Hej dziewczyny,
Ale mi źle...
Wróciłam do pracy - to, że mi cięźko rozstawać się z dziećmi to jedno - mały
z babcią, starsza do przedszkola - ale na dodatek w pracy kicha...
Otóż zostałm zdegradowana - z kierowniczego stanowisa (niższego szczebla,
bez przesady z kierowniczeniem). Co prawda pensji mi nie ruszyli, ale czuję
się jak popychadło. Nie było mnie 7 mies. i czuję,że muszę zaczynać od
nowa...Urażona ambicja

Kicha...
A.