Dodaj do ulubionych

Czy życie może się odmienić

04.04.06, 23:25
Jestem totalnie załamana.Moje życie zamieniło się w koszmar.pół roku temu wyszłam za mąż, byliśmy razem 4 lata, nie wiem jakim cudem przez taki długi okres czasu nie odkryłam że on jest naobżydliwszym człowiekiem na świecie. Jest chamski, brudny i podejrzewam, że niezrównoważony psychicznie. Miał bardzo ciężkie dzieciństwo, chorego psychicznie, agresywnego ojca. To chyba przez to na siłe udawał czułego, troskliwego człowieka. Miesiąc temu zostaliśmy rodzicami a ja nie moge liczyć na rzadną pomoc, nawet jak byłam chora, czułam się tragicznie on zostawiał mnie z noworodkiem bo umówił się z kolegą na piwo i tak jest zawsze. Mój dzień polega na sprzątaniu po nim i robieniu wszystkiego sama. On teraz nie pracuje a codziennie gdzieś wychodzi"coś załatwić".W dodatku malutki wisi na piersi co godzine, dopiero wieczorem prześpi więcej niż pół godz.Wrócił 2 godzniy temu do domu, zasyfił pokój, porozżucał ubrania, zjadł, talerz odsunął- przecież sprzątaczka posprząta.potem stwierdził że ja przecież i tak h.ja robie.A 10 min temu wyrwał mi kabel z komputera bo jest zmęczony a komputer chałasuje.Miałam facetów na pęczki a wybrałam jego. To chyba jakaś kara. JAK próbuje się wyprowadzić to sie ze mną szarpie, płacze, straszy że się powiesi, ostatnio próbował a przy moich rodzicach wszystko odwraca, że mi odbija ,oni widzą moją złość i wierzą jemu bo jak twierdzą zawsze byłam marudna.Za to go nienawidze najbardziej, że jest fałszywy i mu wierzą, wierzą moi rodzice, nie wiedzą że jego znajomi się od niego odsuwają gdy poznają jego prawdziwe ja a moi znajomi go nienawidzą, nawet mój były mnie przed nim ostrzegał.Ale się rozpisałam ,pisze już co mi do głowy przyjdzie z rozpaczy.Najbardziej żałuje ślubu kościelnego, nie chciałam go brać. Jedyna moja radość to mój synek.Kocham go jak nikogo na świecie. Może to stek bzdur ale było mi to potrzebne.

Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: Czy życie może się odmienić 04.04.06, 23:50
      powiem ci tyle - ON SIE NIE ZMIENI - nie licz na to!!!
      jak najprędzej sie z nim rozstań!!! jeśli tego nie zrobisz nie chce nawet myślec
      jak tragiczne będzie twoje życie...
      nie wierz w jego łzy i szantaż! moja znajoma była z podobnym facetem , też
      starszył że sie zabije i ze ją zabije... nawet łykał debil rozpuszczalnik ale w
      takich ilościach aby nie wykitować... oczywiscie ona od niego odeszła , związała
      sie z kimś innym a on sie nie zabił... wczesniejsze proby to był tylko szantaz
      emocjonalny! raz plakał , błagał i mówił że kocha , raz wyzywał od kurwew , bił
      a potem straszył ze sie zabije...
      na takich ludzi nie ma lekartstwa! jedyne co mozna zrobic to uciec od takiego
      debila!
      moze porozmawiaj na pwoaznie z rodzicami??? az wierzyc sie nie chce ze nie
      popierają swojej córki... podobnie było też w przypadku mojej znajomej... (raz
      mówili że jest zły a zaraz potem sie dziwili ze ona chce od niego odejść...)
      moze napisz cos o swojej sytuacji... czy jesli nie pomoga ci rodzice dasz rade
      sama? czyje jest mieszkanie w ktorym razem mieszkacie? to są bardzo wazne
      kwestie...
      kobieto przemyśl to wszystko porządnie , poradź sie przyjaciół , prawnika i
      bierz nogi za pas!!!
    • kalina_p Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 07:14
      wiesz co? Ja bym zwiewała, póki czas...poki jestes mloda, póki synek jest mały...
      Trzyamj się, jego pewnienie zmienisz, ale sama mozesz jeszcze sobie zyie ulozyc.
      Ale wszytsko w Twoich rekach, jak bedziesz siedziec i narzekać, nie dasz szansy
      szczęsciu, jak to się ładnie mówi, to ic sie nie zmini...
      Co bys zdecydowała - powodzenia, trzymaj sie!
    • natiania Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 08:11
      Zbierz siły porazmawiaj z rodzicami, poszukaj wsparcia u przyjaciół i odejdź.
      Chama już nie zmienisz.
    • pni Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 08:14
      Przykro mi to pisać ale się nie zmieni.
      Ja miałam to samo jescze pół roku temu, teraz jesteśmy z córcią same ale o
      niebo spokojniejsze, choć mała wspomina tatusia, żałuję że tak późno
      zdecydowałam się na rozstanie.
      Wszyscy mówią dlaczego rozstałam się z tak wspaniałym facetem na zewnątrz był
      super przy obcych. Tylko moja mama i najlepsza przyjaciółka zauważyły że się
      boję, a naprawdę zaczęłam się go bać. Ktoś mi doradził abym była bardziej
      agresywna i czasami mu oddała lub zwyzywała tak jak on mnie ale ja tak nie
      potrafię dla mnie takie życie gdzie się ludzie wzajemnie wyzywają i biją to
      patologia, nie chciałam takiego życia dla mojej córci. Musisz wszystko dobrze
      przemyśleć.
      Uprzedzam samej czasami też jest źle, a złe wspomnienia szybko zapominamy, tym
      bardziej przy dziecku.
      Czasami się zastanawiam czy dobrze zrobiłam, ale po ponownym przemysleniu
      uważam że tak. Nalezy siebi sznowac i innych.
      Trzymaj się i pozdrawiam.
      Gdybym chciała pisać jaki był mój to byś nie uwierzyła i też groził
      samobójstwem a narazie jeszcze z tego co wiem zyje.
      I pamiętaj jak odejdziesz to wszyscy będą mówili że to twoja wina i to ty
      zmarnowałaś mu życie.
    • siasiuszek Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 08:15
      Nie przejmuj się tymi groźbami, że się zabije, uwierz mi tacy się nie zabijają.
      Znalazł sobie ofiarę i próbuje ją przy sobie zatrzymać za wszelką cenę. A ty
      uciekaj póki jeszcze możesz, póki nie masz jeszcze syndromu ofiary. Ratuj się
      dziewczyno.
    • gruba-buba Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 08:56
      To prawda, co piszą dziewczyny. Zmykaj póki się od niego nie uzależnisz i nie
      przyzwyczaisz, głupio to brzmi, ale wiem co piszę. Zadzwoń sobie na linię
      pomocy kobietom, które doświadczają przemocy i pogadaj z babkami doświadczonymi
      w pomocy w tych sprawach. W takich grupach mają też bezpłatnych prawników,
      podpowiedzą Ci jak się do tego zabrać, żeby nie zostać na lodzie, dostaniesz
      też duże wsparcie psychiczne, wiele spraw Ci uświadomią.

      Nie trzymaj tych spraw w tajemnicy przed rodzicami czy najbliższymi
      przyjaciółmi (zaufanymi), bo potem to Ty wyjdziesz na wariatkę, która nie wie
      czego chce od takiego super faceta i we łbie się jej przewraca. Uznają Twoją
      decyzję za wybryk.

      Jeżeli cokolwiek miałoby nim wstrząsnąć i wpłynąć na jego poprawę to tylko
      Twoje odejście.

      Szukaj wsparcia w stowarzyszeniach (poszukaj w ksiązce telefonicznej), w
      rodzicach i przyjaciołach. Bo masz przed sobą do podjęcia bardzo ważną decyzję.

      I nie informuj go i nie strasz, że masz zamiar odejść, nie prowokuj. Działaj
      cichutko i spokojnie. Postaraj się wyciszyć atmosferę w domu, bo nerwy
      najbardziej Tobie zaszkodzą, trudniej wtedy rozsądnie myśleć. Przygotuj
      dokładnie całą strategię, dopiero potem wdroż ją w życie.
      A on niech myśli, że wszystko jest OK.

      Jeśli faktycznie Twój teść ma kłopoty psychiczne udokumentowane, to jest
      możliwość unieważnienia małżeństwa względem kościoła. Ale to zostaw sobie na
      później. Dla pocieszenia dodam, że obecnie unieważnienie małżeństwa kościelnego
      nie jest już takie trudne, wbrew temu co opinia głosi.
      Powodzenia.
      • kalinkaagata Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 09:12
        Uciekaj kochana ....
        Miałam kiedys podobny problem, z tym, ze mój były facet był w dodatki dilerem
        9o czym dowiedziałam sie póxniej. No ogólnie nieciekawe towrzycho...tez chciał
        sie zabić, szntaż emocjonalny , te sprawy...
        Na początku dałam sie zastraszać, gdy dzwonił do mnie i mówił, że właśnie szuka
        drzewa odpowiedniego do wieszania..
        Ale potem olałam swirka...
        Oczywiście nic sobie nie zrobił he he...
        Zwiewaj gdzie pieprz rosnie...
        Koscielny mozna uniewaznić, tym bardziej jeżeli wykarzesz, że byłaś
        oszukiwana....może da się cos w tym kierunku załatwic?
      • zuzka75 Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 09:28
        Z doświadczenia swojego oraz z obserwacji życia moich znajomych wiem jedno-
        człowieka w pewnym wieku nie zmienisz. Nie ma co liczyć na to, że po jakimś
        czasie ta druga osoba pod naszym wpływem będzie lepsza, będzie bardziej
        pomagała, przestanie pić itp. Tak to już jest. Zawsze wychodziłam z założenia,
        że ja nie mam zamiaru się z kimś męczyć. Wiem, ze odejście od kogoś jest bardzo
        trudne. Szczególnie jak jest się po ślubie i ma się dziecko. Wydaje mi się
        jednak, że w pewnych sytuacjach nie ma się wyjścia. Nie oznacza to, że będzie
        Ci łatwo, ze wszyscy będą Ciebie popierać i że wszystko będzie super. Sama
        musisz podjąć ostateczną decyzję. Czy życie może się zmienić? Może. Ja już
        dawno temu zostawiłam kogoś podobnego do Twojego męża. Było mi łatwiej bo to
        był mój chłopak i nie mieliśmy dziecka. Jednak było to i tak bardzo trudne.ć.
        Po latach wiem, że to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Teraz mam
        dobrego męża i synka. Czyli było warto.
        Życzę mądrych decyzji, siły i odwagi. Pamietaj,że to, że jest teraz Tobie żle
        nie oznacza, że zawsze tak będzie. Musisz tylko coś z tym zrobić.
      • smolka23 do gruba-buba 05.04.06, 16:40
        Naprawde jest możliwość unieważnienia ślubu kościelnego gdy ojciec męża jest chory psychicznie? Czytałam o różnych możliwościach ale o tej nigdy. Dziekuje za porady z całego serca.
        • linusia_75 Re: do gruba-buba 05.04.06, 17:30
          no tylko z powodu teścia nie.
          ale w połączeniu z zachowaniem męża jest to jakaś wskazówka, zaburzenia
          psychiczne stosunkowo często się dziedziczy.
          jeśli mąż ma zaburzenia psychiczne, a najlepiej jeśli istnieje jakaś
          dokumentacja , że się leczy, a zataił to przed przyszłą żoną, to mamy jedna z
          klasycznych i najprostszych przesłanek do unieważnienia sakramentu.
    • pampeliszka Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 09:23
      A ja Ci powiem cos innego. Moj maz, z ktorym dlugo mieszkalam przed slubem i
      ktory nalezy do tego typu facetow, co to pomoga wniesc wozek obcym osobom bez
      proszenia, pozbieraja rozsypane zakupy na chodniku itp. po urodzeniu Malgosi
      zwariowal.Pierwszy miesiac byl po prostu straszny. Problemem dla niego bylo
      nawet podanie mi wody, kiedy siedzialam z Malgosia uwieszona u biustu. Rodzina
      daleko, nie mialam nikogo, kto by mi pomogl. Wczesniej zawsze o wszystkim
      rozmawialismy- a wtedy nic, dramat, odwracal sie plecami, cos burczal. I trwalo
      to ze 3 tygodnie, potem nagle cos w nim pękło i znowu sie dalo rozmawiac i
      wyjasnilam mu, jak sie czuje, a on mnie. Byl przerazony tym, ze zostal ojcem,
      nie potrafil sobie z tym poradzic, BAŁ sie wlasnego dziecka. I potem bylo coraz
      lepiej.Teraz Malgol ma rok, a on jest rewelacyjnym ojcem i mezem.
      Moze Twoj to ten sam przypadek?
      • sowa_hu_hu Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 09:54
        nie sądze.faceci czasami mają zmiany w mózgu... ale twój oprócz nie pomaganie i
        burczenia pod nosem nie wyzywała cie i nie starszył ze sie zabije???
        • pampeliszka Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 14:00
          Nie, az tak to mu nie odbiło.
          Tylko sie zrobił taki "nie mój", obcy, odcięty, odizolowany. I kazd a prosba o
          podanie czegos konczyla sie awantura.
    • sutra Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 11:23
      Życie może się odmienić; facet - mało prawdopodobne.
      Może lepiej przenieś się na to forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24028
    • mamaoskarka Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 14:19
      A ja kolejny raz powiem, ze w takiej sytuacji to trzeba chlopa kopnac w dupe,
      ot i tyle. ROZWOD- to najlepsze wyjscie.
    • mieszkowamama Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 14:22
      Nie wierzę raczej, że taki człowiek potrafi się zmienić, choć życzę Ci tego z
      całego serca.
      Uciekaj póki masz siłę, póki dziecko malutkie, póki jesteś młoda i możesz
      sobie w przyszłości ułożyć życie na nowo.
      Najważniejsze, to szczera rozmowa z rodzicami, na nich powinnaś móc liczyć
      najbardziej.
      Trzymam kciuki, powodzenia wink
    • moofka Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 14:22
      moze sie odmienic i z calego serca Ci tego zycze
      nie badz ofiarą, zniszczysz swoje zycie a synek na pewno tez bedzie
      szczesliwszy majac szczesliwa mame
      nie cierp i znos tego, nie musisz
      malzenstwo nie jest za kare
      a on sie nie zmieni na twoej zyczenie
      sam musi do tego dojsc
      ale czy dojdzie - nie wiadomo
      zycze duzo sily
    • mamamonika Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 14:26
      Odmieni się jak go kopniesz w d...
      Tak jak pisały dziewczyny - są spore szanse na unieważnienie ślubu kościelnego.
      Działaj, dziewczyno...
      • jolilka Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 14:32
        ja wychowałam sie w takiej rodzinie a mama do tej pory pokutuje bo tata ma
        humorki .Kazdy ma prawo wyboru i szansy lepszego życia (na pewno nie przez
        dreczyciela)i twoje dziecko także .Bedzie dobrze.trzymaj sie.
    • g0sik Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 14:33
      Trudno mi uwierzyć, żeby facet przez 4 lata aż tak się maskował. Skoro jednak
      sprawy tak się mają nagraj gościa kilka razy podczas awantur i daj rodzicom do
      odsłuchania. Pewnie wtedy Ci uwierzą, a w razie, czego może w sądzie przyda się
      takie nagranie....
    • ula_max Re: Czy życie może się odmienić 05.04.06, 14:51
      Piszesz: " tak jest zawsze" tzn. od kiedy. Skoro po slubie jesteście 6
      miesięcy, dziecko macie od miesiąca.
      Piszesz ze przed slubem czyli 6 miesięcy temu taki nie był. Czyli od kiedy?
      Dalej piszesz ze miał ojca takiego i siakiego, no dobra ale to nie powód, zeby
      on był też taki czy siaki. Dalej piszesz ze stracił pracę, szuka innej?
      Nie zrozumcie mnie źle, chciałaby po prostu wiedzieć więcej na temat tej
      sytuacji, bo na podstawie tego jednego posta to ja za wiele nie napiszę.
    • faceeet "miałam facetów na pęczki a wybrałam jego" 05.04.06, 15:16
      to jest temat na prace doktorska, czemu kobiety zawsze wybieraja zle? Na drugi
      raz, dobrze radze: wszystkich, ktorzy sie wam podobaja i powoduja niepotrzebne
      motylki w zoladku omijajcie szerokim lukiem, a wybierajcie tych, ktorzy
      podobaja sie najmniej...
      • jolilka Re: "nie rób sobie żartów z czyjegoś nieszcześćia 05.04.06, 15:26
        chyba drugi raz plączesz sie faceet po kobiecym forum co tym razem poszukujesz?
        • faceeet a ty co, wyborca PiS-u? laze sobie gdzie chce... 05.04.06, 15:32
          ...
          • jolilka Re: a ty co, wyborca PiS-u? laze sobie gdzie chce 05.04.06, 15:38
            no tak po kobitkach leziesz.Co ma piernik do wiatraka?
            • faceeet no ma chyba duzo, wiatraki byly kiedys zwykle 05.04.06, 15:46
              w mlynach, pierniki sa zatem chyba pochodna wytwarzanej w tych mlynach maki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka