Dodaj do ulubionych

czy sa tu mamy siedzace same w domu?

03.10.05, 08:24
moj maz poszedl na 24 godziny do pracy.... a ja sama na placu boju z 2-
tygodniowym malcem. opieka nad nim nie jest az tak ciezka, z tym jest ok...
ale czuje sie jak wiezien: w domu, na dodatek nie mozna wyjsc gdzie sie chce
lub kiedy sie chce...i najgorsze: nie ma do kogo ust otworzyc.
na dodatek maly dzis bedzie marudzil, bo po tygodniowej przerwie dostanie
cyca. czuje, ze bedzie ciezki dzienuncertain
Obserwuj wątek
    • kkatie Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 08:31
      na pocieszenie powiem Ci, ze niedlugo po porodzie przez 1,5 mca bylam non stop
      sama smile)
      maz urzadzal nasze mieszkanie i wychodzil kiedy spalam jeszcze, a jak wracal to
      juz spalam. w nocy nawet nie budzil sie do synka, byl tak zmeczony, ze nic nie
      slyszal, wiec ja dzien i noc przy malym.
      bardzo sie balam tego momentu i na poczatku mialam dola. ale ciesze sie, ze tak
      wyszlo, bo przez ten czas przyzwyczailam sie do synka i bylam bardzo dobrze
      zorganizowana big_grinD
      a teraz... moj synek jakis czas temu skonczyl roczek, a ja uwielbiam sie nim
      zajmowac, nawet wole jak jestem sama z nim w domu. smile))
    • ezrapound Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 08:32
      Mój mąż wyjechał na tydzień - co dwa tygodnie tak wyjeżdża. Na szczęście mam
      mamę do pomocy. Mała ma 3 miesiące, jest słodziutka, ale bardzo absorbująca.
      Nie jest łatwo. Nie mam poczucia, że nie mogę z nikim porozmawiać, bo rozmawiam
      z córeczką - ale trzymiesiące dziecko odpowiada inaczej niż dwutygodniowe. Brak
      wolności też mnie na początku strasznie dołował, zwłascza kiedy karmiłam
      córeczkę dosłownie co 20 minut... trzymaj się, 24 godziny to moment, który
      prędko zleci.
      • kkatie Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 08:34
        ja nie mam nikogo do pomocy i nie mialam, bo moi rodzice i tesciowie, mieszkaja
        w innych miastach. zadnej rodziny na miejscu, wiec musialam sobie sama radzic.
      • anusia_22 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 09.10.05, 20:02
        HEj, jestem 4 dni na 7 sama w domu z 3-tygodniowymi obecnie blizniakami
        Martusia i Alusiem, nie jest latwo, ale wszystko da sie przejsc, a mamy dzis
        internet, mozna rozmawiac za jego posrednictwem, pozdrawiamsmileAnusia
    • shamsa Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 08:53
      maz wyjezdza w poniedzialki rano i wraca w piatki wieczorem. caly tydzien
      jestem sama w obcym miescie..
      i tak przez rok. mam do tego wielkiego psa do wyprowadzania i miesieczne
      dziecko. konieczne wiec byly usprawnienia: elektroniczna niania i chusta
      nosidlo. przydaje sie duzo odwagi i samozaparcia smile.
    • madix1 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 08:59
      Moi rodzice i teściowie mieszkają 130 km ode mnie. Na miejscu nie mam żadnej
      rodziny. Mąża nie ma cały dzień, więc jestem sama z synkiem. Czasami pomarudzę,
      ale to i tak niczego nie zmienia. Przyzwyczaiłam się, radzę sobie samasmile
      I jestem zadowolona smile,a przede wszystkim bardzo szczęśliwa, bo mały ma się
      wyśmiennicie smile
      • karina126 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 14:38
        Hm to ja Was dziewczyny biję na głowę. Nasz synek ma roczek, juz niezły z niego
        łobuziak. Mąż tydzień pracuje w miejscu zamieszkania a trzy w delegacjach (od
        pon. do piątku), ja pracuje, małym zajmuje się opiekunka, babcie daleko stąd.
        Chyba nie musze nic więcej dodawać.smile
    • magdak23 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 09:02
      Glowa do gory! Nie Ty jedna! Tez bylam przerazona, zostajac sama z 3-tygodniowym berbeciemwink Gadaj do dzidzi,podobno to swietnie rozwija u niego mowe,bedzie szybciej odpowiadacwink A na czas karmienia (jesli tylko je spokojnie) polecam czytanie ksiazki(koniecznie lekka do trzymania a i w tresci nieciezka) lub ogladanie TV. W zyciu nie obejrzysz tylu ciekawych programow przedpoludniowych, co teraz.
      Powodzenia!
      • shamsa Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 09:07
        > W zyciu nie obejrzysz tylu ciekawych programow przedpoludniowych, co ter
        az.

        oj ja juz mam dosc smile mala je o pelnych godzinach wiec najczesciej mecze
        wiadomosci wink. te same caly dzien. mozna sie pociac.
    • bomba001 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 09:08
      A ja to nawet lubię - pewne urozmicenie po nudzie ostatnich msc ciąży i
      wcześniejszym nawale pracy. Mąż będzie późnym wieczorem. Pies śpi, Maja śpi -
      błogi spokójsmile))Starszy syn w przedszkolu, posprzątane już, wózek przygotowany
      na długi wypad. Zyc nie umierać. pozdr,
    • niya Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 09:25
      wiem jak się czujesz miłe to nie jest ale przywykniesz ja rodziłam pod koniec
      pazdziernika no a pogoda wtedy nie za ciekawa, głównie "werandowałam" dziecko a
      niemożność wyjścia z domu doprowadzała mnie do szału, prawie po ścianach
      chodziłam z nudów smile na szczęście mama mi często zostawała z malą to miałaM DLA
      SIEBIE 3 godzinki w tygodniu smile nie martw się to miniesmile ja mam o tyle dobrze że
      mój mąż wraca codziennie punktualnie po 15 z pracy i jest z nami bez przerwy smile
      tak w ogóle to szczere (spóżnione) gratulacje z okazji narodzin synka no i witam
      na forum Niemowle smile pozdrawiam ciepło w ten ponury dzień wszystkie mamusie te
      początkujące i te doświadczone smile
    • alex_cz Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 09:47
      Ja. Mąż pracuje, rodzice mieszkają 300 km stąd. Mam jedną koleżankę w tej
      okolicy pracującą i bezdzietną, ale wspiera mnie jak może kochana. Większość
      czasu nawijam do młodego, no i całe szczęście mam net.
      • ewcialinka Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 10:15
        no własnie samotnośc.ja tez siede sama cały dzień w domu,nie ma sie do kogo
        odezwwać mąz wraca około 19 nie raz póxniej ale co zrobic ktos musi zarabiac ...
        • gabi683 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 10:27
          Witaj pimpkusmile
          Pociesze Cie ja z mja 7 tygodniowa Kasińka oraz z 2 starszych dzieciaczków
          bardzo często jesteśmy sami buuuusad
    • sierpniowka Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 10:40
      hej pimpek smile
      wiem ze cie nie pociesze, ale u mnie tak samo.. w dodatku mala dostala jakiejs
      niezidentyfikowanej alergii pokarmowej. od kilku dni jestem na ostrej diecie
      czyli na bulkach kajzerkach!!! i... dzis rano znow ja wysypalo!!! pojecia nie
      mam po czym...
      jestem glodna, zmeczona, sama... nie moge lykac witamin bo zbyt male ciemiaczko
      i czuje sie zjadana zywcem!!!
      (mala kategorycznie odmawia jedzenia z butli)
      teraz o alergie u malej zaczynam podejrzewac jakies moje kosmetyki... moze
      balsam do ciala? moze cos przeszlo do pokarmu?!
      ani nie zjem ani sie nie posmaruje ... wink
      zupelna ruina... smile
      ale chyba jakos dam rade...
      trzymajcie sie smile

      pozdrawiam
      joanna

      a oto weronika
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29266002&a=29451639
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29266002
    • nadka1 Zapraszam na forum"mamy domowe" 03.10.05, 11:19

    • mruwa9 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 11:25
      Witaj w klubie..jesli nie zacina deszcz ani wichura nie urywa glow, pakuj
      Kajtka do wozka i ruszajcie na spacer! kto powiedzial, ze musisz byc uwieziona
      w domu?Przejrzyj spis znajomych, zwlaszcza z dziecmi, odnow znajomosc, zapros
      albo sama pojdz w odwiedziny, nie zakladaj, ze dzien musi byc ciezki.
      • pimpek_sadelko Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 11:29
        na spacer wyjdziemy. czekam az maly sie obudzi, zmienie pieluche, nakarmie i w
        droge.
        znajomych to ja mam w warszawie buuuu. w tym miescie lyso. dwie kolezanki, ale
        zajete.
        jesli ktoras z was ma znajoma, ktora spotyka sie z lekarzem to przemowcie jej
        do rozumu. skonczy tak jak ja: non stop sama.
        • mruwa9 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 11:40
          oboje z mezem jestesmy lekarzami. W przyszlym tygodniu moj malz wyjezdza na
          tygodniowy kurs. Zostane sama z trojka dzieci. To bedzie jazda sad ...A
          dziadkowie poltora tysiaca kilometrow od nas...
          • pimpek_sadelko Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 12:02
            mruwa9 napisała:

            > oboje z mezem jestesmy lekarzami. W przyszlym tygodniu moj malz wyjezdza na
            > tygodniowy kurs. Zostane sama z trojka dzieci. To bedzie jazda sad ...A
            > dziadkowie poltora tysiaca kilometrow od nas...
            no super... oboje lekarzamismile
            wariackie papierysmile
            ja mam dosc zawodu meza. powaznie, zero szacunku od ludzi, kasa... sama wiesz.
            dlatego siedze sama bo wiecznie gdzies biedak dyzuruje, zeby zarobicsad
          • grzalka mruwa9 04.10.05, 20:46
            a te dzieci to w jakim wieku?
            bo moje maja średnią wieku 2 i tez ich troje jest- a mąz na kurs jedzie w
            listopadzie- to dopiero jest jazda smile)))

            pozdrawiam smile
            • mruwa9 Re: mruwa9 04.10.05, 21:25
              7 lat, 4.5 lat i 6 miesiecy...
        • beti1970 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 11:44
          pimpek jest dobrze. mamy internet, masz z kim pogadać choć tak. ja też jestem
          najczęściej sama i jest ok. syn w szkole a mój chłop jest pracocholikiem, ale
          ja mam tyle zajęć: pranie, prasowanie, nie gotuje - usprawnienie - syn przynosi
          obiady ze szkoły, muszę czasem jakie zakupy zrobic, wyszywam haft krzyzykowy,
          pielęgnuję kwiaty, rysuję, robię decupage i czytam. mam tyle zajęć że hej. a
          dziecko jak ma już dwa miesiące to już takie jest przewidywalne. i mozna sobie
          trochę dzień zaplanowac. uszy do góry - zobaczysz będzie fajnie. i nie bój się
          karmioenia, ja już nie karmię, mleko mi znikło tydzień temu. rzeczywiście na
          początku - te pierwsze 3-4 tygodnie nie jest najłatwiej ale potem dzidziuś już
          sobie łatwiej radzi - lepiej się przypina do cycusia i ty też masz wprawę.
          ściagaj sobie mleko do flaszki i mu dawaj. tak do 3-4 tygodnia mozna robić - na
          pewno ci mleko nie zniknie. potem już trzeba przystawiać osobiście ssaczka. i
          nie bój się że jak się nauczy flaszki to nie będzie chciał cyca. jak głodny to
          się chwyci wszystkiego. nie stresuj się że czas karmioenia nadchodzi, najwyżej
          jak się nie uda to dasz mieszankę i też się świat nie zawali. zawsze miej w
          zapasie mleko ściągnięte w lodówce i jak by były kłopoty to je podgrzej, a po
          karmieniu ściągnij sobie nowy zapas. zajmij się czymś, jakieś hobby. ja to bym
          chętnie dokupiła sobie choć po 2 godziny do każdej doby. jest tyle fajnych
          rzeczy do zrobienia !!!
        • ageminix Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 11:45
          Mam podobnie. Mieszkamy w Londynie. Rodziny tu nie mamy, znajomi nie maja
          dzieci wiec pracuja w tygodniu. Maz pracuje do pozna a ja sama z Misiem. Teraz
          ma juz pol roczku wiec juz spory chlop jest,ale i tak mi ciezko...stale w
          domu :sprzatanie, gotowanie, itp i tak w kolko...Pocieszam sie ze tak nie
          bedzie zawsze smile
    • oliwe Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 12:53
      Chyba łatwiej byłoby wyłonić te, które same nie siedzą. Ale można się
      przyzwyczaić. Nie wiem dlaczego ale pamietam jak bardzo mi to doskwierało zaraz
      na początku. Nie mialam wózka bo jakoś nie zdążyłam nabyć a gin wczesniej niz
      to było w planach zapakował mnie do szpitala i naprawdę byłam uwięziona. Nie
      mogłam wyjść a tak bardzo pragnęłam pokazac się ludziom w nowej roli i
      oczywiscie tego małego pędraka, który się pojawił dopiero co na świecie. A jak
      już przysłali mi wreszcie ten wózek to dopiero zobaczyłam jak to ciężko się
      wybrac. Wstrzelic się w moment gdy dziecko jest najedzone i spiace ale jeszcze
      nie marudne by dało się ubrac i pozwoliło mi się samej przygotowac. A potem
      jeszcze zabranie niezbędnych rzeczy, i wytaszczenie wózka po schodach i
      uporanie się z dwiema parami samozamykających się drzwi i znów parę schodków i
      wreszcie dziurawy chodnik... Ale frajda!!!
      • sierpniowka Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 13:18
        oliwe... dokladnie jak piszesz...
        sa dni ze zrobi sie ciemno a nam nie uda sie otworzyc tych drugich drzwi smile
        jesli juz przywyknie do mysli ze znalazla sie w wozku (czego nie znosi) i jakos
        to zaakcetuje... wtedy okazuje sie, ze jednak... trzeba dojesc, swiatlo nie
        takie, a moze nos zapchany... o pampersie nie wspomne...
        mamy taras (na szczescie duzy smile) i sa dni ze tylko to nas ratuje

        pozdrawiam
        joanna
    • martika_d Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 13:12
      Pewnie ze sa. My tez z synkiem duzo siedzimy sami - maz albo w pracy na
      spotkaniach albo na wyjazdach sluzbowych. W tym tygodniu tez wyjezdza juz jutro
      i wraca dopiero w piatek sad
      Radzimy sobie jakos - chodzimy na spacerki albo sciagamy do nas babcie smileale
      mimo to brakuje jakichs babskich pogaduszek przy kawie!
      Najdotkliwiej jednak odczuwam to ze maz kiedy jest na miejscu tez czesto pozno
      wraca i trudno sie gdziekolwiek wyrwac, nawet na wizyte do lekarza.
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie "samotne" ale mimo to dzielne mamuśki!
    • bonkreta Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 13:26
      witaj Pimpek smile
      tez zostalam sam w domu z malym, na szczescie nie az na 24 godziny, ale i tak
      mi zle... Maly ma dzis fatalny dzien (i noc tez mial), brzuszek mu dokucza i
      marudzi non stop - wiec ja tez mam fatalny dzien i wygladam jak zombie. Ale
      skoro i tak nie moge spac, to dobrze, ze przynajmniej jest internet smile
      Trzymam kciuki za Wasze cycowanie
    • pantera80 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 03.10.05, 13:31
      Hej.Ja tak mam.Maz bedzie wieczorem po pracy.Ja dogladam dziecka i domu.Tesknie
      za nim.Pozdro
      • mj77 czekałam pimpek na ten post :) 03.10.05, 14:05
        mój maz pracuje od 10 do 18. Przed jego wyjsciem ja korzystam z toalety, mala wtedy raczej spi. Potem jem sniadanko zrobione przez meza. No i razem z malutka siadam przed tv. Mamy juz swoje ulubione seriale smile Kiedy zasnie, staram sie robic jakis obiad, albo spie z nia. Albo siadam na kompa. To jedyny kontakt z ludzmi. Maz wraca przed 19, wiec dzien sie juz konczy. Ja jestem tak zmachana, ze czesto nie mam sily nawet z mezem pogadac. Tak jak pisala pantera, tez bardzo za nim tesknie. Kurna, czuje jakos, ze corka "stanela nam na drodze". Chore, prawda? Przeciez to najwspanialsza osobka na swiecie.
        Cholernie brakuje mi kontaktu z ludzmi. Tych wyjsc z domu, kiedy mam ochote. Jeszcze jest w miare ladna pogoda, wiec laduje mala w torbe i gdzies jade. Powiem wam, ze nawet wizyta u lekarza z mala to jest dla mnie super oderwanie. Pomaga mi bardzo mama, dzieki niej mam ze dwa-trzy razy z tyg. "wychodne".
        Pimpek, a twoj maz wroci po 24h i bedzie pewnie mial wiecej wolnego.
        A czy od niewyspania i zarwanych nocy tez bola Was glowy? Ten bol przeszkadza mi normalnie funkcjonowac. A do tego chyba probuje sie do mnie przyplatac zapalenie piersi.
        Oj, jak sobie wyzalilam sie dla Was mamusie. Fajnie, ze jestescie. I wiem, ze przezywacie to samo, co ja.
        • karina126 do Sierpniówki 03.10.05, 14:43
          Wiesz chodzi mi o tę alergię, zwróc uwagę czy to nie chodzi o gluten (bułka
          kajzerka)
          • sierpniowka Re: do Sierpniówki 03.10.05, 15:08
            dzieki... przyznam sie ze juz sie boje zorbierac ta bulke na czynniki
            pierwsze... oby to nie bylo to...
    • ezagraj chętnie zamienię słówko na gg 04.10.05, 21:32
      hej
      Pimpek sadełko jak nie masz do kogo ust otworzyc to zapraszam na gg 5895723.
      Ja oststnio mam podobny problem, bo mojego męża odkąd zmienił pracę wcale nie
      ma w domu tak że siedzimy same sad
      Pozdrawiam Edyta
    • iwona335 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 07.10.05, 21:03
      Czasami wydaje mi się,że moje życie przypomina rozkład jazdy autobusów - w
      ustalonych porach spanie, karmienie, spacery i tak w kółko. Mój mąż pracuje w
      firmie, w której wymagana jest pełna dyspozycyjność nawet jak w sobotę (po
      pracy oczywiście!!!) bierze małą na spacer to odbiera dziesiątki
      telefonów.Chwilami jestem tak bardzo zmęczona, ale nie opieką nad małą tylko
      taką monotonią dnia codziennego, brakuje mi kontaktu ze znajomymi z pracy.
    • niki129 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 07.10.05, 21:22
      Ja tez jestem w domu sama. Maz ma taka prace ze w tygodniu wyjezdza na 2-3 dni,
      neistety Maly jest strasznie absorbujacy - 13miesiecy , daje popalic tak ze sie
      zyc czasem odechciewa. Czasem placze bo nei daje rady , maly domaga sie caly
      czas uwagi a ile mozna bawic sie z dzieckiem zabawkami . Potrafi wstac o 6 rano
      i isc spac dopiero o 15:00 i niestety jest wtedy bardzo marudny. Jakos daje
      sobei rade, maz zawsze organizuje nam weekend, bierze go na kilkugodzinny
      spacer, zajmuje sie nim, zmienia pieluchy , kapie. Ciesze sie ze mam w nim taka
      pomoc chociaz w weekend. Czasem marze o tym zeby wrocic do pracy ale wiem ze
      obca ki=obieta nei da mu tyle milosci, czulosci, nei znajdzie tyle cierpliwosci
      i zrozumienia dla niego.Boje sie ze moglaby z braku silyu mu przylac,
      nawrzeszczec na niego. Chce byc z nim ale czasem jest mi ciezko i mysle o
      powrocuie do pracy, jestem rozdarta i szalu dostaje ale coz to moj ukochany
      synek i chce mu dac wszystko co najlepsze.
      Agnieszka
      nr gg 6277482
    • bezerker Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 08.10.05, 10:29
      Ja również siedzę większość tygodnia sama w domu. Mąż nawet jak ma wolne to
      dorabia, więc to tylko wolne w teorii. Synek jest kochany ale wymagający uwagi
      non stop. Mało śpi w dzień. W nocy też tak sobie. Jestem wykończona. Również
      często czuję się więźniem w domu. Obie babcie są niepełnosprawne, więc nie mogą
      mi pomóc. Czasem czuję, że nie dam rady...
    • pysia_ka Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 08.10.05, 19:51
      Jak czytam te posty to mi raźniej na duchu że nie tylko ja mam problemy. Mój synek
      właśnie kończy 3 miesiące jest słodziutkim i dobrym dzieckiem, wcześniej miał
      kolki ale pomógł debridat, kiedy wszystko się uspokoiło mąż miał poważny wypadek
      samochodowy, lekarze dawali 20% szans na przeżycie. Pierwszy tydzień płakałam
      całe dnie jedynie odwiedzając go w szpitalu udawałam twardą i że radzę sobie bez
      problemu. Ale jest mi bardzo ciężko, na szczęście mam na miejscu rodziców
      inaczej nie wiem jak bym sobie poradzła. A mój synek daje mi siłę do życia. Pysia.
      • niki129 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 09.10.05, 21:34
        Serdeczniw Ci wspolczuje. mam nadzieje ze maz wyzdrowieje i razem bedziecie
        cieszyc sioe waszym synkiem Trzymaj sie dzielnie
    • gosiik Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 08.10.05, 19:54
      Pimpku, ja też jestem sama...
      • ewucha28 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 09.10.05, 10:44
        Pimpku jak juz bedziesz miala swoj rytm dnia i ustalone godziny spaceru
        proponuje Ci spotkanie ,mialyśmy wybrac sie kiedyś na polowanie wozkowe po
        sklepach,nie wyszlo,ale na spacery z maleństwami mozemy sie umawiac,zawsze
        raźniej we dwie i bedzie do kogo usta otworzyc i wiadomo o dzieciach mozna
        pogadać,jak masz ochote to daj znaćwink
        • pimpek_sadelko ewucha28:) 09.10.05, 19:14
          pewnie, ze mam ochote. kajtek przepada za lezakowaniem na dworzesmile
          nie pamietam tylko czy mamy jakies namiary na siebiesmile
          • ewucha28 Re: ewucha28:) 10.10.05, 10:56
            mam Twoj nr. telefonu wyśle Ci sms-em moj.pozdrawiam
    • 31082005m Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 09.10.05, 12:03
      witaj pimpku!
      mój mąż jest prawnikiem i też ciągle nie ma go w domu. A jak już jest w domu to
      siedzi nad aktami, czyli jest tak jakby go nie było. Zatem nie tylko z lekarzem
      nie moża się umawiać ale również z prawnikiem. Synka 6 tyg. sama zabawiam, nie
      tylko w dzień ale i w nocy.
      pozdr agn i mar
    • mapi75 Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 09.10.05, 23:21
      witaj!!
      taa moj mąż też jest lekarzem, ostatnio dyżury ma co 2-3 dzien. A nasza córeczka ma teraz okropne kolki, wiem, ze taka jest jego praca, ale czasami nie daje rady, kiedy mała płacze z bólu bo ma okropną kolkę , a ja z bezsilności płaczę razem z nią
    • sylwiapiotrowska Re: czy sa tu mamy siedzace same w domu? 10.10.05, 11:34
      O czesc Pimpku, gratuluje chlopaka!!!!! bedzie kawaler dla mojej dziewuszkiwink
      Ja tez juz dołanczam do foru niemowlat. 2 pazdziernika urodziłam Liliane i
      dzisz pierwszy dzien zostalysmy same w domu. Z nuda siedzenia w domu juz sie
      oswoiłam podczas ciazy bo od 4 miesiaca na zwolnieniu ale tez mnie martwi to ze
      nie moge sobie wyjsc pospacerowac kiedy chce i gdzie chce. moze na spacerki w
      tym tyg zaaczniemy wychodzic to sie to jakos wyklaruje
      Pozdrawiam i do uslyszenia na forum
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka