Dodaj do ulubionych

Czy zawsze mówicie to co myślicie?

23.09.06, 20:05
jak jest z Wami, czy zawsze mówicie to co myślicie, potraficie zwrócić prosto
w oczy np teściowej uwagę, powiedzieć jej, że to czy tamto wam się nie
podoba, zresztą nie tylko teściowej, mamie, tacie, mężowi,
koleżance...mówicie to co myślicie, czy często gryziecie się w język,
przymykacie oko, puszczacie w niepamięć, lub nie macie odwagi? Ja chyba
jestem tchórzem, nie mam odwagi na wiele wyrzutów i uwag w stosunku do mojej
teściowej i mojego ojca, którego tupet doprowadza mnie do szału....
Obserwuj wątek
    • gerandia Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 20:10
      Ja tez nie mowie co o kim mysle zawsze sie powstrzymam i pozniej jestem na
      siebie zla ze moglam to i tanto powiedziec najbardziej mnie wkurza to w pracy
      np wiem ze mam racje a nie walcze o swoje BRAK asertywnosci co z tym zrobic????
    • triss_merigold6 Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 20:11
      Przeważnie tak tyle, że zanim dojrzeję do wypowiedzi to musi się nazbierać
      powodów. Ale wtedy jak mówię to po całości i pod hasłem no limits. Może nie
      jestem lubiana przez wiele osób ale przynajmniej nikt do mnie nie startuje z
      nieproszonymi uwagami ani się nie wtrąca.
    • oxygen100 Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 20:12
      nie. Uwazam ze szczerosc jako sztuka dla sztuki nie jest dobra i czyni wiecej
      zlego niz dobrego. Czasem trzeba ugrzyc sie w ozór
    • alfama_1 Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 20:34
      Zależy, nie zawsze mi się chce ale jak mi zależy, to mi się chce i mówię smile
    • umasumak Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 20:36
      Jestem szczera, co nie oznacza, że zawsze walę prosto z mostu, to co myślę.
      Szczerość rozumiem jako "szczerość intencji", a nie mówienie wszystkiego, co mi
      w głowie siedzi. Jeżeli kogoś lubię, to okazuję to i nie zamęczam tej osoby
      zbędnymi, choć być może szczerymi uwagami na temat jej drobnych wad. Sama
      przecież takie posiadam i jeśli się spotykam ze znajomymi, to nie po to, żeby
      wzajemnie analizować nasze słabostki.
      Jeśli coś mnie ewidentnie razi u bliskich, to mówię o tym i już. Ale dbam o
      formę przekazu.
      Natomiast jesli kogoś nie lubię, to trzymam dystans i też wszystko jasne
      • agatha_mama Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 20:59
        To się nazywa mieć klase.....
    • dickerchen1 Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 20:53
      Jeżeli coś mi się w kimś bardzo nie podoba
      i ciągle się powtarza to czasami z powodu
      braku nerwów zwracam wkońcu na to uwage,
      ale zawsze delikatnie i na osobności
      żeby owa osoba nie poczuła się urażona.
      Nie jestem za tym żeby "walić prosto z mostu"...
    • mamastasia Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 20:54
      Potrafie zwrócic uwage jesli uważam, że powinnam. Ale zawsze staram sie robic to
      tak by nie byc niegrzeczną wobec np Teściowej. Często też gryze się w język, bo
      nie sztuka kogos zranić "waleniem prosto z mostu". Wolę powiedzieć/zrobic swoje
      bardziej na zimno, czasami "nie zauwazyć" czy odpuścic dla śiwetego spokoju. Tak
      jest lepiej - dlatego pewnie mam dobre stosunki z Teściami wink
      Odwagi też mi czasami brak, oczywiście smile
      Jeśli Ojicec czy Tesciowa Cie wkurzają jednak bardzo i ich zachowanie Cie tak
      denerwuje to radziłabym zebrac sie na odwagę i spokojnie i grzecznie, acz
      stanowczo powiedz co myslisz.
      Pozdrawiam
      Ania
    • peggy.lee Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 21:35
      Zawsze mowie to co mysle, w sensie takim, ze nie mowie prawie nigdy czegos
      czego nie mysle wcale smile Natomiast nie zawsze mowie. A gdy mowie, tez mysle, a
      wiec co, do kogo i PO CO smile
    • lila1974 Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 21:49
      Nie uważam szczerości do bólu za cnotę smile
      Jeśli już koniecznie muszę zwrócić komuś uwagę, to dbam o formę przekazu.
      Na szczęście mam tak dużą tolerancję na cudze wady i słabości, że nie muszę
      zbyt często prowadzić niemiłych obu stronom rozmów.
      Czasami wolę przemilczeć, jeśli wiem, że mogę sprawić komuś przykrość.

      Natomiast nie mam absolutnie żadnych problemów z wyrażaniem swojego zdania bez
      względu na pokrewieństwo, czy zależność zawodową, jeśli uznam, że coś lub ktoś
      próbuje mną rządzić. Mam jednak o tyle dobrze, że ludzie wiedzą, iż ze mną
      sobie nie pograją oraz, że silenie się z ich strony na złośliwości itp. na mnie
      kompletnie nie robi wrażenia, tak więc rzadko zdarzają mi się konfrontacje.
      • marcysia51 Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 22:00
        Ja należę niestety do osób mówiących dokładnie to co myślę.Jestem raczej czarna
        owcą w mojej rodzinie ze względu na moje kontrowerdyjne wypowiedzi.Nie uważam
        tego absolutnie za swoja zaletę ale cóż taka jestem.
        • monia145 Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 22:09
          Ja to musze się porządnie zdnerwować, aby powiedzieć prawdę prosto w oczy.
          Zazwyczaj mówię w zawoalowany sposób- licząc, że jesli ktoś dojdzie do wniosku
          po rozmowie, że jest skończonym d...kiem, to nie usłyszy tego bezposrednio ode
          mnie.
          • wenus2006 Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 23:54
            Właśnie dzis miałam na ten temat rozmowę z wieloletnią koleżanką.I obie
            stwierdziłyśmy,że z wiekiem złagodniałyśmy, nie mówimy co myślimy,że jest cienka
            granica miedzy szczeroscia a taktem.I,że ten takt popłaca,mamy więcej przyjaciół
            niz kiedyś,że człowiek z wiekiem uczy się tolerancji.A wątek powstał,przy okazji
            rozmowy o babskim,że była matka karmiąca, która piła alkohol i ja poza żartem na
            ten tamat...nic.Jej sprawa każdy ma innego bzika ,ja w ciąży i karmiąc nie
            wziełam do ust kropli alku do ust, natomiast np nie odkażam zabawek itd
            pozdrawiam
    • headonshoulders Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 23.09.06, 23:55
      w 90% zawsze.
      Uwazam ze przez to zaoszczedzam wiele czasu i nerwow.
    • mamakw1 od siostry 24.09.06, 23:14
      przyjemnie przeglądać forum i znalezc coś od ciebie siostra.jak już- ja zawsze
      mówię to co myślę i mam same kłopoty.niedobrze. bużka i pozdrawiam
      • agatha_mama Re: od siostry 25.09.06, 14:58
        I całe szczęście siostra.........buuuziaki...ja też w końcu zacznę mówić to co
        myślę, bo nawet jak nie mówię to i tak mam kłopoty wink)
      • agatha_mama Re: od siostry 25.09.06, 15:07
        A tak w ogóle to zapomniałam Cię powitać w gronie maniaczek tego forum, jak
        maniaczką jeszcze nie jesteś, to wkrótce się staniesz.....to forum uzależnia i
        podnosi sprawność sexualną wink)))
    • mlodytatus Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 24.09.06, 23:18
      tak, mowie. ale nie wszyscy tego zrozumia i niktore sie orazaja. poprostu nie
      lubie obwija w balwene. bez sensu to. tylko u jednej osoby sie chamuje. mamusia
      mojego malego. bo tam to tylko doprowadza do klotni jak sie wmieszam
    • kiniozaur Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 25.09.06, 08:58
      Tak , zawsze mówię to, co myśle. Oczywiście swoje zdanie staram się przekazać
      w normalny, spokojny i kulturalny sposób, ale nie owijam niepotrzebnie w
      bawełnę. Tak jest łatwiej.
    • melka_x Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 25.09.06, 09:37
      Całkowita szczerość to przywilej 2latków. Jeśli tak zachowuje się dorosła
      osoba, to znaczy, że jest społecznie niedojrzała. Natomiast czym innym jest
      asertywność, czyli umiejętność wyznaczania granic w relacjach z innymi. Wydaje
      mi się, że Ty piszesz o asertywności, nie pełnej szczerości.
      • kiniozaur Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 25.09.06, 10:25
        Tak. Co nie zmienia faktu ,ze zawsze mowie to co mysle wink
        • verdana Re: Czy zawsze mówicie to co myślicie? 25.09.06, 15:17
          Mówienie zawsze tego co się myśli to objaw skrajnie złego wychowania. Skrajnego
          chamstwa, krótko mowiąć.
          Juz sobie wyobrażam, jak idę do kolezanki i mówię "Ale utyłas, ze dwadzieścia
          lat strarzej wygladasz od rówieśniczek, na nosie masz wagier, chyba czas byłby
          do kosmetyczki. A twoje dziecko, nie dość, ze brzydkie, to od pewnego czasnu
          mam wrażenie, ze jest nieco opóźnione w rozwoju. Uwazam też, że twoj mąż to
          dupek".
          Tak myślę. Przychodze i mówię "Witaj, super dzis wygladasz! A gdzie Mareczek?
          Jak wyrósł ostatnio! Szkoda, ze Twojego męża dzis nie ma, z nim sie fajnie
          gada".
          To się nazywa "dobre wychowanie". Może slyszałyscie o czyms takim? Pozwala żyć
          w społeczeństwie i zmniejsza ilość zabójstw.
          • iwoniaw Verdana, doigrasz się ;-) 25.09.06, 18:18
            > Tak myślę. Przychodze i mówię "Witaj, super dzis wygladasz! A gdzie Mareczek?
            > Jak wyrósł ostatnio! Szkoda, ze Twojego męża dzis nie ma, z nim sie fajnie
            > gada".
            > To się nazywa "dobre wychowanie".

            To się nazywa strzelanie sobie w stopę. Następnym razem Twoja znajoma - w imię
            dobrego wychowania wink - dla Twojej przyjemności zmusi męża, by został w domu i
            bawił Cię rozmową wink
            Choć oczywiście generalnie zgadzam się z teorią, że mówienie wszystkiego, co się
            pomyśli zakrawa na jakieś deficyty umysłowe...
            • verdana Re: Verdana, doigrasz się ;-) 25.09.06, 19:07
              Trafiłas w sedno.
              Mam przyjaciółkę, która dzwoni niemal codziennie późnym wieczorem. Chyba jej
              kiedyś powiedziałam "Nie, nie przeszkadzasz..".
              Cholera. Ale chyba jednak nie powiem jej następnym razem "O, to znowu Ty? jak
              Cię słyszę, to dostaję cholery, od... się wreszcie".
              A to jest dokladnie to, co myślę, gdy odbieram telefon. Muszę znaleźć coś po
              srodku.
              • joasiiik25 Re: zawsze mowie to co mysle 30.09.06, 14:47
                bywaja wyjatki, ze sie ugryze w jezyk smile
                • aetas Re: zawsze mowie to co mysle 30.09.06, 14:52
                  Bardzo często nie mówię tego, co myślę, najczęściej, żeby kogoś nie urazić albo
                  żeby się nie narazić, czylim konformistka i tchórz smile)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka