Dodaj do ulubionych

głodne dziecko?

13.03.06, 17:43
Obserwuj wątek
    • wlewandowsky Re: głodne dziecko? 13.03.06, 17:47
      Przepraszam za wcześnie kliknęłam.Przed chwilą wyszła ode mnie z biura
      dziewczynka ok 10 lat. Przyszła prosić o pieniążki na bułkę a ja serio portfel
      zostawiłam w domu i nic grosza przy sobie nie miałam.Gdy jej zaoferowałam że
      dam swoje kanapki odpowiedziała że nie chce?!
      chyba nie była aż tak głodna....
      ale mnie i tak jakoś nie tak...
      co o tym mysleć?
      • lola211 Re: głodne dziecko? 13.03.06, 18:16
        Mloda zebraczka, taki sposób na zycie.A kase potrzebowala pewnie na inne
        uciechy niz bulka.
      • anna-pia Re: głodne dziecko? 13.03.06, 21:28
        > dziewczynka ok 10 lat. Przyszła prosić o pieniążki na bułkę a ja serio
        portfel
        > zostawiłam w domu i nic grosza przy sobie nie miałam.Gdy jej zaoferowałam że
        > dam swoje kanapki odpowiedziała że nie chce?!
        > chyba nie była aż tak głodna....
        > ale mnie i tak jakoś nie tak...

        jakby naprawdę była głodna, to by wzięła bułki i podziękowała ładnie!
      • agastrusia Re: głodne dziecko? 14.03.06, 10:11
        Ja kiedyś miałam taką sytuację ze starszą panią. Tesz z miną niewiniątka prosi o
        chleb. Kiedy go dostała to jakby piorun w nią strzelił i Po chamsku stwierdziła,
        że on chce NA CHLEB - czytaj wódkę.
    • julia246 Re: głodne dziecko? 13.03.06, 21:24
      Albo mamusia czy tatuś zbierają na wino, a jak wiadomo, głodne dziecko to dobra
      metoda.
      Jakby była głodna naprawdę, nie pogardziła by kanapkami.
      Ale mimo wszystko szkoda mi dziecka.
      • marychna31 Re: głodne dziecko? 13.03.06, 22:38
        Pewnie, ze szkoda dziecka!
        Na co by nie zbierała to przecież mała dziewczynka, która powinna się cieszyć
        dzieciństwem a nie chodzić po ludziach i prosić o pieniądze....
        A widziałaś tą dziewczynke wcześnej? widujesz ją gdzieś w okolicy??
        • ewa2233 Re: głodne dziecko? 14.03.06, 08:10
          Jeśli ktoś przychodzi "po prośbie" - w ogóle nie daję pieniędzy. Jedzenie -
          zawsze. Ten, kto jest naprawdę głodny - na pewno kanapką nie pogardzi.

          Niedawno przyjechał do nas ktoś z Niemiec. Przed hipermarketem zaczepił go
          chłopak (ok. 10 lat), prosił o pieniądze, bo zbiera na buty. Więc nasz gość
          wyciągnął monety z kieszeni, już chciał mu dać, a chłopak (patrząc na niemiecką
          rejestrację auta) mówi: ale ja nie zbieram złotówek, tylko euro ! smile)))))))
          --------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂççĂç
    • natiania Re: głodne dziecko? 14.03.06, 09:11
      paranoja szkoda gadać, ale żebrać to chyba zawsze ktoś będzie. u nas często
      pojawia się chłopiec z karteczką od mamy że bieda,daję mu lizaka, bułkę ale
      nigdy nie pieniążki
    • b.bujak Re: głodne dziecko? 14.03.06, 09:38
      do mnie do domu przyszła kiedys kobieta i opowiada mi o tym, ze miala
      trepanacje czaszki, pokazuje mi rane na głowie, mowi, ze potrzebuje na leki, bo
      ma zawroty głowy itp, pokazuje recepte i mowi, ze to jakis specjalny, drogi
      lek, kosztowal klikadziesiat zl, to ja jej mowie, ze pojde z nia do apteki i
      wykupie jej ten lek, a ona, ze jest zamowiony w aptece w sąsiednim miasteczku,
      to ja jej na to, ze nie ma problemu, biore kluczyki od auta i mowie - jedziemy,
      za moment będzie pani miala ten lek; a ona mi na to, ze pochodzi jeszcze po
      innych mieszkaniach i spróbuje uzbierac pieniadze.... oczywiscie juz sie nie
      pojawila u mnie - po tej historii juz wyleczyłam sie z litosci wobec proszacych
      o pieniadze
    • kotbehemot6 Re: głodne dziecko? 14.03.06, 09:44
      jak nie wzięła kanapki to możesz przestać się martwić- zwykla naciągaczka. Jeżeli ktoś mnie prosi o pomoc to ide do sklepu i kupuje jedzenie - to co potrzebuje. Czasami pod marketami ktos prosi o jedzenie to wtedy dzilę sie tym co mam, nigdy ie daje pieniedzy
      • egoya Re: głodne dziecko? 14.03.06, 10:38
        pewnie że nie masz się czym przejmować, jakby głodna byłą to z uśmiechem na ustach by kanapkę wzięła. niestety takich coraz cześciej, a jak się okazuje to dla rodziców zbierają. Byłam świadkiem jak babka dała bułkę chłpaszkowi, on co prawda wziął, ale do kosza wyrzucił...I ufać żebrającym
    • vibe-b Re: głodne dziecko? 14.03.06, 10:31
      Uwaga na telefony komorkowe albo torebki na widoku. U mnie w pracy
      tacy "proszacy" pozbawili kilka osob telefonow i portfeli.
    • nisar Re: głodne dziecko? 14.03.06, 11:13
      Raczej nie daję pieniędzy, proponuję, że kupię coś do jedzenia.
      Kiedyś przydybała mnie dziewuszka - chyba Cyganeczka - w przejściu podziemnym
      przy Dworcu Centralnym. Zabrałam ją do McDonalda, kupiłam co chciała.
      Niemniej już słyszałam o współpracy sklepów z naciągaczami: prowadzą do
      konkretnego sklepu, kupuje się jedzenie, sprzedawca nie nabija na kasę,
      potem "głodny" wraca, oddaje to co dostał i inkasuje pieniądze.
      Brrrrrrrr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka