Dziewczyny, które pracujecie w urzedach ( szczególnie marszałkowskim), mam do
Was pytanie. Właśnie przeszłam dwa etapy rekrutacji na jedno ze stanowisk w
urrędzie marszałkowskim i dzisiaj dostałam telefon, że kolejny etap jest w
formie pisemnej. I mnie zatkało, bo nigdy przez takowy w żadnej pracy nie
przechodziłam. Pani dodała też, że to standardowy pisemny etap rekrutacji. Z
tego wnioskuje, że może na stanowiska urzednicze ogólnie, a nie tylko w tym
przypadku jest jakiś test czy cos w tym stylu. Czy któras może się podzielć
swoimi doświadczeniami rekrutacyjnymi?