Dodaj do ulubionych

proszę tylko o zrozumienie

12.07.06, 20:21
Witam,jestem młodą ogólnie rzecz biorąc szczęśliwą kobitką,choć mogłoby być
lepiej... jestem od 8 miesięcy mężatką,mąż kocha dzieci,pragnie w przysłości
mieć gromadkę ja również ale... no właśnie... jest to ale,jego siostra(ktora
ma 6 lat)ma zespół downa.Mam teraz wątpliwości,a jak nasze dziecko będzie
takie?Czy jest taka możliwość?Może są jakies badania,które przed urodzeniem
dziecka wykazałyby tę wadę?A jeżeli okaże się że będzie chore to co
dalej...Czy mam prawo wybierać sobie i odrzucić to istnienie tylko dlatego że
będzie inne?Tylko że ja mam doświadczenie,widzę jaka ona jest(siostra męża)
teściowa powinna świętą zostać,to dziecko mnie przeraża,może coś jeszcze
innego jej dolega,bo inne dzieci z tą wadą genetyczną są pogodne,towarzyskie
a ona,jest porostu małym diabłem,ostatnio nawet teściów nie odwiedzam,właśnie
przez nią,a ja szybko się denerwuję więc nie chcę przypadkowo
wybuchnąć.POZDRAWIAM i czekam na Wasze opinie

Obserwuj wątek
    • shady27 Re: proszę tylko o zrozumienie 12.07.06, 20:24
      mysle ze powinnas o tym porozmawiac z lekarzem, bo zadna z nas 100 % odpowiedzi Ci nie udzieli....ja bym zrobila badania prenatalne, bo ryzyko niestety istnieje, za bliskie pokrewienstwo
      Rezydencja panstwa Bukiet, przy telefonie pani domu....

      To moja siostra Violetta, ta co ma dom, mercedesa i miejsce dla kuca
      • nchyb Re: proszę tylko o zrozumienie 12.07.06, 20:26
        a ja bym stawiała bardziej na to, ze to wiek rodziców zadziałał. Wiele się
        pisze o wzroście ryzyka urodzenia dziecka z ZD w przypadku starszych rodziców.
        I skoro siostra męża ma dopiero 6 lat, to raczej nie została poczęta przez
        młodziutkich ludzi...

        Proponowałaby, wizyte u lekarza w tej sprawie, są badania, nic nie jest
        przesądzone.
        • shady27 Re: proszę tylko o zrozumienie 12.07.06, 20:27
          a wiesz ze to mozliwe, nie skojarzylam tego z wiekiem...
        • mama_marcelka Re: proszę tylko o zrozumienie 12.07.06, 20:29
          mozesz zrobić badania genetyczne, ja bym na twoim miejscu tak zrobiła z tego co
          sie orientuje to są dosc skuteczne bo moi znajomi je robili bo jednego z nich
          rodzic był niewidomy...i wyniki badań wyszy że dziecko nie będzie obciążone tą
          wadą i rzeczywiście urodziło się zdrowe ale to badania jeszcze przed ciążą
          • verdana Re: proszę tylko o zrozumienie 12.07.06, 20:43
            Mozna zdecydowac się na badania - ja takie robiłam w ciąży, właśnie dlatego, że
            zaszlam w nia późno.
            Ale nie przejmuj się, moja kuzynka - pierwsza ciąża Zespół Downa, poroniła,
            druga - idealnie zdrowy synek. Podobnie, gdy robilam badania, byla tam
            dziewczyna, ktorej pierwsze dziecko miało ZD, drugie bylo zdrowe - robila
            badania tylko po to, by wiedzieć.
    • onika27 Re: proszę tylko o zrozumienie 12.07.06, 20:49
      Zespół downa nie jest dziedziczny w sumie wiek tez nie ma znaczenia a w ten
      sposób rozumujac to nigdy nie zajdziesz w ciążę .Nikt nigdy nie da ci gwarancji
      na zdrowie dziecka.Znam przypadek że rodzice maja dziecko z dawnem w wieku 43
      lat ale i 25 wiec różnie może być.Po za tym dzieci z zespolem sa niestety
      złosliwe.I nikt nie da ci gwarancji na zdrowe dziecko
      • rita75 Re: proszę tylko o zrozumienie 12.07.06, 20:57
        Po za tym dzieci z zespolem sa niestety
        > złosliwe.I nikt nie da ci gwarancji na zdrowe dziecko



        co mialas na mysli?
        • gusia210 Re: proszę tylko o zrozumienie 12.07.06, 21:50
          dzieci z ZD nie są złośliwe,są zwyczajne-takie jak wszystkie inne
          jedni są złośliwi a inni nie
          a badania prenatalne bardzo polecam bo sama robiłam
          nic nie boli a masz pewność że dziecko jest zdrowe
          • agnieszkas72 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 00:51
            Owszem,nic nie boli,tylko niektóre z tych badań są inwazyjne-niosą ryzyko utraty
            zdrowego dziecka.
        • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 12.07.06, 21:59
          niestety masz rację są bardzo złośliwe
          • monia145 Re: proszę tylko o zrozumienie 12.07.06, 22:31
            Wysnuwasz daleko idace uogólnienia tylko na podstawie pojedyńczego kontaktu w
            osoba z ZD. Nie wszystkie osoby z ZD to kalka z Corkego " Dzień za dniem"-
            wesołe, przylepki, tak jak wśród zwykłych ludzi trafiaja sie i tacy( chociaż
            aktor grający Corkego był obciązony tzw. trisomia mozaikowatą- najlżejszą
            postacią ZD)a częśc jest jednak bardziej złosliwa i agresywna. Tak bywa.
            Zespół Downa nie jest dziedziczny, to wada genetyczna- zrób badania prenatalne,
            bedziesz miała pewność czy Twoje dziecko jest zdrowe.
            Rozumiem Twoje obawy- pracuję z chorymi dziećmi, i wiem jakie myśli przychodza
            do głowy kiedy patrzę na ich cierpienia. Był czas kiedy na każda gorączkę syna
            reagowałam histerycznie, bo miałam wizje zapalenia mózgu itp.
            Teraz jest lepiej, ucze się doceniać fakt posiadania względnie zdrowego dziecka
            i nabieram dystansu do projekcji mojego umysłu.
            Doradzam więcej optymistycznego myśleniasmile
            • agnieszkas72 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 00:46
              Statystycznie więcej dzieci z ZD rodzi się rodzicom starszym ,pokrewieństwo nie
              ma znaczenia.Nie ma zwiększonego ryzyka powstania ZD u twojego dziecka.Żadna z
              nas chyba nie jest wolna od strachu,oczywiscie możesz zrobic badania,które z
              dużym prawdopodobieństwem wykryłyby ZD,a to co zrobiłabys z ich wynikiem to juz
              zależy tylko i wyłącznie od ciebie.Dzieci z ZD są bardzo różne:niektóre są
              upośledzone tylko w stopniu lekkim,inne głębokim,są spokojne i
              szalone,uzdolnione np artystycznie i takie,które na niczym nie potrafią skupić
              uwagi.A to jakie są w głównej mierze zależy od ich rodziców,od czasu,jaki im
              poświęcają i ich mądrej,wymagającej miłości.
              Przed urodzeniem moich dzieci pracowałam w szkole życia-dla dzieci głębiej
              upośledzonych.Zazwyczaj mozna było obserwując dziecko dużo powiedzieć o jego
              rodzicach.Może twoi teściowie nie wyrabiają,brakuje im cierpliwości,wsparcia ze
              strony zdrowych,dorosłych dzieci,są zmęczeni-to wszystko odbija się
              niekorzystnie na ich małej jeszcze córce.
              • anatemka Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 11:40
                > Statystycznie więcej dzieci z ZD rodzi się rodzicom starszym

                statystyki statystykami. W mojej pracy spotykam sie z dziećmi z ZD i
                zdecydowana większość matek ma ok. 20 lat.
                • toman5 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 12:45
                  > > Statystycznie więcej dzieci z ZD rodzi się rodzicom starszym
                  >
                  > statystyki statystykami. W mojej pracy spotykam sie z dziećmi z ZD i
                  > zdecydowana większość matek ma ok. 20 lat.

                  Obie macie rację. Powyżej 35 roku życia wyraźnie rośnie ryzyko urodzenia
                  dziecka z ZD. Ponieważ jednak jest to fakt znany, a kobiety starsze są bardziej
                  przebojowe niż zahukane pierwiastki, starsze ciężarne częściej robią badania
                  prenatalne i po wykryciu uszkodzeń mogą ciążę przerwać.
                  Natomiast kobiety młode mają mniejsze ciśnienie na badania typu amnipunkcja -
                  toteż w liczbach bezwzględnych dzieci z ZD mają najczęściej młode matki. Tym
                  bardziej, że statystycznie młodsze dziewczyny rodzą więcej dzieci.
      • noddy Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 00:44
        Wiek matki ma bardzo duże znaczenie.
        Dla mtaki poniżej 30 lat jest to 1/1000 urodzeń a już dla matki w wieku 35 jest to 1/400 urodzeń
        (www.nichd.nih.gov/publications/pubs/downsyndrome/down.htm#TheOccurrence)

        Zastanów się jak napiszesz niesprawdzoną informację na taki poważny temat.
        I nie wymyślaj, ze dzieci z Downem sa złośliwe! Skąd ci to przyszło do głowy?
        • aleksandrynka Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 10:30
          I nie wymyślaj, ze dzieci z Downem sa złośliwe! Skąd ci to przyszło do głowy?

          no pewnie przyszło jej to do głowy po doświadczeniach z siostrą męża... Ta
          dziewczynka może jest taka, inne dzieci pewnie nie muszą, są różne...
    • magda762 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 10:54
      Dobrze wiesz, że można zrobić różnorodne badania, ale zastanawiam się, co one
      zmieniają - poza tym, że masz wiedzę? Bo jeżeli naprawdę chcesz mieć dziecko to
      będziesz je miała, niezależnie od wszystkiego. Poza tym boisz się zespołu
      Downa, a co z innymi chorobami - równie poważnymi?
      W sprawie siostry Twojego męża - może już czas zaakceptować całą tę sytuację,
      starać się pokochać to dziecko? Jakby nie było to najbliższa rodzina Twojego
      męża, czy Ci się to podoba, czy nie. Zresztą Twojemu mężowi jest chyba trochę
      przykro, że tak negatywnie reagujesz na jego siostrę?
      Mówisz, że jest złośliwa; a przecież ona wyczuwa Twój stosunek do niej i może
      dlatego tak reaguje. Wiesz, jak mnie ktoś nie lubi, to ja z reguły odwzajemniam
      tym samym - chyba normalne?
      Zastanawiałaś co będzie w przyszłości? Może nadejdzie chwila, że Twój mąż i Ty
      będzie musieli przejąć opiekę nad nią?
      • janowa Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 16:03
        magda762 napisała:

        > Dobrze wiesz, że można zrobić różnorodne badania, ale zastanawiam się, co one
        > zmieniają - poza tym, że masz wiedzę? Bo jeżeli naprawdę chcesz mieć dziecko
        to będziesz je miała, niezależnie od wszystkiego.
        -
      • judytak Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 16:40
        magda762 napisała:

        > W sprawie siostry Twojego męża - może już czas zaakceptować całą tę sytuację,
        > starać się pokochać to dziecko?

        zaakceptować jak najbardziej należy, ale pokochać, to wymóg przesadny
        rzadko kiedy ktoś kocha swoją szwagierkę...

        pozdrawiam
        Judyta
        • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 17:01
          do judytak,masz rację,ja dawno zaakceptowałam Gośkę,jej chorobę,ale pokochać jej
          nie potrafię i pewnie nie pokocham
    • ewa2233 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 11:24
      dzieci z ZD są złośliwe, a bez ZD - nie,
      tak samo jak:
      mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus
      chłopcy bawią się samochodami a dziewczynki lalkami,
      dziewczynki ładnie piszą, a chłopcy brzydko,
      blondynki są głupie, a czarnule są inteligentne
      itd. itp ...
      --------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Gdyby motyle w moim brzuchu zamieniły się w krowy - mogłabym się zająć
      produkcją mleka na dużą skalę.
    • kontaminacja Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 12:30
      Nikt, chyba ze prywatnie, nie zrobi Ci badan genetycznych przed zajsciem w ciaze, jesli w rodzinie byl tylko jeden przypadek choroby. Badan nie wykonaja rowniez, jesli 1 przypadek jest w Twojej rodzinie, 2 - w meza. Wiek matek ma oczywiscie ogromne znaczenie, ale pojawia sie tez ostatnio bardzo duzo mlodych kobiet, ktore rodza pierwsze dziecko z ZD. Nie nastawiaj sie negatywnie, a do malej radze sie powoli przyzwyczajac, bo to prawdopodobnie Wy bedziecie musieli nad nia przejac opieke po smierci tesciow.
      • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 12:57
        do kontaminacja i magda 762 dlaczego uwazacie ze niby my mamy z mężem sie nią
        zająć??Mój mąż ma również 3 rodzeństwa,którzy jeszcze nie założyli
        rodziny.Dlaczego my mamy być obciążeni takim obowiązkiem?Wiem że to okropne co
        piszę,jednak ja swoje przeszłam,jestem po ciężkiej depresji i powoli wracam do
        normalnego życia,myślicie że ja jestem do niej negatywnie nastawiona?Wręcz
        przeciwnie,staram się, i w ogóle nie wrzucam wszystkich chorych do jednego
        worka- moze i jedni nie są agresywni ale ona jest i cale nie jest to wina
        teściów,którzy naprawde dobrze się nią opiekują.Nie posądzajcie mnie o to,że
        gdybym miała taką wiedzę że urodzę chore dziecko to je usunę,tego nie
        zrobię,jednak moje obawy są niewyobrażalne i urosły do obsesji,a jeżeli chodzi o
        męża to On wcale nie ma do mnie pretensji,roumie mnie i wspiera.
        Pozdrawiam wszystkich
        • kontaminacja Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:24
          Napisalam tak, poniewaz nie wspominalas wczesniej o rodzenstwie meza, ale wnioskujac z Twojego nastawienia, to faktycznie lepiej, zeby zajal sie mala ktos inny. I bynajmniej nie jest to zarzut, po prostu sa ludzie o roznym nastawieniu do problemu.
        • magda762 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:45
          Współczuję Ci problemów zdrowotnych, gratuluję wspaniałego męża.
          Ja Cię nie oceniam, przecież nie znam ani Ciebie, ani całej sytuacji. Wiem
          tylko tyle ile sama powiesz.
          Jednak odnoszę wrażenie, że masz wyrzuty sumienia - tytuł Twojego postu.
          Czemu prosisz nas o zrozumienie?
          Może za dużo myślisz o tym wszystkim myślisz? (mam na myśli choroby). Zacznij
          się cieszyć życiem i rodziną.
      • burza4 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:00
        badania genetyczne przed ciążą nie powiedzą nic na temat możliwości urodzenia
        dziecka z ZD. Mimo, ze ten zespół dziedziczny nie jest - to według mnie
        wystąpienie go w najbliższej rodzinie jest wskazaniem do wykonania
        amniopunkcji, bo tylko to badanie daje pewność czy płód jest zdrowy pod tym
        kątem. Nieinwazyjne badania (USG, testy z krwi matki) mogą okreslić ryzyko
        wystąpienia wady.
        • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:10
          burza dziękuję za odp a jednocześnie nieosądzanie mnie,a możesz mi napisać na
          czym dokładnie polega amniopunkcja?Niestety nie mam pojęcia,a dziecko planujemy
          w dalekiej przyszłości.
          • niusianiusia Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:25
            ja na Twoim miejscu bym nie odkładała decyzji na daleką przyszłość w takiej
            sytuacji. Im jestescie młodsi to macie większe szanse na zdrowe dziecko. Ile
            lat miała Twoja teściowa i teść, kiedy urodziła się chora córka. Wiek rodziców
            ma niebagatelne znaczenie w takiej sytuacji.
          • burza4 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 14:05
            nie mam zamiaru cię osądzać, bo dla mnie jest oczywiste, że świadoma decyzja o
            urodzeniu chorego dziecka nalezy wyłącznie do rodziców - bo to na nich spadnie
            cały ciężar wychowania dziecka - i nic nikomu do tego.
            poczytaj:
            www.resmedica.pl/ffxraport1299.html
            przy tym trzeba wiedzieć, że amniopunkcja daje wiedzę o niektórych tylko wadach
            genetycznych (sprawdza się te najczęściej występujące, a nie wszystkie możliwe)
            oraz o wadach cewy nerwowej. NIE MÓWI natomiast o tym, że dziecko jest idealnie
            zdrowe - bo np. wad rozwojowych nie wykrywa. I niestety - jako badanie
            inwazyjne niesie ryzyko poronienia, nawet jesli dziecko jest zdrowe. Jeśli więc
            jesteś przekonana, że zdecydowałabyś się na donoszenie mimo wszystko -
            sugerowałabym raczej USG i testy z krwi, jeśli nie - mimo wszystko pozostaje
            zaryzykować, inaczej pewności nie zyskasz.
    • ankapw24 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:15
      rosane z takim podejściem to lepiej będzie jeśli w ogóle nie zdecydujecie się
      na dzieci, po co? a jeśli będą złośliwymi diabełkami?straszne co piszesz,
      świadczy o Tobie i o Twojej niedojrzałości...dziecko jak każdy inny człowiek, a
      to,że chore nie jest równoznaczne z tym ,że złośliwe, zdrowe też są złośliwe,
      zależy od temperamentu...
      • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:46
        ankapw24 chyba nie czytałaś wszystkiego co napisałam... i nie pisz żebyśmy się w
        ogóle nie decydowali na dziecko, a Ty gdybyś urodziła z ZD to co byś
        zrobiła,może wcale nie zmartiłoby Cię to prawda?Nieprawda,nie jestem
        niedojrzała,wiele widziałam i przeżyłam,sama od czasu do czasu opiekuję się
        bratanicą(często choruje jednak to żadna choroba gen)Spędziłaś kiedyś 24 godz z
        upośledzonym dzieckiem?Teściową podziwiam szczerze,bo i świętego by
        ruszyło.Wiesz wydaje mi się że potrafisz jedynie osądzać,postaw się na moim miejscu.
    • oxygen100 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:20
      Roseane spokojnie. Wiesz jaki jest mechanizm powstawania Zespolu Downa?? wiec
      tak (nie zaczyna sie zdania od wiec tak) Komorki w organizmie czlowieka dziela
      sie na dwie grupy: tzw somatyczne z ktorych zbudowane sa wszytskie organy oraz
      rozrodcze. Roznica miedzy tymi komorkami procz zroznicowania morfologicznego i
      funkcjonalnego polega na zawartosci materialu genetycznego ktory tuz przed
      podzialem komorki tworzy chromosomy. I teraz tak: Komorka rozrodcza m n
      chromosomow komorka somatyczna 2n. W czasie zaplodnienia ktorego istota polega
      na odtworzeniu 2n chromosomow (n+n=2n)zlewaja sie jadra zawierajace material
      genetyczny pochodzacy z komorki jajowej (n)i pleminkowej (n). Po tym procesie
      na skutek kazdego nastepnego podzialu utrzymane zostaje 2n chromosomow. Tak ze
      dziecko rodzac sie ma ich 2n. takie zwykle podzialy to tzw. mitozy. Ale sa
      jeszce mejozy i dotycza wylacznie komorke rozrodczych o czym wspomnialam
      wczesniej. Polega to na tym ze material genetyczny ulega rozdzieleniu jakby na
      dwie komorki potomne. I tu dochodzimy do sedna problemu czyli do Zespolu Downa.
      Otoz ZD. powstaje wowczas gdy ten wlasnie podzial mejotyczny gdzie ilosc
      chromosomow zostaje zredukowana o polowe zachodzi nieprawidlowo. Material
      genetyczny upakowany w chromosomy podzieli sie asymetrycznie czli do jednej
      komorki potomnej trafi jeden chromosom wiecejniz do drugiej.
      Ten blad w podzile moze dotyczyc zarowno komorek jajowych jak i plemnikowych.
      Dodatkowy chromosom jest obecny już w pierwszym stadium rozwoju komórki.
      Zawarta w nim informacja genetyczna od samego początku zakłóca zapisany w
      genach plan budowy narządów dziecka. Dlatego z choroba ta zwiazane sa czesto
      inne zaburzenia np. wady serca. Przyczyny tych zaburzen nie sa do konca znane
      ale uwaza sie ze jedna z nich moze byc m.in. wiek rodzicow. Nie tylko po 35 rz
      ale tez i przed 18. Rowniez czynniki srodowiskowe np. ekspozycja na
      ultradzwieki, promieniowanie jonizujace, halas, toksyny itp....Niestety obawiam
      sie ze diagnostyka zanim zajdzie sie w ciaze jest nielatwa. Trudno bowiem
      przewidziec ktory pecherzyk dojrzeje uwalniajac komorke jajowa w danym cyklu i
      jaki jest jej kariotyp. Na pocieszenie powiem Ci tylko tyle ze nei jest to
      choroba dziedziczna. W sensie ze nie jest to mutacja genowa ktora zostaje
      przekazana dalej tylko zly zbieg okolicznosci ktory spowodowal ze prawidlowy
      material genetyczny zle sie podzieli. A to chyba dobrze.
      • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:48
        Dziękuję oxygen100 serdecznie za tak rozbudowaną wypowiedź.może i masz rację że
        to kwestia przypadku,oby.
        Podrawiam
        • oxygen100 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:50
          jestem neurobiologiem. Czasem MUSZE posluchac wykladow np. z diagnostyki
          prenatalnej i takich tam smile) Jak masz jakies jeszcze pytania to wal smialo.
          • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 14:01
            oxygen100 dzięki bardzo i za możliwość poradysmile Pozdrawiam
    • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 13:50
      Dziewczyny ci już doradziły, jak postąpić w kwestii badań, co zrobić aby
      ograniczyć ryzyko urodzenia dziecka z ZD. A ja mam jeszcze inną propozycję.
      Przeczytaj sobie ksiązkę Anny Sobolewskiej "Cela", aby zobaczyć, że są dzieci z
      ZD, które są wspaniałe, wcale nie złośliwe, twórcze, kochane, po prostu cudowne.

      Pozdrawiam
      agata
      • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 14:02
        Agatko,ładne imię jak moja mama...,dziękuję przeczytam jeśli będę miała okazję
        zdobyć książkę
        Również pozdrawiam
    • oxygen100 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 14:01
      torche nie rozumiem dlaczego tak na roseane wsiadlyscie. Czy to takie dziwne ze
      ktos ma obawy i ne chce urodzic dziecka z mongolizmem?? Tym bardziej ze ma
      kontakt z takowym w rodzinie i Ja to lekko przeraza. Ma prawo. Kazdy czlowiek
      jest inny i wyznaje w zyciu inne wartosci. Dla jednych dzieci sa skarbem dla
      innych nie bo akurat nie ten czas i miejsce, nie ten facet albo nie chce miec
      po prostu dzieci. Jedna by dala wszytsko by moc zajsc w ciaze dla innej to
      zyciowy dramat.Czy w zwiazku z tym nalezy sie komus za to szafot?? A juz na
      rady nie czekaj dlugo tylko zrob sobie dziecko bo inaczej urodzisz mongola
      wolaja o pomste do nieba. To jej zycie, i chyba nalezy sie dziewczynie rzetelna
      informacja na ten temat a nie granie na uczuciach i sumieniu i przekonywanie ze
      takie dzieciaczki sa slodkie. Moze nie dla wszytskich. Roseane naprawde nie
      bierz sobie tych "zyczliwych" rad do serca. na swiecie wiele kobiet rodzi
      dzieci grubo po 30 -tce i nie kazda ma dziecko z ZD. Jesles mloda korzystaj z
      zycia a na dziecko decyduj sie wtedy gdy uznasz ze juz czas.A juz na pewno nie
      daj sobie wmowic ze istnieje jakas ostra granica po ktorej ryzyko wzrasta nagle
      i gwaltownie bo to nieprawda. Procesy biologiczne nie sa czarnobiale. To
      glownie odcienie szarosci, a czesto kwestia takiego a nie innego biegu
      wydarzen.
      • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 14:19
        oxygen100 gorące dzięki za te ciepłe słowa,chyba tylko Ty zrozumiałeś mnie
        całkowice.Bardzo pragniemy dziecka,ale i oboje jesteśmy świadomi jak bardzo
        zmieni to nase życie.Po mojej długiej depresji uczyłam się na nowo żyć między
        ludźmi,potem poznałam mojego obecnego męża,później Jego rodzinę,wspaniłe
        rodzęństo i jescze wspanialszych rodziców no i Małgorzatę,teraz ma 6 lat a
        poznałam ją jak miała 4,może to moja wina że ona jest taka w stosunku do
        mnie,nie wiem,może,to nie jej wina że jest taka,rodzice też zbyt późno
        zdecydowali się na kolejną pociechę-teść ma obecnie 49 a teściowa 46.Sama nie
        wiem co myśleć...rozumiem tych,którzy mnie krytykują,mają prawo,ale ja też mam
        prawo do szczęścia dlatego chciałambym wszelkimi sposobami zapewnić zdrowie
        mojemu dziecku
        • oxygen100 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 14:32
          rozumiem bo sama mam 34 lata i nie mam dzieci bo jeszcze nie chce. A moze nie
          moge?? smile) Oczywiscie ze masz prawo do szczescia i do podejmownia wlasnych
          decyzji bo to Ty bedziesz ponosila wszytskie ich konsekwencje. Latwo jest
          powiedziec ze takie dziecko jest slodkie bo sie przeczytalo ksiazke, gorzej sie
          z tym pogodzic i obowiazkowi wychowania takiego dziecka podolac. Masz tez prawo
          przerwac ciaze jesli okaze sie ze to Ciebie przerasta. To Twoje zycie i tylko
          Ty decydujesz co jest dla Ciebie dobre a co zle. Zawsze mozesz tez umowic sie
          na rozmowe do porodani genetycznej. W IMiD w warszawie pracowal tam moj kolega
          ale chyba wyjechal do Stanow wiec nawet nie bardzo moge Cie z nim skontaktowac
          bo nie wiem dokladnie gdzie on jest. Ryzyko istnialoby wowczas gdyby to Twoj
          maz mial ZD ale tacy ludzie na ogol i na szczescie sa bezplodni. Natura broni
          sie sama.
          • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 15:55
            Na pewno nie twierdzę, że dzieci z ZD są słodkie, bo przeczytałam książkę.
            Chciałam tylko polecić koleżance lekturę nieco pocieszającą i może różnicującą
            obraz tej choroy. Znam opinie wyrażane o ZD jedynie na podstawie książki
            Poczwarka, która w odróżnieniu od Celi jest fikcją literacją. Nie jestem aż tak
            ograniczona, aby kazać dziewczynie na podstawie książki podejmować decyzję.
            Pracuję w branży wydawniczej i dość naturalnym dla mnie odruchem jest polecanie
            książek na temat, który kogoś akurat interesuje.
            Co zaś do tematu, to niewątpliwie jest to problem i współczuję takiej sytuacji.
            Ja przeżyłam bardzo trudne 3 miesiące, kiedy byłam w ciąży z moim synem i jedno
            z badań krwi (AFP) wyszło bardzo, bardzo źle, dając wysokie prawdopodobieństwo
            wystąpienia wad cewy nerowowej. Nie miał mnie kto poinformować, jakie znaczenie
            ma to badanie, sezon urlopowy, lekarze na wywczasach. Bardzo to przeżyłam.
            Skończyło się dobrze. Takie doświadczenie i przemyślenia, jakie miałam przez
            cały ten czas powodują, że bardzo dobrze rozumiem autorkę wątku. ja już się
            przygotowywałam do przyjścia na świat dziecka głęboko upośledzonego. Miałam 34 lata.

            Pozdrawiam
            agata
            • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 13.07.06, 16:24
              Serdecznie dziękuję wszystkim za wypowiedzi,potrzebuję trochę czasu,muszę pobyć
              sama ze sobą ze swoimi myślami,wierzę że jednak los będzie łaskawysmilePozdrawiam
              ciepło Was
              • ankapw24 Re: proszę tylko o zrozumienie 15.07.06, 22:06
                Rosane może rzeczywiście przesadziłam z tym osądem i jeśli Cię przez to
                uraziłam to przepraszam. Masz rację, miałam bardzo niewielki kontakt z osobami
                z ZD i pewnie dlatego trudno mi zrozumieć...To oczywiste ,że każda z nas
                chciałaby mieć zdrowe dziecko. spacey1 poleciła Ci książkę, ja też polecam "
                Celę" i jeszcze "Poczwarkę"- jest piękna książka Doroty Terakowskiej ukazuje
                życie dziewczynki z ZD, której przyjście na świat zburzyło pewną hormonię w
                małżeństwie jej rodziców...jeśli będziesz miała czas to polecam...Pozdrawiam.
                • mamciamai A co wy myslicie widząc osobe z ZD na ulicy? 15.07.06, 22:51
                  Ja mam rodzoną siostrę z ZD, również bardzo sie bałam będąc w ciązy, graniczyło
                  to z obsesją-urodziłam wspaniałe, zdrowe dziecko. Lęki związane ze zdrowiem
                  dzieci towarzyszą każdej kobiecie w ciąży, a ze zdwojona siłą tym z nas, które
                  miały/mają kontakty z chorymi dziećmi. Wychowanie chorego dziecka to krzyż,
                  uważam że matki takich dzieci powinny iść żywcem do nieba bo jedynie one
                  bezwarunkowo je kochają. Decyzja o urodzeniu chorego dziecka jest w mojej
                  opinii heroiczna, zmienia nieodwracalnie całe zycie rodzicow i najbliższej
                  rodziny, zwykle w negatywnym znaqczeniu.

                  Dzieci z ZD są jak kazda istota ludzka złaknione miłości i akceptacji. Potrafia
                  wspaniale okazywac pozytywne uczucia, odwzajemnić wzruszająco każdą okazaną im
                  chwilę zainteresowania.

                  To co mnie boli najbardziej to okrucieństwo tzw.zdrowych ludzi. Osoby
                  niepełnosprawne, a zwłaszcza z ZD są obiektem niewybrednych żartów, zwyczajnie
                  podłych i niegodziwych. Słowo "Down" stało sie synonimem głupka, niedorajdy,
                  nieudacznika. Specyficzny wygląd i budowa ciała osób z ZD sprawia ze są
                  odrzucani przez społeczeństwo, ludzie sie ich brzydzą, odwracają głowy albo
                  nachalnie sie gapią. Najbardziej okrutna jest młodzież szkolna i dzieci.
                  A co wy myslicie widząc taka osobę na ulicy? Czy również: o down! jaki
                  brzydki! ?
                  • rosane Re: A co wy myslicie widząc osobe z ZD na ulicy? 16.07.06, 23:01

                    Do mamciamai
                    Powiedz proszę w jakim wieku Twoja Mama urodziła Siostrę?A Ty robilas jakies
                    badania pozdrawiam
                • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 17.07.06, 10:14
                  Przepraszam bardzo, ja za to zdecydowanie nie polecam Poczwarki.
                  Cela ma tę przewagę nad nią, że jest samą prawdą, Poczwarka to fikcja. Ponadto
                  według mnie jest to emocjonalna pornografia - obliczona wyłącznie na granie na
                  emocjach. Nie będę więcej pisać, aby nie podawać najistotniejszych szczegółów,
                  może ktoś jednak zechce ją przeczytać. Uważam tę książkę za szkodliwą. Powiem
                  tylko, że według autorki zdrowe dziecko jest rekompensatą dla rodziców za chore
                  dziecko, które najlepiej zrobi, jak zniknie z tego świata, po drodze jeszcze coś
                  "załatwiwszy" rodzinie.
                  • agnieszkas72 Re: proszę tylko o zrozumienie 19.07.06, 13:39
                    Zgadzam się."Poczwarka"jest wstrętną szkodliwą szmirą ,w dodatku kiepsko
                    napisaną.Mam nadzieję,że mało kto to będzie czytał.
    • triss_merigold6 Re: proszę tylko o zrozumienie 15.07.06, 22:59
      Zrób amnio i nie daj się spławić przy uzyskiwaniu skierowania: wada genetyczna
      w bliskiej rodzinie JEST wskazaniem. A jak nie to warto odpłatnie, trochę
      kosztuje ale ile stresu zaoszczędza. Robiłam amnio odpłatnie (z czystej schizy
      antywadowej) będąc przekonana na 100%, że w razie złego wyniku ciążę usunę. Nie
      jestem kandydatką na świętą ani męczennicę i nie chciałam miec dziecka z
      poważną wadą genetyczną czy rozwojową. Z dzieci z ZD wyrastają dorośli, rodzice
      umierają a one trafiają często do domu opieki mając np. 40-50 lat. IMO to
      normalne, że się planuje potomstwo i chce mieć przynajmniej na dzien dobry
      zdrowe i bez obciążeń.
    • onika27 Re: proszę tylko o zrozumienie 16.07.06, 00:22
      Mój brat ma córeczke z zespolem downa kuzynka męża w moim wieku tez ma taką
      córeczkę i wybaczcie mimo ze je akceptuje to po prostu nie kocham jak ktos mi
      mówi jak te dzieci sa kochane itd to po prostu jakos w to nie moge uwierzyć i
      nic nie moge poradzic na to że czasem ich sie po prostu brzydze wiem że to może
      jakies niechumanitarne nieludzkie odczucia i tak dalej ale dziekuje Bogu ze
      moje dziecko jest wzglednie zdrowe.Nie wiem co bym zrobila w sytuacji gdybym
      urodzila takie dziecko nie wiem ale nie mozemy osadzać innych a jak juz pisalam
      niestety nikt nie da nam gw3arancji na zdrowie dziecka i niestety trzeba podjąć
      to ryzyko jak chce sie mieć potomstwo Tylko nie zmuszajmy wszystkich do
      kochania takich dzieci po prostu tak sie nie da sad
      • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 16.07.06, 22:46

        To znowu ja...dziś dowiedziałam się że moja koleżanka urodziła dziecko z
        porażeniem mózgowym...a lekarz w czasie ciąży nic nie zauważył!Boże tak jej
        współczuję.Onika27 doskonale Cię rozumiem,dziś byłam na spacerze z mężem i jego
        siostrą,wiecie jak się ludzie potrafią gapić!Aż chciałam sobie napisać na czole
        to nie moje dziecko-poprostu nie,ja dluzej nie moge tak zyc,kiedy sie kochamy
        to jedyne co przychodzi mi do glowy-a jak zajde w ciaze,jak TO bedzie
        chore...blokuje sie i tym samym ranie męża bo ostatnio przez to nie dochodzi do
        zblizen,musze poproisic o to skierowanie...juz nawet klinike wybralam w Rudzie
        Śląskiej-zna może któraś z Was?Pozdrawiam
        • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 17.07.06, 10:19
          Dlaczego sądzisz, że porażenie mózgowe tego dziecka było już faktem w okresie
          prenatalnym?
          Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że najczęściej jest to efekt urazu
          okołoporodowego. Nawet jeśli nie w 100%, to jednak możliwe jest, że w czasie
          ciąży dziecko było absolutnie zdrowe.
          • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 17.07.06, 22:59

            spacey1
            No zgadzam się z Tobą jednak najpowszechniej uważa się że mózgowe porażenie
            dziecięce jest zespołem trwałych, lecz nie niezmiennych, różnorodnych zaburzeń
            napięcia mięśni , czynności ruchowych i postawy wywołanych uszkodzeniem mózgu
            lub nieprawidłowościami w jego rozwoju nabytymi przed urodzeniem, w okresie
            okołoporodowym lub wkrótce po urodzeniu. Nie można także wykluczyć
            niekorzystnego wpływu różnych czynników działających na rodziców jeszcze przed
            poczęciem dziecka oraz pewnych uwarunkowań genetycznych.
          • oxygen100 Re: proszę tylko o zrozumienie 19.07.06, 10:56
            czasem dzieciece porazenie mozgowe moze byc efektem patologii naczyn
            pepowinowych czy lozyska. Normalnie niedotlenienie dziecku nie grozi bo przez
            cala ciaze i tak oddycha nie za pomoca oddychania tlenowego a za pomoca
            glikolizy beztlenowej, oprocz tego ma szereg pzrystosowan do obnizonego
            cisnienia tlenu (w czasie ciazy cisnienie tlenu przechodzacego przez lozysko
            jest mniej wiecej takie jak na poziomie 5000 m.n.p.m. czyli tak jak w Andach

            -
    • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 18.07.06, 22:55
      Mam już skierowanie... wreszcie się dowiemy.Mam już serdecznie dosyć
      Gośki-poprostu ja nie jestem stworzona do nianczenia takiego dziecka ona mnie
      przeraża i tylko tyle żadnych pozytywnych uczuć,moze to okropne ale ja jej
      poprostu nienawidzę!Ona doskonale wie jak mnie zirytowac,potem jest z siebie
      dumna kiedy kloce sie z mezem,a niby uposledzona umyslowo a ma zamierzony cel
      doprowadzic mnie do kolejnej depresji,oby jej sie nie udalo,od dzis posatnowilam
      nie odwiedzac tesciow,bo tego diabla nie zniose dluzej!
      • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 19.07.06, 09:55
        Przykro mi to czytać.
        Muszę szczerze powiedzieć, że tym ostatnim postem zburzyłaś (jeśli o mnie
        chodzi) swój wizerunek łagodnej wrażliwej kobiety, który wyzierał z poprzednich
        wypowiedzi.
        Życzę Ci jak najlepiej, ale wyobraź sobie, że dzieci (także nasze własne) bywaja
        bardzo różne. Niekoniecznie muszą być chore, czy upośledzone, aby dać nam nieźle
        w kość. Jeśli nie potrafisz zrozumieć przykrego zachowania dziecka, które jest
        upośledzone, to zapewne też nie będziesz tolerancyjna dla trudnych do
        wyobrażenia wybryków całkiem zdrowego dziecka. Zdrowe dzieci też bywają
        złośliwe, zapewniam cię.
      • burza4 Re: proszę tylko o zrozumienie 19.07.06, 12:36
        nie bardzo rozumiem - skierowanie na co? jesteś już w ciąży, bo z tego co
        czytałam, dopiero planujesz? jesli tak - to co chcesz właściwie badać? przecież
        te badania przed ciążą nic nie wykażą, tzn. nie dadzą informacji czy dziecko
        byłoby zagrożone ZD?

        BTW - pamiętaj, że amnipuncja ani żadne inne badania nie dadzą ci 100%
        gwarancji, że dziecko jest zdrowe. Nie znam badań, które by wykryły np.
        upośledzenie, które powstało w wyniku wad rozwojowych...
      • agnieszkas72 Re: proszę tylko o zrozumienie 19.07.06, 13:47
        Czego się dowiecie?Badanie genetyczne przed ciażą nie ustali,czy będziesz miała
        dziecko z ZD.W twoim poście nie ma nic,czego nie mogłabys napisać o zdrowym
        dziecku.A jesli chodzi o zachowanie dziewczynki,byc może jest częściowo
        usprawiedliwione-twoje posty nie wykazuja śladu pozytywnego stosunku do
        niej.Ciekawe,czy twój mąż podziela twoje uczucia?Obojetne,jaki masz do tego
        stosunek,po śmierci lub w razie choroby rodziców opieka nad siostrą będzie
        należała do rodzeństwa.Nie musicie z nią mieszkac ale zwykła przyzwoitosc
        nakazuje utrzymanie kontaktu.
        • burza4 Re: proszę tylko o zrozumienie 19.07.06, 15:52
          opiekę można zorganizować nie angażując się bezpośrednio, czemu niby miałaby
          się tym przejmować? to męża rodzina i potencjalne jego obowiązki
          • agnieszkas72 Re: proszę tylko o zrozumienie 19.07.06, 17:02
            Rozumiem że są różne małżeństwa ale żyjąc razem ma się także wiele spraw
            wspólnych.Na szczęście mój mąż myśli tak samo i pomagał mi bardzo gdy ciężko
            zachorowała moja mama.A stała sie wtedy całkowicie zależna od nas.Mógł
            oczywiscie powiedzieć ze ma to gdzieś bo to wyłącznie mój obowiązek..No
            niestety,ślub bierze się nie tylko po to ,żeby się dobrze bawić.
    • tjoanna Re: proszę tylko o zrozumienie 19.07.06, 12:54
      Zespół Downa nie jest dziedziczony w ten sposób! To, że w rodzienie męża jest takie dziecko nie ma ŻADNEGO znaczenia dla Twojego ewentualnego potomstwa!
      • triss_merigold6 Re: proszę tylko o zrozumienie 19.07.06, 12:59
        Bardzo ciekawe... to dlaczego podstawą do skierowania na amniopunkcję i badanie
        kariotypu płodu są wady genetyczne w rodzinie? dlaczego genetyk podczas wywiadu
        pyta czy ZD i inne choroby genetyczne w rodzinie występowały? Oczywiście, że ma
        to znaczenie i lepiej niech w ciąży dziewczyna zrobi odpowiednie badania.
        • tjoanna do Triss 20.07.06, 22:28
          Jasne, że ciekawe. Ale muszę Cię zmartwić: są różne wady genetyczne, które rządzą się różnymi prawami; choroba genetyczna i choroba dziedziczna to nie są synonimy.
          Z "DNA - Tajemnica Życia" Watsona:
          "Zespół Downa (...) występuje spontanicznie - zazwyczaj nie jest dziedziczony".
          "Częstość urodzeń dzieci z zespołem Downa zwiększa się wraz z wiekiem matki".
          I jeszcze ciekawy fragment:
          "Ponieważ statystyka wskazuje, że ryzyko [poronienia], jakie niosą standardowe testy [amniopunkcja i biopsja trofoblastu], jest zbyt wysokie, usiłowano znaleźć alternatywne, nieinwazyjne wskaźniki. I okazało się, iż ważnym źródłem informacji mogą być substancje wykrywalne we krwi matki. Niski poziom alfa-fetoproteiny i wysoki gonadotropiny kosmówkowej w znaczącym stopniu korelują z zespołem Downa (choć w żadnym razie nie są żelaznym dowodem na trisomię).
    • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 19.07.06, 22:45

      taaaaaaa i dlaczego niby ja mam się nią zajmować,przecież mój mąż nie jest
      jedynym rodzeństwem,a jeżeli chodzi na pozytywne nastawienie do niej,hm
      postawcie się na moim miejscu,czy rzeczywiście byłybyście uradowane kiedy siada
      na kolanach mając ponad 6 lat nawet wtedy gdy się źle czuję,ciągnie za
      włosy,krzyczy bez powodu obejmuje i za nic nie puszcza nawet ściągana
      siłą?Oczywiście że mój mąż mnie rozumie,bo sam wie jaka ona jest,ja tak
      naprawddę niczego nie oczekuję,może Wy macie świętą cierpliwość bo ja nie,jak
      pisałam jestem po ciężkiej depresji,więc każda wizyta u teściów jest
      potencjalnym zagrożeniem nawrotu.Nie jestem w ciąży,a rozmawiając z lekarzem
      doszliśmy do wniosku że da się wykonać badania przed poczęciem,ale oczywiście
      nie mnie tylko mężowi.Dostał skierowanie z poradnii genet do ktorej chodzi tesciowa.
      • burza4 Re: proszę tylko o zrozumienie 20.07.06, 14:49
        rosane, doskonale rozumiem chęć sprawdzenia, ale nie rozumiem czemu piszesz,
        że "nareszcie będziecie wiedzieć" na czym stoicie.

        Nic nie będziecie wiedzieć, bo badania męża przed ciążą nie wykażą tego czy
        wasze dziecko będzie zdrowe czy nie. Badania męża teraz mogą dać informacje o
        nosicielstwie genów niektórych chorob genetycznych (co też nie znaczy, że
        dziecko musi być chore), ale ZD da się zdiagnozować dopiero badaniami po
        zapłodnieniu. Chyba nie do końca zrozumiałaś lekarza, albo coś skrótowo
        piszesz.
    • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 20.07.06, 21:56
      Burza nie podważaj tutaj słów lekarza,chyba wiem co usłyszałam!
      • tjoanna Re: proszę tylko o zrozumienie 20.07.06, 22:32
        Burza nie podważa słów lekarza. Jeżeli coś wyjdzie (a jest to wątpliwe, bo może nie w ogóle, jak się rozpędziłam powyżej, ale sporadycznie ZD ma związek z dziedziczeniem), to nie znaczy, że dziecko będzie chore, znaczy to tylko tyle, że istnieje taka możliwość. W końcu mąż jest zdrowy, więc nie wiesz, jaki gen przekaże dziecku.
    • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 20.07.06, 23:18

      Przeraziły mnie te zdjęcia,po co kobiety starsze decyduja się na dzieci!?A potem
      płaczą że dziecko chore,że wielkie
      nieszczęście.zielonedrzwi.onet.pl/_i/gal/o45/szansa_d.jpg
      • agnieszkas72 Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 00:27
        Faktycznie cholernie przerażające...A na dziecko w ogóle nikt ci się nie każe
        decydowac.Każda matka,która ma odrobinę oleju w głowie,od chwili poczęcia
        dziecka liczy sie z jego chorobą,która moze nadejść w każdym momencie ,kalectwem
        czy utratą.Wisi to wszystko nad nami póki żyjemy i możemy tylko miec nadzieję,ze
        w krytycznym momencie bedziemy mieć dość siły i miłości by przetrwać.Nikt nie
        zagwarantuje ci dzieciaka pięknego,zdrowego,mądrego i cichutkiego jak myszka z
        uwagi na to,że przeszłaś ciężką depresję.
        Myslę,że dla twoich teściów twoje wizyty są równie ciężkie do zniesienia jak dla
        ciebie,kto wie czy nie bardziej...
        • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 09:03
          Agnieszka 72 co Ty w ogóle wiesz o moich teściach!!??Oni najchętniej wsisnęliby
          mi dziecko żeby mogli odpocząc,a w końcu to nie moja sprawa,tesciowa mogła
          usunąć ciążę,a nie teraz narzekać na każdym kroku.Chyba nic nie rozumiesz a poza
          tym mało wiesz,oczywiście że mogę mieć gwarancję na zdrowe dziecko,jeżeli
          przeież okaże się że jest z ZD to mogę je usunąć.
          • agnieszkas72 Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 09:14
            Mogę tylko pomyśleć ze współczuciem o twoim ewentualnym dziecku,zdrowym czy chorym.
            • marta.kunc Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 10:13
              a ja cie rosane bardzo dobrze rozumiem.gdybym sie dowiedziala podczas ciazy ze
              urodze dziecko uposledzine decyzja o aborcji zajelaby mi mniej niz
              nanosekunde.nie obchodzilaby mnie opinia innych na ten temat - bo to ja w 99%
              musialabym sie zajmowac tym dzieckiem.a ja nie uwazam ze te dzieci sa slodkie,
              kochane i tego typu sruty pierdy.na przykladzie kilku znajomych widze ze
              glownym efektem posiadania takich dzieci jest calkowite zrujnowanie zycia -
              chyba na wszystkich plaszczyznach.i nagroda za to ma byc sporadyczny usmiech
              tego dziecka (tak do konca nie wiadomo czy skierowany do ciebie) oraz spoleczna
              aprobata twej heroicznej postawy.
              PIEPRZYC MIT ZASRANEJ MATKI POLKI!!
              nie daj sie dziewczyno!zadbaj najpierw o swoje szczescie.
              pozdrawiam
              Marta
              • burza4 Re: proszę tylko o zrozumienie 22.07.06, 07:57
                ja też doskonale rozumiem jej obawę i podejście i uważam, że tylko do niej
                należy decyzja o urodzeniu dziecka. To że pisze wprost o tym, że nie chce
                urodzić chorego dziecka nie znaczy, że coś z nią nie tak! To raczej
                najzupełniej normalne. To, że towarzystwo upośledzonej siostry męża jest
                męczące - też mnie nie dziwi. Mnie irytują nawet zdrowe dzieci, a jakoś moje
                własne przeżyło i ma się nieźle. Ględzenie o egoiźmie jest nieporozumieniem.
                Każdy jakoś woli być młody, zdrowy, piękny i bogaty niż stary, chory i biedny.

                Nie rozumiem natomiast jej naiwnej wiary, że badania męża przed ciążą dadzą jej
                jakiekolwiek gwarancje na zdrowe dziecko. Że w ogóle jakiekolwiek badania mogą
                coś gwrantować.
                • ankapw24 Re: proszę tylko o zrozumienie 22.07.06, 10:19
                  Dokładnie-żadne badania przed ciążą nie dadzą jej pewności,że urodzi zdrowe
                  dziecko...moim zdaniem powinna się poddać terapii psychologicznej i pozbyć
                  goryczy i nienawiści, gdyż te emocje głównie nią kierują...Nie sądzę,że ma
                  obowiązek ją kochać, ale powinna była ją zaakceptować...
          • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 12:09
            Niestety, dziecko może się urodzić całkowicie zdrowe, choroba może pojawić się
            później. Przyczyny mogą być przeróże - od urazu, po powikłania po szczepieniach,
            a także inne, których nie sposób wymienić. Co wtedy poczniesz?
            Nie chcę Cię dołować, ale musisz zrozumieć, że jako przyszła matka nie możesz
            mieć gwarancji, że twoje dziecko będzie zawsze zdrowe. ZD nie jest jedyną
            tragedią na tym świecie. Co więcej - spotkałam się nawet z opinią, że nie należy
            tego nazywać chorobą. O wiele bardziej przykre i tragiczne są choroby, w których
            przebiegu dziecko cierpi, traci nie tylko zdolności umysłowe, ale i fizyczne, a
            w końcu może umrzeć.
            Szczerze Ci radzę - zastanów się nad swoim stosunkiem do macierzyństwa w ogóle,
            a do perspektywy posiadania dziecka nie-idealnego w szczególności. Jak już wyżej
            pisałam, miałam tę perspektywę przez całe 3 miesiące ciąży i zdążyłam sprawdzić,
            jak silna jest moja miłośc do nienarodzonego jeszcze dziecka. Nie była idealna,
            ale prawie zdążyłam się pogodzić z tym, co może nadejść.

            I zapewniam Cię, żadne badania przed poczęciem nie dadzą ci jednoznacznej
            odpowiedzi, czy w przyszłości urodzisz zdrowe, czy chpre dziecko. Jeśli by tak
            było, jak wytłumaczysz sytuację, że jedna matka rodzi dziecko z ZD a potem
            zdrowe? jak Twoja teściowa (tylko odwrotnie) lub moja koleżanka.

          • latouche nie nie mozesz miec zadnej gwarancji 21.07.06, 14:37
            ...to nie jest sprzet agd kupowany w sklepie.
            rosane napisała:
            > tym mało wiesz,oczywiście że mogę mieć gwarancję na zdrowe dziecko,jeżeli
            > przeież okaże się że jest z ZD to mogę je usunąć.
            z mojego wlasnego doswiadczenia: pierwsze dziecko zdrowe jak rydz, w rodzinie
            zadnych wad genetycznych po obydwoch stronach. Pod koniec drugiej ciazy
            zachorowalam na cytomegalie, i zdrowo najadlam sie strachu, bo po cytomegalii
            dzieci czasami rodza sie z wadami (zwapnienia w mozgu, uszkodzenia narzadow
            wewnetrznych i inne takie). Nawet gdybym dowiedziala sie o wadach i chciala
            usunac, to w 8 miesiacu to raczej niemozliwe. Na szczescie Dzidus urodzil sie
            zdrowy.
            Nawet glupia grypa moze zaszkodzic dziecku ktore nosisz. Gwarancji na zdrowe
            dziecko nie da mi nikt i nic. Jezeli chcesz miec dziecko, musisz sie z tym
            pogodzic - nie zeby popadac w paranoje, ale po prsotu przyjac to do wiadomosci.
          • burza4 Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 15:20
            rosane napisała:

            > tym mało wiesz,oczywiście że mogę mieć gwarancję na zdrowe dziecko,jeżeli
            > przeież okaże się że jest z ZD to mogę je usunąć.

            gwarancję na to czy dziecko nie ma ZD możesz mieć jedynie PO zajściu w ciążę i
            amniopunkcji. Badanie męża TERAZ nie powie NIC o tym, czy konkretne dziecko, z
            którym będziesz w ciąży będzie chore czy nie.

            I niestety - to badanie również NIE DAJE GWARANCJI że dziecko będzie zdrowe.
            Mówi JEDYNIE o tym, czy ma takie czy inną wadę genetyczną - a nie czy jest
            zdrowe. Znam ludzi, którzy mają upośledzone dziecko - a badania genetyczne były
            ok - bowiem upośledzenie powstało w wyniku wad rozwojowych, a nie genetycznych.
            Takiego rodzaju upośledzenia nie wykryją żadne badania.
      • ciociacesia Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 13:22
        > Przeraziły mnie te zdjęcia,po co kobiety starsze decyduja się na dzieci!?A pote
        > m
        > płaczą że dziecko chore,że wielkie
        > nieszczęście.zielonedrzwi.onet.pl/_i/gal/o45/szansa_d.jpg

        pięknie: najpierw "proszę tylko o zrozumienie", a potem sie okazuje ze sama
        zrozumienia innym żałuję? mnie prosze nie osądzać, ale ja innych chętnie
        poosądzam? nieładnie, oj nieładnie. a zlinkowana fotka akurat nie ma w sobie nic
        przerażającego, ale moze ja sie nie znam. wiadomo ze chore dziecko to tragedia,
        nikt normalny nie cieszy sie z choroby dziecka, ale niektórzy cieszą się z
        dziecka. nawet momo jego choroby
    • oxygen100 Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 10:21
      ja problem widze z jeszcze innej perspektywy: dzieci z DS czy innymi ciezkimi
      mutacjami chomosomowymi czesto maja np. rozne choroby serca i wczesnie
      umieraja. Dla mnie lepiej byloby nie miec dziecka w ogole niz czekac na dzien
      kiedy umrze. Senkju wery macz za takie rozkosze
    • olejek1 Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 12:28
      nie zamartwiaj sie. ZD trafia sie glownie dzieciom starszych rodzicow.
      podejrzewam, ze twoj maz ma ponad 20 lat. skoro jego siostra jest taka mala to
      tesciowie pozno ją "urodzili". wiec tu pewnie zadzialal niekorzystnie pozny
      wiek na ciaze.
    • ankapw24 Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 13:54
      Zgadzam się z opiniami,że przecież nie musicie się decydować na dziecko. Masz w
      sobie tyle nienawiści i złych emocji...tą nienawiść i niechęć kierujesz do
      wszystkich dzieci z ZD?jesteś okropną egoistką, myślisz tylko o swojej
      wygodzie, a tymczasem każde dziecko, nawet zdrowe wymaga poświęceń i
      wyrzeczeń...Proponuję rozmowę z terapeutą, zrozum chorobę Twojej szwagierki,
      zrozum inne dzieci i ich rodziców...
      Piszesz,że leczyłaś się i byłaś w ciężkiej depresji-to ma być argument
      usprawiedliwiający Twoje podłe sądy?Ja myślę,że nikt na siłę nie będzie
      Wam "wciskał" chorego dziecka, z tego co pisałaś o swojej teściowej to nie
      pozwoliłaby skrzywdzić swojego dziecka...biedna dziewczynka(siostra Twojego
      męża) jak miałaby się czuć w domu, w którym jej nikt nie akceptuje, nie
      szanuje, nie kocha(w Twoim)?współczuję jej nie tyle choroby, ale tego,że ma
      taką zimną i egoistyczną szwagierkę...
      I jeszcze jedno- zamieszczasz zdjęcia chorych dzieci komentując je w podły
      sposób-popracuj nad sobą kobieto, dobrze Ci radzę
      • marta.kunc Re: proszę tylko o zrozumienie 21.07.06, 13:59
        a do ktorego momentu mam okazywac zrozumienie? do momentu gdy nie moge oddychac
        bo takie dziecko sie na mnie uwalilo i wierzga?czy moze kiedy obnaza przy mnie
        swoje narzady plciowe?ja bylam w takich sytuacjach.
        to co mialam siedac udusic, laske zrobic?
        a moze tez powinnam naskoczyc albo zdjac majtki co by sie dziecko nie czulo
        wyobcowane? niestety dzieci z niedorozwojem umyslowym to nie stada slodkich
        corkie tacherow.
        • ankapw24 Re: proszę tylko o zrozumienie 22.07.06, 10:30
          do marty.kunc: to może umieścić zdjęcia wszystkich ludzi upośledzonych
          psychicznie i podpisać:"potencjalni ekshibicjoniści, erotomani, gwałciciele
          (...)", bo przecież zdrowi ludzie są całkowicie dobrzy i etyczni...
          Jeszcze niedawno zamykano osoby niepełnosprawne w komórkach, piwnicach itp.,
          wiązano i traktowano gorzej niż zwierzęta, a najgorsze w tym jest to,że było to
          społecznie tolerowane...no tak, zdrowi ludzie musieli się pozbyć"gorszych
          jednostek"-typowo zwierzęce zachowanie...ba, nawet w dzisiejszych czasach się
          to zdarza...PODŁE!
          • marta.kunc Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 10:51
            to co napisalas to sie nazywa nadinterpretacja. mi chodzi tylko i wylacznie o
            to ze kazdy ma prawo do wlasnych emocji n/t ludzi uposledzonych i nie powinien
            sie ich wstydzic - dopoty nie rani/krzywdzi w ten sposob podmiotu swoich uczuc.
            wydaja mi sie kuriozalne stwierdzenia typu 'powinna ja zaakceptowac'. to jest
            jakis kodeks okreslajacy to co POWINNISMY czuc etc?
            autorka tego watku ma pelne prawo nie lubic/bac sie/ nie akceptowac itp swojej
            uposledzonej szwagierki.i NIKT nie ma prawa stosowac wobec osob, ktore tak
            czuja moralnego szantazu tak doskonale wpisujacego sie w obowiazujacy trend
            skrajnie pojmowanej poprawnosci politycznej.
            pozdrawiam
            marta
            • rosane [...] 24.07.06, 11:31
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 11:49
                Twój stosunek do szwagierki to jedno, a komentarz do zdjęcia dzieci z ZD i tekst
                na temat "po co starsze kobiety decydują sie na dziecko" to zupełnie inna bajka.
                Łagoda i miła rosane z początków tego wątku pokazała całkiem inną twarz.
                Urodziłam dzieci mając 34 i 36 lat, owszem, ryzyko urodzenia chorego dziecka
                było już wyższe. Ale prawdopodobieństwo urodzenia całkiem zdrowego dużo, dużo
                wyższe. Kilkaset razy wyższe. Miałabym tego zrezygnować?
                Poza tym zapytaj matek dzieci z ZD, czy wolayby, aby ich dzieci nie było na
                świecie. Na pewno duża częśc z nich odpowie, że nie. Na pewno wolałyby, aby były
                zdrowe, ale jeśli miałyby całkowicie zrezygnować z macierzyństwa... na pewno
                niejedna by cię zaskoczyła.

                Powtarzam - ja pozostaję pod przykrym wrażeniem stylu Twoich wypowiedzi.
                Poza tym dlaczego nie odniosłaś się do licznych głosów próbujących Ci
                uświadomić, że nie masz gwarancji na zdrowe dziecko?
                Owszem, każda z nas pragnie mieć zdrowe dziecko, ale jednak warto nad sobą
                popracować na wypadek, gdyby życie nas jednak niemile zaskoczyło.
                • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 12:02
                  Taaa no pewnie jak się zamieści wizerunek osoby upośledzonej to już jest
                  oburzające,czy oni są nietykalni??????Przecież chcą żeby traktować ich jak
                  normalnego człowieka,chcą mieć takie same prawa jak każdy,ale jeżeli coś o nich
                  się powie nie tak,to zaraz znajdą się obrońcy.A taka jest prawda i dalej tak
                  uważam że kobieta będąc po 40 nie powinna zachodzić w ciążę!A jak już tak bardzo
                  chce to po co na każdym kroku biadoli po swoich problemach i zwraca się z prośbą
                  o pomoc.
                  • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 12:10
                    Wszystkie biadolą i zwracają się z prośbą o pomoc? A może jakieś przykłady?
                    Nie samo zamieszczenie zdjęcia jest naganne, ale sposób komentowania.

                    Szkoda, że nie rozumiesz tego, co się do ciebie mówi. Potrafisz tylko uczepić
                    sie jednego wątku.
                    A ja powtarzam, że po 40 ryzyko urodzenia dziecka z ZD wynosi 1:600
                    (przybliżenie, nie pamiętam dokładnie), a więc szansa na zdrowie dziecko to 599:600
                    Poza tym mam dwa znajome małżeństwa, które mają dzieci z ZD, jednym syn urodził
                    się nastudiach, drugim również córeczka w bardzo młodym wieku. Patrząc w ten
                    sposób nikt nie powinien zachodzić w ciążę.

                    A ty dziewczyno poczytaj sama siebie, bo z Twoich wypowiedzi wychodzi prostak i
                    po prostu zły człowiek. I nie chodzi mi o to, że chcesz mieć zdrowe dziecko.
                    każdy chce.
                    • rosane [...] 24.07.06, 12:21
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 12:31
                        Czy to na pewno napisała ta sama osoba???

                        "Czy mam prawo wybierać sobie i odrzucić to istnienie tylko dlatego że
                        będzie inne?" .... "inne dzieci z tą wadą genetyczną są pogodne,towarzyskie... "
                  • marta.kunc Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 12:25
                    dokladnie rosane.to mniej wiecej tak jak z dziwnie pojmowanym rownouprawnieniem
                    kobiet.chca baby byc rowne ale...jak dzidzia chora to bez opamietania na
                    urlopy. ciaze na macierzynskim/wychowawczym itp. a potem wielkie zdziwko i
                    obraza majestatu ze zarabiamy mniej lub dostajemy wymowienia.ja tam sie nie
                    obrazam gdy pyta mnie szef czy w najblizszym czasie planuje dzieci - wiem ze on
                    planuje rozwoj firmy i chce miec w pelni dyspozycyjnego pracownika.to nie
                    dyskryminacja.to biznes.
                    z uposledzonymi tak samo.'oni powinni byc traktowani na rowni z reszta
                    spoleczenstwa. sorry JA SIE NIE CZUJE ROWNA Z CZLOWIEKIEM Z ZESPOLEM
                    DOWNA.czuje sie lepsza i tyle.
                    napisz komentarz do zdjecia downow a juz zaczyna sie lincz.no przeciez sa tacy
                    sami jak my!czyli jesli uwazamy ze wygladaja groteskowo lub budza odraze to
                    mozemy swobodnie to wyrazac.PRZECIEZ SA TACY SAMI JAK RESZTA SPOLECZENSTWA.to
                    czysta logika.
                    matki ktore WIEDZA w trakcie ciazy ze urodza dziecko ciezko uposledzone a mimo
                    to decyduja sie na nie nie wzbudzaja we mnie wspolczucia.ogloszenia/posty
                    typu 'zyje tylko dzieki milosci' - bo nie je, nie widzi, nie slyszy, sam nie
                    oddycha, nie reaguje ALE JEST TAKI KOCHANY i my potrzebujemy pieniazkow bla bla
                    bla- wzbudzaja we mnie zlosc a nie wspolczycie.CZLOWIEK ZOSTAL OBDAROWANY WOLNA
                    WOLA.chcialas rodzic mimo wszystko? to sobie radz.
                    • marta.kunc przyklad?prosze bardzo 24.07.06, 12:28
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=45555523&a=45555523
                    • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 12:38
                      Wreszcie ktoś mnie rozumi marta.kunc
                      Masz 100 % racji i podpisuję się pod tym co napisałaś!Zgadzam się z Tobą,Nikt
                      nie ma prawa nas potępiać tylko dlatego że wyrażamy swoją opinię na temat ludzi
                      upośledzonych.I chociaż bardzo szanuje moją teściową to ostatnio mnie wkurzyła
                      na maksa,poprosiła mnie żebym napisała prośbę do TP o zniżkę ze względu na chore
                      dziecko i do PEFRON czy jakoś tak o sfinansowanie KOMPUTERA NO KREW MNIE
                      ZALEWA!po jakiego diabła 6 letnie dziecko z ZD ma mieć kompa????My z mężem
                      musieliśmy zapracować na wszystko a tu proszę-wszystko dla chorych!!!Z JAKIEJ
                      RACJI IM SIĘ TO NALEŻY???sKORO RÓWNOŚĆ TO JA TEŻ PROSZĘ O DOFINANSOWANIE DO
                      SAMOCHODU!DO JASNEJ CHOLERY NIECH NIE ROBIĄ Z SIEBIE OFIAR LOSUJak się
                      chciało... i zdecydowali się na urodzenie dziecka to trzeba liczyć sie z kosztami
                      • igge [...] 24.07.06, 12:55
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • rosane [...] 24.07.06, 12:59
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • piastka Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 13:24
                            Z trudem dotrwałam do końca tego wątku...

                            Polecam Tobie Rosane szczerze wizytę u psychologa. Pisywanie na tym forum służy
                            chyba tylko wyładowaniu negatywnych emocji - ale poza tym wiele nie pomoże.

                            Pozdrawiam
                            "Baba po 40" (mama ślicznej zdrowej 1,5 rocznej dziewczynki)
                            • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 13:32
                              wiesz co od kiedy to nie wolno wyrażać swoich poglądów??A niby z czego mam się
                              leczyć u psychologa??Śmieszne ale sama studiuję psychologię,wiesz co nikt ci nie
                              każe czytać tego postu,skoro > Z trudem dotrwałam do końca tego wątku...
                              >to po diabła odpisujesz!Mam takie spojrzenie na sprawę i tego nie zmienię,mam
                              prawo wybierać między tym co dla mnie dobre a tym co złe,jeżeli mi ktoś zarzuca
                              egoizm odpowiadam-wolę lepiej dla siebie nie chcę przytakiwać wszystkim brać
                              życie jakim jest i nie zamierzam urodzić chorego dziecka!Bo wiem że nie jetem
                              Matką Teresą.
                              • piastka Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 14:00
                                Mam wrażenie, że nie jesteś zrównoważona - takie osoby nie powinny w żadnym
                                wypadku być psychologami!

                                Sorry, ale tak uważam.
                                • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 14:03
                                  Wiesz co ale Ty jesteś podła!Jakim prawem uważasz że nie powinnam być
                                  psychologie?Ku twojemu zdziwieniu powiem ci że mam sie na 3 roku dobrze.Uwazaj
                                  na słowa,niezrownowazona?Niby dlaczego nie nie chce bachora z wywieszonym
                                  językiem,śliniącego się i s...ącego na podłogę???Póknij się w czoło kobieto!
                                  • piastka Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 14:25
                                    Będę jeszcze bardziej podła, bo napiszę, że nawet jeśli jesteś na 3 roku
                                    psychologii (w co nie wierzę), to z takim podejściem do życia masz marne
                                    perspektywy na szczęśliwe macierzyństwo.

                                    To mój ostatni post - szkoda mi już czasu...
                                    • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 14:49
                                      do piastka-możesz mi nie wierzyć jednak ubolewam nad tym że ty nie jesteś
                                      wykształcona i zazdrościsz komuś sukcesu
                                      • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 14:51
                                        Skończenie studiów nie oznacza jeszcze, że się zostanie psychologiem. Naiwnością
                                        jest tak mysleć. Nie zetknęłaś się jeszcze widocznie z brutalnym rynkiem pracy.
                                        Tym bardziej nie oznacza, że się zostanie DOBRYM psychologiem.
                                        • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 14:59

                                          Spacey muszę cię zmartwić,studiuję dla przyjemności,a o pracę nie musę się
                                          martwić mój mąż zarabia wystarczająco dużo,a i sama pracuję w biurze
                                          rachunkowym.No cóż pewna część z was nie może pojąć szczęścia innych!!!!
                                          • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 15:16
                                            No akurat też nie narzekam na sytuację, ale ja moje szczęście związane z pracą
                                            pojmuję inaczej -
                                            mam swietną pracę i zarabiam trzykrotność pensji meża. Chyba nie byłabym
                                            szczęśliwa na jego utrzymaniu.
                                            Natomiast tylko potwierdzasz, że nie jesteś psychologiem i moim zdaniem nie masz
                                            szans, aby nim zostać. Na pewno nie dobrym.
                                          • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 15:19

                                            poza tym ja pisałam, że skończenie studiów nie daje ci gwarancji zostania
                                            psychologiem, pracy w tym zawodzie (bo dla mnie sam dyplom to jeszcze nie powód
                                            do nazywania się psychologiem).
                                            Jak zwykle odpowiedziałaś obok.
                                            • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 15:22
                                              spacey nie wymądrzaj się!Pewnie pewnie zarabiasz kokosy zaraz ci uwierzę,jak
                                              nie dyplom to co???I skąd ty akurat wiesz że nie będę dobrym psychologiem?
                                              • spacey1 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 15:40
                                                jeśli nie dyplom to co? praca w zawodzie, doświadczenie.
                                                możesz nie wierzyć w moja pracę, nie rusza mnie to.
                                                Nie będę tu na forum upubliczniać szczegółów

                                                Twój tekst poniżej jest niegodny człowieka, kobiety, przyszłej matki.
                                                Cechy kobiety po urodzeniu dziecka, które opisałaś, nie są związane z chorym
                                                dzieckiem, tylko z każdym (mozna ich nie mieć oczywiście, to geny decydują).
                                                Mają maluszka zdrowego jak rydz możesz tak samo wyglądać.


                                                zauważ moja droga, jak często stosujesz inwektywy i wykrzykniki. A przecież ja
                                                pisze do ciebie bardzo spokojnie. Podobnie jak reszta osób.
                                            • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 15:26
                                              Nie można napisać swoich poglądów bo atakujecie jak żmije,uważajcie bo jeszcze
                                              same się nim zatrujecie,nie interesuje mnie co tu za błazeństwa wypisujecie,może
                                              dla was down to uroczy bobas,dla mnie to nie jest dziecko,i mam prawo to coś
                                              pozbawić istnienia jeżeli zechcę!A wy siedźcie z roztępami,fałdami na brzuchu,z
                                              sflaczałymi piersiami i uśmiechajcie się głupkowato_jakie to szczęście mieć
                                              dzieci,BZDURA!!!!!!!!
                                              • latouche histeryczka 25.07.06, 00:04
                                                rosane napisała:

                                                > Nie można napisać swoich poglądów bo atakujecie jak żmije,uważajcie bo jeszcze
                                                > same się nim zatrujecie,nie interesuje mnie co tu za błazeństwa wypisujecie,moż
                                                > e
                                                > dla was down to uroczy bobas,dla mnie to nie jest dziecko,i mam prawo to coś
                                                > pozbawić istnienia jeżeli zechcę!A wy siedźcie z roztępami,fałdami na brzuchu,z
                                                > sflaczałymi piersiami i uśmiechajcie się głupkowato_jakie to szczęście mieć
                                                > dzieci,BZDURA!!!!!!!!

                                                wiesz dlaczego nie bedziesz dobrym psychologiem? Bo z Ciebie kawal histeryczki,
                                                a okreslenie "niezrownowazona" byloby tu eufemizmem. Psycholog powinien umiec
                                                pomagac ludziom, a Ty nawet sama sobie nie jestes w stanie pomoc, zalosna osobo.
                                                Tacy ludzie w ogole nie powinny miec dzieci, ani zdrowych, ani chorych bo sa dla
                                                nich prawdziwym nieszczesciem.
                                              • judytak czy u ciebie wszystko w porządku? 25.07.06, 07:03
                                                nie chcesz mieć dzieci, to nie miej
                                                mało wiesz o życiu, to się ucz
                                                nie znasz kogoś, to nie obrażaj

                                                a najlepiej psychoterapia albo dwutygodniowe "wczasy z wyciszeniem" w celi
                                                klasztornej, to teraz bardzo modne

                                                pozdrawiam
                                                Judyta
                        • marta.kunc Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 13:00
                          taaaaa...nie ma to jak pelna argumentow polemika igge.najlepiej to nawrzucac
                          jak ktos ma inne zdanie.
                          pozdrawiam
                          marta
                          • melka_x Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 13:35
                            Tak się zastanawiam Marto jak bardzo trzeba czuć się gorszą od innych, żeby
                            poprawiać sobie samopoczucie porównywaniem siebie z ludźmi upośledzonymi. To
                            tak jakby ekscytowała Cię wygrana w wyścigu ludzi o kulach.
                            Jesteś zdrowa. I tyle. To nie Twoja zasługa, nie jesteś z tego powodu lepsza.
                            BTW tego 'lepsza' to Twój brak empatii (choćby zdanie, że masz prawo mówić, że
                            dzieci z ZD są obrzydliwe) sugeruje brak umiejętności społecznych na poziomie,
                            które u dorosłej osoby, określa się jako socjopatyczny, czy też terminem
                            głębokiego upośledzenia społecznego. Odczytasz to zapewne jako złośliwość, ale
                            ja mówię poważnie.
                            • marta.kunc Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 13:47
                              prosze zacytuj mi gdzie napisalam ze dzieci uposledzone sa obrzydliwe.
                              nie poprawiam sobie samopoczucia tylko nie zgadzam sie na stawianie mnie na
                              rowni z ludzmi uposledzonymi UMYSLOWO/INTELEKTUALNIE.i jestem w stanie
                              zrozumiec i zaakceptowac niechec/strach/odraze do osob w ten sposob
                              niedoskonalych.nie uwazam ze powinno sie ich izolowac/unicestwiac /zdejmowac z
                              widoku publicznego. uwazam ze mam prawo nie chciec takiego dziecka.uwazam ze
                              nie musze sie z tego powodu czuc winna.uwazam ze osoby takowe dzieci z wolnej
                              woli posiadajace nie powinny zerowac na gleboko zakorzenionym ,zbiorowym
                              poczuciu winy spoleczenstwa.to wszystko.
              • burza4 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 13:33
                kobieto, naucz się czytać ze zrozumieniem, albo dorośnij. Nie jestem przeciwko
                tobie - bo sama byłam w podobnej sytuacji, doskonale rozumiem więc twoje
                uczucia i obawy.

                Jako osoba, która NA WŁASNEJ SKÓRZE TO PRZEĆWICZYŁA- mówię ci po prostu co i
                jak jest naprawdę z tymi badaniami, a nie tak jak CI SIĘ WYDAJE. To co
                napisałaś o wypowiedzi lekarza świadczy albo o tym, że jest kretynem, albo o
                tym, że do jego wypowiedzi dośpiewałaś sobie resztę zgodnie z własnymi
                oczekiwaniami. Ty byłaś na konsultacji - ja te badania ROBIŁAM, w
                przeciwieństwie do ciebie - dużo na ten temat czytałam.

                BTW - guzik mnie obchodzą twoje odczucia do szwagierki, bo to nie moja sprawa.
                • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 13:37
                  Co się znowu tych badań czepoiasz!!!!!!!!!Nie nazywaj lekarza kretynem!!!Nie
                  obchodzż mnie badania,poprostu wiem już swoje,jeżeli okaże się wada usunę płód,i
                  nie czepiaj się!
                  • dzindzinka Re:poducha? 24.07.06, 13:44
                    Może mam obsesję, ale wydaje mi się, że to kolejna podpucha. Mam też wrażenie,
                    że marta.kunc i rosane to jedna i ta sama osoba.
                    • marta.kunc Re:poducha? 24.07.06, 13:49
                      no rozczaruje cie ale twoja teoria spiskowa jest nieprawdziwa.nie jestem
                      rosanne.
                      • dzindzinka Re:poducha? 24.07.06, 13:55
                        Czyżby? Dziwnym trafem robicie bardzo podobne błędy. Po znaku przestankowym
                        zwykle zapominacie o spacji. Nie mówiąc już o wspólnocie poglądów i stylu.
                        • marta.kunc Re:poducha? 24.07.06, 14:05
                          tak tak te spiskowe teorie dziejow...bo tak trudno uwierzyc, ze 2 rozne osoby w
                          d.. maja pozorna swieto..sc i nie boja sie o tym mowic.ja nie mam meza,
                          nie studiuje psychologii i nawet nie mieszkam w polsce.ale coz... ty wiesz
                          lepiej.
                          • rosane Re:poducha? 24.07.06, 14:13

                            o kurna pewno po błędach-znawczynie się znalazły!Nie chce mi się już z wami
                            pisac jestescie tak ograniczone i zaślepione,oczywiscie łatwiej iść za
                            większością,żal mi was wszystkich!szczęśliwe mamuśki zakichane!A w domu
                            pieluchy,smród,i obwisły brzuch oto dar macierzyństwa!Powinniście wszystkie
                            założyć fundację na rzecz chorych z zd-mądrale,nieskażone wcielenie dobra.Pisać
                            każda może a w rzeczywistości?każda obraca się na widok downa.
                            • dzindzinka Re:poducha? 24.07.06, 14:15
                              Pomyliło ci się, to marta zaczyna zdanie z małej litery smile
                          • dzindzinka Re:poducha? 24.07.06, 14:13
                            Z tym się zgodzę: łatwo znaleźć dwie równie niezrównoważone osoby, ale bardzo
                            trudno (wręcz jest to niemożliwe) znaleźć osoby, które piszą takim samym stylem,
                            robią takie same błędy, nie wiedzą, że po znaku przestankowym robi się spację...
                            Muszę przyznać jednak, że się trochę starasz, w przeciwieństwie do swojego
                            drugiego "ja" nie używasz dużych liter i polskich znaków. To mało, aby
                            specjalista nie poznał "tej samej ręki".
                            Wierzę, że faktycznie nie studiujesz psychologii.
                            • kosheen4 Re:poducha? 24.07.06, 14:26
                              dzindzinka napisała:

                              To mało, aby
                              > specjalista nie poznał "tej samej ręki".
                              > Wierzę, że faktycznie nie studiujesz psychologii.

                              ładna mania prześladowcza
                              za każdym razem, kiedy widzę takich domorosłych detektywów, mam ochotę posiać im
                              jeszcze większy zamęt w głowie. i na przykład podpisać się jako marta albo
                              rosanne - i będzeesz miała dowód że to następne wcielenie które zapomniało się
                              przelogować.


                              a co do meritum wątku: rosanne, myślę że cię rozumiem. poznałam kiedyś wspaniałą
                              dziewczynkę z ZD. ale zetknęłam się także z dziećmi ciężko upośledzonymi, które
                              mogą budzić odrazę, niechęć do zajmowania się nimi. takie osoby bywają złośliwe,
                              a czasem mogą zrobić krzywdę wbrew swej woli - ciężko upośledzona
                              trzydziestolatka z rękami jak bochny chce cię miłośnie przytulić, i omal nie
                              łamie ci żeber. albo dorywa sie do kuchenki gazowej i omal nie wysadza domu w
                              powietrze. różnie bywa, a do opieki nie można nikogo zmuszać.
                              • dzindzinka Re:poducha? 24.07.06, 14:42

                                • kosheen4 Re:poducha? 24.07.06, 14:51
                                  dzindzinka napisała:

                                  > Chociaż nie powiem zawód dedektywa ma w sobie dla mnie dużo urokusmile

                                  nie mogę się oprzeć konkluzji, że podobnie jak dla oponentek rosanny dużo uroku
                                  mają ślicznie uśmiechające się, ufne dzieci z ZD. z boku wszystko ładnie
                                  wygląda, gorzej jest w środku sytuacji
                                  wnioski:
                                  1. marta to nie rosanne
                                  2. nie każdy detektyw jest narratorem z serii "to był kolejny szary dzień, w
                                  którym tylko pozornie czaił się spokój - ja jednak miałem przeczucie że
                                  przyniesie mi niespodziewane zdarzenia..."
                                  3. opieka nad oligofrenikiem NAPRAWDĘ bywa niewdzięczna, a bezwarunkowa miłość
                                  jaką upośledzeni darzą opiekunów często okazuje się mitem
                            • agnieszkas72 Re:poducha? 24.07.06, 14:27
                              Osoby z psychozą bardzo często podają się za studentów psychologii.Myślę też,że
                              problem autorki wątku jest całkowicie fikcyjny.Po prostu z jakiegos powodu
                              skoncentrowała się na osobach z ZD i matkach po czterdziestce.
                              • marta.kunc Re:poducha? 24.07.06, 14:32
                                pragne podkreslic iz nie uzywam polskich znakow gdyz pracuje na angielskim
                                oprogramowaniu i mieszkam w uk.nie zaczynam zdania z duzej litery bo tu mi mozg
                                zlasowali i nauczyli ze korespondencja internetowa jest korespondencja
                                nieformalna - z wyjatkiem maili do kontrahentow.znakow typu spacja czasem
                                zapominam, nad czym szczerze ubolewam.
                              • kosheen4 Re:poducha? 24.07.06, 14:37
                                agnieszkas72 napisała:

                                > Osoby z psychozą bardzo często podają się za studentów psychologii.Myślę też,że
                                > problem autorki wątku jest całkowicie fikcyjny.Po prostu z jakiegos powodu
                                > skoncentrowała się na osobach z ZD i matkach po czterdziestce.

                                zdiagnozuj i mnie, bardzo cię proszę.
                                tak trudno zrozumieć, że dziewczynie puszczają nerwy po kolejnej wypowiedzi na
                                temat słodyczy oligofreników? ja tam się cieszę, że los póki co uchronił mnie
                                przed codziennością w towarzystwie dziecka upośledzonego. to nie tylko wdzięczna
                                i bezwarunkowa miłość, ale kawał ciężkiej orki.
                                znajoma ma córkę upośledzoną w stopniu średnim, i dopóki Madzia była mała,
                                wszystko było w porządku. nie mówiła, ale śmiała się, chodziła, była słodkim
                                dzieciaczkiem z blond loczkami. tylko takie aniołki dorastają, a ich wychowanie
                                i opieka nad nimi zaczyna być trudna. około trzynastego roku życia zaczęły się
                                kłopoty dorastającej Magdy - nie można jej ani na chwilę zostawić samej, bo na
                                przykład z sobie tylko znanych powodów pozrzuca książki z półek, podrze stos
                                gazet, ściągnie ze stołu obrus albo zacznie krzyczeć. Magda nie ma ZD, ale nie
                                mówi, nigdy nie nauczy się czytać, dbać o siebie ani żyć samodzielnie. kiedy
                                widzi inne dzieci - śmieje się do nich całą sobą, biegnie żeby się bawić -
                                dzieci boją się jej, odtracają ją. na matce do końca życia spoczywac będzie
                                teraz opieka nad Magdą, od rana do wieczora: karmienie, ubieranie, czesanie,
                                mycie, bo dziewczyna sama tego nie zrobi. wcale się nie dziwię, że postronna
                                osoba nie chce być wciągana do tego rodzaju zajęć.
                                • marta.kunc Re:poducha? 24.07.06, 14:41
                                  kosheen ja cie zdiagnozuje.jestes mna.bo ja jestem wszystkimi co mysla
                                  inaczej.a imie moje 44.
                                • spacey1 Re:poducha? 24.07.06, 14:48
                                  Czy Ty naprawdę nie widzisz, że problem nie w tym, że autorka wątku chciałaby
                                  mieć zdrowe dziecko, a nie chore (jak chyba my wszystkie)? Dopóki wyrażała się
                                  jak kulturalny, otwarty, wrażliwy człowiek (tak, tak, przeczytaj jej pierwszy
                                  post), wszystkie rzeczowo jej odpowiadały, tłumaczyły, radziły. Niestety, w
                                  pewnym momencie koleżanka zmieniła się w osobę nienawidzącą ludzi, tak, ludzi,
                                  nie tylko dzieci z ZD. Sposób, w jaki podsumowuje sytuację dzieci chorych i ich
                                  matek, słowa, jakich używa, spowodowały tę falę niechęci wobec niej.
                                  No, ale wiele mozna wytłumaczyć młodym wiekiem dziewczyny i tym, że tak naprawdę
                                  lata świetlne dzielą ją jeszcze od pierwszych sygnałów instynktu macierzyńsiego.
                                  na razie mam wrażenie jej rozważania są czysto teoretyczne. W drugiej fazie tego
                                  wątku wykazała się niską dojrzałością. Dopiero w pewnym wieku można zdać sobie
                                  sprawę z tego, że chore dzeicko można mieć nawet wtedy, kiedy się ze wszytskich
                                  sił zabiega o zdrowe dziecko. Mozna wykonać wszelkie możliwe badania. Można
                                  urodzić dziecko najzdrowsze w całym szpitalu. I może nas spotkać coś, czego nie
                                  przewidzimy. Cóż, ja bardzo bym nie chciała, aby to spotkało autorkę. Bo jaki
                                  byłby los jej dziecka, gdyby właśnie w takiej sytuacji się znalazło. Na tego
                                  rodzaju szersze postawienie sprawy rosane nie zareagowała, a to przecież jest
                                  bardzo związane z tematem wątku.
                                  Wierzę jednak, że jeśli (czego nie życzę) choroba dziecka by ją zaskoczyła, mimo
                                  badań prenatalnych, nie byłaby w stanie odrzucić swojego, narodzonego juz dziecka.
                                  A z drugiej strony, czytamy czasem, co matki potrafią zrobić nawet zdrowym
                                  dzieciom...

                                  • kosheen4 Re:poducha? 24.07.06, 14:53
                                    spacey1 napisała:

                                    > Czy Ty naprawdę nie widzisz,

                                    widzę że puściły jej nerwy
                                    nie dziwię się temu jakoś specjalnie.
                                    • spacey1 Re:poducha? 24.07.06, 15:21
                                      nie wiem dlaczego puściły jej nerwy. To ona pierwsza użyła słów niekulturalnych,
                                      obrażających chore dzieci i ich matki, a nawet wszystkie matki koło 40.
                                      Wszyscy byli dla niej mili do tego czasu.
                                      • marta.kunc Re:poducha? 24.07.06, 15:29
                                        no i to ci powinno dac do myslenia.ja nikogo nie obrazam tylko wyrazam swoja
                                        opinie.nie mam do calej tej sprawy tak emocjonalnego stosunku jak rosanne.dla
                                        mnie to dyskusja jak kazda inna.dla niej to ocenianie JEJ SAMEJ jak i sposobu w
                                        jaki przechodzi przez swoje zycie.
                                        • spacey1 Re:poducha? 24.07.06, 15:36
                                          Masz rację
                                          moim jednak zdaniem przegięła (cytuję, bo w środku wątku możecie nie zauważyć,
                                          jak mi elegancko odpisała koleżanka)

                                          "może dla was down to uroczy bobas,dla mnie to nie jest dziecko,i mam prawo to coś
                                          pozbawić istnienia jeżeli zechcę!A wy siedźcie z roztępami,fałdami na brzuchu,z
                                          sflaczałymi piersiami i uśmiechajcie się głupkowato_jakie to szczęście mieć
                                          dzieci,BZDURA!!!!!!!!"

                                          Rozstępy, fałdy na brzuchu, sflaczałe piersi można mieć spokojnie mając dziecko
                                          - okaz zdrowia. Moim zdaniem ta kobieta ma problemy ze spbą i z pewnością nie
                                          chce mieć ŻADNEGO dziecka, nie tylko chorego.
                                          • rosane Re:poducha? 24.07.06, 16:33
                                            spacey jakbyś umiała czytać nie opisywałam matki chorych dzieci tylko każdą i
                                            pozwół że będę stosować wykrzykniki kiedy mnie się podoba!!!!!!!!!!!!I skąd
                                            wiesz że nie chce ŻADNEGO dziecka,nie chcę CHOREGO bo wiem co to znaczy i co to
                                            za różnica czy ja napiszę pięknie dziecko z zespołem downa czy down to to samo!!!!
                                            • verdana Re:poducha? 24.07.06, 16:39
                                              Wyniki badań mogą być OK, a dziecko dozna wylewy w czasie porodu, urodzi się
                                              wcześniak, który dozna uszkodzenia mózgu - to wszystko zupełnie prawdopodobne
                                              scenariusze. Zachodzac w ciążę nigdy nie będziesz miała gwarancji na normalne
                                              dziecko.
                                              Co zrobisz, jesli jednak urodzi się upośledzone?
                                              Przy takim nastawieniu gorąco odradzałam posiadanie dziecka. Pamiętaj - nic nie
                                              zagwarantuje, ze twoje dziecko będzie zdrowe. Nic.
                                              • spacey1 Re:poducha? 24.07.06, 16:44
                                                Verdano, przecież ja tu już język strzępię od rana pytając wciąż o to samo, co
                                                ty. Ale Rosane nie chce zauważać takich pytań, bo nie pasują jej do koncepcji.
                                                Szkoda, bo gdyby zechciała odpowiedzieć, to może dyskusja przeszłaby na inne tory.
                                            • spacey1 Re:poducha? 24.07.06, 16:43
                                              No własnie, w tym ostatnim poście opisałaś każą matkę. Możesz mieć wszystkie te
                                              obrzydliwe cechy fizyczne matki także rodząc zdrowe dziecko. Poważnie się nad
                                              tym zastanów, czy jesteś na to gotowa.
                                              A pisząc, że opisujesz matkę chorego dzicka miałam na myśli dużo wcześniejszy
                                              twój wpis, gdzie zaprezentowałaś zdjęcie chorych dzieci i dodałaś piękny
                                              komentarz na temat matek po 40.
                                              Kończę, bo widzę czarno na białym, że z Tobą nie mozna polemizować, gdyż
                                              odpowiadasz tylko na te fragmenty, na które uda ci się sformułować odpowiedź,
                                              kulawą zresztą.
                                              Twoje wypowiedzi się kupy nie trzymają.
                                              Pozdrawiam najserdeczniej
                                              • marta.kunc Re:poducha? 24.07.06, 16:58
                                                spacey ja oprocz pogladow ktore przedstawilam powyzej przyznaje slusznosc takze
                                                tym ktore mowia ze warto by sie zastanowic rosanne nad posiadaniem dziecka w
                                                ogole(rosanne nie krytykuje cie w ty momencie - chodzi mi o hierarchie celow).
                                                sama nie planuje potomstwa wlasnie m.in. dlatego ze paralizuje mnie strach
                                                przed posiadaniem dziecka uposledzonego.nie jestem w stanie tego
                                                przezwyciezyc.wole byc ciocia dla dziecka mojej przyjaciolki, ktore po prostu
                                                uwielbiam.
                                                bezdzietnosc to moj swiadomy wybor.ale ja mam to szczescie ze moj partner tez
                                                sie nie chce mnozycsmilewiec nie mam dylematow moralnych.
                                                pozdrawiam z szacunkiem dla innych pogladow
                                                marta
                                              • rosane Re:poducha? 24.07.06, 17:20

                                                Heh kulawa wypowiedź ależ mnie ubawiłaś!Wiesz co szkoda mi słów.Przecież piszę
                                                od samego początku że planuję mieć dziecko,ale równie dobrze mogę go w ogóle nie
                                                mieś,nie muszę,jesteśmy szczęśliwi sami,a te cechy które opisałam to prawda!O
                                                boże jaka ja okropna zamieściłam zdjęcie downa i napisałam że po cholerę kobiety
                                                po decydują się na dziecko a potem biadolą<bo TAKA JEST PRAWDA!Trzeba było
                                                myśleć głową a nie du...!!!!!
                                                • marta.kunc rosanne 24.07.06, 17:27
                                                  to bylo do mnie?
                                                  • rosane Re: to było do spacey 24.07.06, 17:31

                                                    Nie do Ciebie Marto tylko do spacey1
                                                  • marta.kunc Re: to było do spacey 24.07.06, 17:34
                                                    okismilebo sie poczulam zaatakowana without a reasonsmile
                                                    pozdrowka
                                                • latouche Re:poducha? 25.07.06, 00:16
                                                  rosane napisała:

                                                  >
                                                  > Heh kulawa wypowiedź ależ mnie ubawiłaś!Wiesz co szkoda mi słów.Przecież piszę
                                                  > od samego początku że planuję mieć dziecko,ale równie dobrze mogę go w ogóle ni
                                                  > e
                                                  > mieś,nie muszę,jesteśmy szczęśliwi sami
                                                  od razu widac po Twoich postach ze jestes szczesliwa, wyluzowana, spelniona
                                                  kobieta big_grinDDDD wprost bije z nich spokoj, pewnosc siebie i zrownowazenie.
                                                  a logika sformulowania "planuje miec dziecko, ale rownie dobrze moge wcale go
                                                  nie miec" zwala z nog.

                                            • melka_x Re:poducha? 25.07.06, 11:38
                                              > za różnica czy ja napiszę pięknie dziecko z zespołem downa czy down to to
                                              > samo!

                                              Zdecydowanie nie to samo. Sądząc po osiągnięcia Down miał wysoko
                                              ponadprzeciętny iloraz inteligencji.
                                              Czaisz różnicę między powiedzeniem debil a dziecko upośledzone, czy to też
                                              według Ciebie to samo?
                  • burza4 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 17:32
                    rosane napisała:

                    > Co się znowu tych badań czepoiasz!!!!!!!!!Nie nazywaj lekarza kretynem!!!Nie
                    > obchodzż mnie badania,poprostu wiem już swoje,jeżeli okaże się wada usunę
                    płód, i > nie czepiaj się!

                    a czy ja się czepiam???? takie rozwiązanie uważam za jak najbardziej rozsądne -
                    to twoja przyszłość i wyłącznie twoja sprawa - i to napisałam tyle, że bez
                    epitetów w stronę oponentek. Widocznie za mało gardłowałam żeby do ciebie
                    dotarło o co chodzi.
                    • iwles Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 21:58
                      burza4 napisała:

                      > to twoja przyszłość i wyłącznie twoja sprawa - i to napisałam tyle, że bez
                      > epitetów w stronę oponentek.



                      Od momentu poczęcia to przyszłość dziecka - nie Twoja.


                  • latouche Re: proszę tylko o zrozumienie 25.07.06, 00:05
                    rosane napisała:

                    > Co się znowu tych badań czepoiasz!!!!!!!!!Nie nazywaj lekarza kretynem!!!Nie
                    > obchodzż mnie badania,poprostu wiem już swoje,jeżeli okaże się wada usunę płód,
                    > i
                    > nie czepiaj się!
                    najlepiej sie wysterylizuj zawczasu, kobieto.
                    Dobrych genow to Ty na bank nie posiadasz
    • ankapw24 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 19:37
      Dziewczyny od kiedy rosane jest na forum?
      Przed postem, w którym prosi o zrozumienie wypowiedziała się może raz, czy dwa,
      mniejsza o to.Mam nadzieję,że to podpucha, a jeśli nie to szczerze jej
      współczuję prostactwa i niedojrzałości. Trudno mi uwierzyć,że ta dziewczyna
      studiuje psychologię, a jeśli tak to powinna zapisać się na terapię do któregoś
      ze swoich wykładowców.
      Chyba założę wątek: kim jest rosane?
      • monia145 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 19:41
        Przeczytałam te wypowiedzi i nie chce mi się wierzyć, ze ta osoba studiuje
        psychologię!!! To jakiś żart, mało zabawny musze przyznaćsad
        Mnie też wydaje sie to dziwne, bo jej pierwsze wypowiedzi nie wskazywały na
        taką ziejącą nienawiścią osóbkę.
      • ankapw24 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 19:49
        A ten tekst o studiowaniu dla przyjemności mnie totalnie rozbawił...
        Dziewczyna ma wakacje od szkoły-wydaje mi się, że to poziom gimnazjum(nie
        obrażając gimnazjalistów) i pewnie nudzi się biedna w domu i szuka przygód w
        necie. Dziewczynko a może zainteresuj się lekturą szkolną, albo porozmawiaj z
        koleżanką, z którą być może stukasz w klawiaturkę...jest wiele sposobów na
        pożyteczne spędzanie czasu. Na forum jesteśmy anonimowi, ale "kłamstwo ma
        krótkie nóżki" i łatwo się pogubić w tym co się pisze, jeśli wiesz co chcę
        powiedzieć rosane?
        Jest jeszcze opcja schizofrenii paranoidalnej i pewnie wielu innych
        przypadłości, ale nie jestem psychoanalitykiem tylko pedagogiem.
        • rosane [...] 24.07.06, 20:06
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ankapw24 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 20:17
            No rzeczywiście ta powyższa wypowiedź świadczy o Twojej (nie)wysokiej kulturze
            rosane...Nie irytuj się tak, zawsze jest szansa na poprawę.
            No i jeszcze jedna sprawa dziewczynko droga-to forum dla mam.
            • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 20:19
              Nie nazywaj mnie dziewczynką babsztylu!I co z tego że dla mam!?A mało tu
              bezdzietnych albo takich co sobie uroiły że mają dzieci?Odczep się jeżeli nie
              masz wiecej do powiedzenia
              • ankapw24 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 20:41
                albo takich co sobie uroiły , że mają szwagierkę z ZD-ups...to chyba o Tobie
                rosane
                • rosane Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 20:53
                  Wiesz co spadaj stąd fanatyczko ankapw24
              • rita75 Re: proszę tylko o zrozumienie 25.07.06, 11:49
                > Nie nazywaj mnie dziewczynką babsztylu!I co z tego że dla mam!?

                weź grubą dechę i j...nij się w głowę- moze cie otrzeźwi.
    • kayah73 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 20:34
      Nie czytalam tego co powyzej, wiec nie wiem czy sie nie powtorze.

      Co do testow - tak sa mozliwe, ja robilam kiedy bylam w ciazy, w kraju w ktorym
      mieszkam sa rutynowe, chyba ze wyraznie sie ich nie chce. Bylo to usg i 2 testy
      krwi z tego co pamietam. Nie wiem do konca co bym zrobila gdyby wynik wyszedl
      pozytywny, myslalam o oddaniu do adopcji.
      • luxure Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 20:53
        Też nie czytałam tego co powyżej bo pewnie wywiązała sie niepotrzebna pyskówka,
        a nie mam czasu.....
        Aby wykluczyć w ciąży ZD należy zrobić amniopunkcję ( niestety wiąże sie z tym
        ryzyko utraty ciąży). Gdyby mnie wyszedł wynik pozytywny usunęłabym. Nie
        chciałabym sprowadzać chorego dziecka na ten chory i bezduszny świat...
        • kayah73 Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 21:03

          U nas amniopunkcja wylacznie jesli wyniki poprzednich testow (usg + 2 testy
          krwi) wyszly pozytywne.
        • czarna_maruda Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 21:07
          Ja dobrnęłam do końca
          TAK w ciąży to możliwe, tylko autorka wątku chce wiedzieć PRZED zajściem w
          ciążę czy dziecko nie będzie miało ZD i twierdzi, że takie badania zrobił jej
          mąż
    • kiniozaur [...] 24.07.06, 21:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • rosane [...] 24.07.06, 22:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pxm Re: proszę tylko o zrozumienie 24.07.06, 22:03
          rosan naucz się czytać
          czy już tak Cię zaślepiło???Twoja nienawiść, jakaś niechęć, nie wiem co to...
        • kiniozaur [...] 24.07.06, 22:27
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • agastrusia Tylko, że ... 25.07.06, 00:01
      ...najciekawsze jest to, że zadne badania nie dają 100% pewności co do stanu
      zdrowia dziecka.
      • marta.kunc Re: Tylko, że ... 25.07.06, 12:20
        dziewczyny,
        tak sie zastanawiam dlaczego na tym forum wszelkie dyskusje na kontrowersyjne
        tematy zawsze sie koncza przepychankami slownymi,inwektywami itp.
        troche wiecej kultury (z obu stron barykady) i tolerancji na cudze poglady.
        pozdrawiam
        marta
        • agnieszkas72 Re: Tylko, że ... 25.07.06, 12:51
          Twoje posty były niezwykle kulturalne,zwłaszcza ten o robieniu laski obnażajacej
          się osobie upośledzonej.Bardzo kulturalne było także wywleczenie postu z forum
          Oddam Przjmę i nazwanie go przykładem żebractwa.
          • marta.kunc hmmm.... 25.07.06, 13:15
            jesli kogos urazilam textem o robieniu laski to przepraszam.mial on sluzyc
            tylko przejaskrawieniu problemu w celu uwypuklenia absurdalnosci wczesniej
            postawionych tez.
            wklejony post wybralam losowo na poparcie zjawiska o ktorym pisalam i z ktorym
            sie niezgadzam.to nie mial byc i nie byl atak w strone konkretnej osoby.
            • marta.kunc Re: hmmm.... 25.07.06, 13:16
              oczywiscie nie zgadzam a nie niezgadzam.ups.
              • fyde Re: hmmm.... 25.07.06, 13:31
                Ale o jakim zjawisku Ty mówisz? Przecież nawet nie Wiesz czy ta kobieta była starsza zachodząc w ciążę, nie Wiesz co to za wada, czy wcześniej wykryta załatwiłaby sprawę. Widziałaś może strony z rozpaczliwymi prośbami o wsparcie dla dzieci ciężko chorych na raka? To też jest żebranie??? Kobiety jesteście bezwzględne, powiało faszyzmem!!!To potwierdza moją tezę, że ludzie na ogół są źli...
                • marta.kunc Re: hmmm.... 25.07.06, 13:43
                  mylisz mnie z rosanne. ja krytykowalam TYLKO I WYLACZNIE kobiety, ktore podczas
                  ciazy WIEDZIALY o wadach genetycznych plodu a mimo to zdecydowaly sie na porod
                  i teraz zeruja na zbiorowym poczuciu winy narodu.przeczytaj moje posty.nigdzie
                  nie pisalam o wieku kobiet itp.nigdzie nie napisalam ze dzieci z zespolem downa
                  sa obrzydliwe(o co tez mnie oskarzano).
                  uwazam,ze kazdy ma obowiazek ponoszenia konsekwencji swoich wyborow.czy to jest
                  faszyzm?
                  mysle ze porownywanie sytuacji gdy choroba uderza nagle z sytuacja dobrowolnej
                  decyzji o posiadaniu dziecka z takimi wadami jak np. we wklejonym przeze mnie
                  poscie, jest bez sensu.
                  • fyde Re: hmmm.... 25.07.06, 13:58
                    A ja pisałam głównie do rosannesmile co do Ciebie- nie wiem czy bierzesz pod uwagę fakt, że dzieci niepełnosprawne rodzą się także ludziom bardzo młodym, czy też nieświadomym choroby dziecka. Niestety życie to nie bajka, trzeba być tolerancyjnym i pomagać sobie na wzajem w dzisiejszych chorych czasach i tyle.
                • agnieszkas72 marta kunc 25.07.06, 14:01
                  Uważam,że przez wyciągnięcie tamtego postu jako przykładu żebractwa(dodam,ze
                  było tam podane nazwisko dziecka i adres) potwornie obraziłaś osoby,które nie
                  zwracały się o pomoc do ciebie,no i w tym wypadku nie mogły sie bronić,gdy
                  wytarłaś nimi klawiaturę.Żebractwo jest wyłudzaniem srodków materialnych przez
                  osoby mogące pracować.Rehabilitacja chorego dziecka przewyższa bardzo często
                  możliwosci finansowe osób dobrze zarabiających, a dla jednego rodzica staje sie
                  pracą na pełny etat.Nie tobie oceniać i krytykować ludzkie wybory.Są tacy dla
                  których pomoc innym jest istotną potrzebą i to oni decydują o swoich
                  pieniądzach,czasie,posiadanych rzeczach,które mogą jeszcze słuzyc komus
                  innemu.Co do chorób,kalectwa...Kazdy z nas musi mieć świadomość,że może skończyć
                  w pieluchach,bez mozliwości porozumiewania się,całkowicie zależny od innych.Ty
                  również.Miej to na uwadze i znajdź miejsce do zycia w kraju z łatwą
                  eutanazją.Przygotuj testament z odpowiednim zapisem.No i faktycznie nie miej
                  dzieci bo nawet ich szczęśliwe narodziny nie dają gwarancji na całe życie w
                  zdrowiu.Nie musisz rozumiec poświęcenia i miłosci matki wychowujacej kalekie
                  dziecko,jej woli walki o kazdy usmiech czy przytomne spojrzenie ale nie masz
                  prawa jej obrażać.Gośc,który chciał decydowac o tym,które ludzkie zycie jest
                  bardziej wartosciowe nazywał sie Hitler.Piorunem mu to poszło.
                  • marta.kunc Re: marta kunc 25.07.06, 14:12
                    agnieszko,
                    wlasnie o to mi chodzi ze taka rehabilitacja przekracza mozliwosci finansowe
                    rodzicow.a mimo tego sa osoby, ktore majac swiadomosc swojej sytuacji
                    finansowej decyduja sie na posiadanie dziecka uposledzonego mimo wszystko.nie
                    akceptuje takiej bezmyslnosci.mam prawo do oceny(SUBIEKTYWNEJ przyznaje)takie
                    samo jak kazdy inny.
                    to nie jest tak, ze uwazam, ze wcale nie trzeba nikomu pomagac.co miesiac place
                    na rozne instytucje charytatywne(w uk to duzo latwiejsze i bardziej czytelne)i
                    nie wyobrazam sobie zycia w blogiej ignorancji wobec otaczajacych nas
                    nieszczesc.
                    a ze czasem wartosciuje? no coz, tak juz mam ze alergicznie reaguje na brak
                    zdrowego rozsadku.
                    • spacey1 Re: marta kunc 25.07.06, 14:37
                      Musisz jeszcze brac pod uwagę, że można dziecko będące jeszcze w brzuchu matki
                      po prostu kochać. Zabiłabyś kogoś, kogo kochasz?
                      Co do sytuacji finansowej, to ona może być dobra, a potem się zmienić.
                      Poza tym jeszcze kilka lat temu w Polsce nie były tak powszechcne badania
                      prenatalne (dziś też nie są, a na USG nie widać wszystkiego).
                      To wszystko sa argumenty przeciwko takiemu prostemu osądowi tego świata.
                    • agnieszkas72 Re: marta kunc 25.07.06, 14:41
                      Kazdy chce,żeby jego dziecko było zdrowe.Nikt nie decyduje sie na posiadanie
                      dziecka chorego.Wady,takie jak u chłopca w przytoczonym przez ciebie poscie moze
                      byc widac w późniejszym etapie ciązy a diagnoza nie jest pewna.Czy to takie
                      dziwne według ciebie,ze matka nie może w takiej sytuacji zdecydowac się na
                      rozerwanie dziecka na kawałki ale czeka i ma nadzieję,że sytuacja będzie po jego
                      urodzeniu wyglądac lepiej?Mogłabym przytaczac mnóstwo przykładów kobiet,które
                      były pewne,ze urodza dziecko kalekie i złe prognozy nie potwierdziły sie .I
                      mnóstwo sytuacji odwrotnych.
                      A matka nosząca dziecko z ZD staje przed wyzwaniem:jej dziecko będzie wolniej
                      sie uczyc i rozwijać ale moze osiągnąć poziom intelektualny przecietnego
                      zjadacza chleba i nieźle radzic sobie w życiu.Rosane zastanawiała sie po co
                      downowi komputer...Znam sporo dzieci z zespołem Downa korzystajacych z
                      dziecięcych edukacyjnych programów komputerowych i uczących się z pomocą
                      komputera czytac i pisac,podobnie jak robią to inne przedszkolaki.Córeczka
                      znajomej anglistki w wieku 8lat rozmawiała płynnie po angielsku z profesorem
                      wizytujacym klinikę,w której przebywała(oprócz ZD miała białaczkę-rodzice i
                      lekarze walczyli z sukcesem o jej zycie)-ty w tym wieku byłas taka sprawna
                      językowo?Wiesz,słowa takze pisane,są czasami ciężko strawne dla innych i dlatego
                      trzeba sie zastanowic,czy naprawde ma się coś do powiedzenia na dany temat.
                      • marta.kunc Re: marta kunc 25.07.06, 14:50
                        jedynym co mam do powiedzenia jest moja osobista opinia.przeciez ja nie mowie
                        ze mam monopol na prawde i wstepuje w opary ciemnoty z kagankiem wiedzy.
                        przyznaje, ze JA nie moge zrozumiec takiej postawy.przeze mnie przemawia
                        rozsadek, przez was serca.oki.kazda z nas ma swoje racje.szanuje wasze
                        poglady.i prosze tylko o wzajemnosc.
                        • ankapw24 Re: marta kunc 26.07.06, 09:38
                          Marto czy masz dzieci?
                          Pytam, bo nie wierzę,że można kierować się tylko rozsądkiem będąc już matką,
                          aczkolwiek różni są ludzie...Jestem matką i będąc już w ciąży pokochałam swoje
                          dziecko, czując jak żyje, rusza się, miewa czkawkęsmile itd. to bardzo cudowne
                          przeżycie dla kobiety, która pragnie dać komuś życie, opiekować się kimś,
                          pokazać świat, wychować...Dziecko to prawdziwy cud,ale wymaga też pewnych
                          wyrzeczeń, obowiązków. Chore dziecko wymaga jeszcze więcej, musi być otoczone
                          specjalną opieką, należy poświęcać mu więcej czasu i dbać o jego
                          bezpieczeństwo...Każde dziecko powinno czuć się bezpiecznie, a o takie poczucie
                          powinni zadbać kochający rodzice lub opiekunowie...bezpieczeństwo w każdej
                          sferze życia, możność polegania na osobie bliskiej to są przecież wartości,
                          których chyba każdy z nas pragnie doświadczać na co dzień. Jeśli matka już w
                          okresie prenatalnym nie dba o bezpieczeństwo swojego dziecka, nie dba o
                          zdrowie, a co gorsza pragnie usunąć płód to wątpię czy zadbałaby o nie później,
                          w okresie postnatalnym, kiedy dziecko jest już na świecie. Kobiety, które
                          decydują się utrzymać ciążę, pomimo iż wiedzą o chorobie swojego nienarodzonego
                          dziecka nie są bezmyślne, one jeszcze bardziej myślą o dziecku, nie chcą usunąć
                          płodu, tylko zapewnić życie w miarę możliwości dobre...Każdy człowiek ma prawo
                          do życia, medycyna rozwija się w zaskakującym tempie, metody leczenia,
                          rehabilitacji są coraz to bardziej skuteczne, niestety czasem ludziom brakuje
                          środków finansowych, by skorzystać z wszystkich dostępnych możliwości dla
                          poprawy jakości życia swojego dziecka i wtedy to kierując swoją prośbę o pomoc
                          do innych ludzi, pomagają swojemu dziecku, bo je kochają nade wszystko...
                          Proszę Cię Marto nie powtarzaj tych słów,że matki rodzące dziecko chore są
                          bezmyślne, to niesprawiedliwy osąd. Wiadomo, że każda kobieta będąca w ciąży
                          pragnie dziecka zdrowego, ale niestety życie wystawia ludzi na różne próby,
                          silniejsze psychicznie kobiety potrafią sobie poradzić, a słabszym musimy,
                          jako społeczeństwo pomóc...Państwo nie pomaga wystarczająco, nie każdy
                          zarabia "kokosy", a mając chore dziecko bardzo często jedno z rodziców musi
                          poświęcić swoją pracę i dlatego podziwiam taką postawę, postawę matki
                          poświęcającej swoje dotychczas wygodne, uporządkowane życie dla pojawiającego
                          się na świecie chorego dziecka. One myślą o swoim chorym dziecku przede
                          wszystkim jako o *dziecku* a potem o tym, że jest to osoba wymagająca
                          specjalnej opieki. Choć jest to trudne walczą o kolejny dzień dla swojego
                          dziecka, zresztą bardzo trafnie ujęła to w swoim poście Agnieszka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka