aneta79_1979
18.03.06, 03:00
Od prawie roku jestem pełną szczęścia mamą cudownej Kingusi.....i od tego
czasu rośnie we mnie strach wpisany chyba w miłość matczyną....że coś lub
ktoś przerwie tę nitkę....nie jestem pesymistką, nie wywołuję wilka z lasu
ale tak strasznie się boję....czy jestem inna????