Staramy sie o drugie dziecko. chcialam je urodzic miedzy kwietniem a
sierpniem 2006 no ale sie nie udalo. pierwsze dziecko jest z czerwca 2004.
jakos nie moge sie przekonac do miesiecy zimowych, niemawidze sniegu, zimna i
mrozu. latem jest tak cieplutko, duzo spacerow, cudna pogoda. no i mam
problem - czy czekac z poczeciem dziecka od wakacji (wtedy byc moze
trafilibysmy na letnie miesiace 2007) czy jednak strac sie nadal, nie myslac
o tym kiedy sie urodzi....
jak to bylo u Was? planowalyscie miesiac urodzenia dziecka czy nie mialo to
dla Was znaczenia?
w sumie i tak najwazniejsze zeby dziecko bylo zdrowe