Dodaj do ulubionych

Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie....

04.05.06, 08:08
Otóż nie chce by córka nocowała u tescoiwej...u
mojej mamy też właciwie nie nocuje nocowała tylko
tydzien jak byłam w szpitalu rodzioć synka i
musiałam zostac bo miał żółtaczkę..zresztą
rodzice odwoza ja do przedszkola...Moja teciowa
usilnie chce ja wziąć na noc..córka niby czasem
chce,ale właściwie potem rezzygnuje...Ja nie ufam
teściowe, raz zawiodła moje zaufanie i nie
poptrafie jej wybaczyć, ze moja chora córke,wzieła
zima przez jej lodowaty korytarz do ubikacji
zamiast ja porzadnie ubrać..poza tym moja teścowa
ma 6 dzieci....najmłodsze to prawie 9 lat i
7..córka tez mam prawie siedem...lubi sie z nimi
bawić ale ja nie chce jej tam zostawić na noc..mnie
sie nie podoba sposób wychowania mojej
teściowej..poza tym ona nawet codzien nie myje
dzieci- niech robi co chce ale ja córke inaczej
ucze po prostu...poza tym to dziwni ludzie...jaK
KARMIE SYNKA TO ONA GO WEZMIE ONA NAKARMI, ONA
ZROBI JEJ CÓRKA POJDZUE NA SPACER..A MNIE TO SIE
NIE PODOBA ZA BARDZO..BO ONI NP.NIE MYJA RĄK JAK
OPODCHODZA DO MALEŃSTW, ALBO LODOWATYMI REKAMI Z
PODWÓRKA BIORA SYNKA..KASZLA, CAŁUJA GO BEZ
PRZERWY PO GŁÓWCE..MNIE TO SIE NIE PODOBA PO
PROSTU..MOŻE SIE BEDZIECIE ŚMIAĆ..ALE JA PO PROSTU
NIE CHCE ZEBY CÓRKA TAM NOCOWAŁA..I TEN ICH ZIMNY
DOM...NIE KRYTYKUJE ICH ZASAD WYCHOWANIA JA MAM
INNE PO PROSTU....JAK ARGUMENTOWAĆ TAKA ODMOWĘ
TEŚCIOWEJ? CO JEJ POWIEDZIEĆ???oCZYWISCIE JAK TAM
IDZIEMY RAZ NA IMPREZE..OSTATNIA BYŁA ROK TEMU TO
DOMA TAM ZOSTAŁA..ALBO CZASEM Z NAMI ALE WTYEDYB TO
CO INNEGO O JA MAM NAD TYM WSZYSTKIM PIECZE...
Obserwuj wątek
    • superslaw Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 08:10
      sorki za capslock...
    • bujanna Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 08:31
      Ja tez nie lubie jak mój mały zostaje z teściową i to nie tylko na noc, choc to
      sie bardzo , bardzo zadko zdaża po zastanowieniu nigdy .
      Ale sam nawet nie chce , były sytuacje ze teściowa nby zartem mówiła zeby
      został, ale on zawsze mówił ze nie, ze jedzie do domu.
      W przeciwieństwie do mojej mama dzie nocował wiele razy, i zawsze jest awantura
      że on nie chce do domu.
      Kwestia podejścia do dziecka.
      Powinnas zrobic tak jak uwazasz , i olac tesciowa , 'tesciowa podobno nie
      rodzina".
      Moja pewnie by sie obraziła, a znia teśc i szwagierka ale co tam wkońcu to moje
      dziecko, i robie jak uważam.
      • andaba Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 08:37
        Rozumiem, że nie chcesz zostawić dziecka z teściową, ale argument, że dzieci
        nie zawsze są myte przed snem jest dla mnie śmieszny. Naprawdę coś się stanie
        jak się dziecko raz nie wykąpie? A ile radości z nocy spędzonej z dzieckiem w
        zbliżonym wieku (zrozumiałam, że braciszek sporo młodszy).
        • superslaw Re: Andaba.... 04.05.06, 08:42
          Tak braciszek ma dopiero 3,5 miesiaca..o myciu to
          tuylko przykład..po prostu jej zasady wychowawcze
          sa dla mbnie nie do przyjecia...mój maz tez mówui
          zebym robiła cop che..zreszta on mnie
          rozpieszcza....ale on tez nie lubi sie z córka
          rozstawać...
    • monia145 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 08:38
      Jesli nie chcesz aby nocował u teściowej - to jej to powiedz uczciwie i
      spokojnie. Natomiast jeśli chodzi o to, jak zawiodła Twoje zaufanie to uważam,
      że przesadzasz. Małe dziecko potrafi samo wybrać się na wycieczkę korytarzem,
      czy córce coś się stało? Gdybym ja w ten sposób traciła zaufanie do każdej
      osoby, która kiedykolwiek opiekowala sie moim synem, to nikomu nie mogłabym go
      powierzyć, łącznie z samą sobą, naturalnie.
      • superslaw Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 08:46
        Wiesz była wtedy chora i miała spora goraczeke..i
        tesciowa zamiast pilnowac zeby sie nie doprawiła
        jeszcze..to tak ja wysłała do ubikacjo...nawet nie
        zadzwoniła zebym po dziecko wczesniej
        przyjechała..nie ufam jej i jakdzieci zostaja u
        niej nie jestem po prostu spokojna...co innego z
        moja mama..ale moja mama jest dyskretna nie narzuca
        oogladów.po prostu zrobi jak ja prosze...
    • janowa Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 08:39
      Wszystko jedno jakie masz powody. To twoje dziecko i masz prawo decydowac o tym
      gdzie spi, to jasne. A tesciowej mozesz powiedziec, ze dziecko nie chce, bo woli
      w domu spac i kropka. Przeciez na sile nie zabierze?

      ---
      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
      bonkreta
      • andaba Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 08:49
        Mówi się: nie, nie pójdzie do was na noc, bo nie lubię się z nią rozstawać, gdy
        nie muszę.
        Wychodzisz na idealną matkę, a przy tym teściowa nie bierze tego do siebie smile
        • lola211 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 08:53
          > Wychodzisz na idealną matkę

          Idealna? Raczej zaborcza.
    • mamamikolaja7 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 08:59
      I bardzo dobrze to jest twoje prawo by decydować z kim ma przebywać twoje
      dziecko. Kiedyś tu na forum ktoś porównał nas matki do psów.... ale ja się z tym
      zgadzam, chodziło o to, że suka nie dopuści do swoich szczeniąt kogoś kogo nie
      zna albo nie lubi.. Uważam że z nami jest tak samo, bronimy naszych dzieci mniej
      lub bardziej świadomie przed czymś co czasem potrafimy nazwać, a czasem po
      prostu to czujemy. Normalnbe jest że chętniej zostawiamy nasze dzieci z kimś
      komu ufamy, kogo dażymy sympatią itd.
      • fugitive Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 09:22
        ale tym się różni człowiek od psa, że jednak robi użytek ze swego rozumu, a nie
        kieruje się tym co " czuje a nie potrafi nazwać" bo faktycznie sprowadzasz
        wtedy kobietę do pozimu psa. Jasne, że autorka wątku sama decyduje o tym gdzie
        ma spać jej dziecko, i jeśli jej niechęć do pozostawiania dziecka na noc u
        teściowej nie stanowi dużego problemu dla męża, nie ogranicza dziecka i nie
        jest dla niego przykre ( pomyśl może by się tam fajnie czuło i miało super
        wspomnienia) i nie stanowi zarzewia konfliktów rodzinnych ( teściowa się nie
        czuje odrzucona) to nie ma problemu. Ale i tak radziłabym jednak tak na prawdę
        nazwać przed sobą przyczynę takiego stanu rzeczy, bo tak pobieznie patrząc to
        przyczyną jest niechęć do tamtej rodziny, a przedstawione wydarzenia mają ją
        tylko umotywować, a nie odwrotnie tzn. nie te wydarzenia są powodem niechęci. W
        przeciwieństwie do mojej przedmówczyni uważam, że to niezwykle wazne że umieć
        nazwać choćby przed sobą to co się czuje, choćby niejasno, bo powód zawsze jest
        i mówi nam wiele o sobie samych
        • superslaw Re:fugitive.... 04.05.06, 09:29
          Wiesz to nie niechęźć..ja w sumie ich lubie..nawet
          lubie tam jeżdzić...tylko po prostu drażnią mnie
          poglądy teściowej..po prostu mi sie nie
          podobaja..ja jej nie mówię jak dzieci
          wychowywać..nie wtracam sie wiec ona tez nie
          powinna..a już jej wywody dotyczace nieowlaka sa
          śmieszne..aleja nic nie mówie tylko robie jak
          uważam...
          • superslaw Re:fugitive.... 04.05.06, 09:30
            tym bardziej że jesteśmy po ślubie 7 lat, pracujemy
            i żyjemy na własny rachunek...
          • fugitive Re:fugitive.... 04.05.06, 09:34
            całkiem słusznie, ale jeśli już znasz powód to teraz może się zastanów czy jest
            on wystarczający, zeby Twoje duże dziecko z powodu tego że Ciebie drażnią
            poglądy teściowej tam nie nocowało, może ono wynisło by z tego dużo
            przyjemności, może uszczęśliwiłabyś teściową, może męża. a podlądy dalej by Cię
            drażniły, z resztą kogo nie drażnią poglądy teściowejsmilea robić i tak będziesz
            jak chcesz
            • lola211 Re:fugitive.... 04.05.06, 09:52
              W pełni sie zgadzam z Fugitive- pomysl troche mniej egoistycznie i zastanow
              sie, czy dziecko nie wolaloby jednak czasami zostac na noc u tesciowej.
              Wiem z dowiadczenia, ze spanie poza domem to dla 7 -latka(i nie tylko ) to
              wielka frajda.A jesli tam sa jakies dzieci, to frajda podwójna.

              Ostatnio moja córa miala zatrucie pokarmowe, musialam zawieźć ja do tesciowej,
              bo nie mial kto z nia byc.Poprosilam, by poszla z nia do lekarza, na wszelki
              wypadek.Nie poszla, bo dziecko lepiej sie poczulo, ogolnie wygladalo, ze
              wszystko wrocilo do normy.A wieczorem dostalo wysokiej goraczki.Musialam jechac
              na izbe przyjec do szpitala, wystac sie 2 godz., by lekarz dziecko obejrzal.
              Wiem, ze tesciowa nie chciala źle, popelnila według mnie bład, bo jednak do
              tego pediatry pojsc mogla, zamiast bagatelizowac sprawe, ale absolutnie nie
              uwazam, ze przez to nie moze sie opiekowac wnuczka.Mnie tez sie takie sytuacje
              zdarzaly.Trez mam zastrzezenia do niektorych jej pogladow, ale co z tego?
    • 071979an Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 09:21
      Doskonale cię rozumiem ja też nie daję synka do teściów bo też już się
      zawiodłam.Teściowa może 3 razy pilnowała małego i przekonałam się że to
      nienajlepszy pomysł.Została z małym na 4 godz kiedyś i zostawiłam jedzenie i
      picie dla dzieckaoraz powiedziałam o której ma mu dać przyjeżdżam a wszystko
      stoi - ona zapomniała i w ogóle nie potrafiła wytłumaczyć dlaczego nie zrobiła
      tego o co ją prosiłam dziecko 5 godz bez jedzenia i picia a wtedy około roku
      miał.U nich w domu tez nie zostawiam bo wiem że niedopilnowany będzie pod
      każdym względem,a w domu bałagan i nie ma co jeść jak wracamy od teściów to
      mały bardziej umorusany niż u nas na podwórku
      • andaba Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 09:35
        071979an napisała:



        dziecko 5 godz bez jedzenia i picia a wtedy około roku
        > miał.

        Widać głodny nie był, bo inaczej by się darł i babcia nie zapomniałaby.
        Albo mu dała zwykłej herbaty i bułkę z masłem.
        • janowa Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 11:11
          A nie wydaje ci sie, ze w przypadku tak malego dziecka to matka decyduje kiedy
          ono ma jesc? Tesciowa dostala wyrazne dyspozycje i miala wszystko przygotowane,
          wiec nie sadze, zeby mozna to bylo usprawiedliwic tym, ze dziecko nie plakalo.

          ---
          "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
          bonkreta
          • inez21 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 11:50
            Dziewczyny a pomyslcie tylko o tym,że za parę lat wy też bedziecie teściowymismile
            I jak będziecie się czuły kiedy synowa odmówi wam kontaktu z ukochanym wnukiem
            bo uzna,że za żadko myjecie ręce albo wasze poglądy nie zgadzają się z jej
            poglądamismile
            Życie jest sztuką kompromisów.ja rozumiem,że matka ma prawo decydowac o
            dziecku,ale jesli raz na jakiś czas dziecko przebywa z babcią to chyba też
            wielka krzywda mu się nie stanie.w końcu te srtaszne teściowe wychowały waszych
            mężów na porządnych ludzi to chyba takie najgorsze nie są...
            ja mieszkam w jednym domu z teściową i z bratem męża który ma żonę.jak nieraz
            patrzę na to wszystko boku to podziwiam cierpliwość mojej tesciowejsmile
            Szwagierka kiedy chodzi do pracy to zostawia soj córeczkę pod opieka
            teściowej,a codziennie kiedy wraca z pracy to ma pretensje,że teściowa zrobiła
            coś nie tak(najczęściej są to sprawy błache i głupie).Kiedyś zostawiła
            teściowej na podwórku dziecko ubrane w białe ciuszki.Oczywiście mała az rwała
            się do piaskownicy ale tesciowa jej nie puściła,niestety był duży wiatr i na
            nieskazitelnym bialym ubranku osiadło trochę pyłków,szwagierka po powrocie
            huknęła na teściową"a co mama z nią robiła,że ona taka brudna!!!????"
            Albo inna scenka zachodzimy do niej na górę w kapciach,nie idziemy z podwórka
            tylko z domu od teściowej,a ona wita nas okrzykiem,że proszę zdjąć kapcie bo
            podłoga umytasmile)
            Kolejna scenka kilka tygodni temu szwagierka urodziła drugie dziecko,teściowa
            chciała pomóc i zabrac starszą córkę na spacer.dostała opieprz no bo przecież
            starsze dziecko powinno być cały czas przy maluszku,a wogóle to ona sama bedzie
            wychodziła na spacery:0
            jak się patrzy na to z boku to pozostaje tylko podziwianie cierpliwości
            tesciowejsmile
            Dziewczyny zastanówcie się czasem jak wy byście się czuły w roli teściowych,bo
            krytykowac jest łatwo...a moze czasem warto pójśc na drobny kompromis.
            ja dziecinstwo spedziłam u babci na wsi.Może nie myłyśmy tam rąk przed
            jedzeniem,owoce jadłyśmy prosto z krzaka i całowałysmy psy i koty oczym
            niekoniecznie wiedziała nasza mama,ale obie z siostrą wspominamy to jako
            najmilszą część naszego dzieciństwasmile)

            Pozdrawiam!
            • janowa Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 12:05
              inez21 napisała:

              > I jak będziecie się czuły kiedy synowa odmówi wam kontaktu z ukochanym wnukiem
              > bo uzna,że za żadko myjecie ręce albo wasze poglądy nie zgadzają się z jej
              > poglądamismile
              -
              • lola211 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 12:56
                A ja uwazam, ze krzywda jest odbieranie dziecku przyjemnosci spania u kogos-
                wiekszosc dzieci bardzo lubi takie "eskapady".
                • janowa Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:12
                  Kazdy ma swoje priorytety. Jezeli uwazalabym, ze tesciowa nie zajmie sie dobrze
                  moim dzieckiem, nie mialabym do niej zaufania, to mniejsza krzywda jest nie
                  wysylanie dziecka do niej na noc.
                  Inny przyklad: wiekszosc dzieci lubi ogladac telewizje, szczegolnie to co nie
                  jest dla nich przeznaczone - mniejszym "zlem" jest odmowa rodzicow (chociaz
                  dziecko czuje sie pokrzywdzone, ze starszy brat np. moze ogladac a ono nie) niz
                  zgoda na to.
                  ---
                  "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                  bonkreta
                  • lola211 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:21
                    Nie zajmie sie dobrze, czyli co konkretnie? Dziecko sie w jeden dzien nie
                    umyje? No ludzie, troche luzu.7 latka to juz duze w miare dziecko, zaraz
                    zacznie jezdzic na jakies obozy, kolonie, itd.i co- opiekunow przeswietlac? Bo
                    nie daj Boze maja inne niz my zasady?
                    • janowa Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:27
                      Jejku, lola nie krzycz na mnie smile Tu nie chodzi o luz. Nie znam tesciowki
                      autorki. Podala przyklady, ale mysle, ze generalnie nie ma zaufania i tyle. Ty
                      wszystkim bys powierzyla swoje dziecko bez problemu, nawet jesli kogos nie
                      lubisz? Watpie. Uwazam, ze ma prawo decydowac o tym gdzie mala spi i tyle.
                      Niezaleznie od powodow. Po prostu. A argument z krzywda dziecka do mnie nie
                      przemawia, bo przeciez beda jeszcze okazje na takie spanie, niekoniecznie u
                      tesciowej.
                      A jezeli by sie okazalo, ze moje dziecko jest niedopilnowane, je tylko batony i
                      lody i nie myje sie na koloniach, to bym je stamtad zabrala, owszem smile
                      ---
                      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                      bonkreta
                      • lola211 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 14:35
                        Nie krzyczesmile.Zostawiam dziecko na noc u roznych ludzi z rodziny,tam gdzie
                        córka chce.Od zawsze praktycznie, u mniej lub bardziej lubianych.

                        > A jezeli by sie okazalo, ze moje dziecko jest niedopilnowane, je tylko batony
                        i
                        > lody i nie myje sie na koloniach, to bym je stamtad zabrala, owszem smile

                        A ja nie.Niech sie hartuje, nic jej sie nie stanie jak sie nie umyje i bedzie
                        na slodyczach "jechac" przez ten czas.
                        • janowa Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 15:14
                          Naprawde uwazasz, ze 3 tygodnie brudu, nie mycia rak, zebow - to ok? No to
                          rzeczywiscie mamy diametralnie rozne zasady...

                          ---
                          "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                          bonkreta
                          • lola211 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 15:17
                            Nie, nie ok, ale jesli to sie zdarzy przez 3 tyg. w roku, to naprawde
                            dopuszczam taka ewentualnosc.Wazniejsze, by dziecko cos fajnego przezylo, a nie
                            siedzialo w domu - czyste.
                            • janowa Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 20:38
                              Naprawde nie sadze, zeby nie bylo mozliwosci zalatwienia kolonii z
                              odpowiedzialnymi wychowawcami. Jak jest brud to zabieram i jedzie na inne. Nie
                              musi siedziec w domu.
                              Nie mam hopla na punkcie higieny, jak jest bardzo pozno, albo dzieciak chory i
                              nie umyje zebow czy sie nie wykapie raz na jakis czas to spoko. Ale chce miec na
                              to wplyw.

                              ---
                              "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                              bonkreta
        • 071979an Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 11:53
          do andaba-może czytaj uważniej dziecko miało rok i w tym wieku mówić nie umiało
          a żadnej bułki z masłem tez mu nie dała,bo poszła sobie na dwór z nim ,na
          dodatek bez czapki a za ciepło tez nie było .Na na moje pytania wzdrygnęła
          ramionami i co jak to wytłumaczyć?
          • andaba Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:34
            Ja wiem, że roczne dzieci mówić raczej nie potrafią, ale nie znaczy to, że nie
            potrafią zasygnalizowć głodu.
            Potrafią i to głośno.
            Pewnie się dzieciak dobrze bawił, bez spoconych uszu i zapomniał że głodny.
    • sylka22 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:33
      qcze tak czytam czytam i dochodzę do wniosku że ja chyba jakaś głupia jestem
      tudzież dziwna..
      ponieważ moje dziecko (2,5 roku) co jakiś czas zostaje na noc u teściowej, ba
      zdarza się tak że bierze go w sobotę rano a w niedzielę wieczorem go odbieramy -
      i pomimo tego że mamy poglądy na wychowanie dziecka nieraz zupełnie inne to
      odwodnione, zagłodzone dziecko od niej nie wraca...
      tylko że moja teściowa w kwestiach jedzenia, i higieny jest bardziej dokładna
      niz ja...wiec to ona co chwile lata myć ręce z młodym
      a młodemu sie podoba bo babcia za każdym razem wymyśla mu jakieś zabawy i robią
      wszystko razem - ostatnio w kuchni jej pomagał..ciasto robili
      • andaba Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:37
        I jeszcze jedno. Autorce wątku chodzi o siedmiolatkę. Siedmiolatka potrafi się
        sama umyć, sama zrobić sobie jedzenie i herbatę.
        Ja w tym wieku zostawałam sama w domu na noc, z dzieciakami pod opieką, a tu
        mowa u pobycie u babci!!!
        • iljana Re: tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 15:23
          I mamy się wzorować na twoim doświadczeniu z dzieciństwa ??? 7-latka z małym
          dzieckiem zostawiona na noc sama w domu??

      • janowa Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:37
        Ale dlaczego masz byc glupia albo dziwna? Macie te sama tesciowa co autorka
        watku czy jak? smile)
        To co tobie pasuje nie musi pasowac komus innemu, proste.
        ---
        "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
        bonkreta
        • sylka22 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:44
          ale z tego co tu czytam, to każda mama wypowiadająca się tutaj nie zostawia
          sowjego dziecka u babci bo mają inne poglądy na
          wychowanie/karmienie/pojenie/mycie...

          jak dla mnie dziwne...
          • sylka22 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:48

            czy wy ze swoimi mamami dziecko zostawiacie?? czy to tylko taka dyskryminacja
            teściowej?
            bo nie wierzę że wasza mama ma takie same poglądy co do wychowywania i ogólnej
            opieki nad dzieckiem co wy.
            • janowa Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 14:00
              Moja mama, jakie by nie byly jej poglady, zrobi tak jak prosze. Ewentualnie moze
              cos zasugerowac, doradzic itd. I wcale nie dlatego, ze ja jej KAZE albo
              nawrzeszcze. Po prostu szanuje moje prawa jako matki do decydowaniu o swoim
              dziecku.
              Tesciowa mieszka daleko, wiec nie mam zbyt czesto tego problemu. Ale mam opory,
              bo kilka razy jak maz byl u nich z malym, to dzieciak zawsze wracal chory. Nie
              dziwota, jak przy -3 siedzi na podworku, na sniegu, w kapciach i bez kurtki.
              ---
              "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
              bonkreta
              • sylka22 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 14:08
                rozumiem..
                ja mam poprostu ekstra teściową..bo faktycznie dobrze się dogadujemy
                i tak jak mówisz jesli o cos ją poprosze (tak jak ty swoją mamę) to tak zrobi,
                też sugeruje co by zrobiła w niektórych sytuacjach na moim miejscu ale też
                szanuje moje decyzje...zresztą z moją mama też tak jest...

                no i ja z pobytu młdego u teściowej jestem zadowolona, mały szczęśliwy a my
                mamy czas dla siebie...nigdy się na niej nie zawiodłam smile
    • iljana Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:44
      Nie nocowanie u teściowej wnusi to nie odmawianie kontaktu babci z wnusią...

      Nie chcesz, nie dawaj. Ja nocowałam u tesciów z dzieckiem kilka razy i zawsze
      następnego rana dziecko miało zap. oskrzeli, bo noce były zimne, a tesciowie
      nie grzali. Przestałam nocować z dzieckiem. W twoim przypadku, jesli mała nagle
      rezygnuje z zostania u tesciowej - to coś w tym jest..

      Postępuj jak uważasz, jesteś matką i robisz wszystko dla dobra dziecka, a nie
      dla swojego "widzimisię".



      • andaba Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 13:48
        iljana napisała:

        Ja nocowałam u tesciów z dzieckiem kilka razy i zawsze
        > następnego rana dziecko miało zap. oskrzeli, bo noce były zimne, a tesciowie
        > nie grzali. Przestałam nocować z dzieckiem.


        Naprawdę zapalenie oskrzeli rozwija sie w tak galopującym tempie???
        Z powodu niedogrzanego pokoju? To ile tam było -10???
        • superslaw pare jeszcze słów o mnie... 04.05.06, 14:00
          piszecie ze jak sie nie umyje to nic sie nie stanie
          bo na koloniach tez sie nie domywaja okej..a co
          powioecie na to..w miare mozliwosci myjemy córke
          gdy robi kupke..czasem piecze ja pupa i prosi o
          to..i kiedy ou tesciowej tez poprosiła..zeby ja
          umyła a ona co??? zer nie potrzeba..córka mi to
          powiedziała ze ja prosiła a ona odmówiła...a ja
          zauważyłam pobrudzone majtusie i zaczerwieniona
          pupke..dlatego spytałam dziecko...poza tym jak
          napisała janowa nie ograniczam kontaktów po prostu
          nie godze sie na spanie poza domem...najmłodszy syn
          tesciowej tez nigdy nie spi nigdzie..bo musi bycz
          mamusia a ma tyle lat co moja córka i nikt problemu
          nie robi......poza tym takl mam wewnetrzny zal do
          tesciowe o to ze przypomniała sobie o mojej córce
          trzy lata temu..choc córka ma 7 wczesniej jakos jej
          nie zauważała na chrzciny jej nawet raczyc nie
          przybyła...a teraz ona dobra babcia..ja jej
          wybaczyłam ale nie zapomne....poza tym jej dzieci
          sa rozwydrzone i moja córka wraca stamtad gorsza niz
          jest w rzeczywistoscii rozwydrzina bo babcia nie ma
          siły i na wszystko pozwala.....
          • ewcialinka do autorki wątku 04.05.06, 14:09
            to tak jakbym o swojej teściowej czytała!! tez mi sie to nie podoba
          • andaba Re: pare jeszcze słów o mnie... 04.05.06, 14:16

            No nie, siedmiolatce to ja bym też "pupki" nie była, tylka kazała zrobić to
            samodzielnie...
            • superslaw Re: pare jeszcze słów o mnie... 04.05.06, 14:21
              miała niecałe 4 lata wtedy...poza tym jak miała to
              zrobic???zazwyczaj sadzam na wanne i podmywam...a
              piec tesciowej który działa na szcztedczke do zebów
              raczej nie do zapalenia dla dziecka...
          • sylka22 Re: pare jeszcze słów o mnie... 04.05.06, 14:19
            jak dla mnie to co teraz napisałaś zmienia postać rzeczy...

            też bym chyba nie zostawiała skoro ten pobyt wpływałby źle na zachowanie sie
            mojego dziecka..
            no i kiedy nie miałabym zaufania do swojej teściowej...
            tym bardziej kiedy samo dziecko ją prosi żeby coś zrobiła...

            u mnie jest tak z teściem..niby mamy dobry kontakt ze sobą..dobry chyba tylko
            dlatego bo rzadki...niby przyjeżdża do nas (ok. 5 razy na rok) widujemy sięw
            święta...ale jest takim człowiekiem że wiele sprawił mi przykrości słownych
            kiedyś, do dziecka nie raczy przyjechać jak są jego urodziny, do męża nie
            dzwoni z życzeniami nigdy, to co on mówi to jest święte i nie wolno mieć innego
            zdania, o kobiecie z którą żyje ładnych kilka lat mówi "ta kobita" i jakoś nie
            wyobrażam sobie go zajmującego się moim młodym że o zostaniu na noc u niego to
            nawet nie wspomnę...
            chyba że kiedyś jak młody będzie większy i wyrazi taką chęć - to prosze
            bardzo...dziecko musi mieć też prawo wyboru..musi wiedzieć że może podejmować
            jakieś decyzje
            • superslaw Re: do andaba... 04.05.06, 14:25
              poza ty uwazasz ze 4 czy nawet 7 letnie dziecko
              potrafi samo odpalic junkersa starego typu na
              swieczke i samo wyregulowac wode????
              • andaba Re: do andaba... 04.05.06, 14:30
                No nie doczytałam że wtedy miała 4 lata, sorry.
                A co do regulowania to mówi się babciu chcę się umyć, nastaw piecyk.
                • mamalesia Re: do andaba... 04.05.06, 14:45
                  Wiem, ze jest Ci ciężko, ale czasem nie da sie robić, żeby wilk i owca itd. Ja
                  też widzę wiele rzeczy, które mi nie odpowiadają: jedzenie owoców niemytymi
                  rączkami, całowanie w usta... Kiedy jestem reaguję. Może i jestem najgorsza
                  synową, ale wazniejsze jest moje dziecko.
                  Przecież Ty nie twierdzisz (ja tez zresztą),że metody tesciowej są złe. Różnią
                  sie po prostu od Twoich i to ona musi to uszanować. Bo rodzic chowa dziecko 'po
                  swojemu".
                  A gdy my będziemy tesciowymi, to od naszych synowych bedą tu na forum ciężkie
                  słowa lecieć...
                  Pozytywnych wyborów. Pozdrawiam
              • iljana Re: ... 04.05.06, 15:25
                hmmm.... jakieś dziecko nie wyreguluje samo wody, ale andaba zapewne tak,
                sądząc po jej wcześniejszych wypowiedziach smile
          • dusia_mamusia Re: pare jeszcze słów o mnie... 04.05.06, 22:17
            superslaw napisał:

            > piszecie ze jak sie nie umyje to nic sie nie stanie
            > bo na koloniach tez sie nie domywaja okej..a co
            > powioecie na to..w miare mozliwosci myjemy córke
            > gdy robi kupke..czasem piecze ja pupa i prosi o
            > to..i kiedy ou tesciowej tez poprosiła..zeby ja
            > umyła a ona co??? zer nie potrzeba..córka mi to
            > powiedziała ze ja prosiła a ona odmówiła...a ja
            > zauważyłam pobrudzone majtusie i zaczerwieniona
            > pupke..dlatego spytałam dziecko...

            No nie wytrzymam. Myjesz pupę siedmioletniemu dziecku??? Rączki ma pourywane,
            czy co???
        • iljana Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 15:11

          skąd wiesz? Nocowałaś kiedys w podobnym miejscu - tzn mieszkaniu bez
          grzejnikow?????Nie.....szkoda - choć wiem ze ty nie żałujesz

    • hratli nie rozumiem o co tu chodzi..... 04.05.06, 15:24
      jesli nie masz zaufania do tesciowej, matki, kogokolwiek, nie akceptujesz metod
      wychowawczych, masz zastrzezenia do czegos w tej kwestii - po prostu nie
      zostawiasz pod opieka. kazda matka ocenia wg swoich kryteriow, biorac pod uwage
      opinie dziecka. nie musisz sie tlumaczyc i szukac usprawiedliwienia.

      nie wiem, w czym problem?
    • triss_merigold6 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 21:32
      Nie chcesz to powiedz, że nie chcesz. Masz prawo nie chcieć.
    • przedszkolak2 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 21:37
      A co teściowa ma do gadania w sprawie Twojego dziecka?
      Ty decydujesz, gdzie córka ma spać i jeżeli noclegi u teściowej nie podobają Ci
      się z jakichkolwiek względów- odmawiasz.
      Nie ma to nic wspólnego z utrudnianiem kontaktów babci z dzieckiem: niech
      przyjdzie po południu i pobawi się z dzieckiem przez 2 godziny.
      Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której teściowa żąda ode mnie "wydania" córki
      na noc.
      • monisia98 Re: Odmowa-tylko na mnie nie krzyczcie.... 04.05.06, 22:19
        ja tez bym nie zostawila swojego dziecka jesli zasady panujace w danym domu by
        mi nie odpowiadaly - zwyczjanie powiedz ze nie, ze nie chcesz naucz sie
        asertywnosci - mowienia nie !!! bez tlumaczenia.
        ZDROWIE I BEZPIECZENSTWO TWOJEGO DZIECKA JEST NAJWAZNIEJSZE NIE TO CZY TESCIOWA
        SIE OBRAZI CZY NIE!!!
    • selavi2 Ojjjjj.... 04.05.06, 23:06
      • selavi2 Re: Ojjjjj.... 04.05.06, 23:16
        Normalnie nie wytrzymam!
        A co zrobisz jak dziecie pojdzie do szkoly?
        Tam nie da rady umyc pupki po kupce.
        To co- do szkoly nie bedziesz posylac?
        A moze by tak dac corci chusteczki do pupy braciszka- niech sama zadba o swoja
        intymna higiene, to juz duza dziewczynka. Jak ma uczulenie to polecam wodne
        Haggisy.Tego sie uczy juz trzy-latki. Wcale sie nie dziwie ze babcia nie chce
        myc pupy takiej duzej dziewczynce-dziecko w jej wieku powinno miec prawo do
        intymnosci i czynnosc ta moze byc dla babci krepujaca.
        Matka - owszem Twoje dzieci i Twoja decyzja ale czy Ty aby nie przesadzasz troszke.
        P.S.
        Mialam taka kobitke w pracy, ktora nie widziala nic niewlasciwego w kapaniu
        swego 10-letniego syna.
        Pozostawiam bez komentarza.
        • shady27 Re: Ojjjjj.... 04.05.06, 23:21
          co do kapieli 10-letniego syna, w sumie co za problem ??? chce kapac niech kapie tylko ze chodzi o to ze takie dziecko to nie bedzie umialo przy sobie nic zrobic...ani umyc, ani ubrac, ani zjesc...ja z kolei znam osobe ktora synkowi 12-letniemu kroi miesko na talerzu bo biedactwo nie umie, bosheee szlag czlowieka trafia...a autorka watku pisala ze to mycie pupy mialo miec miejsce w wieku 4 lat a nie 7, tak przeczytalam w ktorejs odpowiedzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka