Dodaj do ulubionych

Mamy ze wsi

22.02.06, 11:09

Kupiliśmy z mężem domek na wsi do remontu .Jestem szczęśliwa i przerażona .To
dla mnie zupełnie nowa sytułacja .
Co zrobić , żeby na wsi czuć się bezpiecznie ? Może wyolbrzymiam , ale po
prostu nie wiem jak to jest .
Mieszkam niedaleko Rybnika gdzie zaginał 8-letni Mateusz . Przy okazji tego
zaginięcia pewien policjant stwierdził , że większa cześć
zaginionych\porwanych dzieci pochodzi ze wsi .Ok 90 % wszystkich
zaginionych znika bez śladu , kamień w wodę ...
Jak chronicie Wasze dzieci ?
Nie mogę przestać mysleć o tym małym chłopczyku .Wczoraj mąż wrócił ze
spaceru z psem i mówi , że od rana w samochodzie zaparkowanym z daleka od
osiedla siedzi dwóch podejrzanych kolesi .
A może ja wymyślam jakieś głupoty ?
Mamy mieszkajace na wsi , czujecie sie bezpiecznie ?Jakie macie
doświadczenia ? Jak dmuchać na zimne ?







Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 11:16
      e tam ,przesadzasz.nie możesz wpadać w paranoję,wbrew pozorom na wsi jest
      bezpieczniej,ciszej ,spokojniej,przynajmniej tu gdzie ja mieszkam,też niedaleko
      R-ka a takie rzeczy zdarzają się wszędzie.A siedzące typy w samochodzie-skąd
      wiesz,ze typy może ktoś zatrzymał się odpocząć?
      Aoczy i uszy trzeba mieć otwarte zarówno na wsi jak i w mieście
      • be.em Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 11:19
        ja też spoza miasta, tuż po slubie się wyniosłamsmile cale życie w mieście contra
        tych kilka lat na wsi oceniam z korzyścią dla wsi - nigdy bym się nie wyniosła.
        moim zadniem więcej nieszczęść dzieje się w mieście - łatwiej o wypadki. a te
        procenty to chyba na dziecaich gospodarzy robili: wypadki przy maszynach
        rolniczych, dzieci puszczone samopas a jest ich 11, więc gdzieś muszą hasać,
        itd.
      • mami2 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 13:44
        Rebeka, dzielnica w której zaginął Mateusz niewiele ma wspólnego z wsią, to
        jedna z dzielnic najbliżej centrum, tak ze bez przesadyzmu, proszewinkZ resztą w
        okolicach Rybnika to naprawde cieżko znaleźć tak tradycyjnie pojmowaną wies (o
        jakiej ciociapolcia pisała np), u nas to przeciez jeden wielki konglomerat. Z
        dzielnicy do dzielnicy, z miasta do miasta i tak przejedziesz cały ŚląskwinkBTW:
        gdzie mieszkasz? Pozdr. Rybniczanka.
        • rebeka77 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 15:19
          W tej chwili mieszkam w mieście na Górnym Ślasku .Wiem , jakim miastem jest
          Rybnik smile))Na wieś się wyprowadzam , jak skończymy remont chaupy.
    • abi3 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 12:47
      rebeka77 napisała:

      >
      > Kupiliśmy z mężem domek na wsi do remontu .Jestem szczęśliwa i przerażona .To
      > dla mnie zupełnie nowa sytułacja .

      Ech, jak ja Ci zazdroszczę...marzę o domku na wsi i tym blogim spokoju...















      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
    • ciociapolcia Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 13:15
      A ja na stale w miescie, ale kupilismy pare lat temu wielkie gospodarstwo i w
      sezonie letnim spedzamy tam wiekszosc czasu. Jak wracam do Wawy, to mnie szlag
      trafia...
      Zalezy w jakiej "wsi" mieszkasz... Ja tez na poczatku mialam jazdy, ale my to
      mamy chalupe na "zadupiu", gdzie okiem nie siegniesz las i laki... Nikt na
      pomoc by nie przyszedl... Jak cos w nocy lazi, stuka, a pies szczeka, to mam
      pelne gacie wink. Spie z flinta przy lozku smile.
      Jezeli chodzi o sytuacje, ktore opisalas, to wydaje mi sie, ze w miescie nie
      jest inaczej. W miescie latwiej trafisz na patologie... A wies, coz, wiadomo
      ludzie pija, nie maja co robic i glupoty im do glowy przychodza...
      • beata985 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 13:34
        ciociapolcia napisała:

        > A ja na stale w miescie, ale kupilismy pare lat temu wielkie gospodarstwo i w
        > sezonie letnim spedzamy tam wiekszosc czasu. Jak wracam do Wawy, to mnie
        szlag
        > trafia...
        A wies, coz, wiadomo
        > ludzie pija, nie maja co robic i glupoty im do glowy przychodza...

        eee no bez przesady,ja sie nie spotkalam,owszem jest ale sa w miastach skupiska
        o wiele4 gorsze,wszystko zależy od miejsca.
        A moja wieś to cywilozowanawink
        • ciociapolcia Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 13:47
          Tak jak pisalam, w miescie napotkac na patologie statystycznie latwiej wink.
          Natomiast ciekawi mnie te 90% zaginionych dzieci ze wsi? Dlaczego tak sie
          dzieje?
          • rebeka77 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 15:23
            90 % wszystkich zaginionych dzieci znika bez śladu.Większa ich część jest , ze
            wsi . Tak mówiła pewna gadajaca głowa w mundurze w naszej regionalnej 3-ce
            przy okazji poszukiwań Mateusza.Chyba wie co mówiła ? Choć kto ją tam wie.
      • rebeka77 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 13:48
        Moja wieś taka średnio ucywilizowana , kilka chałup i pola , pola ...Sąsiadów
        mam obok , ale jeszcze nie znam , choć jak przyjeżdzamy to kukają zza firanek smile
        Na pewno kupimy pieska , bo nasz burek to raczej na kanapie ...
        Zastanawiamy sie nad rasą , musi być łagodny dla dzieci , bo przewidujemy u nas
        zloty rodzinne , ale o psach to może ciiiii , sądzac po dzisiejszych wątkach
        na forum smile))
        • mami2 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 13:52
          Kukanie zza firanek to nasza rybnicka tradycjawink nie wiedziałas?smile
    • 76kitka Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 14:04
      Nie spuszczać dziecka z oka. Uczyć poprawnych zachowań. Zaprowadzać i przyprowadzać. U nas jest troszke starszych dzieci takich podstawówkowych i tylko nieliczne chodzą same, a i to w klasach powyżej 4-tej.
      • gosia1117 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 15:18
        Mam dwójkę dzieci, starszy to rozbrykany 5 latek. Staram się, aby nie chodził sam po drodze, a jak już idzie, to zazwyczaj ktoś tam na niego zerka (Ktoś, czyli ja najczęściej). Ucze go, aby wychodząc z furtki się rozglądał, żeby nie rozmawiał z nieznajomymi, wpajamy mu identyczne zachowania jak dzieciakom w miescie, bo przeciez pójdzie tam do szkoły. A poza tym podwórze jest ogrodzone, furtki można zawsze zamknąć na klucz, więc jak sam chodzi po dworze, czuję się pewniej. A noce na wsi...no cóż, mąż pracuje na zmiany, więc już przywykłam że zostaję sama z dziećmi. Nie jest to przyjemne, szczególnie jak psy na wsi szczekają jak nie wiem, ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Może jest mi łatwiej bo mieszkam w miejscowości gdzie się urodziłam i gdzie wszyscy sie znają. Tak, że nawet dzieciaki są trochę bezpieczniejsze, bo każdy ich zna. Głowa do góry, bo tak naprawdę wieś jest piękna. Mieszkałam w Warszawie ponad rok, ale uciekliśmy stamtąd, bo nie mogliśmy się z mężem przyzwyczaić.
    • el_jot Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 17:38
      Zdziwiłam się takim problemem. Ja się przeprowadziłam nawieś ok. pół roku temu.
      Całe życie mieszkałam w mieście , najpierw w różnych miastach na Górnym
      Śląsku,potem pięć lat w WArszawie. I możesz mi wierzyć że nigdzie nie czułam
      siętak bezpiecznie jak tu na wsi, takiej prawdziwej, oddalonej od większego
      miasta ok. 20 km.A na dodatek mieszkamy przy lesie. Furtki co prawda mamy
      zamknięte, bo mamy groźnego psa, ale wszyscy we wsi mają furtki i bramy
      pootwierane. Każdy każdego zna, wszyscy wiedzą keidy ktoś obcy się kręci. Nie
      byłam do tej pory sama z dzieckiem w nocy, ale myślę że to nie stanopwiło by dla
      mnie problemu. Najbardziej się bałam wracać po zmroku w WArszawie, bo na moim
      osiedlu grasowali blokersi. A jeżeli chodzi i bezpeiczeństwo dziecka na wsi, też
      jest o niebo bezpieczniej niż w mieście. Przecież podwórko jest ogrodzone, można
      zamknąć bramę i dzieciak nie wyjdzie.Oczywiście trzeba uważać, ael na pewno
      więcej porwań i przestępst na dzieciach zdarza się w miastach. To o czym pisałaś
      to dzieci rolników ginące pod maszynami rolniczymi z powodu nieupilnowania a nie
      ginące w wyniku przestępstw.
      • rebeka77 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 17:53
        Dzięki , cieszę się , że macie tylko dobre doświadczenia smile Czuję po prostu
        niewielki lęk przed nieznanym .Naprawdę takie to dziwne ? Przecież gdyby to był
        jakis mega problem to nie marzyłabym o tym domku i siedziałabym dalej w
        betonowym molochu smileGdzie sie nie znajdę , będę się starała chronić dziecko
        jak najlepiej .
        Nie wiem zbyt wiele o wsi , nie miałam na wsi babci , cioci itd. Dlatego
        pytam smile
        • rebeka77 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 18:04
          Acha , podane przeze mnie statystyki dotyczą wszystkich zaginieć małych
          dzieci w Polsce poniżej 10 roku życia.Po 90 % - ach nie ma śladu , 10 % żywych
          dzieci bądz zwłok się odnajduje .Program , w którym policja podała taką
          statystykę był o zniknięciu Mateusza .
    • gabi351 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 20:15
      Przesada! Wychowałam się na wsi. Moja córa (w II kl) chodzi i wraca sama ze
      szkoły. Nigdy nie czułam się zagrożona. Często wracałam z dyskotek sama w nocy.
      W mieście nigdy bym w nocy sama na ulicę nie wyszła. Moje okolice (rejon
      Dąbrowy Górniczej) też sąsiadują z aglomeracją, ale nie przyszło by mi do
      głowy, żeby z tego powodu jakoś szczególnie bać się o dzieci. Tu wszyscy się
      znają i ja znam wszystkich, często zostaję z dziećmi sama gdy mąż idzie na noc
      do pracy. Wypuszczam wtedy psa na noc z zagrody i czuję się bezpiecznie.
      • rebeka77 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 20:56
        Ale w czym przesada ? W tym , że pytam czy na wsi czujecie się bezpieczne np .
        same zostajac na noc w domu ?
        Naszły mnie takie myśli po zaginieciu dziecka , o którym trabiłą cała
        Polska .Tak , wiem , wiem ...Dziecko zaginęło w Rybniku , a Rybnik to nie wieś .
        Będę za kilka miesiecy mieszkać na wiosze zabitej dechami , z mojego domu widzę
        jeszcze trzy inne , mój kawałek ziemi to 2,5 ha i zostanie na noc samej będzie
        dla mnie rzeczą odmienną ( nie przerażającą ) od mieszkanka na 4 piętrze z
        domofonem na nowym osiedlu .Ale marzylismy o tym domku i naprawdę liczymy dni
        do wyprowadzki smile
    • anik801 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 21:12
      Na wsi jest bezpieczniej!Jak mieszkałam w mieście to zawsze nawet w dzień
      miałam drzwi na klucz zamknięte.A tu tylko na noc zamykam.Pewnie,że czasem coś
      się zdarzy(może z dwa razy sklep okradli).Tu nikt się po nocach nie wałęsa.Jak
      ktoś obcy przyjedzie to zaraz wszyscy wiedzą,że to"obcy".U nas we wsi to
      mieszkają niektórzy w takich miejscach,że nawet sąsiadów nie mają(koło
      lasu,albo gdzieś z dala od zabudowań)no i jeszcze nikt ich nie okradł,ani nie
      napadł.Moim zdaniem wieś jest bezpieczniejsza!
    • an_ia5 Re: Mamy ze wsi 22.02.06, 23:12
      Ja mieszkam na wsi,dla tutejszych-w miasteczku,ale jak zwał,tak
      zwał.Przeprowadziłam się z dużego miasta i długo nie mogłam się
      przyzwyczaić.Całe życie mieszkałam w bloku,gdzie nawet nocami słychać obecność
      innych.Poza tym słychać było szum na ulicy,przejeżdżające auta.A teraz cisza,w
      dzień jest spoko,ale w nocy...dziwnie.Przez 3 miesiące nie sypiałam,tym
      bardziej,że jestem w domu tylko z dziećmi,mąż przyjeżdża na weekend.Psa mam
      byle jakiego,drzwi od domu też.Jedyne,co mnie pociesza to fakt,że w tej
      miejscowości nie ma żadnych zajść typu włamanie,gwałty czy morderstwa,napaści i
      inne.Trzeba poprostu nauczyć się żyć bez strachu.No i przyzwyczaić się do
      nowego miejsca...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka