moj syncio znowu zachorowal - dudni mu w plucach, cala noc nie zmruzyl oka
przez ten okropny kaszel. Bedzie antybiotyk jak nic

((
Jestem wsciekla na meza ze zabral dziecko na weekend gdzie tesciowa jeszcze
sie do konca nie wyleczyla - i oczywiscie Adaśka zarazila.

(((((
burak jeden.
strasznie mi smutno i zla jestem.
idziemy zaraz do lekarza.