
        > -dziecko w wózku jak mama się odwróci też może szkód narobić ( kto za to
        > zapłaci)
        >
        > Uważam że wózek tak jak i rower nie powinny być wprowadzane do sklepu bo mogą
        > narobić szkód i zamieszania.
        > Ale widać wymagacie kultury tylko do sprzedawców natomiast Wy możecie wepchać
        > się wszędzie i z wszystkim.
        > Dlatego chamstwu ( Wam ) będzie zawsze odpowiadało chamstwo ( One).
        > Ja bym taką panią bez skrupułów wywaliła ze sklepu, jak ona śmie być tak
        > chamska...
        >
        > wink))
        >
        >

        chyba sobie żartujesz
        do tej pory nigdy się nie spotkałam, że nie można wjechać z wózkiem do sklepu
        co ma powiedzieć rodzic, jeśli chce zrobić jakiekolwiek zakupy, a dziecka nie
        ma z kim zostawić
        bierze ze sobą, logiczne
        w trakcie zakupów dziecko przeważnie siedzi/leży w wózku - ciężko byłoby robić
        zakupy z dzieckiem na ręku lub ciągle patrząc, gdzie brzdąc lata

        tym bardziej ja dziecka nie zostawię przy wejściu w wózku
        • 18lipcowa1 Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 11:51
          anetina napisała:

          > 18lipcowa1 napisała:
          > > Eh ale superowa jesteś. Spryciara.
          > > Wcale się nie dziwię ekspedientkom że nie wpuszczają z wózkami.
          > > - wózek zajmuje dużo miejsca
          > > - może mieć brudne kółka i pobrudzić coś ( kto za to zapłaci )
          > > -dziecko w wózku jak mama się odwróci też może szkód narobić ( kto za to
          > > zapłaci)
          > >
          > > Uważam że wózek tak jak i rower nie powinny być wprowadzane do sklepu bo
          > mogą
          > > narobić szkód i zamieszania.
          > > Ale widać wymagacie kultury tylko do sprzedawców natomiast Wy możecie wep
          > chać
          > > się wszędzie i z wszystkim.
          > > Dlatego chamstwu ( Wam ) będzie zawsze odpowiadało chamstwo ( One).
          > > Ja bym taką panią bez skrupułów wywaliła ze sklepu, jak ona śmie być tak
          > > chamska...
          > >
          > > wink))
          > >
          > >
          >
          > chyba sobie żartujesz
          > do tej pory nigdy się nie spotkałam, że nie można wjechać z wózkiem do sklepu
          > co ma powiedzieć rodzic, jeśli chce zrobić jakiekolwiek zakupy, a dziecka nie
          > ma z kim zostawić
          > bierze ze sobą, logiczne
          > w trakcie zakupów dziecko przeważnie siedzi/leży w wózku - ciężko byłoby
          robić
          > zakupy z dzieckiem na ręku lub ciągle patrząc, gdzie brzdąc lata
          >
          > tym bardziej ja dziecka nie zostawię przy wejściu w wózku




          Ok przemawiają do mnie Wasze argumenty, jednak chamstwem jest włażenie do
          sklepu jeśli ekspedientka mówi stanowcze NIE.
          Jeśli to tym bardziej np. jest jej WŁASNY sklep.
          Gdybym ja miala sklep - i powiedziala NIE wchodzić z wózkiem a taka mamuśk by i
          tak wlazła, POMIMO MOJEGO NIE to bym ją wyprowadziła.

          >
          >
      • mama.tadka Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 11:04
        Trochę nietrafione są Twoje argumenty.

        - wózek zajmuje dużo miejsca
        No to co, że wózek zajmuje dużo miejsca??? Inwalidzi też niemile widziani, bo
        za dużo miejsca zajmą? I osoby tęższe???

        - może mieć brudne kółka i pobrudzić coś ( kto za to zapłaci )
        Czlowiek bez wózka również może mieć brudne buty i coś pobrudzić. Jednak nie
        spotkalam się z zakazem wchodzenia do sklepu w brudnym obuwiu.

        - dziecko w wózku jak mama się odwróci też może szkód narobić (kto za to
        zapłaci)
        Dziecko w wózku może szkód narobić, a bez wózka to niby nie??? Bo oczywiście
        pozostawienie wózka Z dzieckiem przed wejsciem w grę nie wchodzi.
    • karina1974 Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 11:53
      Ja jeszcze u nas nigdzie nie widziałam takiego zakazu..
      • cocollino1 Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 13:58
        u nas tez jest zakaz w jednym sklepie dosc sporym z art wylacznie dzieciecymi.
        byl czas ze zakazu nie bylo, ale tak mysle ze chyba bylo za duzo kradziezy,
        wiem ze to smutne, ale taka jest prawda, kradna ludzie, a wozek dzieciecy jest
        bardzo dobrym miejscem na ukrycie łowow, tak mysle, taka jest smutna prawda.
    • agao_72 Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 18:40
      A sklep był z rzeczami dla dzieci? To fajnie ekspedientka traktuje
      potencjalnych klientów - gratuluję wyczucia marketingowego i życzę wielkich
      obrotów.

      Po prostu ekspedientka idiotka....
      • kosheen4 Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 18:54
        agao_72 napisała:

        > A sklep był z rzeczami dla dzieci? To fajnie ekspedientka traktuje
        > potencjalnych klientów - gratuluję wyczucia marketingowego i życzę wielkich
        > obrotów.
        >
        > Po prostu ekspedientka idiotka....

        zgadzam się, jeśli jest to sklep dziecinny; chyba że właściciele myślą
        kategoriami właścicieli pubów: z własnym piwem/wózkiem nie wpuszczamy? wink
        ale między Bogiem a prawdą, każdy we własnym sklepie może sobie zrobić nawet
        kupę na środek, jeśli ma na to ochotę. pytanie tylko, czy kupa albo zakaz
        wpuszczania wózków i arogancka sprzedawczyni przysporzą klienteli?...

        mogę zrozumieć oburzenie wywołane chamskim, lekceważącym i bezczelnym podejściem
        sprzedawczyni. mogę zrozumieć, że do takiego sklepu mama z wózkiem czy bez wózka
        już się nie wybierze, a nawet to, że ostrzeże inne matki - w końcu właściciel
        będzie sam sobie winny, skoro wprowadza taką politykę.
        ale nie rozumiem postawy roszczeniowej: ja MUSZĘ wejść do sklepu z wózkiem, więc
        pcham się na siłę mimo protestów sprzedawczyni i jeszcze robię to z satysfakcją.
        to nie kolejka u ginekologa ani krzesełko dla matki z dzieckiem w tramwaju, ani
        miejsce na wózek w autobusie. to cyrk, małpy i polityka właścicieli sklepu.
    • ma.dzia Re: Ekspedientki i wozki 24.08.05, 18:57
      Najprostsza sprawa to wiecej nie isc do takiego sklepu. Ja jesli musialam isc z
      wozkiem na zakupy to szlam tam gdzie nie bylo problemu. Ich strata,ze nie chca
      wpuszczac kobiet z wozkami bo z pewnoscia beda miec przez to mniej klientow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka