mulinka2
21.09.05, 13:40
prosze o radę.wszystko zaczęlo sie od momentu jak moj maly mial klopoty z
kupkami<raz na tydzien>wiele nerwow mnie to kosztowalo i dopiero robil jak
juz nieumial utrzymac.byly badania itd itp.poprostu wyszlo na to ze trzyma na
<hama>bo sie boi bo kiedys tam mial zatwardzenie.od pol roku robi prawie
dziennie i jest spoko ale problem zaczyna sie wtedy jak juz jeden dzien
nnierobi drugi tez i ja wtedy wpadam w obląe ze zas jak sie gowienko w pupie
ubije to go potem bedzie boleci prubuje go zmuszac ale zrobi dwa malenkie i
koniec i mozna powiedziec ze poprostu tak wchlania jego organizm ze
czesciej poprostu mu sie niechce robic.ale caly problem to <JA>tak mi sie
wydaje mam jakąs obsesje na tym punkcie boje sie ze zas problam moze wrucic i
to tkwi w mojej glowie i niechce zniknąc to chyba jakas psychoza.potem chodze
wkurzona na wszystkich sklinam,ogolnie jastem bardzo nerwowa.ok moje pytanie
to czy są jakies ziola albo tabletki takie bezpieczne na uspokojenie moich
nerwow na wyluzowanie?niechce caly czas zatruwac rodziny swoimi nerwami i
brakiem chumoru.poradzcie,moze ktos tez tak mial?????dzieki