IP: *.* 19.07.01, 14:15
Cześć dziewczyny!Mam 28 lat, 9-miesięczną córeczkę i... nadżerkę:-))) Zawsze byłam przewrażliwiona na punkcie zdrowia więc i regularne wizyty u ginekologa należały do normalności. Jeszcze w lutym było ok, a teraz lekarka stwierdziła u mnie nadżerkę. Poleciła wymrażanie bo podobno leczenie farmakologiczne jest drogie, długotrwałe i nie daje 100% pewności. Trochę się zmartwiłam, więc proszę napiszcie co wiecie na ten temat, może się pocieszę:-)))Pozdrawiam. Magda
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: nadżerka IP: *.* 19.07.01, 14:24
      Magdaleno!Dosć dużo ciekawych informacji znajdziesz na ten temat w starych postach:antykoncepcja i nadżerka. Polecam.Leczenie farmakologiczne nie jest aż takie drogie a nawet chyba tańsze niż wymrażanie (ok. 200-300zł). Pozatym skoro chodzisz reguralnie do ginekologa to z mojego pkt-u widzenia farmakologia ma u ciebie spore szanse powodzenia, bo nadżerka jest krótko więc chyba stosunkowo mała, tak mi się wydaje. Ja 3 tygodnie temu miałam usuwaną nadżerkę (leki nie pomogły) ale ginekolog mi powiedział że wymraża się stosunkowo duże zmiany, mniejsze raczej się usuwa i wypala. W gabinecie któym byłam lekarz stosuje i wypalanie i wymrażanie o ile farmakologia nie pomogła. I jeszcze jedna rzecz spodobała mi się w tym gabinecie-jednorazowe rozwieracze (nie wiem jak to się fachowo nazywa). Aha podczas usuwania nadżerki miałam znieczulenie nic nie czułam (sama chciałam bo należę do mało odpornych na ból). Nie zamartwiaj się Magda, zrób porządek z tą nadżerką i miej to za sobą!PozdrawiamMartaP
      • Gość: guest Re: nadżerka IP: *.* 20.07.01, 07:46
        Natomiast moja lekarka powiedziała, że wypala się jeszcze tylko w krajach trzeciego świata i w Polsce, że ten sposób już dawno nie jest praktykowany przez "postępowych lekarzy". Dziękuję za zwrócenie mi uwagi na stare posty.Pozdrawiam. Magda
    • Gość: guest Re: nadżerka IP: *.* 19.07.01, 14:26
      Nie martw się to sie leczy.ja miałam nadżerke po porodzie (i kilka innych atrakcji też).Ginekolog potraktował mnie solkogynem, takie chemiczne świństwo, działa kontaktowo - miałam dwa zabiegi - za pierwszyma razem bolało jak przy okresie, za drugim wcale.Wyleczył mnie na amen. Prądem potraktować bym sie nie dała, a zimnem? czemy nie, podobno tez jest skuteczne. Trzymam kciuki - Ulka, fanka medycyny.
    • Gość: guest Re: nadżerka IP: *.* 19.07.01, 20:57
      Magdaleno! A jaki jest wynik cytologii? Ja też mam nadżerkę ale cytologia II bez stanów zapalnych więc ok? Mój lekarz powiedział że jeśli nic mi nie dolega to do zobaczenia za rok. Jednak pójdę sama do niego bo niechcę czekać z założonymi rękoma aż te stany się potworzą, chyba mogę się leczyć farmakologicznie?
      • Gość: guest Re: nadżerka IP: *.* 19.07.01, 21:08
        Beatko!Wyniku cytologii nie znam, bo na to się czeka i lekarka mnie poinformuje w poniedziałek, bo wtedy mam się jeszcze z nią skontaktować. Teraz to i ja sobie przypominam, że wspomniała, że zobaczy jeszcze wyniki cytologii, więc pewnie jeszcze nic nie wiadomo. W związku z tą nadżerką nie mam żadnych dolegliwości, a poszłam do lekarza kontrolnie. Nia mam żadnych bóli, plamień ani nic takiego, a fakt że w lutym było jeszcze ok, chyba przemawia na moją korzyść. Dzieki za wszystkie odpowiedzi. W babskim gronie dobrze się pożalić:-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka