Dodaj do ulubionych

czy jak wracacie z pracy...

23.02.06, 15:38
...to przebieracie się w domowe ciuchy (czyt. wygodne)
Ja pracuję w biurze (niekoniecznie chodzę w garsonkach)ale gdy wracam do domu
ok. 17.00 to przebieram się w wygodne spodnie, aby bez skrępowania szaleć z
synkiem, gotować, sprzątać...
Mąż krytykuje mnie,bo uważa, ze przecież nie zniszczę sobie rzeczy.
Jakos tak ciężko mi uwierzyć, że biegacie po domu w spódnicy i rajstopach...
Dzięki z góry za opinie/.

Pozdrawiam Wszystkie Emamy!
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 15:39
      Zdecydowanie. Przede wszystkim dla wygody.
      • cocollino1 Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 15:43
        Jasne, ze taksmile
        w marynarce gotowac nie bede, ani siedziec na podlodzesmile
        Mam nawet taki nawyk, ze jak wejde do domu to ściągam wszelaka bizuterie, w
        pracy tego nie czuje, ale jak wchodze do domu od razu mi przeszkadzasmile)
        Aha, no przebieram sie również dlatego, zeby nie poniszczyc rzeczy, zaraz
        powypychane kolana, jakas plama, szkoda mi.
        • magalik Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 15:48
          mialam to samo -
          moze maz chcialby po prostu abys w domu tez super wystrzalowo wygladala... a
          nie tylko dla innych w pracy...

          ale kaz mu cos ugotowac w garniturze to zrozumie...

          w spodniczke czesem mozesz wskoczyc jak dziecie pojdzie spac (o ile sil ci
          jeszcze starczy) - ja tak robilam i problem sie skonczyl
        • be.em Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 15:53
          z biżuterią mam tak samosmile tylko obrączkę zostawiam, bo jak kiedyś ściągnęłam
          do pierogów i zostawiłam na blacie, bo zapomniałam ubrać to się obraził, że
          hejsmile
          • cocollino1 be.em:) 23.02.06, 16:02
            Ja obrączke tez zostawiamsmile
            Zdejmuje wszystko oprocz obraczkismile
            No ona mi jakos nie przeszkazdasmile
            Zdejmuje tylko jak sie balsamujesmile
    • 222j444 Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 15:46
      Przebieram się, lubię po domku "na luzaka" ganiać. A poza tym dla higieny-
      jestem lekarzem, pracuję w przychodni, nie chciałabym przynosić niemowlakowi
      bakcyli. U nas więc wygląda to tak, że zanim mały podejdzie do mnie po przyjściu
      z pracy, najpierw niania zabawia go jeszcze kilka minut a ja przechodzę w tym
      czasie "kwarantannę" w łazience. Pracuję 4 m-ce i mimo epidemii świnki,
      rotawirusa i innych paskudztw jeszcze niczego maluchowi nie przywlokłam. W
      biurze masz ten komfort, że o takie rzeczy nie musisz się martwić, ale zważywszy
      że wirusy w dużej mierze przenosi się przez kontakt, to kto wie? Ale chyba nie
      na temat się rozpisałam, to jakieś "zboczenie zawodowe" pewnie.
      Pozdrawiam
    • be.em Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 15:49
      zawszesmile dresowe spodnie i t-shirt, jak się nie podoba - niech sobie wymienismile
      sam też lata po domowemu i jakoś dalej tryskamy sexapilemsmile
      • magalik Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 16:21
        be.em napisała:

        > zawszesmile dresowe spodnie i t-shirt, jak się nie podoba - niech sobie
        wymienismile
        > sam też lata po domowemu i jakoś dalej tryskamy sexapilemsmile

        ja tryskam sexapilem jak sie tak czuje - w dresach nijak nie potrafiesad
        a szkoda, zabawy z przebieraniem by nie bylosmile
    • aneta_maz Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 15:51
      Przebieram się obowiązkowo!Od razu lepiej się czuję.Podobnie jak Ty pracuję w
      biurze.
    • moofka Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 15:59
      a pewnie ze tak
      w bojoweczki
      i moze wreszcie kiedys sobie paputki kupie tongue_out
      bo ja cale zycie boso wink
    • jusytka No pewnie, ze zmieniamy ... 23.02.06, 16:01
      Nie wyobrazam sobie krzątać sie po domu w eleganckiej garsonce ...choć z
      drtugiej strony na życzenie męża staram sie nie zakładac powyciąganych
      swetrów ...
      • gocha80 Re: No pewnie, ze zmieniamy ... 23.02.06, 16:03
        Ja to samo, zreszta maz na mnie krzyczy jesli nie ubiore czegos wygodnego.
        Zdecydowanie woli jak chodze na luzie niz elegancko. Najchetniej to widzialby
        mnie w ogradniczkach i kolorowym podkoszulkusmile.
        • a_pola Re: No pewnie, ze zmieniamy ... 23.02.06, 16:22
          ja tez , spodnie dresowe i jakis top...,ale mam sasiadke, ktora do gotowania
          czy sprzatania zawsze tip top z melnym makeupem...nie pracuje tylko tak sama
          dla siebie... i bizuterią obwieszona, codziennie innąsmile
          troche ją podziwaim,ze jej sie chce i dziwie sie ,ze jej tak wygodnie
          • jusytka Re: No pewnie, ze zmieniamy ... 23.02.06, 16:57
            No cóz my sie "odstawiamy" do pracy, a mamy pracujace w domu też czasem chcą
            elegancko wygladać smile
    • mieszkowamama Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 16:28
      Spodnie dresowe i wygodna koszulka... inaczej sobie tego nie wyobrażam.
      Pierwszą rzeczą, jaką robię po przyjściu do domu to "przebiórka" wink
    • ruda_kasia Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 16:41
      Nie, ewentualnie ściągam rajstopy lub skrpetki, resztę zostawiam; jakoś nie
      lubię się przebierać, ale jeśli wstaję rano w sobotę i biorę się za
      soprzątanie, to w jakichś spodenkach i T-shircie.
      Moja teściowa np zawsze ma ciuchy domowe równie eleganckie jak wyjściowe tylko
      trochę starsze(ale się przebiera), a pełną tapetę ma zawsze, nawet jak nie
      wychodzi z domu - i jakąś biżuterię też.
      Co kto lubi
    • julia246 Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 16:46
      Ja zawsze się przebieram, nie chodzę w ciuchach wyjściowych po domu.
      Co nie znaczy że po domu chodzę jak "lump"wink))))
      • agatha61 Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 17:05
        no jasne ze tak w koszulke i dresy.
        a jak maz by chcial zebym sie nie przebierala to mu powiem sam chodz w garniaku
        po domu
        Agata
    • sutra Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 18:45
      Pierwsza rzecz, którą robię, to się przebieram. Nie cierpie rajstop, muszę je
      natychmiast zdjać.
      • psylwia Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 19:01
        myję ręce i się przebieram zaraz po przyjściu
    • kai_30 Re: czy jak wracacie z pracy... 23.02.06, 20:28
      Zazwyczaj sie nie przebieram, poza butami smile Ale z drugiej strony - zwykle
      chodze do pracy w wygodnych ciuchach, wiec problem duszenia sie w garsonce
      odpada smile Jesli akurat sie "odstrzele" z jakiegokolwiek powodu, to sie
      przebieram w domu, z tym ze dresow nie nosze - zazwyczaj wskakuje w ukochane
      dzinsy i jakas bluze/sweter (na T-shirt nie ma warunkow termicznych).
    • mamciama Re: czy jak wracacie z pracy... 24.02.06, 09:08
      Dziekuje wszystkim za odpowiedz! ufff, od razu mi lepiej, bo myslalam ze ja tak
      dziwnie mam... smile

      A jak sie przebieram to wskakuje w ulubione dzinsy lub inne luzne spodenki,
      czasem spodniczke zeby mezowi przyjemnosc zrobic... (nie chodze jak lump w
      powyciaganych, poplamionych bluzach....)
    • weronikarb Re: czy jak wracacie z pracy... 24.02.06, 09:24
      no coz ja akurat wskakuje w rzeczy takie jak "lump", szkoda mi dobrych do
      szalenstw z malym czy sprzatanie. Jedyne co to sobote i niedziele ubieram sie
      ladnie dla męża. smile
    • piastka Re: czy jak wracacie z pracy... 24.02.06, 09:41
      Ponieważ nie chodzę w garsonkach do pracy (małe biuro - duży luz - brak
      kontaktów bezpośrednich z klientami) to na ogół nie muszę się przebierać, tym
      bardziej, że po pracy też często muszę wyjść np na zakupy, albo z dziećmi na
      zajęcia itp. i musze jakoś wyglądać. Praktycznie nie zdarza mi się - nie mam
      okazji - ubrać się np w dres lub w podobne ciuchy, bo sama sobie się nie
      podobam.... Oprócz fitnessu, który czas niedługo znowu zacząć.
    • m_o_k_o Re: czy jak wracacie z pracy... 24.02.06, 09:43
      No pewnie, ze się przebieram, zreszta mój mąż tez się przebiera. Nie
      uśmiechałoby mi się aby mąż ganiał w białej koszuli i garniturze za modym ?
      Przebieram się dla:
      - wygody
      - bo nie chce mi się prać marynarek, kostiumów itp
      - bo zniszczę, zaplamię (gotować i myć gary cięzko jest w garsonce)
    • kawa.kawowa Re: czy jak wracacie z pracy... 24.02.06, 10:47
      Oczywiście, że się przebieram... dżiny i koszulka/sweter/bluza. Latem jakaś
      sukienka...
      A może mężowi nie podobają mu się rzeczy, w które się przebierasz?
      Bierz gotówkę i leć na zakupy - może niekoniecznie po Levisy za 2,5 bańki (bo
      do gotowaniasmile ale jakieś inne wygodne i ładne na 100% znajdziesz (np.w taniej
      odzieży, jak masz jakąś fajną w okolicy) Dodatkowo kilka fajniejszych koszulek
      i będzie grało.
      Według mnie babeczka w dzinsach i fajnej koszulce (z jakimś wdzięcznym
      dekoltemsmile wygląda badziej sexi niż w sztywnej garsonce i zabudowanych butach.
      Wszystko zależy od fasonu i kolorów.
      Trudno być sexi z brudnymi włosami, bez makijażu i w rozciągniętych dresach.
      Nawet gwiazdy filmowe wyglądają wedy jak worki, ale zapewniam, że można być
      baardzo pociągającą w wygodnych ciuchach.
      • monmor Re: czy jak wracacie z pracy... 24.02.06, 12:57
        zawsze! wygodny dres, jeansy, koszulka, bluza - jakoś nie widzę siebie w
        "służbowych" ciuchach gotującej obiad czy wycierającej podłogę na kolanach...
        ściągam też całą biżuterię (razem z obrączką!)
        mąż też zawsze "po domowemu"
    • ania.freszel Re: czy jak wracacie z pracy... 24.02.06, 13:01
      to mykam po domu w dresie, mąż by oczywiście wolał mini i szpilki.
      • aniaop Re: czy jak wracacie z pracy... 24.02.06, 13:18
        Pewnie, maz tez. Ale nie sa to workowate dresy, tylko ciuszki z zajec fitess,
        wiec calkiem przyjemne.
        • babsee Re: czy jak wracacie z pracy... 24.02.06, 14:33
          Ja tez sie przebieram ale dresiku zrezygnowalam jak wyszlam za mążsad. teraz t-
          schirt albo koszulka jakas i spodnie typu bojowki albo dzinsy(stare jakies ale
          nie wyciuchane).Zawsze czyste , bez plam( bo Malutka soczkiem z marchwi
          pochlapala), i nie pogniecione.Jak Mamunia widzi mie w czmys starym albo
          koszulka naddarta to mam awanture.Ze dla męża nie chce ladnie wygladać.Wiec
          ladnie ale wygodnie.
    • niebieskadziewczyna Re: czy jak wracacie z pracy... 24.02.06, 15:23
      Zawsze sie przebieram!!!!!!

      Nie mam zamiaru przez przypadek oblac czyms np moich spodni,za ktore dalam
      ponad 300zl etc. Wchodze do domu i przebieram sie w wygodne ciuszki wink
    • adsa_21 Re: czy jak wracacie z pracy... 25.02.06, 09:27
      zawsze sie przebieram - moze nie w dresy ale mam takie sztruksy w ktorych
      chodze tylko po domu i wygodne dzinsy.
      Do tego bawelniana koszulka.
      Wlosy zwiazuje w kucyk, makijaz zmywam calkowicie.
    • dominika8 Re: czy jak wracacie z pracy... 25.02.06, 09:39
      ja najpierw myję ręce, a potem się przebieram-głównie dres i jakaś góra. Mam
      małą córeczkę, nie wyobrażam sobie, że siedzę w stroju ,,firmowym". Biżuterii
      nie ściągam nigdy.
    • e.chianti Re: czy jak wracacie z pracy... 25.02.06, 18:31
      W dużej mierze zalezy to od tego gdzie się pracuje i jak sie chodzi ubranym. W
      niektórych rzeczach służbowych nie wyobrażam sobie gotowania obiadu czy
      lepienia ciastoliną np. garniturze i koszuli.
      A gdyby mąż wymagał ode mnie konkretnego ubioru w domu to rzeczywiście
      zaczęłabym się zastanawiać nad zmianą, ale męza. Chodzę w tym w czym czuję się
      nalepiej w danym miejscu.
      Pzdr,
      e.c
    • karina1974 Re: czy jak wracacie z pracy... 25.02.06, 18:39
      Ja ściągam całą biżuterię, oprócz kolczyków i przebieram się w dres. Tak mi
      wygodniej, zresztą mój ślubny robi tak samo smile (tylko nie ma kolczyków wink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka