Dodaj do ulubionych

kto się pzyzna do alkoholizmu????

26.02.06, 10:48
Piję pól, jedno piwko dziennie razem z mężem. Potrzebuję tego piwka. I nie
jest to dla mnie ohydne tylko przyjemne. Piję to piwko od kilku lat i zawsze
taką samą ilość ( oczywiście z wylączeniem ciąży). Wielu moich znajomych
również lubi sobie wypić codziennie jakiś napój z zawartością alkoholu - wino
do kolacji, koniak przed snem. Tak, jest to alkoholizm, do którego się
przyznaję. Ale ten alkoholizm nigdy nikomu nie szkodzil w sensie emocjonalnym
tak jak to się dzieje w rodzinach alkoholików pijących duże ilości alkoholu i
niszczących swoje życie jak i życie swojej rodziny.
To że ktoś może mnie nazwać alkohilikiem nie robi na mnie wrażenia. Jest coś
takiego jak kultura picia. Dlaczego nikt nie nazywa Francuzów, Wlochów -
alkoholikami, przecież dla nich wypicie lampki wina do obiadu to chleb
powszedni.

Pozdrawiam alkoholików
Obserwuj wątek
    • jusytka Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 11:04
      Dlatego, że do niektórych osób na tym forum nie dociera, że kultura picia w
      naszym kraju się bardzo zmieniła i jest różnica między codziennym piciem czystej
      wódki, a lampką wina czy butelką piwa. Nasz "alkoholizm" jest niczym wobec
      "alkoholizmu" np mieszkańców Bawarii. Jak ktoś tam był, to wie, że przy
      ogromnych stołach w piwiarniach przesiadują tam razem całe rodziny ...
      • weronikarb Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 11:15
        zmienia się i to bardzo, często widać to np. na imieninach kiedyś jak chodziam
        to najczęściej na 0,5 sie nie kończyo, teraz najczęściej toast i koniec,
        ewentualnie jakieś lepsze winko czy likier. Czesto spotykam sie też że
        opowiadaja inni jak zmniejszają sie ilości wypijanych alkoholów. Dlaczego? Jest
        ogólnodostępny (brak kartek, kolejek), a po drugie każdy woli np. wypić w
        dobrym towarzystwie kieliszek częściej a nie rzadziej, a do nieprzytomności
    • lajlah Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 11:13
      No ja wczoraj i dzisiaj trochę wypiłam, przyznajęsmile Ale ostatki, to możnasmile
      A tak poważnie, to często z mężem pijamy wina, kilka razy w tygodniu, bardzo
      lubimy wieczorkiem, czasem nawet zdarza się nam trochę więcej niż trochę, np.
      w sobotę wieczorem. Ja lubię też od czasu do czasu wodki, likiery, natomiast
      mój mąż, nie lubi mocnych alkoholi i nie pija wodek w ogóle.
    • 18_lipcowa Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 11:41
      No tak...
      Śmiech przez łzy, czyli ten kogo to ruszyło bo poczuł niepokój będzie teraz
      tworzył debilne wątki typu " kto się przyzna" i teraz napewno ktos się bedzie
      przyznawal " tak ja jestem bo piję pół/całe piwko dziennie, bo lubię/dobre na
      nerki/gasi pragnienie itp" potem ktoś inny będzie znowu się powoływał na
      Włochów, Francuzów itp.
      Ziarnko niepokoju zostało zasiane bo nikt mi nie powie że normalna rzeczą jest
      picie alkoholu codziennie - czy to piwo, czy to drink czy lampka wina.

      Cóż mamy, życzę powodzenia i obyście szybko wyszły z tego błędnego założenia że
      to cos dobrego.
      • katarzyna.br Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 12:27
        Śmiech przez łzy. A nad kim ty płaczesz? Cierpisz za miliony??
        Debilny wątek???? Argument typu "głupia baba".
        Obyśmy szybko wyszły z błędnego założenia że to coś dobrego- nienawidzę
        moralizatorów. Niech każdy żyję jak chce (zresztą to chyba Ty o tym krzyczysz
        najgłośniej).
        Miom zdaniem to braknie Ci już pomysłu na prowokacje, stąd wątek moralizatorski
        w stylu "moherowych beretów".
        Ty się upajaj swoją rzekomą wolnością i nichęcią do dzieci a my się będziemy
        upajać alkoholem.
        Pozdrawiam.
        • 18_lipcowa Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 12:48


          > Śmiech przez łzy. A nad kim ty płaczesz? Cierpisz za miliony??

          Wasz śmiech przez łzy.
          Wasz.
          Nie sądzisz chyba że ja nad tym rozpaczam.
          Stworzyłam wątek bo mialam taką ochotę, mialam ochotę wyrazić swoje zdanie.
          Śmiech przez łzy oznacza tworzenie czegoś takiego jak Ty w odpowiedzi na mój,
          po to by lepiej się poczuć, przedstawic swoje odmiennie zdanie itp.
          Tylko że w tym wypadku to troszkę śmiesznie wygląda.


          > Debilny wątek???? Argument typu "głupia baba".
          > Obyśmy szybko wyszły z błędnego założenia że to coś dobrego- nienawidzę
          > moralizatorów. Niech każdy żyję jak chce (zresztą to chyba Ty o tym krzyczysz
          > najgłośniej).

          Ależ ja nie mam zamiaru Cie przekonywac, tłumaczyć, wmawiać. Tak naprawdę wisi
          mi to ile, jak i z kim pijesz i jak żyjesz.
          To jest MOJE zdanie, MOJA opinia, tak jak teraz Ty wyrazasz swoją.


          > Miom zdaniem to braknie Ci już pomysłu na prowokacje, stąd wątek
          moralizatorski w stylu "moherowych beretów".
          > Ty się upajaj swoją rzekomą wolnością i nichęcią do dzieci a my się będziemy
          > upajać alkoholem.

          Ależ nie brak mi ani pomysłów na prowokacje, ani na pisanie zwykyłch wątków.
          jeśli dla Ciebie moje wpisy są moherowe/moralizatorskie/prowokujące jest
          polecana wiele razy opcja wygaś. Wtedy nie bedziesz widziala moich wpisow.
          • katarzyna.br Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 13:21
            Zarówno ja, jak i Ty wyraziłyśmy swoje zdanie. Po to jest Forum. Nie musisz się
            więc tlumaczyć że nie chcesz nikogo przekonywać, ani nikomu nic wmawiać.
            Jeszcze tego by brakowalo!!
            Dla mnie to jest dyskusja tylko i wyłącznie. A Ciebie czasami ponoszą emocje,
            bo używasz słów które te emocje wyrażają.Debilny, głupi, ohydny itp. itd.
            Nie będę wygaszać Twoich wpisów no bo po co. Czasami sprowokujesz jakąś ciekawą
            dyskusję tak jak wiele osób na forum a ja się do niej włączę albo i
            nie. "Wyazimy tylko swoją opinię" tak jak to napisałaś.
          • jusytka do 18_lipcowa 26.02.06, 17:52
            >Debilny wątek "głupia baba"< O czym świadczą takie określenia? - niestety o
            kulturze twoich wypowiedzi !!!
            • 18_lipcowa Re: do 18_lipcowa 26.02.06, 17:56
              jusytka napisała:

              > >Debilny wątek "głupia baba"< O czym świadczą takie określenia? - niest
              > ety o
              > kulturze twoich wypowiedzi !!!

              coś Ci sie pomyliło słonko
              ale nie bede wnikała, bo i tak nie zrozumiesz
          • agatkaros Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 22:30
            O rety, dziewczyny, po co Wy się tak kłócicie?????
            Każda ma włsne zdanie i założyła wątek, bo miała taki kaprys. I wszystko. I
            niech na tym się skończy. Czy nie macie nic innego do roboty, tylko wsiadać na
            siebie? Kurna, zazdroszczę Wam, że macie czas na to, ja prowadzę aktywne życie
            i niestety doba czasem dla mnie za krótka....
    • anna_geras Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 11:54
      Caly zeszly rok pilam duzo piwa. Codziennie jedno nawet dwa. Pilam bo mialam
      ochote. Z mezem, mama, przyjaciolka. Dawno powinnam sie uzaleznic ale tak sie
      nie stalo. Od 1 stycznia nie wypilam ani jednego piwa bo poprostu nie mam
      ochoty. Nie zastanawialam sie dlaczego. Poprostu nawet jak sobie popijalam to
      to nie uchlewalam sie jak swinia, zachowywalam sie normalnie,dbalam o siebie i
      rodzine i to samo tyczy sie mojego meza. Dlaczego nietore oosoby maja tak waski
      punkt widzenia i potrafia zrozumiec,ze nie kazdy czlowiek jest taki sam. Jeden
      pije codzien i nie ma z tym problemu a inny bedzie mial. Jedna osoba majac 5
      dzieci bedzie szczesliwa a inna na mysl o jednym dostaje gesiej skorki, jedne
      kobiety sa wierne a inne lubia sie puszczac...
    • agacz2905 Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 12:35
      Ja też uwielbiam piwo. Są okresy kiedy wypijam jedno albo nawet czasem dwa piwa
      dziennie. Potrzebuję tego i działa na mnie odprężająco. Nie dorabiam do tego
      ideologii, nie mam potrzeby wyjaśniania komuś czy samej sobie, ze jestem lub
      nie jestem alkoholiczką. Rozmawiam na ten temat z mężem - tj. było kilka takich
      rozmów porządkujących niejako nasz stosunek do tych wypijanych piw. Są też
      okresy, kiedy w ogóle nie spożywam alkoholu - bo np. nie mogę, nie powinnam w
      danych sytuacjach, źle się czuję. Przeszłam w życiu kilka bardzo traumatycznych
      wydarzeń i obiektywnie patrząc, jestem niepełnosprawną, bardzo szwankującą na
      zdrowiu, znerwicowaną i sfrustrowaną 32-latką. Czasem żal mi samej siebie. Nie
      stać mnie na psychoterapię z prawdziwego zdarzenia - piszę tu nie tylko o
      wymiarze finansowym, ale przede wszystkim o tym emocjonalnym i psychicznym. Nie
      byłabym w stanie udźwignąć psychoterapii psychicznie i dobrze o tym wiem.
      Przeprowadziłam z dobrą psycholog kilka rozmów, które uporządkowały kilka spraw
      i trochę pomogły. Staram się nad sobą pracować i wymagać od siebie. Ale nigdy
      nie uczynię sobie mocnego postanowienia, że np. nigdy nie sięgnę po piwo, po
      drinka. Po co tworzyć sobie jeszcze jednego świra w postaci czegoś, czego
      najprawdopodobniej nie dotrzymam? Dość mam chaosu emocjonalnego i różnego
      rodzaju cierpienia (wielkie słowo, wiem, ale prawdziwe), w którym żyję na co
      dzień. Prawdą jest, że kobiety szybciej się uzależniaja od alkoholu i że
      trudniej im zerwać z nałogiem niż facetom. Nie mam jednak zaburzonego obrazu
      rzeczywistości, nie będę radykalnie zrywać np. z piwemsmile. Nikogo nie krzywdzę,
      nie upijam się. To by było na tyle...
    • anatemka Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 13:23
      ja już zostałam zdiagnozowana przez 'fachowca' jako alkoholiczka. Nie mam więc
      wyjścia-muszę się tu dopisaćbig_grin
      • katarzyna.br Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 13:48
        Co ze mnie za "fachowiec". Chyba że w piciu piwa.
        • anatemka Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 13:52
          och, o innym fachowcu mówiłamsmile)) o lipcowej.
          • jusytka Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 17:55
            Fachowiec również i umojego męża zdiagnozował alkoholizm, mało tego zalecił
            przepędzić go z domu !!!
            • marsi11 Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 20:43
              pic piwo lubic piwo a byc alkoholikiem hm chyba ktos pomysll tytul watku,myslalam,ze dyskutujecie tu o gustach piwnych,dla mnie ten watek to jaja,niestety alkoholizm to taka choroba ktora niszczy priorytety,wam sie chyba nudzi...bo juz takie glupoty piszecie
              • anatemka Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 21:40
                a ty nie z nudów klikasz na forum?
    • kiniozaur Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 22:19
      Tym Paniom , które z chęcią przyznają się do "picia piwka jednego lub dwóch"
      codziennie , bo odpręża , wyzwala , daje dobry humor czy jakkolwiek inaczej to
      opisują , radziłabym pewnego popołudnia ( lub ranka ) nie wypić tego piwka... I
      poobserwować siebie , swoje emocje , wsłuchać się w znaki dawane przez organizm
      i psyche...
      Ciekawe , co poczujecie...
      • an_ia5 Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 26.02.06, 23:14
        nic dodać,nic ująć..
        • allija Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 27.02.06, 00:35
          Jakos dziwnie sie czuje jak to czytam. Wlasnie pochowalam matkę, umarła z
          powodu powiklan alkoholowych. Pila wiele lat, zrujnowala swoje zdrowie. Ale nie
          upijała sie pod budka z piwem, nie leżała we wlasnych odchodach itp. Pila
          kulturalnie, początkowo winko, piwko, później wódeczkę, w domu. Nigdy nie
          przyznala się, że jest alkoholiczką. Kiedy wydało mi się, że jest cos nie tak z
          jej piciem byłam zbyt młoda żeby zwrócic jej uwagę, żeby pomóc, przecież matka
          to był ktos kto wie najlepiej, do kogo to ja zwracałam sie po pomoc, jakis
          wzor, autorytet.
          Potem było za późno.
          Bardzo łatwo jest przoczyc te granicę kiedy można przestac. Potem alkohol sam
          dostarcza powodów, coraz więcej bo przeciez osoba pijaca sama stwarza konflikty
          a kazdy konflikt jest dobrym powodem do picia.
          Długo trwjacy alkoholizm w sposób straszny rujnuje zdrowie, także psychiczne,
          osoba pijaca miewa długotrwałe stany depresji co z kolei jest dobrym powodem do
          dalszego picia.
          Ja nie chce moralizowac, nic mnie w zasadzie nie obchodzi czy ktos pije czy
          nie. Ja nie pije i aktualnie mam wstret do alkoholu nawet okazjonalnego.
          Jednak po swoich kilkudziesicioletnich doswiadczeniach z matką alkoholiczka
          serdecznie polecam dużą ostrożność w piciu. W każdym razie warto sobie temat
          przyblizyć, w necie można znaleźć strony o alkoholiźmie gdzie sa podane
          pierwsze symptomy uzależnienia. Myślę, że warto je znać i trzymać rękę na
          pulsie.
    • maxima10 Re: kto się pzyzna do alkoholizmu???? 27.02.06, 01:07
      Alkoholizm zawsze zaczyna sie niewinnie by stopniowo przejsc w monstrualne
      picie. U jednych to trwa krocej u innych dluzej ale zawsze konczy sie na DNIE.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka