fasolinka6
26.10.06, 12:50
Oczywiście w temacie tragedii w Gdańsku.
Dlaczego nauczycielki nie było na zajęciach. Jakim prawem nauczyciele wychodzą w czasie lekcji. Dzieci prawnie są pod ioch opieką. Wiecznie słychać jacy są biedni, a dupą w klasie nie potrafią 45 minut wytrzymać. Zresztą jakie 45 minut kiedy zwykle długo po dzwonku przychodzą. Ja jak jestem w pracy, nie mogę opuścić stanowiska pracy, a nauczyciel odpowiedzialny za moje dziecko, tym bardziej nie może tego zrobić.
Pamietam jak nauczyciele wychodzili sobie z klasy, a to co się wtedy w klasie wyrabiało długo by opisywać.
Trzeba powiedzieć jasno, winę ponosi nauczyciel, który zostawił dziecaki bez opieki. gdyby tam był, nie byłoby prawdopodobnie tragedi. Jak to mówią, okazja czyni złdzieja.