Dodaj do ulubionych

zostawił mnie maż:(

01.12.05, 11:15
A poszło o teściowych! Opowiadałam Wam kiedyś moją smutną historię, ale
przypomne ją w skócie i to wielkim. Jeszcze jak byłam dziewczyną Janka (
mojego męża ) to Jego rodzice ciągle mieli coś do mnie. Matka się obrażała
nie wiadomo za co itd. Generalni ona bardzo kocha swojego syna i nie lubi
żadnie dziewczyny ( wcześniejsz dziewczyna też była bardzo nielubiana )
Zawsze wybaczałam im ze wzgledu na Janka. Potem okazało się, że jestem
ciaży. Myślałam, że się zmieną! Myliłam się i to bardzo. Wesele to jedno
wielki piekło. Potem dowiedziałam się, że teść powiedział na mnie DZIWKA! Ja
dziwką? Boże Święty!!!I to nośiłam pod sercem jego wnuczkę. Wyzwał mniem i
moją całą rodzinę od gówien, zer i jeszcze gorszych epitetówn. Jak byłam w
ciąży ani razu nie zadzwonili, nie spytali się jak się czuję. Moją siostrę w
7 mies. ciąży teść chiał pobić i również wyzwał od dziewk, szmat, gówien i
zer! Ja nie potrafię im tego zapomnieć! A teraz mój mąż oczekuje, że ja im
padnę pod nogi i że bedzie wszystko ok. Wczoraj poszło o Zuzę - naszą córkę,
bo nie chciałam żeby Ją zabrał ( był w sobotę - wystarczy) Czy to takie
dzwnie, że nie jestem zachwycona jak Ona tam jeździ? A może ja robię jakiś
błąd? Już sama nie wiemcrying Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • ewcialinka Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 11:19

    • reed28 Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 11:22
      Mysle ze warto powalczyc o swoje poczucie godnosci. Tylko poco mieszac do tego
      dziecko???? Moze wystarczy ze ty ich unikasz . Maz ma strasznie egoistyczne i
      dzecinne podejscie do zycia nie mysli wcale o tobie i twoich uczuciach. Gdyby
      moj tesc nazwal mnie dziwka pewnie dostal by od meza. Miedzynami jest roznie
      ale nie pozwoli moj maz mnie obrazac. Zerwalby sam kontakty z tesciami gdyby
      mnie nie szanowali lub przynajmniej tolerowali. Mysle ze dobrze robisz ze ich
      unikasz nie masz obowiazku wobec nich byc w porzadku.
      • monia323 Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 11:37
        olej swojego męża i jego rodzinę.
        Nie jest Ciebie wart,
        Głowa do góry
        • kajtus6 Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 13:08
          w 100% sie zgadzam
    • weronikarb Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 11:29
      a moze lepiej ze zostawil teraz,a nie za pare lat?
      Co to za maz jak sie za Tobanie ujal jak jeszcze utrzymywal kontakty, wiem ze
      moj by sobie nie pozwoli, bo to posrednio uderzyloby tez w niego. Obrazanie
      jego zony to uderzenie w niego, tak to traktuje i to dziala w obie strony. Moja
      mama i moj maz tez sie nie "kochaja" nie nalegam na zceste spotkania, ale nigdy
      mama ani slowkiem nie pwoiedziala przy mnei zle o mezu bo wie ze juz mnie by
      nie zobaczyla. Jednak ja o nim tez zle nie mowie przy mamie - mama szanuje to
      ze go kocham mimo ze sama go nei lubi.
      Byc moze Twoj maz sie nieraz tesciom o cos skarzyl i oni wiedza ze moga sobie
      na wiele pozwolic
      • polka3 Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 11:48
        Nie musisz sie poświęcac dla męza ani jego rodziców...jeśli odszedł to znaczy
        że nie jest Ciebie wart.Na pewno jest Ci teraz cieżko,ale czas koi rany i
        pomaga patrzec na sprawy trzeźwo-będzie dobrzesmile
        • kuncwotek Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 12:05
          Najbardziej mnie boli, że tak strasznie się zmienił. Przecież wie dobrze jak
          mnie potraktowali i mówił, że to tylko i wyłącznie wina rodziców. A teraz nagle
          stanął po ich stronie. Jestem załamana tą sprwą. Żal mi dzieckacrying Ciężko jest
          jak się kogoś Kocha!
          • lila1974 Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 12:20
            Nie dziw się. Tak długo truli mu beret, że zaczął patrzeć na Ciebie ich oczyma.
            Wiem, że to możliwe sad
            Skoro tak się stało, to nie licz na niego - dał dowód, że nie jest mężczyzną
            tylko chorągiewką na wietrze.
    • lidma Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 12:06
      Dziwi mnie postawa Twojego męża!!!! Jak mój pozwoliłby na takie traktowanie
      mojej osoby to nie wiem co bym mu zrobiła - córki nie pozwalałabym zabierać do
      dziadków bo bałabym się czy jej nie buntuję przeciwko mnie!!!
      • kuncwotek Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 12:24
        Też się bardzo o to boję, ale to jest tak samo moje jak i Jego dzieko. Nie moge
        mu zabronić, chodź szlag mnie trafia jak Ją tam wywozi!!
        • stokrotka03 Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 13:52
          wiesz troszkę masz podobną historię do mojej - ale ja miałam problem z teściową
          tylko ze ona nigdy mnie nie wyzywała ale traktowała jak śmiecia bo nie
          pochodziłam z wyższch sfer tylko normalnej rodziny, bo nie byłam bogata itd i
          nie skonczyłam takich studiów jak ona by sobie wymarzyła wiec generalnie mnie
          olewała i cigle nagadywała meża za moimi plecami aż doszło do tego ze któregoś
          dnia mąż sam sie przekonał ze ona mnie nie nawidzi i przestał odbierać jej
          telefony i do niej chodzić... Ale wiesz któregoś dnia zadzwoniła po pół roku
          nie odzywania i znów sytuacja wróciła do poprzedniej tylko z tym ze ja do niej
          juz nie chodziłam ale synkowi z mężem nie zabraniałam. Na każde świeta teściowa
          oczywiście nas zapraszała ale ja powiedziałam nie - mężowi oczywiście
          powiedziałam ale ty idz to twoja matka - on nie poszedł był ze mną zgodny.Więc
          święta spedzała sama z teściem co dla nie jej było straszne i tak obwiniała
          mnie ze ja męża przeciwko niej buntuje ale to była zwyczajna nie prawda - tylko
          mąż ją znał. Dlatego bardzo dziwię sie twojemu męzowi że pozwala aby ciebie
          teściowie poniewierali. Jesli robi to teraz bedzie to robił zawsze - i tak
          wczesniej czy pozniej twoje małżenstwo sie rozpadnie. Daruj sobie tego faceta -
          wiem ze to łatwo komuś powiedzieć ale musisz pomyśleć o swoim dziecku które
          cigle bedzie widziało stosunek twoich teściów do ciebie i twojego męża i wiesz
          mi to nie jest dobry przykład... Trzymaj sie!!
    • ania.freszel Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 14:31
      Dziewczyno uciekaj od tych ludzi jak najdalej. To są jakieś wampiry. Przeciez
      długo tak nie wytrzymasz... Czekasz az Cie zniszczą? Jesli Twoj mąż nie reaguje
      na ich zachowanie w stosunku do Ciebie widocznie nie jest Ciebie wart i z
      czystymm sumieniem możesz odeść dla własnego komfortu psychicznego. Jaka
      przyszłość dla Twojego dziecka wśród takich ludzi?!
      • kuncwotek Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 14:41
        Własnie mi napisał, ze ja go nie szanuje i ze on nie bedzie kochał takiej
        osoby! Poprosił o spakowanie rzeczy. Czemu to tak boli?
        • ania.freszel Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 14:45
          Wiec pakuj sie i odejdz, ja bym tak zrobila. Jesli masz rodzine która Ci pomoże
          nie zastanawiałabym sie 5 ciu minut. Zerwij wszelkie kontakty z tymi ludzmi.
          Twoj maż jest niewiele wiecej wart niz tesciowie. Skoro takie ma podejscie.
          Masz piekną córcię, nie pozwól robić jej krzywdy przez tych potworów.
          A czemu boli? Poboli i przestanie, musisz myslec o sobie i dziecku, uszy do
          góry!!
        • magdalenamk Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 21:07
          wiesz co, musisz się szanować, bo jeśli Ty nie będziesz to nikt inny też Cię
          nie będzie szanował. Moim zdaniem to on Cię nie szanuje, bo jeśli jesteście
          małzeńsywem to Ty powinnaś być najważniejsza a nie jego mama i tata. Spakuj mu
          rzeczy, tak jak chce i won... sam do Ciebie przyleci za jakis czas..
    • mamapiotra Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 17:39
      spakój m i niech sie wyprowadza. mysl o sobie i córce. jesli tak ma wygladac miłosc, to ja dziekuje.
    • a.m.a Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 21:19
      Nic mu nie pakuj. Jak bedzie chcial, to sam ma przyjechac i pakowac. Potem, w
      razie czego, bedzie na ciebie, ze mu walizki spakowalas i go z domu wyrzucilas.
      Ps. a jak spakujesz, to kto po to przyjedzie? tesc czy sam maz? Czy moze sama
      masz odwiezc te walizy? Ja bym nic, ale to nic nie pakowala. Nie przemeczalabym
      sie z jego powodu.
      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze sie mimo wszystko pogodzicie, bo pisalas, ze
      wczesniej taki nie byl, tylko teraz mu odbilo. Moze to tylko chwilowy kryzys...
    • termio Re: zostawił mnie maż:( 01.12.05, 21:55
      Kuncwotku,
      Po pierwsze bardzo współczuję.
      Po drugie, łatwo mi się piszę, ale nie warto, żeby wracał do Was, bo za każdym
      razem, jak coś pójdzie nie tak, to do mamusi poleci na skrzydłach, znaczy Was
      tak bardzo nie kocha,przykro to stwierdzić, wysnułam z opowiadania.
      Po trzecie, może troszkę na wesoło. Mój synek 2,3mies. jest na etapie Shreka 2 i
      chodzi po domu i powtarza teksty np.: "a idź się wypchać do tapicera", albo
      "wypchaj sie dżemem", chociaż ich wcale nie rozumie. A mnie utkwiło kilka,
      związanych właśnie z małżeństwem. Fiona do Shreka:
      "-Oni tylko chcieliby Cię poznać.
      -S. A to znaczy, że ja ich też?
      -F. No, jeśli chcesz należeć do tej rodziny, to tak.
      -S. A kto niby powiedział, że chcę do niej należeć?
      -F. Ty,Shrek, żeniąc się ze mną, wiesz?
      -S. Patrz, nie wiedziałem, że to tansakcja wiązana.(...)

      Nie wiem, ile Twoja córcia ma lat, ale gdyby ja podburzali przeciwko Tobie, było
      by to straszne świństwo. Może jednak nie jest tak źle, najlepiej zapytaj małą,
      ale nie wprost tylko między wierszami. Dziecko jest szczere do bólu i powie Ci,
      nawet to, czego nie chciałabyś usłyszeć.
      A i jeszcze jeden z serii uśmiechnij się.
      Przychodzi facet do domu i podskakuje z radości, klaszcze, śmieje się, hurrra,
      6, trafiłem 6 w totolotka, zwycięstwo, yes, udało się, w końcu itp., itd.
      Wchodzi do pokoju, we łzach toni jego żona, więc ją pyta:
      -Co się stało?
      - Mam umarła!
      - Yes!!! Kumulacja!!!!!
      To tak, na poprawę humoru. Cóż, życzę spokojnej nocy. Jeszcze będzie dobrze
      Pozdrawiam. Aga
      • kuncwotek przeprosił 01.12.05, 22:51
        tak, ale nie wiem jak to będzie!Dzieli nas brdzo dużo, a ja patrzę już na Niego
        innymi oczamisad Już nie jest moim Jankie tylko moim mężem!crying( Dziękuję Wam
        wszystkim za słowa pociechy. Dzięki Wam nie czułam się taka samotnawink Buziaczki
        dla Was wszystkich
        • lila1974 Re: kuncwotek 01.12.05, 23:00
          Teraz za wsiarz go i do okrągłego stołu. Albo sobie coś wyjaśnicie raz na
          zawsze albo wiecznie będziesz przechodziła takie jazdy.
          Przyjrzyj się sobie uczciwie, skoro zasugerował, że nie szanujesz jego rodziców
          to może coś w tym jest. Jesli tak to się poraw a jemu daj czas na poprawę
          wzajemnych relacji. Może ktoś obcy mógłby z Wami porozmawiać. W przypadku mojej
          siostry pomogła interwencja osób trzecich ( nie z rodziny).
          Powodzenia.
          Nie daj się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka