Dodaj do ulubionych

sex francuski

29.09.05, 02:05
Czy lubicie sex francuski, dokladnie mam na mysli robienie facetowi
tzw "loda"? sorry za okreslenie. Ja uwazam to za obrzydliwe, mimo, ze
naprawde nie jestem pruderyjna i bardzo lubie sex. Mam stalego faceta, jest
czuly , kochany i "czysty" wiec moja niechec nie ma podloza w braku higieny
partnera . Wiem, ze prawie kazda para praktykuje ta forme pieszczot ,
zastanawiam sie czy ze mna cos nie tak? Szczeze mowiac najbardziej obrzydza
mnie zapach spermy, juz na sama mysl o bezposrednim kontakcie z nia robi mi
sie niedobrze. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: sex francuski 29.09.05, 04:51
      aruba76 napisała:

      > Szczeze mowiac najbardziej obrzydza
      > mnie zapach spermy, juz na sama mysl o bezposrednim kontakcie z nia robi mi
      > sie niedobrze. Co wy na to?

      no ale to nie wyklucza seksu oralnego, przeciez mezczyzna nie musi miec wytrysku w ustach partnerki
      • mala.ela Re: sex francuski 29.09.05, 08:25
        otóż to smile ja też nie bardzo przepadam za zapachem spermy, ale bardzo lubie
        sam seks oralny, więc nigdy nie ma zakończenia w moich ustach smile i wszyscy są
        zadowoleni
        • dagmama Re: sex francuski 29.09.05, 08:44
          Może Twój facet pali papierosy?
          Jak mężczyzna nie pali, zapach i smak jest całkiem przyjemny.
          I nie wiecie, że kończenie w ustach partnerki jest wyrazem największej akceptacji?
          smile))
          • sowa_hu_hu Re: sex francuski 29.09.05, 09:17
            oral to jest to co faceci lubia najbardzij smile bardziej od samego stosunku... tak
            przynajmniej twierzi przytłaczająca większość z którymi rozmawiałam na ten temat...
            wcale nie jest powiedziane że musisz brac jego sperme do ust czy połukac...
            poprostu wycofaj sie w odpowienim momencie...
            jak zobaczysz jaką mu to sprawia przyjemność będziesz miała ogromną satysfakcje smile
            obojgu będzie wam dobrze!
            spróbuj smile
            • 18_lipcowa sowa Ty znowu zboczeństwa zaczynasz? 29.09.05, 13:40
              sowa_hu_hu napisała:

              > oral to jest to co faceci lubia najbardzij smile bardziej od samego stosunku...
              ta
              > k
              > przynajmniej twierzi przytłaczająca większość z którymi rozmawiałam na ten
              tema
              > t...
              > wcale nie jest powiedziane że musisz brac jego sperme do ust czy połukac...
              > poprostu wycofaj sie w odpowienim momencie...
              > jak zobaczysz jaką mu to sprawia przyjemność będziesz miała ogromną
              satysfakcje
              > smile
              > obojgu będzie wam dobrze!
              > spróbuj smile
              >

              jak nie ośmiu facetów to seks oralny...no brak mi słów do Ciebie...wink))))))))
              >
              • sowa_hu_hu Re: sowa Ty znowu zboczeństwa zaczynasz? 29.09.05, 18:38
                cholera,chyba ktoś sie podemnie podszył!!! ja juz dawno w celibacie żyje ,
                nawróciłam sie wink
    • aniutek22 Re: sex francuski 29.09.05, 10:26
      aruba76 Ja też tego nigdy nie robiłam i nie zrobie bo dla mnie nie jest to
      przyjemne a wręcz taj jak sama piszesz obrzydliwe! ble! Nie raz sie o to
      kłóciliśmy z moim partnerem. Pozdrowienia smile
      • asiul_78 Re: przecież to jest poprostu cudne... 30.09.05, 21:52
        ... jak można tego nie lubić z ukochanym mężczyzną, takie zabawy sprawiają, że
        sex jest naprawdę odlotowy, nam właściwie nigdy nie zdaża się byśmy nie mieli
        razem orgazmu :o) hmmmm kiedy ten mój misiek przyjedzie z pracy ??? ;o)
    • triss_merigold6 Re: sex francuski 29.09.05, 10:29
      My na to, że żyjemy w wolnym kraju i każdy może prywatnie robić to co lubi i
      nie robić czego nie lubi.
      Kto powiedział, że musisz robić to co kazda para?
    • czarna_mewa Re: do triss i aniutek 29.09.05, 10:38
      Nie musi tego robić każda para. Jeśli juz były kłótnie z tego powodu daję ci 99
      % gwarancji, że facet zrobi to... ale z inną. Nie zyczę ci tego oczywiście. Ale
      pamiętajcie: ZAKAZANY OWOC najlepiej smakuje. Faceci już są tak skonstruowani,
      że jeśli nie da im czegoś żona, to dam im kochanka lub dz....
      • ada_zie Re: do triss i aniutek 29.09.05, 10:45
        czarna_mewa napisała:
        ZAKAZANY OWOC najlepiej smakuje. Faceci już są tak skonstruowani,
        że jeśli nie da im czegoś żona, to dam im kochanka lub dz....

        Bez przesady! Facet to bezwolne zwierzę??



      • sowa_hu_hu mewa zgadzam sie!!! 29.09.05, 10:47
        w sumie to współczuje facetom którym kobieta nie chce sprawić tej przyjemności...
        jak pisałam faceci podobno lubia to bardziej niż stosunek...
        z reszta jestem ciekawa jak to działa w druga strone? czy autorka równiez nie
        lubi jak mąż robi jej dobrze językiem...?
        poza tym nie wiem jak można sie brzydzić osoby z która sie jest , którą sie
        kocha... przeciez nie mówiwmy o jakichś świństwach tylko o pieszczotach ogolenie
        przyjętych za norme smile

        jak na mój gust facet spróbuje z inna wczesniej czy później...
      • triss_merigold6 Re: do triss i aniutek 29.09.05, 11:06
        Dlaczego akurat faceci? Jestem kobietą i facet, który nie lubi bądź nie potrafi
        uprawiać tej formy erotyki może spadać.
        Rozumiem mężczyzn oczekujących, że kobieta będzie dobra w łóżku, bo sama tego
        wymagałam i wymagam od partnera.
    • ada_zie Re: sex francuski 29.09.05, 10:50
      Dziewczyna pisze, ze to dla niej jest nieprzyjenme wręcz obrzydliwe - więc ma
      robić coć wbrew sobie??!!
      Moim zdaniem w łóżku wszystko jest dopuszczalne o ile obie (!!!) strony tego
      chcą i akceptują, w przeciwnym wypadku należy szukac innych rozwiązań i iść na
      kompromisy.
      • czarna_mewa Re: sex francuski 29.09.05, 11:00
        ciekawe czy przed śłubem facet wiedział o tym, że jego kobieta uważa to
        za "obrzydliwe".
      • sowa_hu_hu Re: sex francuski 29.09.05, 11:00
        a jaki widzisz kompromis w tej sytuacji???

        może ona powinna sie sprobowac przełamać... pisze że nie lubi zapachu spermy - a
        kto jej karze wąchać? połykać?
        nie rozumiem , nie czuje obrzydzenia jak mąz wkłada jej penisa do pochwy a czuje
        jakby miała go wziąść do ust...? brzydzi sie tej częsci ciała? to powinna wogóle
        go do siebie nie dopuszczać...
        jestem w stanie zrozumieć że ktoś nie chceuprawiac sexu analnego... ale dla mnie
        sex oralny to jakby podstawa... to jest cos bardziej intymnego niż sam
        stosunek... zbliża do siebie dużo bardziej i daje niesamowita satysfakcje...
        • ada_zie Re: sex francuski 29.09.05, 11:03
          Faktycznie błędne koło - dobrze, ze ja nie mam takich dylematów...
          Ale robić coś wberw sobie ja bym nie potarfiła.
        • triss_merigold6 Re: sex francuski 29.09.05, 11:04
          Seks to seks. Manipulacja różnymi częściami ciała celem sprawienia sobie
          przyjemności.D
          Jak ktoś naprawdę lubi seks to problem, że brzydzi się oralnego nie istnieje.
          • ykke Re: sex francuski 29.09.05, 14:58
            triss_merigold6 napisała:

            > Jak ktoś naprawdę lubi seks to problem, że brzydzi się oralnego nie istnieje.



            O, tu sie z toba Triss nie zgodzę. Równie dobrze mozna by napisac, że jak ktos
            lubi seks, to problem, że nie lubi/brzydzi sie analnego nie istnieje. Ja lubie
            seks, ale analnego na ten przykład nie dopuszczam do czynu wink jak i wiekszosc
            forumowiczek.
            No i do ogółu:
            Seks oralny lubię, ale od kilku lat nie lubie miec spermy w ustach. Moze jak
            byłam siksą to było takie dorosłe, nowe, fajne? Nie wiem. Teraz jest bleee.
            Autorka pisze, ze brzydzi ją jej zapach. Wcale nie musi dojsc do wytrysku, by
            go poczuć, przeciez jądra pachną spermą własnie? Przynajmniej mojego smile
            Moze to ją juz odrzuca?
        • czarna_mewa Re: sex francuski 29.09.05, 11:04
          zgadzam się z tobą sówko. Biedny ten mąż. Pomodlę się za niego. A jak długo on
          znosił taką abstynencję oralną?????
          • kinga_23 Re: sex francuski 29.09.05, 11:23
            Nie rozumiem dlaczego wszystkie tak naskakujecie na autorkę postu?!!!Dziewczyna w pewnym sensie chciała się wygadać,poprosić o rade,a Wy stwierdziłyście odrazu że jest nienormalna itp.Nie chce takiego sexu to nie!!!Nie sądze aby niechęć do sexu oralnego to było koniec świata!!!
            • czarna_mewa Re: a co ty też nie lubisz?????n/t 29.09.05, 11:26

              • kinga_23 Re: a co ty też nie lubisz?????n/t 29.09.05, 11:30
                Mnie osobiście ten rodzaj sexu zupełnie nie przeszkadza!Wręcz bardzo lubie
            • triss_merigold6 Re: sex francuski 29.09.05, 11:26
              Absolutnie nie twierdzę, że jest nienormalna.
              Jeśli jej facetowi też pasuje ten układ - super.
              Jeśli facet chce takiego seksu a ona nie - mniej super.
              Nie wierze, że osoba która naprawdę lubi seks brzydzi się oralem.
              • 18_lipcowa Re: sex francuski 29.09.05, 13:42
                triss_merigold6 napisała:

                > Absolutnie nie twierdzę, że jest nienormalna.
                > Jeśli jej facetowi też pasuje ten układ - super.
                > Jeśli facet chce takiego seksu a ona nie - mniej super.
                > Nie wierze, że osoba która naprawdę lubi seks brzydzi się oralem.

                Dla mnie to dziwne jak w ogóle mozna się brzydzić osoby z którą się jest,
                kocha , żyje...
          • pimenta Re: sex francuski 01.10.05, 13:13
            ty lubisz, ona nie i tyle.jej prawo. a jezeli jej partner uzna to za powod do
            zdrady znyaczy ze jest frajer i tyle.
            to moze wy sprobujcie sie przekonac do seksu analnego?albo zaproscie kolezanke
            bo maz ma ochote a jak nie z wami to z kim innym,wiec moze warto sie
            poswiecic??? w lozku ma byc przyjemnie obojgu a nie jednemu kosztem drugiego.
            mozna znalezc mnostwo innych rozwiazan zastepczych,naprawde. zmuszanie nie
            zbliza do siebie a wrecz przeciwnie. we mnie np budzi agresje i zlosc.
            moim zdaniem lepiej pomyslec o czyms w zamian, moze z czasem samo jej sie
            odmieni,ale nic na sile.
      • zona_wojtka Re: sex francuski 29.09.05, 18:23
        A jaką możliwość kompromisu tu widzisz? Zrobię ci ręką?
        Czy może: ok, wezmę do buzi, jeśli przez następny miesiąc dasz mi spokój...
    • agatkaros Re: sex francuski 29.09.05, 11:18
      Powtórzę to, co już któraś z dziewczyn napisała, że dla mężczyzny robienie
      laski to więcej niż sam stosunek. Ja mojemu mężowi bardzo często sprawiam tę
      przyjemność i on mi również, dla nas obydwojga jest to bardzo przyjemne. Jeśli
      Ty tego nie lubisz, to musisz liczyć sie z tym, że mężczyzna będzie szukał tego
      rodzaju zaspokojenia u kogoś innego. Przerobiłam ten temat z moim mężem na
      tysiąc sposobów i wiem, co mówię.
    • aruba76 Re: sex francuski 29.09.05, 15:07
      Dziewczyny , dziekuje Wam za te wszystkie wypowiedzi. Pewnie sie strasznie
      zdziwicie ale moj maz wcale tego odemnie nie oczekuje, on uwaza cyt: "ze po
      seksie oralnym , calujac mnie w usta czuje jakby calowal sie z wlasnym fiutem "
      (nie mowie tu o polykaniu spermy)Gdyby mu to naprawde sprawialo przyjemnosc to
      ja napewno bym sie przekonala, poczatki zawsze sa trudne ale po przelamaniu
      pierwszych lodow nie mialabym z tym problemu.. Jesli chodzi o druga strone to
      on nigdy nie piesci mnie oralnie i to chyba jest w tym wszystkim najbardziej
      dziwne...? nigdy z nikim o tym nie rozmawialam, bo to taki naprawde intymny
      temat. ok, to tyle
      Pozdrawiam Was goraco, lece do syneczka, bo juz domaga sie mamusi.
      • dzidecka Re: sex francuski 29.09.05, 15:52
        aruba76 napisała:

        > Dziewczyny , dziekuje Wam za te wszystkie wypowiedzi. Pewnie sie strasznie
        > zdziwicie ale moj maz wcale tego odemnie nie oczekuje, on uwaza cyt: "ze po
        > seksie oralnym , calujac mnie w usta czuje jakby calowal sie z wlasnym fiutem "
        >
        > (nie mowie tu o polykaniu spermy)

        o matko ale dziwny facet!
      • babka71 aruba76 to pogadaj z nim 29.09.05, 17:02
        na ten temat...
        dla mnie to dziwne jakieś..jak facet może nie chcieć ten tego swojej kobiecie i
        w drugą stronę tak samo....przecież to jest 100% zaufania w każdym związku....
        A może ma kogoś na boku??
        • aruba76 Re: aruba76 to pogadaj z nim 29.09.05, 17:10
          Jasne, ze rozmawialam i to wielokrotnie, ale przeciez nie bede sie prosic, z
          reszta jak nie chce to nie, nic na sile w sexie. A kwestia zdrady z jego strony
          nie wchodzi w rachube.
          Pzdr.
      • zona_wojtka Re: sex francuski 29.09.05, 18:35
        aruba76 napisała:

        > on uwaza cyt: "ze po
        > seksie oralnym , calujac mnie w usta czuje jakby calowal sie z wlasnym
        fiutem "

        Może ty nie umiesz po prostu tego zrobić tak aby sie nie umazać za bardzo.
        Sztuka nie polega na tym, aby leciało po brodzie.
        A w ogóle to ten twój mąż albo dziwny, albo ktoś cię wyręcza...
        Jeszcze nie słyszałam o tym, żeby facet nie chciał. No nie mogę wprost się
        nadziwić...
    • mynia_pynia Re: sex francuski 29.09.05, 15:58
      A mi taki rodzaj seksu kojaży się z ogromną przyjemnością, orgazmem, orgazmem,
      orgazmem wink

      Nie wyobrażam sobie żeby nagle nikt nigdy już nie pocałował mojej "Pusi".
      To że do końca życia nie miałą bym w ustach penisa to umiem sobie wyobrazić,
      ale co wtedy z pozycją nr 69 ;;wink))))
    • rebeka77 Re: sex francuski 29.09.05, 17:17
      O jeny ! Facet dziwny i sprawa wręcz podejrzana ! Miejmy nadzieję , że mąż
      nie oczekuje tego od ciebie nie dlatego , że już jakieś inne usteczka
      zostawiają mu obrączki ze szminki na ptaszynie ...
      • dagmama Re: sex francuski 29.09.05, 20:15
        aruba76 napisała:
        Jesli chodzi o druga strone to
        on nigdy nie piesci mnie oralnie i to chyba jest w tym wszystkim najbardziej
        dziwne...

        No, dla mnie dziwne, bo dla mnie seks bez tego (i vice versa i naraz czyli 69)
        to nie jest seks, tylko... nie wiem, obowiązek małżeński?
        Ale różnie bywa. Jeśli on Ci tego nie robi i nie wymaga tego od Ciebie, to chyba
        no problem?
        Pozdrawiam
        • sowa_hu_hu Re: sex francuski 29.09.05, 20:19
          no wlaśnie... w czym twki problem??? bo na poczatku zrozumiałam ze mąz chce a ty
          nie ale teraz to już sama nie wiem...

          jesli nie chcecie sobie tego robic nawzajem to o co chodzi?

          ps. nie bardzo moge zrozumieć że facet moze nie chcieć takich pieszczot...
    • edytkus Re: sex francuski 30.09.05, 03:46
      Moj maz twierdzi ze ozenil sie ze mna wlasnie ze wzgledu na seks oralny wink) ale dobrze wie ze w
      odpowiednim momencie ma sie wycofac, odrzuca mnie i tyle. Nie uwazam ze seks oralny jest moim
      obowiazkiem i wspolczuje tym, ktore tak do tego podchodza (bo odejdzie, znjadzie sobie inna itp. itd.).
      Mezczyzni uwielbiaja tez seks lesbijski i co? zapraszacie kolezanki do lozka zanim mezulek sam sie
      postara? Mamy pewnych znajomych, ona troche starsza od niego, z wieloletnim stazem malzenskim,
      zrobila mu "blowjob" dopiero w prezencie na jego 40 urodziny! Jakos jej wczesniej nie zostawil ani nie
      zdradzal, ba swiata poza nia nie widzial i nie widzi. Seks w zwiazku jest wazny ale nie najwaznieszy!
    • kijwmrowisko Re: sex francuski 30.09.05, 06:40
      A my nie uprawiamy seksu oralnego, a jestesmy bardzo udanym malzenstwem z
      dlugim stazem. I wbrew temu co tutaj piszecie moj maz nie szuka sobie
      przyjaciolki, ktora mu by to robila.
      Jakos ani jedno, ani drugie do tego nie ciagnie. Sadze, ze maz pewnie by sie
      nie obrazil, gdybym mu zrobila te przyjemnosc, bo nieprzyjemne to przeciez nie
      jest, ale jakos do tego nie dochodzi. Ani jedna, ani drugie nie wybiera sie na
      druga strone ciala partnera. Moze wystarcza nam normalny seks, z ktorego
      czerpiemy duuuuza przyjemnosc. Moze zal tracic czasu na oral...
      A co do roznych teorii tu wyglaszanych, to dla mnie osobiscie bardziej wiazace
      i intymne jest spelnienie twarza w twarz z partnerem.
      • dagmama Re: sex francuski 30.09.05, 10:15
        Ludziom, którzy lubią seks oralny, Wasze pożycie może wydać się cokolwiek ubogie.
        Jestem za oralem, bo głównie tak mam tak orgazm.
        Czytałam kiedyś taki poradnik o seksie i był tam przykład faceta, który na
        sugestię, że żona mogłaby mu oralnie dogodzić, powiedział:
        Przecież ona TYMI SAMYMI USTAMI całuje nasze dzieci!
        Hi hi...
        • triss_merigold6 Re: sex francuski 30.09.05, 10:21
          To z filmu "Chłopcy z ferajny" bodajże.wink
          U Cyganów oral jest tabu. Może ktoś wie dlaczego?
          • rita75 Re: sex francuski 30.09.05, 14:01
            > To z filmu "Chłopcy z ferajny" bodajże.wink
            a nie z "Depresji gangstera" -De Niro jako gangster na kozetce u
            psychoanalityka? wink
          • umasumak Re: sex francuski 30.09.05, 14:32
            triss_merigold6 napisała:

            > To z filmu "Chłopcy z ferajny" bodajże.wink
            > U Cyganów oral jest tabu. Może ktoś wie dlaczego?

            U Chińczyków podobnie. Czytałam w "Zwierzeniach chińskiej kurtyzany". Tam seks
            oralny uprawia tylko plebs. ale wyższych warstw jest niegodny wink.

            • rita75 Re: sex francuski 30.09.05, 14:37
              Nie jestem zbyt praktykujaca, ale w katolicyzmie chyba jest traktowany jako
              grzech, to samo analny czy tez onanizm winkTo chyba o swietosc nasienia chodzi i
              traktowania kobity jako naczynia na sperme, ale tylko z jednym legalnym
              otworem wink
              • umasumak Re: sex francuski 30.09.05, 14:58
                rita75 napisała:

                > Nie jestem zbyt praktykujaca, ale w katolicyzmie chyba jest traktowany jako
                > grzech, to samo analny czy tez onanizm winkTo chyba o swietosc nasienia chodzi
                i
                >
                > traktowania kobity jako naczynia na sperme, ale tylko z jednym legalnym
                > otworem wink

                Pierwsze słyszę. Podobne miedzy małżonkami wszystkie chwyty dozwolone.
                • rita75 Re: sex francuski 30.09.05, 15:07
                  W ktoryms ze stanow USA, seks oralny badz analny , nie pamietam...byl prawnie
                  zakazany, ale to chyba nie mialo niz wspolnego z katolicyzmem , tylko
                  postrezganiem wyzej wymienionych za zboczenie plciowe.
                  • rita75 Re: sex francuski 30.09.05, 15:08
                    postrzeganiem jako
                • rita75 Re: sex francuski 30.09.05, 15:15
                  O ile wiem seks oralny traktowany jest przez kosciol jako onanizm, ale moge sie
                  mylic wink
                  • rita75 Katoliczki grzeszycie!!!!!!!!! ;-)))))) 30.09.05, 15:22
                    oto co znalazlam smile
                    ".....Jaki jest pogląd Kościoła na seks oralny? Taki sposób zbliżenia zaprzecza
                    obydwu znaczeniom aktu małżeńskiego — małżonkowie nie przeżywają takiego aktu
                    wspólnie, zamykają się na dar życia. Akt ten nie będzie pełny, bowiem nie jest
                    zgodny z naturą — powinien kończyć się złożeniem nasienia w pochwie kobiety. W
                    Księdze Rodzaju umieszczony jest opis złego postępowania Onana. Nie chcąc
                    dopuścić do poczęcia dziecka unikał zapłodnienia podczas każdego zbliżenia
                    (zob. Rdz 38, 9-10) ..."

                    mateusz.pl/pow/pow991206.htm
                    • czajkax2 Re: Katoliczki grzeszycie!!!!!!!!! ;-)))))) 30.09.05, 15:24
                      Grzeszymy. Ale za to jak przyjemniesmile))))))
                      • czajkax2 Upssssss-nie jestem katoliczką n/t 30.09.05, 15:24

                      • rita75 Re: Katoliczki grzeszycie!!!!!!!!! ;-)))))) 30.09.05, 15:31
                        Bedziemy sie smazyc w piekle, ale tam przynalmniej jest ciepelkosmile))))))))))
      • sowa_hu_hu kijwmrowisko 30.09.05, 10:35
        a to oral nie jest normalny???

        o co chodzi z tym traceniem czasu? smile

        nie wiecie co dobre,niestety...
    • czarna_mewa Re: kij w mrowisko! 30.09.05, 11:16
      Gdyby mój mąż nigdy nie zrobił mi cunnilingus, a ja jemz fellatio to nasz
      zwiazek nie nie bylby tak mocny.Dziwny facet, ktory tylko tradycyjnie lubi....
      • ledzeppelin3 Re: kij w mrowisko! 30.09.05, 11:32
        Ludzie są różni. Jak oboje nie uznają miłości francuskiej, to ok. Autorko,
        wyrażasz zdziwienie, że mąż nie pieści Cię językiem, ale przecież Ty też nie
        bierze jego penisa do ust- może on ma odczucia podobne do Twoich.
        • wieczna-gosia a mnie sie nie podoba..... 30.09.05, 11:44
          ... robienie w tym watku z faceta penisa debila. jak oralnie nie zaspokoji go
          zona to pojdzie do kochanki lub do burdelu. Rozumiem seks jest wazna strona
          zwiazku, ale po pierwsze miedzy pozycja klasyczna i oralem jest jeszcze cala
          Kamasutra, poza tym wbrew powszechnemu twierdzeniu jakos nie chce mi sie
          uwierzyc ze faceci spod sztancy wychodza smile Kazdy jest inny.

          ja prawde mowiac tez mam swoje granice, ktorych nie lubie przekraczac. I to nie
          ma nic wspolnego z lubieniem seksu. po prostu sa takie pozycje ktore mi nie
          pasza i przejemnosci nie przynosza. Autorce nie pasuje seks oralny i juz
          facetowi kochanke zaprogramowano... no ludzie....
          • dagmama Re: a mnie sie nie podoba..... 30.09.05, 12:38
            Autorka wątku zapytała, co my na to.
            W ten sposób udzieliła nam pozwolenia na ocenianie i snucie różnych
            przypuszczeń, prawda?

            wieczna-gosia napisała:

            ja prawde mowiac tez mam swoje granice, ktorych nie lubie przekraczac. I to nie
            > ma nic wspolnego z lubieniem seksu. po prostu sa takie pozycje ktore mi nie
            > pasza

            Nie komentuję, bo nie pytasz, co my na to...
            • wieczna-gosia Re: a mnie sie nie podoba..... 30.09.05, 13:07
              no rozumiem rozumiem,

              i na to sie nie zloszcze.

              Ale po raz kolejy watek ewoluuje w kierunku "jak mu nie dasz sama to da mu
              kochanka."

              I nie lubie tego myslenia, bo ono wali glownie w kobiety wlasnie.
              1. zaklada ze faceci sa kretynami, ktorzy jak te karaluchy kieruja sie w zyciu
              instynktami- nazrec, zapic, pop... olic, pospac. Ja jednak uwazam ze faceci
              posiadaja uczucia wyzsze, rozum i wszystko to jednak hamuje ich od skoczenia w
              ramiona kochanki z powodu braku oralu smile
              • dagmama Re: a mnie sie nie podoba..... 30.09.05, 13:22
                Fakt. Można też pójść dalej:
                "Nie cierpię stać przy garach, a mój mąż lubi dobrze zjeść. On mówi, że to nie
                ma dla niego znaczenia, ale czy naprawdę? W końcu, jeśli nie ma tego u mnie,
                pójdzie do innej, która będzie mu serwować super żarcie dzień w dzień."
                Też instynkt.
    • 18_lipcowa patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 13:26
      Ok - facet powinien zrozumieć, że czymże jest pare lodów w porównaniu do całego
      małżenstwa i powinien zrozumieć zonę która nie lubi tego i nie zrobi bo się
      brzydzi.

      Ale założmy że oni są małżenstwem, będą małzenstwem całe życie. Czyli jeśli
      mają po powiedzmy 30 lat, to spokojnie może ich czekać 30 lat wspólnego
      zycia...I facio ma przez te 30 lat nie zaznać rozkoszy robienia
      laski??????????? Trochę to jak horror biorąc pod uwagę przyjemnośc z tego
      płynącą....
      • dagmama Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 13:40
        18_lipcowa napisała:

        Ale założmy że oni są małżenstwem, będą małzenstwem całe życie. Czyli jeśli
        > mają po powiedzmy 30 lat, to spokojnie może ich czekać 30 lat wspólnego
        > zycia...I facio ma przez te 30 lat nie zaznać rozkoszy robienia
        > laski??????????? Trochę to jak horror biorąc pod uwagę przyjemnośc z tego
        > płynącą....

        Cóż, wiele przyjemności go ominie. Tylko jedna partnerka przez 30 lat. Jeśli nie
        namówi jej na oral, to raczej nie namówi na zlizywanie z siebie jogurtu,
        trójkącik z przyjaciółką...
        • 18_lipcowa Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 15:11
          dagmama napisała:

          > 18_lipcowa napisała:
          >
          > Ale założmy że oni są małżenstwem, będą małzenstwem całe życie. Czyli jeśli
          > > mają po powiedzmy 30 lat, to spokojnie może ich czekać 30 lat wspólnego
          > > zycia...I facio ma przez te 30 lat nie zaznać rozkoszy robienia
          > > laski??????????? Trochę to jak horror biorąc pod uwagę przyjemnośc z tego
          > > płynącą....
          >
          > Cóż, wiele przyjemności go ominie. Tylko jedna partnerka przez 30 lat. Jeśli
          ni
          > e
          > namówi jej na oral, to raczej nie namówi na zlizywanie z siebie jogurtu,
          > trójkącik z przyjaciółką...
          >
          Ominie go ogromna przyjemnośc.
          Gdyby mi facet powiedział że się brzydzi i nie będzie ze mną tego robił oralnie
          to chyba by kopa zaliczył. Przeraża mnie wizja życia z kimś bez uprawiania
          seksu oralnego.
      • wieczna-gosia Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 13:41
        mozna rowniez zalozyc ze jesi beda ze soba po prostu szczesliwi, to zazna troche
        rozkoszy w swym zyciu. Chyba ze poza "laska" nie ma rozkoszy. To Przepraszam.

        Mozna tez pociagnac to dalej- nie sprobuje w swym zyciu ow facet wielu rzeczy.
        Byc moze nie przespi sie juz z zadna inna kobieta poza swoja zona. To by
        oznaczalo ze nie dosc ze nie przespi sie z inna, to jeszcze jego szanse
        przespania sie z mloda drastycznie beda spadac. Byc moze nie skoczy takze na
        bungee, nie pojedzie na Kanary (bo bedzie mial dzieci, zamiast domu z basenem).
        Itd.

        Uwazam, ze jesli ludzie generalnie sie kochaja i generalnie ze soba chca byc to
        problem paru lodow nie powinien spowodowac ze pan poleci do burdelu. A jak
        poleci to trabke mu na droge smile znaczy ze widocznie nie jest im tak fajnie jak
        udawali.

        Uwazam, ze gdyby zona generalnie nie chciala seksu- zadnego, nul, zero, papa- TO
        jest problem. Mysle ze wytrzymanie z kobieta ktora nie uprawia seksu zakrawa na
        swietosc smile ale oral? No- fajny jest. bardzo nawet. Ale spokojnie bym przezyla
        bez. Duzo wiekszy niepokoj wzbudzilaby we mnie argumentacja- nie, bo sie
        brzydze. Ale "nie, bo mnie to nie kreci?" nie kazdego musi krecic.
        • dagmama Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 13:48
          "Szczeze mowiac najbardziej obrzydza
          mnie zapach spermy, juz na sama mysl o bezposrednim kontakcie z nia robi mi
          sie niedobrze. Co wy na to?"

          Właśnie była taka argumentacja, zaraz na początku.
          Kiedyś mój mąż mi powiedział, że swojej poprzedniej dziewczyny nie całował w
          stopy. Nie mogłam tego zrozumieć, bo w końcu, jeśli ją kochał...
          Ale nie, jej nie całował, bo się brzydził. Mnie się nie brzydził i się ze mną
          ożenił...
          • wieczna-gosia Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 13:57
            > "Szczeze mowiac najbardziej obrzydza
            > mnie zapach spermy, juz na sama mysl o bezposrednim kontakcie z nia robi mi
            > sie niedobrze. Co wy na to?"

            hmmm... wydaje mi sie ze bezposredni kontakt ze sperma jest nieodlacznym
            elementem seksu. A posiadania dzieci w szczegolnosci smile)))
            • edytkus Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 14:05
              wieczna-gosia napisała:

              > hmmm... wydaje mi sie ze bezposredni kontakt ze sperma jest nieodlacznym
              > elementem seksu. A posiadania dzieci w szczegolnosci smile)))

              niektore kobiety maja uczulenie. A od dzieci to bociany sa wink
              • wieczna-gosia Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 14:10
                A od dzieci to bociany sa wink

                u was tez bociany? a nie FedEx? big_grin
                • edytkus Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 22:52
                  wieczna-gosia napisała:

                  > A od dzieci to bociany sa wink
                  >
                  > u was tez bociany? a nie FedEx? big_grin

                  LOL
        • 18_lipcowa Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 15:12
          wieczna-gosia napisała:

          > mozna rowniez zalozyc ze jesi beda ze soba po prostu szczesliwi, to zazna
          troch
          > e
          > rozkoszy w swym zyciu. Chyba ze poza "laska" nie ma rozkoszy. To Przepraszam.
          >
          > Mozna tez pociagnac to dalej- nie sprobuje w swym zyciu ow facet wielu rzeczy.
          > Byc moze nie przespi sie juz z zadna inna kobieta poza swoja zona. To by
          > oznaczalo ze nie dosc ze nie przespi sie z inna, to jeszcze jego szanse
          > przespania sie z mloda drastycznie beda spadac. Byc moze nie skoczy takze na
          > bungee, nie pojedzie na Kanary (bo bedzie mial dzieci, zamiast domu z
          basenem).
          > Itd.
          >
          > Uwazam, ze jesli ludzie generalnie sie kochaja i generalnie ze soba chca byc
          to
          > problem paru lodow nie powinien spowodowac ze pan poleci do burdelu. A jak
          > poleci to trabke mu na droge smile znaczy ze widocznie nie jest im tak fajnie jak
          > udawali.
          >
          > Uwazam, ze gdyby zona generalnie nie chciala seksu- zadnego, nul, zero, papa-
          T
          > O
          > jest problem. Mysle ze wytrzymanie z kobieta ktora nie uprawia seksu zakrawa
          na
          > swietosc smile ale oral? No- fajny jest. bardzo nawet. Ale spokojnie bym przezyla
          > bez. Duzo wiekszy niepokoj wzbudzilaby we mnie argumentacja- nie, bo sie
          > brzydze. Ale "nie, bo mnie to nie kreci?" nie kazdego musi krecic.


          Dlatego uważam ze ludzie powinni dopasować się seksualnie zanim założą
          dom ,rodzinę. Potem cięzko odejśc, cięzko zdradzić i cięzko życ nie spuszczając
          z krzyża w sposób jaki się uwielbia. Ja bez tego nie mogłabym zyć.
          • galela Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 21:27
            Ja lubię seks oralny i to obustronny, ale spermy bym nie spróbowała, robi mi
            się niedobrze na samą myśl. I nie ma to nic wspólnego z miłością ( bardzo się z
            mężem kochamy) ani z lubieniem seksu (uwielbiam), po prostu spermy się brzydzę,
            ale wystarczy się w odpowiednim momencie wycofać i po sprawie. w końcu człowiek
            wydziela wiele różnych rzeczy i chyba mamy prawo ich nie zjadać nawet jeśli
            pochodzą od ukochanej osoby smile
            • edytkus Re: patrząc z drugiej strony.... 30.09.05, 22:54
              galela napisała:

              > w końcu człowiek
              >
              > wydziela wiele różnych rzeczy i chyba mamy prawo ich nie zjadać nawet jeśli
              > pochodzą od ukochanej osoby smile

              no wlasnie, szczegolnie jesli sie dba o kalorie smile)
              • sowa_hu_hu galela alez mnie rozbawiłaś tą swoją maxymą :) hi 30.09.05, 23:22

    • obiektywista Re: sex francuski 01.10.05, 15:34
      Ja myślę, że nie jest to sprawa w związku najważniejsza, ale fajnie jak
      występuje. Ja uwielbiam dawać tak samo jak brać i ona też. Wobec tego wszystko
      jest w porządku. Gdyby ona nie dawała, to zaakceptowałbym to, bo nie jest to
      najważniejsze. Ale teraz już wiem, że dla mnie ważne.
      Ale dlaczego dla kogoś może to być obrzydliwe - nie pijmuje. Przecież u
      kochanejj osoby nie ma nic obrzydliwego. Absolutnie nic
      • aureliana Re: sex francuski 01.10.05, 18:31
        wieczna- gosiu, super argumentacjasmile
        czekam na moment, kiedy niektore kobiety naucza sie, ze facet= czlowiek co nie
        rowna sie jesc, pieprzyc sie, spac. z tego co autorka watku pisze jej maz to
        akceptuje. i wcale to nie oznacza, ze lata po loda do burdelu. na boga!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka