Dodaj do ulubionych

Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD

10.11.05, 10:13
Coś słyszałam o kosmicznie wysokich dodatkach na dzieci jakie planuje zapodać
najnowszy rząd: 50 zł na jedno, 100 zł na drugie i kolejne. Lekko obraźliwe
jeśli ktoś sądzi, że te kwoty zachęcą do prokreacji i ułatwią cokolwiek.
50 zeta to całe 13 euro. Szał normalnie. Stopa życiowa by mi wzrosła przy
takim dodatku, że ach, nie wiedziałabym jak ogarnąć taki przypływ gotówki.

Qrwa żeby to nie było tak dennie głupie to byłoby zabawne.
Obserwuj wątek
    • socka2 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 10:17
      we Wloszech dodatek na dziecko zalezy od wysokosci zarobkow i srednio jest to
      50-70 euro (czyli ok. 6-8 paczek pampersow albo 2-3 puszki mleka Nestle albo
      ok. 30 sloiczkow z obiadkiem).
      • triss_merigold6 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 10:20
        I ani Włochy ani Polska nie mogą pochwalić się imponującym przyrostem
        naturalnym. Może za to Francja, Norwegia i Szwecja gdzie polityka prorodzinna
        idzie w kierunku ułatwiania kobietom pracy zawodowej w niepełnym wymiarze
        godzin, promowania elastycznych form zatrudnienia i organizowania opieki nad
        dzieckiem dla kobiet pracujących (żłobki, przedszkola).
        • gepart_czester To jest to! 10.11.05, 10:37
          To o czym piszesz Triss jest bardzo racjonalne.
          Sama mam identyczne zdanie - polityka prorodzinna okej tylko niech ja zrobia z
          głowa czyli pomogą matka! tak zeby bidulki nie zastanawialy sie jak/gdzie/z kim
          zostawic dziecko idac do pracy itd. Kasa to naprawde zly pomysl (zwlaszcza, ze
          jak sama zauwazylas jest ona smieszna).
          Tak samo jak z tym nieszczesnym kursem podnoszenia kwalifikacji zawodowych:
          zamiast pomoc w zorganizowaniu opieki nad dzieckiem na te 8-10 godz doplacaja i
          to podobnie smieszne kwoty a najwazniejszy problem (przez, ktory wiekszosc
          kobiet daje sobie spokoj z kursem) zostaje nie rozwiazany.
          Az mi ciemniej w oczach jak slysze/czytam o podobnych wyczynach.
      • aluc Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 10:37
        ale we Włoszech, gdzie prawie 80% kobiet karmi z butelki, rząd dofinansowuje
        mleko początkowe na przykład - takie niby nic, ale dokładnie stargetowane
        zgadzam się jednak z Triss, Włochy to akurat fatalny przykład generalnie co do
        polityki prorodzinnej, za to katolicki
        • triss_merigold6 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 10:42
          Dofinansowywanie mleka początkowego byłoby ok., podobnie jak nizsze ceny na
          produkty dziecięce - konfekcja, obuwie, pieluchy (to już było kiedy był nizszy
          vat). Ale nadal uważam, że jedyne skuteczne działanie to zachęcanie kobiet do
          pozostawania na rynku pracy.
    • socka2 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 10:38
      no niestety, dobrze nie jest....ale ale, Berlusconi obiecal jednorazowo 1000
      euro za drugie dziecko w rodzinie smile)) z tym,ze ten tysiac to 1:200 jakie
      trzeba wydac na dziecko do 18 roku zycia (wg prasy wloskiej) surprisedOO
      • socka2 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 10:39
        aluc, podalam przyklad Wloch, bo tutaj mieszkam. A o dofinansowywaniu do mleka
        nie slyszalam nigdy........
        • aluc Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 10:48
          socka, opieram się na informacjach w prasie polskiej, podobno organizacje
          kobiece to na rządzie włoskim wymusiły
      • izzunia Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 10:41
        do 18 roku zycia?smile
        przeciez wtedy dziecko jest jeszcze w szkole sredniejtongue_out i ciagle na Twoim
        utzrymaniu najczesciej. Ja optymistycznie zakladam, ze do 24-25 roku zycia moze
        pozbede sie dziecka z domu smile i ono pojdzie na swoje, ale inna sprawa, ze
        pozniej i tak dziecku sie cos tam dorzucasmile
        • triss_merigold6 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 10:48
          IMO dawanie kasy do ręki "na dziecko" jest bez sensu. Sens ma aktywizacja
          zawodowa kobiet i nie zmuszanie do siedzenia w domu tylko dlatego, że kobieta
          jest matką.
          • socka2 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 10:54
            no to Wlochy moga sobie podac reke z PL smile
            wczoraj za to czytalam, ze na Wegrzech rzad zaklada nowonarodzonym dzieciom
            ksiazeczki, na ktore wklada chyba 200 euro i iles tam ichnich pieniedzy (mozna
            bedzie je wybrac po ukonczeniu 18 roku zycia)
    • palka_zapalka Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 11:25
      Kpią sobie z poważnej sprawy - to moja opinia jeśli mają dawać dodatki to już
      jakieś normalne stawki, a nie na papier toaletowy!czy mokre husteczki
      • ula_max Tu nie chodzi o to żeby 10.11.05, 11:53
        wspomóc lub ulżyć Matce Polce.

        Chodzi o sam fakt dania czegokolwiek.
        Dlaczego? A właśnie dlatego że politycy zawsze nas mieli gdzieś i będą mieli
        gdzieś. Musisz sobie radzić sama.
        To takie rzucenie ochłapów coby spełnić obietnice wyborcze i zeby sie nie
        czepiali.
        Oddałaś na nich swój głos - oto zapłata.
    • g0sik Akutat! 10.11.05, 11:36
      Triss gdyby nawet dawali i po 200 zł to pewnie jako kobieta zaradna nic byś nie
      dostałatongue_out

      Z mojej perspektywy wystarczy jak wprowadzą podatek liniowy...
    • izabela_741 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 11:45
      W porownaniu z innymi krajami to zawracanie d...
      Ja to nawet nie chce, zeby mi dawali. Niech mi po prostu mniej wezma z tego, co
      zarabiam.
      Doskonale radze sobie sama z wydawaniem moich pieniedzy.
      No i niech mniej obciaza mojego pracodawce skladkami, zeby mu sie oplacalo (bo
      chcenie - chceniem) poczekac na mnie JESLI mnie poniesie i postanowie sobie
      powiekszyc rodzine.
      Ale to oczywiscie sa zyczenia (tfu) liberala i rzad (przez pania minister
      finansow) mi pokazuje, w ktorym kraju moje miejsce!
      Pzdr
      • e_r_i_n Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 11:47
        izabela_741 napisała:

        > Ja to nawet nie chce, zeby mi dawali. Niech mi po prostu mniej wezma z tego,
        > co zarabiam.
        > Doskonale radze sobie sama z wydawaniem moich pieniedzy.
        > No i niech mniej obciaza mojego pracodawce skladkami, zeby mu sie oplacalo
        > (bo chcenie - chceniem) poczekac na mnie JESLI mnie poniesie i postanowie
        > sobie powiekszyc rodzine.
        > Ale to oczywiscie sa zyczenia (tfu) liberala i rzad (przez pania minister
        > finansow) mi pokazuje, w ktorym kraju moje miejsce!

        Otoz to, otoz to. Podpisuje sie obiema łapkami smile
        • balba_77 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 11:57
          ja też obiema siepodpisuję pod słowami izabeli wink
    • 76kitka Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:03

      Jeśli sie którakolwiek łudziła, że cos się poprawi względem opieki socjalnej to gratuluje optymizmu, dopóki cos się nie zmieni w kwestii obiżenia podatków, tak aby pobudzić gospodarkę, zmniejszyc bezrobocie. Czy Polska w totolotka wygrała, żeby mogła tak z dnia na dzień zacząc dawać większe zasiłki ?
      • triss_merigold6 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:15
        Toż o tym piszę. Kicham na politykę socjalną, wolałabym ułatwienia w
        samozatrudnieniu i takie rozwiązania które zachęcą pracodawców do zatrudniania
        matek. Tak zamiast becikowego, dodatku 50 zł na dziecko...
        • edytkus Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:22
          triss_merigold6 napisała:

          > Toż o tym piszę. Kicham na politykę socjalną, wolałabym ułatwienia w
          > samozatrudnieniu i takie rozwiązania które zachęcą pracodawców do zatrudniania
          > matek. Tak zamiast becikowego, dodatku 50 zł na dziecko...

          hmm, moze powinni dawac te 50zl na zachete pracodawcom za kazda zatrudniona matke z dzieckiem?
          wink
          • triss_merigold6 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:27
            To już nie wypaliło przy PFRON-ie i zatrudnianiu niepełnosprawnych.wink
    • maadzik3 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:23
      No coz, masz niestety racje. a ja do znudzenia - niskie podatki, wladza
      decyzyjna na najnizszym lokalnym szczeblu ktory wystarcza,a odpowiedzialnosc za
      decyzje i zycie powinni ponosic ludzie sami za siebie. Nie znaczy ze bez pomocy,
      zwlaszcza w sytuacjach kryzysowych, wrecz przeciwnie, ale do szalu doprowadza
      mnie jak ktos mowi doroslym ludziom co maja robic, jak zyc i co jest dla nich
      nnajlepsze. Sorry, wyszlam z pieluch juz jakis czas temu a takich rzeczy nawet
      mojemu zapieluszkowanemu dziecku nie mowie.
      Magda
    • maadzik3 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:28
      A co do promowania posiadania potomstwa to IMHO jedynnie stabilna sytuacja
      gospodarcza (ale nie dla matek ekstra tylko calego panstwa), mozliwosc
      zaplanowania sensownie tych nastu lat bez prawie pewnosci kilku zmian niemal
      rewolucyjnych po drodze i zejscie z kosztami pracy (zeby pracodawcy oplacal sie
      pracownik wykwalifikowany bez wzgledu na obecny stan w rodzicielstwie). Poniewaz
      koszty pracy to ponad 50% a za pierwsze 30 dni zwolnienia i za przerwe na
      karmienie i za wyjscie na badania itp. itd. placi pracodawca, a wiekszosc ludzi
      w Polsce pracuje w malych firmach a nie ogromnych to co tu sie dziwic...
      M.
    • rita75 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:29
      <jupi> to kupa kasy!!!!- na waciki wink
      • triss_merigold6 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:31
        Jestem oszczędna i na waciki mniej mi schodzi. 50 zeta akurat na balsam do
        d...y.wink
        • rita75 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:34
          50 zeta akurat na balsam do
          > d...y.wink


          <LOL>
        • wieczna-gosia znaczy- taki kiepski ten balsam? 10.11.05, 16:11
          triss_merigold6 napisała:

          > Jestem oszczędna i na waciki mniej mi schodzi. 50 zeta akurat na balsam do
          > d...y.wink
    • aleksa13 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:35
      Ja już nie wierze w politykę prorodzinną. Obecnie nie biorę nawet zasiłku
      rodzinnego bo albo musze wyjść za mąż albo faceta podać o alimenty- ja żyje w
      wolnm związku i takim jak ja nic sie nie należy.
      • triss_merigold6 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:39
        Ale to jest Twój wybór tj. życie w nieformalnym związku.
      • e_r_i_n Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:41
        Z tego co wiadomo, ze wystarczy, ze zlozycie oswiadczenie, ze prowadzicie
        wspolne gospodarstwo domowe i przedstawiecie Wasze dochody. I jesli tylko
        spelniacie kryterium dochodowe, to zasilek sie nalezy.
    • aleksa13 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 14:45
      w zasadzie nie zalezy mi na tych 45zł tylko tak
      pisałam.
      Ps. co nie znaczy że jestem tak bogata haha
    • berecik7 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 15:34
      A ja wezmę i 50. Starczy mi prawie na bilet miesięczny do pracysmile))
      • wieczna-gosia a gdzie moje ulgi podatkowe???? 10.11.05, 16:10
        no gdzie. Niech sobie panstwo te 50 zlotych gdzies wsadzi. Ja chce by w koncu
        ktos uznal ze moje gospodarstwo domowe to nie ja z mezem, ale ja z mezem i 5
        dzieci. Laski nie potrzebuje sama sobie zarobie. Ale dlaczego zamiast zabrac
        wiecej i oddac grosze ne moga zaczac zabierac mniej? Bo co? Pokrasc sie tak
        fajnie nie da?

        Wrrrr.............
        • ciociacesia ulgów nie bedzie!!! 11.11.05, 11:47
          zamiast ulg bedzie podatek pogłówny. tongue_out coby pognebić wszystkie wiecznegosie,
          ku radosci bezdzietnych lipców tongue_out
        • gandzia4 Wieczna-Gosia zgadzam się z tobą i chcę pracy. 12.11.05, 10:51
          Ja mam trójkę i wiecie bardzo chętnie poszłabym do pracy na jedną/którąś etatu
          zamiast dostawać jakąś jałmużnę. Ale w moim zadupiu takiej możliwości nie ma,
          bo pracodawcy na tą jedną/którąś bardziej opłaca się zatrudnić studencika (bez
          zus) niż matkę dzieciom. Do tego w tej mieścinie nie ma żadnego żłobka, więc
          większość matek (nie mających babć) jest uziemiona na trzy lata, bo tylko
          nieliczne są w stanie zarobić tyle by nająć niańkę i jeszcze im zostało na
          waciki.
    • edorka1 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 16:19
      I dlatego cała dyskusja o polityce prorodzinnej i o becikowym jest bez sensu. Bo nie o to chodzi żeby państwo dawało. O to chodzi, żeby w tym państwie dało się normalnie żyć i żeby rodzina z 4-5 i więcej dzieci przestała być postrzegana jako patologia a zaczęła być dobrem. Dobrem o które trzeba dbać.A dbać nie znaczy dawać 50 zł czy 100 zł. Tyle że mało kto to rozumie. I dlatego mamy próby takich kuriozanych rozwiązań.
    • linkaa3 Wrrr 10.11.05, 20:22
      Jestem wsciekla na swieta partie rozdawnictwa moich podatkow. To jest kradziec
      zwykla i to okradanie moich dzieci pod haslem polityki prorodzinnej.

      1) dluzsze macierzynskie - kretynizm, bo kto zatrudni kobiete wiedzac ze
      zniknie na pol roku jak urodzi dziecko, a biorac pod uwage mentalnosc polskich
      kobiet - przez cala ciaze bedzie siedziec w domu na fikcyjnym l4. Nawet biorac
      pod uwage zatrudnienie na zastepstwo najzwyczajniej w swiecie nie oplacaloby mi
      sie jako przedsiebiorcy inwestowac w pracownice. No i dlaczego mam placic z
      moich podatkow za cudze wydluzone macierzynskie skoro moje dzieci nie marudzily
      przy krotszych, a pieniadze ktore moglabym odlozyc na edukacje dzieci, gdyby
      panstwo uznalo ze podatek dzieli sie na liczbe osob w rodzinie bo przeciez
      koszty ponosimy jak 4 a nie 2 osoby, sa przekazywane na dluzsze macierzynskie
      dla innych dzieci, ktore na dodatek beda z tego samego rocznika co moje.

      2) becikowe - jw. powinni dac prace, a nie pieniadze. grosz do reki
      demoralizuje, praca uszlachetnia

      3) zasilki rodzinne - jw

      Jestem przeciwna wszelkiemu rozdawnictwu. Ja chce chociaz podatku liniowego,
      udogodnien w postaci - mozliwosc pracy zdalnej, obnizenia bezrobocia.

      2) becikowe
      • agrest9 Re: ZOBACZYSZ że przyrost BEDZIE np.na mazurach 10.11.05, 22:27
        w biednych rejonach Polski- tworzy sie patologiczne koło,cała biedna Polska
        bedzie rodzić dzieci-bo becikowe i 100-150 zł na kolejne dziecko .A co tam 6
        czy siódme dziecko byleby na litr wódeczki i papieroski starczyło-tak
        bedzie.Zamiast zmoblilizować wykształconych do prokreacji to ognia dadzą
        najbiedniejsi którzy nie bedą mieli za co wychować i kształcić kolejne
        pociechy.ALE CZY KTOS O TYM POMYŚLI?!
        • linkaa3 Re: ZOBACZYSZ że przyrost BEDZIE np.na mazurach 11.11.05, 13:05
          wlasnie o to mi chodzi - bieda bedzie generowac kolejna biede
      • moofka Re: Wrrr 11.11.05, 08:42
        linkaa3 napisała:

        > 1) dluzsze macierzynskie - kretynizm, bo kto zatrudni kobiete wiedzac ze
        > zniknie na pol roku jak urodzi dziecko, a biorac pod uwage mentalnosc
        polskich
        > kobiet - przez cala ciaze bedzie siedziec w domu na fikcyjnym l4. Nawet
        biorac
        > pod uwage zatrudnienie na zastepstwo najzwyczajniej w swiecie nie oplacaloby
        mi
        >
        > sie jako przedsiebiorcy inwestowac w pracownice. No i dlaczego mam placic z
        > moich podatkow za cudze wydluzone macierzynskie skoro moje dzieci nie
        marudzily
        >
        > przy krotszych, a pieniadze ktore moglabym odlozyc na edukacje dzieci, gdyby
        > panstwo uznalo ze podatek dzieli sie na liczbe osob w rodzinie bo przeciez
        > koszty ponosimy jak 4 a nie 2 osoby, sa przekazywane na dluzsze macierzynskie
        > dla innych dzieci, ktore na dodatek beda z tego samego rocznika co moje.
        >
        ______________________________________
        a ja się nie zgodzę,
        te argumenty posłużyly wlasnie skroceniu polrocznego macierzynskiego
        oszczednosci jakos nie zauwazylam przez tych kilka lat
        ani tez szczegolnie zwiekszonego zatrudnienia wsrod kobiet
        nadal jest tak, ze kobieta jest dyskryminowana na rynku pracy
        a czy 16 tygodni czy 26 i tak przegra z pierwszym lepszym facetem
        więc pod takimi wlasnie haslami jak twoje - w trosce o zludne dobro kobiety
        mamy jedynie krotsze macierzysnkie i nic ponadto
        z krzywda dla samych matek ich malenkich dzieci
        w rezultacie dla całego spoleczenstwa, gdybys zechciała spojrzec szerzej
        zreszta zasilek macierzynski wyplaca zus, a ci biedni nie sa
        a pobory kobiet wysokie nie sa, wiec im nie ubedzie
        argument, moje dzieci nie marudzily, tez jest nie do przyjecia
        moje tez nie marudzilo, bo stac mnie bylo, zeby na rok zrezygnowac z pracy
        bo oczywiscie po tym zalosnie krotkim macierzynskim i tak zostałam zwolniona
        tyle, ze dla mnie prioryetetem bylo dziecko a nie jakis tam etat

        ale to chyba nie tedy droga, prawda?
        • linkaa3 Re: Wrrr 11.11.05, 13:07
          widzisz, a mnie akurat wlasnie dzieki krotszemu macierzynskiemu nie zwolniono i
          wiem, ze nie tylko mnie
          • moofka Re: Wrrr 11.11.05, 17:32
            linkaa3 napisała:

            > widzisz, a mnie akurat wlasnie dzieki krotszemu macierzynskiemu nie zwolniono
            i
            >
            > wiem, ze nie tylko mnie
            ___________________________
            tak, ale właśnie "dzięki" temu krtszemu macierzyńskiemu zostawiłaś
            czteromiesięczne maleństwo z kimś innym
            i pewnie nie tylko ty
            • linkaa3 Re: Wrrr 12.11.05, 10:26
              ale to juz moj i mojej rodziny problem, jesli problemem mozna to nazwac,
              prawda? i Ty sie o to martwic nie musisz.
              nie chodze i placze z tego powodu i nie oczekuje ze ktos mi cos da bo dzieci
              urodzilam.

              Cytujac p Gronkiewicz-Waltz 'na Zachodzie przyrost naturalny osiągany jest
              głównie za pomocą zmniejszania bezrobocia, a nie nagradzania finansowego
              urodzin dzieci' (wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3011866.html) i
              ja sie z nia wyjatkowo zgadzam, zreszta z cala ta wypowiedzia
              • moofka Re: Wrrr 12.11.05, 10:44
                linkaa3 napisała:

                > ale to juz moj i mojej rodziny problem, jesli problemem mozna to nazwac,
                > prawda? i Ty sie o to martwic nie musisz.
                > nie chodze i placze z tego powodu i nie oczekuje ze ktos mi cos da bo dzieci
                > urodzilam.
                ___________________________
                nie musisz byc niegrzeczna, bo ktos ma inne zdanie
                problem w szerszej perspektywie nie jest tylko twoj, jest rowniez moj jako
                matki noworodka w przyszlosci byc moze znowu
                i setek tysiecy innych kobiet
                martwie sie wiec nie o ciebie, a o siebie, bo ja bym czteromiesiecznego dziecka
                nie zostawiła
                tylko, ze u mnie było to zwiazane z utrata pracy
                ale tak byc nie powino, co probujesz sugerowac, nie moze to byc norma
                ja reki po cudze nie wyciagam, natomiast uwazam, ze jako osoba, ktora zadaje
                sobie niemaly trud, zeby wychowywac przyszle pokolenia nie bede jeszcze
                dodatkowo pokrzywdzona
                i w przeciwienstwie do ciebie uwazam, ze nalezy mi sie od panstwa wsparcie, tym
                bardziej ze i ja i moj maz rowniez jestesmy platnikami skladek i podatkow

                cytat ktory podajesz potwierdza rowniez moja teze
                jesli urodzenie dziecka nie bedzie wiazalo sie z utrata pracy, dzieci rodzic
                sie beda
                ale to nie o to tez chodzi, zeby urodzic i od razu isc do pracy?
                kazdy psycholog powie ci, ze trzy i polmiesieczne niemowle nie jest gotowe do
                rozstania z matka
                a kiedy przypomne sobie siebie, to dodam, ze rowniez sama matka nie jest



                >
                > Cytujac p Gronkiewicz-Waltz 'na Zachodzie przyrost naturalny osiągany jest
                > głównie za pomocą zmniejszania bezrobocia, a nie nagradzania finansowego
                > urodzin dzieci' (wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3011866.html) i
                > ja sie z nia wyjatkowo zgadzam, zreszta z cala ta wypowiedzia
    • virtual_moth Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 10.11.05, 22:52
      Najśmieszniejsze jest to, że w/g jakiś tam badań (sorry, musicie uwierzyć mi na
      słowo;-P) dobrobyt akurat nie sprzyja dzietnoścismile)) Ponoć im dana grupa
      społeczna bogatsza, tym mniej chętnie się chce rozmnażać, soł pomysły rządu są
      kompletnie nielogicznewink
      Powinni raczej robić to co robią - czyli nic, jeśli chodzi o politykę
      prorodzinną. Im biedniej bowiem, im przaśniej, tym dzieci rodzi sie więcejsmile

      Dalej. Ponoc też owa Norwegia miała kiedyś problemy z dzietnością, własnie ze
      względu na słabe zainteresowanie rozmnażaniem wśród swojego społeczeństwa
      żyjącego na dobrym (czyli niesprzyjającym dzietności) poziomie.
      Próbowali szukać przyczyn, dla kórych kobiety, które stać na dziecko nie chcą
      się rozmnażać. Doszli do wniosku, że boją się między innymi tego, że SAME będą
      musiały się dziećmi zajmować, zrezygnować z pracy itd. Dlatego też wprowadzono
      programy urlopów dzieciowych TAKZE dla mężczyzn. Do tego edukowanie
      społeczeństwa (a zwłaszcza młodocianego rodzaju męskiegowink w kwestii tzw.
      związków partnerskich, charakteryzujących się jednakowym wkładem w kwesti
      opieki i odpowiedzialności za dziecko.
      No i ponoć to się sprawdziło i dzietność w Norwegii wzrosła, mimo bogatego
      społeczeństwawink

      To są informacje z drugiej ręki, niesprawdzone, wyczytane gdzieś w internecie
      przeze mnie i pewnie sporo przekręciłam, ale kurcze, coś na pewno w tym jestwink

      A więc trzeba chłopów edukować, co by nam bardziej pomagali, a nie jakieś tam
      becikowe.

      Pzdr
      • edytkus Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 11.11.05, 03:58
        virtual_moth napisała:

        > Najśmieszniejsze jest to, że w/g jakiś tam badań (sorry, musicie uwierzyć mi na
        >
        > słowo;-P) dobrobyt akurat nie sprzyja dzietnoścismile)) Ponoć im dana grupa
        > społeczna bogatsza, tym mniej chętnie się chce rozmnażać, soł pomysły rządu są
        > kompletnie nielogicznewink
        > Powinni raczej robić to co robią - czyli nic, jeśli chodzi o politykę
        > prorodzinną. Im biedniej bowiem, im przaśniej, tym dzieci rodzi sie więcejsmile

        do tego powinni odciac doplyw pradu (tez wg jakichs tam statystyk w takich okresach najwiecej par
        uprawia sex) wink - he he bedize golo i wesolo LOL
        • moofka Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 11.11.05, 08:32
          edytkus napisała:

          > do tego powinni odciac doplyw pradu (tez wg jakichs tam statystyk w takich
          okre
          > sach najwiecej par
          > uprawia sex) wink - he he bedize golo i wesolo LOL
          _________________________________
          no tak, stąd wyż demograficzny w rocznikach stanu wojennego, zimno ciemno, i
          nie mozna bylo wieczorem z domu wychodzić, przy czym zero telewizji
          i to zupełnie serio stwierdzili tongue_out
      • e_r_i_n Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 15.11.05, 09:13
        virtual_moth napisała:

        > Najśmieszniejsze jest to, że w/g jakiś tam badań (sorry, musicie uwierzyć mi
        > na słowo;-P) dobrobyt akurat nie sprzyja dzietnoścismile)) Ponoć im dana grupa
        > społeczna bogatsza, tym mniej chętnie się chce rozmnażać, soł pomysły rządu
        > są kompletnie nielogicznewink

        To oczywiste i od dawna wiadomo.
        Dlaczego problemy z przyrostem maja kraje bogate, nie biedne? Im bogatszy kraj,
        tym szanse, ze przyrost jest blisku zeru lub wrecz ujemny, wieksze.
        Wynika to z faktu, ze kobiety maja inne ambicje, niz rodzenie gromadki dzieci.


        > Powinni raczej robić to co robią - czyli nic, jeśli chodzi o politykę
        > prorodzinną. Im biedniej bowiem, im przaśniej, tym dzieci rodzi sie więcejsmile
        >
        > Dalej. Ponoc też owa Norwegia miała kiedyś problemy z dzietnością, własnie ze
        > względu na słabe zainteresowanie rozmnażaniem wśród swojego społeczeństwa
        > żyjącego na dobrym (czyli niesprzyjającym dzietności) poziomie.
        > Próbowali szukać przyczyn, dla kórych kobiety, które stać na dziecko nie chcą
        > się rozmnażać. Doszli do wniosku, że boją się między innymi tego, że SAME
        będą
        > musiały się dziećmi zajmować, zrezygnować z pracy itd. Dlatego też
        wprowadzono
        > programy urlopów dzieciowych TAKZE dla mężczyzn. Do tego edukowanie
        > społeczeństwa (a zwłaszcza młodocianego rodzaju męskiegowink w kwestii tzw.
        > związków partnerskich, charakteryzujących się jednakowym wkładem w kwesti
        > opieki i odpowiedzialności za dziecko.
        > No i ponoć to się sprawdziło i dzietność w Norwegii wzrosła, mimo bogatego
        > społeczeństwawink
        >
        > To są informacje z drugiej ręki, niesprawdzone, wyczytane gdzieś w internecie
        > przeze mnie i pewnie sporo przekręciłam, ale kurcze, coś na pewno w tym jest;-
        )
        >
        > A więc trzeba chłopów edukować, co by nam bardziej pomagali, a nie jakieś tam
        > becikowe.
        >
        > Pzdr
    • 5sunflowers Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 11.11.05, 11:10
      Ja bym się ucieszyła z każdego grosza - nie pracuję, mamy 3 dzieci a mąż tez
      właśnie stracił pracę... Mam więc nadzieję, że coś z tego faktycznie wyjdzie.
      • kawka74 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 11.11.05, 19:22
        A nie wolałabyś zamiast rybki - wędki? Mnie się zdaje, że zamiast tych
        ochłapów, które przecież wiecznie nie będą wypłacane, lepiej byłoby iść do
        pracy. Chodzi mi o to, o czym pisała wyżej Triss - o prawdziwą politykę
        prorodzinną, o stwarzanie nowych miejsc pracy, o elastyczny czas zatrudnienia.
        Miałoby to sens, natomiast dorzucenie paru groszy na otarcie łez sensu nie ma,
        jako że - jak to u nas bywa, mogą rzucić raz, potem obcinać po kawałeczku, a
        potem w ogóle się wypiąć.
    • trzebowianka Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 11.11.05, 20:53
      Jedna z Was tutaj napisała, że nie pieniądz dawany do ręki, bo to
      demoralizuje, ale praca, bo to uszlachetnia. Czyli zostawianie
      czteromiesięcznego niemowlęcia, to dobrze, a zostanie z nim w domu to
      demoralizacja? Ludzie, zastanówcie się czasem, co piszecie! I poczytajcie
      trochę fachowej literatury pedagogicznej, zanim powypisujecie takie bzdury. Ja
      rozumiem, że czasem życie zmusza do zostawiania swych dzieci na wychowanie
      komuś innemu, ale nie róbmy z tego ani normy, ani powodu do chwały, bo to tylko
      świadczy o tym, że zagłuszyc chcemy własne wyrzuty sumienia... I nie piszcie
      mi, że opiekunka czy żłóbek super wychowuje, uspołecznia, czy co tam jeszcze.
      Bo zostawienie tak małego niemowlęcia komuś innemu, nie matce to naprawdę
      desperacja, czasem faktycznie wymuszona sytuacją.
      • linkaa3 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 12.11.05, 10:28
        Nie przesadzaj, kazdy ma prawo wyboru. Jesli Cie stac na wychowawczy to
        przeciez nikt nie zabrania. I zdaje sie nie rozumiesz idei elastycznego czasu
        pracy ani mozliwosci pracy w domu przez internet. Poza tym kazde dziecko ma 2
        rodzicow.
        • edorka1 Nie całkiem na temat 12.11.05, 11:08

          Jestem za elastycznym czasem pracy. Super.Idea wspaniała.Też tak chcę. Tylko gdzie sa ci pracodawcy którzy też są za???? Jak na razie to jest wybór którego nie ma - przynajmniej dla znakomitej większości z nas.
          No i nie każde dziecko ma 2 rodziców. Powinno tak być, ale nie zawsze jest...
    • trzebowianka Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 12.11.05, 21:12
      Nie jestem na wychowawczym i mam elastyczny czas pracy, więc rozumiem tę ideę
      pewnie lepiej od Ciebie. Chodziło mi o coś zupełnie innego - nie można
      utożsamiać siedzenia w domu i wychowywania dzieci z próżniactwem. I
      gloryfikować wracania do pracy, gdy dziecko ma cztery miesiące. Bo naprawdę nie
      ma się czym chwalić. I tylko tyle.
      • triss_merigold6 Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 12.11.05, 21:34
        Ciekawe. Bo ja też nie jestem na wychowawczym i pracuję głównie w domu oraz
        weekendowo.wink
        Ok. doprecyzuję: dla kobiet, które nie chcą siedzieć w domu i tylko siedzieć w
        domu powinny być stworzone rozwiązania umożliwiające ŁATWE pogodzenie
        macierzyństwa z pracą. Można spokojnie pracować kiedy dziecko ma 4 miesiące
        jeśli część pracy wykonuje się w domu, jest to praca na pół etatu, weekendowa -
        b. dużo może zależeć od pracodawcy.
    • przeciwcialo Re: Ależ poszaleją z polityką prorodzinną. DD 15.11.05, 09:08
      Jak znam zycie jesli przekroczy sie magiczne 504 zł to nic sie nie dostanie.
    • melka_x Ależ szalejecie z tym koncertem życzeń:DDD 15.11.05, 09:41
      A skąd to przekonanie, że państwo powinno Wam wszystko zapewnić i zdjąć z Was
      opowiedzialność za wasze dzieci? Kolejny raz czytam i oczom nie wierzę, jak
      dorosłe baby zaczyną wyliczać, co ich zdaniem należy im się od przeróżnych
      instytucji, i to należy - sądząc z oburzonych tonów -jak psu zupa. I
      berecikowe, i zasiłki, i dodatki na dzieci (a przy okazji to w jakiej jakiej
      kwocie, bo że stówa to za mało, to już wiem), i opłacanie przedszkoli, żłobków
      i opiekunek, trzyletnich urlopów wychowaczych itd itd itd.

      Dostępne przykłady (choćby ostatnio wycofująca się z 'socjalu rodzinno -
      becikowego' Autralia) dowodzą, że to co rozumiecie przez politykę prorodzinną
      nie sprawdza się. W rzeczywistości polityka prorodzina to stabilne warunki
      gopspodarcze, niskie podatki, niskie bezrobocie dające poczucie bezpieczeństwa
      (vide przytrost w Stanach -jasne kulturowe czynniki też wchodzą w grę, ale nie
      załatwiają wszystkiego). A nie przelewanie kasy z kieszeni do kieszeni, ktorą
      trzeba pomniejszyć o koszty (niebagatelne!) obracania, co oznacza, że dajesz
      więcej (w podatkach tych jawnych i półukrytych), a dostajesz mniej (w
      zasiłakach i innych formach pomocy).

      Czy naprawdę wolicie wyciągać rękę po zasiłki i krzyczeć "dawać, dawać, dawać!"
      niż mieć niskie bezrobocie i szansę na uczciwe zarobki bez bandyckich
      poodatków, które pozwolą bez stresu decydować się na dziecko?
      Bo albo jedno albo drugie.
      Z socjalistycznym pozdrowieniem ahoj!tongue_out
      • melka_x p.s. 15.11.05, 09:45
        Acha - do zatrudnienia matek na pewno nie przyczynią się kolejne obciążania
        pracodawców i odgórne regulacje. Im bardziej będzie liberalny kodeks pracy (to
        oznacza również możliwość zwolnienia) tym pracodawcy mniej się będą bać
        zatrudniając kobiety z małymi dziećmi, czy nawet ciężarne.
      • e_r_i_n Re: Ależ szalejecie z tym koncertem życzeń:DDD 15.11.05, 09:48
        melka_x napisała:

        > Czy naprawdę wolicie wyciągać rękę po zasiłki i krzyczeć "dawać, dawać,
        > dawać!" niż mieć niskie bezrobocie i szansę na uczciwe zarobki bez bandyckich
        > poodatków, które pozwolą bez stresu decydować się na dziecko?
        > Bo albo jedno albo drugie.

        Pewnie, ze nie wolimy. Tylko wiecej jest osob, ktore wola dostawac niz
        zarabiac - widac chociazby po furorze, jaka zrobil PiS ze swoim socjalnym
        programem. Niestety sad
        A tak naprawde to posty 'roszczeniowe' wynikaja z małego poziomu wiedzy nt.
        gospodarki i jej mechanizmow. I nie dociera do nich, ze panstwo, zeby wiecej
        dac, musi wiecej zabrac (albo dodrukowa kase ;P).
        • triss_merigold6 Re: Ależ szalejecie z tym koncertem życzeń:DDD 15.11.05, 10:04
          Dzisas, Erin, mój post był prześmiewczy... jestem przeciwna becikowemu i tym
          podobnej "pomocy".
          • melka_x Re: Ależ szalejecie z tym koncertem życzeń:DDD 15.11.05, 10:07
            To jasne, że nie pisałam do wszystkichsmile, uznałam, że nie ma sensu wymieniać,
            że mój post nie tyczy X, Y i Z, bo chyba widać, których wypowiedzi się
            czepiamwink (przyznaję, że także nie zawartych w tym wątku, ale innych
            dotyczących berecikowego, refundowania kosztów zatrudnienia opiekunek,
            odgórnych regulacji dla pracodawców itd)
          • e_r_i_n Re: Ależ szalejecie z tym koncertem życzeń:DDD 15.11.05, 10:12
            triss_merigold6 napisała:

            > Dzisas, Erin, mój post był prześmiewczy... jestem przeciwna becikowemu i tym
            > podobnej "pomocy".

            Dzisas, Triss, nie mialam watpliwosci, ze tak wlasnie jest smile
            Ale czesc wypowiadajacych sie w tym watku (i tym podobnych) pisze o 'pomocy'
            jak najbardziej powaznie - i to o nich ja pisalam (Melka zapewne tez).
      • przeciwcialo Re: Ależ szalejecie z tym koncertem życzeń:DDD 15.11.05, 10:10
        Ja nawet na piąte nic bym nie dostała i nie chce dostać. Państwo jakby zajeło
        sie polityka pracy to nie musieliby zasiłków dawać. A żadne becikowe nie
        zmusiłoby mnie do rodzenia jesli nie chcielibyśmy miec dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka