a ja obserwuję

i...
sezon zaczął się upalnie,pogoda dopisała,dzisiaj wybraliśmy się nad wodę(mały
staw,jedyny w okolicy).Mloda po zetknięciu z wodą natychmaist woła
siku,pędzimy do wc,niestety klamkę całujemy.Pozostało nam podlanie
krzaczka.Nasze władze po raz kolejny zaspały(w zeszł6ym roku było to samo) a
potem pretensje,że dzieci,dorosli do wody leją,albo okolicę
zanieczyszczają.Bo trudno cholewcia przewidzieć ,że jak długi weekend,szkoła
ma wolne,słonce praży to ludzie będą korzystać.
Albo mamuski,ło matko.siedzą na krzesełkach pilnują dzieci trzymając lampki
wina

DD.jAkby w kurorcie jakim były.buahaha.Trzymają to wino przez dobre 1,5
godziny sącząc,od samego trzymania w dłoniach by się zagrzało a co dopiero w
takim upale.
albo kobitki w bikini,dół stringi.Smiesznie to wygląda nad wiejskim
stawem,dziwnie jakoś,no i widać jak która wygolona,to dopiero odjazd.
Albo plasterki antykoncepcyjne-czy naprawdę noszenie tego na wierzchu jest
takie trendy,czy po prostu trzeba to tak nosić??nie można na posladku,albo w
innym niewidocznym miejscu.?
A NA KONIEC złapałnas deszcz,zjadłam ze dwadziescia fistaszków i chyba
dostanę okres no i już wszystko
pa pozdrawiam.