Dodaj do ulubionych

Teściowa obcięła włosy córce:(

18.08.06, 16:22
Dziewczyny, poradźcie, pocieszcie
Otóż moje dziecko jest na wakacjach z babcią-moją teściową. Mój mąż był tam
do wtorku ( ja musiałam pracowac w poniedziałek) i nie pojechałam. W środę
rano dostał MMSa ze zdjęciem córki. Ta głupia baba obcięła włosy mojej
córeczce prawie na zapałkę. Jak to zobaczyłam, to się popłakałam. Wygląda
naprawdę okropnie.....
sprawa wygląda tak
-powinna się chyba nas zapytac o zdanie ( ma tel komórkowy ze sobą)?
-czy powinnam do niej zadzwonic i powiedziec co na ten temat myślę. Ja jestem
choleryczka straszna, i pewno nie będę umiała rozmawiac spokojnie....
-wiem, że włosy odrosną, ale córka ma tak jak ja-rosną jej bardzo powoli i
jak dla mnie jest oszpecona...
-i oczywiście na koniec-nie przepadamy za sobą-wiele mi w życiu nadokuczała..
-mój mąż jest mamisynem, i też mu się nie podoba, ale tylko zadzwonił, i to
powiedział miękim głosikiem!!!
-wiem, że 2 letniemu dziecku wszystko jedno, ale przecież każda z nas stara
się ubierac dzieci schludnie i ładnie, a dziecku też jest w sumie wszystko
jedno co ma na sobie
nosi mnie.....
Obserwuj wątek
    • cocollino1 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:25
      oj, tez bym sie wkurzyla w takiej sytuacji
    • magda_272 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:28
      No chyba bym babę zabiła!!!A dlaczego obcięła jej te włosy?Ochrzań babę.Co ona
      sobie myśli!Jak chciała się we fryzjerkę pobawić to sobie mogła obciąć.Domyślam
      się co czujesz.Moja córcia ma dopiero 4 mce i jest raczej łysolkiem.Napewno
      będziemy jej włoski zapuszczać.Nie mogę się doczekać robienia kituszek.Jakby mi
      ktoś jej wtedy włoski obciął.....nie ręczę za siebie.Trzymam kciuki.Twarda bądź.
      • marta.kunc Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:29
        ja bym nawrzucala bez opamietania.
        • onlymama Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:35
          Odrosna. Gdy bedziesz rozmawiac z coreczka, powiedz Jej ze widzialas zdjecie i
          ze wyglada SLICZNIE. Gdy wroca albo gdy sie spotkasz z tesciowa popros Ja na
          strone i NA SPOKOJNIE powiedz Jej ze domyslasz sie ze pewnie byl powod obciecia
          corce wlosow ale NA PRZYSZLOSC oczekujesz ze nie bedzie takich decyzji
          podejmowala bez konsultacji z Toba albo mezem. Tesciowej pewnie latwiej bedzie
          pogadac o tym z synem niz z Toba jesli sie nie za bardzo lubicie. Nic sie nie
          stalo i nie mozesz tak myslecz o swojej coreczce, ze jest oszpecona! Na pewno
          masz sliczne dziecko i na pewno wyglada swietnie w krotkich wlosach. Nawet
          jesli masz watpliwosci Twoja corka nie powinna sie NIGDY zorientowac ze dla
          Ciebie jest teraz brzydka. Nie rob afery ze sprawy ktora wogole nie jest tego
          warta. Pomysl tez ze tesciowa na pewno zrobila to z mysla o wygodzie Twojego
          dziecka a nie zeby Tobie dokuczycz! Kocha wnuczke i to sie liczy.
          Pozdrawiam.
    • mamaga283 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:31
      Nie chcę cie podjudzać, ale pewnie jak odpuścisz tym razem to następnym będzie
      jeszcze gorzej. Ja jestem nerwus straszliwy i pewnie pojechałaby tam i
      zrobiłabtm taka awanturę, że szkoda gadać. wierz mi , ze już kilka razy tak się
      starałam z teściem (z teściową akurat nie mam problemów) , że myślałam , że
      będzie rozwód, ale jakoś sie ułozyło i teraz ja decyduję o swoim dziecku.
      Aga
    • wegatka Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:33
      Oj, też bym się bardzo wkurzyła, opiernicz bym jej zrobiła, że hej. Pamiętam, że
      gdy miałam 6 lat, moja babcia zrobiła ten sam numer. Byłam z nią u ciotki na
      wakacjach i postanowiła, że zrobi mi taką fryzurę, jaką nosiła moja kuzynka, a
      babci ukochana wnusia - obcięła mi włosy na pazia. Moja mama się strasznie
      wściekła, jak to zobaczyła.
      • wrobelek0403 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 19.08.06, 11:18
        o matko, jakbym czytala o sobie (jakies 20 lat temu). rodzice na wakacjach, a
        babcia zabawila sie we fryzjerke (wlasnorecznie). Po powrocie mamy - wizyta o
        fryzjera i tzw. chlopczyca sad wlosy byly tak krzywo pociete, ze nie udalo sie z
        nimi zrobic nic normalnego sad
    • marghe_72 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:35
      Też bym sie wściekła.
      Ale ja bym z osobą, której nie lubię, nieufam.. itp dziecka na wakacje nie
      wysłała
      • dominika8 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:41
        ja jej nie lubię, ale muszę obiektywnie przyznac, że jako babcia jest w miarę.
    • tropicana Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:37
      Staram się na ogół nie wyrażać, ale.....

      Twoja teściowa jest podłą chamką!!!

      Pewnie mnie cenzor zaraz zbanuje, ale tak uważam.

      Moja dawna sąsiadka miała identyczną sytuację, z tym że chodziło o roczną
      dziewczynkę. Byłam przy tym, jak mąż przyprowadził małą od teściów z grzywką
      tak zjechaną, że baba była chyba ślepa albo w delirium - na skos!!! tzn. z
      jednej strony grzywka została do połowy czoła, z drugiej sięgała miejsca styku
      włosów z czołem (tu była długość mniej niż 1 cm). Ten durny mąż, a właściwie
      synek mamusi, tłumaczył się, że akurat na moment się odwrócił i nie
      zauważył, "ale o co chodzi, przecież dziewczynki czesze się na boczek"!!!!!!!!
      A Durna Teściowa, grzecznie zapytana, tylko się głupio roześmiała.
      Wiesz, może nie od tej grzywki się zaczęło, ale dziewczyna była za grzeczna, a
      do chamów trzeba ich językiem i ich sposobem. Jest teraz sama (bez Mamuśki i
      jej synka,) z córką (bez grzywki) i żałuje, że wcześniej pozwoliła sobie wejść
      na głowę.


      • luxfera1 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:38
        Twoja coreczka ma słodka buzie i pewnie zupełnie łysa tez byłaby sliczna.
        to co zrobila jednak twoja tściowa to zwykłe świństwo jest.
        • dominika8 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:45
          dzięki za komplementy.
          może ona chciała mi dokuczyc? Bo argument, że włoski jej wchodziły do oczu do
          mnie nie przemawia. Bo po pierwsze mam jej zdjęcie, które mąż zrobił dzień
          wcześniej, po drugie, to wystarczy obciąc grzywkę, a nie prawie golic głowę....
          No i jeszcze mąż jej wtedy wspominał, że wybieramy się do fryzjera, podkreślam-
          fryzjera, a z tego co mi wiadomo ona nim nie jest, nie mówiąc, że patrząc na
          jej fryzury ( jestem złośliwa, wiem...) nie ma takowych zdolności.
      • tropicana Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:43
        Zrób aferę i nie licz na to, że synek mamusi wytłumaczy, co niewłaściwego
        zrobiła. Bo nie wytłumaczy, a może nawet nie widzi problemu. Jeszcze powiedz,
        że się obawiasz zostawić ją z dzieckiem nawet na kilka minut.

        Wkurzyłam się, jak rzadko, ale przypomniałam sobie sytuację sprzed kilku lat i
        subtelną, kulturalną dziewczynę, która nie potrafiła odszczeknąć się chamom
        (zwykłe prośby i tłumaczenia nie docierały).
        A durna teściowa nadawała wszystkim chętnym, że XXXXXX jest taka "ślimakowata".
    • lola211 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:46
      Tez bym jej obciela i to jeszczce krócej.Nie darowalalbym babce.
      • rycerzowa oko za oko... 18.08.06, 16:58
        ...ząb za ząb, włos za włos!
        Skoro ona ostrzygła TWOJE dziecko, to ty odgryź się i ogol JEJ syna (a twego
        męża) na łyso!

    • emma_euro_emma Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 16:52
      Oj, nie dziwię Ci się, że się wkurzyłaś. Chociażby miała włosy i do kostek i
      wchodziłyby jej nie wiadomo gdzie, to absolutnie nie miała prawa bez Waszej
      zgody ich obciąć!
      Ja chyba bym zadzwoniła i powiedziała, co o tym myślę. Niby to już nic by nie
      zmieniło, ale by mi przynajmniej ulżyło. I sądzę, że pojechałabym trochę na
      mężu, że nie umie się postawić.
      Nie piszę, absolutnie, co masz robić, tylko jak ja bym się zachowała w takiej
      sytuacji.
    • igielka6 Dorwij na śpiąco i zrób to samo 18.08.06, 17:01
      Hi,hi,hi, głupio brzmi, ale tak bym chyba zrobiła. Sama jestem choleryczka i
      dobrze, że nie na mnie trafiła.Głupie babsko. Jak wszystko jedno, to czemu
      obcięła?
    • triss_merigold6 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 17:35
      Objechałabym bez litości babę. Chamka.
    • dominika8 Re: dzięki Dziewczyny 18.08.06, 17:39
      bo już myślałam, że może przeginam i przesadzamsmile
      • milko2411 Re: dzięki Dziewczyny 18.08.06, 17:57
        Moja rodzona matka pyta mnie, czy może podciąć końcówki o 1cm.mojej córci.Twoja
        teściowa powinna latać na wysokości lamperii,powinnaś zrobić jej awanturkę
      • rycerzowa Re: dzięki Dziewczyny 18.08.06, 18:01
        Oczywiście, że trochę przeginasz i przesadzasz, a dziewczyny trochę sobie żartują.

        Tesciowa nie powinna była obcinać dziecku włosów, i na pewno jej to powiesz.
        Ale...
        W ogóle jest dobra babcią, i to trzeba cenić.
        Dziecko jest maleńkie, i fryzura, a raczej jej brak,nie ma jeszcze znaczenia.
        Mała Paulinka i tak jest śliczna.

        I najważniejsze: babcia hołduje starym zasadom, ze obcinanie włosów wzmacnia je.
        Czasem jest to prawda.
        Ostatnio w rodzinie ostrzygliśmy roczniaka "na chłopaka" i po 3 miesiącach można
        go "do góry za włosy podnieść".

        Koleżanka z klasy córki ma prześliczne, gęste i mocne włosy. Ponoć kiedyś jej
        babcia postąpiła tak, jak twoja teściowa, a nawet gorzej: ostrzygła ją na łyso i
        smarowała włosy naftą! (Możesz sobie wyobrazić tę awanturę w rodzinie, bo
        dziewczynka miała juz 5 lat).

        Tak więc wyluzuj trochę i nie przejmuj się za bardzo drobiazgami.
        Najważniejsze, że córeczka jest zdrowa i ładna, a będzie jeszcze ładniejsza z
        mocniejszymi włoskami.
        Pzdr.
        • mama_kotula Re: dzięki Dziewczyny 18.08.06, 19:40
          rycerzowa napisała:

          > Tesciowa nie powinna była obcinać dziecku włosów, i na pewno jej to powiesz.
          > Ale...
          > W ogóle jest dobra babcią, i to trzeba cenić.
          > Dziecko jest maleńkie, i fryzura, a raczej jej brak,nie ma jeszcze znaczenia.
          > Mała Paulinka i tak jest śliczna.

          O rany. Nie wierzę własnym oczom. Ty to piszesz serio?

          > I najważniejsze: babcia hołduje starym zasadom, ze obcinanie włosów wzmacnia
          je. Czasem jest to prawda. Ostatnio w rodzinie ostrzygliśmy roczniaka "na
          chłopaka" i po 3 miesiącach możn a go "do góry za włosy podnieść".
          > Koleżanka z klasy córki ma prześliczne, gęste i mocne włosy. Ponoć kiedyś jej
          > babcia postąpiła tak, jak twoja teściowa, a nawet gorzej: ostrzygła ją na łyso
          > i smarowała włosy naftą! (Możesz sobie wyobrazić tę awanturę w rodzinie, bo
          > dziewczynka miała juz 5 lat).

          Starym zasadom hołduje, powiadasz?
          To niech sobie im hołduje na w.ł.a.s.n.y.c.h dzieciach, a nie na cudzych.

          > Tak więc wyluzuj trochę i nie przejmuj się za bardzo drobiazgami.
          Czy uważasz, że jeśli teściowa robi coś mojemu dziecku bez mojej zgody (i w
          ogóle bez wiedzy) to można takie coś nazwać "drobiazgiem"?
          O ja p...olę, ręce mi opadły.
          • dominika8 Re: dzięki Dziewczyny 18.08.06, 19:45
            mój fryzjer powiada-włosy nie trawnik angielski...
            jeszcze rozumiem końcwki podciąc, ale zrobic jeżyka to co innego....
            • mama_kotula Re: dzięki Dziewczyny 18.08.06, 19:55
              dominika8 napisała:

              > mój fryzjer powiada-włosy nie trawnik angielski...
              > jeszcze rozumiem końcwki podciąc, ale zrobic jeżyka to co innego....

              Ale tu nawet nie chodzi już o włosy, tylko o to, że Twoja teściowa robi coś, co
              zmienia wygląd Twojego dziecka bez Twojej zgody i wiedzy, w imię jakichś swoich
              zasad (i mam gdzieś to, że ma dobre chęci). Mam rację?
              A powiem szczerze, mnie by też było szkoda włosów córki, mimo wszystko.
    • dominika8 Re:epilog 18.08.06, 18:51
      rozmawiałam z teściową przed chwilą, zadałam jej pytanie dlaczego to zrobiła, a
      ona....że nie będzie mi się tłumaczyc i rzuciła słuchawką
      od razu mówię, że dokonałam czynu nadludzkiego i mówiłam bardzo spokojnie....
      • ibulka Re:epilog 18.08.06, 18:59
        Po takim wystąpieniu pojechałabym do tej baby i solą w gały sypnęła...
        Grrrr jak się wściekłam!!!

        Obcięcie włosów bym przeżyła, ale jakim prawem wredne stare pudło rzuca
        słuchawką????????
      • penelina Re:epilog 18.08.06, 18:59
        To jakaś paranoja sad

        Nie chcę tu wchodzić w rolę Twojego "złego ducha" - ale ja bym dziecko w tej
        sytuacji od niej zabrała ( bo jest na wakcacjach, tak ? ).

        Nie dość, że przegięła obcinając córce włosy, to teraz Ci słuchawką rzuca ...

        Nie, no - to skandal jest.
        • mijaczek Re:epilog 18.08.06, 19:14
          Nie miesci mi sie w glowie, ze ktos moze podejmowac takie decyzje bez
          konsultacji z matka dziecka... dzisiaj wlosy, pozniej moze bedzie malej
          paznokcie malowac, albo trwala zrobi, a moze tatuaz albo kolczyk w pepku?
          Postawilabym sprawe jasno - dziecko jest moje i ja decyduje o jej wygladzie.
          A tesciowa swoja driga wydaje mi sie, ze doskonale wiedziala, ze rozpetuje
          burze, chciala tylko udowodnic, ze tlumaczyc sie nie musi, i ze postawi na swoim...
        • dominika8 Re:epilog 18.08.06, 19:47
          dziecko wraca w niedzielę, ale kołacze mi się taka myśl, żeby tam pojechac. Nie
          chciałabym byc w jej skórze. Jak jeszcze miałam wątpliwości, to rozmowa z nią
          tylko mnie utwierdziła w mojej opinii co do jej osoby...
      • kms111 Re:epilog 18.08.06, 19:09
        Jak bym była jeszcze w nerwach to bym chwyciła maszynke lub nożyczki i teściowej
        zrobiła niespodziewane lotnisko na czubku głowy.

        Niestety jestem mściwa i tak łatwo bym nie odpuściła.
        Teściowej nic nie tłumaczy.
      • tropicana Re:epilog 18.08.06, 19:14
        No to się nie pomyliłam. Chamka podła i tyle.
        Rzadko używam takich słów (do kogoś wprost chyba nawet nie powiedziałam), ale
        inne (łagodniejsze) określenie tu nie pasuje.
        Proszę o meldunek, co mąż rzekł w związku ze słuchawką.
        • dominika8 Re:epilog 18.08.06, 19:18
          no cóż. Tak jak pisałam mój Mąż, mimo wielu zalet ma też ogromną wadę-
          mamisynostwo. Zresztą to u nas główny powód awantur....
          tłumaczył mamusię jak zwykle-że ona nie wiedziała jak ma się wytłumaczyc, co
          ma powiedziec, że to nie jest odpowiedni moment na takie rozmowy...bla, bla,
          bla. W tych sprawach, na pewno nie mogę na niego liczyc...
          • mamaemmy Re:epilog 18.08.06, 19:49
            o rany moja zemsta byłaby okrutna
          • tropicana Re:epilog 18.08.06, 19:59
            No cóż, Dominiko, dobrze że mąż ma również inne zalety.
            Mam nadzieję, że nie oddaje swojej mamusi białych gaci do gotowania i
            prasowania oraz czarnych koszul do prania i krochmalenia. Właśnie teściowa
            wspomnianej sąsiadki (ta "fryzjerka" od grzywki po skosie) z miłością zajmowała
            się bielizną synka i jak ją przynosiła do młodych, taką sztywną i złożoną na
            kancik, to miała taką niezdrową miłość w oczach, że obrzydzenie brało.
            • dominika8 Re:epilog 18.08.06, 20:11
              no na początku naszego związku, jak stanowczo odmówiłam prasowania, to odgrażał
              się, że będzie raz w tygodniu woził do mamusi. Na szczęscie mu to przeszło
              ale jego mamusia jest zawsze niewinna, zawsze chce dobrze, tylko albo ja jej
              nie rozumiem, albo się na żartach nie znam....Ale to oddzielny temat.
              Powiedziałam jej, że zawiodła moje zaufanie. Skąd mam miec pewnośc, że za rok
              nie zrobi jej tatuażu i...nie będzie mi się tłumaczyc....
              • magda270519761 Re:epilog 18.08.06, 20:21
                Tak samo obcieła bez pytania włosy moja teściowa córce drugiej synowej- nigdy
                nie zostawiam jej swoich dzieci!!!!
            • etna78 Re:epilog 18.08.06, 20:15
              Wspóołczuję Ci serdecznie. Nie napiszę, co zrobiłabym mojej teściowej w takiej
              sytuacji, bo wywalą moją odpowiedź, ale jeśli tylko możesz to jedź i zabierz
              małą do domu, a teściówce w zamian małża zostaw...


              P.S A co córcia na "nową fryzurę"?
    • kaja5 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 20:14
      Opieprz teściowa i to ostro!Ja bym tak zrobiła.Nie powinnna bez twojej zgody
      obcinać dziecku włosów!
      • anisr Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 20:53
        Wrrr...miałam podobna sytuację-gdy przyjechałam po córkę(wtedy 4-letnią) do
        teściowej,szwagierka patrząc na mnie badawczo powiedziała,że miały zamiaar Olgę
        zabrac do kosmetyczki w celu przebicia uszek.Uśmiechnęłam sie słodko(a gotowało
        się we mnie!)i stwierdziłam,że wtedy pewnie by Olgi dłuuugo nie widziały...a i
        można by się było pokusić o podanie do sądu o kaleczeniewinkOczywiście, wszystko
        tonem "dowcipno-żartobliwym".Szwagierke zatkało i więcej im to do głowy nie
        przyszłosmileZesztą Olga teraz jest starsza i nie dalaby się tak łatwowink
        • aetas oszpeciła to za dużo powiedziane być może 18.08.06, 20:58
          bo Paulinka jest tak śliczną dziewczynką i ma tak cudne ogromne oczy, że na
          pewno i tak bęzie wyglądać prześlicznie, ale nie zmienia to faktu, że teściowa
          postąpiła beznadziejnie, wściekłabym się strasznie, wcale Ci się nie dziwię,
          normalnie chybabym opieprzyła, ale nie jestem pewna, jak bym się zachowała
          naprawdę, teoretyzować łatwo, w każdym razie powinnaś jej powiedzieć, że jesteś
          bardzo niezadowolona (najedlikatniej mówiąc), no i uszy do góry, córeńka
          śliczna, a włoski odrosną smile
          • dominika8 Re: oszpeciła to za dużo powiedziane być może 18.08.06, 21:02
            dzięki, ona dla mnie będzie zawsze najśliczniejsza na świecie....
            nooo mówiłam, przeczytaj co napisałam w epilogu, i jak się eleganko zachowała
            eeech, szkoda słów. Brzuch mnie z nerwów rozbolał
    • polka3 ZABIŁAbym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!! 18.08.06, 21:12
      Krowę
      ale sie zdenerwowałam, w góle nie hamuj sie to skandal!
      • aetas Dominika 18.08.06, 21:17
        sorki, nie doczytałam epilogu, ale jak teraz przeczytałam, to mi się ciśnienie
        podniosło.... ehhhhh, pewnie wie, że głupio zrobiła, ale za nic się nie
        przyzna, współczuję...
      • ruda_szczurka Re: ZABIŁAbym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 18.08.06, 21:32
        E tam to zbyt łagodna kara.
        Przenocować "kochaną mamusię", zakraść się i podczas fazy najgłębszego snu
        wysmarowac łeb kremem do depilacji.
        W ramach podziękowania za zabranie córki na wakacje wysłać ją na "coś a`la SPA
        mamuśku", zostawiając dla siebie informację o 14 dniowej głódówce będącej
        główną atrakcją tegoż wyjazdu.
        W prezencie imieninowym/urodzinowym podarować żmiję lub tarantulę w pękniętym
        terrarium. Ups...
        Podczas kolejnej wizyty poczestowac zupą ogórkową, która notabene świetnie
        tuszuje smak proszków przeczyszczających.
        Zdobyc klucze od mieszkania (mąż zapewne ma) i zrobić jej to co robiła Amelia
        znielubionemu właścicielowi warzywniaka.
        Najprościej mówiąc: obrzydzić babie życie bawiąc się przy tym przednio z miną
        niewiniątka wink

        PS> dołączam do opinii, że tak ślicznej dziewczynce zapewne obcięcie nie
        zaszkodziło smile
        • ibulka Re: ZABIŁAbym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! 19.08.06, 15:37
          ruda_szczurka napisała:

          > E tam to zbyt łagodna kara.
          > Przenocować "kochaną mamusię", zakraść się i podczas fazy najgłębszego snu
          > wysmarowac łeb kremem do depilacji.
          > W ramach podziękowania za zabranie córki na wakacje wysłać ją na "coś a`la
          SPA
          > mamuśku", zostawiając dla siebie informację o 14 dniowej głódówce będącej
          > główną atrakcją tegoż wyjazdu.
          > W prezencie imieninowym/urodzinowym podarować żmiję lub tarantulę w pękniętym
          > terrarium. Ups...
          > Podczas kolejnej wizyty poczestowac zupą ogórkową, która notabene świetnie
          > tuszuje smak proszków przeczyszczających.
          > Zdobyc klucze od mieszkania (mąż zapewne ma) i zrobić jej to co robiła Amelia
          > znielubionemu właścicielowi warzywniaka.
          > Najprościej mówiąc: obrzydzić babie życie bawiąc się przy tym przednio z miną
          > niewiniątka wink
          >
          > PS> dołączam do opinii, że tak ślicznej dziewczynce zapewne obcięcie nie
          > zaszkodziło smile


          Jak ja lubię takie zemsty big_grinD
    • gizmulini Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 21:23
      Nigdy więcej nie dpuscialabym do kontaktu babci z wnuczka sam na sam.
      Babie powiedzialabym nie przebierajac w slowach co na ten temat mysle. mialabym
      gleboko w nosie czy sie obrazi czy nie.
      Babsko NIE MIALO PRAWA! tak postapic!!!
      Jestem zbulwersowana.
      Nawet nie wyobrazam sobie zeby KTOKOLWIEK mogl obciac przepiekne loczki mojemu
      synowi - w odwecie obcielabym leb palantowi.
      • a.lenard Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 21:26
        jestem w szoku, jak mogła ????!!!! Moja ma bujną czuprynę i wiecznie musze jej
        podcinać, ale nichże by mnie ktoś wyręczył bez mojej zgody!!! to nie ręczę za
        siebie
    • be.em współczuję 18.08.06, 21:24
      obcowania z taką osobą. pewnie powiedziałabym co myślę. ale córę masz śliczną,
      fajną ma buzie, pewnie fajnie wygląda w tych krótkich włoskachsmile
    • agawka77 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 22:00
      Współczuje ci takiej teściowej. Po pierwszym twoim liście pomyślałam, że nie ma
      co płakać nad rozlanym mlekiem, ale po waszej rozmowie telefonicznej... zatkało
      mnie, sądziłam, że baba albo wytłumaczy się jakoś, albo zwyczajnie cię
      przeprosi - wtedy może jeszcze dałoby sie to wszystko przełknąć. Ale jeśli ona
      twierdzi, że nie musi się przed TOBĄ tłumaczyc, co robi z TWOIM dzieckiem...
      Zaraz zaraz, ona chyba ma coś z głową... Jej tekst był tak absurdalny, że aż
      osłabia, człowiek czuje się bezsilny. Nad samą fryzurką bym się tak nie
      uzalała, na pewno za jakiś czas wszystko wróci do normy, a córcia jest super,i
      ładna, na pewną mądra, a przede wszystkim zdrowa i z tego trzeba się cieszyć.
      Ale teściowa musi znać swoje miejsce w waszej rodzinie, musi zrozumieć, że jest
      tylko babcią. Ciekawi mnie, czy coś mówiła przy dziecku - czy twierdziła, że
      mama czesze ją nieładnie, czy poprostu obcinała włoski dziecku dla jego
      wygody... choć tak mała niunia jeszcze pewnie nie zwróciła na to uwagi, i
      dobrze. Po co psuć relacje dziecka z babcia i wciągac je w babcine intrygi. Ale
      babci dobitnie powiedziałabym co o tym myślę, i to przy mężu, zagroziłabym, że
      jeśli podobny incydent się powtórzy, jej wszelki kontakt z małą zostanie urwany
      (trudno), a przy okazji objechalabym i chłopa, bo jego postawa bardzo tez mnie
      razi. Tak naprawde to on powinien ochrzanić swoja mamę, mój przynajmniej tak by
      zrobił. Wiem, kazdy kocha i tłumaczy swoją matke, ale tu sprawy poszly za
      daleko, i to nie chodzi o same włoski na miłośc boska. Ale potem juz nigdy nie
      wracałabym do tej sprawy, trudno.
      • dominika8 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 22:07
        no właśnie, to nawet nie chodzi o same włosy, ale o sam FAKT!!że skoro jest z
        nią na wakacjach to jej wszystko wolno? bez zgody rodziców??
        no i ta rozmowa telefoniczna, ten ton...ręce opadają....
        a ona w ogóle jest bardzo złośliwa ( to opinia też jej córki), i często tak
        niby żartem do mojego dziecka ,,ale Ci Mama brzydkie buty kupiła"...w ten
        deseń. Puszczałam to mimo uszu, ale czas pobłażania się definitywnie skończył.
        Ja przy dziecku nigdy się o niej negatywnie nie wypowiadałam.
        • wredna_ja Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 22:18
          Op..... tesciowke i to dobrze!...choc do niej to pewnie i tak nie dotrze,bo
          pewnie jest przekonana,ze wolno jej decydowac o wnuczce ZA CIEBIE... i jednego
          jestem pewna - jesli nie zareagujesz to sytuacja bedzie sie jeszcze wieeele razy
          powtarzac(i nie chodzi mi tu tylko o wlosy)...moze nastepnym razem przebije jej
          uszy?...
          Moja tesciowa sciela loczki na krotko(!)coreczce siostrzenicy meza(bo za goraco
          jej bylo z loczkami...)i stwierdzila,ze ladnie jej wyszlo wiec nastepnym razem
          obetnie wlosy mojej corci...powiedzialam tylko lodowatym glosem "sprobuj"...a
          dziecka dla pewnosci juz jej nie zostawie wink
          Jesli chodzi o moje dziecie to potrafie byc bardzo...wredna ;-P
        • igge Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 18.08.06, 22:34
          Moja teściowa już raz obcięła mojej córeczce włosy bez pytania i wiem, że teraz
          też może to zrobić. Też wierzy, że to je "wzmacnia". Mała ma 6 lat i śliczne
          lekko kręcące się jasnoblond włoski. Od jakiegoś czasu zapuszczamy je i teraz
          pojechała na wakacje z teściową z kosmetyczką pełną gumek i spinek ale teściowa
          i tak kategorycznie stwierdzila, że nie umie małej czesać. Wyraźnie
          powiedziałam jej, że nie życzę sobie obcinania córce włosów i wcale nie jestem
          pewna, że posłucha...
        • emma_euro_emma Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 19.08.06, 10:40
          Ale musiałaś się wkurzyć po tym telefonie... Tym bardziej, że powiedziała coś
          zupełnie pozbawionego sensu - przecież właśnie jak najbardziej musi się Tobie
          tłumaczyć, jak chodzi o Twoją Córeczkę. To trochę tak, jakbyś jej pomalowała
          pokój np. na czarno, a jakby miała obiekcje, to byś powiedziała, że nie musisz
          się Jej tłumaczyć. No sorry, ale coś tu nie gra.
          A jeśli do tego podważa Twój autorytet (mówiąc takie głupie teksty do dziecka),
          to uważam, że powinnaś ograniczyć ich kontakty do minimum.
    • judytak Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 19.08.06, 10:09
      po pierwsze, oddychaj głęboko, licz do dziesięciu, jak nie pomaga, to do stu,
      do tysiąca... i nie rób awantury przy dziecku! po co ona ma myśleć, że brzydko
      wygląda...
      pomyśl sobie, co z tymi jej włosami robić, póki są tak krótkie - gdzie
      wyrównać, jak zmienić kształt z "zapałki" na "fryzurkę", gdzie wpiąć spinkę z
      kokardką, kup jej fajny kapelusik :o)

      a jeśli chodzi o babcię, to mniej istotne jest, czy jej w końcu powiesz, co o
      niej myślisz, czy nie, i tak jej nie zmienisz
      już wiesz, że ona jest z tych, co to uważają, że kiedy mają dziecko u siebie,
      to sprawują "władzę rodzicielską", a jest to bardzo ważna nauka dla ciebie, bo
      nie masz szansy przewidzieć i z góry omówić wszystkich pomysłów, jakie mogą jej
      wpaść do głowy...

      ważne, żebyś sobie dobrze zapamietała ten przypadek, i żebyś na przyszłość nie
      wysyłała do niej dziecko bez towarzystwa rodzica, przynajmniej do czasu, kiedy
      będzie na tyle duże, że w razie czego sama zaprotestuje, a nawet do ciebie
      zadzwoni (6 lat?)

      może to być organizacyjnie niewygodnnie czasami, może trzeba będzie trochę
      kombinować, albo głupio tłumaczyć, dlaczego ona nie może, ale jest to najlepsze
      wyjście w tej sytuacji

      pozdrawiam
      Judyta
      • marysienka44 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 19.08.06, 10:40
        Przeczytałam Twoj watek, i aż mnie nerwy poniosły. Odeszłam od kompa, ale
        wróciłam, bo tak się tym wkurzyłam. No jak baba tak mogła! Może ty w nocy tez
        jej wlosy obetnij na zapałkę, wróć do domu, i jak zadzwoni trzaśnij słuchawką smile
        To co zrobila Twoja teściowa jest chamskie, i jak wiadomo o włosy tu w tej
        chwili chodzi najmniej, chodzi o to że zrobiła coś bez Twojej wiedzy Twojemu
        dziecku.
        Masz rację iż jestes zła, ja też bym była.
        Moja teściowa choć chyba czuje przedemną lekki respekt (bo pyskata jestem i jak
        coś mi lezy na wątrobie to walę z grubej rury) to tez próbuje cosik zrobić za
        moimi plecami. Córka była do roku na diecie bezglutenowej i bezmlecznej
        (alergik) i kiedyś jak wyszlam do toalety uslyszałam jak mówi do szwagierki;
        choć dam jej schabiku, a że to usłyszałam to z kibelka się wydarłam:
        -Zakaz dawania schabu! - dość ostrym tonem. Posłuchała. Ale i tak próbuje dawać
        czasem 'na lewo" chleb lub inne produkty z glutenem. A ja walcze, w końcu to
        moje dziecko.
        Ach, te teściowe...
    • agatkaros Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 19.08.06, 11:18
      Wzięłabym dzień wolny w pracy i pojechała zabrać córkę do domu.
    • dominika8 Epilog 2 19.08.06, 12:04
      zadzwoniła do mnie. Telefon był jej monologiem. Skrót jej wypowiedzi
      -jestem złą matką
      -złą żoną
      -jestem mętna ( cokolwiek to oznacza)
      -zapatrzoną w siebie egoistką
      -krzywdzę jej syna i wnuczkę
      -to dzięki niej jesteśmy małżeństwem, bo ona ZGODZIŁA sie na nasz ślub
      -nie szanuję nikogo ( tu mi się udało wtrącic, że na szacunek trzeba zasłużyc)
      - jestem wredna i fałszywa
      -kłamczucha
      -słucham fałszywych koleżanek
      -zawsze żle odbieram jej wypowiedzi, bo od początku jestem do niej źle
      nastawiona ( a ja akurat jestem takim człowiekiem, któremu długo można chodzic
      po głowie i tylko połykam łzy)
      -poprzedniego męża starciłam przez swój snobizm ( tu mnie wcięło, bo przyczyny
      mojego rozwodu były zupełnie inne, i nigdy z moim obecnym na ten temat nie
      rozmawiałam, a już na pewno nie z nią)
      -że podczas ciąży maltretowałam psychicznie mojego męża i wykorzystywałam swój
      stan do tego bezkarnie
      więcej nie pamiętam, coś tam pewno było jeszcze....
      -
      no i najważniejsze, że nie zadzwoniła do nas w sprawie włosów, bo WIEDZIAŁA, że
      się nie zgodzimy, a ona podjęła taką decyzję
      i jak chcę coś od siebie dodac, to żebym napisała list, bo ona kończy tą
      rozmowę, bo się zdenerwowała....
      • marysienka44 Re: Epilog 2 19.08.06, 12:11
        ja pie..! Dała czadu, współczucia.
        Przepraszam bardzo za wyraz ale inaczej nie idzie .
      • trissie Re: Epilog 2 19.08.06, 12:56
        Nie mogę uwierzyć, skąd sie biorą takie teściowe?!!! obcięcie włosów bez zgody
        matki? co będzie dalej? kolczyk w nosie? no miejmy nadzieje, że nie oddanie
        jakiegoś narządu do przeszczepu? Przepraszam za makabryczny żart, ale
        zastanawiam się, jak można w ogóle dopuścic do tego, żeby teściowa tak nie
        szanowała swojej synowej? Ja na Twoim miejscu rzeczywiście napisałabym list,
        używając dokładnie tych samych argumentów:
        jesteś złą matką - nie potrafiłas wychować syna na samodzielnego odważnego
        faceta
        jesteś złą teściową - podważasz autorytet matki w oczach dziecka, działasz bez
        zgody matki
        złą żoną - zakładam, że istnieje lub istniał jakiś teść, może pantoflarz? może
        się rozwiódł, umarł? zawsze możesz ją o to obwinićsmile
        jesteś zapatrzoną w siebie egoistką - z pewnościa znajdziesz masą przykładów na
        to
        i tak dalej i tak dalej. A na końcu oczywiście dodałabym, że dopóki nie nauczy
        się szacunku, nie będzie mogła widywać córeczki, bo zawiodła moje zaufanie.
        brr, ale się wściekam, czytając takie posty.Życzę Ci powodzenia w konsekwentym
        postępowaniu z teściową
        • maja_sara Re: Epilog 2 19.08.06, 13:31
          O ja pie....!! szlag mnie trafia juz drugi dzien ( bo do wczoraj, z przerwami,
          czytam ten wątek)Ja bym powiedzial wprost-"mamusiu, dopielas swego, od dzis ani
          ja nie jestem dla ciebie synowa, ani moja corka wnuczka" a mezowi postawilabym
          ultimatum-"albo jestes facet, a to znaczy, ze rozumiesz iz w zwiazku dowjga
          ludzi nie ma miejsca na tesciowe, albo nadal jestes synek mamusi-wybieraj"
          Ja zmuszona bylam ( z innych powodow niz twoje) postawic podobne ultimatum
          swojemu ukochanemu. i jest nam dobrze, czego i tobie zycze!
          • hratli hej 19.08.06, 15:03
            sorry ale jaka mamusiu?
          • penelina Re: Epilog 2 19.08.06, 18:55
            Z małym wyjątkiem ( słówko "mamusiu" - zamieniłabym na "proszę pani" ) - ale
            podpisuję się pod Mają_Sarą wszystkimi kończynami !

            Trzymaj się, dziewczyno ; życzę Ci wszystkiego dobrego !
      • hratli ooo.. ja p.... 19.08.06, 14:51
        zabaralabym dziecko natychmiast

        podziekuj jej za wspolprace na calym froncie
      • wredna_ja Re: Epilog 2 19.08.06, 15:39
        Zdecydujesz sama,moge tylko napisac co ja bym zrobila - zabrala dziecko i
        podziekowala za wszelka pomoc...krotko i stanowczo.
        Jezeli jest tak jak piszesz to nie czekaj az nastawi dziecko przeciwko
        Tobie...nawet takiemu maluchowi mozna nagadac glupot.
      • emma_euro_emma Re: Epilog 2 19.08.06, 22:26
        No to miło - zadzwoniła i zamiast Ty jej, to ona Tobie nawrzucała...
        Jestem przekonana, że nastawia dziecko przeciwko Tobie i na każdym kroku
        podważa Twój autorytet. No a dziecko może mieć mętlik w głowie, jak wie, że
        Mamusia jest najwspanialsza na świecie, a tu nagle słyszy, że jest mętną
        (???!!!) kłamczuchą. Nie zastanawiaj się, tylko bierz dzieciaka i poinformuj
        teściową, że nie życzysz sobie kontaktów. I już.
        A jak będziesz kiedyś miała ochotę wyładować się, to może ten list to dobry
        pomysłsmile
      • judytak Re: Epilog 2 20.08.06, 06:52
        co tylko potwierdza mnie w przekonaniu, że ona z tych, co to trzeba grzecznie
        się spotykać przy okazjach świątecznych, a nie wysyłać dziecka na wakacje...

        pozdrawiam
        Judyta
      • anestezjolog2 Re: Epilog 2 20.08.06, 08:17
        Masz do czynienia z wyjątkowo wredną kreaturą, ale nie ma tego złego co by nie
        wyszło na dobre. Uwierz doświadczonej osobie ( od ponad 25 lat mam parszywą
        teściową) i......
        1. Powiedz mężowi, że nie masz ochoty wysłuchiwać inwektyw i w sposób
        drastyczny ograniczasz kontakty z teściową. I, niezależnie od reakcji męża,
        zrób to.
        2. To samo powiedz teściowe, nie dzwoń, nie odwiedzaj jej, a w żadnym wypadku,
        nie korzystaj z jej pomocy. Pamiętaj, że w taki lub inny sposób pomagając
        teściowa uzurpuje sobie prawo do ingerencji w Wasze sprawy
        3. Włosy odrosną szybciej niż Ci się wydaje, a będą pretekstem do ochłodzenia
        stosunków.
        Jeśli będziesz konsekwentna wygrasz. Swego czasu ustawiłam moją teściową, co
        prawda mąż okazał się wielce pomocny ( nigdy nie był szczególnie związany z
        matką), ale widujemy się2-3 razy w roku.
    • kalafior_tez_kwiat Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 19.08.06, 13:30
      SZlag by mnie trafił! Jakim prawem baba się tak szarogęsi w stosunku do Twoich
      dzieci? Nagadałabym jej jak nic
      • tropicana Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 19.08.06, 13:40
        Jezuś, Maria, ja się nie wyrażam, ale powiem, że Twoja teściowa to MENDA
        SIEDMIOKROTNA!!!!
        Rady Ci nie dam, bo ręce opadają.
      • kalafior_tez_kwiat Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 19.08.06, 13:52
        Doczytałam do końca... Ręce opadają... Ja pierniczę co za babsztyl paskudny!!!!
        Pojechałabym zabrać dziecko... Bez słowa. Do takiej krowy i tak nic nie
        dotrze...
        • skubany_kotecek Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 19.08.06, 15:01
          dominika weź dziecko stamtąd natychmiast! ja nie rozumiem na co jeszcze czekasz
          i odizoluj się skutecznie od takiego typu ludzi,taka babcia to żadna babcia dla
          twojego dziecka biorac pod uwage jakie ma zdanie o Tobie wyobrazam sobie jak
          musi tam twojej coreczce opowiadac o mamusi,na razie dziecko jest małe nie
          kojarzy ale co bedzie pozniej...?
          • ibulka Re: Dominiko!!! 19.08.06, 15:44
            Weź temu kartonowi z trocinami (teściowej big_grin) dosyp ostrego środka
            przeczyszczającego do zupki i po sprawie... big_grin
            • anatemka Re: Dominiko!!! 19.08.06, 18:30
              jak pojedziesz po małą, powiedz babci żeby dobrze się wnusi przyjżała, bo
              bardzo dłuuugo jej nie zobaczy. I zabroń wstępu do swojego domu. Ja bym tak
              zrobiła. /no, ja tak kiedyś zrobiłam, ale z innego powodu/
              • malenkajalenka tylko zastrzelic... 19.08.06, 18:45
                tez bym z nia natychmiast zerwala kontakt i rzucala sluchawke jak tylko uslysze
                jej glos w telefonie...
                do domu bym nie wpuscila i do dziecka tez nie dalabym sie zblizyc, kto wie jak
                ona to dziecko przeciwko Tobie nakreca...
                • ibulka Re: tylko zastrzelic... 20.08.06, 17:10
                  malenkajalenka napisała:

                  > tez bym z nia natychmiast zerwala kontakt i rzucala sluchawke jak tylko
                  uslysze
                  >
                  > jej glos w telefonie...
                  > do domu bym nie wpuscila i do dziecka tez nie dalabym sie zblizyc, kto wie
                  jak
                  > ona to dziecko przeciwko Tobie nakreca...
                  >
                  >

                  Z tym strzelaniem to nie przesadzajmy, ale do domu bym cholery nie wpuściła! big_grin
    • malenkajalenka jeszcze jedno 19.08.06, 18:50
      nie zgodzilabym sie na kontakty z dzieckiem z tego powodu, ze Twoja tesciowa to
      zly czlowiek i mialaby na Twoja coreczke zly wplyw, moim zdaniem tak sie
      zachowywac moze tylko czlowiek psychicznie chory, a nie dorosla, dojrzala osoba.
      z mezem tez bym sobie pogadala, bo nie jest do konca fair, powinien matke
      przywrocic do pionu
      • tropicana Re: jeszcze jedno 19.08.06, 19:14
        Dominiko, czekam na epilog 3, ale chyba trochę poczekam, bo pewnie pojechałaś
        po córeczkę, a może dopiero się szykujesz.
        Twoja teściowa jest dużo gorsza, niż wynikało to z Twoich początkowych opisów.
        Okazuje się, że obcięcie włosków, to czubek góry lodowej, a problem jest o
        wiele większy. Jak widzisz, ma do Ciebie szereg pretensji i traktuje jak
        durnia.Jest to baba, która zawsze musi mieć rację i tym obcięciem włosków
        zrobiła Ci na złość, żeby mieć głupią satysfakcję. Pozwolisz sobie raz wejść na
        głowę, to będzie to robiła zawsze.
        Zabierz dziecko i za bardzo z babą nie dyskutuj.(Pewnie się nie da). Powiedz
        jej spokojnie kilka zdań i zaznacz, że zawiodła Twoje zaufanie. Nie odtrącaj
        jej zupełnie (zawsze to babcia), ale nie zostawiaj jej samej z malutką.
        Pozdrawiam serdecznie.
    • dorotadu Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 19.08.06, 18:59
      jak masz z kim ostawic dziecko to jedź po nie wcześniej choćby dziś
      co za babsztyl - współczuję sad
      • betty_julcia Dominika8 19.08.06, 21:47
        Hej. Wredna baba z tej twojej teściowej. Nie ma co! Nie wiem co bym mojej zrobiła gdyby postawiła mnie w takiej sytuacji. Nie wiem też czy po tym wszystkim nie kazałabym mężowi jechac po dziecko. Jedynie szkoda by mi było skróconych wakacji małej. Choć przyzanam ze dla dwulatki i tak najbardziej liczy się obecność mamy i ubolewać ani załować nie będzie. Teściowej grzecznie powiedziałabym ze jeżeli ma tak złą opinie o tobie i uważa cię za tak złą matkę i żonę to nie musi ani chwili dłużej spędzać czasu z twoim dzieckiem i dziękujesz jej za pomoc. Nie robiłabym awantur tylko dlatego zeby nie dawać jej powodów do utwierdzenia sie w przekonaniu ze rzeczywiście jesteś taka wariatkasmile A później, niech się baba martwi którymi drzwiami wejść do twojego mieszkania żeby odwiedzić wnuczkę.
        Ja tak załatwiłam moją teściową. Mam z głowy upierdliwe kontakty z rodzinką męża na długi czas. Tak sie podłożyła że zdaje sobie sprawę z tego ze ja ręki nie wyciągnę a tylko ona na tym najbardziej traci bo to jej zależy na wnuczce.
    • juwelis Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 20.08.06, 09:07
      nie martw się tez mam taka kutasicę,że szkoda słów jeszcze nic dziecku nie
      zrobiła bo ma dopiero 7 mies ale to kwestia czasu za wszystko sie obraza i
      ciągle mi ubliża nic się człowiek nie może odezwać bo będę najgorsza ale wali
      mi to w duszy bluzgam na nia i wyzywam od szmaciar itp i chodzę cały czas z
      głupim uśmieszkiem tą ją wkurza niesamowicie że nie dzoiałają na mnie jej
      zagrywki,oczywiście na męża nie ma co liczyć bo to zawsze synuś mamuni ale mam
      to szczęscie że patafianka mieszka daleko i widzimy sie tylko od czasu do
      czasu.trzymaj się ciepło i nie daj się,pozdrawiam pa
      • anestezjolog2 Re: Teściowa obcięła włosy córce:( 20.08.06, 09:32
        Zamiast wdawać się w awantury, które prędzej czy później odbiją się na Twoim
        małżeństwie, spokojnie i zdecydowanie(!!!!!!) powiedz, że nie życzysz sobie
        inwektyw, ubliżania i tym podobnego zachowania.
        To samo oiadcz mężowi i .......nie reaguj na zaczepki.
        Uwierz mi, sama mam wredną teściową i to od bardzo wielu lat, bardziej ją
        zaboli, gdy ją zignorujesz, olejesz, nie odezwiesz się niż nawymyślasz
        od "szmaciar" zniżając się do jej poziomu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka