Dodaj do ulubionych

Zazdrośnice potrzebne od zaraz

20.09.06, 11:08
Proszę wszystkie miłe zazdrośnice o ujawnienie się. Mój mąż twierdzi, że
jestem wyjątkiem i na pewno nie ma aż tyle zazdrosnych dziewczyn jak ja
twierdzę. Jestem zaborcza, zazdrosna chociaż nie mam niejmniejszych powodów
ale wyobraźnia pracujewink) Nawet o eks dziewcyny potrafię się wściekać jak się
nieopatrznie przyzna,że spotkał takową! a on śmieje się z tego i próbuje
wmawiać mi chorobę i Bóg wie co jeszcze. Nie mam kompleksów, nie mam niskiej
samooceny, poprostu jestem zazdrosna.
Obserwuj wątek
    • nisar Już nie jestem. Może to kwestia wieku? 20.09.06, 11:13
      Wyrośniesz z tego.
      • be.em Re: Już nie jestem. Może to kwestia wieku? 20.09.06, 11:17
        nisar napisała:

        > Wyrośniesz z tego.
        >
        z tego się nie wyrasta! miłość i zazdrość zawsze idą w parzewink ja jestem
        szaleniesmile
        • gawliki Re: Już nie jestem. Może to kwestia wieku? 22.09.06, 13:26

      • wenus2006 Re: Już nie jestem. Może to kwestia wieku? 20.09.06, 11:46
        ja też tak mam,byłam szalenie, irracjonalnie, bez podstaw zazdrosna
        i.....przeszło kompletnie, jeszcze rok temu szalałam z zazdrości.nic juz z tego
        nie zostało, jak męża wkurzała moja zaadrość, tak teraz wkurza jej brak.Nie
        dogodzisz hihi
    • babsee Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 11:17

      Ja dołaczam do Klubu Zazdrosnic sad
      I jakos mi z wiekiem nie mija. O "ex" dziewczyny tez bywam zazdrosna.
      • mamulka-kubulka Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 11:18
        ja tez smile
        Choc teraz juz mniej niz na poczatkusmile
    • malgra Re: ja jestem zazdrosna 20.09.06, 11:21
      o męża,bo przystojny z niego dziad i ma to coś w sobie.Moja wina po co se
      takiego brałam?
      Ale On o mnie też więc siły wyrównane.
    • edelka Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 11:35
      Ja też dołączam do Was Zazdrośnice smile
      Zazdrosna jestem okropniesmile Wkurzaja mnie wszystkie babki, które się zachwycają
      moim mężem, wzdychają, gadają, piszą itp. itd big_grin
      Bo przecież "MÓJ CI ON MÓJ" więc wara od niego wink
      • joasiiik25 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 11:42
        wiekszej niz ja to chyba nie ma
        mimo kryzysu, mimo brak podstaw to nie moge obejsc sie bez zazdrosci o meza smile
        teraz to troche mniej bo razem jestesmy w domku...
        ale zazdrosc ujawnia sie w najmniej oczekiwanym momencie
      • ada9611 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 11:43
        jestem zadrosnica,moze juz tak tego nie ukazuje,ale jestem.ale on nie ma
        wlasciwie bylych....acha skorpion jestem moze dlatego?
        • joanna515 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 11:45
          ja też skorpionsmile myślisz, że to jakaś prawidłowość?
          • ada9611 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 11:48
            no chyba,ale mowie w tym momencie o sobie,straszny mam charakter,strasznie
            pamietliwa co wydarzylo sie z 10 lat temu ,moge mu wygadac,a mowia ze skorpony
            strasznie zazdrosne sa.
      • joanna515 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 11:48
        otóż to! jak widzę jakieś obce babsko uśmiechające się do MOJEGO męża.....to
        palce i zęby samowolnie się zaciskają...oczy zmrużone, nozdrza poruszają sie,
        zęby pomału odsłaniają....jeszcze trochę a warczałabym,,ale już się opanowujęwink
        • ada9611 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 11:51
          a moze nie na temat,powiedzialm mu ze gdyby sie tego
          czynu ,,zdrady,,dopuscil.to wtedy sie pozegna z meskim przyrodzeniem....[tak na
          pol zartem na pol serio]a,jeszcze to,straszny sen mialam rok temu ze mnie
          zdradzil i niby ja to widzialm w snie,bylam zla na niego ze tak mi sie
          snmilo,glupie prawda?ale caly dzien tak mnie bolao,ten sen.ale ja jestem
          calkowicie taka chyba niezbyt normalna.ha ha
        • wenus2006 Re: Joanna, trochę nie na temat,ale... 20.09.06, 11:58
          przejrzałam Twój blog - jestem pod wrażeniem, fajna z Ciebie
          dziewczyna.rewelacyjnie ujełaś sprawę forumowiczek, mam nadzieję ,że ja Ci
          niczym nie podpadłam...
          pozdrawiam
          • joanna515 Re: Joanna, trochę nie na temat,ale... 20.09.06, 12:08
            Dziękuję! zarumieniłam sięwink nie figurujesz na liście do odstrzałusmile a jak z
            Twoją zazdrością?
            • joanna515 do wenus 20.09.06, 12:11
              sorki, teraz dopiero zerknęłam na Twój wcześniejszy wpis o zazdrości, narzekają
              narzekają a potem brakuje awanturek! przecież to jasne że zazdrość z tej
              szaleńczej miłości się bierze nie?
              • wenus2006 Re: do wenus 20.09.06, 12:20
                przeczytałam o Twojej refleksji na temat eutanazji zwierząt.6 tyg temu też
                myślałam,że taka decyzję będę musiała podjąć odnośnienie mojej suńci.dostała
                stanu padaczkowego i wychodzenie z niego zaczęło być niepokojąco długie.Na
                szczęście ma się dobrze, niestety padaczka jest niewyleczalna i leki tylko mogą
                wydłużyć okresy ataków.
                No,ale to tak zupełnie nie na temat,pa
            • kosheen4 Re: Joanna, trochę nie na temat,ale... 20.09.06, 13:24
              joanna515 napisała:

              > Dziękuję! zarumieniłam sięwink nie figurujesz na liście do odstrzałusmile a jak z
              > Twoją zazdrością?

              porażasz infantylizmem kobieto. to znaczy notatki porażają. częściowo masz
              rację, ale nie ma to jak przegięcie w drugą stronę: imię, nazwisko, intymne
              dialogi w miejscu gdzie może przeczytać je tysiąc osób. hm...
          • oxygen100 Re: Joanna, trochę nie na temat,ale... 20.09.06, 13:06
            tja... ja tez jestem pod wrazeniem. Szczegolnie hucznie polecam notatke o
            kotku. Brawo!!! Nie slyszalas o weterynarzach??
            • joanna515 do oxy 20.09.06, 13:16
              a znasz weterynarza, który umie wyleczyć białaczkę? to o odurzonych
              forumowiczkach to między innymi o Tobie.
              • oxygen100 Re: do oxy 20.09.06, 13:37
                hehe niestetey nie potne sie. Koty na bialaczke sie szczepi
            • sebastianbak [...] 20.09.06, 13:33
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • oxygen100 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 12:25
      nie jestem zazdrosna bo po co?? Bedzie chcial skoczyc w bok to skoczy i moja
      zazdrosci tego nie zmieni
      • sebastianbak Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 13:15
        Kochanie (Joanna515) teraz już rozumiem podstawy twojej zielonookiej choroby. To
        po prostu wielka miłość do mnie wink). Ale wiedz, że ja Ciebie też bardzo kocham
        i myślę o Tobie często, no i też zazdrosny jestem, ale może jakoś tego nie umiem
        pokazywać. Pozdrawiam Was wszystkie zazdrośnice smile
        P.S. Kruszynko nie bądź zazdrosna o te pozdrowienia. Ja tych wszystkich Pań
        naprawdę nie znam i nie spotkałem (słowo harcerza) wink))))))
        • joanna515 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 13:18
          Ty Mój!!! odnosnie podrowień porozmawiamy w domu..wink
          • skorek Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 13:51
            o cholerka..........
            ale tandetą powiało ...................





            Co do twojego bloga - mam nieodparte wrażenie, że pisany jest "pod publiczkę".
          • marta.kunc Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 15:03
            Wyszłam dziś na dwór karmić inwentarz, zaglądam do kotka a on umiera. Leży no
            boku, ciężko oddycha. Usiadłam przy nim, zaczął płakać, ja z nim. Głaskałam go
            aż się uspokoił. Co 15 min dostawał spazmów i próbowal płakać ale ciężko mu
            było. Po każdym ataku pilnie śledziłam ruchy klatki piersiowej, cały czas
            oddychał. Przyniosłam sobie gazety do siedzenia bo pupa zmarzła mi od siedzenia
            na ziemi. Myślałm ciągle, co jeśli będzie tak płakał i okazywał, że to boli?
            czy pakować go do auta po znienawidzony zastrzyk uśmiercający? co jeśli będzie
            to trwało cały dzień lub dłużej? Po godzinie poszłam do domu sprzatać, synek
            spał, po pół godzine wyszłam dalej pełnić wartę a on już nie żył. Nie wiem
            teraz co lepsze. Czy to że był sam i odszedł w spokoju, czy to że nie widziałam
            tej ostatniej rozpaczy? mam wyrzuty sumienia że poszłam sprzątać, może powinnam
            siedzieć do końca? Nigdy nikt przy mnie nie umierał. Sama nie wiem jak się z
            tym czuć. Jest mi baaardzo smutno, jedyna pociecha, że nie cierpiał długo, że
            umarł w swoim ulubionym miejscu a nie u lekarza i że miałam okazję się z nim
            pożegnać i uspokajać tuż przed. Ale jaka to pociecha?
            poniedziałek, 18 września 2006, joanna515

            nie cierpial dlugo???? to zycze bys rowniez dlugo nie cierpiala... a bliscy
            niech w tym czasie skocza do warzywniaka... i pozegnaja sie z toba stamtad
            przesylajac pozytywne fluidy.
            • marta.kunc Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 15:06
              Eutanazja zwierzaka
              Absolutnie nie mam siły aby podjąć taką decyzję. Jest to dla mnie swoiste
              draństwo. Bo tak:

              śmiertelna choroba kota ( czy innego zwierzaka) jset tym bardziej rozpaczliwa
              im bardziej cicha, spokojna, szukająca tylko ciepłego zakątka do zwieńczenia
              całości, czyli śmierci. A mi ludzie próbują wmówić, że najhumanitarniej jest:
              wsadzić kota do klatki "przewoźnika", czego on nie znosi, wyrywa się,
              denerwuje. Przewieźć samochodem do lecznicy; podczas drogi lamentuje, że chce
              wysiąść. Wyjąć na metalowy stół u lekarza, którego się boi, widać to po
              gwałtownym gubieniu sierści i chęci ucieczki ze stołu .I na koniec zaaplikować
              zastrzyk- bolesny- dzięki któremu juz nigdy więcej się nie obudzi. Wszystko po
              to żeby nie cierpiał.

              Wziąć od lekarza niebieski worek z bezwładnym kształtem, który w niczym nie
              przypomina tak ruchliwego zazwyczaj zwierzęcia, przez co jest tym bardziej
              rozpaczliwe i nie do przyjęcia w mojej świadomości.

              Mój kot umiera.

              Ja mogę tylko zostawić go w spokoju.

              10:12, joanna515


              slyszalas kiedys o wizytach domowych??????
              • sebastianbak [...] 20.09.06, 17:44
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • kawka74 Re: Następna mundra marta_kunc 20.09.06, 17:49
                  Mam pytanko - czy uważasz swoją żonę za istotę niespełna rozumu, że nie
                  pozwalasz jej samej się bronić?
                  Almanzor z garstką się znalazł
                  • sebastianbak [...] 20.09.06, 18:06
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • kawka74 Re: Następna mundra marta_kunc 20.09.06, 18:12
                      Almanzorku z garstką - zadałam konkretne pytanie i czekam na konkretną
                      odpowiedź, a nie na puszenie się pseudosamca.
                      • sebastianbak Re: Następna mundra marta_kunc 20.09.06, 18:37
                        Posłuchaj więc feministko szanowna.
                        Konkrentą odpowiedź dałem w poprzednim poście. Czytaj uważnie.
                        I proszę używaj nazw wobec swoich bliskich zapewne to lubią.
                        I dziękuje, piąstki mam zgrabne i szybkie.
                        Aa, ja nie puszę się, raczej może napinam. Ale napewno nie pisząc tekst przecież
                        nikt i tak mnie nie widzi. Pseudo nie używam nigdy, to jest dla takich osób,
                        które kryją się pod nazwami i nie mają odwagi pokazać się z powodu zakompleksienia.
                        Jestem samcem w 100% i nie wstydzę się za to.
                        Jeszcze raz napiszę: nie pasuje - to zjazd.
                        Żal ci że twój mąż (jeżeli wogóle ktoś cie chciał) nie jest męski i nie broni
                        cię. Twój problem. Naprawdę ..tak mi przykro..
                        Ten temat był o zazdrości o małżonka swojego, a nie o innych ludzi. Trochę się
                        pomyliło co?!
                        • kawka74 Almanzorku drogi 20.09.06, 19:17
                          czy Ty naprawdę nie jesteś w stanie pisać na temat? już nie wymagam poprawnej
                          polszczyzny, ale chociaż zrezygnuj z wycieczek osobistych i pobieżnych analiz,
                          które ani Ci, samczyku, chwały nie przynoszą, ani nie służą Twojej żonie, ani
                          przydatne nie są w ogólnej dyspucie
                          rozumiem, że Twoja żona nie jest w stanie odpowiedzieć sama, bo tonie we łzach?
                          jestem doprawdy wzruszona
                          • monia145 Kawko:) 20.09.06, 19:22
                            No normalnie zawiodłam sie na Tobiesmile))))
                            Dlaczego kłócisz sie z tym wielbicielem rozrywki w postaci kręcenia kotem w
                            reklamówce? Ani on, ani jego żona nie zasługują na jakikolwiek odzew na forumsmile
                            Nic nie zrozumieją a język, jakim sie posługują woła o pomstę....
                            Po co Ci te nerwy?
                            • kawka74 Monia :) 20.09.06, 19:45
                              ale ja się z nim nie kłócę
                              ja tylko pytam smile))
                              nie doceniasz mnie - denerwować się przez pana S? smile
                              • monia145 Re: Monia :) 20.09.06, 19:47
                                No dobrze, z tym kłóceniem sie to przesadziłam i po wysłaniu posta, byłam
                                pewna, ze odpiszesz coś w tym stylusmile
                                Doceniam Cię, doceniam......tylko, że ten pan nie zasługuje na Twoje
                                zaanagazowanie- tylko o to mi chodziłosmile
                                • kawka74 Re: Monia :) 20.09.06, 19:53
                                  to nie tyle kwestia szczególnego zaangażowania, ile zapewnienia sobie rozrywki
                                  na wczesny wieczór, zanim znajomi przyjdą z piwkiem smile
                                  • monia145 Re: Monia :) 20.09.06, 19:58
                                    No chyba, że taksmile
                                    Tylko widzę, że co smakowitsze kąski juz wycięte zostałysmile
                                    Samo piwko Wam zostaniesmile
                                    • kawka74 Re: Monia :) 20.09.06, 20:11
                                      no niestety nie zdążyłam nacisnąć PrintScreen... smile
                                      ale ktoś stanął w obronie mojej czci, skoro mój mąż jest aż tak słaby, żeby
                                      mnie bronić smile)
                                      • sebastianbak dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 10:08
                                        Uprzejmie przepraszam za moją chęć dyskusji z paniami. Po przejrzeniu szeregu
                                        forum zauważyłem, że jedna jak i druga odwiedza poszczególne tematy tylko i
                                        wyłącznie w celu obrażenia kogoś, dogadania o czyjejś słabości, dopisania kilku
                                        zdań do wątku absolutnie nie związanych z tematem, po prostu tak aby się pokazać
                                        że istniejecie z czystej chęci zaistnienia w społeczeństwie za wszelką cenę.
                                        Widać z wypowiedzi że nie macie absolutnie nic do powiedzenia konkretnego,
                                        żadnej treści. To ma swoją fachową nazwę w psychiatrii. Wygląda na to że wasze
                                        doświadczenie życiowe i ogólna wiedza są już tak rozbudowane, że nikt nie jest w
                                        stanie pań już niczego nauczyć, a napewno nie zaskoczy czymś nowym. Czyli jak na
                                        was plują to mówicie że deszcz pada. Odporność na wiedzę tysiąckrotnie wyższa
                                        niż stali na temperaturę. Chyle czoła przed tak niesamowitymi umysłami i
                                        dziękuję bogu że dał mi szanse spotkania was obydwu. I znowu nauczyłem się, że
                                        należy uważnie obserwować i sprawdzać kilkakrotnie by nie popełnić starego błędu
                                        - z niektórymi osobami nie warto zamienić nawet jednego słowa. Dziękuję obydwum
                                        za tę lekcję. Podziwiam, bo chyba osiągacie pełnię szczęścia jak tak komuś
                                        szpilę wetkniecie co. No ale każdy ma receptę na własne szczęście.
                                        A tak a propo bardzo mnie ciekawi jak to robicie. Czy cały dzień szukacie tematu
                                        żeby się przyczepić? Planujecie w zeszycie? Może już macie jakiś określony
                                        szablon? Powiedzcie proszę wstajecie rano i od razu myślicie jak tu do kogoś się
                                        przyczepić? A może za młodu określiłyście sobie cel w życiu - być wredną ...
                                        P.S. Poduczcie się angielskiego to może podpisy będą coś znaczyły.
                                        • marta.kunc [...] 21.09.06, 10:37
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • sebastianbak Re: dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 12:43
                                            No właśnie tacy tłumacze nam wciskają coraz to nowe swoje przemyślenia na temat
                                            znaczenia słów w języku angielskim. Kiedyś pewna Pani też mi powiedziała ja uczę
                                            brytyjskiego i jestem po studiach UW. No cóz pewnie też skończyłaś UW co?
                                            A ja nie skończyłem takich szkół ale wiesz co:
                                            AST - Middlesex County College
                                            SAT - Florida University
                                            Toefl - National Dept. for Exchange Students Program US
                                            Jeżeli wogóle te literki coś znaczą dla ciebie. I nadal poduczcie się angielskiego.
                                            Zdania układam tak żeby miały właśnie taki sens a nie inny.
                                            Jeżeli nie chcesz nie czytaj nikt cie nie zmusza.
                                            A tak na marginesie to chyba jesteś jedną z tych mało atrakcyjnych osób, które
                                            nie przystosowały się społecznie w szkołach średnich. I przez całe życie
                                            walczysz z wiatrakami i winisz wszystkich wokół za niepowodzenia. Spójrz w
                                            lustro i zacznij od krytyki samej siebie panienko. Może lepiej tylk od krytyki
                                            bo lustra szkoda.
                                            • marta.kunc Re: dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 13:20
                                              sebastianbak napisał:

                                              > No właśnie tacy tłumacze nam wciskają coraz to nowe swoje przemyślenia na
                                              temat
                                              > znaczenia słów w języku angielskim. Kiedyś pewna Pani też mi powiedziała ja
                                              ucz
                                              > ę
                                              > brytyjskiego i jestem po studiach UW. No cóz pewnie też skończyłaś UW co?
                                              > A ja nie skończyłem takich szkół ale wiesz co:
                                              > AST - Middlesex County College
                                              > SAT - Florida University
                                              > Toefl - National Dept. for Exchange Students Program US

                                              NO I?????? jaki to ma zwiazek z naszym dialogiem forumowym. chyba, ze to forma
                                              masturbacji psychicznej.


                                              > Jeżeli wogóle te literki coś znaczą dla ciebie. I nadal poduczcie się
                                              angielski
                                              > ego.

                                              a tak konkretnie to o co ci chodzi?

                                              > Zdania układam tak żeby miały właśnie taki sens a nie inny.
                                              > Jeżeli nie chcesz nie czytaj nikt cie nie zmusza.

                                              i vice versa.

                                              > A tak na marginesie to chyba jesteś jedną z tych mało atrakcyjnych osób, które
                                              > nie przystosowały się społecznie w szkołach średnich. I przez całe życie
                                              > walczysz z wiatrakami i winisz wszystkich wokół za niepowodzenia. Spójrz w
                                              > lustro i zacznij od krytyki samej siebie panienko. Może lepiej tylk od krytyki
                                              > bo lustra szkoda.


                                              i znowu ta samokrytyka sebastiankusmile)))

                                              ps. w moje sygnaturce jest cytat barania glowo. jesli zas cos cytujesz - to
                                              cytujesz. bez upiekszania.
                                            • kosheen4 Re: dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 15:00
                                              sebastianbak napisał:


                                              > Jeżeli wogóle te literki coś znaczą dla ciebie. I nadal poduczcie się angielskiego

                                              ja również ponawiam sugestię o odświeżeniu znajomości ze słownikiem.
                                              a _w ogóle_ to chyba bardzo się denerwujesz.
                                        • kosheen4 bełkoczesz, misiaku 21.09.06, 10:45
                                          i nie pouczaj, po przejrzeniu postów forumowiczek, o pilniejszej nauce języka
                                          angielskiego, bo w pierwszym z brzegu własnym poście robisz błędy po polsku.
                                          _rz_ądasz mianowicie.`
                                          jako dobry katolik którym zapewne jesteś, zajmij się najpierw wyciąganiem belek
                                          z własnych oczu, poczynając od panowania nad agresją i hamowaniem wyzwisk po
                                          znajomość zasad ortografii. polskiej. może wtedy twoje wywody będą coś znaczyły.

                                          ps. zabawnie się wściekasz, kiedy ktoś odpowiada ci w takim samym stylu jak
                                          twój. he he he.
                                          • sebastianbak Re: bełkoczesz, misiaku 21.09.06, 12:48
                                            Tak jest pani polonistko. Postaram się nie robić więcej błędów ortograficznych.
                                            Przecież każdy wie, że jak jeden błąd to człowieka zaszczują i zmieszają z
                                            błotem. Co by nie powiedzieć na jakikolwiek temat to ten błąd to już krecha na
                                            całego. Dobrze, że są obrończynie polskiej mowy. Powiedz szanowna "sorko" jak
                                            tobie nie zdarza się popełniać błędów ortograficznych? To bardzo ciekawe.
                                            • kosheen4 Re: bełkoczesz, misiaku 21.09.06, 14:57
                                              sebastianbak napisał:

                                              > Postaram się nie robić więcej błędów ortograficznych.
                                              > Przecież każdy wie, że jak jeden błąd to człowieka zaszczują i zmieszają z
                                              > błotem. Co by nie powiedzieć na jakikolwiek temat to ten błąd to już krecha na
                                              > całego. Dobrze, że są obrończynie polskiej mowy. Powiedz szanowna "sorko" jak
                                              > tobie nie zdarza się popełniać błędów ortograficznych? To bardzo ciekawe.

                                              cudooowne odwracanie kota ogonem. cudowne.
                                              jak już napisałam - fajnie się wściekasz, kiedy ktoś odpisuje ci takim samym
                                              stylem jak twój.
                                              niech ci powiedzą forumowiczki uważające mnie za zołzę pierwszej wody, czy
                                              kiedykolwiek moim argumentem naczelnym było wytykanie ortów/interpunktów/innych.
                                              nie.
                                              ale skoro TY pouczasz co do znajomości angielskiego, to JA chętnie sprawdziłam
                                              co masz do powiedzenia w naszym ojczystym języku.
                                              a błędy mi się nie zdarzają przeważnie (wyszukiwarka w ruch!). kiedy mam
                                              wątpliwości sprawdzam w słowniku albo guglam.
                                              tylko że najpierw trzeba mieć wątpliwości. misiu.
                                        • kawka74 Re: dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 10:48
                                          a ja tylko zadałam niewinne pytanko...
                                          smile)
                                          • sebastianbak Re: dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 12:54
                                            No tak ale zupełnie nie na temat i naprawdę nie wiem po co. Bałaś się że
                                            przegapisz wpis do postów rosnącego grona odpowiadających. Chyba to starsznie
                                            nudne tak co wieczór coś pisać i obrażać ludzi a potem pokazywać to znajomym.
                                            Nie masz lepszych rozrywek? Ale chyba nie skoro to szczyty możliwości
                                            intelektualnej.
                                            • kawka74 Re: dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 15:40
                                              dzisiaj, jak widzę, też zapowiada się niezłe popołudnie smile
                                        • oxygen100 Re: dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 11:05
                                          Widać z wypowiedzi że nie macie absolutnie nic do powiedzenia konkretnego,
                                          żadnej treści. To ma swoją fachową nazwę w psychiatrii.

                                          czyli jaka?? bo wiesz ta dzialka jest mi zawodowo dosc bliska
                                          • sebastianbak Re: dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 13:09
                                            To bardzo ciekawe. Bliskie zaiteresowaniom, hobby czy tylko znowu się
                                            wymądrzasz. Ale ta działka to nie są wypisywane na lewo recepty. Nie jesteś
                                            lekomanką prawda? Bo to by właściwie tłumaczyło poniekąd twoje zachowanie
                                            będącej - ang. high or stone powodujące ograniczenie w pojmowaniu rzeczywistości
                                            i dające poczucie władzy oraz nieskazitelności własnej osoby.
                                            A nazwa to: projekcja (Freud).
                                            sprawdź w słowniku wyrazów obcych (poleciła go twoja znajoma ale chyba sama nie
                                            wie co w nim jest) albo może encyklopedii medycznej, bo może napiszesz coś przed
                                            sprawdzeniem i będzie ci głupio, że jesteś blondynką z charakteru.
                                            • marta.kunc Re: dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 13:30
                                              Projekcja (od łac. proicere, wyrzucać przed siebie) W psychologii jeden z
                                              narcystycznych mechanizmów obronnych - przypisywanie innym własnych poglądów,
                                              zachowań lub cech (najczęściej negatywnych). Przyczyną jest większa dostępność
                                              tych poglądów, zachowań i cech u osoby, która je posiada, i tym samym
                                              łatwiejsze podciąganie pod daną kategorię.

                                              Przykład: Matka krzyczy na dziecko. Sądzi, że dziecko jest wyjątkowo agresywne.
                                              W rzeczywistości sama jest agresywna.

                                              Jak zwykle w przypadku mechanizmów obronnych mamy tu dwa aspekty: uniknięcie
                                              frustracji (matka nie musi się czuć winna za niesłuszne skarcenie dziecka) i
                                              zniekształcenie rzeczywistości (dziecko cierpi i nie rozumie, czemu jest
                                              karcone).

                                              Badania wykazały, że ludzie nie projektują swoich cech ani na osoby zbyt
                                              podobne do nich (mogłoby to utrudnić udowadnianie, że samemu się tych cech nie
                                              posiada), ani na osoby zbyt odmienne (wówczas teza projekcji wydawałaby się
                                              niewiarygodna).

                                              Projekcja często uzasadnia agresywne zachowania poprzez podbudowywanie wiary w
                                              agresywne nastawienie całego świata i konieczność samoobrony. Staje się to
                                              wówczas typowym symptomem paranoi.


                                              Psychoanaliza rozróżnia dwa rodzaje projekcji: psychotyczną i niepsychotyczną.
                                              Ta pierwsza polega na spostrzeganiu nieakceptowanych wewnętrznych impulsów oraz
                                              ich pochodnych i zachowywanie się jakby były zewnętrzne w stosunku do ja.
                                              Projekcja niepsychotyczna polega na przypisywanu innym własnych,
                                              nieakceptowanych zachowań i impulsów. Pojęciem pokrewnym jest identyfikacja
                                              projekcyjna.

                                              Zobacz też: projekcja w teorii Gestalt

                                              Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_%28psychologia%29"

                                              jak znalazl pasuje do naszego sebastianka...big_grinDDD
                                            • oxygen100 Re: dwie panie bawiące się na forum 21.09.06, 13:32
                                              hehe skoro juz szarza wyjechales to ja tez sobie uzyje. Psychiatria jest mi
                                              zawodowo bliska bo jestem neurobiologiem. Skonczylam UW i mam doktorat z nauk
                                              medycznych. Ogolnie zajmuje sie roznymi patologiami zwiazanymi z
                                              funkcjonowaniem mozgu w szczegolnosci udarami na poziomie molekularnym i
                                              behawioralnym. Takze badaniami nad neuroprotekcja na poziomie receptorowym i
                                              subkomorkowej transdukcji sygnalu zwiazanej z roznymi szlakami kinaz
                                              bialkowych, bialek szoku cieplnego a takze neuroprzekaznictwem ze szczegolnym
                                              uwzglednieniem receptorow glutaminianergicznych glownie dla n-metylo-d-
                                              asparaginowym oraz dla receptorow metabotropowych i kainowych (ang.
                                              excitotoxicity). Choroby psychiczne sa wywolane zaburzeniami na poziomie np.
                                              wychwytu zwrotnego roznych neurotransmiterow dlatego mnie interesuja. I dlatego
                                              zapytalam ale nie uzyskalam odpowiedzi na poziomie ktory by mnie
                                              satysfakcjonowal. pozdrawiam
                                              • marta.kunc oxy:) 21.09.06, 13:35
                                                on ma TOEFL (ROFTLsmile)))))) wiec ty mu tu nie wyjezdzaj z wiedza !!!!dla
                                                maluczkich
                                                • oxygen100 Re: oxy:) 21.09.06, 13:38
                                                  ja tylko wyjasnilam geneze mojego pytania bo skoro wyjezdza sie ze znajomoscia
                                                  psychiatrii to oczekuje dyskusji na poziomie co najmniej komorkowym (ang. cell
                                                  level)odpuszcze wiedze molkeularna bo to dosc trudne dla prezcetnych zjadaczy
                                                  chleba nawet jesli maja TOEFL, a nie wiedzy z poczatku XX wieku. Tylesmile
                                                  • marta.kunc Re: oxy:) 21.09.06, 13:44
                                                    w zasadzie to smutne jest, ze facet musi podpierac swoje ego rozsiewajac
                                                    informacje dot kilku papirkow z HAMERYKI. no ale to zawsze STANY nie???
                                                    taki Test Of English as a Foreign Language to moja sostra 2 klasie liceum
                                                    zrobila na ten przyklad...
                                                  • oxygen100 Re: oxy:) 21.09.06, 13:47
                                                    a ja bylam na University of Michigan na kontrakcie jako EKSPERTtongue_outPP i powiem Ci
                                                    ze tak ogolnie to nic ze maja po dwa samochody i zmuwarki i kupe kasy na nauke
                                                    skoro mentalnie niewiele sie roznia nawet te amerykanskie elyty od chlopow od
                                                    pluga
                                                  • marta.kunc Re: oxy:) 21.09.06, 13:51
                                                    no a le w pololandzie jeszcze dlugo ameryka bedzie synonimem najwuzszej
                                                    jakosci. co mnie jako specjaliste od adaptywnosci aksjomatow w procesach
                                                    transformacji politycznych dosc smieszy...
                                                  • oxygen100 Re: oxy:) 21.09.06, 13:51
                                                    btw ciekawe czy nasz bohater ma do komletu motor emzete na przyklad lub WSK
                                                    (czytaj wiejski sprzet kaskaderski) tak do kompletusmile)
                                                  • marta.kunc Re: oxy:) 21.09.06, 13:53
                                                    ja obstawiam zloty blint na resztkach szyismile
                                                  • oxygen100 Re: oxy:) 21.09.06, 13:55
                                                    a ja ultrafiolet w podwoziusmile)
                                                  • marta.kunc Re: oxy:) 21.09.06, 13:58
                                                    i dyplomiki w zlotych ramkach na scianie ...big_grinDD
                                                  • chicarica Re: oxy:) 21.09.06, 15:12
                                                    Na honorowym miejscu ef si wink
    • wana Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 13:18
      Wyluzuj dziewczyno!!! Moją dewizą jest "zero zazdrości - przynajmniej jawnie" ;-
      ) Za dużo widziałam szkód zrobionych przez zazdrość, żebym teraz była
      zazdrosna. Jak mąż zabuja się w innej - jego strata. Przecież na siłę go przy
      sobie nie zatrzymam, prawda? A że miał inne - no cóż, a my nie miałyśmy? wink))
      Pomyśl o tych przystojniakach, którzy się koło Ciebie kręcili pzez te wszystkie
      lata, byli na każde skinienie.... Mniam...!
      Panuj nad zaborczością i zazdrością, bo to tylko gwóźdź do trumny związku.
      Pozdrawiam
      wana
    • driadea Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 15:07

      joanna515 napisała:

      > Proszę wszystkie miłe zazdrośnice o ujawnienie się. Mój mąż twierdzi, że
      > jestem wyjątkiem i na pewno nie ma aż tyle zazdrosnych dziewczyn jak ja
      > twierdzę. Jestem zaborcza, zazdrosna chociaż nie mam niejmniejszych powodów
      > ale wyobraźnia pracujewink) Nawet o eks dziewcyny potrafię się wściekać jak się
      > nieopatrznie przyzna,że spotkał takową! a on śmieje się z tego i próbuje
      > wmawiać mi chorobę i Bóg wie co jeszcze. Nie mam kompleksów, nie mam niskiej
      > samooceny, poprostu jestem zazdrosna

      To jednak jest trochę chore...
    • mala_kobieta3 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 17:10
      Nie jestem zazdrosna, dla mnie to uczucie takie żałosne. On o mnie może byc
      zazdrosny, ja nie. Bo to chore.Czasami trzeba leczyć. A może to głupota?
      • marcysia51 Ja jestem bardzo zazdrosna. 20.09.06, 18:10
        Mój mąż ma przechlapane.
    • dickerchen1 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 19:37
      Jestem zazdrosna (bo mam o co) aż się gotuje,
      ale staram się tego nie okazywać!!!
      A mój mężczyzna stwierdził, że
      on ani troszke o mnie zazdrosny nie jest, sad
      bo jest na 100% pewien,
      że nawet gdyby zostawił mnie samą w towarzystwie stu mężczyzn
      to i tak żaden nie miałby szans.
      No i ma racje, ale dlaczego jest taki pewny swego???
    • a.lenard Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 20.09.06, 20:00
      też taka byłam , przeszlo mi po ślubie smile
      • beretta1 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 21.09.06, 10:23
        Na mojego męża "lecą" panie miedzy 40 a 50 rż. - nie jestem zazdrosnasmile)))
    • luxure Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 21.09.06, 14:57
      Nie jestm zazdrosna. Może troszkę w granicach rozsądku. To mąż o mnie jest
      zazdrosny do obłędu (aż mnie to męczy śmieszy)....no ale skoro na każdym kroku
      słyszę jaka to jestem piękna. Natomist śmieszą mnie na maxa laski zazdrosne o
      mężów, którzy raczej nie stanowią obiektu pożądania.
    • triss_merigold6 Skąd w Tobie tyle jadu? PPP 21.09.06, 16:36
      Też się dziwię. Może dopóki się facet nie odezwie jest atrakcyjny?
    • kawka74 Re: Skąd w Tobie tyle jadu? PPP 21.09.06, 17:10
      obawiam się, że w przypadku naszego czarującego adwersarza to nie wchodzi w
      grę - założę się, że cnota milczenia jest mu obca
      • marta.kunc Re: Skąd w Tobie tyle jadu? PPP 21.09.06, 17:16
        a szkoda ...smile nasz czarujacy adwersarz jakos tak mi przypomina pierwszego
        andrzeja rpsmile
        • sebastianbak Re: Skąd w Tobie tyle jadu? PPP 22.09.06, 10:56
          Oooo, wreszcie. Teraz dopiero wyszło wszystko na jaw. Podpucha dała rezultat i
          widać wasze prawdziwe ja.
          Przecież mnie absolutnie nie znacie, nie wiecie kim jestem, nie znacie nawet
          osób które mogą mnie znać. Nic nie wiecie, ale wasze przekonanie o poprawności
          waszych wywodów jest tak ogromne jakbyście co najmniej mieszkały po sąsiedzku.
          Wasze teksty potwierdzają tylko moją początkową opinię na wasz temat.
          Nie czytacie całych wątków, oceniacie na podstawie pozorów i używacie
          infantylnych skojarzeń i porównań.
          Kiedyś napisałyście dziewczynie, że jest dnem i kretynką bo posłała dzieciaka do
          przedszkola i ma trochę czasu dla siebie. Bez czytania wątków i bez znajomości
          osoby wydałyście werdykt skazujący. Potem owa osoba przypomniała, że dziecko jej
          jest niepełnosprawne, a ona dzieli się radością życia z innymi bo może po kilku
          latach chociaż trochę odetchnąć. I tu nawet jednego słowa przepraszam z waszej
          strony. Zero kultury osobistej i totalny brak odpowiedzialności za własne czyny.
          Chyba każdy zna takie osoby zadufane w sobie jakimi jesteście wy.
          Zawsze znajdzie się taka osoba (tutaj kilka) która nigdy nie napisze czegoś
          konkrentego na temat, swojego zdania, swojej znajomości przedmiotu dyskusji,
          tylko zawsze przyczepi się do osób które coś piszą. Nawet nie potrafię wyrazić
          mojego współczucia dla was. Jesteście profesjonalistkami w obrabianiu komuś d..
          Takie prawdziwe "sąsiadki" co to wszystko widzą i wszystko wiedzą - (a ten to
          taki i owaki). Moja rada zapytajcie swojego lekarza czy to już nie najwyższa
          pora uzupełnić niedobory hormonami - podobno pomaga.
          Bycie recepcjonistką w prywatnej spółce medycznej stomatologia nie nadaje tytułu
          naukowego i nie ma nic wspólnego z byciem lekarzem czy specjalistą z zakresu
          jakiejkoliwek medycznej specjalności. Marta Buc bycie sekretarką jakiejś
          nieokreślonej spółki wynajmującej pomieszczenie na UW nie oznacza, że jesteś
          pracownikiem UW. Fakt przepisania kawałka tekstu z języka angielskiego na polski
          nie oznacza, że jesteś tłumaczką.
          Przeglądanie gorączkowe stron internetowych bez względu na porę lub obowiązki to
          już uzależnienie. Musi być wam w życiu bardzo smutno. Bo pod płaszczem pozorów
          nie ma nic - pustka.
          Ale po co ja to piszę przecież do was i tak nic nie dociera. Nie chce mi się już
          odpisywać na te kretyńskie posty matron zgorzkniałych do szpiku kości,
          zawistnych babiszczy.
          • oxygen100 Re: Skąd w Tobie tyle jadu? PPP 22.09.06, 11:03
            Przecież mnie absolutnie nie znacie, nie wiecie kim jestem, nie znacie nawet
            osób które mogą mnie znać

            i dzieki Bogu. masz juz nowego kota do krecenia w torbie??
          • sebastianbak moda 22.09.06, 11:06
            A, to już neony nie są modne???
            Kurcze a ja dopiero sobie zamontowałem taki fioletowy. Cholera i wygląda na to
            że motor też mogę oddać na złom a tak się chwaliłem moim łysym koleszkom że to
            251 E. Tylko muszę uważać żeby sobie przy wyrzucaniu i demontażu nie pobrudzić
            mojego ulubionego stroju wyjściowego garnituru z trzema paskami.
            A nie wiecie czy powinienem z tylnej szyby mojego srebrnego szerszenia Fiata
            125p zdjąć naklejkę pajonier? Bo bo przyklejeniu jej to moja rakieta dostała
            jakby ze 20 koni mechanicznych więcej. Chociaż to chyba stało się wyłącznie po
            przyklejenu literek sporting.
          • marta.kunc [...] 22.09.06, 11:34
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kosheen4 słabuje ci wzrok i mylisz literki? 22.09.06, 13:52
            sebastianbak napisał:

            > Marta Buc

            załóż jednak okulary sebastianku, bo ławkę liżesz...
            • marta.kunc Re: słabuje ci wzrok i mylisz literki? 22.09.06, 13:57
              nie kosheensmile sebastianek pierd usilowal byc zlosliwy...
          • iwles Sebastianie u ciebie chyba też szwankuje 22.09.06, 14:02
            umiejętność czytania i zapamiętywania. Bądź również czytasz wyrywkowo.

            Jeśli już powołujesz się na konkretną sytuację, to przypomnę, że tyczyła ona
            oddania dziecka do ż ł o b k a, a nie przedszkola. A to duża różnica. bardzo
            duża.


            • marta.kunc Re: Sebastianie u ciebie chyba też szwankuje 22.09.06, 14:05
              a fakt, ze ani ja ani oxy nie bralysmy w niej udzialu jest w ogole nieistotny...
              • oxygen100 Re: Sebastianie u ciebie chyba też szwankuje 22.09.06, 14:09
                wiesz marta bo niektorzy zyja glownie poslugujac sie odruchami rdzeniowymi i
                jak wpadna na to ze akurat czuja parcie na stolec to wydaje im sie ze myslasmile)
                dlategpo nei ma sie dziwic ze cos tam wszankuje. W takich przypadkach to
                sukcessmile)
              • iwles ja brałam, ale byłam po stronie autorki, czyli tej 22.09.06, 14:11
                mamy.

                I kto tutaj generalizuje ?

    • iwles Moje zdziwienie sięga zenitu. 22.09.06, 13:32
      Ja można być zazdrosnym o t a k i e g o faceta ??????





      • marta.kunc Re: Moje zdziwienie sięga zenitu. 22.09.06, 13:48
        nie jestes w tym zdziwieniu odosobniona.
        • iwles Re: Moje zdziwienie sięga zenitu. 22.09.06, 13:58
          Może ten wątek da trochę do myślenia autorce, że u żadnej normalnej kobiety
          taki facet nie miałby szans ... więc i nie ma o co być zazdrosną.
          • marta.kunc Re: Moje zdziwienie sięga zenitu. 22.09.06, 14:02
            proponuje odwiedzic blog autorki watku. wtedy twoje nadzieje na jakiekolwiek
            procesy myslowe u tej pani sie rozwieja...
          • kosheen4 obawiam się że miałby 22.09.06, 14:03
            niektóre lasie aż piszczą, kiedy ich rycerzyk dzielnie staje... w obronie.
            nieważne czy broni przed stadem dresów czy przed ekipą złośliwych bab. grunt że
            piórka się puszą i korale puchną suspicious
            gul gul gul
          • triss_merigold6 Re: Moje zdziwienie sięga zenitu. 22.09.06, 14:17
            IMO deko komiczne to wszystko.wink
            A pan jak pan... w tym kraju wszystko co nosi spodnie znajdzie swoje amatorki.P
            • monia145 Re: Moje zdziwienie sięga zenitu. 22.09.06, 14:31
              A juz miałam nie pisać w tym watku.......co za pokusa...smile
              Triss, biorąc pod uwagę, że w naszym kraju współczynnik feminizacji wynosi 106-
              to nawet taki osobnik, jak nasz obrońca, miałby szansę, że ze dwie panie sie o
              niego pobijąsmile
              • alfama_1 Re: Moje zdziwienie sięga zenitu. 22.09.06, 14:42
                i jeszcze misio kusi wchodząc na forum emama... smile
    • alfama_1 Re: Zazdrośnice potrzebne od zaraz 22.09.06, 14:55
      joanna515 napisała:

      > Jestem zaborcza, zazdrosna chociaż nie mam niejmniejszych powodów

      Przeczytałam cały wątek. Rzeczywiście nie masz powodów do zazdrości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka