Dodaj do ulubionych

malować się czy nie?

30.12.05, 17:11
jak już zostajecie w domku na sylwka to macie ochotę się deczko umalować czy
już taki total na NIE!!
czyli ciuchy jak zawsze bez specjalnej okazji??
Kalina jak jest u Ciebie oczko chyba zrobisz ot tak sobie z nudów??!!
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:13
      malunek, fryz, kiecka. Nawet dziś fryzjera nawiedziłam, coby jutro w domciu
      ładnie się mężowi i dzieciom prezentować. A bielizna czarna, koronkowa, ale tej
      już dzieci oglądać nie będą smile
      • ewcialinka Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:15
        będe smile chociaz ubrać sie nie mam w nic ciekawego ( po ciąży smile ) to umaluje
        sie na pewno i fryzurke tez postaram sie zrobić!! nie chce przestraszyc Nowego
        Roku hi hi
      • babka71 Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:17
        ale ja pytam o spędzanie sylwka bez gości tylko małż i ja !
        i dzieci i koty i pies
        • nchyb Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:33
          a ja też odpowiadam Ci o sylwku ja mąż i dzieci. W dodatku bez kota i psa!
    • babka71 Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:15
      bo w sumie po co się malować jak zaraz trzeba się zmywać prawda?.. po kij
      grzyb..
      lepiej nie stresować się i nie szykować , bo w sumie po co??!!
    • 18_lipcowa Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:16
      babka71 napisała:

      > jak już zostajecie w domku na sylwka to macie ochotę się deczko umalować czy
      > już taki total na NIE!!
      > czyli ciuchy jak zawsze bez specjalnej okazji??
      > Kalina jak jest u Ciebie oczko chyba zrobisz ot tak sobie z nudów??!!

      ciuchy normalne domowe - bluzka i luźne spodnie
      makijaz oczywiscie ze tak
      ale poki co zanosi sie ze jednak gdzies wyjde
      • babka71 nigdy nie wierzyłam!!!!!!!!!! 30.12.05, 17:22
        że spędzisz sylwka w domciu...
        tak to jest jak się jest dyspozycyjnym, o każdej porze, nawet ostatni dzwonek
        to pasuje dla osoby bez męża...
        w sumie Ci zazdroszczę...ale lat mam deczko więcej i muszę pilnować rodziny
        • 18_lipcowa Re: nigdy nie wierzyłam!!!!!!!!!! 30.12.05, 17:24

          > to pasuje dla osoby bez męża...

          Ty ale co do tego wszystkiego ma brak męża, bo nie jarzę znowu?
          • babka71 nie czepiaj się chodzi o to , żeś dyspozycyjna 30.12.05, 17:27
            czyli bez faceta na stałe, nie mężatka, nie masz narzeczonego itd..
            kurde czytaj między wierszami..
            • 18_lipcowa Re: nie czepiaj się chodzi o to , żeś dyspozycyjn 30.12.05, 17:38
              babka71 napisała:

              > czyli bez faceta na stałe, nie mężatka, nie masz narzeczonego itd..
              > kurde czytaj między wierszami..

              Że co?
              A kto Ci powiedział że ja nikogo nie mam???????????????
              • dzidda1 Re: nie czepiaj się chodzi o to , żeś dyspozycyjn 30.12.05, 21:12
                > A kto Ci powiedział że ja nikogo nie mam???????????????

                No nie - psa ma. Czy tam kotka.
                • rafia Re: nie czepiaj się chodzi o to , żeś dyspozycyjn 31.12.05, 00:58
                  I tatę ma i perfumy nawet.
                  • 18_lipcowa Re: nie czepiaj się chodzi o to , żeś dyspozycyjn 31.12.05, 11:35
                    o jacieee i chłopaka tez mam!!
                    fajnie, no nie?
      • fioolka Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:23
        Obowiązkowo makijaz efektowna bielizna i ładna sukienka.
        BTW ja zawsze nawet zostając w domu robie minimalistyczny makijaż ( jasny
        kremowy cień + maskara i balsam na ustach to dla mnie podstawa.
        • ewcialinka Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:25
          tak ja tylko z mężem ale okazja podwójna.1 urodzinki Synka smile))))))))))))
        • babka71 Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:25
          fiolka ale po co jak i tak siedzimy w domku dla kogo ten puder i tere fere??
          • fioolka Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:28
            Przedewszystkim dla własnego dobrego samopoczucia!równiez dla męza ,uwazasz ze
            on nie zasługuje na miłe estetyczne doznania tego wieczoru?
      • beata985 Re: malować się czy nie? 30.12.05, 17:27
        ja bym z chęcią się umalowała,ufryzowała,ubrała bo to,że siedzi się w domu nie
        oznacza ,że nie wolno się wystroić na tę jedną noc.Ja nawet kupiłam swego czasu
        extra bluzkę na ten wieczór ale niestety mam total doła więc jutro "na złość
        mamie odmrożę sobie uszy"i nic nie zrobię a wieczorkiem chyba kompa odpalę
        Do Siego Roku
        • babka71 beata985 to ja tak samo!! 30.12.05, 17:29
          piątkę przybij...
          jak nic to nic do końca...
    • halszkabronstein Jasne, że się malować;). 30.12.05, 17:59
      Ja co prawda nie spędzam w rym roku sylwestra w domu , ale moim zdanie warto
      zrobić sobie przyjemność i poczuć sie zwłaszcza w ten dzień zadbaną kobietą .
      Ja czasem odczuwam wręcz potrzebe gdy nigdzie specjalnie nie wychodze by zrobić
      się na bóstwo i fajnie ubrać. Dla ukochanego to już zwłaszcza , jeśli nawet
      spedzamy popołudnie w domu to raczej wole miec jako tako włosy ułożone itp. I
      wcale nie mówie o jakiejś tapecie , tonie lakieru na włosach bo tego nie
      znosze . Ale lekko podkreśolne oczy czy ładnie uczesane włosy jak
      najbardziej smile).
      • kayah73 Re: Jasne, że się malować;). 30.12.05, 18:28
        Ja w zeszlym roku na sylwka bylam w domu, bo w takim momencie ciazy, ze sama
        mysl o jedzeniu powodowala u mnie torsje. Jak najbardziej umalowalam sie,
        ubralam, pozapalalismy wszystkie swiece jakie mielismy w domu i celebrowalismy
        ostatniego sylwestra tylko we dwojke. smile
        W tym roku idziemy na chwile z mezem i corka na impreze do znajomych, ale
        pewnie kolo 8-9pm spowrotem do domciu, do psow (trzech, ale bez kota). smile I nie
        wiem czy doczekam polnocy, bo jestem chronicznie niewyspana...
        • halszkabronstein Re: Jasne, że się malować;). 30.12.05, 19:32
          Mi już okreś codziennych torsji minął ale i tak prawie nic nie moge jeść . Też
          wychodze na jakiś czas do znajomych , zobacze jak się bede czuła , w zależności
          od tego wrócimy smile. A siedzieć moge i do 7 rano ,też jestem niewyspana ale
          jednocześnie w ogóle nie moge zasnąć ;/.
    • natiz Re: malować się czy nie? 30.12.05, 19:02
      Ja nie będę się malować. Umyję się, wypachnię, nałożę extra bieliznę,
      szlafroczek. Położę spać dzieciaki, przytulę do "mensza" i pomyślimy co nam
      przyniesie Nowy Roczek. Szampan już się chłodzi, ciasto już mam. Sałatki
      zrobię jutro. Mam nadzieję w końcu odespać zarwane noce!
      Bawcie się dobrze, emamy!!!
    • cruella Jasne, że tak:)))))) n/t 30.12.05, 20:32

    • kalina_p ja się przebiorę;))) 30.12.05, 20:51
      za Czerwonego Kapturka, mąż za złego Wilka, Kindziora bedzie...sobą, psy
      poubieramy w smieszne czapelutki, kotom poprzyczepiamy wstążeczki i będziemy
      sie bawic do białego ranawink))
      • ledzeppelin3 Re: ja się przebiorę;))) 30.12.05, 20:56
        Ubranie nosić będę, ale tylko do czasu uspania młodej.
    • kagorek Re: malować się czy nie? 30.12.05, 21:49
      ja sie przebiore za kobiete wink
    • kagorek a dowcip taki znacie? 30.12.05, 21:52
      Bog (niewierzace,nie oburzac sie!!!) stworzyl niebo i zienie i byl zadowolony, stworzyl zwierzeta i rosliny-podobaly mu sie,stworzyl mezczyzne- to samo, po czym stworzyl kobiete,przeciagle spojzal i mowi- nooo, ty to sie bedziesz musiala malowac !
      smile)))
      ale nawiasem mowiac wole dowcip z lesniczym....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka