Gość edziecko: guest
IP: *.*
10.07.01, 12:25
dziewczyny. Czuje jak lapie mnie depresja. Zle sie czuje, moj maz mnie denerwuje (skad ma wiedziec jak to jest jak sie wymiotuje, skoro nie jest w ciazy!), pogoda tragiczna. A ja? Samotnie dryfuje na okrecie, czytam forum, lzy mi kapia, popijam coca-cole (mam to gdzies, ze nie wolno). Wlasnie zmierzylam sobie cisnienie: 90/50. Az dziwnie, ze funkcjonuje! Moj lekarz to jakis idiota! Zawsze twierdzi, ze wszystko jest ok, ciekawe na jakiej podstawie. 11 tydzien- a ja tylko raz bylam na badaniach, tylko raz mierzyl mi cisnienie. Nie zapisal nawet kwasu foliowego, sama o tym pamietalam! W banku dlugi, musze sie wyprowadzic z wynajmowanego mieszkania. Wpadlismy na genialny pomysl, ze bedziemy sie budowac! Co za paranoja. A pozniej splacac kredyt przez 15 lat. Hmm, to postanowione. MOj szanowny malzonek nie interesuje sie tym, ile co kosztuje. Gdyby nie ja, umarlibysmy z glodu. AAAAAAAAAAAA. Krzyczec mi sie chce. W dodatku rzucilam palenie (ciaza) i wszystko dodatkowo mnie wkurza.Dziewczyny. Czy ja jestem nienormalna?