Dodaj do ulubionych

zabiję dentystę...

05.10.06, 17:11
...gołymi rekami. A "wiązanki", którą go poczęstuję, jeszcze nie zebrałam w
myslach do kupy smile
Wczoraj byłam u mojego "nowego" dentysty (korzystamy od przeszło roku
rodzinnie z jego usług i jestem zadowolona) i mało mnie nie trafił szlag na
fotelu!!
Ktoś mógłby oczywiście napisac, ze sa większe problemy, ale ja mam fizia na
punkcie zebów, dbam i odwiedzam dentystę regularnie od zawsze, a jak sama
widzę, ze coś dzieje sie z zebem, to natychmiast sie umawiam.
No.
I właśnie się podziało takie "coś". Zaczęło mnie boleć ucho (co nigdy mi się
nie zdarzyło)i zęby, nie przechodziło, wiec poszłam do laryngologa.
Laryngolog zapewnił mnie, ze ucho ok i jest to ból, który promieniuje skądsiś.
Tego samego dnia siedziałam na owym fotelu dentystycznym i upierałam sie, ze
to musi być coś "5", bo - primo - boli mnie jak w nią pukam, secundo - była
leczona przez dentystę, który nie wzbudził mojego zaufania i więcej go niego
nie poszłam.
I qrcze miałam racje - plomba była żle założona, z zewnątrz nic nie było
widać (w miedzyczasie chodziłam na przeglądy) a w srodku... sad(
To mój pierwszy ząb leczony kanałowo, nie dało sie go uratowac, bo zaczał
obumierać sad(
Jak dorwe tego dentyste - speca, to go ##########!!!
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 17:14
      pojdziesz siedziećsad(((
    • oxygen100 Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 17:16
      a to zapraszam hucznie do naszego warsztatu najlepiej po poludniu smile) Zrobie Ci
      kawe na dzien dobry (za minete mi nie placa na razie, dajemy 5 lat gwarancji a
      wszyscy lekarze pracuja w lupach i maja jakies cuda na kiju extra sprzet do
      leczenia kanalowego i nie tylko masz nawet kamere i TV w fotelu imozesz
      ogladac dokladnie jak wyglda caly zabiegsmile)
      • edytkus Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 17:35
        oxygen100 napisała:

        >kamere i TV w fotelu imozesz
        > ogladac dokladnie jak wyglda caly zabiegsmile)

        to juz nie wiem co gorsze, bol zeba czy takie widoki ;O
        • oxygen100 Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 18:03
          mnie tam takie widoki relaksja no i pacjent widzi potencjalnie poziom
          partactwasmile)
          • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 18:11
            To takie tortury, tylko bardziej profesjonalne smile) Czyszczenie kanałów musi być
            pasjonujące wink
      • madame_edith A gdzie takie cuda??? 06.10.06, 21:17
        Zdradź, jesli to nie tajemnica???
        Pytam ze śmiertelną powagą, bom cykor okrutny i dentysta w pas mi się kłania od
        dwóch lat. A ja się potwornie boję i sobie tłumaczę, że przeca nie mam namiarów
        na nie-partacza to gdzie sie będę pchać. W Warszawie wszędzie gdzie byłam
        chcieli mnóstwo kasy natomiast nijak się to nie przekładało na solidność.
    • maria_rosa Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 18:24
      Niestety miałam to samosmile Podczas ciąży zęby poleciały wiec szybko do dentysty.
      Niedawno skończyłam leczyć kanałowo z tego samego powodu, żle ocyszczony ząb,
      żle założona plombasmile
      Wyleczyłam 4smile
      • oxygen100 Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 18:34
        ale skad wiecie ze zle?? bo albo ja mam wyjatkowe szczescie do lekarzy w ogole
        albo nie wiem czepiacie sie bo przeciez po kazdym zabiegu mozliwe sa
        nieprzediwdziane komplikacjesmile) Przeciez zywy organizm to nie tabliczka
        mnozenia i to ze pacjentowi wydaje sie ze lekarz cos spartaczyl nie znaczy ze
        tak bylo tylkoorganizm mogl roznie zareagowac.
        tak z innej beczki ludzie czasem mowia ze np. komus tylko dretwiala reka
        poszedl do szpitala i jest sparalizowany. To ne znaczy ze lekarze go
        doprowadzili do takiego stanu tylko po prostu pewne procesy sa postepujace i
        niezalezne od zlej woli lekarza. Np. krwiak na skutek urazu glowy moze byc
        widoczny po 48 godzinach a wczesniej po prstu go nie bylo. Co nie znaczy ze to
        ze sie pojawil jest wina lekarza
        • zonazona Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 18:51
          Ano raczej wiem, że źle. Obecny stomatolog to stwierdził (a ufam mu), poniewaz
          ledwo zaczał wiercic z wierzchu, reszta wypadła sama. Tylko góra wypełnienia
          trzymała sie zeba. Nie musiał go wywiercać
          • oxygen100 Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 19:49
            no jak lekr stwierdzil to musi tak jestsmile) myslalm ze sama sie diagnozowalassmile
    • mufka51 Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 18:42
      Jak juz załatwisz swojego,to czy mogłabyś wpaść pod Warszawę i zrobić porządek z
      moim? Ja jakaś taka nieśmiała jestem...
      • ruda_szczurka Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 18:44
        to ja tez moge dopisac do listy jedna miła panią doktor....
        zrobiła dokladnie to samo z moją "6". skonczyło się resekcją crying((
        • zonazona Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 19:28
          Hmmm, a moze zrobimy zrzutke na jakiegoś fachowca smile. Zrobi to po cichu i bez
          rozlewu krwi. No moze trochę krwi bedzie, jak i wetknie wiertło w ....
          • kalina81 Re: zabiję dentystę... 05.10.06, 22:24
            hmm, gdy ja leczę bardzo głęboką próchnicę i postanawiam dać organizmowi szansę,
            to zawsze, ZAWSZE mówię pacjentowi, że nie daję gwarancji na żywotność zęba.
            Tłumaczę, że pod wypełnieniem jest specjalne lekarstwo wspomagające odnowę
            zdrowej zębiny, ale tak naprawdę wszystko zależy od zdolności naprawczych samego
            organizmu. Uprzedzam, że jeśli ząb zacznie boleć trzeba go niestety leczyć
            kanałowo. Na koniec pacjent podpisuje się, że zrozumiał co powiedziałam, wie na
            czym polegał zabieg i zna wszystkie ewentualne konsekwencje leczenia.
            Moi koledzy uważają to co robię za cackanie się z pacjentem, ja uważam, że
            pacjent poinformowany (i to w dodatku poinformowany nie naukowymi słowami,
            których nie rozumie, tylko zrozumiale dla niego) o wiele lepiej współpracuje z
            lekarzem. Czasem jak widzę co ludzie mają zrobione w zębach przez innych to aż
            mi szkoda tych pacjentów. Mam tylko nadzieję, że ja nigdy nie zrobię czegoś, co
            później inny lekarz skomentuje negatywnie.(swoją drogą lekarz nie powinien do
            pacjenta wyrażać się negatywnie o innym lekarzu, dlatego ja kamerą pokazuję
            pacjentom co mają zrobione, a wnioski niech wyciągają sami)
            • szymanka Re: zabiję dentystę... 06.10.06, 13:14
              Kalina,
              a gdzie Ty przyjmujesz? Ja chcę do Ciebie !!! Ja szukam właśnie takiego
              lekarza, nie chcę tych wszystkowiedzących mruków, co nic nie wyjaśnią "bo
              przecież i tak nie zrozumie"
              • kalina81 Re: szymanka 06.10.06, 14:07
                bardzo mi miło, ale ja własnie się zamierzam z protetyki specjalizować (a tego
                Ci w najbliższym czasie mam nadzieję nie będzie potrzeba).
                Ja jakoś lubię takie pogaduchy z pacjentami, tłumaczenie im wszystkiego itd.
                wolę to, niż słuchać "wiedzy" zdobywanej z porad w gazetach typu "chwila dla
                ciebie". Już samo odkręcanie wyobrażeń ludzi oglądająceych "chcę być piękna"
                doprowadzało mnie prawie do płaczu z bezsilności. Ja osobiście marzę, żeby
                dorwać te kobitki z programów tak 5-10 lat po tych magicznych zabiegach i
                zajrzeć w paszcze. Chcę zobaczyć efekty zakładania mostów na krzywe, opiłowane,
                ale zdrowe zęby. Ehh marzeniasmile
    • edytkus Re: zabiję dentystę... 06.10.06, 00:02
      Kochaj, nie zabijaj, zeby powybijaj wink)
      • czarka77 Re: zabiję dentystę... 06.10.06, 12:08
        A co powiesz na to: podczas leczenia szóstki (w znieczuleniu miejscowym)
        zwichnęłam sobie? została mi zwichnięta? zwichnięła mi się? żuchwa. Ja tam do
        winy się nie poczuwam, dentystka - skądinąd kochana babka - też. Mam do niej
        żal jedynie o to, że nie zdiagnozowała mi tego w porę. Plątałam się z bólem
        całego prawego boku twarzy od dentysty, przez internistę aż po laryngologa,
        robiłam okłady, masowałam itp., aż wdało się zapalenie stawu żuchwowo-
        skroniowego - kto miał, ten wie, jakie to straszne. Trafiłam na chirurgię
        szczękową. Leczyłam się miesiąc, gębą nie ruszałam prawie wcale, nie mówiłam, a
        jak schudłam!
        Dentystkę kocham, ciągle do niej chodzę.
    • babka71 Re: zabiję dentystę... 06.10.06, 12:58
      zapłaciłam 30 zł za pokazanie zęba do wyrwania LOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      nie mogli wyrwać, poniewaz nie mieli znieczulenia .., zabić to mało powiedziane
      p.s Jesli urodzę się po raz drugi, to napewno pójdę na stomatologię !!!!
      co mnie podkusiło wybrać humanistyczny kierunek??!!!!!!!!!!!!
      • demarta Re: zabiję dentystę... 06.10.06, 14:10
        jak to co obrzydzenie do zaglądania w czyjeś zardzewiałe śmierdzące kołki w
        dziąsłach. nie wszyscy niestety chodzą czysto kosmetycznie, chyba częściej
        zdarzają się hardcorowo podgniła gębucha, a raczej jej zawartość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka