superslaw
04.05.06, 08:08
Otóż nie chce by córka nocowała u tescoiwej...u
mojej mamy też właciwie nie nocuje nocowała tylko
tydzien jak byłam w szpitalu rodzioć synka i
musiałam zostac bo miał żółtaczkę..zresztą
rodzice odwoza ja do przedszkola...Moja teciowa
usilnie chce ja wziąć na noc..córka niby czasem
chce,ale właściwie potem rezzygnuje...Ja nie ufam
teściowe, raz zawiodła moje zaufanie i nie
poptrafie jej wybaczyć, ze moja chora córke,wzieła
zima przez jej lodowaty korytarz do ubikacji
zamiast ja porzadnie ubrać..poza tym moja teścowa
ma 6 dzieci....najmłodsze to prawie 9 lat i
7..córka tez mam prawie siedem...lubi sie z nimi
bawić ale ja nie chce jej tam zostawić na noc..mnie
sie nie podoba sposób wychowania mojej
teściowej..poza tym ona nawet codzien nie myje
dzieci- niech robi co chce ale ja córke inaczej
ucze po prostu...poza tym to dziwni ludzie...jaK
KARMIE SYNKA TO ONA GO WEZMIE ONA NAKARMI, ONA
ZROBI JEJ CÓRKA POJDZUE NA SPACER..A MNIE TO SIE
NIE PODOBA ZA BARDZO..BO ONI NP.NIE MYJA RĄK JAK
OPODCHODZA DO MALEŃSTW, ALBO LODOWATYMI REKAMI Z
PODWÓRKA BIORA SYNKA..KASZLA, CAŁUJA GO BEZ
PRZERWY PO GŁÓWCE..MNIE TO SIE NIE PODOBA PO
PROSTU..MOŻE SIE BEDZIECIE ŚMIAĆ..ALE JA PO PROSTU
NIE CHCE ZEBY CÓRKA TAM NOCOWAŁA..I TEN ICH ZIMNY
DOM...NIE KRYTYKUJE ICH ZASAD WYCHOWANIA JA MAM
INNE PO PROSTU....JAK ARGUMENTOWAĆ TAKA ODMOWĘ
TEŚCIOWEJ? CO JEJ POWIEDZIEĆ???oCZYWISCIE JAK TAM
IDZIEMY RAZ NA IMPREZE..OSTATNIA BYŁA ROK TEMU TO
DOMA TAM ZOSTAŁA..ALBO CZASEM Z NAMI ALE WTYEDYB TO
CO INNEGO O JA MAM NAD TYM WSZYSTKIM PIECZE...