Dodaj do ulubionych

Dostałam wyniki

21.03.06, 11:34
Witam wszystkich.Dostałam wyniki.Są komórki nowotworowe.Dlaczego ja?Mam troje
dzieci,mam 29lat.Jeszcze tyle do zrobienia.Lekarka mówi,że bedzie dobrze,bo
to początki,ale jak tu wierzyć.Jak wszystko mi się wali.Trudna sytuacja w
domu,noga w gipsie i jeszcze to.Te Panie,które mnie linczowały w poprzednim
poście pewnie się ucieszą.Jednego darmozjada mniej.
Obserwuj wątek
    • wieczna-gosia Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 11:37
      no czekaj czekaj nie wiem o jakiego innego posta chodzi, ale dlaczego "jednego
      darmozjada mniej"?????

      Na tamten swiat sie wybierasz?? no kobieto opanuj, poczetek choroby rak nie
      wyrok w dzisiejszych czasachm, trzeba chorobe brac za rogi!!!!!!

      Powodzenia!!!
    • rita75 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 11:42
      Przerażajace...do kompletu chorób, ktore masz, a z ktorego czerpiac, mozna by
      obdzielic kilku ludzi, dolaczyla nastepna...
      Bardzo wspolczuje... tym bardziej, ze i twoje dzieci nie moga sie pochwalic
      zdrowiem.
      Musisz byc teraz bardzo silna, tylko sila mozna pokonac niesprawiedliwosc losu.
    • kaja2071 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 11:51
      po pierwsze-bardzo ci współczuje, a po drugie - karcesmile ZŁE podejscie!! W walce
      z rakiem połową sukcesu jest odpowiednie podejście i punkt patrzenia na
      chorobe. Ja mam przykład w najbliższej rodzinie-w moim mniemaniu wzorcowy.
      Nowotwór złośliwy na węźle chłonnym. Chłopak lat 25, chemioterapia,
      naświetlania, długi pobyt w szpitalu.Ale ani na chwile nie opuścił go pogodny
      nastrój i wiara w to ze bedzie dobrze. Brzmi jak kiepski slogam rodem z
      serialu, ale wierz mi,potraktował raka jak angine. Wszystkim załamanym członkom
      rodziny co dzien powtarzał "czego sie mażecie. Jestem chory, lecze sie, od tego
      sa lekarze zeby pomogli mi sie tego syfu pozbyc" Minely 2 lata- chłop jak dąb,
      zdrów jak ryba.Po nowotworze nie ma śladu. Czego i Tobie serdecznie zycze.
      Musisz tylko mocno wierzyc - a przeciez skoro masz 3 dzieci to masz dla kogo
      walczyc
      • shady27 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 11:55
        miejmy nadzieje, ze Lizka okaze sie na tyle silna zeby miec takie podejdcie jak chlopak z Twojej rodziny.....
        • lizka76 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 11:57
          Staram sie być silna,ale to mnie zbiło z nóg.Chętnie pogadam na gg.Tylko nie
          znam twojego numeru.Pozdrawiam.
          • nash_ca Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 12:06
            Lizka sorry....zapomnialam podac... 6736635
            • shady27 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 12:08
              sorry Lizka zapomnialam podac....6736635.... poprzedni post jako nash_ca napisalam na loginie kolezanki...sorry
      • mamaliv Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 21:36
        Teraz najwazniejsze jest zebys miala monstwo optymizmu i sily do walki z
        choroba W koncu masz dla kogo walczyc...
    • shady27 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 11:52
      lizka nie wiem co powiedziec...... chyba tylko to ze trzeba wierzyc ze bedzie wszystko ok smile jesli zechcesz pogadac zaprawszam na gg
    • nisar Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 11:59
      Jeeeezu, kobieto, zgłupiałaś kompletnie? Jakie mniej? Jakie jak tu wierzyć? Do
      diabła w dzisiejszych czasach komórki nowotworowe w początkowej fazie wykryte
      to prawie pewność wyleczenia!!! Do pioruna, babo gupia, głowa do góry, będzie
      dobrze. Pewnie że lepiej być młodym i zdrowym, ale życie to życie. Są
      powikłania po anginie, są zapalenia wyrostka, są komórki nowotworowe. I tyle.
      Moja mama wylazła z nowotworu, który był na etapie "już nieoperacyjnym" i znam
      multum takich przypadków. Więc szanse na to że się z tego nie wykaraskasz są
      takie same jak śmiertelne powikłania po grypie. Będzie dobrze, na pewno.
      Trzymam kciuki mocno, mocno.
      • nadja11 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 22:32
        gdy czytam te wypowiedzi to az sie we mnie przewraca ,taaa osoby ktore nigdy
        nie usłyszały diagnozy rak mogą klepac standardowe gadki nie histeryzuj badz
        silna ,olej ,walcz czy porownywac raka do powikłan po grypie, cholera nie
        rozumiem skąd przeswiadczenie ze zbagatelizowanie choroby w czyms pomoze bo
        rozumiem ze według was forma pocieszania he? ??i to mnozenie przykładów ze
        tamten to był silny i zyje a tamta wierzyła do konca a ty sie załamujesz i jak
        mozesz!Ludzie!Nie macie pojecia co dzieje sie w głowie osoby u ktorej
        zdiagnozowano chorobe nowotworową bo nigdy tego nie doswiadczyłyscie , nie
        wiecie co to lęk o zycie ,o coś co ma wartosc bezcenną,strach przed
        wycienczajacym leczeniem , niewazne czy diagnozujemy chorobe w stadium
        poczatkowym czy koncowym ,leczenie nie zawsze jest efektywne ,w 100% nie rokuje
        zadna choroba nowotworowa , pozatym sa nowotwory wtórne sa powikłania a kazdy
        organizm indywidualnie reaguje na zastosowaną terapie, To jedna wielka
        niewiadoma okupiona cierpieniem fizycznym ,leczenie jest ekstremalnie
        ciezkie.pewnie ze są zawały serca i powikłania po grypie ale rak to choroba na
        ktora obecnie umiera najwiecej ludzi,a zachoruje na nia co 3 osoba w populacji!
        wiem ze wy dalej bedziecie klepac te swoje nie histeryzuj ,badz silna bo tak
        wypada, pytanie tylko czy rzeczywiscie same wierzycie w to co mówicie czy tylko
        macie przeswiadczenie ze to pomaga choremu?!!My chorzy potrzebujemy obecnosci
        zrozumienia i odrobiny empatii , najgorsze co mozna zrobic to zarzucac nam
        histerie i fakt ze niby nie jestesmy silni w walce z chorobą ( tylko samobojca
        osoba ktora chce umrzec nie bałaby sie o swoje zycie w sytuacji jego zagrozenia)
    • weronikarb Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 12:13
      Lizka nie załamuj sie przecież życie przed Tobą. Nowotwór w tak wczesnej fazie
      jest do wyleczenia. Moja mam miala 30 kilka lat (lata 80-te) i wykryli guza
      jednego, drugiego, trzeciego. W ciagu niecałego roku 3 operacje pod narkoza i
      zapaść po penicylinie ledwie ją wyratowli. Zaraz po tym silny skręt kiszek -
      bali się lekarze bo operacji nie mogłi zrobić bo serce osłabione po operacjach
      i wiedzieli że już by się nie obudziła. W niecały rok po tym, przyszedł jeden
      zawał po pół roku drugi.... Obecnie moja mama ma ponad 50-tke na karku, nie
      pwoiem ze jest super ekstra zdrowa, ale od tamtych lat nie brala leków za wiele
      i wszystko sie uspokoiło. Ma dużo energii i jest wesoła. Nie przejmowała i nie
      przejmuje sie swoim zdrowiem smile Często mi powtarza "Co ma być to będzie nie ma
      co sie na zapas martwić tylko cieszyć życiem póki jest"

      Ciesz sie życiem, a nie zadręczaj smile Idzie sie łatwiej wtedy - coś wiem o tym
    • aga55jaga Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 12:14
      o nie lizka i już na wstępie znowu się poddajesz???!!!
      Skoro lekarka twierdzi że będzie dobrze, to będzie i od ciebie zależy jak dłgo
      będziesz się leczyć. Wiem, co przeżywasz, niestety wiem. W które miejsce ciebie
      to cholerstwo wlazło? jak masz ochotę to napisz na priv
      • ursgmo Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 12:38

        Lizko będzie dobrze ,nawet nie myśl inaczej , nie poddawaj się . Twoje dzieci
        Cię potrzebują !!!
        Czytałam Twój poprzedni wątek , zgubił mi się gdzieś , a chciałam do Ciebie
        napisać . Napisz do mnie minimeduza@o2.pl , bardzo chętnie wyślę słodką
        paczuszkę na zajączka dla Twoich pociech .
      • lizka76 Dziękuję 21.03.06, 12:48
        Dziękuję wszystkim za dobre słowa.Za słowa otuchy.
        • natiania Re: Dziękuję 21.03.06, 12:52
          bardzo współczuję i życzę wszystkiego najlepszego, na pewno będzie dobrze. buźka
    • gorgolka będzie dobrze 21.03.06, 13:11
      może cię pocieszę, jak 4 miesiące temu siedziałam w kolejce poradni
      onkologicznej to spotykałam sie z osobami które wyleczyły się z raka piersi,
      białaczki. Potwierdziły to co pisała wyżej któraś z dziewczyn: pozytywne
      podejście czyni cuda!!!!!!! One wygrały, Ty też wygrasz, masz dla kogo . Mój
      problem nie okazał sie aż tak poważny, ale życzę Ci, żeby wszystko szybko
      pozytywnie się zakończyło. Poza tym statystyki mówią jasno, że w przypadku
      każdego rodzaju nowotworu szanse wyzdrowienia są bliskie 100 % o ile wykryty
      będzie wcześnie. Głowa do góry i powodzenia
      Agata
    • 76kitka Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 13:22

      Grunt to się nie poddawać, współczesna medycyna potrafi walczyć z rakiem. Moja mama dzisiaj wraca z pierwszej chemii, wcześniej przeszła mnóstwo badań i operację. Wszyscy wierzymy, że to leczenie będzie skuteczne. Jesteś młoda, masz dla kogo żyć, nie daj się, trzymam kciuki.
    • lizka76 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 16:05
      Dziewczyny dziękuję za podtrzymywanie mnie na duchu.Za dobre słowa.Wogóle
      dziękuję za to,że jesteście.Ela
      • gabrysia78 Re: Dostałam wyniki 02.04.06, 20:22
        Trzymaj sie .Bodz silna.!!!!!Masz dla kogo zyc
    • siasiuszek Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 16:11
      Jeżeli to prawda to nie podawaj się i trzymam za ciebie kciuki. Ale jakoś mi
      się nie chce wierzyć ze jedna osoba może mieć aż takiego pecha: choroba serca,
      gips i dodatkowo rak. Jeżeli to prawda to z góry cię przepraszam, ale musze
      przyznać ze mam podejrzenie, że wymyślasz sobie choroby żeby mieć, o czym pisać
      na tym forum i żeby wszyscy się nad tobą użalali. I mam nadzieje ze mam racje.
      • lizka76 Siasiuszek 21.03.06, 16:18
        Siasiuszek powiem ci,że wolałabym,żeby to nie było prawdą.Niestety dla mnie
        jest to prawdą.Ale cie pocieszę,bo jeśli mi się nie uda to jednej WYMYŚLACZKI I
        DARMOZJADA mniej będzie.Napewno będziesz sie z tego cieszyć.
        • siasiuszek Re: Siasiuszek 21.03.06, 16:23
          Już dobra dobra przestań. Niby, dlaczego miałabym się cieszyć. Jeżeli masz
          naprawdę aż tyle pecha w życiu to należy ci tylko współczuć. I mam nadzieje ze
          w końcu ci się los odmieni. Trzymam za ciebie kciuki żeby ci się wszystko
          dobrze ułożyło i nie poddawaj się.
      • chloe30 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 16:21
        siasiuszek napisała:
        ze mam podejrzenie, że wymyślasz sobie choroby żeby mieć, o czym pisać
        >
        > na tym forum i żeby wszyscy się nad tobą użalali. I mam nadzieje ze mam
        racje.

        Brawa za odwagę.
        Ja to sobie tylko pomyślałam smile
        • driada2 No juz! Przekazy pieniezne wysylac !!!! 21.03.06, 16:28
          Dziewczyny, cel postow lizki jest oczywisty.
          • lizka76 Re: No juz! Przekazy pieniezne wysylac !!!! 21.03.06, 16:33
            Dziewczyny jak możecie.Co ja wam takiego zrobiłam.Żadnej z was tego nie życzę.
            Nie znacie mnie.Chyba lubicie się nad kimś pastwić.Nie potrzebuje waszych
            przekazów pienięznych one mi zdrowia nie dadzą.
            • triss_merigold6 Re: No juz! Przekazy pieniezne wysylac !!!! 21.03.06, 16:36
              A na słodycze dla dzieci i mięsko jak pisałaś też nie potrzebujesz? I na
              utrzymanie zdrowego, 47-letniego bezrobotnego chłopa?
              Złośliwa jestem ale na razie poza Twoim dość melodramatycznym użalaniem się nie
              ma żadnych dowodów na Twoją trudną sytuację.
            • driada2 Re: No juz! Przekazy pieniezne wysylac !!!! 21.03.06, 16:41
              Nie potrzebuje waszych
              > przekazów pienięznych one mi zdrowia nie dadzą.

              Bo to co piszesz jest dosc nieprawdopodobne, to znaczy:
              najpierw uskarzalas sie na serce, po paru dniach do serca doszedl rak, zlamana
              noga, pozniej anemia.
              • triss_merigold6 Re: No juz! Przekazy pieniezne wysylac !!!! 21.03.06, 16:42
                I jeszcze nowotwór. Mało smieszne, mało wiarygodne. Aż dziwne, że tak
                schorowana kobieta zdążyła sobie trójkę dzieci strzelić przed trzydziestką i to
                z bezrobotnym facetem.
                • weronka77 Re: No juz! Przekazy pieniezne wysylac !!!! 21.03.06, 23:25
                  A ja jej dam pieniądze jeśli będzie trzeba i pomogę wszystkimi moimi
                  znajomościami i tym co mam.Bo mam taką ochotę i wiem że mogłam być na jej
                  miejscu a poza tym nie oceniam nikogo nigdy.Wolno mi?!
    • shady27 jestescie podle 21.03.06, 16:40
      zycze wam zebyscie nigdy nie musialy "wymyslac " sobie chorob zeby wzrocic na siebie uwage........moze od razu pojedzcie do Lizki i ja dobijcie sad podlosc ludzka nie zna granic, gratuluje
      • triss_merigold6 Re: jestescie podle 21.03.06, 16:41
        Znam inne metody żeby zwrócić na siebie uwagę. A Lizka może ma trudną sytuację,
        może nie. Czemu siedzi na kompie zamiast szukać okazji żeby dorobić np.
        sprzątaniem?
        • shady27 Re: jestescie podle 21.03.06, 16:44
          bo jest chora do cholery !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • driada2 Re: jestescie podle 21.03.06, 16:45
          Czemu siedzi na kompie zamiast szukać okazji żeby dorobić np.
          > sprzątaniem?

          A ty myslisz, ze po co ta zlamana noga? By nie meczono jej radami zwiazanymi ze
          sprzataniem.
          • chloe30 Re: jestescie podle 21.03.06, 16:48
            driada2 napisała:

            > A ty myslisz, ze po co ta zlamana noga? By nie meczono jej radami zwiazanymi
            ze
            >
            > sprzataniem.

            big_grinDDDD żelazna logika smile
            • triss_merigold6 Re: jestescie podle 21.03.06, 16:50
              Ale złamana ręka nie przeszkadza jej pisać, nie?
              • chloe30 Re: jestescie podle 21.03.06, 16:50
                triss_merigold6 napisała:

                > Ale złamana ręka nie przeszkadza jej pisać, nie?

                Nie mówiąc o trójce dzieci smile
                • triss_merigold6 Re: jestescie podle 21.03.06, 16:55
                  A chłop? Pragnę wiedzieć czy chłop skorzystał z tych propozycji szukania pracy
                  jakie dziewczyny na forum podawały.wink
                  • aga55jaga proponuję akcję 21.03.06, 19:39
                    może zbierzecie się razem i do domu dziewczynie zajrzycie? co?
                    • lizka76 Re: proponuję akcję 21.03.06, 19:46
                      Zapraszam serdecznie,bo nie mam nic do ukrycia.
                      • aga55jaga znajdzie się jakaś?? 21.03.06, 19:49
                        no i co znajdzie się jakaś odważna?? triss no?
    • shady27 zglosilam ten watek do moderatora juz dosc !!!!! 21.03.06, 16:55
      niech sie wreszcie wezma za chamstwo na tych forach....ciekawa jestem czy byscie powiedzialy Lizce to samo prosto w twarz !!!!!
      ja jestem msciwa na potege wiec ZYCZE wam zebyscie kiedys znalazly sie w tej samej sytuacji co Lizka amen
      aaa i jeszcze jedno nie jestescie takie anonimowe jak wam sie wydaje
      • triss_merigold6 Re: zglosilam ten watek do moderatora juz dosc !! 21.03.06, 16:56
        Jasne, że mogę. Nie trawię organicznie pasożytów.
        Nawet jeśli nie jestem anonimowa to nie piszę niczego czego nie mogłabym głośno
        powiedzieć. A Ty Lizkę znasz, że tak łykasz jej story?
      • chloe30 Shady 21.03.06, 16:58
        Nie unoś się. Przeciez to chyba z Tobą "rozmawiałam" o oszustkach jakie krążą w
        necie.
        A gdybyśmy Lizke widziały twarzą w twarz to wiedziałybyśmy tym samym czy to
        prawda czy nie.
        Aha - i co z tego, że nie jesteśmy tak anonimowe jak nam się wydaje?
        Lizki były sportowiec i ochroniarz bez licencji przyjdzie i nas zbije???
        • triss_merigold6 Re: Shady 21.03.06, 17:01
          Daleko od niej mieszkam, jak przymiera głodem i ze złamaną nogą to chyba nie
          przyjedzie z Opola do Warszawy? DDDD
      • kawka74 Re: zglosilam ten watek do moderatora juz dosc !! 21.03.06, 17:30
        Wątpię, żeby ktoś tutaj wstydził się swoich poglądów. Nie są one także
        niezgodne z netykietą. Jedyne, co budzi tutaj wątpliwość, to intencje Lizki.
        Namnożyło się jej tych plag egipskich tyle, że przestała budzić współczucie, a
        zaczęła być mało wiarygodna. I, szczerze mówiąc, irytująca.
    • jasmina251 Re: hm......... 21.03.06, 17:12
      według mnie to za duzo niejasności w tych postach lizki76

      przede wszytkim dlaczego tak mało postów skoro internet podłączony juz dawno za
      złotówkę????
      na forum od 10 marca smile
      może jednak dłużej pod innym nickiem????

      nic nie jest dla mnie przekonujące a ten post na pewno nie wygląda jak chwila
      słabości tylko jak próba wyłudzenia kasy od innych forumowiczek

      Justyna
      • dzindzinka Re: hm......... 21.03.06, 17:35
        Nie kupuję tej historii. Dla mnie to wysoce podejrzane. Ewidentna gra na litość.
        • ania.freszel Re: hm......... 21.03.06, 17:50
          Nie czytałam wszystkich postów Lizki, jednak w tych które czytałam nigdzie
          wprost nie pisała, żeby przysłać jej kase. Jeśli nie, to po co taka
          nadinterpretacja??
          I jeszcze dodam, że niektóre posty powyżej były naprawde poniżej pasa,
          pisze to ja, co czasem walę prosto z mostu.
          Takie czasy, ludzie lubia sie pouzalac na swoj los, i moze tylko o to chodzi
          Lizce, zeby ja ktos pocieszyl typu "bedzie lepiej" albo doradził bo widocznie
          ona jest mnie zarazdna zyciowo niz inni.
          • driada2 Re: hm......... 21.03.06, 17:54
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=38916230
            • dzindzinka Re: hm......... 21.03.06, 18:01
              "Te Panie,które mnie linczowały w poprzednim
              poście pewnie się ucieszą.Jednego darmozjada mniej."

              Na podaną w kulturalny sposób sugestię, że wymyśla sobie choroby, by mieć o czym
              pisać:

              "Siasiuszek powiem ci,że wolałabym,żeby to nie było prawdą.Niestety dla mnie
              jest to prawdą.Ale cie pocieszę,bo jeśli mi się nie uda to jednej WYMYŚLACZKI I
              DARMOZJADA mniej będzie.Napewno będziesz sie z tego cieszyć."


              Wg mnie tak może pisać tylko osoba chcąca wzbudzić litość i poczucie winy, a nie
              osoba chora.
              • dzindzinka Re: ciekawe 21.03.06, 18:03
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=38803668&a=38804607
                • dzindzinka Re: ciekawe 21.03.06, 18:10
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=38803668&a=38804607
                  Może dziewczyna jest naprawdę potrzebująca? Choroby są trochę podejrzane, ale
                  kto wie, czasem kogoś pech prześladuje. Sama nie wiem...
                  • dzindzinka Re: ciekawe 21.03.06, 18:21
                    Zorientowałam się, że wkleiłam znów to samo. Chodziło mi o:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=38485832&a=38485832i
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=38413952&a=38413952
                    Naciągaczka raczej naciągałaby na pieniądze a nie używany tapczan czy tornister.
                    • dzindzinka Re: Co Ty plecesz? 21.03.06, 18:23
                      I lekarka powiedziała Ci, że wyzdrowiejesz? Rak trzustki jest nieuleczalny!!!
                      • lizka76 Re: Co Ty plecesz? 21.03.06, 18:26
                        Tak,że można leczyć,bo to stadium początkowe.Czyli co mam się poddać i od razu
                        dać się żywcem pogrzebać.Dzięki
                      • dzindzinka Re: Co Ty plecesz? 21.03.06, 18:27
                        Wydało się: kłamiesz przynajmniej jeśli chodzi o chorobę. Daria Trafankowska
                        zmarła na raka trzustki mimo najlepszej opieki. Na raka trzustki zmarł brat
                        mojej babki i niedawno mój wujek. Wciskasz nam kit i tyle.
                        • lizka76 Re: Co Ty plecesz? 21.03.06, 18:31
                          Dzięki czyli teraz wiem,że laekarka próbowałą mnie tylko pcieszyć.Czyli to
                          wszystko nie ma sensu ta chemia to wszystko.Dziękuję dzindzinka.
                          • driada2 Re: Co Ty plecesz? 21.03.06, 18:35
                            lizka76, musisz juz brac ogromne dawki morfiny, jak godzisz to z pisaniem
                            postow?
                        • driada2 Re: Co Ty plecesz? 21.03.06, 18:33
                          > Wydało się: kłamiesz przynajmniej jeśli chodzi o chorobę.

                          nowotwor trzustki w 95% diagnozuje sie, gdy juz jest za pozno, poniewaz w
                          stadium niezaawansowanym nie daje objawow
                        • siasiuszek Re: Co Ty plecesz? 21.03.06, 18:34
                          Rozumiem, że możesz jej nie wierzyć, bo i ja mam duże wątpliwości. Ale nie
                          wiesz czy kłamie tak samo jak nie wiesz czy nie kłamie. I jeżeli nie kłamie i
                          naprawdę jest chora na tego raka to pomyśl, co poczuła teraz po twoim poście.
                          Czasami trzeba pomyśleć i niektóre rzeczy zachować dla siebie.
                          • lizka76 Re: Co Ty plecesz? 21.03.06, 18:39
                            Najpierw robili mi w szpitalu usg,bo trochę mnie bolalo i wyszło,że z trzustką
                            jest coś nie tak.Póżńiej był termin na tomograf.Po badaniu tomografem jeszcze
                            badania krwi.Lekarka powiedziała mi,że mam być dobrej myśli,że będzie
                            dobrze.Ale z tego co piszecie to już wiem,że nie.Dziękuję za tą bolesną
                            prawdę,ale przynajmniej teraz wiem prawdę.
                          • dzindzinka Re:sasiuszek 21.03.06, 18:56

                            • dzindzinka Re:sasiuszek 21.03.06, 18:59
                              Dziewczyna ma dostęp do internetu. Prędzej czy później wpisze w hasło "rak
                              trzustki". Dziwię się, że jeszcze tego nie zrobiła.
                              • dzindzinka Re: do poczytania 21.03.06, 19:04
                                www.solvaypharma.pl/index.php/ida/88
                                www.oncology.pl/pokaz.php?artykul=20&dzial=2
                                • lizka76 Re: do poczytania 21.03.06, 19:09
                                  Dzęki.Czyli jak są początki to mam jeszcze szanse. Będę walczyć.Dzięki
                                  serdeczne.
                                  • kawka74 Re: do poczytania 21.03.06, 19:17
                                    Początki? Rak trzustki na początku jest niewykrywalny, rozumiesz? Można go
                                    wykryć dopiero wtedy, jak już ledwo zipiesz z bólu, masz objawy przypominające
                                    żółtaczkę, wymiotujesz, masz biegunkę i jeszcze parę innych dolegliwości. Poza
                                    tym przeprowadza się szereg badań, biopsję, markery, ERCP; na podstawie samego
                                    USG i diastazy chyba żaden przytomny lekarz nie powie, że to rak.
                                    ALbo trafiłaś na dennych lekarzy, albo coś Ci się zupełnie pomerdało.
                                    • triss_merigold6 [...] 21.03.06, 19:22
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • umasumak Dzindzinka 22.03.06, 12:29
                          Rak trzustki jest uleczelny, jeśli okarze się operacyjny i nie ma przerzutów.
                          Wiem, bo mój tata ponad 15 lat temu był operowany na to, nowotwór został
                          całkowicie wycięty, tata wprawdzie zmarł po kilku miesiącach, ale na co innego.
                          Poza tym wydaje mi się, że dopóki nie mamy dowodów na czyjąś winę/nieczyste
                          intencje itd, to może powstrzymajmy się od opini? Litować się, pomagać nie ma
                          obowiązku, ale aż takie zarzuty, to nadgorliwość moim zdaniem.
                      • black-cat Re: Co Ty plecesz? 03.04.06, 19:50
                        Dzindzinko - rak trzustki w fazie początkowej JEST ULECZALNY. U wiekszości
                        chorych zostaje wykryty zbyt późno ponieważ nie daje żadnych objawów, dlatego
                        śmiertelność jest wysoka.
                    • lizka76 dzindzinka 21.03.06, 18:24
                      Napisałąm na priv.Przeczytaj będziesz miała o czym pisać z innymi.
    • kawka74 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 18:13
      Jaki to nowotwór?
      • lizka76 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 18:19
        Nowotwór trzustki.Miałąm robiony tomograf na kase chorych i jeszcze specjalne
        badania krwi.
        • kawka74 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 18:37
          raka trzustki nie wykrywa się w ten sposób - czegoś tu nie rozumiem
          • umasumak Re: Dostałam wyniki 22.03.06, 12:55
            kawka74 napisała:

            > raka trzustki nie wykrywa się w ten sposób - czegoś tu nie rozumiem


            ??? Onkolog jest w stanie stwierdzić na podstawie padania tomograficznego, że
            ma do czynienia z guzem, czy też innymi zmianami, które są na tyle
            charakterystyczne, iż może mówić o nowotworze. Potwierdzają do badania krwi.
            Podczas operacji są pobierane komórki nie tyle po to, żeby określić czy to co
            wycięto było nowotworem, ale po to, żeby stwierdzić, jaki CHARAKTER miał ten
            nowotwór. Czy był złośliwy, a jeśli tak, to w jakim stopniu. I proszę, nie
            mówcie, że nie, bo mój ojciec przeszedł przez to, a nie miał do czynienia z
            konowałami, tylko ze specjalistami z Instytutu Onkolgii w Krakowie i rzecz była
            konsultowana z lekarzmi z mojej rodziny. Nowotwór został stwierdzony właśnie
            przez badanie tomograficzne i badania krwi, które wykrywają komórki
            nowotworowe.
            • kawka74 Re: Dostałam wyniki 22.03.06, 17:03
              Już piszę, czego nie rozumiem - z tego, co wiem, jeszcze paru badań potrzeba,
              zeby zdiagnozować nowotwór trzustki. Okazuje się, że się myliłam.
              Ale jedno mnie zastanawia - jeśli tomografia została wykonana w listopadzie, to
              dlaczego, do cholery, nie podjęto leczenia, tylko sadzono jakieś farmazony o
              konieczności leczenia anemii? Albo coś źle zrozumiałam, albo Lizka coś
              pomyliła, albo - najgorsze przypuszczenie - lekarze to konowały.
        • black-cat Re: Dostałam wyniki 03.04.06, 19:54
          Lizko występowanie komórek nowotworowych może potwierdzić TYLKO biopsja czyli
          pobranie wycinka narządu a następnie badanie histopatologiczne. Tomograf i
          badania krwi mogą stanowić podstawę do podejrzeń iż jest to nowotwór ale równie
          dobrze może być to też inna choroba trzustki (np. zapalenie).
    • dorotadu Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 18:41
      nie chcę byc nastepna podejrzliwa ale w watku o tornistrze przeczytałam że
      córka chodzi do drugiej klasy
      a tu na emamie że ma 10 lat
      • lizka76 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 18:43
        Tak zgadza sie córka ma 10 lat i chodzi do 2 klasy.Jest wczesniakiem bardzo
        choruje,ale to tez sobie wymyslam.Przez to powtarza klasę.
    • lizka76 Proszę 21.03.06, 18:47
      Napiszcie mi co wiecie dokładnie o tym nowotworze.Nawet anjgorszą prawdę.Proszę
      • driada2 Re: Proszę 21.03.06, 18:49
        kiedy masz operację?
        • driada2 Re: Proszę 21.03.06, 18:49
          jakie masz przerzuty?
        • lizka76 Re: Proszę 21.03.06, 18:50
          Naprawde niewiem lekarka narazie m.ówiła o chemi,ale ze musze wyleczyc szybko
          anemie.Jeśłi wiecie coś o tym nowotworze to mi napiszcie prosze.
          • kawka74 Re: Proszę 21.03.06, 18:54
            Nowotwór trzustki leczy się operacyjnie.
            Poza tym: we wczesnym stadium jest w zasadzie niewykrywalny. A kiedy już
            zostanie wykryty, to pacjent nie siedzi przed kompem, tylko leży w szpitalu.
            • wenus2006 Re: dajcie spokój z chamstwem 21.03.06, 19:16
              jestem zbulwersowana, po raz pierwszy na tym forum, naprawde myslałam ,że jest
              tu taka serdeczna atmosfera i ekipa.
              jeśli niedowierzacie po co te osądy pogadajcie w innym poście o czymś
              przyjemnym, po co te negatywne emocje, nie macie innych problemów?jeśli lizka
              jest naprawdę chora robicie jej straszną,makabryczną przykrość....trochę taktu i
              dyskrecji..nie podoba się Wam to co napisała?...to nienajlepszy post ,aby się
              przemądrzać jakie to nienaiwne jesteście...dajcie spokój, Boże dziewczyny
              opanujcie się,świat naprawdę potrafi być zły i okrutny tak sie zdarza.
              jeśli lizka nas nabrała to chociaz dajmy przykład,że jesteśmy społeczeństwem
              współczującym .........
              pozdrawiam
              • kawka74 Re: dajcie spokój z chamstwem 21.03.06, 19:34
                To nie jest kwestia chamstwa tylko względnej znajomości medycyny. Nowotwór
                przerabiałam przez dwa lata, z których połowę spędziłam na oddziale onkologii.
                Jeśli Lizka się nie myli, to, jak przypuszczam, mylą się lekarze. Bo - jak już
                wyżej napisałam - rak trzustki widoczny na obrazie USG powoduje natychmiastową
                interwencję, wymaga pobytu w szpitalu, a tu lekarka mówi o podleczeniu anemii,
                zanim zabiorą się za nowotwór.
                Ktoś tu coś pomylił.
          • triss_merigold6 Ale pojechałaś kobieto! 21.03.06, 18:59
            Pecha masz, moja Mama zmarła na raka trzustki więc o tym nowotworze coś wiem.
            Niewykrywalny we wczesnym stadium, w późniejszym własciwie nieoperacyjny i
            nieuleczalny. Przeżywalność ROKU od diagnozy poniżej 5% pacjentów. Oporny na
            morfinę.
            Tomografia komputerowa wykrywa guzy i nacieki a nie komórki nowotworowe.

            Przy raku trzustki leczenie anemii jest doskonale zbędne, zresztą ŻADNEGO
            nowotworu nie leczy się rozpoczynając od anemii. Równie dobrze mogłabyś leczyć
            opryszczkę.
            Masz internet, tak? Więc mogłaś sobie już tysiąc razy sprawdzić przez google
            strony medyczne.
      • nanetta Re: Proszę 21.03.06, 18:52
        Przeczytaam wszstkie watki i niestety ja rowniez mam watpliwosci co do twojej
        sytuacji wracajac jednk do meritu to chyba na podstawie tomografi nie mozna
        stwierdzc raka trzustki wkleje Ci lizka materialy z serwisu onkologicznego moe
        to cie uspokoi "Ustalenie rozpoznania mikroskopowego możliwe jest po uzyskaniu
        materiału do badania cytologicznego metodą biopsji aspiracyjnej przez powłoki
        lub podczas laparoskopii lub laparotomii, lub podczas endoskopowej
        cholangiopakreatografii.
        Z innych badań, których wykonanie jest uzasadnione w diagnostyce nowotworów
        trzustki, wymienić należy badanie radiologiczne klatki piersiowej,
        radiologiczne badanie z kontrastem żołądka i dwunastnicy, badania biochemiczne
        krwi obwodowej i oznaczenie markerów, zwłaszcza CEA i Ca 19.9
        Wiec nie wiem czy wynik twoich badan jest 100% - moze to cie pocieszy
        • triss_merigold6 Re: Proszę 21.03.06, 19:00
          Można stwierdzić guzy i nacieki na narządy i jamę brzuszną... tyle, że wtedy
          pacjent jest na etapie tracenia przytomności z bólu.
          • umasumak Triss 22.03.06, 13:03
            triss_merigold6 napisała:

            > Można stwierdzić guzy i nacieki na narządy i jamę brzuszną... tyle, że wtedy
            > pacjent jest na etapie tracenia przytomności z bólu.


            Nie koniecznie. Mój ojciec, mimo stwierdzonego guza na trzustce, nie miał
            typowych objawów. nie przywiązujmy się zbytnio do schwmatów, bo naprawdę bywają
            wyjątki.
        • lizka76 Re: Proszę 21.03.06, 19:00
          Jejku wy nie rozumiecie.To opiszę dokłądnie.Byłam w szpitalu ze względu na
          serce,że mnie pobolewał brzuch.To porobili mi badania najpierw
          gastroskopie,pózniej usg i na usg lekarzowi sie cos w tzrustce nie
          spodobalo.Póżniej był tomograf,badania krwi włąśnie ponoć to wszystko
          potwierdziły i coś takiego jak badanie diastazy w moczu.Ja niewiem co to jest.
          • dzindzinka Re: Dziewczyno 21.03.06, 19:07
            Może masz zapalenie trzustki, a nie raka.
            • dzindzinka Re: Dziewczyno 21.03.06, 19:09
              Ale co Ty w takim razie robisz w domu?
          • triss_merigold6 Re: Proszę 21.03.06, 19:07
            A kto się zajmował w tym czasie Twoimi dziećmi?
            Kobieto nie ściemniaj. Przy zmianach na trzustce robią operację diagnostyczną
            żeby pobrać wycinek do szczegółowych badań histopatologicznych a potem
            proponują chemię. Kiedy masz termin operacji? Przy nowotworze trzustki radzę
            najdalej w przyszłym tygodniu.
          • kawka74 Re: Proszę 21.03.06, 19:08
            Rak trzustki widoczny na obrazie USG zwykle idzie w parze z występującymi u
            chorego takimi objawami, które raczej nie pozwalają mu na normalne
            funkcjonowanie.
            • triss_merigold6 Re: Proszę 21.03.06, 19:10
              Pozwalają. Jakieś 3-4 tygodnie.
            • lizka76 Re: Proszę 21.03.06, 19:14
              Dzieci były z ojcem.Ja nie jestem sama i nigdy tak nie pisałam. A cały czas
              staram się brać kreon i ortanol.Takie leki mi przepisali.Też bym chciałą,żeby
              to nie było prawdą.Wolałabym mić zapalenie.Uwierzcie mi i mam nadzieję,że jak
              pójdę do szpitala to powiedzą mi,że sie pomylili.
    • ojejkuniu hmmm... 21.03.06, 19:17
      przeczytałam cały wątek i powiem tak
      nie wiem czy lizka kłamie, może i to wszytsko nie całkiem trzyma sie kupy
      ale moim zdaniem nie można tez wykluczyć, że faktycznie pisze prawdę
      dlatego
      jednak ja zachowałabym umiar w komentarzachuncertain
      jeśli kłamie to niech sobie kłamie- jej sprawa
      a jeśli pisze prawdę to czytanie tego wszystkiego musi być potworne....



      eh i kto to pisze?! no ja- Żmijasmile))
      • siasiuszek Re: hmmm... 21.03.06, 19:36
        No tez tak myślę. Ale z drugiej strony osoba jak się autorka wątku dowiedziała
        śmiertelnie chora nie siedziałaby na Internecie i nie kłóciła czy mówi prawdę
        czy nie. Trochę to nie logiczne przynajmniej ja bym tak nie zrobiła. W takiej
        sytuacji informacja, że jest to choroba śmiertelna 95% byłaby dla mnie tak
        druzgocąca ze z pewnością nie mogłabym sobie tak po prostu siedzieć i pisać.
        Ale to jestem tylko ja.
        • ojejkuniu Re: hmmm... 21.03.06, 19:42
          nie, nie jest to logiczne
          ale ludzie bardzo rzadko reagują "logicznie"
          dlatego potarzam, że trzeba zachować trochę umiaru

          jesli kłamie to jej problem...
          i to duży- bo myslę, że człowik przy zdrowych zmysłach nie odgrywałby takiej
          tragedii smile
          -----
          "i było tak jak w kinie
          gdyby nie głupia myśl
          że stąd nie można było po filmie w życie wyjść..."
      • niepytana Re: hmmm... 21.03.06, 21:09
        ojejkuniu napisała:

        > eh i kto to pisze?! no ja- Żmijasmile))

        Jaka zmija??? Ty? Dlaczego?

        PS. Ja tam tez uwazam ze nigdy nie mow nigdy, ALE wcale sie nie dziwie
        niektorym tutaj ze ich nerwy szarpia na sama mysl o tym ze ta wirtualna pani
        moglaby klamac. A powodow do takich wnioskow mysle ze dala duzo, dlatego nikogo
        na tym watku bym nie potepiala.
    • buka14 [...] 21.03.06, 20:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • triss_merigold6 ;) 21.03.06, 21:53
        A Ty znasz prawdę?
        Ja Lizce nie wierzę. Opieram się na tym co napisała i nie wierzę.

        - 29-latka po zawale bez renty za to z trójką nieślubnych dzieci. O rentę nawet
        nie składała wniosku ale jest pewna, że jej nie dadzą.
        - Wykryli tomografem komórki nowotworowe raka trzustki. HALO! Tomograf wykrywa
        guzy i nacieki.
        - Twierdzi, że najpierw lekarze kazali jej zdrowo się odżywiać i wyleczyć
        anemię. HALO! Przy podejrzeniu nowotworu trzustki wyznaczają termin operacji
        diagnostycznej albo przynajmniej biopsji. Leczenie anemii w tym przypadku ma
        taki sam sens jak wyjazd do SPA albo zrobienie tipsów.
        - Złamana noga, fatalne wyniki badań, trójka dzieci i HALO! dama siedzi dziś od
        11 do 19 przy kompie.
        - w poprzednim wątku na każdą propozycję pracy czy szukania pomocy przez
        instytucje Lizka odpowiadała "tak, ale..."
        - Przy dochodzie jak podaje ok. 190 zł + doraźne zapomogi dama skarży się, że
        nie ma na słodycze dla dzieci, mięsko i święta... to chyba powinien być
        najmniejszy z jej problemów IMO.
        Reasumując uważam, że żeruje na litości i naiwności czytających. Każdy może
        mieć własne zdanie. IMO wyłudza.
        • mamaliv Re: ;) 21.03.06, 21:59
          Nie doczytalam watku do konca Faktycznie jest tu wiele sprzecznosci Chyba
          pospieszylam sie z odpowiedzia
          • mruwa9 zwlaszcza, ze kobieta 21.03.06, 22:21
            probuje przekonac wszystkich,siedzac przy kompie caly dzien, ze nie jest
            wielbladem, co jest zupelnie niewiarygodnym zachowaniem w obliczu informacji o
            ceizkiej, prawdopodobnei nieuleczalnej chorobie. Ja bylabym bardziej przerazona
            na wiesc o dziurze w zebie mojego dziecka, niz ona na wiesc o raku. IMHO
            naciagaczka i oszustka.
        • niepytana Niestety 21.03.06, 22:41
          dla zalozycielki watku musze zgodzic sie z triss po calej linii (dobra
          odpowiedz BTW) choc nie kwestionuje zbiegu okolicznosci ktory czasem sie zdarza
          i jak to mowia biednemu wiatr w oczy zawsze, jednak za duzo bylo
          nieprawidlowosci medycznych i wrecz science fiction w niektorych wypadkach.
          Aurotko watku, sama przyznaj czytajac swoje wpisy calkiem obiektywnie. Moze nie
          umiesz sie dobrze wyslowic (tak jak ja czasem) moze cos Ci sie z nerwow
          poplatalo, nie wiem. Jednak to wszystko wyglada bardzo kontrowersyjnie, nie
          uwazasz? Pozdrawiam mimo wszystko i zycze powodzenia.
          • triss_merigold6 Niepytana 21.03.06, 22:49
            Moja Mama miała raka trzustki. Klasyka tematu: drobne dolegliwości żołądkowe,
            późna diagnoza, operacja diagnostyczna która postwiła lekarzy przed
            wyborem "próbować usuwać czy zaszyć i dawać pół roku morfinę". Mama po operacji
            się nie obudziła, po kilku dniach zmarła.
            Za wymyślenie sobie akurat raka trzustki o którym przeczytałam chyba wszystko
            co dostępne dla laika mam zamiar Lizkę punktować na każdym kroku.
          • dzindzinka Re: Lizka jest po zawale? 22.03.06, 08:23
            W wieku 29 lat? I przeżyła? Cuda... Teraz jestem pewna, że i raka trzustki pokona.
            • mama_kotula Re: Lizka jest po zawale? 22.03.06, 09:46
              dzindzinka napisała:

              > W wieku 29 lat? I przeżyła? Cuda... Teraz jestem pewna, że i raka trzustki
              pokona.

              Faktem jest, że zawał w tym wieku przeważnie jest śmiertelny smile)
              Ale są wyjątki smile
              BTW, było jakieś zaprzeczanie co do zawału jako wskazania do renty - akurat
              zawał przed 30 rokiem życia jest takim wskazaniem...
        • kalinkaagata Re: ;) 30.03.06, 17:43

          chciałam tylko napisac to co juz pisałam na oddam
          Byłam wczoraj u lizki, mówiła prawde
          Chyba co po niektóre dziewczyny powinny ja przeprosić
          Agata
      • shady27 hahahha 22.03.06, 22:00
        hahaha ciekawe czym narazila sie autorka watku ze go usunieto??? ze powiedziala pare slow prawdy????
        • sowa_hu_hu czytam i nie wierze,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ,,,, 22.03.06, 22:54
          nawet jeśli to co pisała lizka mogło sie wydawać podejrzane , to nigdy nie
          zarzuciłabym komuś kto twierdzi , że ma nowotwór , iż jest kłamcą!!! mam
          wrażenie , że sie niektóre koleżanki zapędziły i to tak konkretnie...
          ciekawa jestem czy któraś będzie potrafiła przeprosić po tym co napisała lea...
          ale w zasadzie to nie jest najważniejsze - najważniejsze aby autorka wątku
          wyzdrowiała , czego z całego serca życze!!!

          lea - dziękuje
          • shady27 Re: czytam i nie wierze,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, 22.03.06, 23:03
            a propos tematu Twojego watku....ja tez nie wierzylam jak zaczelam czytac te wszystkie posty....szok poprostu
            • sowa_hu_hu Re: czytam i nie wierze,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, 22.03.06, 23:07
              ja sie zastanawiam czy tak łatwo przyszło by niektórym powiedzenie tego
              wszystkiego prosto w oczy autorce wątku....
          • mamaliv Ile jeszcze?????? 22.03.06, 23:09
            No wlasnie ile jeszcze bedziecie walkowac ten temat Ten caly post jest zenujacy
            Niech ktos go w koncu usunie.........
            • shady27 Re: Ile jeszcze?????? 22.03.06, 23:12
              zglosilam go 5 razy do moderatora i nadal jest.....cos chyba funkcja usuwania postow nie istnieje niestety sad
              • aga55jaga Re: Ile jeszcze?????? 22.03.06, 23:23
                zostały usunięte posty te, z punktu widzenia moderatora i netetyki, które były
                wulgarne obraźliwe itd. Nie mnie to oceniać
                Myślę żę wątek powinien nadal funkcjonować, bo
                1. Może faktycznie jakoś pomoże lizce
                2. Cały czas mam nadzieję że te wrzeszczące panie przeproszą i tak sobie czkeam
        • aga55jaga Re: hahahha 22.03.06, 23:03
          odpuść już sobie ok?
          • shady27 Re: hahahha 22.03.06, 23:13
            ja???? niby czemu??? bo dziewczyna napisala innej troche prawdy???? ja stoje pos tronie Lizki i zal mi ze sa osoby, ktore po niej jezdza
            • aga55jaga ups! 22.03.06, 23:18
              no właśnie już mi się w oczach mąci - miałam właśnie napisać żem gafę strzeliła
              ups! wybacz smile)))
              • shady27 Re: ups! 22.03.06, 23:21
                nie ma sprawy...pewnie myslalas ze ja z tych co na Lizke jada wink ale tak jak mowilam, ten watek jest tak zalosny ze zglaszalam do moderatora zeby go usunal i nic sad mam nadzieje ze usunie, bo naprawde Lizka nie musi tego czytac....
    • efka30 Re:Jestem w szoku!!!!! 21.03.06, 22:38
      skąd tyle nienawiźci u ludzi???? Czy lizka ma Ci Trisss wyslac kopię swoich
      wynikow żebyś uwierzyła??Nie ważne -czy pisze prawde czy nie...Ten JAD którym
      plujesz mnie powala...te teksty...słoma z butów.Przegięłaś kobieto.Myślę,że
      mało którego faceta sta by było na takie mocne teksty.No chyba,że
      jakiegoś "bezrobotnego" spod budki z piwem smile))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • triss_merigold6 Re:Jestem w szoku!!!!! 21.03.06, 22:45
        Wykazuję co mi w postach Lizki nie pasuje i moim subiektywnym zdaniem nie
        trzyma się kupy, jasne?
        W nowotwór trzustki tak opisywany nie uwierzę za skarby świata ponieważ moja
        Mama go miała. Lizka ma cholernego pecha, że akurat tę chorobę dodała do
        kompletu swoich dolegliwości, będę ją kopać za każdą bzdurę jaką napisze.

        Oczywiście, że ważne czy LIzka pisze prawdę. Ważne, ponieważ gra na uczuciach,
        litości, współczuciu i oczekuje pomocy. Konkretnej, bo pisze też na
        oddam/przyjmę.
        Co do tekstów to w necie prezentuję ułamek swoich możliwości.
      • mruwa9 A wlasnie, ze wazne, czy pisze prawde, czy nie. 21.03.06, 22:48
        Triss ma racje. Lizka teraz zniknie i pojawi sie za kilka tygodni jako kolejna
        biedna, nieszczesliwa, umierajaca osoba, zebrzaca o pomoc.
        Przez takie lizki podobne apele osob rzeczywiscie potrzebujacych traca na
        wiarygodnosci. I ci naprawde potrzebujacy szanse na pomoc maja znacznie
        mniejsze, dzieki lizce miedzy innymi.
        • nadja11 Re: A wlasnie, ze wazne, czy pisze prawde, czy ni 21.03.06, 23:02
          Nie wiem , nie bede tracic czasu na analizowanie jej wypowiedzi i sprawdzaniu
          czy mija sie z prawdą przedstawiajac opis diagnostyki raka trzustki wiem
          natomiast ze czesto opisywanie powaznych smiertelnych chorob odczytywane jest
          na forach jako proba grania na uczuciach i emocjach szanownej społecznosci
          internetowej, pamietam ze ja rowniez po diagnozie umiesciłam podajze na forum
          psychologia pełen przerazenia post i zostałam wysmiana i zmieszana z błotem
          przez tropicieli netowej prawdy pozniej załowałam ze dałam upust emocjom
          opisujac swoja sytuacje on line.
        • ledzeppelin3 Re: A wlasnie, ze wazne, czy pisze prawde, czy ni 21.03.06, 23:05
          Jeśli chodzi o wyniki badań krwi, być może chodzi o antygen Ca 19-9, jednak
          badanie trgo typu nie pozwala na różnicowanie między przewlekłym zapaleniem
          trzustki a gruczolakorakiem tego narządu. Jeśli chodzi o tomografię komp., nie
          daje ona absolutnie 100%pewności diagnostycznej- jedyną pewną diagnostyką jest
          biopsja dodatnia, tzn. jeśli w materiale pobranym od chorego stwierdzi się
          komórki nowotworowe. Może chodzi o nowotwór złośliwy inny niż gruczolakorak,tzw
          hormonalnie czynny, możliwy do wykrycia metodami badań krwi np. rakowiak,
          insulinoma czy gastrinoma (charakterystyczne tu są pewne markery wydalane z
          moczem czy obecne we krwi. Jednak jedynym pewnym sposobem diagnozy jest
          stwuierdzenie komórek nowotworowych w materiale biopsyjnym ze zmiany
    • weronka77 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 23:23
      KOchana nic się nie martw.Pisz do mnie na priva to pomoge jak tylko będę umiała
      i mogła.Damy radęwink POzdrawiam i trzymaj się cieplutko
    • weronka77 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 23:34
      chora jest triss.Z wściekłości i nienawiści.NIe wiem do kogo i czemu tutaj ją
      wyładowuje.W mojej rodzinie dotychczas żadna z kobiet nie zmarła z tzw.starości-
      zawsze jest to rak jelita grubego,jajnika,piersi.Dlatego nie oceniam nikogo i
      nie ośmielam się zarzucać kłamstwa.Bo nie mam do tego prawa po prostu.
      • lizka76 Sprostowanie 22.03.06, 00:48
        Dziewczyny dokładnie przeczytajcie co piszę od samego początku. Może w nerwach
        coś żle napisałąm,ale raczej wiem co piszę.Postaram się ująć wszystko dokładnie
        w jednym wątku,żebyście zrozumiały. W listopadzie byłąm w szpitalu na serce,a
        że był to szpital wewnętrzny zrobili mi dokładne badania.Ponieważ dziwnie
        traciłam wagę i miałam bóle brzucha.Miałąm zrobioną gastroskopię,usg.Tam
        wyszło,że coś jest nie tak z trzustką.Zrobili mi też badanie diastazy.Dostałąm
        leki i wypisali mnie do domu z uzgodnionym badaniem tomografu. Po badaniu
        tomografem miałąm zrobione kolejne badania jakieś wymazy krwi. Dzisiaj lekarka
        mi powiedziała,że wyniki badań są i że są komórki nowotworowe i,że to
        wskazuje,że to bedzie nowotwór trzustki,ale że muszę iść do szpitala i teraz
        beda robić specjalne badania pod tym kątem,żeby dokładnie wiedzieć,gdzie to
        diabelstwo jest.Ja mam wielką nadzieję,że wogóle nie ma tego nowotwora a już
        napewno nie na trzustce i ,że jeśli faktycznie jest to go wyleczę,bo mam dla
        kogo.Odnośnie mojego ogłoszenia o sprzątnie to dałąm,bo miałam nadzieję,że
        osbie coś przed Świętami dorobie.A w sobotę wychodziłam z domu i się
        przewróciłam.Mam zerwaną torebkę stawową.Mam nogę w szynie na 2 tygodnie i 2
        razy dziennie mam robić okłady z altacetu.
        • rita75 Poproszę zeskanowane wyniki, ktore otrzymalas 22.03.06, 08:28
          Poproszę zeskanowane wyniki, ktore otrzymalas na priv.
          Utracilas wiarygodnosc, ale mozesz ja latwo odbudować.
          A propos,
          na raka trzustki 10 lat temu zmarla moja babcia, a we wrzesniu 2005 moja ciocia
        • edorka1 Re: Sprostowanie 22.03.06, 08:42
          Jeśli jest tak jak piszesz, bardzo Ci współczuję i trzymam kciuki z całych sił za Ciebie.
          Jeśli nie...Nie wiem, jakim trzeba być człowiekiem, żeby coś takiego o sobie napisać. Po co? Normalny człowiek bałby się, bo los bywa złośliwy...
          Więc zakładam, że jest w tym jakiś cień prawdy. Bo jest jeszcze taka kwestia, że lekarze bardzo mimochodem informują pacjentów co i jak. A laik nie zawsze dobrze rozumie co słyszy.
          Więc trzymam te kciuki, może naiwna jestem, ale nie chcę dopuścić do siebie myśli, że można tak bez sensu kłamać.
          Trzymaj się kobieto i bądz dobrej myśli.
          Pozdrawiam.
          • rita75 Re: Sprostowanie 22.03.06, 08:52
            Nie wiem, jakim trzeba być człowiekiem, żeby coś takiego o sobie na
            > pisać. Po co? Normalny człowiek bałby się, bo los bywa złośliwy...

            tak...normalny, co trzeba podkreslic, czlowiek balby sie, ze sobie raka
            wykracze...
            Moja ciocia od diagnozy zyla 4 miesiace, tym co sklonilo lekarzy do "otwarcia
            jej brzucha" byla silna zoltaczka i cukrzyca. Pobrano wycinek podczas operacji
            diagnostycznej, dopiero, gdy lekarze byli na 100% pewni- uslyszala wynik.
            • rita75 Re: Sprostowanie 22.03.06, 08:54
              >dopiero, gdy lekarze byli na 100% pewni- uslyszala wynik.

              to znaczy diagnoze- ma pani raka trzustki.
          • mama_kotula Re: Sprostowanie 22.03.06, 09:50
            edorka1 napisała:

            > Jeśli nie...Nie wiem, jakim trzeba być człowiekiem, żeby coś takiego o sobie
            napisać. Po co? Normalny człowiek bałby się, bo los bywa złośliwy...

            To wynika z faktu, że większość ludzi słysząc od kogoś "mam nowotwór" od razu
            wpada w panikę, rodzaj fobii i otwiera się u nich klapka pt. "litość".
            I z tego co wiem, są osoby, które są tak wyrachowane, aby wymyślić sobie
            chorobę nowotworową w celu zdobycia wsparcia, chodów czy współczucia, oraz
            każdej formy pomocy.
            Mam tylko nadzieję, że lizka nie należy do takich osób, choć trudno mi w to
            uwierzyć, biorąc pod uwagę niejakie "plątanie się w zeznaniach".
            • edorka1 Re: Sprostowanie 22.03.06, 10:25
              Mi się to w głowie nie mieści. Takie branie na litość na internetowym forum. Po co? Czy nasze ewentualne współczucie jest w stanie coś zmienic w czyimś życiu? Bo jakiegoś wsparcia finansowo-materialnego w niepewnym przypadku, tak na słowo li i jedynie nikt raczej nie udziela.
              To jakiś totalny abstrakt - i ta dziewczyna pisząca elaboraty o swojej chorobie i ta dyskusja tutaj o tym, że chora nie jest. Kosmos po prostu. Kurde, stara baba jestem, ale tego nie pojmuję. Zyczę więc jej, żeby faktycznie chora nie była. Choć jak pisałam - nie mogę pojąć sensu tych postów w takim przypadku. A jeśli chora naprawdę jest - wspołczuję...i życzę wszystkiego dobrego...
              • mama_kotula Re: Sprostowanie 22.03.06, 10:40
                edorka1 napisała:

                > Mi się to w głowie nie mieści. Takie branie na litość na internetowym forum.
                Po co? Czy nasze ewentualne współczucie jest w stanie coś zmienic w czyimś
                życiu? Bo jakiegoś wsparcia finansowo-materialnego w niepewnym przypadku, tak
                na słowo li i jedynie nikt raczej nie udziela.

                A jednak są tacy, co udzielają pomocy na słowo, poczytaj posty weronki w
                poprzednim wątku lizki.
                Ewentualne współczucie, zainteresowanie ze strony otoczenia pozwala poczuć się
                kimś ważnym - sposób na dowartościowanie się. Jak dla mnie, kiepski sposób.
                Nie odnoszę tego do lizki, chciałabym paradoksalnie, aby to, co pisze, było
                prawdą, nie, nie życzę jej chorób i wszelkich nieszczęść, nie o to chodzi smile
                Po prostu nie lubię typu ludzi, którzy oszukują innych "na współczucie".
                Bodajże w jednym z tomów Sagi O Ludziach Lodu był opis, jak dzieci urządziły
                wyścigi, jedna z dziewczynek, widząc, że nie jest w stanie wygrać ze starszymi
                dziećmi, celowo podarła sukienkę i podrapała buzię, a potem kulejąc doszła do
                mety. Cała uwaga skupiła się na niej, zwycięzca biegu przepadł na drugim planie.
                Może to o to chodzi?
                • falka32 Re: Sprostowanie 22.03.06, 11:00
                  Są takie historie, jak zdrowa fizycznie jak koń nastolatka przez chyba półtora
                  roku prowadziła bloga, gdzie szczegółowo opisywała swoją chorobę na białaczkę.
                  Miała mnóstwo czytelników, współczucia, kartek, generalnie była w centrum
                  zinteresowania. Chyba nie zdążyła umrzeć on -line bo sprawa się wychlała i
                  dowiedzieli się o tym rodzice - zdaje się, że ktoś zbyt gorliwie starał się jej
                  pomóc.
                  Inna historia, z którą miałam trochę osobiście do czynienia: kobitka z forum na
                  którym bywałam i którą trochę wirtualnie znałam, była ciężko doświadczoną przez
                  los i mężczyzn osobą, z eksem - psycholem, dwójką małych dzieci, fajna laska,
                  nic od nikogo nie chciała, znana z imienia, nazwiska, adresu, zdjęć, prowadziła
                  z koleżankami z forum długie nocne rozmowy na gg o swoim smutnym życiu. Po czym
                  zmarła nagle na tętniaka mózgu, o czym zawiadomiła forumowiczów kuzynka. Ile
                  świeczek wypalono za nią, sami wiecie. Niestety przy bliższym śledztwie okazało
                  się, że postać ta wcale nie istniała i że wymyśliła sobie ją właśnie ta
                  "kuzynka", która postanowiła ją uśmiercić, z powodów, których nie znam dokładnie
                  - być może znudziło jej się, być może za mało się działo, albo za daleko się
                  zagalopowała tworząc fikcyjną postać z fikcyjnym zyciorysem.

                  Po tych historiach przestałam zgłębiać motywację osób, które tworzą fantastyczne
                  historie, żeby wzbudzić zainteresowanie internautów.
    • prosta.krosta Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 23:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=693&w=38703764&a=38703764
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=693&w=38482967&a=38482967
      Jakby któraś potrzebowała przed Swiętami panią do sprzątania, chyba to lizka76
      chciała dorobić.
      • weronka77 Re: Dostałam wyniki 21.03.06, 23:42
        Guzik mnie to obchodzi.Mieszkam w Krakowie i sprzątaczkę mam codzienniewink
        Szanuję wszystkie zdania ale ze swoim nie zamienięwink Pozdrawiam
      • triss_merigold6 Hm... z nogą w gipsie? n/t 21.03.06, 23:42
        • prosta.krosta Re: Hm... z nogą w gipsie? n/t 21.03.06, 23:44
          no wlaśnie...
          • weronka77 Re: Hm... z nogą w gipsie? n/t 21.03.06, 23:46
            To może do moderatora napiszcie żeby jej jakiegoś "bana" założył" jeśli się
            da,co?No bo jak ma tak wszystkich denerwować to pewnie lepiej żeby jej nie
            było,prawda? mam nadzieję że to zgłosicie gdzie trzebawink POzdrawiam
            • triss_merigold6 Re: Hm... z nogą w gipsie? n/t 21.03.06, 23:49
              Tylko na tej podstawie, że wypisuje koszałki opałki bana nie dostanie. Najwyżej
              ją na oddam/przyjmę zabanują jeśli moderatorki uznają za naciągaczkę.
              • weronka77 Re: Hm... z nogą w gipsie? n/t 21.03.06, 23:50
                Nie wnikam.NIe będę dochodziła czy kłamie czy nie.Mam ciekawsze zajęcia.A
                pomogę zawsze i chętnie każdemu.
                • triss_merigold6 Re: Hm... z nogą w gipsie? n/t 21.03.06, 23:52
                  Widzisz, według mnie jest sens pomagać ale niekoniecznie tym, którzy kłamią i
                  usiłują dramatyczniej przedstawić sytuację żeby wzbudzić litość.
                  • weronka77 Re: Hm... z nogą w gipsie? n/t 21.03.06, 23:53
                    Ja się nie zastanawiam-pomagam i tym którzy potrzebuja i tym którzy jak się
                    póżniej ikazuje naciągają.To jest sprawa tylko i wyłącznie ich sumienia.Nie
                    moja juz.
                    • triss_merigold6 Re: Hm... z nogą w gipsie? n/t 21.03.06, 23:55
                      To bardzo szlachetnie.wink Niemniej uważam, że to tylko zachęca naciągaczy.
                      • weronka77 Re: Hm... z nogą w gipsie? n/t 21.03.06, 23:57
                        No i kij im w bary.W przyrodzie nic nie ginie,idąc tym tropem.Kiedys w WIlnie
                        dałąm kobiecie 10 dolarów i potem zobaczyłam ją w restauracji najdroższego
                        hotelu jedzącą kawior.Ale sobie pomyślałam że może właśnie na to żebrała i tyle
                        jejwink
                  • prosta.krosta Re: Hm... z nogą w gipsie? n/t 21.03.06, 23:59
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Widzisz, według mnie jest sens pomagać ale niekoniecznie tym, którzy kłamią i
                    > usiłują dramatyczniej przedstawić sytuację żeby wzbudzić litość.

                    O wlaśnie.
                    A przed Tobą weronka czoła chylę, skoro takie masz zasady, nie inne.
    • rita75 Lizka76 mialas straszliwego pecha z tym rakiem 22.03.06, 09:30
      Lizka76 mialas straszliwego pecha z tym rakiem trzustki..., a masz tylko 28 lat

      cyt za resmedica:
      "Rak trzustki występuje częściej u mężczyzn i pojawia się zwykle po 60 r.ż."

      www.resmedica.pl/rmart0006.html
      • malgog niektórym udaje się wygrać z rakiem trzustki 22.03.06, 09:42
        mojemu koledze np.

        może był zdiagnozowany wcześnie ..??
        nie pamiętam bo było to dawno...
        ale wygrał
        leczył się długo

        z rakie wygrał
        ale jakiś czas później pokonał go zawał, miał tylko 35 lat
        • rita75 Re: niektórym udaje się wygrać z rakiem trzustki 22.03.06, 09:51
          > mojemu koledze np.
          >
          > może był zdiagnozowany wcześnie ..??

          Japonczyk?
          • malgog Re: niektórym udaje się wygrać z rakiem trzustki 22.03.06, 09:53
            możesz jaśniej
            • rita75 Re: niektórym udaje się wygrać z rakiem trzustki 22.03.06, 09:59
              o ile wiem, w japonii prowadza badania przesiewowe
              • malgog Re: niektórym udaje się wygrać z rakiem trzustki 22.03.06, 10:47
                nie nie był japończykiem.
                Kpisz nawet z tego, że ktoś mógł wygrać z tą chorobą ???

                jesteś żałosna
                • rita75 Re: niektórym udaje się wygrać z rakiem trzustki 22.03.06, 11:00
                  > Kpisz nawet z tego, że ktoś mógł wygrać z tą chorobą ???

                  Kpię?
                  w ktorym miejscu?
                  • wieczna-gosia Re: niektórym udaje się wygrać z rakiem trzustki 22.03.06, 11:23
                    oj malgog przeciez rita znalazla w sieci info ze na raka trzustki choruja
                    najczesciej mezczyzni po 60. Wiec twoj kolega to bujda. Mam triss pewnie tez rito?

                    zwracam uwage na wyraz "najczesciej" dwa dwie osoby ktore zmagaly sie z tym
                    rakiem- obie kobiety kolo 40.
                    • rita75 Re: niektórym udaje się wygrać z rakiem trzustki 22.03.06, 11:32
                      > oj malgog przeciez rita znalazla w sieci info ze na raka trzustki choruja
                      > najczesciej mezczyzni po 60. Wiec twoj kolega to bujda

                      O co ci chodzi?
                      To ze na raka trzustki najczesciej choruja osoby w 7 i 8 dekadzie zycia to fakt.
                      Ot suche fakty.- teego rodzaju rak u mlodszej osoby to ewidentnie
                      niesprawiedliwosc losu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka