Dodaj do ulubionych

odpowiedzialność nauczyciela

26.10.06, 12:50
Oczywiście w temacie tragedii w Gdańsku.
Dlaczego nauczycielki nie było na zajęciach. Jakim prawem nauczyciele wychodzą w czasie lekcji. Dzieci prawnie są pod ioch opieką. Wiecznie słychać jacy są biedni, a dupą w klasie nie potrafią 45 minut wytrzymać. Zresztą jakie 45 minut kiedy zwykle długo po dzwonku przychodzą. Ja jak jestem w pracy, nie mogę opuścić stanowiska pracy, a nauczyciel odpowiedzialny za moje dziecko, tym bardziej nie może tego zrobić.
Pamietam jak nauczyciele wychodzili sobie z klasy, a to co się wtedy w klasie wyrabiało długo by opisywać.
Trzeba powiedzieć jasno, winę ponosi nauczyciel, który zostawił dziecaki bez opieki. gdyby tam był, nie byłoby prawdopodobnie tragedi. Jak to mówią, okazja czyni złdzieja.
Obserwuj wątek
    • a.lenard Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 12:55
      Masz rację, ale podczas obecności nauczyciela też się różne rzeczy dzieją. U
      mnie w szkole chłopak wyrzucił dziewczynę przez okno !!!!! - nauczycielka była
      w klasie i co?
    • triss_merigold6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 12:55
      Nauczyciel nie miał prawa opuścić lekcji.
      Wina nauczycielki? Łatwo osądzasz.P To nie nauczycielka ściągnęła dziewczynce
      bieliznę i nagrała to telefonem.
    • fiftaszek Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:07
      A czyja to byłaby odpowiedzialność, jakby się to stało np. po lekcjach w
      szatni, korytarzu itp.?
      • fasolinka6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:13
        Ale nie stało się po lekcjach w szatni na korytazru, tylko na lekcji pod nieobecność nauczeciela, KTÓREMU PŁACĄ ZA OPIĘKĘ NAD POWIERZONYMI DZIEĆMI.
        Czyja byłaby wina gdyby pacjent zmarł na stole operacyjnym gdyby lekarz wyszedł podczas jej przeprowadzania, lekarza, czy słabego organizmu pacjenta, a może pacjent w sumie wpadłby pod samochód wychodząc ze szpitala i tez by umarł?
        Głupie gadanie, to nauczyciel stworzył sytuacje, w której chłopcy w kameralnych warunkach mogli zrobić to co zrobili. W szatni po lekcjach, poza szkołą może nie byłoby to takie proste i dla nich bezpieczne.
        Tak czy inaczej, nauczyciel ma byc w klasie i koniec! I ponosi tu duuuużą odpowiedzialność.
        • fiftaszek Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:24
          Ale w tym co napisałaś nie chodzi o to, kiedy się to stało, tylko KTO zawinił?
          Wg Ciebie, nauczyciel, wg. mnie nie. I owszem, zgadzam się, że nauczyciel
          powinine być w klasie w trakcie lekcji, ale kogobyś obwiniła, jakby się to
          stało po lekcji?
    • atra1 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:10
      Jasne, że nauczyciel nie ma prawa opuścić lekcji. W związku z tym w trakcie narad organizowanych na chybcika w czasie lekcji przez dyrekcję/zajęc cichych, kiedy musi kontrolować dwie klasy w róznych salach/niezapowiedzianych wizyt rodziców musi się wykazać darem bilokacji.

      NIestety zasada zasadą, rzeczywistość rzeczywistością. Co innego - nauczyciel na kawie w pokoju, bo mu się nie chce - poniżej krytyki.

      racja, że nauczycielka powinna być w klasie, jeśli nie ona to zastępstwo. Ale nie ona zdarła tej małej gacie i upokorzyła ją przy wszystkich. Bez przesady, 14 to niestety nie dziecko.

      Ale zawsze łatwo
      • atra1 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:12
        Jeszcze jedno - okazja NIE czyni złodzieja. Inaczej prawie wszyscy by kradli, bo nie uwierzę, że nie mieliście sprzyjających okoliczności po temu. Nawet jak miałam 9 lat, koleżanka namawiała, a ja nie chciałam, bo nie - czy grzech, czy świństwo, sama nazwij.
      • a.lenard Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:13
        baba powinna być w sali, ale z tego co słyszałam w TV to dostała pozwolenie od
        dyrektora, miała być druga nauczycielka dochodząca, ale z tego co słysze to jej
        tam nie było i to napewno 20 minut!!! Nie wiem kogo za to osadzać, wg mnie
        winni są chłopcy, a to czy klasa nie zareagowała? - wg mnie klasa winna nie
        jest! a to ze nauczycielka? - tez nie jest winna gwałtu, co najwyżej powinna
        beknąc za niedopełnienie obowiązków.
    • g0sik Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:11
      Okazja czyni złodzieja?? Co za bzdura! Czy 14 latków trzeba pilnować jak roczne
      dziecko? Jeśli Twoje dzieci zachowują się ok tylko wtedy gdy ktoś na nie patrzy
      to gratuluję. To jest właśnie mentalność wiochy - zwalić winę na nauczyciela i
      dziewczynę i po sprawie. A nie przyszło Ci do głowy, że to samo mogło się
      wydarzyć w drodze do szkoły, sklepu czy do kościoła? Po tym jak rodzice
      oceniają całą sytuację nie dziwię się, że wychowali młodocianych zboczeńców...
      • bea.bea zgadzam sie w 100% 26.10.06, 13:35
        a moze nalezy wprowadzic prawo , ze do 18stego roku zycia dzieci są odprowadzane
        do szkoły przez rodziców...tam pilnuja ich nauczyciele, potem tez rodzic dziecko
        odbiera....i na ulicy bez opieki dorosłego chodzic nie moze....bo ktos musi być
        za nie odpowiedzialny.....
        a jak skończy 18 lat..to staje sie odpowiedzialny z automatu....

        i po problemie...jak sie cos stanie zawsze bedzie wiadomo jaki opiekun był
        winny...bo przecież nie dziecko...
        • iwoniaw No coś ty - jak policja legitymuje nastolatki 26.10.06, 13:36
          to to jest łamanie praw człowieka. Wyborczej nie czytasz czy co?
          • bea.bea Re: No coś ty - jak policja legitymuje nastolatki 26.10.06, 13:43
            ja tylko teoretyzuje...;P
        • klaviatoorka Re: zgadzam sie w 100% 26.10.06, 16:05
          a moze nalezy wprowadzic prawo , ze do 18stego roku zycia dzieci są odprowadzan
          > e
          > do szkoły przez rodziców...tam pilnuja ich nauczyciele, potem tez rodzic
          dzieck
          > o
          > odbiera....i na ulicy bez opieki dorosłego chodzic nie moze....bo ktos musi
          być
          > za nie odpowiedzialny.....
          smile
          w dobie genialnych pomysłów edukacyjnych to jest nawet możliwe...
          14 latek biedaczek dostał chwileczkę luzu od nauczycielki i musiał się czymś
          zająć...a gdyby przyszło chłoptasiom do głowy zabawić się tak z
          nauczycielka?....
          ..wtedy winni byliby tylko rodzice?
          14 latek powinien odpowiadać za czyny szczególnie okrutne jak dorosły, w tym
          wieku ma już świadomośc popełnianych wykroczeń, tylko że czują sie bezkarni
    • iwoniaw Szkoła ewidentnie nie dopełniała obowiązków, ale 26.10.06, 13:12
      > Trzeba powiedzieć jasno, winę ponosi nauczyciel, który zostawił dziecaki bez op
      > ieki. gdyby tam był, nie byłoby prawdopodobnie tragedi. Jak to mówią, okazja cz
      > yni złdzieja.

      Takie stawianie sprawy to jest przegięcie. Owszem, dyrektor powinien polecieć,
      jeśli to prawda, że polecił nauczycielce robić coś innego i nie zapewnił klasie
      opieki. Niemniej młodociani bandyci powinni ponieść konsekwencje swoich czynów i
      usprawiedliwianie ich jest wyjątkowo wstrętne.
      • fasolinka6 Re: Szkoła ewidentnie nie dopełniała obowiązków, 26.10.06, 13:18
        Czy wy macie przerwę w pracy co 45 minut, a mimo to opuszczacie stanowisko na ...20 MINUT?
        przecież to połowa lekcji bez opieki. I nie chodzi o to, że chłopcy są bez winy, ale nie można zwalać jej tylko na nich.
        • iwoniaw Re: Szkoła ewidentnie nie dopełniała obowiązków, 26.10.06, 13:22
          > y, ale nie można zwalać jej tylko na nich.

          Zwalać? znaczy nauczycielka jest winna, że uczniowie zgwałcili koleżankę?

          > Czy wy macie przerwę w pracy co 45 minut, a mimo to opuszczacie stanowisko na .
          > ..20 MINUT?

          Czy ty wiesz, co robi nauczyciel w czasie przerwy? A co do opuszczenia klasy na
          20 minut, jeśli nauczycielka zrobiła to samowolnie, to powinna ponieść
          konsekwencje (co nie znaczy, że odpowiada w jakikolwiek sposób za gwałt). Jeśli
          zaś polecił jej to (o czym pisze prasa) dyrektor, to on beznadziejnie zarządza
          szkołą i onnie dopełnił obowiązku opieki nad klasą. Co też nie znaczy, że
          odpowiada za gwałt, na Zeusa!
        • g0sik Re: Szkoła ewidentnie nie dopełniała obowiązków, 26.10.06, 13:24
          >...nie chodzi o to, że chłopcy są bez winy, ale nie można zwalać jej tylko na
          >nich.


          A na kogo? Świętego Mikołaja? Nie ośmieszaj się, po podpadasz mi pod tatusia
          który twierdzi, że to tylko taka zabawa była. Nie wydarzyłoby się w klasie to
          wydarzyłoby się gdzie indziej. Oni ją dręczyli od kilku miesięcy..
      • joasia1234 Re: Szkoła ewidentnie nie dopełniała obowiązków, 26.10.06, 13:20
        oczywiście, że winni są przede wszystkim uczniowie. Ale kiedy dziecko (a
        zgodnei z prawem 14 latek to dziecko)jest w szkole, nieważne, cyz w czasie
        lekcji, w szatni, czy na przerwie, odpowiedzialność za nie ponosi szkoła
        (formalenie nei wiem - czy konkretny nauczyciel, dyrektor, czy kto tam
        jeszcze). Nauczycielka ma siedzieć w klasie w czasie lekcji, albo zorganizować
        zastępstwo. Koniec, kropka. To ich praca. A to, że szkołach dzieją się takie
        rzeczy to tragedia. Tym bardziej, jeśli tego typu rzeczy dzieją się w czasie
        obecności nauczyciela (ktoś pisał o wyrzuceniu uczennicy przez okno). To jakiś
        absurd polskiej szkoły (i chyba nie tylko). Za to nasz szanowny minister
        powinien się zabrać. Wysyłając dziecko do szkoły chcę mieć pewność, że jest tam
        bezpieczne. To żaden argument, że coś takiego mogło się zdarzyć w drodze do
        szkoły czy gdziekolwiek indziej. Dziewczynka była pod opieką szkoły, i szkoła
        (nauczyciele, dyrektor) nie dopełnili swoich obowiązków.
    • bea.bea Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:21
      mam troche inne zdanie na ten temat...
      zapewne wedłóg prawa nauczycielka powinna siedziec z dziecmi....ale ...
      to nie sa maluszki które , do kontaktu pakuszki wsadza bo nie maja swiadomości
      niebezpieczeństwa...
      czy zadna matka nie zostawia w domu samego 14sto latka...moze nie powinno sie
      ich samych zostawiać???
      w takim razie , w jakim wieku człowiek zczyna rozumieć co robi , i czym to grozi...
      oczywiście w tym przypadku chyba później niez 14 lat....

      jeszcze raz to napisze....kiedy chodziłam do podstawówki...a było to dawno , tez
      nie raz sami zostawalismy...nie wiem czy prawo było inne, czy nauczyciele byli
      inni, czy my bylismy inni....dostalismy zadanie i siedzielismy cicho ..może nie
      zawsze...ale kurcze...i jeszcze..

      pamietam mielismy w klasie takiego kolesiaktóry za grosz szacunku do dziewczyn
      nie miał...ale kiedy jedna koleżanke uderzył w twarz..chyba w 7mej
      klasie...dziewczyny zebrały sie do kupy, kazały sie chłopakom nie wtracac..i
      koles becki dostał...od wszystkich dziewczyn....

      nie wiem ,ale wydaje mi sie , ze to ze ci zrobili to w klasie to
      przypadek...mogli przeciez po lekcjach na przystanku...bo przeciez tam tez sa
      sami...mamy po 14sto latków do szkoły nie przychodzą....
    • oxygen100 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:31
      Nauczycielowi chyba za placa m.inn za to ze prowadzi lekcje a nie wychodzi
      sobie Bog wie gdzie. Nauczycielka nie powinna byla wychodzic chyba ze miala
      rozwonienie i nie miala wystarczajaco silnych zwieraczy w co watpie ( w
      rozwolnienie nie w stan jej zwieraczy). Niemniej moj arefleksja ze sprawy jest
      taka, ze to byla tylko kwestia czasu. Nie na tej lekcji to na innej, lub po
      wyjsciu ze szkoly. Ale: jak same wielokrotnei podkreslacie nowe dziecko formuje
      sie od urodzenia wiec niechybnie tu jakas wine ponosza rodzice. Bezstresowe
      wychowanie?? Bardzo mozliwe. Tylko to takie typowe odbijanie pileczki. Winna
      szkola-winni rodzice. Ilu rodzicow jest wstanie patrzeac rano w lustro
      przyznac :tak!! wychowalem morderce"?
      • fasolinka6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:42
        A może gdyby nauczyciele zamiast wychodzić z klasy poświęcili ten czas na to, za co im płacą, nauczyliby m łodych ludzi więcej?
        14 lat, to nie jest wiek, w którym chłopak jest ukształtowany, wręcz jest to jeden z najgłuszych okresów w jego życiu i powinien być pod opieką baardziej niż siedmiolatek. To rodzice i nauczyciele wychowują dzieci i jeźżeli zawalają rodzice, a nauczyciele są nieobecni na połowie zajęć to mamy taki, a nie inny obraz.
        A rodzice są różni, a nauczyciele, to osoby po studiach, przygotowane do pracy z dziećmi i tym bardziej są za te dzieciaki odpowiedzialne. To ich praca i oczywiście, że nienadrobią zaniedbań rodziców, ale przynajmniej mogą na niektóre rzeczy zareagować, tylko jak mają to robić kiedy nie ma ich na miejscu pracy?
        Mam nadzieję, że ta sytuacja na długo bedzie przestrogą dla nauczycieli
        • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:46
          jeszcze kilka miesiecy temu wiele z was uwazalo,ze nauczyciel to super,
          beztresowy zawod.....
          rzeczywistosc wyglada zupelnie inaczej juz nie tak kolorowo

          nie nalezy zganiac calej winy na szkole bo z tego co wiem Ania miala tez
          klopoty rodzinne...
        • bea.bea Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:48
          ja raczej skłaniałaby sie ku temu...by ta sytuacja była raczej nauka dla rodziców...
          jakich wartosci moralnych nauczy mnie pani polonistka wtłaczajac mi do głowy
          zasady ortografi...;P
          a pan z matematyli opowiadający przez 45 minut o całkach ,czy ułamkach...
          pani z fizyki, mówiaca o elektronach, czy innych cudach...

          to rodzice dajądziecku kregosłup...ucza dziecko szacunku dla innych ludzi...

          tak przynajmniej mi sie wydaje....

          dokładniej powiem ci za 11 lat..smile
          • fasolinka6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:55
            Bea ale to nie zmienia faktu, że posyłając nasze dzieci do szkoły ufamy, że będą tam pod opieką.
            Jeżeli na koloni utopi się dzieciak to nikt nie powie, że to nie wina ratownika bo w sumie mogło się utopić będąc z kolegami na niestrzeżonej plaży, nie powiemy też że to wina rodziców bo nie wytłumaczyli dziecku zagrożeń, nie powiemy też że to wina dziecko bo poco się pchało na głęboką wodę. Oskarżytmy wychowawców i ratownika, bo pod ich opieką zostawiliśmy dziecko ufając, że będzie bezpieczne. Nie bedzie nas obchodziło, że ratownik w tym czasie poszedł się wysikać, a pani czytała książkę.
            • bea.bea Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:02
              powiem ci szczerze...ja nie wiem co robic !!!
              ja tez jestem matka i boje sie co bedzie za lat 5, 7, 10.....

              ale przeraza mnie z jednej strony to ze wini sie nauczycieli, a zdrógiej nie
              daje sie im zadnych narzedzi...
              nie jestem nauczycielka...ale widze dzieciaki...słysze jak mówia i co mówia...
              i kto ma na to wpływ..???...jak mam uchronic moje dziecko...a może co mam zrobic
              by dac sobie rade i stawic czoła problemom...
              jakos kiedy pani w przedszkolu mówi mi ze mój sn był niegrzeczny nie zwalam na
              nia winy , ze nie dopilnowała...tylko mysle gdzie tkwi problem i co ja ...matka
              moge poradzic..
            • hanna100 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:09
              Ja zgadzam się z bea-bea. Fasolinko6 podajesz przykład całkiem inny, gdyż 14-
              letni chłopcy doskonale wiedzą, co robią i bardzo dużo zalezy od wychowania w
              domu i czasu poświęcanemu dziecku. Nie usprawiedliwam do końca szkoły, ale ci
              chłopcy mogli to zrobić po lekcjach, na podwórku i co wtedy?
          • marysienka44 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:01
            Moim skromny zdaniem, jest tak:
            nauczyciel powinien być w klasie, i nie ulega to zadnej dyskusji, gdzie polazł i
            po co, to niech sie przed dyrektorem tłumaczy, nagany otrzymuje, po premii.
            Jest to nie w poządku że wyszedł, to wiadomo. Ale niestety taki to zawód, że tak
            było, jest i będzie. I to temat na zupełnie inny wątek.
            Ale nie obarczałabym wina za to nauczyciela, nie przesadzajmy, pewnie do głowy
            mu nie przyszło co mogą wspaniali koledzy wymyslić dla koleżanki.
            Dla mnie sprawa nauczycielki to osobny problem.
            Dla mnie winny są tylko i wyłącznie ci chłopcy, tak, włąsnie oni!
            I niech oni się obwiniają, i wstydza swojego zachowania.
            Nie ich rodzice, nie nauczyciele tylko 14-letni chłopcy, to nie dzieci, tylko
            chłopcy , widza co to stosunek, co to filmik porno, i nie ma ich co tłumaczyć.

            PS Do tej pani co pisała że Ania miała problemy rodzinne, to wiadomo że musiała
            mieć, bo mając takich rodziców, to ja tez bym miała. Tylko cóż za zbieg
            okoliczności że w tym dniu popełniła samobójstwo, och pech. A za chwilke pewnie
            przeczytam iż Ania stwierdziła że kumple zartowali, i ją to bawiło, a zabija się
            bo ma problemy rodzinne. takie małe mydlenie oczu.
            • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:07
              Marysiu ja nie sledze prasy, forum na bierzaco
              o klopotoach rodzinnych wiem z pracy(pech chce,ze jestem nauczycielka)
        • oxygen100 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 13:56
          A może gdyby nauczyciele zamiast wychodzić z klasy poświęcili ten czas na to, z
          > a co im płacą, nauczyliby m łodych ludzi więcej

          obawiam sie ze mogliby ten czas poswiecic na odpytanie polowy klasy i
          postawieniu wszystki pal. Moje lyceum z tradycjamy nie wychowywalo tylko
          uczylo. Jak ktos cos przeskrobal a nie daj Bog byl na cenzurowanym bo komus tam
          podpald jakas glupota (jakakolwiek nieszkodliwa spolecznie bzdura) mial
          przesrane do matury.Bo naszym obowiazkiem bylo poglebianie wiedzy. Mysle ze
          szkola przez te lata nie zmienila sie az tak bardzo
          • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:05
            Szkola w dzisiejszych czasach ma dwa glowne zadania :uczyc i jednoczesnie
            wychowywac.
            Bierze sie to z tego,ze tak na prawde rodzice nie maja czasu wychowywac swoich
            dzieci (z roznych powodow i przyczyn) i to spada na Nasze barki.
            Dzis mialam trudna rozmowe z matka 3 klasisty, ktora przyznala mi sie,ze nie ma
            czasu poswiecic dziecku odpowiedniej ilosci uwagi BO PRACUJE!!!!
            I tak jest,ze dzieci sa sbywane na boczny tor, zaniedbane moralnie i wynosza z
            domu takie a nie inne wartosci.
            Brak rodzicom konsekwencji, brak serca a kazda trudna sytuacja rozwiazuja
            pasem...
            Nauczyciel musi pracowac z takim "trudnym" dzieckiem i naprawde niezle sie
            napracowac, aby mu pomoc...
          • fasolinka6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:08
            Ktoś napisał, że nauczycielce nie przyszło do głowy co mogą robić pod jej nieobecność...no właśnie. A płacą jej za odpowiedzialność, chłopcom też nie przyszło do głowy, że ich bestialskie zachowanie doprowadzi do takich konsekwencji. Nie bronię tych zwyrodnialców tylko chcę zwrócić uwagę na współodpowiedzialność nauczyciela. Jeżeli pacjent umiera na stole operacyjnym, to nikt nie zastanawia się, że przecież mógł umrzeć w drodze do szpitala. Wtedy był w rękach fachowca specjalisty i on w danym momencie za pacjenta odpowiadał, tak jak w tym momencie Ania była pod opieką nauczycielea i on odpowiadał za jej bezpieczeństwo...-
            • fasolinka6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:13
              Oczywiście, że nauczyciele mają przechlapane z dzisiejszymi dziećmi, zaniedbanymi przez rodzicó, którzy goniĄ za pieniedzmi i wydaje im się, że to nauczyciele mają za nich wychowywać ich dzieci, ale jednak pod nioeobecność rodziców to oni je chronią i się ni,i opiekują i nie może być więcej takiej sytacji!!!!
              Mam nadzieję, że to bvędzie jakiś jeden pozytywny wniosek z całej beznadziejnej sytacji. Ja nie chcę aby moja córka pozostawała bez opieki nauczyciela.
              Chcę mieć pewność, że gdy jest na lekcji nic jej nie zagraża. Czy to dużo?
              • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:16
                Pewnie ze nauczyciel nie powinien opuscic klasy, ale w tej pracy zdarzaja sie i
                tez nieprzewidziane "wyjscia"


                Osobiscie jestem mlodym nauczycielem i nigdy nie zostawiam dzieci bez opieki
                (nawet do wc nie wychodze )podczas lekcji, zajec....

                Zastanaiwma sie jak moja praca bedzie wygladac za kilka lat? z jaka mlodzieza
                przyjdzie mi pracowac? skoro 6 latek jest wulgarny i dusi kolege a 9 latek
                ubliza nauczycielowi?
              • bea.bea Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:19
                i masz racje..smile)..
                ale w wielu szkolach..jest tak , ze nauczyciel wchodząc do klasy chciałby czuc
                sie bezpiecznie...i miec pewność , ze jemu nic nie zagraża...

                sama usłyszałam kiedyś od 7mio moze 8smio latka...."a co sie k..wa gapisz"...a
                gdyby ich było 7miu...

                i to nie zart z mojej strony , ale moze jeszcze w klasach jakiegoś ochroniarza z
                tyłu stawiac..smile))
                • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:22
                  bea dla mnie wulgarnosc, chamstwo u 6 latka czy 9 latka to normalka (jezeli
                  chodzi o moja prace)
                  staram sie jakos oddzialywac wychowawczo na te dzieci, ale wiele moich
                  kolezanek stuka sie w czolo...bo wiedza,ze to walka z wiatrakami

                  Nie odpuszczam i widze drobne sukcesy wychowawcze (naprawde b.male)
                  • bea.bea Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:24
                    może jestes swiatełkiem w tunelu...dziekuje ci..smile)
                • bea.bea Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:22
                  i jeszcze przyszło mi do glowy...ze patrząc na zachowania takich kolesi...nie
                  byłabym pewna bezpieczeństwa mojego dziecka , nawet w obecnosci nauczycielki....

                  5 ciu rozbiera dziewczyne, a 7miu nauczycielke...takie czasy chyba
                  • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:26
                    wiesz co? osobiscie w tamtym roku szkolnym bywal regularnie obrazana przez
                    ucznia z mojej szkoly
                    moje informacje do wychowawcy klasy, pedagoga czy dyrekcji nic nie pomogly
                    gowniarz na cale gardlo krzyczal za mna na osiedlu "o idzie ku.. ze
                    szkoly".....

                    udawalam ze nie slysze!!!! nie reagowalam
                    ktoregos razu nie wytrzymalam (na poczatku roku szkolnego) nie byl juz uczniem
                    SP a gimnazjum po kolejnym epitecie z jego strony podeszlam do niego i
                    powiedzialam,ze narobie mu nieprzyjemnosci w nowej szkole
                    pomoglo do dzis spokoj
                    • kotbehemot6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:30
                      no właśnie......jak patrzę na niektórych p,pożal się boze , pedagogów to niestey nie wiedza jak postępować z rozwydzrzonym gó..arstwe, a pozwalając na takie zachowania, sami sobie bat kręcimy, niedługo będziemy się bać wychodzić( co już się dzieje) bo wszyscy się boją zareagować
                • kotbehemot6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:25
                  a czemu nie wzięłaś za kołnierz tego 7 latka i nie zaprowadziłas do dyrektora i nie powiadomołaś rodziców????? Brak reakcji oznacza przywolenie, a samą przemową i że to nieładnie i nie wypada nieczęsto osiąga sie sukces
                  • joasiiik25 Re:kotbehemot6 26.10.06, 14:27
                    nie napisalam jak rozwiazalam ten problem (za duzo by pisac)
                    • kotbehemot6 Re:kotbehemot6 26.10.06, 14:30
                      mama nadzieję,że nie póściłaś tego płązem
                      • joasiiik25 Re:kotbehemot6 26.10.06, 14:33
                        Plazem nie puscilam bo jestem dosc srogim nauczycielem i stanowczym
                        dzieci wiedza,ze na wiele im pozwalam ale wiedza tez ze nie toleruje
                        negatywnych zachowan
                        nawet ostatnio slyszalam jak mowili miedzy soba " ta pani na powaznie wpisuje
                        uwagi"
                        bo wpisuje ....zawsze czekam na reakcje ze strony rodzicow
                        • kotbehemot6 Re:kotbehemot6 26.10.06, 14:35
                          Chylę czoła...żeby tak wszyscy postępowali.
                  • bea.bea Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:30
                    nie napisałam, ze nie zareagowałam..
                    • bea.bea Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:34
                      wprawdzie to temat na inna dyskusje...ale jeden mój znajomy tez zareagował
                      ...smile...i co usłyszał..smile
                      otóż bardzo kulturalna odpowiedz...my wiemy który jest pana samochód...tongue_out
                      • kotbehemot6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:36
                        od razu by sie dowiedział,ze cokolwiek sie stanie z moim samochodem to natycmiast dzwonie po Policje bo wiem kto to zrobił i teraz jego działka zeby nic sie samochodowi nie stało bo inaczej ....działa wiem z doświadczenia
                      • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:37
                        samochodu nie mam, dziecka pilnuje osobiscie....

                        jestem drobna odwazna kobieta...
                        • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:40
                          jeszcze jedno
                          kocham swoja prace i wszystko co robie to robie z powolania smile
                          mimo,iz czasami jest ciezko (dzis mialam ciezka rozmowe z jednym rodzicem) to z
                          checia ide do moich "rozrabiakow"
                        • kotbehemot6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:41
                          jeszcze raz Ci napiszę,że Cie podziwiam i też sie stram nie dawać przyzwolenia na chamstwo i krzywdzenie innych
                          • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:42
                            podziwiac mnie nie musisz. ale dzieki,ze doceniasz moja prace smilesmilesmile
                            zadko sie zdarza,ze rodzice doceniaja starania nauczyciela....
                            • kotbehemot6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:45
                              ej chuyba rodzice doceniają że nauczyciel WYCHOWUJE dzieci nawet gdy to boli ...przynajmniej w mojej miejscowości tak jest
                              • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:47
                                doceniaja? odnosze odwrotne wrazenie....ale to juz inny rozlegly temat
              • rita75 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:29
                > Mam nadzieję, że to bvędzie jakiś jeden pozytywny wniosek z całej
                beznadziejnej
                > sytacji. Ja nie chcę aby moja córka pozostawała bez opieki nauczyciela.

                wiec musisz jej zorganizowac opieke calodobową.
            • rita75 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:28
              Nie
              > bronię tych zwyrodnialców tylko chcę zwrócić uwagę na współodpowiedzialność na
              > uczyciela.

              Bredzisz, kolezanko.
    • monia145 To wina dyrektora... 26.10.06, 14:15
      Ja też nie pojmuję, jakim prawem nauczycielka wyszła z klasy- płacą jej
      przecież za efektywnie wypracowane godziny dydadktyczne. Apel, akademie czy
      inne pierdoły to się po lekcjach przygotowuje, jak młódź opuści szkołę.......
      Nie dziwię sie reakcji pana dyrektora- to za jego pozwoleniem nauczycielka
      opusciła klasę, a to on jest od dbania o dyscyplinę pracy i organizację. Teraz
      jak nic kontrola na łeb mu sie zwali to może następnym razem pięć razy się
      zastanowi........
      • joasia1234 Re: To wina dyrektora... 26.10.06, 14:22
        No właśnie. Taki głupi frazes, ale szkoła ma nie tylko uczyć, ale też
        wychowywać (jak jest w rzeczywistości to inna sprawa). Często to nawet nie jest
        kwestia tego, że rodzice nie mają czasu. Dzieci spędzają bardzo dużo czasu w
        szkole i dlatego rola nauczycieli jest tak ważna. Dlatego moim zdaniem w czasie
        lekcji nauczyciel ma siedzieć w klasie. I nie wyobrażam sobie, że nie reaguje,
        jeśli w klasie dzieje się coś złego. Szkoda, że w szkołach jest coraz gorzejsad
        • rita75 Re: To wina dyrektora... 26.10.06, 14:35
          Dlatego moim zdaniem w czasie
          >
          > lekcji nauczyciel ma siedzieć w klasie. I nie wyobrażam sobie, że nie
          reaguje,
          > jeśli w klasie dzieje się coś złego. Szkoda, że w szkołach jest coraz gorzejsad


          Powiem wiecej- nauczyciel MUSI byc w klasie, takie sa zalecenia. Uczniow nie
          mozna zostawic nawet na chwilę. Tylko jest jeden maly szkopul, nauczycielka nie
          zostawila klasy samowolnie, ale pod wplywem tzw. polecenia sluzbowego.
          • monia145 O właśnie! 26.10.06, 14:38
            Założę się, że pan dyrektor ma już kilka par gaci powalanych ze starchu, z tego
            powodu, ze ją zwolniłsmile)))
        • rebecca Re: To wina dyrektora... 26.10.06, 14:46
          Oczywiscie, ze nauczycielka nie powinna byla zostawiac klasy na 20 minut samej.
          Ale tez, kiedy dowiedziala sie, ze cos zaszlo podczas jej nieobecnosci (a nie
          wiedziala jak drastyczne bylo to zajscie) - zadzwonila do rodzicow Ani, zeby
          dowiedziec sie, czy mala dotarla do domu i zeby prosic ich, by zwrocili na nia
          uwage, bo koledzy jej dokuczali. Czyli: zauwazyla problem i starala sie, zeby
          zauwazyli go tez rodzice Ani. To nie wystarczylo, niestety, ale wydaje mi sie,
          ze nieczesto nauczyciele w takich sytuacjach reaguja.
          • joasiiik25 Re: To wina dyrektora... 26.10.06, 14:48
            dziewczyny!!!!!
            Kazdy nauczyciel jest innym czlowiekiem i inaczej patrzy na pewne sprawy
      • luxure A skąd winny jest Giertych i grupa 3mająca władzę 26.10.06, 14:44
        Dajcie ludzie spokój winni są rodzice, że tak wychowali gnojów że nia mają
        szacunku do innych. Obwinianie dyrektora, nauczycielkę czy wszystkich innych
        poza ODPOWIEDZIALNYMI ZA WYCHOWANIE jest śmieszne.
        • monia145 Re: A skąd winny jest Giertych i grupa 3mająca wł 26.10.06, 15:28
          Nauczyciele jak i rodzice winni są pośrednio tej sytuacji- jedni, że tak
          wychowali swoje dzieci, drudzy, że widać norma było zostawianie w tej szkole
          dzieci bez opieki na lekcji, bo jakos w pierwszy tego typu i do tego
          nieszczęśliwy przypadek nie wierzę.
          Winni bezpośredni to ci chłopcy i to oni poniosą prawne konsekwencje.
          • agastrusia Re: A skąd winny jest Giertych i grupa 3mająca wł 26.10.06, 16:07
            monia145 napisała:

            > Nauczyciele jak i rodzice winni są pośrednio tej sytuacji- jedni, że tak
            > wychowali swoje dzieci, drudzy, że widać norma było zostawianie w tej szkole
            > dzieci bez opieki na lekcji,

            Nie wiem do jakiej szkoły ty chodziłaś i do jakiej chodzą twoje dzieci ale
            opuszczanie zajęć przez nauczycieli jest normą w każdej jednej szkole na każdym
            poxiomie nauczania. To gimnazjum nie różni sie niczym od innych szkół.
            • monia145 Re: A skąd winny jest Giertych i grupa 3mająca wł 26.10.06, 16:15
              Wiesz, chodziłam do takiej samej, jak Tysmile
              I my i nauczyciele mielismy tylko wiecej szczęścia, niż w Gdańsku.
              Jak widzę nic się nie zmieniło.....
    • luxure Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 14:40
      A pamiętasz tego Pana od angielskiego bodajże (była afera w telewizji swego
      czasu), któremu gó..arze nakrecili filmik jak mu kosz na śmieci na łeb
      założyli i jeszcze inne akcje przy tej okazji. Też był w klasie podczas lekcji
      i powiedz mi, co mu z tego przyszło??
      I jeszcze jedno winy bym nie zrzucała na nauczyciela bo jak nie stało by sie to
      w czasie lekcji to może na przerwie albo po zajęciach....I co?? I klops bo nie
      byłoby winnego. No bo przecież nie dziecko...Prawda??
      Ktoś kiedyś na forum przedszkole zadał pytanie kto odpowiada za dziecko w
      przedszkolu I inny ktoś pięknie sobie zażartował że w przedszkolu -
      przedszkolanki, w szkole - nauczyciele, w domu i na podworku - państwo. Co
      jakby nie patrzeć kompletnie zdejmuje odpowiedzilność za wychowanie i
      zachowanie z rodziców. A tam przede wszystkim należałoby doszukiwać sie winy.
      ZPRAWIE ZAWSZE!!!
      • przepio Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 15:05
        Zawsze nam dyrektor powtarza, żeby nie wychodzić z lekcji... Pracuję w szkole
        średniej, więc uczniowie już powyżej 16 roku życia. Dzisiaj miałam dyżur przed
        pierwszą lekcją, parę minut przed dzwonkiem dowiaduję się,że 3 nauczycieli jest
        chora-a ja robię zastępstwa. Dyrekcji jeszcze nie ma. W tym momencie che mi się
        wyć-bo do cholery-mam się roztroić?? Zejdę z dyżuru-a jak się coś stanie, nie
        zrobię zastępstwa-to samo. Klasy też nie mogę zostawić przed salą. Nigdy nie
        zostawiłam klasy na 20 minut samej- nie biorę też dwóch klas, na jednej lekcji-
        mimo,że np nie ma innego nauczyciela. Po prostu się boję. Myślę,że nauczycielka
        miała przygotować ten cholerny apel-robiła to na lekcji, bo po-niewielu uczniów
        zostałoby do pomocy, czy na próbę-znam to z autopsji. Często nauczyciel nie ma
        możliwości zrobienia czegoś po lekcji. Tak na marginesie-miałam ostatnio
        awanturę, bo nie wyszłam do matki, która przyszła do mnie w czasie lekcji i
        musiała czekać 25 minut do dzwonka. Jej argument- no przecież tylko chciałam
        zapytać o oceny córki...
        • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 15:08
          wlasnie o tym pisalam "nieprzewidziane wyjscia"
        • mkolaczynska Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 15:30
          a nie możesz im zrobić np. wspólnej lekcji?
    • mam_to_w_nosie Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 15:26
      fasolinka6 napisała:

      > Trzeba powiedzieć jasno, winę ponosi nauczyciel, który zostawił dziecaki bez
      op
      > ieki. gdyby tam był, nie byłoby prawdopodobnie tragedi. Jak to mówią, okazja
      cz
      > yni złdzieja.

      No żżżeszszsz. Jasne, nauczycielka rozebrała i zgwałciła tę dziewczynkę. No
      nie mogę, miałam się nie odzywać ale nie wytrzymałam uncertain

      Tak, nauczycielka jest winna tego, że zostawiła uczniów bez opieki, jakby nic
      się w tym czasie nie stało, to też byłaby winna takowego zaniedbania. Ale
      tragedii tej dziewczyny, konkretnie gwałtu, winni są KOLEDZY a nie nauczycielka.

      Głupota ludzka nie zna granic, to tyl w temacie.
      • joasiiik25 Re: proste pytanie 26.10.06, 15:42
        Ile z Was rodzicow rozmawialo ze swoim dzieckiem o tym co sie stalo?
    • rychogruby Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 15:42
      a katecheta, co robi katecheta w tej szkole?
      • agastrusia a co on ma wspólnego 26.10.06, 16:03
        z całą sprawą?
      • idachoj Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 16:08
        Pozwólcie,że sie wtrącę.Też jestem nauczycielką i uważam,że winę ponoszą i
        dzieci,ich rodzice ,ale nauczycielka,która nie dopilnowała również.Niestety
        sama uczę w gimnazjum i wiem z autopsji ,że gimnazjaliści to najbardziej
        wulgarni i chamscy uczniowie.W domu nie mają wzorców, a rodzice całą
        odpowidzialność za ich zachowanie przenoszą na szkołę.Generalizuję
        oczywiście,ale taka jest rzeczywistość.
        • monia145 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 16:17
          Zgadzam się, że gimnazjaliści to najbardziej "wymagające" dzieci- jak by tego
          nie rozumiećsmile
      • nowabiala1 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 16:18
        A skad wiesz, czy ci zepsuci chlopcy chodza w ogole na religi e?
    • agastrusia Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 16:02
      Należałoby się zastanowić dlaczego nauczycielka miała jeszcze inne zajęcia niż
      lekcje? Może to wcale nie jej wina, że ma nadmiar obowiązków.
      • monia145 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 16:13
        Bo nauczyciel ma jeszcze inne zajęcia niż lekcjesmile
        Tylko ma tez 40-godzinny tydzien pracy, i uroczystości, apele, gazetki powinno
        przygotowywać się po lekcji. A nie w czasie lekcji. Wiem, że to teraz nie
        istotne-ale co uczniowie maja zapisane w zeszycie, jako temat lekcji?
        I abstarhujac od tematu- jesli taka sytuacja sie powtarza kilkakrotnie, to ja
        teraz wiem, skąd u mnie na lekcji pojawiająsie uczniowie z brakami z początku
        roku??????Dzieci, które miały jedną geografię od poczatku roku!" A bo proszę
        pani, naszego pana to ciągle nie ma, bo wychodzi na pogawędki do
        woźnego"....ciekawe co?
        Dyrektor jest organizatorem pracy szkoły i to on powinien wiedziec, że na
        lekcji realizuje się program a nie odrabia chałturę.Widać jak w tej szkole
        podchodzi się do obowiązków.


        Przyznaję, że cenię moją dyrektorkę za jej obowiązkowość i sumienność.
        Koleżanki tez przygotowują imrezy- ale robią to, kiedy są po zajęciach.
        • joasiiik25 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 16:17
          ktory nauczyciel ma 40 godz w tyg?
          ja mam 26 przedmiotowcy 18...
          • rita75 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 16:30
            > ktory nauczyciel ma 40 godz w tyg?
            > ja mam 26 przedmiotowcy 18...

            18 godzin dydaktycznych, pozostale 22 do dyspozycji dyrektora.
            • rita75 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 16:32
              >pozostale 22 do dyspozycji dyrektora.

              czyli dyrektor moze ci zlecic np prowadzenie zajec wyrownawczych, organizacje
              imprez itd. hyhyhy
          • fasolinka6 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 16:33
            Cieszę się, że jednak nie tylko ja jednak uważam, że pewną część odpowiedzialności ponosi nauczyciel. Nie piszę tego po to, aby obrazić uczucia nauczycieli, tylko zeby pokazać problem zbyt lekkiego traktowania przez NIeKTÓRYCH nauczycieli swoich obowiązków.
            Dzisiaj czytałam w gazecie jak jedna z uczennic pisze " dlaczego pani wyszła z klasy, nam nawet nie wolno w czasie lekcji z toalety skorzystać, bo nauczyciele powtarzają, że mamy na to czas na przerie, tymczasem sami często wychodzą w czasie lekcji bez jakichkolwiek tłumaczeń...."
            I w tym rzecz. Ja nie zwalniam z odpowiedzialności absolutnie tych chłopaków, rozumiem tylko mechanizmy stadne, które często wymykają się spod kontroli. Dziwi mnie co najwyżej postawa pozostałych uczniów, którzy tak na prawdę nie zrobili nic skutecznego aby sytuację przerwać.
            A nauczycielka skoro była na apelu, powinnabyła zabrać ze sobą klasę. I nie obchodzi mnie to, że mogło to stać się po lekcjach, fakty są takie, że stało się to na lekcji, na której nie było nauczyciela, mimo, że tam miał właśnie być.
          • monia145 Re: odpowiedzialność nauczyciela 26.10.06, 16:36
            To są godziny, którymi może zadysponować dyrektor i poprosić Cię o zrobienie
            np. gazetki- POZA GODZINAMI DYDAKTYCZNYMI. I to chyba jest najuczciwsze w
            stosunku do każdego- dziecko nie traci lekcji, Ty masz komfort bycia
            niezestresowaną osobą, że w czasie twojej nieobecności na lekcji dochodzi do
            jakiegos nieprzyjemnego incydentu.

            W poprzedniej wypowiedzi wykryłam swój błąd- powinno byc DO 40 godzin, więc
            może byc i 25smile
    • asia_i_p Re: odpowiedzialność nauczyciela 27.10.06, 14:12
      Nauczycielka wyszła z klasy za wiedzą i zgodą dyrektora. Przygotowywała albo
      prowadziła apel (raz podawali tak, raz tak). Jestem nauczycielką i wiem, że
      podwójne przydzielanie nauczycielom obowiązków nie jest rzadkie - tyle, że u
      nas najczęściej brało się klasę ze sobą na ten apel. Oczywiście nauczyciel ma
      prawo nie spełnić niezgodnego z prawem polecenia dyrekcji i tego powinien się
      trzymać. A co do jakości pracy nauczycieli, nie generalizujcie. Ja akurat się
      przykładałam, spóźniałam i wychodziłam z sali w naprawdę wyjątkowych
      sytuacjach,na dyżurach oblatywałam cały teren, łapałam palaczy, zgłaszałam
      dyrektorkom potłuczone butelki i inne zagrożenia dla bezpieczeństwa uczniów,
      na dyskotece krążyłam między salą a szatnią, na wycieczce liczyłam uczniów
      jakbym miała ciężką obsesję matematyczną i pół nocy latałam po ich pokojach. I
      nie narzekam, że jestem biedna, więc proszę ze mnie nie robić darmozjada za sam
      zawód.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka