jarzeebina
07.01.06, 12:52
Wiecie co, mam męża, dziecko, trochę problemów z mężem.
Nie okazujemy sobie uczuć od dawna.Mogę nawet powiedzieć ze ja okazywałam do
wczoraj.
Męża to nie interesuewj czy da mi jakieś uczucia, czy przytuli czy nie.
Czuję się nie kochana. Pytałam się kochasz mnie, on tak, ale nadal nie
okazuje kompletnie nic.
Jadę w autobusie, czy jestem w sklepie, uśmiecha się do mnie jakiś mężczyzna,
wystarczy ze zaproponuje spotkanie,powie jakieś słówko, to ja chyba zaraz się
umówię. Nie z pierwszym lepszym, ale taki który mi się spodoba. Mówiłam to
nawet mężowi, ze jak nie zmieni zachowania, to ja sobie kogoś znajdę. A on i
tak nie zareagował, bo wie ze sobie pewnie żartuję.
Do wczoraj sobie żartowałam, ale ja już nie mam siły z tym życ. Czuję że nikt
mnei nie kocha. Ja chcę zeby mnie ktoś pokochał, marzę o seksie z jakimś
nieznajomym, bo z mężem to się wypaliło.
Chociaż nadal go kocham, ale mam marzenia z innym, jestem chyba nienormalna
mając męża tak mówię.
Ale uczucia uczuciami, marzę o mężczyźnie który mnie przytuli, pocałuje, nie
będzie zimnym głazem jak mój mąz.