Dodaj do ulubionych

zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie

22.08.06, 11:01
Jak to jest u was - czy wasze dzieci prowadzicie, po lekcjach/przedszkolu na
dodatkowe zajęcia: sportowe, muzyczne, językowe czy inne? Czy też uważacie, że
mają na to jeszcze czas, a dziecko powinno swój czas wolny spędzać głównie na
zabawie?
Obserwuj wątek
    • mirella321 Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 22.08.06, 15:07
      Ja nie prowadzam na dodatkowe zorganizowane zajęcia, ale to głównie dlatego że
      młody przebywa w przedszkolu do godz. ok 17.
      W przedszkolu ma dosyć bogaty program artystyczno - edukacyjny w tym angielski.

      Niemiej jednak po przedszkolu czas spędza głownie w ruchu: basen, rower, piłka
      nożna. W zasadzie jak się "nie zmęczy" to jest strasznie znudzony i energia go
      rozpiera.
      Niestety "standardowa zabawa" np w pokoju u nas się nie przyjęła.

      Bardzo powaznie zastanawiamy się jednak nad zajęciami muzycznymi, ponieważ ma w
      tym kierunku wyraźne zainteresowania i (podobno) uzdolnienia.
      • nchyb Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 22.08.06, 15:17
        dwóch synów:
        starszy - szkoła podstawowa, zajęcia szkolne, dodatkowo po szkole mnóstwo
        sportu, regionalny klub piłkarski - sekcja młodziki, zajęcia 3 razy w tygodniu,
        plus czasem w soboty, a także treningi karate, 2 razy w tygodniu i czasem też w
        soboty. Niedawno jeszcze był klub pływacki, ale syn jakoś tak po feriach
        zimowych zrezygnował, niezbyt chętnie, ale zrezygnował, bo czasu mu na nic nie
        starczało.
        Na inne zajęcia nie chodzi, pewnie mu się nie chce...

        Syn młodszy, w przedszkolu ma dodatkowo angielski z lektorem (oprócz zajęć dla
        wszystkich dzieci), chodzi też na tenisa (sezon letnio-jesienny, zajęcia raz w
        tygodniu), a także w przedszkolu ma dodatkowe zajęcia z minikoszykówki.
        Dodatkowo chodzi na basen (raz w tygodniu) na naukę pływania. W tym roku
        (zerówka to będzie) wymyślił sobie, że jak starszy brat, będzie chodził na
        karate.

        Jak widać, u moich chłopaków przeważa sport. Są to zajęcia wybrane przez
        dzieci, nie narzucane im, ale i nie zabraniane. Karą dla nich jest, gdy iść nie
        mogą...
        • jusytka To tak samo jak ja, 22.08.06, 15:42
          - również uważam, że jedna godzina w-f w szkole (na sali) to stanowczo za mało,
          więc zaproponowałam chłopakom zajęcia sportowe, czyli szkółkę pływacką - są
          zachwyceni zajęciami i nie mogą sie doczekać kolejnych wink Od września dochodzi
          karate - 3 razy w tygodniu o ile wytrwają - chodzimy narazie do wakacyjnej
          akademii karate na plaży i też im się bardzo podoba oraz prywatnie angielski, bo
          dobrych szkółek językowych w moim mieście nie ma. Chłopcy jednak wiedzą, że
          przymusu nie ma, nie będzie im sie podobało to poszukajmy innych zajęć
          sportowych. Kłopot raczej mamy my rodzice, bo na takie zajęcia trzeba dzieci
          zawieźć, przywieźć i jeszcze za nie zapłacić sad
          • nchyb Re: To tak samo jak ja, 22.08.06, 16:06
            > - również uważam, że jedna godzina w-f w szkole (na sali) to stanowczo za
            mało,

            Mój syn ma 4 godziny tygodniowo (w zeszłym roku szkolnym 5 klasa): 2 typowe
            lekcje wf, 1 lekcja na basenie i 1 typu gry, np. ping pong, koszykówka, piłka
            nożna, na zmianę. Akurat u nas jest sporo wf-u, ale mojemu dziecku ciągle
            mało smile
            • jusytka Re: To tak samo jak ja, 22.08.06, 16:08
              Ja mówię o klasach I-III w naszej szkole - niestety oferta zajęć sportowych dla
              nich jest bardzo uboga, później jest lepiej.
    • iwoniaw Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 22.08.06, 15:50
      Moje dziecko ma dopiero 2 lata, zatem nawet na przedszkole jest jeszcze za młode
      wink. Od ponad roku regularnie chodzimy na basen - w czasie roku szkolnego do
      szkółki pływania dla maluchów, ale nie traktuję tego jako "zajęć dodatkowych",
      raczej jako typ zabawy, tyle że regularnej. Co będzie, jak synek podrośnie -
      zobaczymy. Jeśli będzie miał do czegoś zdolności i chęci, to jak najbardziej
      postaram mu się zorganizować zajęcia dodatkowe w tej dziedzinie.
      • jusytka Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 22.08.06, 15:54
        iwoniaw napisała:
        > Jeśli będzie miał do czegoś zdolności i chęci, to jak najbardziej
        postaram mu się zorganizować zajęcia dodatkowe w tej dziedzinie.

        Masz rację, ale często to nie jest takie proste, bo skąd ma to wiedzieć jesli
        nigdy nie spróbował?
        • nisar Skąd ma wiedzieć = wywaliłam kupę kasy 22.08.06, 16:01
          Bo nie wiedziała, a koniecznie chciała.
          Najpierw więc, w wieku 7 lat uparła się, że koniecznie, ale to absolutnie
          koniecznie, chce grać na flecie poprzecznym (3,5 tys. + 350 miesięcznie
          lekcje). Po półtora roku - kuniec kariery.
          Następnie w wieku 10 lat - faza wirtuozerii fortepianowej. Chwała Panu
          Najwyższemu wstrzymałam się z zakupem keyboardu big_grinDD Przeszło po roku.
          Generalnie uważam tak: jak mnie stać na to, to niech dziecko spróbuje jak
          najwięcej różnych zajęć, może coś się ostanie jako pasja życiowa, może nie, ale
          będzie wiedziało przynajmniej z czego rezygnuje. Ale kosztowne to jest, nie
          powiem.
        • iwoniaw Skąd ma wiedzieć? 22.08.06, 16:17
          No i właśnie dlatego uważam, że całkiem małemu dziecku należy pokazywać świat w
          różnych jego aspektach, ale nie od razu na zasadzie regularnych zajęć, tylko
          zabawy i uatrakcyjniania codzienności. Np. ja zapisałam synka do wspomnianej
          szkółki pływania, gdy już zobaczyłam, że rodzinne wyprawy do aquaparku są dla
          niego atrakcją, że lubi bawić się w wodzie etc.
          Myślę, że podobnie jest z innymi dziedzinami - w końcu nietrudno chyba rodzicom
          obserwować, jakie jest dziecko, tzn. jaki ma charakter i upodobania. Czy np.
          lubi rysować, czy słuchanie muzyki je irytuje czy pociąga, czy potrafi powtórzyć
          np. usłyszaną piosenkę i czy robi to chętnie. Podobnie z językami obcymi -
          jeśli dziecku podobają się zabawy, piosenki czy wyliczanki, które mu się pokaże,
          jeśli szybko "łapie" słownictwo i jest tym zainteresowane, to w takim wypadku
          rozejrzałabym się za zajęciami nawet dla całkowitego malucha. Ale jeśli np.
          4-latek po prostu nie chce czegoś robić, to tak, uważam, że ma jeszcze czas i
          nie ma co demonizować, że inni będą "do przodu".
        • cocollino1 Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 22.08.06, 16:21
          No ale, fakt, ze posylasz dziecko na zajecia dodatkowe wynika wlasnie z tego,
          ze dziecko wykazuje checi i predyzpozycje w pewnym kierunkusmile np. 3 latek idzie
          na zajecia muzyczne ogolne, a pozniej okazuje sie ze swietnie mu idzie gra na
          instrumentach klawiszowych i chce grac tylko na tymsmile
          A posylasz dziecko na te pierwsze zajecia bo np. lubi spiewac, grac na
          instrumentach w domusmile I tak drobnymi kroczkamismile
          Nie trzeba od razu dziecka 2 letniego na lekcje gry na pianinie posylacsmile))
          to tak w obronie iwoniawsmile
    • babka71 Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 22.08.06, 16:03
      zapisałam na judo .., pochodził dwa tygodnie i : eee mama to nuda jest ,ja nie
      chce ..i tak sie skonczyły zajęcia poza przedszkolne..
      p.s zaznaczam chodziłam z nim faktycznie..to wszystko co pokazywał pan to On
      juz zna..wściekłam się i odpuściłam jak nie to nie nic na siłe..
    • mamkaantka łatwo "przecholować" z tymi zajęciami 22.08.06, 22:54
      dziecko mojej kuzynki nie ma czasu odetchnąć, bo biega od jednych zajęc do
      drugich plus jakieś ćwiczenia w domu, lekcje do odrabiania w sumie to jej współczuję
      • nchyb Re: łatwo "przecholować" z tymi zajęciami 23.08.06, 08:47
        > dziecko mojej kuzynki nie ma czasu odetchnąć, bo biega od jednych zajęc do
        > drugich
        No tak, ale wiele zależy od tego, czy to nadambitni rodzice wybierają dziecku
        mnóstwo zajęć dodatkowych, czy też dziecko samo sobie je wybiera. Wspominałam o
        synu, był okres, że do 3 klubów sportowych należał i po lekcjach biegał z
        jednego do drugiego (a każdy na innym końcu miasta). Ale chciał i bardzo
        niechętnie z jednej dyscypliny sportowej zrezygnował...

        Czym innym jest wyścig szczurów w wykonaniu rodziców, a czym innym mnóstwo
        zajęć, na które dziecko samo z siebie chodzi...
    • lollypop Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 23.08.06, 01:42
      Starszy synek (5 lat) - lekcja plywania raz w tygodniu, lekcja muzyki (pianino)
      raz w tygodniu. Poza tym cwiczy na pianinie w domu codzien (pianino kupilismy i
      zamierzam przetrwac wszystkie mozliwe bunty w przyszlosci i zmuszac dziatwe do
      tej tworczosci bo moja mama ulegla takiemu buntowi pozwalajac mi rzucic lekcje
      i teraz sama zaluje ze nie gram tak dobrze jak moglabym). Raz w tygodniu
      chodzimy cala rodzinka na kregielnie, z dwa razy w tygodniu na rower. Promuje
      jak najwiecej ruchu. Aha - od wrzesnia zaczyna lekkoatletyke - zajecia w soboty
      od 8-mej do 12-tej.

      Mlodszy (2 latka) narazie nie ma zorganizowanych zajec. Bawi sie ze mna w
      wodzie na basenie podczas lekcji starszego brata, sam lekcje zacznie jak
      skonczy 3 latka. Chodzil na muzyke ale dla tej grupy wiekowej zajecia sa w
      dzien wiec odkad wrocilam do pracy na pelen etat nie mam jak go tam wozic.
      • igge Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 23.08.06, 02:39
        u nas przymusowymi zajęciami dodatkowymi były ćwiczenia=rehabilitacja małej, od
        urodzenia. Na nic innego nie starczało czasu. Starszy niestety spędzał długie
        godziny w samochodzie dojeżdżając lub przed gabinetami lekarskimi. Pozostały
        czas dzieci spędzały bawiąc się w to co im akurat wyobraźnia podsunęła. Bardzo
        cenię czas, który spędzają bawiąc się. Kiedy syn miał 6.5 roku ocknęłam się, że
        może by tak zacząć uczyć go angielskiego. Przechodziliśmy wtedy obok ośrodka
        Helen Doron, weszłam, obejrzałam ich materiały do nauki, zakochałam się w nich,
        chciałam kupić - niestety było to niemożliwe więc zmusiłam męża do zapisania
        naszej dwójki na próbną lekcję, z której wszyscy wyszliśmy oczarowani. Córa
        miała wtedy prawie 3 lata. Chodziły chyba 2 semestry potem nie bardzo mieliśmy
        na to pieniądze i brakowało czasu więc mimo protestów dzieci wypisaliśmy je. W
        wieku 4 lat mała poszła do przedszkola i to były jej zajęcia dodatkowe bo
        wpadała tam od czasu do czasu bywało, że raz na miesiąc (resztę czasu
        pochłaniała rehabilitacja). Teraz córka idzie do zerówki i nie przewiduję
        dodatkowych zajęć. W międzyczasie syn zapisał się na judo i chodził wytrwale
        mimo, że nie bardzo dawał sobie tam radę i trener wręcz na początku nie chciał
        go przyjąć (płakał kilka razy na pierwszych zajęciach). Miał 7 lat. W drugiej
        klasie od połowy roku zaczął mieć obowiązkowy basen raz w tygodniu. Zanim
        jeszcze nauczył się pływać trenerzy dostrzegli jakieś szczególne jego
        uzdolnienia w tym kierunku i namówili nas (stawiałam spory opór bo przecież
        ciągle muszę pilnować rehabilitacji małej)do zapisania syna do sekcji
        pływackiej. Postawiłam ultimatum albo pływalnia albo judo. Syn chciał jedno i
        drugie ale w końcu wybrał basen. Mało nie padłam jak zobaczyłam rozpiskę zajęć
        syna na basenie: ni mniej ni wiecej tylko pełna godzina zegarowa w wodzie, do
        tego czas na przebranie się, rozgrzewkę, dowóz. Z trudem ale przez ponad rok
        woziłam go. Skutek: mały zdecydował się na klasę sportową, zmienia szkołę i od
        września będzie miał basen dwie godziny dziennie a czasem dłużej. A wszystko
        zaczęlo się tak niewinnie od 45 minut na tydzień obowiązkowego szkolnego
        pływania.
      • mamkaantka zmuszać? 24.08.06, 16:34
        lollypop napisała:

        >zamierzam przetrwac wszystkie mozliwe bunty w przyszlosci i zmuszac dziatwe do
        tej tworczosci bo moja mama ulegla takiemu buntowi pozwalajac mi rzucic lekcje
        i teraz sama zaluje ze nie gram tak dobrze jak moglabym).

        To chyba najgorsze co może być, zmuszać do ćwiczeń zwłaszca by spełnić własne
        niespełnione aspiracje ...
    • piastka Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 23.08.06, 09:02
      Moje córki już w wieku przedszkolnym chodziły na balet (świetnie usprawnia
      koordynację ruchową - wiem z własnego doświadczenia) i basen (obie w wieku 7
      lat miały kartę pływacką). Jedna z nich "załapała się" jeszcze na zajęcia Helen
      Doron - starsza dopiero w wieku 7-8 lat była już "stara", ale wcześniej nie
      było tej szkółki w Gdyni. W czasach szkolnych dalej balet i basen, potem judo w
      jednym roku i tenis w następnym + dodatkowo angielski. Przez pół roku młodsza
      chodziła do renomowanej szkółki tańca towarzyskiego - zwerbowana w przedszkolu -
      ale zrezygnowałam, bo nie dawałam już rady - a w dodatku spodziewałam się
      następnej córy.
      Na większość zajęć woziłam je sama - czasem pomagał mąż lub z rzadka dziadkowie.
      Mimo dużych kosztów i poświęcenia mojego wolnego czasu uważam, że było warto.
      Żałuję tylko (córki też), że nie starczyło już czasu i zapału do zajęć
      muzycznych. Może jeszcze się uda nauczyć chociaż grać na gitarze?
      Co do pytania: "Czy też uważacie, że mają na to jeszcze czas, a dziecko powinno
      swój czas wolny spędzać głównie na zabawie?" -uważam, że w tym wieku zajęcia
      dodatkowe są bardzo atrakcyjne i stanowią formę zabawy.

      • agniesiau Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 23.08.06, 10:37
        zajecia dodatkowe to sto razy lepsze niz lezenie na kanapie z pilotem w raczce a
        do tego sie sprowadza wolny czas naszych dzieci
        • nchyb Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 23.08.06, 11:01
          > a
          > do tego sie sprowadza wolny czas naszych dzieci
          ej, nie przesadzaj, nie wszystkich. Dzieci jeszcze grają, łażą na spacery,
          jeżdżą na rowerach, czytają... Nie wszystkie widzą cały świat przez pryzmat
          telewizora. no chyba, że tkai przykład dają im rodzice, którzy w wolnym czasie
          wyłącznie na kanapach przed TV zalegają... smile
    • karambol45 Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 23.08.06, 11:02
      ja posłałam swojego synka na dodatkowe zajęcia jak był w grupie 5 latków,
      chodził na teatrzyk do Domu Kultury, mimo że w przedszkolu były prowadzone
      zajęcia dodatkowe/ tańce i malowanie/ ale mi chodziło aby poszedł gdzieś poza
      przedszkole aby była inna pani, inne dzieci , inne środowisko i było strzałem w
      10! bardzo się osmielił wobec innych dzieci, wie jak się zachować i wogóle
      super , zajęcia te odbywały się 2 x w tyg. , w tym roku chcemy kontynuować
      teatrzyk i ze względów zdrowtnych mamy zamiar chodzić na basen ale zastanawiam
      się czy damy radę, teatrzyk 2x w tyg. i basen pewnie też
      jak myslicie?
      • igge Re: zajęcia dodatkowe waszych dzieci - opinie 23.08.06, 15:30
        Moje dzieci jak mają czas wolny bawią się w piratów, poszukiwaczy skarbów, w
        sklep, w dom, budują namiot z krzeseł i kocy, piętrowe łóżko zamieniają w
        statek, przebierają się za królewny, rycerzy, smoka etc,zapraszają kolegów,
        grają w różne gry, założyły Klub Młodych Dedektywów i prowadzą śledztwa, budują
        bazy i je zdobywają, czytają, chlapią się w dmuchanym baseniku przed domem,
        opiekują się 2 świnkami morskimi, biegają po osiedlu i robią tysiąc innych
        rzeczy, które uważam za pożyteczne i bardzo rozwijające. Telewizor i komputer
        też znają ale oba te urządzenia mają wyłącznik. Nigdy nie zapisałabym je na
        zajęcia dodatkowe (które zgadzam się też często są zabawą tylko ukierunkowaną)
        jeśli miałoby to być kosztem czasu wolnego, z którym mogą robić wszystko co im
        wyobraźnia podsunie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka