Dodaj do ulubionych

Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś

02.01.06, 22:31
Dziewczyny dziś o 22.40 na tvn jest film dokumentalny o bezdomnych rosyjskich
dzieciach. Szczerze mówię,że jest straszny i robi piorunujące, niesamowicie
przygnębiające wrażenie ale uważam,że powinno się go zobaczyć. Chociażby po
to,żeby mieć pojęcie jak straszne rzeczy dzieją się na świeciesad Może po
obejrzeniu tego dokumentu parę osób podda się refleksji i pomyśli zanim
wysmaży jakiś durny post. Pozdrawiam Z.
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 02.01.06, 22:40
      ja nie chce tego oglądać...
    • palka_zapalka Oglądam:( 02.01.06, 22:46

    • izzunia Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 02.01.06, 22:52
      ogladajcie ogladajcie... becikowe i lpr sprawia, ze to samo bedzie w polsce.
    • palka_zapalka Przerazające!!!!!!!! 02.01.06, 23:08

      • edycia274 ja nieeeeeeeeee 02.01.06, 23:13
        ja nie ogladam, nie chce sie poplakac
        • palka_zapalka Re: ja nieeeeeeeeee 02.01.06, 23:18
          ja przeryczam cały , a najgorszy był koniec ile słów mi sie ciśnie na język
          k...wa !!!!!!!!!!!
    • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 02.01.06, 23:18
      widzialam, pewnie przez jakis tydzien nie bede sie mogla psychicznie pozbierac
      jakiss czas temu ogladalam rosyjski film, dotykajacy podobnej problematyki
      (Lilia 4 ever) - tez nie moglam dosc do siebie po obejrszeniu tego filmu

      przerazajce

      co to kurna za kraj??
    • czajkax2 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 02.01.06, 23:26
      okropieństwo. to jest niewobrazalne ze takie rzcezy dzieją sie naprawde. kiedsy
      oglądałam film o dzieciach w domach poprawczych,tez w tym pięknym kraju. Horror
      po prostu.
      • kiranna Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 02.01.06, 23:42
        czajkax2 napisała:

        > okropieństwo. to jest niewobrazalne ze takie rzcezy dzieją sie naprawde.
        kiedsy
        >
        > oglądałam film o dzieciach w domach poprawczych,tez w tym pięknym kraju.
        Horror
        >
        > po prostu.

        czajko, podobne horrory dzieja sie i u nas. sarah fergusson (ksiezna yorku)
        opisala w swojej ksiazce jeden z polskich domow dziecka na wschodzie Polski,
        ktore odwiedzila w czasie wizyty kilkanascie lat temu. wierzyc nie chciala, ze
        w Europie takie warunki moga panowac w tego typu instytucji...to byla rownie
        wstrzasajaca relacja sad
    • kiranna Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 02.01.06, 23:36
      ja niestety widzialam te dzieci na zywo w czasie swojego kilkumiesiecznego
      pobytu w Moskwie, lzy same cisna sie do oczu na ich widok. to nie tylko jedna
      stacja tak wyglada, szczegolnie wieczorem tych dzieci, nacpanych, brudnych jest
      wszedzie pelno. podobno problem pojawil sie po rozpadzie zsrr, wzroslo
      bezrobocie, wiele z nich przyjechalo z prowincji, panstwowe domy dziecka pekaja
      w szwach.
      najgorsze to, ze wszedzie przestrzegano nas, aby w razie gdy dzieci beda
      chcialy pieniadze, dac kilka rubli i nic nie komentowac. nie proponowac
      jedzenia, one chca pieniadze. kazdy z nas mial kilka rubli w kieszeni na
      wszelki wypadek. miejscowi omijali grupki dzieci z daleka, widac bylo ze sie
      boja. byly przypadki morderstw i ranienia nozem doroslych przez 7-8 latkow sad
      • rysia_mama_wiktorka Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 02.01.06, 23:45
        Oglądając ten dokument cały czas zastanwiałam się gdzie są osoby dorosłe. Gdzie
        jakakolwiek pomoc?? To, że rodzice tych dzieci zachowują sie gorzej niż
        zwierzęta to jedno ale gdzie jakiekolwiek instytuacje rządowe, poza rządowe??
        Czy w Rosji tego nie ma? Przecież to Moskwa, a nie zadupie.
        To okropne, przerażające jaki los mogą sprawić dorośli dzieciom. Czegoś tak
        strasznego dawno nie widziałam. Do tego stopnia, że było mi aż nie dobrze.
        I ta matka płacząca po śmierci córki.no po prostu no comments.
        • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 00:25
          juz wiem, co mnie tak rozwalilo w tym filmie

          jakis taki cynizm osob krecacych reportaz

          niby reportaz ma charakter interwencyjny, ale gdy jeden dzieciak uderzyl
          niechcacy innego dzieciaka w glowe, to nikt zza kamery nie ruszyl tylka, żeby
          obejrzec glowe tego dzieciaka (czy nie ma rozcięcia, i te de) tylko po prostu
          filmowal (bo w koncu zdarzylo sie kilka klatek genialnego materialu)

          to samo przy filmowaniu dzieci pijacych wodke, cpajacych, bitych przez inne
          dzieci (kopanych w twarz), placzących bo ktos im ukradl ubranie, ktore wlasnie
          dostaly od wolontariuszy z jakiejs organizacji humanitarnej i te de, i te pe

          skrajny, bezduszny cynizm

          nawet robienie reportazu interwencyjnego nie usprawiedliwia tego "bycia jedynie
          obserwatorem"
          • semijo Re: yenna.... 03.01.06, 00:46
            yenna_m napisała:

            > juz wiem, co mnie tak rozwalilo w tym filmie
            > jakis taki cynizm osob krecacych reportaz
            > niby reportaz ma charakter interwencyjny, ale gdy jeden dzieciak uderzyl
            > niechcacy innego dzieciaka w glowe, to nikt zza kamery nie ruszyl tylka, żeby
            > obejrzec glowe tego dzieciaka (czy nie ma rozcięcia, i te de) tylko po prostu
            > filmowal (bo w koncu zdarzylo sie kilka klatek genialnego materialu)
            > to samo przy filmowaniu dzieci pijacych wodke, cpajacych, bitych przez inne
            > dzieci (kopanych w twarz), placzących bo ktos im ukradl ubranie, ktore
            wlasnie
            > dostaly od wolontariuszy z jakiejs organizacji humanitarnej i te de, i te pe
            > skrajny, bezduszny cynizm
            > nawet robienie reportazu interwencyjnego nie usprawiedliwia tego "bycia
            jedynie
            > obserwatorem"

            Nie zgodzę się z Tobą. Na tym polega każdy film dokumentalny, że nie wkracza
            się w akcje, nie interweniuje, nawet jeśli wydaje Ci sie to okrutne. Jest takie
            sławne zdjęcie, gdzieś z Afryki, dziecko leżące na ziemi, konające z głodu a
            obok dreptające sępy czekające na śmierć. Póżniej gdy zdjęcie obiegło świat,
            wszyscy sie pytali fotografa co stało się z dzieckiem, a on nie wiedział.
            Wszyscy byli w potwornym szoku jak mógł tak to dziecko zostawić. A ja myślę, że
            on widział takich dzieci tysiące i nie pojechał pomagać, ale pokazać ludziom co
            dzieje sie w kraju ogarniętym wojną. Fotograf jak i rezyser filmów
            dokumentalnych jest tylko obserwatorem, nie powinien zmieniać rzeczywistości,
            tylko pokazywać prawdę...na marginesie fotograf popełnił później samobójstwo,
            bo nie mógł sobie z tym później poradzić.
            • yenna_m Re: yenna.... 03.01.06, 00:51
              > Nie zgodzę się z Tobą. Na tym polega każdy film dokumentalny, że nie wkracza
              > się w akcje, nie interweniuje, nawet jeśli wydaje Ci sie to okrutne.

              i mnie ten cynizm przeraza

              bo interweniujac, zapomina sie o tym, że cierpi czlowiek, że samemu sie jest
              czlowiekiem, i do ladnie skadrowanej/wstrzasajacej/zaslugujacej na nagrode
              fotki dopisuje sie interwencyjny charakter

              jako czlowiek umierajacy za preproszeniem w d(...)upie bym miala, że fotka
              obiega caly swiat

              gdzie jest repotrer, gdzie jego czlowieczenstwo? skoro chcąc pomóc - nie pomaga
              czlowiekowi potrzebujacemu?

              takiemu podejsciu do swiata, takiemu PRZEDMIOTOWEMU traktowaniu drugiego
              czlowieka, cierpienia drugiego czlowieka, tragedii drugiego czlowieka, mowie nie

              po prostu

              brydze sie takim reportestwem

              widac nie dojrzalam na tyle, żeby pojac okrucienstwo takiej "interwencji"
              • balba_77 Re: yenna.... 03.01.06, 11:50
                Yenna_m chcesz pokazać że jesteś lepsza od tych reporterów, którzy mieli chęć i
                odwagę babrać siew tym gó...nie, które Ty oglądasz siedząc sobie w swoim
                ciepłym przytulnym domu? Chcesz pokazać że jesteś lepsza? To pojedź uratuj
                któreś z tych dzieci, bo dzięki tym "hienom" wiesz że są i wiesz że zginą...

                • yenna_m Re: yenna.... 03.01.06, 14:56
                  nie chce pokazac, że jestem lepsza

                  chce powiedziec, ze nie zgadzam sie na takie dziennikarstwo

                  to nie jest film przyrodniczy o lwach polujacych w sawannie na antylopy
                  a niestety - jakos poetyka filmu mi wlasnie koresponduje z filmem
                  przyrodniczym, w ktorym realizator nie interweniuje, jak jakies zwierze ginie,
                  bo to interwencja w swiat przyrody, no i widz chce obejrzec, jakimi prawami
                  rządzą sie prawa przyrody

                  to jest film o DZIECIACH - roznych - tych na gigancie tych, co uciekly z domow
                  dziecka i tych porzuconych przez rodzicow.
                  Film o dzieciach robiony przez doroslych.

                  Jakos ne najlepiej on jednak o tych doroslych swiadczy, moim zdaniem (z ktorym
                  nie musicie sie zgodzic)
            • kiranna Re: yenna.... 03.01.06, 01:00
              Zgadzam sie z Semijo, z zalem, ze tak wlasnie jest... Czytalam ksiazke o
              glodujacych ludziach w Afryce i o tym w jaki sposob robione sa te reportaze. W
              tym konkretnym przypadku poswieca sie zycie kilku jednostek wystepujacych w
              dokumencie, aby obronic zycie anonimowej reszty. Wybiera sie umierajace
              dziecko, nie starca, bo to bardziej chwyta za serce. Pokazanie problemu w
              zaowalowany sposob nie obudzi opinii spolecznej i sponsorow potrzebnych do
              sfinansowania pomocy dla tych ludzi, co najwyzej wykrzesa odrobine wspolczucia.
              Potrzeba prawdziwego dramatu jak z filmu grozy, zeby przemowic do moznych tego
              swiata. Taka jest brutalna prawda o nas i o naszym cywilizowanym swiecie...
              • yenna_m Re: yenna.... 03.01.06, 01:06
                nie
                to jest czlowiek
                i tu mamy do czynienia z nieudzielem pomocy czlowiekowi w ramach "wyzszego"
                dobra

                tylko do jasnej cho(...)lery - ten swiat stanal na glowie - co tu jest wazne -
                pokazanie swiatu, jak czlowiek umiera, czy tez zycie i zdrowie czlowieka?

                Swoja droga, kiedys ogladalam dokument o dziennikarzach, ktorzy wlasnie w
                trakcie krecenia dokumentu (chyba w Palestynie) pomagali ludziom, ktorych zycie
                czy zdrowie bylo zagrozone

                czyli mozna byc i czlowiekiem i dziennikarzem

                czlowiek, ktory, aby zrobic piekne, wtrzasajace ujecie, nie pomaga umierajacemu
                innemu czlowiekowi, nie zasluguje na miano czlowieka

                kurcze, dokad zmierza ten swiat, skoro dziennikarz ma przede wszystkim
                informowac i robic piekne, wstrzasajace fotki na miare Pulizera? Zapominajac,
                że oto wlasnie umiera czlowiek i zapominajac, że jego obowiazkiem jako
                czlowieka jest pomoc innemu czlowiekowi w potrzebie....
                • kiranna Re: yenna.... 03.01.06, 01:27
                  Masz racje, Yenna i tu nie ma dyskusji. Problem w tym, ze to nie jest az tak
                  proste jak sie nam wydaje. Udzielajac pomocy Palestynczykom w czasie krecenia
                  reportazu dziennikarz nie ryzykowal niczym, stracil co najwyzej kawalek dobrego
                  materialu. Tutaj sytuacja jest inna. Pewna jestem ze za plecami tego
                  dziennikarza z Moskwy stal ochroniarz. Pamietaj, ze dzieciaki byly nacpane,
                  niektore na glodzie, wiele z nich ma na koncie poharatanie czlowieka dla kilku
                  rubli, a tutaj byl drogi sprzet filmowcow za kilka tys dolarow. Pewna jestem,
                  ze ten dokument nie powstal za darmo, te dzieci potrafia sie cenic, nawet gdy
                  turysci chca im zrobic zdjecie, musza zaplacic.
                  Wiem, ze to straszne i absolutnie nie usprawiedliwiam braku pomocy tym
                  dzieciom. Po prostu staram sie wczuc w sytuacje, bo rozwiazanie nie przychodzi
                  mi do glowy zadne, ani wtedy ani teraz.
                  Moze latwiej wszystkim bedzie zrozumiec problem, jesli wyobrazicie sobie
                  podobna sytuacje na polskim podworku. Gromadki nacpanych klejem i spojonych
                  alkoholem dzieciakow w waszych klatkach schodowych, grozacych waszym dzieciom,
                  wam, bojacych sie wylacznie policyjnej palki. Ile z was myslaloby o
                  rozdzieleniu bijacych sie czy odebraniu noza dzieciakowi? Wezwac policje,
                  ambulans tak, ale za ktoryms razem ludzie maja juz tego dosc i mowia basta,
                  robcie co chcecie, tylko sie stad wynoscie. Tylko, ze to nie rozwiazuje
                  problemu.
                  Zeby bylo smieszniej centrum Moskwy jest znacznie bezpieczniejsze wieczorem i w
                  nocy niz centrum Warszawy, nawet pomimo sporej przestepczosci. Policje widac
                  praktycznie wszedzie, w radiowozach, na koniach czy zwykle patrole piesze, ale
                  dzielnice obrzezne to juz prawdziwa dzungla.

                  • yenna_m Re: yenna.... 03.01.06, 11:03
                    jeden z udzielajacych palenstynczykom dziennikarzy zginal pod buldozerem, bo
                    probowal wyciagnac spod taranujacego ludzi buldozera czlowieka.

                    masa dziennikarzy ginie w Palestynie.
              • semijo Re: yenna.... 03.01.06, 01:06
                Mnie też to przeraża, dlatego nie mogłabym być reporterem. Nawet jak oglądam
                filmy dokumentalne o zwięrzętach, zawsze mi szkoda antylopy, na którą polują
                lwy i wkurza mnie że ludzie to filmujący nic nie robią. Ale o to chodzi, żeby
                pokazać prawdę. Dziecko umierające na ulicy jest jednak ( na szczęście) dla nas
                abstrakcją, w kraju ogarniętym wojną i głodem taki widok jest na porzadku
                dziennym. Jeden człowiek ( fotograf)tego nie zmieni, może natomiast zrobić
                takie zdjecie by możni tego świata coś zrobili...
              • twinmama76 Re: yenna.... 03.01.06, 09:21
                kiranna napisała:

                > Zgadzam sie z Semijo, z zalem, ze tak wlasnie jest... Czytalam ksiazke o
                > glodujacych ludziach w Afryce i o tym w jaki sposob robione sa te reportaze.
                W
                > tym konkretnym przypadku poswieca sie zycie kilku jednostek wystepujacych w
                > dokumencie, aby obronic zycie anonimowej reszty. Wybiera sie umierajace
                > dziecko, nie starca, bo to bardziej chwyta za serce. Pokazanie problemu w
                > zaowalowany sposob nie obudzi opinii spolecznej i sponsorow potrzebnych do
                > sfinansowania pomocy dla tych ludzi, co najwyzej wykrzesa odrobine
                wspolczucia.
                >
                > Potrzeba prawdziwego dramatu jak z filmu grozy, zeby przemowic do moznych
                tego
                > swiata. Taka jest brutalna prawda o nas i o naszym cywilizowanym swiecie...
                Bzdury uncertain
                Potrzeba naprawdę wstrząsającego materiału, żeby zdobyc kolejną nagrode, żeby
                nazwisko fotografa/reportera znalazło się na pierwszych stronach, żeby film był
                np. nominowany do Oskara. I to by było na tyle.
                To nie sa dziennikarze, chcący pomagac ludziom, to są hieny cmentarne.
                Niedawno był w teve film, w którym mordercy sprzedawali stacjom telewizyjnym
                relacje z morderstw.
                To oczywiście fikcja, ale czy na pewno nasza rzeczywistość jest bardzo odmienna?
              • aga2rk Re: yenna.... 03.01.06, 19:13
                A mogę prosić tytuł tej książki? Chętnie przeczytam. Z góry dziękuję.Aga
          • kiranna Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 00:46
            na tym polega tragizm calej sytuacji...kazda interwencja moze zakonczyc sie
            krwawo, wiem, ze nawet policja boi sie grupek dzieciakow, nikt nie podchodzi do
            nich w pojedynke. to nie sa po prostu dzieci, to sa "dorosle" dzieci rzucone na
            najglebsza z mozliwych wod. one nie mowia nawet jezykiem dzieciecym.
            szczegolnie bedac w grupie nie pokaza jak bardzo potrzebna jest im pomoc, to
            oznaczaloby przyznanie sie, ze jestes mieczakiem. byc moze zabrzmi to
            cynicznie, ale im naprawde trudno jest pomoc. na wszelka probe zainteresowania
            sie nimi reaguja agresja, dlatego przechodnie staraja sie udawac ze ich nie
            widza.
            zetknelam sie z tym problemem na zywo, zadawalam podobne pytania co wiekszosc z
            was i takie wlasnie dostalam odpowiedzi.
            jedyna forma opieki na jaka pozwalaja, to opieka spoleczna, ktora je karmi i
            ubiera, od policji dostaja czasem papierosy. od przechodniow chca wylacznie
            pieniedzy, czasem fajki, nie litosci, choc w glebi serca kazdy marzy o cieplym
            domu. to sa bardzo gleboko zranione istoty ludzkie, a im glebiej zranione tym
            bardziej beda staraly sie to zamaskowac agresja...
          • wieczna-gosia Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 06:35
            > juz wiem, co mnie tak rozwalilo w tym filmie
            >
            > jakis taki cynizm osob krecacych reportaz

            NO Yenna.
            Ja czytalam tez wywiady z dwojka autorow- oni to krecili ladnych pare miesiecy,
            a wczesniej wkupiali sie w laski tych dzieci. Z ilkuset godzin nakrecobych
            widzisz jedna. Skad wiesz czy pomagali czy nie? Ja bym nie chciala sorry
            zobaczyc filmu o tym jak pani reporter ze lzami w oczach kupuje chlebek ( z
            pewnoscia to robila) czy stawia obiad w garkuchni, bo nie o tym byl ten film. A
            czy redaktorzy pomagali- to wcale nie oczywiste ze nie.

            A mnie najbardziej rozwalilo to iletam bylo nie nastolatkow, ale maluchow 7-8
            lat na oko i mlodszych- nastolatkow to sie spodziewalam, ale takie malenstwa....
            brrrrrrrr......
            • kolorko Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 09:22
              Nie czytałam wywiadu, ale też mam nadzieje, że jednak pomagali, a ze tego nie
              sfilmowali- moze po prostu pomogli z serca, nie na pokaz. Bardzo dobrze, że
              nakręcili bez ozdobników, moze kogos ruszy ten filmsad
              A, i nas ( ogladałm z mezem), tak jak Gosię uderzyła mnogość małych dzieci- od
              razu nasuwał nam sie obraz naszego synka w takiej sytuacjisad
              A najgorsze to moja totalna bezsilność- choćbym chciał, to nie mogę w zaden
              sposób pomócsad
            • edorka1 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 09:54
              Ja też ogladałam wywiad z nimi (autorami) w telewizji - też był poruszający... Dla mne ten film nie jest cyniczny. Cyniczne jest jesli ktoś mysli, że gdyby pani reporter na potrzeby kamery opatrzyła rany czy zabrała wódkę problem byłby mniejszy.Dlaczego - bo łatwiej by się oglądało??? Wtedy nie było by tego reportażu uderzającego swoją prawdą. To nie jest cyniczny reportaż, gdzie facet filmuje płaczącą matkę wsadzając jej kamerę w oczy, zadając głupie pytania i rozbierając na czynniki pierwsze jej rozpacz... Tu jest prawda. Beznamietna i okrutna. Ale prawda. Te film udrerza beznamietnością - ale gdyby nie ona nie byłby prawdziwy.
              Takie obrazy trudno przełknąć bo demaskują kruchość naszego wyobrażenia o świecie.
              Oglądałam niedawno inny reportaż o podobnej tematyce - rzecz była o 3 siostrach zakonnych z Polski pracujących na misji w jakimś nadbajkalskim miescie. Opiekowały się bezdomnymi dziećmi. Te dzieci w zimie mieszkały w kanałach, tak samo piły wódkę, tak samo miały puste oczy kiedy opowiadały jak trafiły na ulicę. I tamten film - zupełnie inny - bo opowiadający o kobietach które pomagają bezdomnym dzieciom i kręcony z zupełnie innym założeniem - koniec końców był także bardzo beznamietny. I wstrząsający.
              Nie sposób opowiedzieć prawdy fałszując rzeczywistość.
          • skarolina Re: po wczorajszym programie... 15.01.06, 08:51
            ...o autorce filmu chyba niektórzy powinni co nieco odszczekać uncertain
            Jakże łatwo oceniamy właściwie nic nie wiedząc.


            yenna_m napisała:

            > juz wiem, co mnie tak rozwalilo w tym filmie
            >
            > jakis taki cynizm osob krecacych reportaz
            > skrajny, bezduszny cynizm
            >
            > nawet robienie reportazu interwencyjnego nie usprawiedliwia tego "bycia
            > jedynie obserwatorem"
            • balba_77 Re: po wczorajszym programie... 15.01.06, 11:31
              no cóż usiłowałam to Yennie wytłumaczyć, widocznie starałam się za bardzo big_grin bo
              efekt był wręcz odwrotny (heh, właściwie wytarczyłoby kliknąć na linka
              umieszczonego przez jednąz dziewczyn, żeby dojść do wniosku, że ta egzaltowana
              paplanina Yenny to jedna wielka bzdura)...
    • syla113 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 07:52
      czy to sie dzieje w 21 wieku????????ja nic nie rozumiem , ten swiat jest
      po.....lony
      • anulka.p Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 10:01
        Dość naiwne wydają ni się pretensje do realizatorów i zarzuty o cynizm, a nawet
        nazywanie ich hienami cmentarnymi, goniącymi za kasą i nagrodami. Przede
        wszystkim, drogie panie, nie wiecie co się działo po wyłaczeniu kamery.
        Po drugie, czytałam w "przekroju", że autorzy zrezygnowali z najbardziej
        drastycznych ujęć. Jedno z takich zdjęć pokazał natomiast "Przekrój", i zdjęcie
        było tak wstząsające, że nawet nie sosób opisać je turaj, bo było zbyt
        drastyczne.
        • twinmama76 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 10:09
          Pisząc o hienach cmentarnych nie miałam na myśli konkretnie autorów tego akurat
          reportażu, trudno bowiem wyrokować, jaki mieli stosunek do materiału.
          Chodziło mi raczej o wyraźnie widoczna tendencję - "normalne" zdjęcia nie maja
          szansy sie przenić, na nikim nie robią juz wrażenia. Chcąc byc zauwazonym
          trzeba szokować, a niestety granica dobrego smaku coraz bardziej się przesuwa.
          A już zupełnie nie kupuje tłumaczenia, że szokowanie ma na celu przyciągnięcie
          pomocnych dłoni.
          P.S.
          a jeżeli to zdjęcie było tak drastyzne, to po co zamieścił je Przekrój? Pewnie
          po to, żeby "przebić" reportaż uncertain
          • yenna_m etyka dziennikarska 03.01.06, 10:55
            mimo wszystko uwazam, że jakieś wartosci ulegly zaburzeniu
            takie sa MOJE odczucia jako widza (wywiadu nie czytalam, wiec na odbior nie
            wplywa relacja przeczytana w prasie, tylko są to wrazenia na świezo po
            zobaczeniu czegos, czego sie w sumie spodziewalam - jak napiasalam z podobna
            problematyka spotkalam sie ogladajac rosyjski folm "Lilia 4 ever" - choc to nie
            sprawia wcale, ze szok jest mniejszy; bo nie jest)

            a reszta dywagacji na temat dziennikarza przypatrujacego sie smierci dziecka

            nawet najlepsza fotka nie usprawiedliwia beznamietnego krecenia drastycznych
            scen i braku pomocy dla czlowieka tej pomocy potrzebujacego (a na takie sceny
            to sie sporo napatrzylam w trakcie powodzi we Wroclawiu - pijanych,
            slaniajacych sie od alkoholu dziennikarzy - bo byli tez wlasnie i tacy, ci
            ktorym chodzilo przede wszystkim o zdobycie materialu, zablysniecie na ekranach
            i zrobienie kariery na ludzkim nieszczesci, w imie informowania spoleczenstwa)

            dodam jeszcze, ze dziennikarza nie udzielajacego pomocy umierajacemu
            czlowiekowi nic nie usprawiedliwia - cos mi sie kolacze we lbie (ale karnista
            nie jestem, wiec niech mnie madrzejszy poprawi), że nie udzielenie pomocy
            osobie, ktora znajduje sie w stanie zagrozenia zycia/zdrowia jest przestepstwem.

            I odpowiada sie za to przestepstwo niezaleznie od miejsca jego popelnienia.

            Natomiast nie chcialabym, żeby moje dzieci, gdy dorosna, bawily sie w takie
            dziennikarstwo.
            Dlatego, że MOIM zdaniem takie dziennikarstwo balansuje na bardzo cienkiej
            granicy oddzielajacej moralnosc od niemoralnosci.

            Takie moje zdanie, moze naiwne.
            Ale w swojej naiwnosci bede sie starala przede wszystkim wpoic dzieciom, ze
            najwazniejsze w tej calej zabawie w kotka i myszke pt "zycie" jest zachowanie
            czlowieczenstwa, wrazliwosci na bol, cierpienie drugiego czlowieka i pomoc
            czlowiekowi bedacemu w potrzebie. Pomoc, realna, temu wlasnie konkretnemu
            czlowiekowi, ktorego spotykam na swojej drodze i ktory w tej konkretnej
            sytuacji potrzebuje pomocy.
            • anulka.p Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:01
              W takim razie jak sobie wyobrażasz taki film, żeby nie godził w Twoją etykę?
              Jak miałby wyglądać, a może lepiej gdyby w ogóle go nie było?
              • yenna_m Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:12
                nie wiem, jeswtem rpawnikiem a nie scenarzysta filmowym
                nie zylam miedy tymi dziecmi i nie wiem, jakie sceny w zwiazku z tym moglyby
                sie znalezc w filmie
                byc moze wystarczylyby wywiady z dziecmi
                bez pokazywania odlotow klejowych, picia wodki, bicia bezdomnego (ktoremu w
                miedzyczasie nikt! nie pomaga - sorry, czy bezdomy to worek treningowy?
                zdobycie materialu usprawiedliwia beznamietne krecenie takiego materialu? no
                nie wiem... mam powazne watpliwosci - a takich scen byla naprawde spora ilosc)
                przeciez ktos moglby po prostu powiedziec, że dzieci zabijaja
                że potrafia zatluc na smierc kogos
                i to tez daloby obraz tego, co sie dzieje? prawda?

                czlowiekowi bitemu trzeba pomoc!
                no ludzie...
                • lola211 Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:20
                  > i to tez daloby obraz tego, co sie dzieje? prawda?

                  Nie, nie daloby.Obraz przemawia o wiele trafniej niz tylko slowa.Aby sytuacja
                  tych dzieci poruszyla jak najwiecej osob powino sie ja wlasnie pokazac jak
                  najwierniej.A ze widz ma dyskomfort? Chyba o to wlasnie chodzi, zeby za szybko
                  nie zapomnial.
              • wieczna-gosia Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:13
                Podlaczam sie pod pytanie anulki.
                Yenna- ja rozumiem twoj punkt widzenia- bo ja sie z nim zgadzam. Uwazam, ze
                wiele zla z tego swiata wynika wlasnie z tego, ze napotykajac na swojej drodze
                konktretna osobe cierpiaca nie udzielamy jej pomocy doraznej. Nie pochylamy sie
                nad nieszczesciem- jak to sie ladnie mowi.

                Z drugiej strony- mysle ze co mozna bylo zrobic? Zabrac do szpitala? Ok.
                powyrywac torebki z klejem tym maluchom? A moze rzucic sie na milicje, ktora w
                nednej ze scen bij dzieciaka (no bo na milicje zadzwonic sie juz nie da). Yen-
                reportaz jest przerazajacy- mnie na przyklad przeraza jednak to, ze mam
                swiadomosc, ze w czasie kewrecenia tych scen te dzieci zapewne byly najedzone. I
                w ogole spora czesc reportazu byla jakas tam gra aktorska i paradoksalnie- tym
                dzieciom bylo lepiej. A kiedy zgasly swiatla- pani reporterka wyjechala. I bylo
                tak jak zwykle.
                • yenna_m Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:16
                  mnie przeraza cos innego
                  tv wyemitowala reportaz
                  teraz se podyskutujemy, bedziemy wstrzasnieci, bedziemy wrecz w szoku

                  tylko co da ten reportaz?
                  czy bedzie to tylko reality na potrzeby wybrednego, łaknącego emocji widza?
                  czy tez pojdzie za tym materialem jakas konkretna pomoc dla tych dzieci?
            • edorka1 Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:14
              Mylisz pojęcia.
              Czym innym są pijani dziennikarze w trakcie powodzi we Wrocławiu.
              Co innego tutaj.
              Nasi dziennikarze w Moskwie nie mogli zmieniać świata.
              Mogli go tylko pokazać.Pokazać prawdę. Prawda szokuje.
              Pokazać znaczy nie naginać rzeczywistości po to, żeby nam było łatwiej oglądać.
              Ale to jednak nie jest agresywne, cyniczne pseudodziennikastwo, tylko dziennikarstwo prawdziwe. Choć granica między jednym a drugim bywa cieńka.
              No cóż, zawsze mozna wyłączyc tv...
              • yenna_m Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:19
                nie, nie myle pojec
                dziennikarz to czlowiek, nie Bog.

                niestety, dziennikarze czesto gonią za sensacją

                no i pytanie: jaki konkret przyniesie fakt, że nie wylaczylas/nie
                wylaczylam/nie wylaczylismy telewizora?

                jesli tylko wiedze, zobaczaenie prawdy, to nie za wiele rozni sie ten reportaz
                od Bog Brothera. Makabrycznego Bog Brothera.
                • yenna_m Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:21
                  Big Brothera
                  (kurcze, "o" jest blisko "i", a jakie glupoty wychodza jak stukac w klawiature
                  nie tam, gdzie trzeba...)
                • edorka1 Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:23
                  W tym akurat dokumecie dziennikarze nie gonili za sensacją. Pokazali coś prawdziwego w prawdziwy sposób. I dlatego to jest tak poruszjące.
                • lola211 Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:23
                  Dlaczego z gory przypisujesz dziennikarzom złe intencje?
                  To od nas zalezy, czy za tym obrazem pojdzie pomoc.Czego oczekujesz od
                  dziennikarzy? Wyslania petycji do wladz? Zbiorki darow? Mysle, ze nie to jest
                  zadaniem dziennikarskim.Oni swoje zrobili, teraz czas na innych.
                  A swoja droga- zajrzyjmy do swojego ogrodka, w Polsce takie dzieci tez sa.
                  • yenna_m Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 14:59
                    no moze wlasnie nalezaloby sie zastanowic, jak mozna tym dzieciom pomoc?
                    mądrze pomóc
                • anulka.p Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:24
                  A dlaczego miałam wyłączyć? Nie napawałam się tym, nie szukałam sensacji,
                  ogladałam to ściśniętym gardłem.
                  Akurat my tutaj niewiele możemy, ale IMHO im więcej osób obejrzy ten reportaż,
                  tym lepiej. Z pewnością lepiej, niz gdyby nikt o tym nie wiedział.
            • kiranna Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:38
              Wlasnie o to samo mialam zapytac...czy lepiej, zeby tego filmu w ogole nie
              bylo??? bo godzi w czyjas etyke??? to nie byl film o dzielnym polskim
              dziennikarzu, ktory jednorazowo pomaga tym dzieciakom, ale o nich samych.
              Brutalna prawda, bez upiekszania, taka jak jest.
              Zapraszam do Moskwy, tych dzieci nie trzeba szukac. One sa tam CODZIENNIE, na
              wiekszosci stacji, o kazdej porze dania i nocy i jest ich znacznie, znacznie
              wiecej. Leza na schodach, na lawkach, czasem jak uda sie im przejsc obok
              czujnego oka strazniczki metra, spia w wagonach. W metrze jest cieplo. Bylam
              tam kilka miesiecy zima, podejrzewam, ze latem jest jeszcze gorzej.
              Nie sadze rowniez, aby dziennikarze wkupiali sie w laski dzieci obiadem, bo
              opiekuja sie nimi organizacje spoleczne i charytatywne. Moskwa jest miastem
              bardzo bogatym. One chca pieniedzy na klej, a tego od organizacji nie dostana,
              ale dostana od poruszonych ich wygladem przechodniow czy cudzoziemcow, ktorzy
              ich fotografuja...


              Co do dziennikarzy goniacych za sensacja, zarabiajacych na nieszczesciu
              ludzkim, to powiedzialam juz wszystko wczesniej. Wg mnie mylisz pojecia, Yenna,
              porownujac ich do pijanych dziennikarzyn z Wroclawia. Ksiazka, ktora czytalam
              (nie mam jej w Polsce, dlatego teraz nie podam tytulu) opowiadala o pracy, o
              dramacie pracy, najslynniejszych dziennikarzy swiatowych. O ich ludzkich
              rozterkach podczas krecenia zdjec i dlaczego musza byc one takie drastyczne.
              Tam nie bylo miejsca na alkohol. Gdyby byly zaowalowane, gdyby pokazano jak sie
              tym ludziom pomaga na codzien, bo pomaga sie pomimo braku srodkow, to
              spoleczenstwo uspokojone pomysli "rzeczywiscie, sa bardzo biedni, to tragiczne,
              ale dobrze, ze ktos im pomaga, ze nie sa sami" i na tym koniec. Trzeba naprawde
              nieupiekszonych zdjec, by zdobyc potrzebne dotacje, bo zawsze sa inne
              wazniejsze wydatki, bo w koncu wszedzie na swiecie ktos cierpi. Czlowieka
              predzej chwyci za serce umierajace z glodu dziecko niz stary czlowiek. To nie o
              dziennikarzach swiadczy, ale o nas odbiorcach...
              Tak jak napisal ktos wczesniej, byly przypadki samobojstw wsrod dzienikarzy,
              ktorzy nie wytrzymali presji tego co zobaczyli i musieli nakrecic, chcieli
              nakrecic. Nie dla nagrody! Porownywanie ich do pijanych polskich gryzipiorkow
              czy oskarzanie o pogon za sensacja jest co najmniej nie na miejscu...
              • lola211 Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 11:46
                Kiranna, a moze wiesz, dlaczego te dzieci nie przebywaja w odpowiednich
                osrodkach? W Rosji nie ma takich placówek? O ile jestem w stanie zrozumiec, ze
                powiedzmy, nastolatki uciekaja z domow dziecka, o tyle nie moge pojac, ze na
                dworcu mieszkaja 7- 8 latki.
                • kiranna Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 12:16
                  Z tego co mi wowczas powiedziano, to takie placowki sa, ale przepelnione,
                  brakuje dotacji, a dzieci i tak stamtad uciekaja, czyli zwykle bla, bla, bla.
                  To nie jest problem nowy. Ja te dzieciaki widzialam 4 lata temu, ale pojawily
                  sie na dworcach wraz z rozpadem bylego ZSRR na poczatku lat 90-tych, gdy
                  zabraklo pracy dla ich rodzicow. Wiele z nich jest uciekinierami z bardzo
                  odleglych regionow kraju, nie wiadomo gdzie je odeslac. 7-8 latkow na szczescie
                  jest niewiele, wiekszosc dzieci, ktore ja widzialam to ok. 12 lat. Nie bija sie
                  na oczach ludzi, rzadko cpaja na widoku, to co zobaczylismy na filmie to druga
                  strona medalu. Mozna powiedziec, ze nikomu nie przeszkadzaja, nie zaklocaja
                  porzadku, wiec sa.
                  Na pewno rzad rosyjski powinien cos z tym zrobic i dobrze, ze opinia publiczna
                  ma okazje zobaczyc ten film, w takiej, a nie ugladzonej postaci.
                  Nie umiem odpowiedziec na Twoje pytanie. Tragedia dziecka chwyta za serce, jest
                  bardziej spektakularna, ale bezdomni sa wszedzie. Widzialam ich rowniez w USA,
                  w normalny bialy dzien, spiacych w parkach na lawkach, rowniez starsze dzieci.
                  Skoro bogate panstwa, gdzie czlowiek ma jakas wartosc, nie potrafia sobie z tym
                  problemem poradzic, to co maja zrobic panstwa, gdzie cale pokolenia czlowiek
                  byl nikim? Moskwa jest bardzo bogata, to fakt, ale Rosja to ogromne panstwo i
                  wielu regionach ludzie wciaz musza przezyc za grosze. Dlatego ta Moskwa tak
                  ciagnie, jak Ameryka kiedys...
                  • yenna_m Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 14:50
                    jasne, totalnie fair jest robienie filmu o dzieciakach w sposob analogiczny do
                    tego, jak sie robi film przyrodniczy....

                    smutne jest to, że te slowa piszą rodzice malych dzieci
                    i nie dostrzegaja jakiejs niestosownosci, gdy dorosly jest obserwatorem orgii
                    narkotycznej dzieci tylko w imie tego, by "pokazac swiatu"

                    pada odpowiedz: "bo wchodzili w grupe, starali sie zdobyc zaufanie"

                    suuuper

                    za 5 lat moze ktos nakreci film dokumentalny, jak banda dresow napada na mloda
                    dziewczyne i ja gwalci. I nie bedzie interweniowac, bo przeciez tez chce tylko
                    pokazac mechanizmy zla i zasady dzialania grup przestepczych, zlozonych z
                    mlodocianych...

                    dla mnie wiec takie przedstawienie sprawy jest bardzo niemoralne, ale taka jest
                    moja moralnosc

                    poza tym nierozstrzygnieta kwestia bedzie fakt, w jakim stopniu te dzieci
                    grały, popisywaly sie przed aprobujacymi kazde zachowanie doroslymi, i czy nie
                    byly aktorami w zaaranzowanych przez rezysera scenach (lub nie recytowaly
                    zaproponowanych przez rezysera tekstow)...

                    mam jeszcze wiele pytan: dlaczego tamta dziewczynka umarla?
                    czy umarla na oczach realizatorow filmu?
                    jesli tak - to czy nie sa rowniez winni jej smierci?

                    dlaczego nikt nie zastrzegl, żeby przy nich dzieci nie pily, nie cpaly?
                    tylko krecac material, utwierdzalo sie te dzieci w poczuciu, że to, co robia,
                    jest ok?
                    czy realizatorzy krecac, uczestniczac w scenach picia, cpania, byli w stanie
                    wziac odpowiedzialnosc za zycie/zdrowie dzieciakow, ktore wtedy pily/cpaly?
                    A co by sie stalo, gdyby ktorys dzieciak przy nich umarl?
                    Teoretycznie mozliwe, prawda?

                    Czy to jest zachowanie moralne?
                    czy tu naprawde nie ma ani kszty cynizmu?

                    Tylko dlatego, że film krecony w imie tego, aby cos pokazac swiatu?
                    (i przy okazji mocno zaistniec w srodowisku filmowcow, bo w koncu to TAKI
                    dokument?)
                    • kiranna Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 15:43
                      Yenna, napisz do TVN, bo to chyba oni zrealizowali ten DOKUMENT, nie film.
                      Ciekawa jestem ich argumentacji, serio. Ja nie jestem wladna dalej z Toba
                      polemizowac, bo udowadniasz rzeczy oczywiste dla wszystkich. Moim zdaniem w tym
                      konkretnym przypadku dziennikarz mial prawo posluzyc sie taka a nie inna forma
                      przekazu. Swiat jest jaki jest, mnie tez sie wiele rzeczy nie podoba. Byc moze
                      zlagodzenie formy tego dokumentu uspokoiloby Twoje sumienie, ale nie zmieni to
                      faktu, ze zycie codzienne tych i wielu innych nie pokazanych dzieci,
                      prawdopodobnie wyglada tak jak to nam wlasnie przedstawiono.

                      Najsmutniejszy w tym wszystkim jest fakt, ze najwiecej miejsca w tej dyskusji
                      poswiecilismy dziennikarzom i ich granicom etycznym, a nie samym dzieciom.
                      Moze ktos ma pomysl co mozna zrobic oprocz doraznej pomocy?
                      Takie dzieci na pewno sa rowniez w POlsce, nie trzeba daleko szukac. Samo
                      kupienie bulki czy oddanie ubran po dziecku problemu zdegenerowanych do szpiku
                      kosci dzieci nie rozwiaze. Co z tego, ze beda najedzone, opatrzone, ubrane, gdy
                      nie nadaja sie do zycia w normalnym spoleczenstwie w takim stanie? Tutaj
                      bardziej chyba potrzebna jest jakas resocjalizacja, lecz watpie czy udalaby
                      sie bez fizycznego przymusu.
                    • lola211 Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 15:52
                      > mam jeszcze wiele pytan: dlaczego tamta dziewczynka umarla?
                      > czy umarla na oczach realizatorow filmu?
                      > jesli tak - to czy nie sa rowniez winni jej smierci?

                      Moze miala AIDS i umarla od tego? NIe wiemy, zatem naduzyciem jest oskarzanie
                      ich o to.
                      JAk dla mnie to zdrowo przeginasz.Obwiniasz dziennikarzy o los tych dzieci? Ich
                      zadaniem bylo pokazanie prawdy.Inaczej nadal bys nie miala pojecia co tam sie
                      tak naprawde dzieje.

                      > dlaczego nikt nie zastrzegl, żeby przy nich dzieci nie pily, nie cpaly?
                      Inaczej film by nie powstal.

                      > tylko krecac material, utwierdzalo sie te dzieci w poczuciu, że to, co robia,
                      > jest ok?

                      Według Ciebie krecenie filmu=akceptacja? Skad wiesz, czy dziennikarze poza
                      kamera nie powiedzieli im co o tym mysla?


                      > A co by sie stalo, gdyby ktorys dzieciak przy nich umarl?

                      To samo by sie stalo, gdyby umarł bez obecnosci kamer.

                      Zaraz sie okaze, ze to dziennikarze ich namawiali do cpania..
                      • yenna_m Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 15:59
                        czyli rozumiem, że akceptujesz sytuacje, gdy dziennikarz w Polsce, dla dobra
                        dokumentu, przyglada sie jak gimnazjalisci bija bezdomnego?

                        to jest moralne?

                        u jeszcze jedno - gdyby prszy mnie dzieciaki cpaly i jeden z nich umarl od
                        tego, czulabym sie odpowiedzialna i winna temu
                        dlaczego?
                        dlatego, ze to byly tylko dzieci
                        i to ja tam bylam DOROSLA, DOJRZALA i BIERNA
                        ja
                        • lola211 Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 16:09
                          NA miejscu takiego dziennikarza wzywam policje i krece zajscie.Z pewnoscia nie
                          rzucilabym sie na ratunek, bo zycie mi mile.Nie wiem, czy bylas w takiej
                          sytuacji, bo ja tak- na moich oczach grupka wyrostkow kopala
                          bezdomnego.Instynkt samozachowawczy kazal mi siegnac po telefon, a nie wkraczac
                          do akcji, z ktorej moglabym nie wyjsc calo.
                          > i to ja tam bylam DOROSLA, DOJRZALA i BIERNA
                          Bierna jestes i teraz, wiedzac ze takie sytuacje sa na swiecie, a Ty zamiast
                          dzialac nie robisz nic, tylko sie oburzasz.


                          • yenna_m Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 16:19
                            nie jestem bierna, lola
                            zawsze reaguje
                            dlaczego oceniasz kogos po literkach, nic o nim nie wiedzac?
                            • lola211 Re: etyka dziennikarska 03.01.06, 16:40
                              To samo robisz, oceniajac dziennikarzy- nic o nich nie wiedzac.
                              Tym dzieciom nie pomoze reagowanie wowczas, gdy starszy koles je tlucze( wroci
                              i bez swiadkow tym razem sprawi manto jeszcze solidniejsze).
    • alexandra74 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 12:44
      Kilka momentów utwkiło mi najbardziej w pamięci:
      - ten mały chłopiec, który płakał, gdy ktos ukradł mu ubranie do wolontariuszy.
      W ogóle to dziecko przewijające się w całym filmie zrobiło na mnie największe
      wrażenie
      - chłopak, kóremu milicjant wylał na głowę klej - po prostu przerażające
      - piosenka dla mamy, którą śpiewał jedan z chłopców mieszkających w piwnicy -
      wtedy sie rozpłakałam...
      • marchewa3 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 14:54
        Tiaaa wyrwać dziecku worek z klejem i mieć czyste sumienie mając w dupie to ze
        to dziecko i tak zaraz wyciągnie drugi worek. jak sie biją to rozdzielic i
        sprawa załatwiona. Bzdura
        • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 14:58
          tak, najlepiej nic nie robic


          w koncu sami rosjanie wypowiadali sie w tonach: no widac taki los, co w tym
          mozna zrobic...
          • marchewa3 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 15:02
            Najlepiej nakręcić film i pokazać światu by ktoś sie tym zajął. Wyrywanie
            jednorazowe woreczków z klejem nic nie da. Robisz sobie w ten sposób jedynie
            dobrze sobie nie temu dziecku.
            • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 15:15
              skąd wiesz, że tylko sobie, że nie temu dziecku tez?

              dlaczego nie potrafimy pomoc TEMU konkretnemu czlowiekowi?
              zamiast czekac na rozwiazania systemowe?

              jasne: nie reagujmy tez (w sumie nie reagujemy) na sytuacje, gdy grupa
              wyrostkow zaczepia kogos na ulicy albo agresywny facet (bylam swiadkiem)
              zaczepia w tramwaju bardzo mloda dziewczyne i grozi jej metalowymi sztuccami
              (nawet ja dzgal po plecach widelcem)


              i co?
              ano nic
              moj maz byl jedynym facetem, ktory zareagowal i obronil dziewczyne przed
              netretem (cholera wie, jak by sie to skonczylo)

              ja naprawde nie widze roznicy pomiedzy tą sytuacja a na przyklad biciem przez
              grupe dzieciakow bezdomnego (i te scene sobie panowie filmowcy krecili, bo co
              za ujecie!)


              bardzo to wszystko smutne.
              • marchewa3 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 15:26
                "ja naprawde nie widze roznicy pomiedzy tą sytuacja a na przyklad biciem przez
                grupe dzieciakow bezdomnego (i te scene sobie panowie filmowcy krecili, bo co
                za ujecie!)"
                Jakby zareagowali to sami mieliby skopane dupy a i z filmu byłyby nici. Oni
                mieli za cel kręcic film. To się nazywa planowanie w przyszłość na wiekszą
                skale a nie jednorazowy nic nie znaczący gest.

                • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 15:30
                  moj maz reagulac tez ryzykowal co najmniej skopana dupe (facet mial noz i
                  widelec i dzgal nim dziewczyne)

                  ino moj maz na codzien jest czlowiekiem
                  oni na codzien sa dziennikarzami i mieli za zadanie krecic film...
                  • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 15:30
                    reagując
                • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 15:33
                  marchewa3 napisała:

                  > Jakby zareagowali to sami mieliby skopane dupy a i z filmu byłyby nici. Oni
                  > mieli za cel kręcic film. To się nazywa planowanie w przyszłość na wiekszą
                  > skale a nie jednorazowy nic nie znaczący gest.
                  >
                  no i wlasnie takie podejscie do sprawy uwazam za cyniczne i niemoralne
                  dziekuje, ze to napisalas
                  • lakimi Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 15:47
                    yenna_m napisała:

                    > marchewa3 napisała:
                    >
                    > > Jakby zareagowali to sami mieliby skopane dupy a i z filmu byłyby nici. O
                    > ni
                    > > mieli za cel kręcic film. To się nazywa planowanie w przyszłość na wieksz
                    > ą
                    > > skale a nie jednorazowy nic nie znaczący gest.
                    > >
                    > no i wlasnie takie podejscie do sprawy uwazam za cyniczne i niemoralne
                    > dziekuje, ze to napisalas


                    yen dramatyzujesz jak egzaltowana nastolatka, wybacz.
                    filmy o supermenach juz byly, czas na prawdziwe zycie, aby uniknac podobnych
                    przypadkow w przyszlosci
                    • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 15:50
                      nie dramatyzuje
                      stawiam pytania
                  • marchewa3 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 15:49
                    No dobra idź na dworzec wyrywać ćpunom strzykawki z rąk napewno im pomożesz
                    wyjść z nałogów. zazdroszczę ci naiwnosci. Ps. ja kiedyś zareagowałam na
                    złodzieja w autobusie. ofiara patrzyła na mnie jak na intruza a złodziej mnie
                    opluł. Reszta obecnych miała gdzieś co się dzieje.
                    • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 15:56
                      no wlasnie
                      lepiej byc wsrod tych, co maja gdzies

                      nie boicie sie, że kiedys Wy/Wasze dziecko staniecie sie ofiara ataku?
                      i nikt Wam nie pomoze?
                      bo nie bedzie ani jednego egzaltowanego naiwniaka?

                      bardzo nie podoba mi sie kierunek, w ktory ten swiat zmierza

                      mam nadzieje, ze moje dzieci wyrosna na takich naiwniakow
                      reszta mnie nie obchodzi
                      (co nie znaczy, że akceptuje takie sytuacje, zgadzam sie z nimi i nie buntuje
                      sie przeciwko nim)
                      • marchewa3 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 16:08
                        ilu sierotom lub biednym, maltretowanym, molestowanym dzieciom pomogłaś w tym
                        roku? A ilu na przełomie kilku lat? Ja mam na swoim koncie dzieci z Bośni,
                        dzieci z rodzin patologicznych oraz dzieci niedorozwinięte psychicznie na
                        przełomie 10 lat. Wiem jedno - ładnie być wielkoduchem ale głową muru nie
                        przebijesz bez pomocy instytucji, sponsorów, i innych ludzi. niestety bez
                        takich filmów cięzko zainteresowac potencjalnych "pomocników"
                        • marchewa3 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 16:12
                          jeszcze jedno. Nie wyleczysz ćpuna zabierajac mu jednorazowo strzykawki. te
                          dzieci sa dorosłymi ćpunami w małych ciałkach. nie potrzebują jednorazowej
                          cioci tylko terapii. Potrzebują ośrodka w którym będą mogły regularnie się umyć
                          zmienić bieliznę dostać jeść i czuć sie bezpiecznie. Przynajmniej świetlica
                          czynna parę godzin dziennie by w tym czasie mogłyby sie poczuć "ciepło".
                          Potrzebują opieki medycznej, powrotu do szkoły, jakichkolwiek dokumentów a nie
                          wyrwanie torebki z klejem. dzięki tym torebkom one jakoś sie trzymają i dlatego
                          wąchają.
                        • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 16:13
                          no dobra, film potrzebny (dokument to tez film, dokumentalny jedynie)
                          ja mam zastrzezenia do FORMY a nie do idei

                          i do milczacej akceptacji dla pewnych zachowan dzieci

                          no niestety, dzieci juz tak majka, ze brak reakcji ze strony doroslego
                          odbieraja jako akceptacje dla danego rodzaju zachowan

                          tylko o to mi chodzi

                          o styl przedstawienia a nie o sam zamysl

                          techniki, scenariusza sie czepiam (prosze dokladnie przeczytac WSZYSTKIE moje
                          posty na ten temat)
                          • balba_77 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 17:29
                            Yenna ja myślę, że gdybyś trafiła do tego świata chociaż na 2 dni i wyszła z
                            niego bez uszczerbku na zdrowiu fizycznym i psychicznym to zmieniłabyś
                            diametralnie zdanie.
                            Szanuję Twoje zdanie, ale nie doceniasz ogromu pracy jaki wykonali Ci ludzie.
                            Oni byli w stanie wniknąć w to środowisko, sprawić że te dzieci im zaufały, to
                            wymagało wielu miesięcy ciężkiej pracy i ogromnej odporności psychicznej. Oni
                            dla tych dzieci zrobili wiele, bo dzęki takim ludziom te dzieci przestają być
                            anonimowe i może ktoś im w końcu pomoże. Zrobili coś dużo lepszego ni wyrwanie
                            jednemu dzieciakowi torebki z klejem.
                            • kiranna Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 17:39
                              wlasnie przeczytalam na stronie tvn, ze film powstawal 2,5 roku. to tez
                              swiadczy o tym jak trudno bylo wniknac w srodowisko tych dzieci.
                      • kiranna Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 16:10
                        Wlasnie nie mamy tego gdzies, pytamy calkiem glosno co mozemy zrobic oprocz
                        jednorazowego wyrwania torby z klejem? ale ty nie chcesz nas uslyszec...nie
                        oceniaj ludzi na podstawie czarne-biale. Nie chce byc zlosliwa, ale ile czasu
                        sama spedzasz na polskich dworcach, probujac wyciagac z marazmu naszych
                        narkomanow, alkoholikow, oprocz jalowej dyskusji?
                        Kotanski cale zycie poswiecil ratowaniu ludzi, ktorym delikatnie mowiac noga
                        sie powinela w zyciu i tez nie dal rady rozwiazac problemu, choc zrobil kawal
                        dobrej roboty. Ja nie mam ani takich mozliwosci ani powolania jak on do pracy z
                        tego typu ludzmi, nie kazdy sie do tego nadaje. Nawet wolontariusze jadacy do
                        krajow III swiata przechodza szczegolowe testy psychologiczne i wielomiesieczne
                        kursy, a i tak nie kazdy kto chce ostatecznie wyjedzie.
                        Ale moge wesprzec finansowo organizacje, ktora tym sie zajmuje i to robie.
                        Moge tez przekazac slowami, to co widzialam na wlasne oczy w Moskwie i kilku
                        innych panstwach bylego ZSRR i to wlasnie robie. Byc moze kogos to zainteresuje
                        lub skloni do dzialania, ktorego ja nie mam mozliwosci podjac. I o to chodzi...
                        nikt tutaj nikogo nie ma gdzies!
                        • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 16:16
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=34308747&wv.x=2&a=34341848
                          tez zadalam to pytanie, poltorej godziny temu

                          moze wartaloby napisac do tvn? i zapytac, czy nie otworzyliby jakiegos konta na
                          pieniadze przeznaczone na pomoc dla tych dzieci? (np na stworzenie dla nich
                          osrodka, gdzie moglyby godnie dorastac?)
                      • edorka1 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 16:30
                        Trzeba rozróżnić to co można zrobić, od tego czego nie można. Dobry dokument robi się nie ingerując w rzeczywistość i tylko w ten sposób można przesłać to co sie widziało w świat jako prawdę. Po to, żeby ktoś zobaczył to co dokumentalista i sam mógł pomyślec i zapłakać.I pomóc. Nie można zrobić filmu dokumentalego o brutalnej rzeczywistości nie pokazując jej. Pozostaje pytanie czemu ta prawda ma służyć. W tym konkretnym wypadku ma poruszyć i sprawić że problem zacznie być dostrzegany nie tylko przez przechodniów. Ma spowodować żeby ktoś dostrzegł brutalność służb porządkowych, posłuchał opowieści tych dzieci, zobaczył ich jednostkowe dramaty. Udało się. Więc jest to dobry dokument. I należy mieć nadzieję, że choć troszkę tym dzieciom pomoże, zaninteresuje ich losem jakieś organizacje, władze, ludzi dobrej woli...
                        Bo gdybyś tego nie zobaczła, nie przyszło by Ci do głowy że są takie dzieci...
                        • marchewa3 link do fundacji 03.01.06, 16:42
                          www.pomagamy.pl/numery/21/leningradzki.htm
    • mynia_pynia Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 19:12
      Oglądałam tylko kawałek, akurat jak te dzieciaki napadały na pianych ludzi, na
      zwykłych przechodniów i mi też się cisneły ciężkie słowa, ale w stosunku do
      'bohaterów' tego dokumentu. A końcówka, no cóż też sobie pomyślałam - dlaczego
      ekipa nie pomogła tylko się biernie przyglądała - i padła odp już w
      zapowiedziach tego filmu ... DLA NAGRODY.
      Ale z drugiej strony czy jak kręcą film o anorektyczkach to czy dziennikarze
      mogą im pomóc, skoro nawet psychiatra wysiada przy takich problemach.
      • lakimi Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 19:45
        mynia_pynia napisała:

        > Oglądałam tylko kawałek, akurat jak te dzieciaki napadały na pianych ludzi, na
        > zwykłych przechodniów i mi też się cisneły ciężkie słowa, ale w stosunku do
        > 'bohaterów' tego dokumentu. A końcówka, no cóż też sobie pomyślałam - dlaczego
        > ekipa nie pomogła tylko się biernie przyglądała - i padła odp już w
        > zapowiedziach tego filmu ... DLA NAGRODY.


        Jak latwo obrzucic kogos blotem, a jak trudno samemu czegos waznego w zyciu
        dokonac wink Kobieto, takich filmow nie robi sie dla nagrod, ale takim filmom
        przyznaje sie nagrody. Po to by ktos dostrzegl palacy problem o ktorym
        opowiada, bo o filmach nagrodzonych mowi sie i pisze wszedzie. Niby brzmi
        podobnie, a sens ma diametralnie rozny, jesli jestes w stanie to zrozumiec.

        A co z dokumentami z serii "no comments" na CNN? Tam tez nikt nie biegnie na
        pomoc w swietle jupiterow. A ta "hiena" co filmowala spokojnie atak na WTC 11
        wrzesnia, zamiast leciec na ratunek poszkodowanym? Tez zapewne zacierala rece
        na mysl o kasie, ktora dostanie za wykorzystanie zdjec?
        • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 20:00
          teraz tylko czekac, az ktos nakreci interwencyjny dokument o grupie
          mlodocianych przestepcow wychodzacych wieczorem popelniac rozboje, gwalty i te
          de

          po to, zeby ktos dostrzegl problem

          to taka sama sytuacja

          jesli granica tego, co dopuszczalne, na co udziela sie zezwolenia spolecznego
          sie az tak przesunela, do takiego punktu - to po prostu przerazenie bierze

          modlmy sie, żebysmy ja, Ty, moje czy Twoje dziecko nie zostali sfilmowani w
          ramach takiej interwencji dziennikarskiej
          i nie wystapily w takim filmie w roli ofiary

          ups...
          mialo byc: w wybitnym dokumencie poruszajacym wazne problemy zycia spolecznego
          i demoralizacji nieletnich np blokersow
          • kiranna Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 20:20
            no to najlepiej zamknijmy sie w swiecie kreskowek bez przemocy albo janosikow i
            udawajmy, ze swiat jest cacy wink skoro nie jestesmy w stanie stanac twarza w
            twarz z rzeczywistoscia nas otaczajaca. zafundujmy sobie taki maly truman show
            i zobaczmy co bedzie jak sie okaze, ze niechcacy w tym kloszu dzielacym nas od
            prawdziwego swiata zrobila sie wielka dziura.
            yenna, przestalam cie rozumiec, sorki sad wydawalo mi sie, ze mowimy o tym
            samym, lecz z innej perspektywy... juz tyle osob pytalo cie skad wiesz, ze nie
            bylo interwencji z zewnatrz? widzielismy kilkanascie sekund zajscia, a co bylo
            dalej, poza kadrem? naprawde wierzysz, ze ludzie ktorzy tworzyli ten dokument
            przez 2,5 roku czy jakikolwiek inny "bezinwazyjny" dokument, tak naprawde stoja
            bezczynnie i bez jakichkolwiek emocji za kamera i tylko kreca? no to wspolczuje
            ci otoczenia, bo skads te wzorce musisz czerpac. ja az tak bezwzglednych ludzi
            nie znam, na szczescie, moze dlatego nie moge zgodzic sie z twoimi zarzutami,
            bo mi sie w glowie prostu nie mieszcza.
            • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 20:28
              no coz, dla mnie to bylo niemoralne
              nic z tym nie zrobie

              przyklad jest analogiczny do tego, co widzialam na filmie

              PS: No dobra, pytanie, czy zmieni cos fakt, że dziennikarz z boczku zadzwonil
              na policje w trakcie filmowania tego potencjalnego gwaltu dokonanego przez
              malolatow na Tobie/na mnie. A potem powrocil do filmowania zdarzenia?
              Naprawde nie widzisz w tym niczego niemoralnego?
              Wiesz, chodzi mi o spojrzenie oczami ofiary.
              A potem oczami przestepcy.
              • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 20:29
                zadaje to pytanie z zawodowej ciekawosci
                jako taki sobie bylejaki magister prawa
                • marchewa3 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 20:52
                  Jena podaj konkrety jak pomóc takim dzieciom twoim zdaniem bez naświetlania ich
                  problemów bez pomocy świata. Masz jakiś pomysł? Wysłałam linka do fundacji
                  założonej przez kobietę która nakręciła ten film. Przelałaś juz coś? Czy dalej
                  masz zamiar poprostu bić pianę. Dobrze że takie filmy są nagradzane bo
                  przynajmniej ludzie dla samej ciekawosci tej nagrody będą takie filmy reagować.
                  Jak z 1000 tylko 100 ruszy sumienie i zapłaci na konto to już będzie "parę
                  misek zupy" więcej no nie?
                  • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 21:01
                    a jak myslisz?
                    przelalam?
              • kiranna Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 20:46
                Dlaczego zakladasz, ze operator wrocil do filmowania? Dlaczego zakladasz, ze
                tylko zadzwonil na policje, a nie sam interweniowal? Chyba stad bierze sie cale
                nieporozumienie w twoim toku myslenia, przepraszam za szczerosc. Zakladasz
                najgorsze z mozliwych wariantow.
                Poza tym, jesli w naszym kraju gwalcone byloby w sposob brutalny na ulicy
                codziennie 2 mln mlodocianych kobiet, a reszta swiata nie mialaby o tym
                pojecia, to chyba wolalabym, zeby ten film powstal w ten sposob niz mialby nie
                powstac wcale...
                Podobne zarzuty moglabys stawiac komentatorom wojennym. W brudnej
                rzeczywistosci nikt nie ma czystych rak, nawet ten co swiecie wierzy, ze jest
                bez winy.
                Tych dzieci jest w Rosji 2 mln, a w Moskwie 30 tys. My ich na filmie
                wiedzielismy kilkoro - kilkanascioro, a co z reszta?
                To nie byl film o moralnosci, ale o jej braku, zarowno ze strony tych dzieci
                jak i spokojnie zyjacego otoczenia, i tak zostal przedstawiony, bez zbednego
                komentarza. Cel zostal osiagniety, dokument na pewno nie zostanie szybko
                zapomniany. Jesli masz pretensje, ze mozna bylo zrobic wiecej, ZROB SAMA. O to
                wlasnie realizatorom chodzilo, o zmuszenie ludzi do reakcji jakakolwiek by nie
                byla. Mam taka nadzieje wink bo ja tez przeciez w pewnym sensie teoretyzuje,
                wciaz wierzac w ludzka wrazliwosc na krzywde.
                • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 21:00
                  pytanie, czy ludzie ogladajac ten film nie zaspokoja prymitywnej potrzeby
                  obejrzenia wspolczesnej wersji igrzysk?
                  i nie kiwną palcem

                  oczywicie, ze mam zamiar cos zrobic

                  nie zmienia to mojej oceny dziennikarstwa, ktore objawilo mi sie w tym filmie

                  i jeszcze moje podsumowanie, na zakonczenie dyskusji, bo mam wrazenie, ze
                  powoli ograniczamy sie do tych samych argumentow i zaczynamy bic piane:

                  to my, dorosli, jestesmy odpowiedzialni za to, jak wyglada zycie dzieci
                  i to nie jest tak, że ten swiat doroslych sobie, a swiat zdemoralizowanych
                  dramatyczna sytuacja, spatologizowanych dzieci - sobie.
                  To te dzieci prawde mowiac zyja w swiecie doroslych.

                  I zadna interwencja nie usprawiedliwia filmowania dzieci znajdujacych sie w
                  tragicznej sytuacji zyciowej w taki sposob, jak filmuje sie zwierzeta - bo to
                  sposob na dobry dokument.

                  Niestety, zycie, zdrowie jednostki (zastrzezenia do sfilmowanego momentu
                  cpania, bijatyk i te de) są wazniejsze niz dobry dokument. Bo są dobra
                  nadrzędne (zycie, zdrowia czlowieka). I tych dobr nie mozna poświęcać, narażać
                  dla pieknego ujęcia czy zrobienia filmu na miare Oskara. Dla mnie to niemoralne.

                  Nie mozna tak i koniec.
                  • kiranna Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 21:21
                    Troche przewrotnie odpowiem...Wiesz kiedy do mnie dotarl caly tragizm II wojny
                    swiatowej? Nie po lekcji historii, nie po obejrzeniu "Czterech pancernych i
                    psa", a nawet nie po przeczytaniu "Kolumbow rocznik 20", ale po obejrzeniu
                    autentycznych dokumentow z Auschwitz, gdy pokazano przerazenie zgromadzonych na
                    rampie ludzi, zlote zeby wyrywane na zywo, dzieci odrywane sila od matek i
                    roztrzaskiwanie niemowlat na scianie. To bylo 20 lat temu, a do dzis robi mi
                    sie goraco na mysl o tych scenach i pamietac je bede juz zawsze. To byl
                    dokument robiony na potrzeby III Rzeszy, zgoda, ale nie wierze, ze operator nie
                    mial cichej nadziei, ze kiedys historia rozliczy oprawcow. Dzieki niemu wiemy
                    jak bylo naprawde, choc mozemy zarzucac, ze stal biernie i nie reagowal.
                    Przekazanie dokumentu swiatu to tez jest reakcja. Byc moze niewystarczajaca w
                    Twoim odczuciu, ale byc moze jedyna mozliwa w danym momencie.
                    Nawet najlepszy film nie wywrze na czlowieku takiego wrazenia jak sredni nawet
                    dokument, szczegolnie w temacie przemocy i cierpienia, bo nasza podswiadomosc
                    gdzies nas uspokaja, ze to tylko gra aktorow i zaraz sie skonczy. W dokumencie
                    mamy bolesna swiadomosc faktu, ze to sie dzieje naprawde i bedzie sie dziac,
                    jesli z tym czegos nie zrobimy.
          • lola211 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 20:50
            Twoje pretensje sa jak najbardziej uzasadnione, tylko kierowane nie pod
            wlasciwy adres.Nie do dziennikarzy powinnas miec pretensje, a do rodziców,
            spoleczenstwa i wladz panstwa.
            • balba_77 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 11:34
              he he Lola bardzo mądrze powiedziane... i przewrotnie wink
            • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 17:09
              lola211 napisała:

              > Twoje pretensje sa jak najbardziej uzasadnione, tylko kierowane nie pod
              > wlasciwy adres.Nie do dziennikarzy powinnas miec pretensje, a do rodziców,
              > spoleczenstwa i wladz panstwa.

              spoleczenstwo i panstwo tworza ludzie
              wiec panstwo to tak naprawde my - glosujacy na konkretnych politykow, zyjacy wg
              konkretnego modelu

              rodzicami tez jestesmy
              moze nie tych dzieci, ale byc moze tez nas obciaza jakas odpowiedzialnosc za
              tych, ktorych zycie uleglo patologizacji
              • balba_77 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 18:43
                Ciągle wielkie i tak naprawdę puste słowa bo nie stoją za nimi żadne Twoje
                czyny. Tak naprawdę poczepiasz się realizatorów tego filmu, później zapomnisz i
                będziesz żyła swoim życiem dopóki coś znowu cię nie wzburzy i nie spowoduje
                że "nóż Ci się w kieszeni otworzy", ale tych którzy zdecydowali się zrobić
                cokolwiek aby pomóc tym dzieciom oceniasz bardzo pochopnie. Pamiętam pierwszy
                raz kiedy usłyszałam o bezprizornych (pewnie przekręciłam nazwę) to było ładne
                parę lat temu i było to dzięki autorom tego filmu, oni dla tych dzieciaków
                poświęcili ładny kawał czasu i swojego życia. Pamiętam obszerny reportaż w
                Magazynie GW, pamiętam wywiad z jednym z wolontariuszy, którzy pomagają tym
                dzieciakom.
                No ale pewnie to są bardzo wyrafinowani ludzie , którzy się zorientowali że
                dzieki temu zrobią sobie mega reklamę i dzięki temu dostaną nominację do
                Oskara, na 100% o to im chodziło kiedy zaczęli swoją działalność tam.

                Wiesz Yenna gadać patetycznie i teoretyzować to każdy potrafi...
                • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 19:46
                  balba, ja cie prosze, nie wypowiadaj sie na moj temat, jesli nie znasz mnie, a
                  jedynie z glowie kwitnie Ci jakies wyobreazenie na moj temat

                  po literkach malo widac, kto kim jest


                  natomiast nie wiem dlaczego, ale mam wrazenie, że uprawiasz projekcje.
                  (bo az tak konkretne zarzuty w stosunku do osoby, ktorej sie w zyciu na oczy
                  nie widzialo, ba! z ktora sie nawet nie zamienilo ani slowa chocby wirtualnie?)

                  skad wiesz, ze puste slowa? frazesy?

                  moze to jakis Twoj prywatny wyrzut sumienia?

                  co do dziennikarzy - mam prawo do indywidualnego odbioru filmu.

                  pytanie, co Ty robisz (mowiac, ze na panstwie, spoleczenstwie spoczywa
                  odpowiedzialnosc za patologie, skrajna biede i te de)
                  nie odpowiadaj
                  odpowiedz sobie

                  i nie chodzi mi tutaj tylko o pomoc bezposrednia

                  ale chocby o swiadomosc, że np kombinujac z podatkami, kombinujac, by dostac
                  swiadczenia od Skarbu Panstwa (i to kombinujac na granicy prawa), przyczyniamy
                  sie posrednio do pogorszenia, a na pewno nie polepszenia sytuacji najubozszych.
                  bo pomoc, ktora by trafila tam, zostanie pomniejszona o te wykombinowane przsez
                  nas pieniadze.
                  Tej swiadomosci u nas brak.

                  Pamietace np jakie sa kryteria na rozne zasilki dla osob samotnie wychowujacych
                  dzieci, albo tez jak rozliczaja poatki nieformalne pary posiadajace wspolne
                  dzieci i zyjace we wspolnym gospodarstwie domowym?
                  O takie sytuacje mi chodzi.
                  I o swiadomosc, ze nie chodzi o to, żeby MUSIEC obejrzec jakis dokument, żeby
                  se zdac sprawe z biedy ludzkiej... Ale zeby sobie zdac sprawe z tego i bez
                  takich wstrzasajacych i jednak nieetycznych (moim zdaniem).

                  Same piszecie: bez takiego dokumentu to NIE DOTRZE do ludzi.
                  Az tak jestesmy nieczuli, żli i pozbawieni wspolczucia, że aby dotarlo, to trza
                  az tak drastycznych obrazow?

                  Mimo wszystko (w calej mojej naiwnosci) chce wierzyc, że tych wstrzasajacych
                  obrazow nie trza nam do obudzenia w nas ludzkich odruchow i odrobiny
                  wspolczucia i checi RZECZYWISTEJ pomocy.
                  • balba_77 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 21:24
                    >pytanie, czy ludzie ogladajac ten film nie zaspokoja prymitywnej potrzeby
                    obejrzenia wspolczesnej wersji igrzysk?
                    i nie kiwną palcem

                    sama to napisałaś wink

                    > balba, ja cie prosze, nie wypowiadaj sie na moj temat, jesli nie znasz mnie,
                    a
                    > jedynie z glowie kwitnie Ci jakies wyobreazenie na moj temat

                    zrobiłam to z premedytacją, ponieważ Ty dokładnie to samo robisz z autorami
                    tego filmu. Nie znając ich zakładasz że coś robią, czegoś nie robią i że tak by
                    postąpili, nie postąpili.

                    Wpadłaś we własne sidła wink

                    A czemu się Ciebie czepiłam?

                    Bo mnie wpieniły Twoje założenia i wysuwanie daleko idących wniosków na temat
                    ludzi, którzy zrobili ten dokument, po obejrzeniu godzinnego, zmontowanego
                    materiału i totalne ignorowanie z Twojej strony faktu że oni tym dzieciom
                    dali "siebie", bo ze spotkań z tak okrutnym światem człowiek nie wychodzi ze
                    szwanku.
                    A z interweniowaniem to jest tak, że trzeba interweniować i zawsze będę
                    szanowała ludzi którzy działają kiedy widzą wokół siebie zło, ale trzeba
                    działać mądrze.
                    Kiedy Twój mąż interweniował w przypadku agresora z noże m i widelcem postąpił
                    po prostu tak jak trzeba i chwała mu za to.
                    Tyle, że sytuacje nie zawsze są takie proste i oczywiste. Ja np. ni cholery nie
                    wiedziałam co robić kiedy na przystanku, do młodego chłopaka podszedł nawalony
                    dres i po prostu przystawił mu pistolet do głowy.
                    A sytuacja w jakiej są te dzieci (które stworzyły sobie świat, rodem dosłownie
                    z Władcy Much) i fakt że tak naprawdę wszyscy się ich boją (nie ma nic bardziej
                    nieobliczalnego niż zdeprawowane dziecko) jest już tak bardzo skomplikowana, że
                    pojedyńcza interwencja nic nie zmieni.

                    Pomyślałaś kiedyś że dzięki temu, że zaistniały w oczach opinni publicznej
                    sprawia, że jeszcze egzystują? Dzięki temu, że są "na widoku" dzięki
                    wolontariuszom i ludziom dobrej woli władze rosyjskie nie mogą problemu
                    załatwić "po cichu"?
                    • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 21:52
                      > Pomyślałaś kiedyś że dzięki temu, że zaistniały w oczach opinni publicznej
                      > sprawia, że jeszcze egzystują? Dzięki temu, że są "na widoku" dzięki
                      > wolontariuszom i ludziom dobrej woli władze rosyjskie nie mogą problemu
                      > załatwić "po cichu"?

                      pomyslalam
                      co nie zmienia faktu, że z doroslym, ktory filmuje narkotyczny odlot ze 7-latka
                      jest cos nie halo (moim zdaniem)

                      i co nie zmienia faktu, że skoro tutaj w tym watku znalezli sie sami obroncy
                      sztuki dziennikarskiej (pod sztandarami: im drastyczniej, tym lepiej, bo lepszy
                      rezultat i mocniejszy przekaz), że cos nie halo z nami jako spoleczenstwem,
                      skoro to tego, żeby w mozgownicach zaistnial proces myslowy, trza nam az tak
                      drastycznego przekazu (i nie widzimy w tym nic zlego)


                      moim skromnym zdaniem
                      ktorego nie wiadomo jak wyszukana argumentacja Twoja nie zmieni, bo widac po
                      prostu inaczej patrze na swiat

                      zbawiac Cie na moje poglady nie zamierzam i nie zamierzalam
                      ale to nie znaczy, ze nie przeraza mnie takie spojrzenie na swiat, na inne
                      dzieci, spojrzenie rodzicow malych dzieci

                      kurde, dokad ten swiat zmierza?
                      • balba_77 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 22:07
                        to nie jest wyszukana argumentacja tylko zwykła logika. Kurna wysłać Cię z tymi
                        sloganami wychowawczymi w tamto miejsce na ziemi, to wróciłabyś pewnie jeszcze
                        tego samego dnia (i oby bez paru noży w plecach) uncertain
                        • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 22:26
                          nie chodzi o to, ze bylo niebezpiecznie

                          chodzi o to, że moim zdaniem malo moralne bylo filmowanie tych odlotow
                          narkotykowych
                          nie wiem, czy strasznie trudno to bylo zrozumiec

                          tylko o to mi chodzi

                          mozna bylo zrobic film inaczej

                          bo gdy ogladam taki material, to se przypominam psy wiedzane na tabloidach, bo
                          leci sie na ogladalnosc/poczytnosc pokazujac drastyczne kawalki

                          sorry, mozna bylo przekazac to samo
                          i nie budzic niesmaku pewnym reporterskim zerowaniem na sytuacji (ujęcia
                          razeczywiscie swietne i mocne, super-hiper, Oskara im za to, tak?
                          zajarzylam? wink )
                          • balba_77 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 05.01.06, 10:00
                            nie nie zajarzyłaś, ale nie szkodzi smile
                            Oscara.. zależy jaką ten film będzie miała konkurencję, dla mnie to tylko
                            nagroda filmowa.
                            SZACUNEK, jak najbardziej tak.
              • mamamonika Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 19:03
                Yenna - to do roboty wink. Na pewno w najbliższej okolicy znajdziesz jakieś
                dzieciaki, którym można pomóc, może nawet jakieś zorganizowane struktury, które
                to bez rozgłosu robią. Masz rację - społeczeństwo tworzą ludzie - czyli MY, i
                można naprawdę coś zrobić.
                Najbardziej mnie irytuje oczekiwanie, że Ktoś-Coś-Zrobi. Mało osób jest w
                stanie istotnie zmienić ten brzydki świat, ale poprawic swoje otoczenie -
                prawie każdy.
                Takie reportaże - mam mieszane uczucia. Z jednej strony - OK, scierają lukier z
                ekranu TV, z drugiej - tak, widać, że nie jest to tylko reportaż, ale chęć
                wybicia się. Zależy, czego jest więcej.
                • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 19:32
                  no ale moment, moment
                  jakies napady, sugestie, ze mam oczekiwania

                  moment, jestem JEDYNA osoba, ktora stwierdza, że odpowiedzialnosc spoczywa nie
                  na pastwie, nie na spoleczzenstwie, tylko na nas - po prostu.
                  dlaczego wiec ktos sugeruje mi to i owo?
                  jakas projekcja?

                  bo nic nie robie, bo to, bo tamto?

                  stwierdzam po prostu: panstwo to my
                  i od NASZYCH PRYWATNYCH postaw zalezy to, czy takie dzieci beda wsrod nas zyc w
                  tak skrajnej patologii

                  tylko tyle

                  co do po dzieciach nigdy nie sprzedawalam na allegro - tylko zawsze albo
                  zanosze do Kosciola, albo szukam potrzebujacej rodziny, albo tez wrzucam do
                  kontenera PCK
                  nigdy osobie potrzebujacej nie odmawiam pomocy (finansowej, rzeczowej)
                  nigdy nie powiem proszacemu bezdomnemu "spieprzaj dziadu" tylko ide z nim do
                  sklepu i kupuje jedzenie (to samo z dziecmi proszacymi o wsparcie na roznych
                  dworcach)
                  zawsze, ilekroc w osiedlowym sklepie (a czesto to bywa) jest organizowana
                  zbiorka na rzecz wparcia dzieci z biednych rodzin - dokladam sie
                  kiedys, gdy miesazkalam w akademiku - przychodzil do nas chlopiec z
                  patologicznej rodziny. U nas znalazl i cos do jedzaenia, i zawsze z nim ktos
                  przyjaznie pogadal, porysowal i te de. Teraz po prostu nie znam rodziny, ktora
                  bylaby w takiej sytuacji, że potrzebowalaby finasowego wparcia - ale zareczam,
                  że gdyby tacy ludzie sie znalezli nagle w moim otoczeniu - po prostu wsparlabym

                  bo ja taka naiwna jestem wink i egzaltowana wink

                  cos tam wiec robie, na tyle, na ile finanse pozwalaja

                  do czego zmierzam mowiac o tym, ze spoleczenstwo to my - niech nikt mi nie mowi
                  glodnych kawalkow, ze za to odpowiada panstwo i do panstwa pretensje.
                  Panstwo to zbior ludzi czyli jednostek, poszczegolnych obywateli.
                  I czas sobie uswiadomic, że na kazdym z nas spoczywa odpowiedzialnosc za los
                  ludzi zyjacych w skrajnej biedzie w naszym najblizszym otoczeniu.

                  nie pisze tez: niech cos ktos zrobi
                  pisze: zrobimy, bo na jakims poziomie odpowiadamy za to
                  • mamamonika Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 19:40
                    To ja mam podobne podejście - świat jest wredny, ale coś tam zrobić można.
                    Zawsze mam poczucie, że można więcej wink
                    • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 19:50
                      no jasne, ze mozna wiecej
                      ale mysle, że z tą pomoca jest jak z odchudzaniem
                      chudnie sie po kilogramie - i odchudzanie z realnie wyznaczonym celem ma tylko
                      sens
                      jesli wyznaczy sie sobie cel pomocy chociaz temu konkretnemu czlowiekowi - to i
                      tak duzo
                      bo ten konkretny czlowiek od zycia dostaje szanse
                      a to juz bardzo duzo - dla tego konkretnego czlowieka.

                      nie mozna patrzec na ludzi imperialistycznie (jak wlasnie w Rosji sie patrzy,
                      bo tam jednostka jest niczym) - trzeba patrzec na ludzi jak na zbior jednostek,
                      ktorych zyciu mozna ulzyc
                      • mamamonika Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 19:56
                        Na pewno - jeśli się postawi sobie realny cel, można go zrealizować, jeśli się
                        będzie górnolotnie narzekało na świata tego ustrój - na tym się skończy. Ja
                        sama z niejakim zdziwieniem zobaczyłam, ile można zmienić na lepsze, jeśli się
                        zacznie coś robić - tu chodzi mi o rzeczy prozaiczne, a uważane powszechnie za
                        trudne albo niemożliwe do załatwienia.
                        Co do zbioru jednostek - sprawa ma jeszcze drugie dno - te dzieciaki dorastając
                        stanowią coraz większe zagrożenie - jako nieformalna zbiorowość. Jesli ci ktoś
                        nie daj Boże przystawi nóż do szyi, nie zastanawiasz się nad jego trudnym
                        dzieciństwem - chcesz utłuc gada sad. Mam nadzieję, że w przypadku z reportażu
                        zwykły strach zmusi w końcu kogoś do działania bardziej niż jednostkowego
                        • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 19:58
                          otoz to smile
                      • semijo Re: Yenna 04.01.06, 23:09
                        Oj Yenna dobra z Ciebie kobieta ale na takie problemy trzeba patrzeć bardziej
                        długofalowo. jasne moge wrzucić grosik do skarbonki, zabrać klej, wino itd ale
                        to nie rozwiązuje sytuacji. Jest tylko kroplą w morzu potrzeb. Piszesz że takie
                        filmy są niemoralne i zaspakajają "naszą" chorą potrzebę igrzysk...może i
                        prawda, ale jeśli prowadzi to później do pozytywnych rezultatów to w czym
                        problem? Myślę że każdy z nas wie że teraz gdzieś na świecie umiera z głodu x
                        dzieci, y schodzi na dno itp, ale pewne rzeczy trzeba zobaczyć by uwierzyć i
                        zacząć działać. Pozdr
                        • yenna_m Re: Yenna 04.01.06, 23:13
                          i tu sie z Toba semijo zgadzam
                          że czasem trzeba zobaczyc pewne rzeczy, żeby sobie zdac sprawe z tego co sie
                          dzieje na swiecie, bo zwyczajnie nie dotrze

                          co do kropli

                          rzymianie mawiali, że kropla drąży kamien nie siłą, lecz częstym padaniem

                          i chyba z tego trza se zdawac sprawe smile
                          • balba_77 Re: Yenna 05.01.06, 11:06
                            > rzymianie mawiali, że kropla drąży kamien nie siłą, lecz częstym padaniem


                            to może w końcu zauważysz, że ludzie odpowiedzialni za ten film, zajmują się
                            tymi dziećmi od ładnych paru lat. To już nie są krople tylko do jasnej cholewy
                            cały wodospad!!!

                  • lakimi Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 22:04
                    yenna_m napisała:

                    > moment, jestem JEDYNA osoba, ktora stwierdza, że odpowiedzialnosc spoczywa
                    nie
                    > na pastwie, nie na spoleczzenstwie, tylko na nas - po prostu.
                    > dlaczego wiec ktos sugeruje mi to i owo?
                    > jakas projekcja?
                    >
                    > bo nic nie robie, bo to, bo tamto?
                    >
                    > stwierdzam po prostu: panstwo to my
                    > i od NASZYCH PRYWATNYCH postaw zalezy to, czy takie dzieci beda wsrod nas zyc
                    w
                    >
                    > tak skrajnej patologii

                    jesli bez nerwow poczytasz poprzednie posty to zauwazysz, ze NIE jestes jedyna,
                    ktora mowi zrobmy cos, zeby taka sytuacja nie miala wiecej miejsca.


                    > co do po dzieciach nigdy nie sprzedawalam na allegro - tylko zawsze albo
                    > zanosze do Kosciola, albo szukam potrzebujacej rodziny, albo tez wrzucam do
                    > kontenera PCK

                    itd, itp...

                    nie moge sie oprzec wrazeniu, ze probujesz sie dowartosciowac kosztem tego
                    tematu. wiekszosc z nas robi podobne rzeczy, ale nie wiem czy zauwazylas, ze
                    malo kto o tym w tym watku pisze. bo watek jest na temat filmu i sytuacji
                    dzieci w moskwie, a ty jak na razie w kazdym poscie odmieniasz slowo ja przez
                    wszystkie mozliwe przypadki wink
                    przepraszam, ale chyba masz ciezki okres w zyciu. wspolczuje ci, tak naprawde
                    cieplo i po ludzku, ale daj juz sobie na wstrzymanie. jak na razie wyglada na
                    to, ze zadowolona jestes tylko z siebie i swojego meza. w sumie to tez jakis
                    sposob na zycie wink

                    caluski sle smile
                    • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 22:33
                      > nie moge sie oprzec wrazeniu, ze probujesz sie dowartosciowac kosztem tego
                      > tematu. wiekszosc z nas robi podobne rzeczy, ale nie wiem czy zauwazylas, ze
                      > malo kto o tym w tym watku pisze. bo watek jest na temat filmu i sytuacji
                      > dzieci w moskwie, a ty jak na razie w kazdym poscie odmieniasz slowo ja przez
                      > wszystkie mozliwe przypadki wink
                      > przepraszam, ale chyba masz ciezki okres w zyciu. wspolczuje ci, tak naprawde
                      > cieplo i po ludzku, ale daj juz sobie na wstrzymanie. jak na razie wyglada na
                      > to, ze zadowolona jestes tylko z siebie i swojego meza. w sumie to tez jakis
                      > sposob na zycie wink
                      >
                      > caluski sle smile


                      lakimi, tam, gdzie nie ma merytorycznych argumentow, zaczynaja sie argumenty
                      natury osobistej tongue_out

                      nie
                      ja (kurde, taką mam stylistyke wypowiedzi, sugeruje przejrzec posty od 2002
                      roku na gazecie) sie po prostu nie zgadzam z takim ujęciem tematu

                      mogę?

                      chyba tak, prawda?

                      taki jest (podkreslam, choc ciagle trudno niektorym to zrozumiec) MOJ odbior
                      tego filmu. Takie on ze MNIE (podkreslam slowo: mnie) wzbudzil emocje

                      i niestety - nie potrafie zgodzic sie na takie uczestnictwo (tzn kręcenie
                      materialu) podczas sytuacji, ktore byly niezbecznieczne dla zdrowia/zycia tych
                      dzieci (cpanie)

                      nie potrafie sie zgodzic
                      bo gdyby moje dziecko (tfu tfu odpukac w niemalowane) kiedys wpadlo na pomysl,
                      eby ze zafundowac gigant, to jednak wolalabym, żeby zaden dziennikarz nie
                      filmowal tego mojego dzieciaka w narkotycznym transie oraz samego cpania

                      oczekiwalabym normalnej, ludzkiej reakcji - wyciagniecia narotyku z rak

                      a jezeli to niemozliwe - hoby wylaczenia kamery, nie krecenia, wezwania pomocy

                      ja (podkreslam), matka tego dziecka

                      (bo czesc tych dieci na dworcu w Moskwie to jednak chyba na gigancie jest,
                      prawda?)
                      • lakimi Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 22:45
                        jasne, ze masz prawo do tego by film/dzieci/realizatorzy czy ktokolwiek badz
                        ci sie nie podobal i masz prawo to napisac na publicznym forum, ale my to juz
                        wiemy wink od wczoraj gwoli scislosci wink po raz ktory z rzedu piszesz w kolko to
                        samo? 15? 20? 25?
                        a czy wyslalas maila w tej sprawie do realizatorow filmu?
                        czy napisalas na forum telewizja? tam zagladaja ludzie z branzy, byc moze ktos
                        ci odpowie dlaczego film zostal nakrecony tak a nie inaczej.
                        litosci!
                        • anulka.p Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 22:50
                          Popieram Lakimi, mam wrażenie, że Yenna chce bardzo udowodnić jak dobre ma
                          serduszko, i szczerze mówiąc mam troszkę dosyć jej egzaltowanych tekstów, a
                          zaglądam do tego watku, bo do dziś jestem pod wrażeniem tego filmu.
                          • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 23:03
                            anulka, wiesz, wszystko o mnie mozna powiedziec, ale kurna nie to, ze
                            egzaltowana jestem smile
                            serio smile
                          • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 23:06
                            poza tym nie kryje, że najprawdopodobniej moje spojrzenie na temat wynika ze
                            zboczenia zawodowego
                        • lakimi Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 22:52
                          i jeszcze jedno. nie atakuje cie personalnie, ale zwracam uwage, ze peany yenny
                          na czesc...yenny zaczynaja byc niesmaczne sad
                          • yenna_m Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 23:00
                            i jeszcze jedno. nie atakuje cie personalnie, ale zwracam uwage, ze peany yenny
                            >
                            > na czesc...yenny zaczynaja byc niesmaczne sad
                            jesli to nie atak personalny to co?
                            jak mowie: tam, gdzie nie ma argumentow...

                            to samo mi tluczesz...

                            staram sie patrzec na sprawe z perspektywy rodzica takiego dziecka

                            a pytania: napisalas to i owo/ robilas/ i te de odbieram jako ping-pongi
                            niezbyt eleganckie

                            najpierw, zanim zadasz pytanie, napisz, co sama zrobilas
                            tak chyba grzeczniej, prawda?
                            • lakimi Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 04.01.06, 23:04
                              ale to ty masz pretensje do calego swiata i jeszcze troche, nie ja wink
                              rozbroilas mnie tym ostatnim postem, opadly mi rece i nogi, naprawde,
                              dobranoc smile)))
                              • semijo Re: Lakimi 04.01.06, 23:12
                                Yenna pisała o tym co robi na zarzut że nic nie robi...a że mysli inaczej cóż
                                jej prawosmile
                            • lola211 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 05.01.06, 11:25
                              > staram sie patrzec na sprawe z perspektywy rodzica takiego dziecka

                              Tia, rodzice..Musza niesamowicie sie przejmowac swoim dzieckiem mieszkajacym na
                              dworcu, pewnie w pijanym widzie nawet nie zauwazyli jego braku.
    • migotka2000 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 03.01.06, 22:00
      Podczas oglądania też zadałam sobie pytanie - zaraz, przecież za kamerą stali
      ludzie, który mogli, a nawet powinni pomóc. Dobra tylko jak - wysłać dzieciaki
      do domu dziecka, gdzie, jak opowiadał jaden z chłopców królowała przemoc, bicie
      za najdrobniejsze przewinienia, wyrwać z ręki worek z klejem albo wylać
      zawartość flaszki z wódą? Bez sensu, demoralizaja poszła za daleko, żeby grozić
      tym dzieciom paluszkiem

      Te dzieciaki nie miały szansy na normalne życie w rodzinie - jedna z
      dziewczynek powiedziła, że nie mogła już patrzeć jak rodzice codziennie upijają
      sie bimbrem, inna nie mogła znieść, jak jej matka "kłuje się"( matka, która
      przyjęłą pieniądze w zamian za nie wnosznie oskarżeń wobec sprawców gwałtu na
      jej własnej córce!!!). Te dzieciaki wybrały mniejsze zło - jak same mówiły i
      śpiewały - "wolność" - brudną, śmierdząca, zaćpaną, pijaną, zdemoralizowaną
      (ciemnowłosa dziewczynka, która płacze nad tym wszystkim czego "nauczyła" ją
      Moskwa), pozbawioną miłości, której o dziwo zawsze symbolem była matka
      (cholernie się poryczałam, kiedy dzieci opowiadłay jak im brakuje mamy). Chore
      to, patologiczne, nie ulega dyskusje, że TAK NIE POWINNO BYĆ.

      Straciłam resztki szacunku do Rosji jako kraju, gdzie nędza i pogarda dla
      człowieka sprowadza na dzieci taki los.
      • marchewa3 Re: Dzieci z Leningradzkiego -tvn 22.40 dziś 05.01.06, 09:42
        Odnosze wrażenie że ktoś tu nie potrafi czytać albo potrafi ale nie umie
        zrozumieć tego co czyta. Nie dostałam konkretnej odpowiedzi od Yeny czy
        przelała kase na konto fundacji czy nie. Po drugie (chyba napiszę wołami)
        REALIZATORZY TEGO FILMU STWORZYLI FUNDACJIĘ NA RZECZ DZIECI Z MOSKWY. Wysłałam
        link z artykułem i nr konta jak ktoś umie czytać to rozumie. Jednak jeśli
        chodzi o Yenę to wydaje mi się iż mam do czynienia z pewnego rodzaju
        fanatyzmem. Cokolwiek jej napiszemy nie bedzie miało znaczenia gdyż ona i tak
        napisze to samo. Nawet jak nikt nie będzie z nia dyskutował to sama ze sobą
        będzie prowadzić monolog tupiąc nogami. "Nie zgadzam sie z tym i koniec!!!!"
        • zonka77 DO YENNY 05.01.06, 11:32
          "- Od momentu spotkania dzieci na dworcu w 1999 roku codziennie organizowaliśmy
          dla nich pomoc. Na początku nieformalnie, jako grupa przyjaciół, a następnie
          zarejestrowaliśmy w Moskwie Fundację Aktywna Pomoc Dzieciom.
          Przez ponad pięć lat naszej działalności codziennie prowadziliśmy akcje
          dożywiania bezdomnych dzieci. Zaopatrywaliśmy ich także w ubrania, witaminy,
          środki czystości i opatrunkowe.
          Film powstawał po to, aby znaleźć środki, by można było zrealizować projekt
          pomocy tym dzieciom."

          To jest cytat z wywiadu z autorką filmu. Nie wiesz chyba za wiele o temacie.
          Przecież oni pomagają tym dzieciakom a film nakręcili żeby pokazać sytuację!
          nie wiem czy już ktoś to podał czy nie więc podaje linki:

          www.przk.pl/drukarnia.php?id_art=6745
          wiadomosci.wp.pl/kat,10812,wid,6705397,wiadomosc.html?ticaid=1d8c
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka