Dodaj do ulubionych

pierwsza"trasa" autem

29.06.06, 20:00
Witam!
jezdzę od wrzesnie ubr.choc prawko zrobiłam w 97r.Zle mi nie idzie choć
miałąm juz stłuczke bo zaczełąm sobie juz pozwalać.Niestety niedoświadczenie
spowodowało kolizję-niegroźną całe szczęście.Teraz zdejmuję nogę z gazu.Ale
nie o to chodzi.Wybieram się na wakacje z rodzina nad morze ,przedemną ponad
300 km.Bardzo,bardzo sie boję.Czytam w gazecie o samych wypadkach itp,brrr.
Pojadę chyba spacerowo,może dłużej to wyjdzie ale w sumie kto mnie goni.
Mam nadzieję,ze strach przezwycieże,zawsze pociąg pozostanie ,no ale wtedy
juz nigdy nie wyjadę na trasę.
Prosze opowiedzcie jak wyglądały wasze pierwsze dłuższe jazdy
samochodem.Wieźć dzieci ,rodzine duża odpowiedzialnośc.
Proszę o rady i otuchę.
Obserwuj wątek
    • mama.tadka Re: pierwsza"trasa" autem 30.06.06, 06:50
      Moja pierwsza samodzielna trasa (po paru miesiącach jeżdżenia z mężem) to
      przejazd 25 km z synkiem po męża do szpitala. Cala noc nie spalam, śnila mi sie
      operacja na otwartym sercu (moim!) i jakis wyadek samochodowy (nie mój). W
      myślach przejechalam tę trasę milion razy. Jakos poszlo.

      300 km to niewiele, jeżdże tyle czasem w jeden dzień (tez nie jestem
      wieloletnim kierowcą). Po prostu jak jestem bardzo zmęczona, to nie wyprzedzam,
      tylko się ustawiam za jakimś tirem i sune sobie wolniutko, 90 km/h.

      Opracuj sobie dokladnie trase z mapą w ręku, żeby zmniejszyć ilosć
      niespodzianek smile

      Powodzenia i nie daj się zniechęcić!
      • twoje_marzenie Re: pierwsza"trasa" autem 30.06.06, 18:05
        Chciaąłm jeszcze napisac,że najbardziej to się boję"wariatów"na drodze-z
        naprzeciwka najbardziej.Może z ranka nie będzie lub nie beda mieli kogo
        wyprzedzać smile))Serio ,nie wiem jak reagować poprostu gdy widze z naprzeciwka
        idiotę jadacego mi na czołówkę.Pomyślałąm teraz ze pojade ze znajomym
        instruktorem,wezme z 4 godz.jazdy zobacze jak będę się czułą tyle godzin za
        kółkiem i obadam ciut drogę.Mam czarne wizje i sni mi sie trasa Poznan-
        Wejherowo.Straszne ale ja jestem totolany cykor jesli chodzi o auto
    • anetina Re: pierwsza"trasa" autem 30.06.06, 12:49
      pierwszy raz jechałam ponad 10 lat temu
      nie miałam wtedy rodziny
      pierwsza moja taka długa droga to prawie 600 km
      ale sama, tak że obaw żadnych nie było

      ale w zeszłym roku jadąc sama z 1,5 letnim dzieckim, to już ta droga momentami
      wydawała mi się za długa
      • twoje_marzenie Re: pierwsza"trasa" autem 30.06.06, 17:45
        jestem juz tak zestresowana że szok.Gdzie nie otwotrzę gazety ,same
        wypadki,czarne trasy i punkty.
        Chce przezwycięzyc ta moja bojaczkęMam choc nadzieje,że wczesnym rankiem 4-5
        nie bedzie tłoku.Chcę dojechac z Poznania do Wejcherowa dokładnie.
        Nie raz myśle po co ja auto kupiłam smile)
    • mamciaa Re: pierwsza"trasa" autem 30.06.06, 18:35
      Moja pierwsza samodzielna trasa to dwa tyg. po odebraniu prawka... miałam do
      przejechania ponad 200 km. Byłam spięta i strasznie mocno trzymałam kierownicę
      (aż mi ręce dretwiały) ale byłam skupiona..i dojechałam. Od tamtej pory ciagle
      jeżdżę te 200 km i jest ok. Jechałam wtedy z dzieciakami 2 i 4 lata. Pojechałam
      wczesnym rankiem, zeby dzieci spały i nie przeszkadzały mamusi ;p
      Powodzenia.
      • emi73 Re: pierwsza"trasa" autem 30.06.06, 21:32
        Hej!
        Ja także jeżdżę od września ub. roku (ale nie oszukujmy się - nie za wiele i
        tak po Warszawie wcale się nie czuję zbyt pewnie) a prawo jazdy mam od 99 roku.
        No i - pierwszą trasę mam juz za sobą! Byłam w tym miesiącu z dzieckiem na
        wakacjach - 250 km w jedną stronę, no i naprawdę nie było źle! Ale doskonale
        rozumiem jak się czujesz - miałam dokładnie to samo, non-stop myslałam o
        wypadkach, w zasadzie do konca miałam nadzieję, ze coś stanie na przeszkodzie i
        nie będę musiała jechac. Tzn. przeciez nie musiałam, ale podjęłam decyzję.
        Wiedziałam, ze jeśli tego nie zrobie, to będzie ogromny krok do tyłu i już się
        póxniej nie przełamię. Wiec mysle, ze i Ty nie masz wyboru - MUSISZ jechać. Nie
        łam się, przysięgam Ci, ze na trasie jest o wiele łatwiej niż po mieście! Jedź
        sobie wolniutko i będzie ok! Ja jechałam 80-90 km/h, przy ograniczeniu
        prędkości ZAWSZE zwalniałam (chyba jako jedyna), nie wyprzedzałam żadnych
        samochodów, żadnych tirów. Hehe ja wyprzedzam tylko pieszych, rowerzystów i
        traktory. Za to mnie wyprzedzali dokładnie wszyscy, no ale co z tego? Ważne, ze
        dojechałam na miejsce i wróciłam szczęśliwie, no i jakaś tam blokada pękła (we
        mnie). Trzymam za Ciebie kciuki!
        • twoje_marzenie do emi73 01.07.06, 12:24
          Kurde dzięki!
          Ja też duzo nie jeżdzę ale staram sie choc codziennie gdzies podjechać.Jak
          miałam przerwe 2-3 tyg.po stłuczce to znów miałam stresasmile
          Powiedz mi ,bo też chcę jechac dokładnie tak ja ty -spokojnie ,w ile godzin
          zrobiłaś te 250 km?Robilas jakieś przerwy w jezdzie?
          Ja juz tez nie wyprzedzam,tylko własnie rowerzystów i traktory smile)Gdy zaczełam
          sobie pozwalć to własnie to niedoświadczenie moje ,zle oceniona odległosc
          doprowadził do stłuczki.
    • kalendarzowa_wiosna Re: pierwsza"trasa" autem 01.07.06, 14:07
      jesteś po stłuczce ale wsiadasz i jeździsz, tak? to znaczy, że jesteś silną i
      odporną kobietą smile nawet nie wiesz ile znam osób (nie tylko kobiet) które
      dłuuugo nie wsiadały do auta po pierwszym wypadku, mój znajomy pół roku nie
      jeździł po stłuczce na prkingu przed supermarketem smile

      Poradzisz sobie. Wbrew pozorom, mimo większej szybkości na trasie jest mniej
      wypadków niż w mieście. Fakt, że jesli są to o wiele groźniejsze.
      Puszczaj przodem wszystkich idiotów śpieszących się nie wiadomo po co ale nie
      bądź zbyt uprzejma! Ustąpić i zjechać na pobocze możesz tylko wtedy, jeżeli
      widzisz, że nie ma nic na długim odcinku drogi przed Tobą. Absolutnie nie
      zjeżdzaj, jeżeli jadą przed Tobą jakieś samochody, zwłaszcza wiekszych
      gabarytów.

      Opracuj drogę przed wyjazdem. Wypisz miejscowości w których masz zmienić drogę,
      na które się kierować, określ odległości. Jeśli jedzie ktoś dorosły z rodziny
      niech siedzi koło Ciebie i pilotuje wg dobrej mapy (na każdej stacji kupisz).

      I przede wszystkim spokojnie! na początku największy problem to ocena
      odległości, więc wyprzedzaj tylko wtedy, gdy jesteś tej odległości pewna. Ale
      mysle, że po stłuczce nie będziesz szarżować smile

      I jeszcze jedno, pamiętaj, że zawsze możesz się zatrzymać smile nawet na trasie,
      zjechać jak najbardziej na pobocze, włączyć awaryjne i odsapnąć minutkę smile

      Powodzenia i daj znać jak było
    • jusytka Ja wczoraj miałam swą pierwszą trasę ... 01.07.06, 16:02
      Od roku wprawdzie jeżdże codziennie autem, ale tylko po średniej wielkosci
      mieście, wczoraj wybrałam się do wielkiego miasta - jechałam 100km w jedną stronę.
      Nerwy straszne, nie do opisania, nie zaryzykowałam zabrania dzieci, jechałam
      sama w jedną stronę, z mamą spowrotem. Teraz stwierdzam, ze nie taki diabeł
      straszny i poszło mi całkiem dobrze, wręcz zupełnie bezproblemowo smile
      Moje rady:
      - Nie jedź zbyt szybko, jadąc wolniej zawsze masz wiecej cennego czasu na
      reakcję w awaryjnych sytuacjach - ja nie przekraczałam 100 -tki, stosowałam sie
      do ograniczeń prędkości widocznych na znakach.
      - Nie porywaj sie na wyprzedzanie TIR-ów, chyba, że jedzie bardzo wolno, ładnie
      zjedzie, a przed tobą pusta droga.
      - Zanim cokolwiek wyprzedzisz ZAWSZE dokładnie wszystko przeanalizuj, czy jest
      to dla ciebie bezpieczne
      - zanim zmienisz pas ruchu nie zapomnij zerknąc w lusterka (zwłaszca boczne)
      - na dwupasmówkach trzymaj się raczej prawego (wolniejszego) pasa.
      To tyle, powodzenia smile
      Firmy ubezpieczeniowe dają kobietom zniżki - nie bez powodu - jeżdzimy znacznie
      bezpieczniej niż faceci, wiec głowa do góry smile
      • twoje_marzenie Re: Ja wczoraj miałam swą pierwszą trasę ... 01.07.06, 16:59
        zamiast się cieszyć to ja zyję stresem .Do 15 lipca chyba się wykończę smile)
        Jestem wdzięczna za wszystkie rady.
        Biore ze soba nawigację więc myślę,ze mnie poprowadzi.
        Nie zamierzam wogóle wyprzedzać,a po stłuczce wsiadam owszem ale mialam
        straszne nerwy na początku.Powoli mi przechodzi .Aczkoliek myslę,że takie
        stłuczki uczą-byleby były niegroźne.
        Jadę sama z dziećmi,mąż zostaje w domu,zresztą to nawet dobrze poniewaz on nie
        mając prawka ma wiele do powiedzenie i jeszcze bardziej mnie stresuje.On
        denerwuje sie moimi błędami i staram sie z nim nie jezdzić.Generalnie żle mi
        nie idzie no ale człowiek musi sie kiedys nauczuć ,a jak to zrobic nie jeżdżąc ?
        • monia145 Re: Ja wczoraj miałam swą pierwszą trasę ... 01.07.06, 19:38
          Jak to nie zamierzasz w ogóle wyprzedzać?
          Mądrze i z rozwagą- to nawet trzeba, bo przez to także wyrabiasz w sobie nawyki
          potrzebne kierowcy.
          "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
          • twoje_marzenie Re: Ja wczoraj miałam swą pierwszą trasę ... 03.07.06, 06:37
            Bedę wyprzdzać już naprawdę z konieczności.
    • zaneta11113 Re: pierwsza"trasa" autem 03.07.06, 11:14
      Witam ja mam już5 lat prawo jazdy zrobiłam jak miałam 17 lat.I od tamtej pory
      jeżdźe moja najdłuższa trasa to 700 km nad morze ale jechałam wtedy z moim
      mężem.Musze wam powiedzieć że on jest straszny panikasz zwolnij daj 4 itd.
      doprowadzał mnie do szału tym ale na szczęśćie już mi tak nie mówi.Bo z opini
      moich znajomych i męża pracowników mówią że jeżdze bardzo dobrze (a kobiety
      mają raczej złą opinie jak jeżdża).I powiem wam szczerze że jak
      jedziejakiśślimak przede mną to wiem że to jedzie kobieta.
      Ale troche ponażekałam.
      Pozdrawiam
    • malgra Re: pierwsza"trasa" autem 03.07.06, 12:02
      moja pierwsza trasa nie była długa, coś ok 80 km ale serpentynami po górach.
      Bałam się potwornie, ale wiedziałam,że jeśli teraz nie pojadę to już po mnie i
      auto będzie mi służyło tylko na zakupy więc wzięłam głęboki oddech i jazda.
      Było ok, a nawet bardziej niż ok.
    • morgen_stern Re: pierwsza"trasa" autem 03.07.06, 14:13
      Ech, prawko zrobiłam w zeszłym roku, właśnie przymierzam się do kupna
      pierwszego samochodu.
      Boję się panicznie pierwszej jazdy do pracy, a wy mi tu o jakichś trasach
      smile))))
      • klebek0 Re: pierwsza"trasa" autem 03.07.06, 16:28
        To rady ,ktore dal mi tata i kierowcy z pracy przed pierwsza trasa 400
        km:1.przy wprzedzaniu zawsze redukcja biegu,2.nie panikowac jak bedą jechac
        niby na czołówke,sami sie szybciej przestraszą,3.uwazać na tiry bo pędem
        powietrza spychają.W pierwszej trasie jak jechałam z kolezanka nad morze psuł
        nam sie samochód i może to smieszne,ale nie moglysmy jechac wolniej niz 120,bo
        nam gasłsmile) i śmieszne bylo,jak inni mysleli,że szalejemy.Dasz radesmile)Szerokiej
        drogi
        • twoje_marzenie Re: pierwsza"trasa" autem 04.07.06, 07:42
          ufff,Boże wiecie ile siły mnie bedzie kosztować ten wyjazd,ile walki z soba ale
          tak jak napisał jedna z was jesli nie teraz to auto słuzyc bedzie faktycznie
          tylko na zakupy,a załozenia były inne .
          • jusytka Re: pierwsza"trasa" autem 04.07.06, 09:20
            Twoje odczucia są zupełnie normalne. Osobiście nie wierzę, by któraś z nas nigdy
            nie bała się samodzielnioe prowadzić auto. Lekki stresik jest nawet potrzebny,
            bo wtedy jesteśmy bardziej skupione i uważamy. Moja przyjaciółka uważa, że
            najbardziej niebezpieczna jest rutyna, kiedy za kierownicą czujemy się zbyt
            pewnie, wtedy dopero zdrarzyło sie jej zrobić największe "głupoty" za kierownicą.
    • anek.anek Re: pierwsza"trasa" autem 04.07.06, 10:38
      w pierwszą, i jedyną jak na razie, trasę wybrałam się 100 km do babci. Droga na
      Terespol, mnóóóstwo TIRów. Mąż siedział z tyłu. Jechałam spokojnie, wyprzedzałam
      tylko wtedy jak kompletnie nic z naprzeciwka nie jechało. Jak dojechałam na
      miejsce to byłam cała mokra ze strachusmile

      Po mieście się nie boję, ale drogi krajowe wzbudzają we mnie ogromny respekt.
      Myślę, że to kwestia braku doświadczenia?
      Za dwa tygodnie czeka mnie samotny powrót z Gdańska do W-wy. Już się bojęsad
      Gdyby ktoś ze mną jechał to byłoby ok, ale będę zupełnie sama i mam niezłego
      stracha. Przyjmę opcję "zawalidrogi": będę jechać stówką i chrzanię wyprzedzanie.
      • kasia0802 Re: pierwsza"trasa" autem 04.07.06, 12:35
        ja mam 9 lat prawko i moja najdłuższa trasa to ok 30km. Nie jechałam dalej bo
        jestem panikarą. Boję się trasy (tiry i inne) bardziej niż jazdy po Warszawie.
        Więc ciąza i dziecko jakoś mnie nie popychały do wsiadania do samochodu, więc
        dawno nie jeździłam(3-4 lata). Zrobiłam w życiu moze 300km łącznie, i nadal mam
        stracha. Chodiz o to ze ja jeźdzę dobrze, ale boję się szalonych kierowców i
        nie wiem czy dałabym sobie radę w razie jakiejś kolizji. Ale ciągnie mnie
        trochę wsiąśc do samochodu, moze dzis pojade po męza do pracy.po tylu
        latach....nie wiem
    • twoje_marzenie Re: pierwsza"trasa" autem 05.07.06, 06:38
      Ja też się boję ale walczę z tym.Przez jakis czas jak szłam po samochód na
      parking to miałąm bóle brzucha i spędzałąm 30 min w toalecie smile)Mineło.Teraz
      walcze z wyjazdem na wakacje.Kupiłąm nawet nawigator,zeby juz nerwy że się
      zgubię odeszły
      • twoje_marzenie Re: pierwsza"trasa" autem 13.07.06, 10:32
        Tak więc sobota zbliża się Wielkimi Krokami......
        Jadę do tej Gdyni.Wczoraj miałąm jazdę na trasie-treningową.
        Wziełam znajomego instruktora i przejechaliśmy 200 km/bez L oczywiscie /
        Powiem tak,na normalnych szerokich drogach ok,ale już za Gnieznem zaczeły sie
        wąskie /jak dla mnie.dwupasmówki,z naprzeciwka Tiry,ja zestresowana trzymająca
        kurczowa kierownicę.Samochód przy takim zachowaniu zbacza z kierunku jazdy i
        oczywiście wiekszosć spieszących się z naprzeciwka i ciągłe zjazdy na pobocze.
        Musze się chyba bardziej wyluzować
    • figrut Re: pierwsza"trasa" autem 13.07.06, 12:06
      Pierwszy mój dalszy wyjazd był dzień po odebraniu prawka. Jechałam na badania
      genetyczne do Poznania, z moją wtedy trzyletnią córką [pamiętam, że to było
      akurat po zmianie nazw ulic w Domu Rzemieślnika]. Od mojego domu to ponad 100
      kilometrów. Cała trasa była OK., przeraził mnie dopiero Poznań z wszystkimi
      krzyżówkami. Do tej pory choć minęło już 13 lat, po Poznaniu jeździ mi się
      najgorzej - pozostał uraz. Paradoksalnie, najłatwiej mi się jeździ po najgorszym
      według taksówkarzy mieście - Bydgoszczy [no, ale mieszkam blisko i często
      jeżdżę]. Wsiadaj za kółko i w trasę. Uważam, że nie ma znaczenia ile kilometrów
      się w tej trasie zrobi, ale przez jakie miasta będzie się przejeżdżać [często
      można się pogubić, bo krzyżówki są źle oznakowane]. Coś mi mówi, że będziesz
      dobrym kierowcą, skoro stłuczka nie zniechęciła Cię do jazdy smile))
      • twoje_marzenie Re: pierwsza"trasa" autem 13.07.06, 13:35
        Ja mam poprstu wizje wypadków i wariatów na drodze ,jesli chodzi o trasę mam
        nawigację i inne mapy.Bydgoszcz chcę objechać w Białych Błotach smile
        Mam schize już smile
        • twoje_marzenie Re: pierwsza"trasa" autem 14.07.06, 12:41
          W kółko czytamwasze posty,żeby dodać sobie otuchy i nie odpuścić sobie.
          Co to znaczy uważac na Tiry.Jak jade wąską dwupasmówką to mam wrażenie ,ze
          ocieram się o nie,straszne.Nie wiem czy wytrzymam to napięcie.Jutro o 4 rano
          wyjazd
          • figrut Re: pierwsza"trasa" autem 14.07.06, 13:24
            > Co to znaczy uważac na Tiry.
            Chodzi o to, że za pędzącym tirem wytwarza się próżnia, a kawałek
            dalej powstają zawirowania powietrza i czasem ciężko zapanować nad kierownicą.
            • twoje_marzenie Re: pierwsza"trasa" autem 14.07.06, 13:28
              Boże przestań,to co ja biedna mam zrobić jak widze tira obok albo przed soba?
              Nie wytrzymam tego....
              • wadera77 Re: pierwsza"trasa" autem 14.07.06, 16:25
                Najdłuższa trasa to 900 km. Ostatnie 250 w Polsce (reszta Niemcy)było
                najgorsze, bo byłam przede wszystkim zmęczona, a po drugie nasze drogi.... Ale
                te dziury nie dały mi zasnąć smile)) Jednak zostało mi 60km i musiałam się
                zatrzymać, bo zaczęły mi się oczy zamykać. Już było nad ranem. jechałam z
                koleżanką, która ze mną dużo rozmawiała, ale w końcu sama padła smile
                Pamiętaj, żeby się zawsze zatrzymać, kiedy czujesz się znużona (to taka rada z
                autopsji smile)
        • jusytka Re: pierwsza"trasa" autem 15.07.06, 17:52
          Wizja wariatów? niestety jest zupełnie realna. Właśnie wróciliśmy z dłuższej
          trasy i stwierdzam, że to plaga jakaś, czy tym ludziom życie nie miłe?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka