Dodaj do ulubionych

A jednak......

16.12.05, 13:03
Jak to jest?
Sukces programu? Chęc bycia ładną?
Chęc poprawienia urody za friko?
Czy może coś głębszego czyli poprawa życia, odbudowanie własnej wartości,
stosunków z ludźmi?

" Już 50 tys. kobiet zgłosiło się do nowego reality show Polsatu "Chcę być
piękna". Te, które przebrną przez sito eliminacji, poddane zostaną m.in.
operacji plastycznej, korekcji uzębienia i odsysaniu tłuszczu. Wszystko na
oczach widzów - czytamy w "Gazecie Wyborczej"

- Program powstaje na holenderskiej licencji. Polsat planuje jego emisję
wiosną. Casting trwa od trzech dni, a już zgłosiło się 50 tys. chętnych
kobiet. I wciąż ich przybywa! To absolutny rekord - do "Baru", innego reality
show Polsatu, zgłosiło się "tylko" 18 tys. osób. - informuje dziennik

- Oryginalną, holenderską wersję programu emitowała w Polsce stacja TV 4.
Bohaterki na oczach widzów przechodzą drakońskie diety, zabiegi odsysania
tłuszczu i korekcji stomatologicznej. Podczas operacji plastycznych
specjaliści od chirurgii łamią im nosy, by nadać piękniejszy kształt. -
pisze "Gazeta Wyborcza"

"Program realizować będzie Grupa ATM (producent "Świata według Kiepskich"
i "Baru"). - Operacje przeprowadzać będą najlepsi polscy lekarze. Oni też
wybiorą uczestników - mówi reżyser "Chcę być piękna" Krzysztof Landsberg. -
Szukamy kobiet, które chcą zmienić siebie, ale też swoje życie. Tu nie chodzi
tylko o wygląd. Są np. kobiety, które mają piękny biust, ale się garbią. Są
psychicznie przybite. Nam zależy, by uwierzyły w siebie, poczuły się
piękne." - czytamy w "Gazecie Wyborczej"

W każdym odcinku oglądać będziemy przemianę dwóch kobiet. Do programu trafią
na sześć tygodni i przez ten czas nie będą mogły się widzieć z rodziną.
Będzie nad nimi pracował sztab ludzi. Nie tylko lekarze, ale też wizażyści,
kosmetolodzy, fryzjerzy, trenerzy asertywności i psycholodzy - mówi "GW"
reżyser. "

źródło:www.medialink.pl/media/?telewizja/&kat=5&id=29397



Jedno powiem- patrząc na nasze polskie kobiety lekarze będą mieli wielkie
wyzwanie, szczególnie STOMATOLODZY...
Obserwuj wątek
    • wesolek11 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:11
      COŚ trzeba robić. Zamiast siedzieć na zasiłku, może też jakiś sposób na życie?
      Nie popieram, ale ludzie dla kilku chwil na ekranie zrobią wszystko.
      • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:15
        Myślisz że to chęc pobycia w TV, pokazania się na ekranie?
        • wesolek11 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:23
          Myśle, że tak. Ewentualna kariera , znane twarze z telewizji, prasy, może jakaś
          agencja modelek. Tylko, że wszyscy kończa tak, jak ci po Big Brother czy Bar.
          • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:24
            Tak ale one cos tam zyskują no nie?
            • wesolek11 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:25
              Na pewno więcej niż ci z poprzednich reality. Tylko przed starością i tak nie
              ma ucieczki, więc po co to wszystko?
              • driadea Re: A jednak...... 16.12.05, 13:29
                wesolek11 napisała:

                > Na pewno więcej niż ci z poprzednich reality. Tylko przed starością i tak nie
                > ma ucieczki, więc po co to wszystko?

                Jak to po co? Myślisz, że one wszystkie, te 50 tysięcy kobiet, to chcą się
                pozbyć zmarszczek? Bo ja myślę, że przynajmniej połowa z nich, o ile nie
                więcej, wcale nie boi się tsraości, raczje po prostu źle wygląda. Są za grube,
                mają krzywe zęby, cellulit, rozstępy, obwisłe (lub za małe) piersi, być może
                jakieś szpecące blizny, znamiona.
                Nie sądzę, aby chodziło wyłącznie o walkę z czasem, raczej z kompleksami.
                • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:31
                  No właśnie tak kalkulując może idą tam osoby ktore zbyt wielkich kompleksów nie
                  mają ale chcą się poprawic za friko. Ot jakis lifting, podniesienie biustu,
                  zrobienie zębów, włosów - cos co kosztuje majatek dla przeciętnej osoby.
                  Moze tylko o to chodzi?

                  No ale z drugiej strony oni wybierają najbardziej hardcorowe osoby by zmiana
                  byla bardzo widoczna.A i dla lekarzy to zawodowe wyzwanie.
                  • dzidda1 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:34
                    18_lipcowa napisała:

                    > No właśnie tak kalkulując może idą tam osoby ktore zbyt wielkich kompleksów
                    nie mają

                    A może zwyczajnie zdają sobie sprawę z tego jak niekorzystnie wyglądają i
                    pragną się zmienić, zamiast tkwić w błędnym przekonaniu o swojej wątpliwej
                    urodzie? Bo wiesz, różnie ludzie o sobie myślą - na przykład, że są atrakcyjni,
                    piękni, kiedy wcale nie są.
                    • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:38
                      Tak ale z tego co oglądałam te programy to nie idą tam osoby które są
                      przekonane że z nimi ok. Oglądałaś kiedyś? Płaczą, narzekają, wiedzą i czują że
                      są brzydkie, niezadbane, nie takie jakby chcialy.
                      Jak ktos jest przekonany o tym że np. wygląda ok- to
                      1. nie idzie do takiego programu
                      2. zapewne by go nie przyjęli po konsulatacji z psychologiem oraz z innymi
                      lekarzami ( nikt nie przyjmie do programu osoby ktora powiem - hej tak se
                      przyszłam tutaj, bo ze mna jest ok, jestem ladna, podobam sie sobie)
                      3. nie zalezy mu jak inni go postrzegają
                      • dzidda1 Re: A jednak...... 16.12.05, 14:28
                        18_lipcowa napisała:

                        > 3. nie zalezy mu jak inni go postrzegają

                        Tak, tak, to wyraźnie widać czasem.

                        > Oglądałaś kiedyś?

                        Nie. Ja oglądam głównie zdjęcia w internecie. Niektórzy je tam zamieszczają, bo
                        im wisi jak ich inni postrzegają. I nie myślę, bynajmniej, o kobietach w ciąży -
                        raczej o tłuściochach mających się za piękności.
                        • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 14:37

                          > Nie. Ja oglądam głównie zdjęcia w internecie. Niektórzy je tam zamieszczają,
                          bo
                          >
                          > im wisi jak ich inni postrzegają. I nie myślę, bynajmniej, o kobietach w
                          ciąży
                          > -
                          > raczej o tłuściochach mających się za piękności.

                          No coż kazdy ma jakies hobby.
                          • dzidda1 Re: A jednak...... 16.12.05, 14:51
                            18_lipcowa napisała:

                            > No coż kazdy ma jakies hobby.

                            Obrzydliwe, prawda? Zobacz tutaj - wieloryb, nie?
                            img181.imageshack.us/my.php?image=61fz.jpg
                            • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 15:15
                              Moim zdaniem przepiękne.
                              • dziewicza_wielorodka Re: A jednak...... 16.12.05, 15:20
                                18_lipcowa napisała:

                                > Moim zdaniem przepiękne.

                                czas zmienić soczewki na mocniejsze, albo w końcu popędzić po te okólary ze
                                zniżkom. może pomoże.
                              • dzidda1 Piękne? TO na zdjęciu??? 16.12.05, 18:16
                                18_lipcowa napisała:

                                > Moim zdaniem przepiękne.

                                Buahahahaha!!!!! Przepiękne???
                                Gust ci się zmienił? Bo to, zdaje się, twoje wypowiedzi:

                                Gruba kobieta ma w ogole ciężej w zyciu

                                Od dawna wiadomo że grubasy mają gorzej w zyciu.
                                Poza tym są nieruchawi, leniwi i niezdarni.

                                Mowisz ze grusbas jest atrakcyjniejszy niz szczupły????
                                Nie zartuj sobie.

                                No i najlepsze:

                                Ja na dietke?
                                Ja nie musze.

                                Nie musisz??? Ależ bezwzględnie!!! Chyba, że to nie ty na tym zdjęciu...
                                • chicarica Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 17.12.05, 11:39
                                  Dzida, nie pierdziel. Nie wiem kto to, domyślam się że sugerujesz że lipiec, ale
                                  nie wiem czego się tu czepiasz. To ładna dziewczyna, dokładnie taki typ jak mi
                                  się podoba, ciemne włosy, wyraziste oczy, wypukłe usta, z gęby inteligentna z
                                  lekką nutką złośliwości. Jakbym była facetem to właśnie za takimi panienkami bym
                                  biegała.
                                  I gruba też nie jest. Ma spory biust - to atut. Mnie też się wieszaki nie
                                  podobają - raczej taki typ a la Salma Hayek, seksowna brunetka.
                                  • dzidda1 Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 17.12.05, 12:03
                                    chicarica napisała:

                                    > To ładna dziewczyna, dokładnie taki typ jak mi
                                    > się podoba,

                                    To się z nią umów.

                                    > nie wiem czego się tu czepiasz.

                                    To prawda - nie wiesz.

                                    > I gruba też nie jest.

                                    Owszem, jest. Co gorsza jest podła i to rzutuje na jej postrzeganie.

                                    A co - koleżanka z forum ukrytego? Że tak się ujęłaś za biedaczką?
                                    • chicarica [...] 18.12.05, 12:43
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • ala67 Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 18.12.05, 14:29
                                        Palnąć bez sensu - każdemu się może zdarzyć, z jakiegoś chwilowego zaćmienia
                                        czy głupoty - choćby też chwilowej. Natomiast istnieje granica, za którą coś
                                        jest nie palnięciem bez sensu, a raczej chęcią skrzywdzenia kogoś, obrażenia
                                        czyichś uczuć - i to jest już na ogół podyktowane złą wolą. Są też sprawy,
                                        które się nie nadają do wyśmiewania w ramach tworzenia - jak to ujęłaś -
                                        zdrowej przeciwwagi. Bo wtedy przeciwwaga może i będzie, ale raczej bardzo
                                        mocno chora. A kiedy takiego zachowania dopuszcza sie osoba, która zarówno o
                                        radości związanej z macierzyństwem, jak i o bólu związanym z utratą dziecka nie
                                        wie nic - to jest to nawet nie nietakt, to po prostu - podłość.
                                        A jeśli czasem tu zajrzysz, to się przekonasz, że słodkopoierdzących tak
                                        naprawdę tu jak na lekarstwo. I żeby tworzyć przecwwagę, nie trzeba posuwać się
                                        do granic wyczucia, taktu, kultury...Dopowiedz sobie, czego jeszcze.
                                        • ala67 Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 18.12.05, 14:31
                                          miało być; słodkopierdzących (jak ja lubię to słówko) oraz przeciwwagę
                                        • chicarica Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 18.12.05, 16:18
                                          Z tego co tu kiedyś czytałam, to lipiec doskonale o tym bólu może się
                                          wypowiedzieć, choć nie wiem na ile to prawda, bo sporo tu takich co uwielbiają
                                          jej dogryzać i nie wiem już co jest prawdą, a co nie.
                                          Natomiast wolę lipiec - czasem złośliwą, często sensownie piszącą, ale
                                          przynajmniej autentyczną, od różnych obecnych tu babusów, które ciu ciu ciu
                                          uprzejme, bułkę przez bibułkę i do kościółka co niedzielę, ale bliźniego chętnie
                                          by zagryzły jakby tylko mogły. Sporo tu takich bab, a im któraś bardziej ą ę,
                                          tym wredniejsza. Na mało którym forum panuje AŻ TAK paskudna atmosfera i ludzie
                                          tak rzucają się sobie do gardeł.
                                          • ala67 Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 18.12.05, 18:41
                                            chicarica napisała:

                                            > Z tego co tu kiedyś czytałam, to lipiec doskonale o tym bólu może się
                                            > wypowiedzieć, choć nie wiem na ile to prawda, bo sporo tu takich co uwielbiają
                                            > jej dogryzać i nie wiem już co jest prawdą, a co nie.

                                            Że niby może się wypowiedzieć? Chcesz powiedzieć, że grubiaństwem, żeby nie
                                            powiedzieć - chamstwem pokrywa ból związany z własną tragedią, czyli jakoby
                                            niemożnością zajścia w ciążę? I w ramach mechanizmu obronnego się nabija z
                                            innych, którzy mają za sobą tragedię nie wiem, czy nie większą - poronienie?
                                            Sorry, ale nie za bardzo wierzę w przyczyny w kontekście wielu jej zachowań, ze
                                            szczególnym uwzględnieniem pewnego żenującego wątku na CiP.

                                            > Natomiast wolę lipiec - czasem złośliwą, często sensownie piszącą, ale
                                            > przynajmniej autentyczną, od różnych obecnych tu babusów, które ciu ciu ciu
                                            > uprzejme, bułkę przez bibułkę i do kościółka co niedzielę, ale bliźniego
                                            chętni
                                            > e
                                            > by zagryzły jakby tylko mogły.

                                            Złośliwość nie jest zła, a w każdym razie być nie musi. I za samą złośliwość
                                            nikt by jej tu nie linczował. Podłość - jest zła. Jednoznacznie.
                                            Ciu ciu uprzejmość - nikogo nie krzywdzi. Może co najwyżej drażnić. Podobnie
                                            jak złośliwość zresztą. I z jednym i z drugim należy się liczyć, jak się na
                                            forum wchodzi, jedno i drugie w jakichś granicach przyzwoitości się mieści.
                                            Natomiast niektóre występy Lipcowej przekroczyły te granice.

                                            Sporo tu takich bab, a im któraś bardziej ą ę,
                                            > tym wredniejsza. Na mało którym forum panuje AŻ TAK paskudna atmosfera i
                                            ludzie
                                            > tak rzucają się sobie do gardeł.

                                            A Lipcowa jak wpływa na atmosferę forum, tego oraz innych? A takie posty, jak
                                            Twoje? Nawiasem mówiąc sądzę, że wykasowano Cię za wulgarne, choć wykropkowane
                                            słownictwo.
                                            Gdyby panna Lipiec ograniczała się do złośliwości, byłaby elementem kolorytu
                                            tego forum i jako taka mało komu by wadziła. Niestety, istnieją granice, które
                                            zostały przekroczone, bo klasy zabrakło...Z drugiej strony, jak może zabraknąć
                                            czegoś, czego nigdy nie było?
                                            • chicarica Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 18.12.05, 19:20
                                              Nie mnie oceniać co jest większą tragedią, czy niemożność zajścia, czy
                                              poronienie. Nawiasem mówiąc, mnie się coś po łbie kołacze, że w przypadku lipiec
                                              to właśnie o poronienie chodziło, chociaż głowy za to nie dam, bo nie wtryniam
                                              nochala w cudze życie i nie śledzę wątków o lipcu z wypiekami na twarzy. CiPy
                                              czytuję sporadycznie, więc ciężko mi się wypowiadać, ale odnoszę wrażenie że tam
                                              lipiec jest wyjątkowo łagodnym przypadkiem - panienkom się hormony chyba na mózg
                                              rzuciły, tam to dopiero jest wredota...
                                              Jeśli chodzi o podłość i uprzejmość - widzisz, mnie się wydaje że otwarta
                                              złośliwość czy nawet podłość jest znacznie mniej szkodliwa, niż POZORNE ciu ciu
                                              ciu, a z tyłu nóż w plecy - a takie właśnie sytuacje obserwuję na tym forum. I
                                              zauważyłam tu ZNACZNIE gorsze przypadki, właśnie takie co to się kamuflują i
                                              demonstrują swą kulturę, ą ę jedno słowo na "ch" je do omdlenia doprowadza, a w
                                              środku syf i zgnilizna i najlepszej przyjaciółce grdykę by wyszarpały. Dla mnie
                                              taka właśnie postawa jest prawdziwym dnem, a wysiłki lipiec żeby kogoś oburzyć
                                              to naprawdę niewinne igraszki na tym tle. To dopiero wyrządza prawdziwą krzywdę
                                              i powoduje prawdziwe zło. Lipiec - jak podejrzewam - to taka sobie nieszkodliwa
                                              "skandalistka", która w głębi duszy podśmiechiwuje się z tego zamieszania wokół
                                              swojej osoby.
                                              • ala67 Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 18.12.05, 21:20
                                                Nie trzeba się bardzo starać, żeby się nadziać na Lipcową na forum, jest
                                                wszędobylska i wszechobecna, jak wiadomo. Więc nie czynię specjalnych zabiegów
                                                w kierunku śledzenia tej osóbki - co sugerujesz. Wypieków też nie miewam,
                                                raczej mnie zawsze bawiła, bo była takim specyficznym folklorem na forum. Gdyby
                                                nie ten jeden wybryk, pewnie cały czas bym ją postrzegała jako takiego
                                                nieszkodliwego trolla. Niestety - nieszkodliwym była do czasu.
                                                Może i ona się rzeczywiście podśmiechiwuje - tylko że wszystko ma swoje
                                                granice. Moje poczucie humoru - i nie tylko moje, jak się okazało - nie
                                                obejmuje żartów z choroby, śmierci, kalectwa, poronienia...To dla mnie ten rząd
                                                wielkości. Oczywiście, ona może mieć inną wrażliwość, Ty też możesz mieć inną -
                                                Wasze prawo. Tak samo, jak prawem innych jest takie zachowanie potępić.
                                                Jeśli zaś chodzi o twoje spostrzeżenia odnośnie forum - cóż, nie zauważyłam ani
                                                tym bardziej nie doświadczyłam tego, o czym piszesz bardzo dosadnie, żeby nie
                                                rzec - drastycznie. Owszem, bywa gorąco, zdarzają się złośliwości, nawet
                                                pyskówki - ale jakiejś wybitnej obłudy połączonej z chęcią wbijania komuś noża
                                                w plecy czy wyszarpywania grdyki - nie dostrzegłam. Ale może zbyt krótko i zbyt
                                                mało intensywnie tu bywam.
                                                A reasumując - nmasz prawo do własnego zdania, własnego poczucia humoru
                                                wrażliwego na specyficzne "niewinne igraszki" panny Lipiec...Masz je - ale nie
                                                dziw się innym, że ich to nie bawi, tylko czasem - boli.


                                                - Co niby? - spytała z rezygnacją Kreska. - Co w ogóle można robić w takich
                                                beznadziejnych czasach, z tak niepewną przyszłością w peryspektywie?
                                                - Boże, no to samo, co w każdych innych: myśleć. Wybierać. Walczyć. Doskonalić
                                                się. Kochać...
                                                • 18_lipcowa Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 19.12.05, 09:56

                                                  > Nie trzeba się bardzo starać, żeby się nadziać na Lipcową na forum, jest
                                                  > wszędobylska i wszechobecna, jak wiadomo.

                                                  Wszędobylska?
                                                  No to w takim razie Ty też jestes wszędobylska i wszechobecna skoro bez
                                                  specjalnych zabiegów wszędzie mnie widzisz...
                                                  A moze po prostu bywamy na tych samych forach?
                                                  • ala67 Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 19.12.05, 15:31
                                                    wszędobylska - bywa wszędzie
                                                    wszechobecna - wszędzie obecna

                                                    Wyjaśniam etymologię tych słów, aby Ci wyjaśnić, że to nie były zarzuty, tylko
                                                    stwierdzenie faktu - więc i nie musisz odpierać. Bywać - nie grzech. Jest nim
                                                    co innego - i już Ty dobrze wiesz, co...
                                                  • 18_lipcowa Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 19.12.05, 16:19
                                                    ala67 napisała:

                                                    > wszędobylska
                                                    > wszechobecna

                                                    mialo oddźwięk negatywny
                                                    nikogo tak nie nazwałaś do tej pory - a są osoby bardziej wszechobecne na forum
                                                    niz ja tj. bywają na wiekszej ilosci forów niz ja
                                                  • ala67 Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 20.12.05, 00:43
                                                    Może i bywają. Ty się rzucasz w oczy, a wiesz, dlaczego? Bo bardzo często
                                                    pojawiasz się i istniejesz na forum w sensie negatywnym, o co się zresztą
                                                    bardzo starasz. A to, co złe, widać bardziej. Zresztą - czy nie o to Ci
                                                    przypadkiem chodzi?
                                                    I może dlatego te słowa zabrzmiały pejoratywnie. Wszędobylstwo w połączeniu z
                                                    wszechwrednością faktycznie jest czymś negatywnym. Bez wątpienia.
                                                  • 18_lipcowa Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 20.12.05, 10:50
                                                    I bla bla bla
                                                    nudzisz
                                                  • ala67 Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 20.12.05, 10:58
                                                    Fakt. Mówię to, co i tak wszyscy wiedzą. Zatem - pora kończyć.
                                                    Pa pa pa
                                                  • 18_lipcowa Re: Piękne? TO na zdjęciu??? 20.12.05, 11:20
                                                    ala67 napisała:

                                                    > Fakt. Mówię to, co i tak wszyscy wiedzą. Zatem - pora kończyć.
                                                    > Pa pa pa
                                                    >
                                                    no wlasnie powtarzasz sie
                                      • chicarica Dlaczego moje słowa zostały usunięte, a posty 18.12.05, 16:13
                                        dzidy, wredne i złośliwe, nie?
                                        Widzę że na tym forum są równi i równiejsi.
                                        Czy to forum prywatne?
                                        • zona_mi Re: Dlaczego moje słowa zostały usunięte, a posty 19.12.05, 09:50
                                          chicarica napisała:

                                          > dzidy, wredne i złośliwe, nie?

                                          Może użyłaś wulgaryzmów?
                                          • chicarica Re: Dlaczego moje słowa zostały usunięte, a posty 19.12.05, 10:33
                                            Użyłam jednego, zresztą nie napisałam całego słowa, tylko jego pierwszą literę.
                                            Widzę natomiast, że paniom moderatorkom przeszkadza jak ktoś użyje ostrzejszego
                                            słowa, ale jak ktoś w pięknych słówkach jad sączy, to już nie przeszkadza? To
                                            się nazywa hipokryzja...
                                            • ledzeppelin3 Re: Dlaczego moje słowa zostały usunięte, a posty 19.12.05, 10:52
                                              Chicarica, hipokryzja to druga nazwa tego forum. A Ty pewnie
                                              napisałaś "siusiak" przez ce ha, to i wykasowały, bo to brzydkie słowo jest.
                                              • zona_mi Re: Dlaczego moje słowa zostały usunięte, a posty 19.12.05, 11:06
                                                Myślisz, że moderator ma czas i ochotę wnikać w niuanse?
                                                Był siusiak to skasowano i tyle - trzeba było bez siusiaka nawrzucać wink
                                                • ledzeppelin3 Re: Dlaczego moje słowa zostały usunięte, a posty 19.12.05, 11:15
                                                  Czasem trudno tak bez siusiaka...
                                                  • zona_mi Ledzeppelin 19.12.05, 11:20
                                                    A teraz co masz na myśli? wink))
                                                  • ledzeppelin3 Re: Ledzeppelin 19.12.05, 13:52
                                                    Siusiaka ofkorssmile
                              • zona_wojtka Re: A jednak...... 21.12.05, 21:59
                                Lipcowa, a na tym zdjęciu to nie ty aby?
                                Jakoś tak chyba podobna...
        • balba_77 Re: A jednak...... 17.12.05, 12:29
          myślę że jakby to był tylko chęć pokazania sina ekranie, to liczba chętnych
          oscylowałaby w granicach liczby chętnych "do baru".
          Prawda jest pewnie tak że w Polsce żyje sporo nieszczęśliwych i niespełnionych
          kobiet, które nigdy nie miały okazji pobyć pięknym motylem. Stąd to
          zainteresowanie...
    • dzidda1 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:12
      Widzę, że bardzo cię frapuje ten problem. Ileż to już twoich wątków o urodzie i
      wyglądzie?
      Z jednej strony się nie dziwię, że wciąż gadasz o super-wyglądzie.
      Ale niestety, nie wszystkie MARZENIA się spełniają... wink))
      • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:16
        Nie frapuje mnie wątek urody tylko co powoduje że ludzie idą do takiego
        programu?Zgłosila sie moja kolezanka, ktora wg mnie takiego czegoś nie
        potrzebuje.
    • ese1 brrrrrrr 16.12.05, 13:13
      glupota, ale tej na naszym swiecie nie jest malo!
    • kaaari Re: A jednak...... 16.12.05, 13:14
      Według mnie -chęć podbudowania własnego ja.
      Kobiety są zakompleksione ,nie potrafią o siebie zadbać.
      Do tego stopnia boją się opini innych że nawet się wstydzą iść do dentysty.
      Nie rozumieją że efekt można uzyskać bez takich programów.
      Wystarczą chęci.
      • chloe30 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:16
        kaaari napisała:
        > Do tego stopnia boją się opini innych że nawet się wstydzą iść do dentysty.


        Kurde. Myślę i myślęi nie umiem znaleźć sensu w tym zdaniu. Możesz mi
        przybliżyć o co chodzi????
      • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:17
        Ooo kochana. Mylisz się.
        Tu trzeba jeszcze fury szmalu.
      • pade Re: A jednak...... 16.12.05, 13:17
        Nie wystarczą chęci...
        Trzeba mieć jeszcze duuużo pieniędzy.
        Dobry stomatolog z dobrymi materiałami kosztuje fortunę.
      • rita75 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:22
        > Nie rozumieją że efekt można uzyskać bez takich programów.
        > Wystarczą chęci.

        ale do tego trzeba pracy- wieloletniej, dbania o urodę dzień po dniu,
        sukecesywnego opóźniania efektów starzenia, diety, gimnastyki, zdrowego stylu
        zycia- a kobiety sa leniwe winkTego typu program, pokazuje, ze w 6 tygodni, jak
        za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki, mozna zniwelować lata zaniedbań...
      • balba_77 Re: A jednak...... 17.12.05, 12:32
        he he i kupa kasy tongue_out
    • l_i_m_k_a Re: A jednak...... 16.12.05, 13:20
      program super,

      niedawno na forum dziewczyny wyśmiewały się z jakiejś brzyduli, pamiętacie?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=33140661&a=33159828
      a w tym programie pomogliby dziewczynie dobrać odpowiedni szampon do włosów,
      odchudziliby ją, pomogli wybrać odpowiedni strój do wielkiego biustu, no i w
      ogóle... może jeszcze by coś było z dziewczyny i przeliby się z niej śmiać...
      • dzidda1 O! to to!!! 16.12.05, 13:31
        l_i_m_k_a napisała:


        > niedawno na forum dziewczyny wyśmiewały się z jakiejś brzyduli, pamiętacie?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=33140661&a=33159828
        > a w tym programie pomogliby dziewczynie dobrać odpowiedni szampon do włosów,
        > odchudziliby ją, pomogli wybrać odpowiedni strój do wielkiego biustu, no i w
        > ogóle... może jeszcze by coś było z dziewczyny i przeliby się z niej śmiać...

        Dlatego pisałam o niespełnionych marzeniach.
    • babka71 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:24
      Co jednak dlaczegoś taka zdziwiona???
      masz wszystkie zęby tipes topes??? Marto??? wyleczone?
      za darmo jak mi wymienią klawiaturę idę w ciemno niczego innego nie potrzebuje..
      ciało mam lepsze niż nie jedna dzwudziestka, także...spoko
      Znasz ceny w Warszawie za zwykłą plombę??
      może w Koszalinie macie zniżki, ale tak czy siak za darmochę zrobić sobie
      wszystkie zeby to dla mnie LOL!!
      • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:25
        babka71 napisała:

        > Co jednak dlaczegoś taka zdziwiona???
        > masz wszystkie zęby tipes topes??? Marto??? wyleczone?


        Mam. Na tip topes.
    • kaaari Re: A jednak...... 16.12.05, 13:25
      Sama miałam kiedyś taki problem - kompleksy mnie po prostu psychicznie zabijały.
      Marzyłam o takim programie ,żeby ktoś mógł coś za mnie zrobić.
      Kiedy w końcu zrozumiałam ,że cud się nie zdarzy zacisnęłam zęby i wzięłam się
      za siebie.
      Fakt że trzeba kupę kasy ale jak się chce to można wszystko zrobić.
      I nie myślcie sobie ,że ja jakieś kokosy zarabiam.
      Opisałam po prostu to co czułam kiedyś.
      • chloe30 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:27
        Do tego stopnia boją się opini innych że nawet się wstydzą iść do dentysty

        Co ma wspólnego opinia innych z wizytą u denstysty???
        • wesolek11 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:28
          No właśnie???
        • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:28
          No to chyba o to chodzi że sie wstydzą isc do dentysty bo mają taki sajgon w
          gębie.
        • kaaari Re: A jednak...... 16.12.05, 13:29
          Bo boją się opini dentysty.
          Ja się bałam...............
          • chloe30 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:30
            Detyście się płaci za robotę a nie wyrażanie opinii.
            Niezłe miałaś kompleksy.
            • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:33
              Ja tez sie wstydze dentysty, bo mam wrażenie że nikomu tak ślina nie leci jak
              mi jak mi ktos zęba robi, hahahaa!!!
        • babka71 chyba to nie do mnie chloe30?? 16.12.05, 14:25
          • chloe30 Nie Babka, do Kaari 16.12.05, 14:26

    • wesolek11 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:27
      Lepiej mieć dobrze w głowie poukładane, to z tego jest kasa, a nie z
      poprawionej urody.
    • wieczna-gosia Re: A jednak...... 16.12.05, 13:31
      Bo czlowiek ma nadzieje ze dostanie druga szanse. Nowe cialo, nowe piersi, nowy
      usmiech. I jeszcze psycholog z toba pogada, moze chlop przestanie pierdziec pod
      koldra.

      Ja mysle ze to swiadczy o ogromnej frustracji w ludziach, ich niespelnieniu. Bo
      tutaj- KAZDA z wybranych kobiet dostaje szanse- nie jak w barze- tylko wygrany.
      • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:34
        Ale w jakim stopniu zmieni sie ich życie?
        Przecież ludzie obok sie nie zmienią.
        • wesolek11 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:36
          Przy takich pięknościach może ich przybędzie!
        • wieczna-gosia Re: A jednak...... 16.12.05, 13:45
          > Ale w jakim stopniu zmieni sie ich życie?
          > Przecież ludzie obok sie nie zmienią.
          >

          no oczywiscie masz racje. Dlatego nie wyslalam smsa smile Ale przy pwnym poziomie
          frustracji wlacza sie myslenie magiczne- jak tylko bede miala biust sterczacy-
          to sie odmieni.

          MOje ulubione zdanie z show MTV "chce miec znana twarz" w ktorym chodzi
          dokladnie o to samo, z tym, ze uczestnicy sie kroja za wlasne pieniadze brzmi:

          Fakt ze nie musze juz sobie wypychac stanika zmienil moje zycie.

          No czujesz? Co to za kosmiczna brednia smile)

          Biora tez pod uwage ze pewien procent zglaszajacych to kobioety ktorym
          autentycznie operacja by sie przydala- piersi tak duze ze boli kregoslup,
          znamiona, blizny po oparzeniach, po schrzanionych operacjach (sama mam taka pod
          pepkiem, operacje mialam jak mialam 8 lat i po moim slicznym pepuszku pozostalo
          wspomnienie, ale sadze ze gdyby ktos pomyslal tez o estetyce- inaczej by cial-
          na przyklad nizej na linni majtek- to nie byla operacja ratujaca zycie...)
          • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 13:52
            Nie wierzę w zmianę ich życia.
            Nie wierzę w ich osobista przemianę po miesiącu czy dwóch pracy z psychologiem,
            gdzie wcześniej latami sie dołowały.
            Nie wierzę, ale ja sobie mogę nie wierzyć. Nawet trzymam za nie kciuki.
            Chcialabym poznać osobiscie osobe ktora tak zrobila, wtedy moze bym uwierzyła.
            • wesolek11 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:55
              Ja też nie wierzę...
            • wieczna-gosia Re: A jednak...... 16.12.05, 13:55
              no lipiec ja rozumiem, ze nie wierzysz, bo ja tez nie wierze. Dlatego napisalam
              ze to swiadzy o poziomie frustracji i desperacji a nie o tym czy ktos faktycznie
              ma cos do poprawienia.

              Moim zdaniem operacja plastyczna ma szanse pomoc jedynie osobom, ktore wymagaja
              jej ze wzgledow medycznych. Chetnie oddalabym sie w rece specjalistow ktorzy mi
              pomoga wybrac sobie styl ubierania i malowania, obetnie sie jakos fajnie. Co nie
              zmienia faktu ze bede to nadal ja w nowych ciuchach, fryzurze i makijazu. Mysle
              ze czasami czlowiek taka perspektywe traci.
              • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 14:02
                No ale zobacz, w drugą stronę.
                Gdyby mi teraz jakaś niszczycielska sila zniszczyla zęby do takiego stopnia jak
                maja te panie, albo gdyby nagle na brzuchu zawisla mi niepotrzebny parokilowy
                płat skóry albo gdyby ktoś w tylek wrzucił mi z 20 kilo to kurde... byłabym
                nieszczęsliwa. No byłabym.
            • anna-pia Re: A jednak...... 16.12.05, 14:02
              Lipiec, a TY się zgłosiłaś?
              Bo to chyba dla Ciebie, słonko, taki program.
              • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 14:04
                Ja?
                Żartujesz chyba?
                A po co ja?
                • wesolek11 Re: A jednak...... 16.12.05, 14:05
                  6 tygodni na forum spokojniej...
                  • 18_lipcowa Re: A jednak...... 16.12.05, 14:06
                    Yyy no coś Ty?
                    Nie ma tam dostępu do netu?


                    O nie, to ja w życiu nie pójdę.

                    A tak serio. Jak ktoś chce miec spokoj na forum moze go spokojnie sam osiągnąć.
                    Jest opcja WYGAŚ.
                    • wesolek11 Re: A jednak...... 16.12.05, 14:09
                      Wygaszam więc, bo praca czeka.
      • wesolek11 Re: A jednak...... 16.12.05, 13:36
        Na pewno bym się dobrze czuła po takich przejściach patrząc w lustro i nie
        widząc siebie. No, chyba, ze mnie jeszcze do psychologa zaprowadzą.
        A propos dentysty własnie ona ma robić zęby, a nie wydawać opinie. Aż się boję,
        bo wybieram się niebawem!
    • mynia_pynia Re: A jednak...... 16.12.05, 13:55
      I tak szanse na dostanie się do tego programu mają osoby naprawde "nietypowe" ,
      czyli tragicznie brzydkie.
      Bo nie wierze że gdybym tam poszła to mogłabym sobie powybierać zabiegi.
      Pozatym czasem oglądałam ta holenderską wersjie i jak widziałam jak oni np zęby
      robią to szoku doznałam. Wydaje mi się że jak ktoś ma krzywe zęby to w aparat
      się wsada, a nie piłuje i zakłada koronki żeby były proste - litości zdrowe
      zęby tak kaleczyć, a co będzie za 10 lat ???
      Pozatym bałabym się że te operacje to tak na szybko żeby sukces było widać już
      po 2 miesiącach.
      Kolejna sprawa to tam zawsze wszystko lekarzą wychodzi, a w życiu tak nie jest,
      przecież czasami zdarzają się błędy lekarskie, powikłania - a tam szystko cacy.

      Powiem wam że może i bym chciała iść do takiego programu, żeby wymasowali mi
      całko, zagonili na siłownie, jakieś zabiegi kosmetyczne (ale bez urzycia
      skalpela)
      Ale na soś takiego to wystarczy odrobina dobrej woli.

      Ostatno się zastanawiałam co bym chciała w swym wyglądzie zmienić skalpelem - i
      NIC ... wszystko jest oki.
      No może 1 zmarszczka mimiczna na czole - ale i tak ją lubię !!!
      • ala67 Re: A jednak...... 16.12.05, 14:00
        Mynia, ale ja Ci się wcale nie dziwię...smile))
      • 18_lipcowa mynia 16.12.05, 14:05
        Zmarszczka na czole, to od myślenia kochana...wink)))))))))))
    • kalina_p ja się nie dziwię 16.12.05, 14:12
      jakas kobieta może za friko mieć opieke dietetyka, poperacje plastyczne
      przeprowadzone przez najlepszych lekarzy, byc znana...
      Założę się, że nie zgłosza sie tam kobiety szczęśliwe, spełnione, raczej takie,
      które maja kompleksy i wierza, że jeśli tylko byłyby szczuplejsze/ładniejsze,
      byłyby automatycznie szczęśliwe.
      No ale pewnie nie będa...ale będa miały za to nowy noswink))
      • sowa_hu_hu Re: ja się nie dziwię 16.12.05, 14:45
        gdybym była brzydka to pewnie dałabym sie przerobić...
        najbardziej przeraża mnie odsys tłuszczu - myśle że nad figura można samemu
        popracować... sylikonowe cycki też mnie nie ruszają...
        ale jak ktoś na twarzy nie jest zbyt urodziwy , ma krzywe zęby , garbaty wielki
        nochal i zarost to czemu nie - gdybym tak własnie wyglądała poddałabym sie
        operacji...
    • dziewicza_wielorodka oj kobietko... 16.12.05, 14:17
      widać szczypie cię problem tego programu. ze zdjęć wynika, że coś mogliby ci
      poprawić, ale w życiu się nie zakwalifikujesz boś przeciętnikak na maksa.
      wpisujesz się w tekst kasi nosowskiej:
      "Za mądra dla głupich
      A dla mądrych zbyt głupia
      Zbyt ładna dla brzydkich
      A dla ładnych za brzydka
      Za gruba dla chudych
      A dla grubych za chuda"

      no ale przecież jak na koszalińskie standardy jesteś zapewne chodzącym ideałem.
      więc już się nie przejmuj programem telewizyjnym, bez twoich dywagacji na jego
      temat show się odbędzie. może kiedyś ogłoszą casting do programu w którym z
      idiotów będą robić einsteinów. wtedy połowa forum emama będzie ci kibicowało
      bez wątpienia.
      całuski martunia!
      • l_i_m_k_a Re: oj kobietko... 16.12.05, 14:56
        dziewicza_wielorodka napisała:

        > widać szczypie cię problem tego programu. ze zdjęć wynika, że coś mogliby ci
        > poprawić,

        no właśnie, jakieś odsysanie tłuszczu, zmniejszenie biustu, że o fryzjerze i
        styliście już nie wspomnę

        a tak nie na temat - jaki ładny nick...
        • dziewicza_wielorodka Re: oj kobietko... 16.12.05, 15:07
          l_i_m_k_a napisała:

          > no właśnie, jakieś odsysanie tłuszczu, zmniejszenie biustu, że o fryzjerze i
          > styliście już nie wspomnę

          grunt że zęby tipes-topes. z taką pociechą spokojnie może lipcowa poczekać aż
          wymyślą program dla niej.
          szkoda że tu nie ameryka. realizowałoby się dziewczę w wyborach miss gminy czy
          innej kukurydzy. a tak - nie ma dla niej odpowiedniej ramówki tv...

    • kaja2071 Re: A jednak...... 16.12.05, 15:35
      a mi sie ząb złamał w zeszłym tygodniu (pojecia nie mam jak i dlaczego)bogu dzieki to 6 wiec nie widac bramki miedzy zebami jak sie usmiecham, i przyznam,ze jak pomysle ile bede musiala kasy wylozyc na dentyste, to mnie korci zeby smsa wyslacsmile))))

      a tak na serio- to uwazam, ze zglaszaja sie tam kobiety:
      a)zakompleksione i sfrustrowane swoim wygladem do tego stopnia ze wisi im czy cala polska bedzie ogladala jak im nosy łamia zeby potem nastawic, cycki powiekszac czy tłuszcz odsysac-liczy sie dla nich efekt koncowy i wiara w to ze dzieki temu zmieni sie ich zycie;
      b)panienki ktore w sumie nic do swego wygladu nie maja,ale pojawia sie szansa pokazania sie w tv-a noz widelec wpadnie w oko jakiemus producentowi i zrobi oszałamiajaca kariere a'la Pamela Anderson smile)))
      c)panie ktore od dawna chcialy cos zmienic (np.rozmiar stanika) ale ich na to nie stac.

      No ja w kazdym razie bym sie nie zdecydowała na udział w takim programie nigdy!
    • xymena.l Re: A jednak...... 16.12.05, 19:17
      Poprawa życia - przez zmianę wyglądu? Wiel jest, hm, niezbyt atrakcyjnych w
      Twoim pojęciu ludzi, którzy są zadowoleni.
      Własna wartość? - znam ją, nie patrząc na swój wygląd. Poczucie własnej
      wartości to zdolności, inteligencja, poczucie humoru - i to widać na zewnątrz.

      Może i taki program doda trochę pewności siebie, ale te wyleczone za friko zęby
      zaczną się kiedyś psuć (no, chyba że dają implanty); silikony mogą się
      przesunąć czy zacząć sączyć. Operacje plastyczne mają to do siebie, że
      poprawiają na chwilę, nie na zawsze. Nie da się oszukać natury - udział w takim
      programie może być przyczynkiem do zmiany stylu bycia. Ale nie musi.

      Polki wypadają bardzo korzystnie na tle innych europejskich nacji, to moje
      zdanie. I nie sądzę, żeby ich stan uzębienia być w aż tak złej kondycji. Chyba,
      że w Koszalniesmile))))))))))))))))))
    • mijaczek Re: A jednak...... 17.12.05, 06:12
      18_lipcowa napisała:

      > Jak to jest?

      No tak to. Komercja.

      > Sukces programu?

      Idea jest stara. W Stanach "Extreme makeover" juz zakonczyl swoja kariere...
      wszystkie kobity [faceci tez] wygladali jakby wyszli z jednego szablonu... za
      duzo botoxu, wybielacza do zebow i liftingow...

      >Chęc bycia ładną?

      A ty Lipiec nie chcialabys byc ladna? :o)


      > Chęc poprawienia urody za friko?

      A czy ty wiesz ile kosztuja te wszystkie zabiegi, ktore oni im funduja???


      > Czy może coś głębszego czyli poprawa życia, odbudowanie własnej wartości,
      > stosunków z ludźmi?

      Wszystko naraz.



      > Jedno powiem- patrząc na nasze polskie kobiety lekarze będą mieli wielkie
      > wyzwanie, szczególnie STOMATOLODZY...


      TY CHYBA ZARTUJESZ!!! Ha ha ha... Ty chyba nie widzialas Amerykanek, ktore byly
      przerabiane w "Extreme Makeover"... Polki to cuda w porownaniu z tym, co
      wybierali do tego programu...

      Ja widze,ze ty sie strasznie podniecasz telewizja...
      Duzo ogladasz, ale srednio asertywna jestes...Podajesz te newsy jakby to
      rozporzedzeniem Rady Ministrow pchaly sie te baby do programu...

      Po co tam ida? Po wszystko... PO dokladnie to, o czym pisala GW... zmiane zycia,
      zmiane siebie... niektorzy ludzie nie udaja, ze nie sa idealni i sklonni sa do
      zmian, wiesz?

      W zeszlym sezonie telewizyjnym programow typu "Extreme makeover" ale o roznym
      zabarwieniu, bylo mnostwo w Hamerykanskiej TV [np.kilku gejow "przerabia" hetero
      goscia-fajtlape w boga seksu, to samo tylko wersja z lesbijkami, mnostwo jest
      programow z cyklu - idzie panienka ulica, ubrana jest jakby szla do piwnicy po
      ziemniaki, a tu wyskakuje ktos z kamera i namawiaja ja na szybki, kilkugodzinny
      "przemial" obejmujacy wlosy, manicure, pedicure, nowe ciuchy, etc., albo
      tlusciochy znane z ekranow TV i kina zamykaja sie na 6 m-cy i tocza bitwe o to,
      kto schudnie wiecej]...
      Z tych wszystkich SZOLOW najpopularniejszy i chyba najciekawszy jest "Extreme
      Makeover, Home Edition". Ekipa wybiera potrzebujaca rodzine i stawiaja im nowy
      dom, totalnie wypasiony na miejsce totalnej ruiny. Maja na to 7 dni [tak, w
      tutejszej technologii stawiania domow to mozliwe], w tym czasie rodzinka jedzie
      na wakacje do Disney World'u [wiadomo, program nadawany jest przez kanal abc
      -wlascicielem ktorego jest Disney], a jak wracaja to chalupa stoi i jest gotowa.


      Poczekajcie az wszystkie nowinki dotra do Polski... Moherowe Berety sie nie
      pozbieraja... haha...
      • ania.silenter Re: A jednak...... 18.12.05, 20:33
        mijaczek napisała:


        > Z tych wszystkich SZOLOW najpopularniejszy i chyba najciekawszy jest "Extreme
        > Makeover, Home Edition". Ekipa wybiera potrzebujaca rodzine i stawiaja im nowy
        > dom, totalnie wypasiony na miejsce totalnej ruiny. Maja na to 7 dni [tak, w
        > tutejszej technologii stawiania domow to mozliwe], w tym czasie rodzinka
        jedzie
        > na wakacje do Disney World'u [wiadomo, program nadawany jest przez kanal abc
        > -wlascicielem ktorego jest Disney], a jak wracaja to chalupa stoi i jest
        gotowa



        oglądałam 1 odcinek tego programu jakieś 2 miesiące temu na Discovery.
        Fajnesmile)).
        pozdrawiam
    • palka_zapalka Re: A jednak...... 20.12.05, 00:58
      Dla mnie to kolejne nabijanie kasy na ludziach. Polsat musi zwiększyc swoją
      ogladalność.
      Jestem ciekawa jakie papierki muszą podpisywać gdyby sie cos nie udało?!
      • sunflower Re: A jednak...... 20.12.05, 01:23
        Chcialam się dopisać, ale się zgubiłam, czy to wątek o lipcowej jest, czy o
        nowym reality.
        • zona_mi Re: A jednak...... 20.12.05, 01:29
          sunflower napisała:

          > Chcialam się dopisać, ale się zgubiłam, czy to wątek o lipcowej jest, czy o
          > nowym reality.

          Czy o siusiakach wink))
          • palka_zapalka Re: A jednak...... 20.12.05, 01:31
            o piersiachsmilesmile
    • mama_debiutantka a wracając do tematu... :) 21.12.05, 01:19
      ja się poniekąd z lipcową zgadzam - wątpię, czy ten program zmieni życie tych
      kobiet. o ile już, to do pierwszego mycia głowy wink

      1/ pomijam rzeczy, na które nie ma się wpływu: krzywe zęby, garbaty nos,
      obwisły biust, bo tu chirurg i detysta mogą zdziałać cuda.

      2/ co jeszcze dolega tym kobietom? niektóre mają nadwagę albo zapuszczoną
      sylwetkę. ok - czasem trudno samodzielnie zmobilizować się do diety i ćwiczeń,
      więc w sumie dorzucam to do punktu pierwszego - dietetyk i trener mogą zdziałać
      cuda wink

      3/ kolejne bolączki - zła fryzura (o ile w ogóle jakaś jest wink), brzydka cera,
      obgryzione paznokcie, zero makijażu, stroje pokutne. ja rozumiem, ktoś nie ma
      kasy albo nie umie się ubrać, dobrać kolorów, krojów itp. przy braku kasy
      program pomoże na gór pięć lat, bo przecież nie zrobią babce dożywotniego
      zapasu ciuchów... przy nieumiejętności ubrania się - może rzeczywiście pomóc.
      ale czy, do cholery, w takiej holandii, niemczech czy innej danii (bo tam żyją
      wyjątkowe piękności) jest jakiś zakaz chodzenia do fryzjera, malowania się
      (tusz do rzęs to nie jest wyzwanie a działa cuda), smarowania twarzy kremem i
      noszenia innych ciuchów niż bure wyciągnięte bluzy od dresu? albo chociażby
      _mycia_ tych włosów?

      tak właśnie _przede wszystkim_ wyglądają szczęśliwe wybranki - są zaniedbane,
      wymięte i nie podejmują choćby najmniejszych prób samodzielnego poprawienia
      wyglądu. za to prezentują myślenie magiczne pt. 'wszystko co mnie złego w życiu
      spotkało to przez mój garbaty nos'. zwłaszcza, że nosy większości nie są aż tak
      tragiczne, bez przesady.
      moim zdaniem można mieć nos jak klamka od zakrystii i wyglądać dobrze, nawet
      bardzo dobrze, o ile człowiek dba o siebie. i to w zakresie podstawowym - myje
      włosy, opiłowuje paznokcie, smaruje buzię kremem nivea. zadbana fryzura i
      minimum wysiłku włożonego w dobranie stroju potrafią zupełnie odwrócić uwagę
      bliźnich od tgo nieszczęsnego nosa. no ale trzeba chcieć...

      i na koniec - nie zauważyłam, żeby uczestniczki programu uczono jak
      samodzielnie 'podtrzymywać image' - układać fryzurę, nakładać makijaż, maskować
      strojem tyłek jak szafa itp. to naprawdę żadna sztuka zrobić z takich
      kopciuszków księżniczki na jden wieczór - fryzjerzy i kosmetyczki zatrudnieni
      na potrzeby programu nie takie cuda potrafią zrobić. i tu włśnie robi się tym
      babkom regularną krzywdę: ktoś je ubiera, czesze, maluje i wypuszcza na wybieg.
      wyglądają świetnie. ale rano to już nie będzie to samo, a nikt ich nie nauczył,
      jak odzyskać wczorajszy olśniewający wygląd.
    • kokolores Re: A jednak...... 21.12.05, 01:27
      Odladalam niemiecki odpowiednik tego programu JEDEN RAZ i nigdy wiecej!!!
      Ostatnie DNO!
      :o)
      Koko
      • xsenna Re: A jednak...... 21.12.05, 09:59
        ja tez tutaj ogladalam"SWAN",i faktycznie niektore kobiety tego
        potrzebowaly,zeby poprostu byz bardziej pewne siebie(jedna miala poparzone cialo
        od dziecinstwa)przerobili jej te blizny i naprawde byla ladna,i bardziej pewna
        siebie,co niektore to byly zaniedbane i leniwe,bo naprawde obwisly brzuch mozna
        ladnie wytrenowac(to tylko skora),oczywiscie taki obwisly jaki one mialy.tam
        poprostu bylo lenistwo i zaniedbanie.Podejrzewam,ze u nas tez takie kobietki
        beda,ktore maja poprostu za malo czasu albo i pieniedzy i tam jest ich szansa.
        • mama_debiutantka Re: A jednak...... 21.12.05, 14:35
          albo za mało chęci własnej
          a wtedy nic im nie pomoże, bo szybko zaniedbaniem zmarnują efekty
    • sakada A to jest setny post he, he:-D 21.12.05, 22:27

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka