wieczna-gosia
11.09.05, 16:48
1. jedno takie dziecko wylo od 1 do 2 oraz od 3 do 4, nastepnie wstalo o 7 i
tez glownie wylo. Poszlo spac o 8, rodzina zachowywala sie jak duchy, ale mimo
wszystko spanie w dzien to nie to samo co spanie w nocy i dobrze to czuje.
2. Nie pamietam nic z rownan molowych. Pamietam ze byly proste jak czlowiek
zalapal o co chodzi. Niestety nie pamietam o co chodzi, co sie utlenia i co
sie redukuje i zeby to wyjasnic jednemu takiemu dziecku bede musiala chyba
sobie przypomniec
3. na spacer nie wzielam wozka jeno jezdzidelko co bylo totalka glupota jako
ze jedno takie dziecko odmowilo jezdzenia w jezdzidelku w skutek czego nioslam
plecak, jezdzidwelko i jedno takie dziecko oraz jego kaczuszke. Jak juz
doszlam tam gdzie szlam to jedno takie dziecko wpadlo mi pod karuzele, drugie
takie dziecko zdarlo sobie kawalek skalpa, zas wszystkie dzieci okazaly sie
glodne, chociaz wchlonely rano takie ilosci zarcia ze sadzilam ze nie beda.
Wiec glownie chodzily wkurzone, marudzily, a po wpadnieciu pod karuzele i
zdarciu skalpa jeszcze plakaly.
4. w drodze powrotnej ze spaceru mialam wiec na rekach jezdzidelko (moze
trzeba bylo wywalic...) plecak i jedno takie dziecko (moze trzeba bylo
wywalic?) u boku ciezko ranne inne takie dziecko chlipiace i na rolkach (nie
wizliesmy butow...)(wiecie jak sie ciezko chlipie na rolkach) oraz eszcze
jedno takie dziecko ktore robilo sobie jaja z tego chlipiacego z pelna
swiadomoscia ze nie dostanie fangi bo mam rece zajete (przez jezdzidelko itd).
teraz wywalilam meza z dziecmi na spacer (niech zobaczy jak to fajnie) i na
obiad (to akurat jest fajne) z zamiarem napisania na jutro tego co pisze od
miesiaca. Niestety jedyne o czym jestem w tej chwili w stanie myslec to
spanie, bola mnie rece i plecy. I w dodatku zamkneli mi sklep, w ktorym
chcialam sobie kupic czekolade i zjesc ja uzalajac sie nad soba. Wiec padlo na
was.