ja to mam problem !

07.01.06, 12:52
Wiecie co, mam męża, dziecko, trochę problemów z mężem.
Nie okazujemy sobie uczuć od dawna.Mogę nawet powiedzieć ze ja okazywałam do
wczoraj.
Męża to nie interesuewj czy da mi jakieś uczucia, czy przytuli czy nie.
Czuję się nie kochana. Pytałam się kochasz mnie, on tak, ale nadal nie
okazuje kompletnie nic.
Jadę w autobusie, czy jestem w sklepie, uśmiecha się do mnie jakiś mężczyzna,
wystarczy ze zaproponuje spotkanie,powie jakieś słówko, to ja chyba zaraz się
umówię. Nie z pierwszym lepszym, ale taki który mi się spodoba. Mówiłam to
nawet mężowi, ze jak nie zmieni zachowania, to ja sobie kogoś znajdę. A on i
tak nie zareagował, bo wie ze sobie pewnie żartuję.
Do wczoraj sobie żartowałam, ale ja już nie mam siły z tym życ. Czuję że nikt
mnei nie kocha. Ja chcę zeby mnie ktoś pokochał, marzę o seksie z jakimś
nieznajomym, bo z mężem to się wypaliło.
Chociaż nadal go kocham, ale mam marzenia z innym, jestem chyba nienormalna
mając męża tak mówię.
Ale uczucia uczuciami, marzę o mężczyźnie który mnie przytuli, pocałuje, nie
będzie zimnym głazem jak mój mąz.
    • matkamichala Re: ja to mam problem ! 07.01.06, 14:37
      dziecko tez cie nie kocha?...a propos dziecka- obylo sie bez "przytulania"?
      • liwia2004 Re: ja to mam problem ! 08.01.06, 10:18
        Nie rozumiem tego co napisałaś Matkomichała. Czy Twoim zdaniem miłość męża to
        to samo co miłość dziecka? Jeżeli Tobie do życia starcza tylko przytulanie do
        dziecka to tylko współczuć. Tobie, ale chyba najbardziej Michałowi.

        A ostatnie Twoje zdanie dowodzi nie tylko Twojej zjadliwości ale i totalnej
        nieznajomości życia i tego co się dzieje z niektórymi facetami w stałych
        związkach. I o ile nie wiem skąd się wzięła Twoja ignorancja to wiem skąd masz
        w sobie tyle złości. Przestań się domagać uczuć od Michała a zacznij egzekwować
        je od męża. Zobaczysz jak Ci ulży! Pozdrawiam!
        • sowa_hu_hu Re: ja to mam problem ! 08.01.06, 11:08
          nie jesteś nienormalna , tez bym sie tak czuła...
          moze poromzawiaj z męzem na powaznie - moze on ma jakies problemy...? a moze
          jest tak ze faktycznie cie nie kocha sad trudno ocenić...
          w takiej desperacji tez pewnie bym sobie kogoś znalazła... ale na dłuższą mete
          to jest bardzo uciązliwe - dla kogoś wrazliwego...
          trudno cokolwiek doradzić - z tym problemem z tego co widze boryka sie mnóstwo
          ludzi...
          jedno jest pewne - mósicie powaznie pogadać - jak to nic nie da to ja zadbałabym
          o swoje przyjemności a męza zostawiłabym w tym jego maraźmie... moze sie ocknie
          jesli zobaczy ze sie nim w ogóle nie interesujesz , że wychodzisz... - ale i tak
          adze dyskrecje - bo jak sie dowie ze kogoś masz to ty bedzięsz tą złą - i nikt
          nie bedzie myslał o tym jaki on był dla ciebie , co cie popchnęło do takich a
          nie innych decyzji...
        • matkamichala Re: ja to mam problem ! 09.01.06, 19:11
          no cóż,nie ma przepisu że trzeba wszystko rozumiec... a jeśli z tych 2-ch zdań wywnioskowałaś że brak miłości męża rekompensuję sobie wykorzystując emocjonalnie dziecko, to jestem pewłna podziwu dla twojej przenikliwości...

          Żeby miłość umarła trzeba sie postara ć mniej więcej tak samo jak o to żeby żyła i kwitła...
          • matkamichala droga Liwio 09.01.06, 19:13
            ps. droga Liwio- nie popełniaj grzechu nadinterpretacji, bo nadto często wynika on z przypisywania innym tego, co się samemu odczuwa...
Pełna wersja